Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wódka "gruszkowa" słowacka gdzieś w Warszawie ?

251 views
Skip to first unread message

.

unread,
Feb 5, 2011, 2:15:40 PM2/5/11
to
Czy w Warszawie da się kupić wódkę o smaku gruszkowym którą smakowałem na
Słowacji ?:)?
Chodzi o tą konkretną wódeczkę nie pamiętam czy była to słowacka czy czeska
wódeczka ale była rewelacyjna.

rafikx

unread,
Feb 5, 2011, 6:11:06 PM2/5/11
to
W dniu 2011-02-05 20:15, . pisze:
> Czy w Warszawie da si� kupi� w�dk� o smaku gruszkowym kt�r� smakowa�em
> na S�owacji ?:)?
> Chodzi o t� konkretn� w�deczk� nie pami�tam czy by�a to s�owacka czy
> czeska w�deczka ale by�a rewelacyjna.


Destylat�w gruszkowych oraz innych owocowych na S�owacji, W�grzech czy w
Czechach jest na p�czki. Co najmniej tyle, ile jest lokalnych wytw�rc�w
alkoholi. A tych jest od metra, poniewaďż˝ w normalnych krajach nie
obowi�zuj� chore przepisy monopolu spirytusowego.

A tak swoj� drog�, to destylat�w tych w W-wie i w og�le w Polsce raczej
nie widywa�em. Po butl� rumu tuzemskiego trzeba brykn�� par� metr�w za
granic� PL, cho� �mierdz�cych wyrob�w karaibskich na p�kach ile dusza
zapragnie.


R.

Wojciech Skrzypinski

unread,
Feb 6, 2011, 5:48:24 AM2/6/11
to
W dniu 2011-02-06 00:11, rafikx pisze:

/ciach.../

> A tak swoją drogą, to destylatów tych w W-wie i w ogóle w Polsce raczej
> nie widywałem. Po butlę rumu tuzemskiego trzeba bryknąć parę metrów za
> granicę PL, choć śmierdzących wyrobów karaibskich na półkach ile dusza
> zapragnie.

A tuzemsky to niby rarytas ? Ja wiem, ze jest darzony sentymentem
(szczegolnie przez starsze pokolenia, tak jak Lentilky przez nieco
mlodsze), ale jesli dobrze pamietam to nawet UE zakazala nazywac te
perfumowana buraczana bejce rumem :)

W.

rafikx

unread,
Feb 6, 2011, 8:37:29 AM2/6/11
to
W dniu 2011-02-06 11:48, Wojciech Skrzypinski pisze:

> W dniu 2011-02-06 00:11, rafikx pisze:
>
> A tuzemsky to niby rarytas ?

Tuzemsky znaczy nic innego jak "tutejszy", "nasz własny", "rodzimy", nie
jest marką rumu. W tej chwili u mnie stoją ze trzy rodzaje rumu
tuzemskiego (jakiś Bożkov, ze dwa inne słowackie). Z bejcą to ma
niewiele wspólnego i widać, żeś nie pił porządnego tuzemskiego (chyba,
że trafiłeś na taki przez ślązaków cieszyńskich w szopie pędzony).
A unia to może sobie zakazywać. Tradycja rumu tuzemskiego jest starsza
niż idea pierwszej unii, a więc Austro-Węgier, więc wszelkie działania
zakazowe skazane są z góry na porażkę :).


R.

Konrad Brywczyński

unread,
Feb 6, 2011, 10:53:06 AM2/6/11
to
W dniu 06.02.2011 11:48, Wojciech Skrzypinski pisze:

>
> A tuzemsky to niby rarytas ? Ja wiem, ze jest darzony sentymentem
> (szczegolnie przez starsze pokolenia, tak jak Lentilky przez nieco
> mlodsze), ale jesli dobrze pamietam to nawet UE zakazala nazywac te
> perfumowana buraczana bejce rumem :)

Tuzemsky to tłumaczenie austriackiego Inlaender Rum, który ma ściśle
określone proporcje (ile rumu prawdziwego, a ile dodatków "miejscowych".
Rarytas żaden, ale nie jest też to bejca.

Konrad Brywczyński

unread,
Feb 6, 2011, 10:54:31 AM2/6/11
to
W dniu 05.02.2011 20:15, . pisze:

> Czy w Warszawie da się kupić wódkę o smaku gruszkowym którą smakowałem
> na Słowacji ?:)?

Słowackich nie ma, ale różne destylaty owocowe można kupić w
lepsiejszych sklepach z winem i alkoholami, zarówno w tych w centrach
handlowych, jak i u np. Mielżyńskiego.

Maciek Babcia

unread,
Feb 6, 2011, 3:13:57 PM2/6/11
to
Dnia 2011-02-05, o godz. 20:15:40
" ."
<nie...@meila.pl> napisał(a):

Destylatów owocowych w Czechach i na Słowacji jest co niemiara. A w
Polsce od paru miesięcy spotykam w normalnych sklepach monopolowych
gruszkówkę Jelinka.

Zdrówko

Maciek Babcia

unread,
Feb 6, 2011, 3:23:08 PM2/6/11
to
Dnia 2011-02-06, o godz. 00:11:06
rafikx <raf...@gazeta.pl> napisał(a):

> A tak swoją drogą, to destylatów tych w W-wie i w ogóle w Polsce
> raczej nie widywałem. Po butlę rumu tuzemskiego trzeba bryknąć parę
> metrów za granicę PL, choć śmierdzących wyrobów karaibskich na
> półkach ile dusza zapragnie.

Cóż - jeśli uważasz czeski wynalazek z odpad‎ów z buraków cukrowych
zaprawianych chemią za lepszy od prawdziwego rumu z trzciny to Twoja
sprawa. Ale to tak jakby twierdzić że "jabol" z wody, spirytusu i
ekstraktów smakowo-zapachowych jest lepszy od wina gronowego. Co
zresztą akurat celnie (jak rzadko) oceniała EU gdzie nazwa rum jest
zastrzeżona dla destylatu z trzciny cukrowej a nie z buraków. Szukaj po
nazwie "um" lub "tuzemak". "Rum tuzemsky" to po polsku mniej wiecej
"rum miejscowy" - taka podróba niz z rumem nei mająca wspólnego. Coś
jak oscypek warmiński. ;-)

Zdrówko

Maciek Babcia

unread,
Feb 6, 2011, 3:27:54 PM2/6/11
to
/nia 2011-02-06, o godz. 14:37:29
rafikx <raf...@gazeta.pl> napisał(a):

> Tuzemsky znaczy nic innego jak "tutejszy", "nasz własny", "rodzimy",
> nie jest marką rumu. W tej chwili u mnie stoją ze trzy rodzaje rumu
> tuzemskiego (jakiś Bożkov, ze dwa inne słowackie). Z bejcą to ma
> niewiele wspólnego i widać, żeś nie pił porządnego tuzemskiego
> (chyba, że trafiłeś na taki przez ślązaków cieszyńskich w szopie
> pędzony). A unia to może sobie zakazywać. Tradycja rumu tuzemskiego
> jest starsza niż idea pierwszej unii, a więc Austro-Węgier, więc
> wszelkie działania zakazowe skazane są z góry na porażkę :).

C. u K. monarchii do czechosłowackiej berbeluchy z buraków dla
niepoznaki rumem nazwanej nie mieszaj bo wtedy piło się prawdziwy rum a
nie wynalazek socjalistycznej myśli gorzelniczej. Sami piękny wkład w
te wynalazki mamy - mieszankę podłego spirytusu, wody i domieszki
spleśniałych jabłek też u nas winem nazywano. Czesi chociaż mają niezłe
morawskie a Słowacja to całkiem inna bajka bo to kraj z kręgu winnego o
czym mało kto w Polsce pamięta.

Zdrówko

rafikx

unread,
Feb 6, 2011, 4:09:28 PM2/6/11
to
W dniu 2011-02-06 21:13, Maciek Babcia Dobosz pisze:

> Dnia 2011-02-05, o godz. 20:15:40
> " ."
>
>
> Destylat�w owocowych w Czechach i na S�owacji jest co niemiara. A w
> Polsce od paru miesi�cy spotykam w normalnych sklepach monopolowych
> gruszk�wk� Jelinka.
>
>

Lat temu kilka naby�em w delikatesach na Solidarno�ci �liwowic� Jelinka.
Od tamtej pory nie mog� si� w PL w og�le spotkac z wyrobami tej firmy.

R.

bo...@nano.pl

unread,
Feb 7, 2011, 2:22:13 AM2/7/11
to

Idąc od Placu Krasińskiego w kierunku Barbakanu ulicą Długą po lewej
stronie jest sklepik z alkoholami dziwnymi.

--
wer <",,)~~
http://szumofob.eu

Maciek Babcia

unread,
Feb 7, 2011, 4:02:01 AM2/7/11
to
Dnia 2011-02-06, o godz. 22:09:28
rafikx <raf...@gazeta.pl> napisał(a):

> W dniu 2011-02-06 21:13, Maciek Babcia Dobosz pisze:
> > Dnia 2011-02-05, o godz. 20:15:40
> > " ."
> >
> >

> > Destylatów owocowych w Czechach i na Słowacji jest co niemiara. A w
> > Polsce od paru miesięcy spotykam w normalnych sklepach monopolowych
> > gruszkówkę Jelinka.
> >
> >
>
> Lat temu kilka nabyłem w delikatesach na Solidarności śliwowicę
> Jelinka. Od tamtej pory nie mogę się w PL w ogóle spotkac z wyrobami
> tej firmy.

W sklepie o szumnej nazwie "Delikatesy" na KEN przy północnym wyjściu
ze stacji metra Kabaty jest w ciągłej sprzedaży "Morawska Śliwka -
wyrób spirytusowy" Jelinka. Jak dla mnie za bardzo perfumowana. Importer
to BARTEX-Bartol sp.j., Paproć 111, 64-300 Nowy Tomyśl jak głosi
etykieta. Skład: alkohol etylowy, destylat śliwkowy. Dane przepisąłem z
fotki etykiety. Cena to ZTCP to ~26-27PLN.

Zdrówko

gornik

unread,
Feb 7, 2011, 4:52:56 AM2/7/11
to
Osoba zwana Konrad Brywczy�ski <kon...@nospam.nospam> napisa�a:

>W dniu 06.02.2011 11:48, Wojciech Skrzypinski pisze:
>>
>> A tuzemsky to niby rarytas ? Ja wiem, ze jest darzony sentymentem
>> (szczegolnie przez starsze pokolenia, tak jak Lentilky przez nieco
>> mlodsze), ale jesli dobrze pamietam to nawet UE zakazala nazywac te
>> perfumowana buraczana bejce rumem :)
>

>Tuzemsky to t�umaczenie austriackiego Inlaender Rum, kt�ry ma �ci�le
>okre�lone proporcje (ile rumu prawdziwego, a ile dodatk�w "miejscowych".
>Rarytas �aden, ale nie jest te� to bejca.

Niestety musz� Ci� zmatrwi�, ale w tych "Tuzemsky'ch", kt�re obecnie
sprzedaj� na S�owacji, prawdziwego rumu nie u�wiadczysz. W zesz�ym roku
przywioz�em sobie zapas i z ciekawo�ci poczyta�em etykiety. We wszystkich
ten sam sk�ad: spirytus, woda, barwnik, aromat + czasem jaka� jeszcze inna
chemia.
Co nie zmienia tego, �e mi smakuj� :)

Pozdrawiam
--
G�rnik | "Wi�c kim�e w ko�cu jeste� ?
mail-to(rot13): | - Jam cz�ci� tej si�y
ar...@revqnahf.bet | kt�ra wiecznie z�a pragn�c
www.eridanus.org | wiecznie czyni dobro." (J.W.Goethe "Faust")

Konrad Brywczyński

unread,
Feb 7, 2011, 5:18:29 AM2/7/11
to
W dniu 2011-02-07 10:52, gornik pisze:
>
> Niestety muszę Cię zmatrwić, ale w tych "Tuzemsky'ch", które obecnie
> sprzedają na Słowacji, prawdziwego rumu nie uświadczysz. W zeszłym roku
> przywiozłem sobie zapas i z ciekawości poczytałem etykiety. We wszystkich
> ten sam skład: spirytus, woda, barwnik, aromat + czasem jakaś jeszcze inna
> chemia.

błe...

Michal Jankowski

unread,
Feb 7, 2011, 7:00:46 AM2/7/11
to
Maciek "Babcia" Dobosz <bab...@jewish.org.pl> writes:

> W sklepie o szumnej nazwie "Delikatesy" na KEN przy północnym wyjściu
> ze stacji metra Kabaty jest w ciągłej sprzedaży "Morawska Śliwka -
> wyrób spirytusowy" Jelinka. Jak dla mnie za bardzo perfumowana. Importer
> to BARTEX-Bartol sp.j., Paproć 111, 64-300 Nowy Tomyśl jak głosi
> etykieta. Skład: alkohol etylowy, destylat śliwkowy. Dane przepisąłem z

No ale raczej nie chodzi o spirytus z ziemniakow, do ktorego dolano
ekstraktu ze sliwek, tylko o wodke pedzona ze sliwek/gruszek jako
takich...

MJ

bo...@nano.pl

unread,
Feb 7, 2011, 7:32:47 AM2/7/11
to

Optymista, najtańszy jest spirytus z kukurydzy, do tego się robi dolewki.

Maciek Babcia

unread,
Feb 7, 2011, 7:46:45 AM2/7/11
to
Dnia 2011-02-07, o godz. 13:00:46
Michal Jankowski <mic...@fuw.edu.pl> napisał(a):

> No ale raczej nie chodzi o spirytus z ziemniakow, do ktorego dolano
> ekstraktu ze sliwek, tylko o wodke pedzona ze sliwek/gruszek jako
> takich...

W tym przypadku grom go wie ale bo: s"kład: alkohol etylowy, destylat
śliwkowy". Składniki oddzielone przecinkiem. Jak znam ciut to co Czesi
potrafią robić z mocnymi alkoholami to śliwowica raczej toto nie
jest. ;-) Dlatego między innymi u nich unikam raczej alkoholi mocnym
skupiając się na winie i piwie. Za duże ryzyko trafienia perfumowanego
świństwa w tanim segmencie oferty.

Zdrówko

Michal Jankowski

unread,
Feb 7, 2011, 8:30:21 AM2/7/11
to
Maciek "Babcia" Dobosz <bab...@jewish.org.pl> writes:

> Dnia 2011-02-07, o godz. 13:00:46
> Michal Jankowski <mic...@fuw.edu.pl> napisał(a):
>> No ale raczej nie chodzi o spirytus z ziemniakow, do ktorego dolano
>> ekstraktu ze sliwek, tylko o wodke pedzona ze sliwek/gruszek jako
>> takich...
>
> W tym przypadku grom go wie ale bo: s"kład: alkohol etylowy, destylat
> śliwkowy". Składniki oddzielone przecinkiem. Jak znam ciut to co Czesi

No wlasnie. Glownym skladnikiem jest spirutus z ziemniakow/kukurydzy.

MJ

Mario

unread,
Feb 7, 2011, 4:12:37 PM2/7/11
to
W dniu 2011-02-07 10:02, Maciek Babcia Dobosz pisze:

> Dnia 2011-02-06, o godz. 22:09:28
> rafikx<raf...@gazeta.pl> napisał(a):
>
>> W dniu 2011-02-06 21:13, Maciek Babcia Dobosz pisze:
>>> Dnia 2011-02-05, o godz. 20:15:40
>>> " ."
>>>
>>>
>>> Destylatów owocowych w Czechach i na Słowacji jest co niemiara. A w
>>> Polsce od paru miesięcy spotykam w normalnych sklepach monopolowych
>>> gruszkówkę Jelinka.
>>>
>>>
>>
>> Lat temu kilka nabyłem w delikatesach na Solidarności śliwowicę
>> Jelinka. Od tamtej pory nie mogę się w PL w ogóle spotkac z wyrobami
>> tej firmy.
>
> W sklepie o szumnej nazwie "Delikatesy" na KEN przy północnym wyjściu
> ze stacji metra Kabaty jest w ciągłej sprzedaży "Morawska Śliwka -
> wyrób spirytusowy" Jelinka. Jak dla mnie za bardzo perfumowana.

a fuj,
to lepiej zrobić swoją :-)

pozdrawiam
mario

Adam Płaszczyca

unread,
Feb 7, 2011, 5:12:24 PM2/7/11
to
Dnia Mon, 07 Feb 2011 10:52:56 +0100, gornik napisał(a):

> Niestety muszę Cię zmatrwić, ale w tych "Tuzemsky'ch", które obecnie
> sprzedają na Słowacji, prawdziwego rumu nie uświadczysz. W zeszłym roku

> przywiozłem sobie zapas i z ciekawości poczytałem etykiety. We wszystkich
> ten sam skład: spirytus, woda, barwnik, aromat + czasem jakaś jeszcze inna
> chemia.

Nigdy nie było inaczej.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ Kęszyca Leśna 51/9, 66-305 Keszyca Leśna
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/

Adam Płaszczyca

unread,
Feb 7, 2011, 5:13:52 PM2/7/11
to
Dnia Mon, 07 Feb 2011 14:30:21 +0100, Michal Jankowski napisał(a):

>> W tym przypadku grom go wie ale bo: s"kład: alkohol etylowy, destylat
>> śliwkowy". Składniki oddzielone przecinkiem. Jak znam ciut to co Czesi
>
> No wlasnie. Glownym skladnikiem jest spirutus z ziemniakow/kukurydzy.

Aczkolwiek to jest efekt dolnej półki. I w .sk jak i .cz mozna kupić, tylko
że za nieco większe pieniądze śliwowicą - czyli 'pravy slivkovy destilat'.

0 new messages