A jak myślisz?
Słyszałem o weselu, gdzie pan młody dostał motocykl w prezencie ślubnym,
próbował go, więc goście od razu na pogrzeb zostali.
--
Pinio
-------------
Tu się, psia nędza, nikt nie oszczędza,
odpoczniesz w pracy...
-----------
Zaręczyłeś się, czy co?
puchaty
--
Kempes :-(((((((((((((
ps. a teraz odpal google, wpisz "urban legends".....
--
Pozdrawiam!
Krzysiek zwany Blondi
Biala Univega Alpina 550
Sprawa ta opisana jest w jednej z części tego art. http://tiny.pl/ltf
Może zaczniemy produkować takie historie...
Np., że widziano w kolejce SKM, jak wybuch baterii w komórce urwał facetowi
głowę, jakas przerażona pasażerka pociągnęła za hamulec bezpieczeństwa i
siła bezwładu rzuciła konduktora na parasol jednej pasażerki, konduktor
został przebity na wylot. Wszyscy pasażerowie poczuli, że baterie w ich
telefonach niebezpiecznie się rozgrzały, dlatego ne można rozmawiać przez
komórki w SKM. Jakies pole powstaje czy coś. Mozna wyleciec w powietrze.
Żeby to pole rozładować zaleca się rozmawiac przy otwartych drzwiach. itd.
itp.
Oj... zdziwilbys sie ile jest dziwow na swiecie :o)
Ot chociazby napis na skrzynkach elektrycznych "Baczność! Wysokie napięcie"
ma swoje uzasadnienie w rzeczywistości, a tak beznadziejnie głupio brzmi...
--
Pozdrowionka
Kempes
>Oj... zdziwilbys sie ile jest dziwow na swiecie :o)
>Ot chociazby napis na skrzynkach elektrycznych "Baczność! Wysokie napięcie"
>ma swoje uzasadnienie w rzeczywistości, a tak beznadziejnie głupio brzmi...
znaczy co? kiedys ktos otwieral taka skrzynke na "spocznij"? :)
--
Foka
napiecie krokowe ifaik.
--
"Bez klapsa psujesz bachora"
LOBO
gg #2070211
Stary jak nie masz zielonego poejcia to sie nie odzywaj.
Tragedia ta miala neistety miejsce w rzeczywistosci.
Swiadkiem tego zdarzenia jest przyjaciolka matki mojego bardzo dobrego kolgi
ktorej sni sie to pewnie do dzisiaj
--
alan [at] poczta [dot] neostrada [dot] pl
GG: 3265146 | ICQ: 53767178 | GSM: +48 501800741
"Life is brutal, full of zasadzkas and sometimes you get kopas w dupas"
dlatego napisali "bacznosc!", czyli:
"jesli chcesz w przyszlosci zostac ojcem to trzymaj nogi razem!"
:)
podaj linka,
jak nie ma tego w internecie to ...to nieprawda!
;)
--
Kto szuka, ten musi się liczyć z tym, że znajdzie.
Katalita
Idac sobie ulica z pieskiem w deszczowy wieczor jakis rok temu omal mnie nie
porazil prad przez dekielek na slupie od lampy ulicznej (metal). Najlepsze
ze walnelo dokladnie w momencie jak przechdozilem obok...
hahaha... polecam wybrać się na wydział elektryczny na PG i popytać speców o
napięcie krokowe (Popey o tym juz pisał) :o)
aleś wtopiła... e-Darwin w grobie się przewraca :-P
--
Pozdrowionka
Kempes
Znaczy się burza była? ŁaaaŁ! Toś miał szczęście...
--
Pozdrowionka
Kempes
naturalnych piorunow raczej nie bylo;
Alan napisal, ze padal deszcz i prad wydostal sie przez dekielek;
ciezko mi w to uwierzyc, ale...
Ja zrozumiałem "walnelo" jako strzał pioruna w słup, a nie jako typowe
porażenie prądem.
Najważniejsze, że żyje tylko... troszkę pewnie w nocy świeci ;-)
--
Pozdrowionka
Kempes
A wiesz mnie też coś takiego mówił znajoma siostry teściowej kuzynki mojego
kolegi z pracy, musi to być trzeci rodzaj prawdy (sa trzy rodzaje, prowda,
tyż prowda i gówno prowda).
nie tylko na tym wydziale, ale
hahah aleś wtopił :) - nieśmiało zauważę, iż w poście na ktory
odpowiadałam nie ma w nim wzmianki o napięciu krokowym, polecam udać się
do googli i upewnić się którego postu dotyczyła odp
Jednocześnie meaculpa za brak cytowania bądź odnośnika, co sama ganię
surowo - to był 1 i ostatni raz
Kasia, co i gniazdko wtyczkowe wymieni a przeżyje
Podałem małą ciekawostkę jak to zwykły napis dla osób nie znających temat
może być absurdalnie głupi ze względu na ich niewiedzę zagadnienia, a w tym
wypadku dla osób znających tematykę od razu wiadomo, że chodzi o napięcie
krokowe :o)
ja sie przyznam do tego, że ostatnio jak tłumaczyłem to i owo koleżance
pewnej z obsługi komputera i jego działania to słuchała mnie jak świnia
grzmotu no więc ona na odczepnego zapytala się mnie "a wiesz co to jest
podkład rozświetlający?" i z kolei ja jej słuchałem jak świnia grzmotu ale
mnie troszkę rozświetliło :-]
> Jednocześnie meaculpa za brak cytowania bądź odnośnika, co sama ganię
> surowo - to był 1 i ostatni raz
zawsze tak wszystkich ganiasz? ;-)
> Kasia, co i gniazdko wtyczkowe wymieni a przeżyje
--
Pozdrowionka
Kempes (co to miło wspomina laborki z TWN (Techniki Wysokich Napięć)
:-) )
> zawsze tak wszystkich ganiasz? ;-)
('tak' - znaczy tak, jak siebie, czy tak, jak resztę :P - ?? bo nie
wiem z którego się tłumaczyć)
za krytykę po nisłusznym argumencie - zwykle zawsze :)
dodatkowo, bywa też, że ganiam, jeśli się mnie gania :)
i odsyła na PG jeszce raz - chcesz ty moją zastawkę zreprować po takim
poście?
-> b-e-rek :p
> Idac sobie ulica z pieskiem w deszczowy wieczor jakis rok temu omal
> mnie nie porazil prad przez dekielek na slupie od lampy ulicznej
> (metal). Najlepsze ze walnelo dokladnie w momencie jak przechdozilem
> obok...
Nie wierzę... Prąd ? z pieskiem szedł ? ULICĄ ???
No i co Ty robiłeś wewnątrz lampy ulicznej (znaczy za dekielkiem) ??
;)))))
P,NMSP
pozdrawiam
M
> naturalnych piorunow raczej nie bylo;
> Alan napisal, ze padal deszcz i prad wydostal sie przez dekielek;
>
> ciezko mi w to uwierzyc, ale...
Dokladnie.
Uwierzyl bys :) ja kbys wiedzial jak ta lampa jest regularnie dewastowana...
Wlasnie burzy nie bylo, tylko mokro bylo i kropil deszcz. Najwyrazniej cos
sie tam zwieralo na przewodach i akurat wyladowanie nastapilo w momencie gdy
przechodzlem z kolega obok...
> podaj linka,
> jak nie ma tego w internecie to ...to nieprawda!
> ;)
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34973,2333308.html
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=17023385&a=17023385
I teraz to juz jestem skolowany....
> Nie wierzę... Prąd ? z pieskiem szedł ? ULICĄ ???
> No i co Ty robiłeś wewnątrz lampy ulicznej (znaczy za dekielkiem) ??
> ;)))))
>
> P,NMSP
Co jak co, moze nie ubralem tego w slowa najlepiej ale widze ze kolega ma
problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Zastawkę? To takie małe filiżaneczki i spodeczki, którymi rzucasz jak się
złościsz? :o)
> -> b-e-rek :p
Że też nogi Cię od ganiania nie bolą... :-P
--
Pozdrowionka
Kempes [bere(k/t)]
> Zastawkę?
> To takie małe filiżaneczki i spodeczki, którymi rzucasz jak się
> złościsz? :o)
taki mały samochodzik
jak się złoszczę robię mu crashtesty :)
(filiżankami nie rzucam - jakimi filiżankami? :D)
> Że też nogi Cię od ganiania nie bolą... :-P
zuośliwcze he he
ty już tam nie udarzaj w stół :D
:D