Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Moze znajdzie sie ktos z VI LO w Gdyni?

897 views
Skip to first unread message

Berlin

unread,
Sep 23, 1998, 3:00:00 AM9/23/98
to
Sorki za ten poprzedni list, ale kolega wcisnal enter i poszlo :(

No wiec,
Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...


Morp][euZZ

+=================================================+
+ TPSA - We'll never stop livin' diz way
+
+ irc:Morpheuzz/morph/berlin icq: 5602154
+
+ PG ETI RULEZZ
+
+=================================================+

Gisbourne

unread,
Sep 23, 1998, 3:00:00 AM9/23/98
to
Berlin wrote:
>
> Sorki za ten poprzedni list, ale kolega wcisnal enter i poszlo :(
>
> No wiec,
> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...
>

Chodzilem, extra buda!
Nigdzie nie znajdziesz takich klimatow jak tam.
Jesli chodzi o strone "naukowa" to jak trafisz do
klasy gdzie matmy uczy Hofman (to kobita), to sie
nameczysz, ale potem jestes wymiataczem - naprawde warto.
Gegra z Tomczyk to swietna zabawa, kobieta sypie takie
texty, ze wymiekasz. Ale wychowala tylu olimpijczykow, ze bol.

Gisbourne
------------------------------------------------------
Strona Arki Gdynia: http://www.kki.net.pl/~mzks/
E-Mail: gisb...@kki.net.pl
------------------------------------------------------

Marzena

unread,
Sep 23, 1998, 3:00:00 AM9/23/98
to

>> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
>> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...
>>
>
>Chodzilem, extra buda!
>Nigdzie nie znajdziesz takich klimatow jak tam.
>Jesli chodzi o strone "naukowa" to jak trafisz do
>klasy gdzie matmy uczy Hofman (to kobita), to sie
>nameczysz, ale potem jestes wymiataczem - naprawde warto.
>Gegra z Tomczyk to swietna zabawa, kobieta sypie takie
>texty, ze wymiekasz. Ale wychowala tylu olimpijczykow, ze bol.

/me takze skonczyla ta szkole.. tyle, ze '91, wiec moze teraz sie
co nieco zmienilo ;)
Ale faktycznie... troche trzeba dac z siebie, rezultaty gwarantowane -
po takich kobietach jak Hofmanka, Tomczyca :) Bardzo milo je
wspominam.

Jezeli ktos sie tam wybiera - to ja polecam !

Marzena


Marcin Szydlowski

unread,
Sep 23, 1998, 3:00:00 AM9/23/98
to
> No wiec,

> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...

Bylem, chodzilem, skonczylem "szostke" i bylo xtra. To chyba najlepsza buda
w Gdyni.
Sliwa rulez

Piotr Dalka

unread,
Sep 23, 1998, 3:00:00 AM9/23/98
to

Berlin napisał(a) w wiadomości: <6u976m$lij$1...@korweta.task.gda.pl>...

>Sorki za ten poprzedni list, ale kolega wcisnal enter i poszlo :(
>
>No wiec,
>Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
>Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...
>

Ja opuściłem mury "szóstki" w tym roku i uważam, że szkoła jest extra.
Nauczyciele w porządku. Jedynie dały mi się we znaki lekcje gegry z
"misiową", choć dzisiaj "męki", jakie wtedy przeżywałem wspominam z
rozbawieniem.
VI L.O. RULEZ !

Piotr Dalka
da...@polbox.com

Obe

unread,
Sep 24, 1998, 3:00:00 AM9/24/98
to

>.
>VI L.O. RULEZ !

I tak nikogo na liscie nie przekonacie, ze wasza "xtra buda" itp. ma sie
jakos do Gdynskiej dumy - III LO :))))))))))
Alek Kremky

Jakub Furkal

unread,
Sep 24, 1998, 3:00:00 AM9/24/98
to
Berlin wrote:

> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?

Jestem

> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...

Ja miałem taki skład: Tomczyk, Filipek, Topolewska. Szkołę wspominam
naprawdę miło, klasa była bardzo zgrana. W szkole żyło się od
polskiego do polskiego (patrz wyżej) a reszta to same imprezy. Tylko
uważaj, te cztery lata zlatulą jak cholera, więc nie dawaj sobie za
bardzo luzu.

--
Pozdrawia... \*\ "To, co znane, nie jest jeszcze przez to,
Jakub Furkal /*/ że jest znane, czymś poznanym"

Szymon Nitka

unread,
Sep 24, 1998, 3:00:00 AM9/24/98
to
Obe napisał(a) w wiadomości: <6udbjb$qkf$1...@korweta.task.gda.pl>...

>I tak nikogo na liscie nie przekonacie, ze wasza "xtra buda" itp. ma
sie
>jakos do Gdynskiej dumy - III LO :))))))))))
>Alek Kremky

Na studiach mam wielu znajomych z Gdyni. Kiedys, na I roku,
dyskutowalismy o liceach w 3miescie. Wszyscy, jak jeden maz, strasznie
negatywnie wypowiadali sie o trojce... Nie o tym jakie szkola ma
wyniki, ale o ludziach, ktorzy te wyniki osiagaja...

Nie chce wywolywac "swietej wojny" :-), ale cos w tym chyab
jest...?

Pozdrawiam
Szymon Nitka

Obe

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to

> Na studiach mam wielu znajomych z Gdyni. Kiedys, na I roku,
>dyskutowalismy o liceach w 3miescie. Wszyscy, jak jeden maz, strasznie
>negatywnie wypowiadali sie o trojce... Nie o tym jakie szkola ma
>wyniki, ale o ludziach, ktorzy te wyniki osiagaja...
>
> Nie chce wywolywac "swietej wojny" :-), ale cos w tym chyab
>jest...?
>


Chyba jest: ja i paru znajomych cieszymy sie, ze juz ja ukonczylismy. Ale
trzeba przyznac, ze do egzaminow i matury zbytnio sie nie wysilalismy -
czegos tam jednak ucza. Natomiast denerwujace jest to jak widzi sie 3-ke
jako wylacznie IB. Chwala im za wyniki, ale nie z nich sklada sie cale
liceum.
Ak

Jakub Furkal

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to
Obe wrote:

> I tak nikogo na liscie nie przekonacie, ze wasza "xtra buda" itp. ma sie
> jakos do Gdynskiej dumy - III LO :))))))))))

Duma Cię poniosła? ;))
A tak na poważnie, to mam porównanie, bo siostra dwa lata starsza tam
chodziła, ja natomiast do VI. Po prostu obserwowałem i wyciągałem pewne
wnioski...

Berlin

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to

Jakub Furkal wrote in message <360A2F5E...@rubikon.net.pl>...
Berlin wrote:

> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?

Jestem

> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...

Ja miałem taki skład: Tomczyk, Filipek, Topolewska. Szkołę wspominam
naprawdę miło, klasa była bardzo zgrana. W szkole żyło się od
polskiego do polskiego (patrz wyżej) a reszta to same imprezy. Tylko
uważaj, te cztery lata zlatulą jak cholera, więc nie dawaj sobie za
bardzo luzu.

--


Pozdrawia... \*\ "To, co znane, nie jest jeszcze przez to,
Jakub Furkal /*/ że jest znane, czymś poznanym"


=============
Wiesz, ja tą szkołę już mam za sobą. I dobrze. Fajnie było. Nawet na
ostatnim rajdzie byłem. Troche skopała tą szkołę Ciura, ale trudno.

Raz się żyje. VI była dobrą szkołą i jest nią nadal - ale klimaty Zająca już
nigdy nie powrócą!

Berlin


Promesa

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to

Jakub Furkal <JFU...@rubikon.net.pl> napisał(a) w artykule
<360A2F5E...@rubikon.net.pl>...


> Ja miałem taki skład: Tomczyk, Filipek, Topolewska.

Dwie pierwsze pozycje zaliczylam.
Obie kobiety daja niesamowity wycisk. Bede je pamietac jeszcze bardzo
dlugo...
A gegra z Tomczyca to zlepek horroru i komedii. Jej niesmierteln tekst
'szabla w dlon', gwarantowal wybranemu 'klientowi' niezapomniane przezycia
przy mapce. Ech, to byly czasy...

gdybym miala jeszcze raz wybierac to na pewno poszlabym tam jeszcze raz.

Aga

Rollins

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to
On Wed, 23 Sep 1998 00:16:50 +0200, "Berlin" <ber...@kki.net.pl>
wrote:

>Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?

>Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...

>Morp][euZZ
>
Skonczylem ze 2 lata temu, bylo extra. Bylem w humanie i prawie nic
nie robilem. Matura z matmy i luzzzz spokojnie wszstko zdalem. Tylko
ze wlasnie mnie (znowu) ze studiow wywalili :( A wszystko przez ta
Wike, moze kiedys kogos nauczy tej matmy ;)
Tomczyk od gegry to byla bajka. Filipek to hmmmm brak mi slow. No i
oczywiscie wychowawczyni - Krause brrrrrrrrr co za baba,
Rollins

P.s
Wrobel, byles moze w informatycznej. Napisz dokladnie kiedy
skonczyles. Za moich czasow w 'E' byl Wrobel.

Berlin

unread,
Sep 25, 1998, 3:00:00 AM9/25/98
to
Widze duze zainteresowanie moim postem.

Ja (tak jak WY) jestem absolwentem tej super szkoly.
Mam propozycje zrobienia czegos duzego...

...moze NIEOFICJALNA strone VI L.O. w Gdyni????

Co wy na to????

Moze byc fajnie! A i szkola bedzie miala swoja strone.
Z tego co wiem to maja juz internet (w zeszlym roku byl jeden
modem 14,4kbps podlaczony do tel.) - TERAZ: NIE WIEM!

Think about it!

Berlin.

PS: Czy ktos z Was mial do czynienia ze zjawiskiem o nazwisku
Misiewicz (bo ja tak - bylo cool) :)

Wrobel

unread,
Sep 27, 1998, 3:00:00 AM9/27/98
to
> Skonczylem ze 2 lata temu, bylo extra. Bylem w humanie i prawie nic
> nie robilem. Matura z matmy i luzzzz spokojnie wszstko zdalem. Tylko
> ze wlasnie mnie (znowu) ze studiow wywalili :( A wszystko przez ta
> Wike, moze kiedys kogos nauczy tej matmy ;)
> Tomczyk od gegry to byla bajka. Filipek to hmmmm brak mi slow. No i
> oczywiscie wychowawczyni - Krause brrrrrrrrr co za baba,
> Rollins
>
> P.s
> Wrobel, byles moze w informatycznej. Napisz dokladnie kiedy
> skonczyles. Za moich czasow w 'E' byl Wrobel.
>
Matura '97. Ale rok wyzej faktycznie tez byl Wrobel, zdaje sie, ze
Pawel - to nie rodzina ;)

--
WrOBeL


Jedrzej Kuta

unread,
Sep 28, 1998, 3:00:00 AM9/28/98
to
> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...

Alez jestesmy, jestesmy ... :)
/me pisal mature w 93 ... ta co sie odwlekla bo strajk byl,
trzeba bylo zobaczyc Pania od 'F'izyki z bialo-czerwona
opaska na ramiemiu. A tak w ogole to nasza klasa trafila
na legendarny team Profesorski:

Matma: p.Hofman ( mat-fiz :))) )
Gegra: p.Tomczyk ( wychowawczyni )
Fiza : juz wiecie kto ... :)

i 5 jednostek lekcyjnych z wychowawczyna w tygodniu w 1a :)
do dzis pamietam 'akcje tlen' i 'wyplawka bialego' ... ;)

jedrzej

--
+--------------+------------------------------------------------+
| Jedrzej Kuta | e-mail: jed...@opto.eti.pg.gda.pl |
| Student of Optoelectronics && Unix Admin && Member of sp00lka |
+-< OMNES UNA MANET NOX ET CALCANDA SEMEL VIA LETI (Horatius) >-+

Rollins

unread,
Oct 1, 1998, 3:00:00 AM10/1/98
to
On 28 Sep 1998 16:18:26 GMT, Jedrzej Kuta
<kein...@opto.eti.pg.gda.pl> wrote:

>> Moze jest tu ktos kto byl/jest/bedzie w VI LO W Gdyni?
>> Podzielcie sie swoimi uwagami o tej budzie...
>
>Alez jestesmy, jestesmy ... :)
>/me pisal mature w 93 ... ta co sie odwlekla bo strajk byl,
>trzeba bylo zobaczyc Pania od 'F'izyki z bialo-czerwona
>opaska na ramiemiu.

> jedrzej

To jeszcze napisz ktora klase konczyles bo moa siostra tez zdawala ta
strajkowa mature. Pamietasz Syfona, Parola, Krzywego, Zaora, Kulwasa
i $p. Pawlosa.
Podobno baba od polaka - Szmaja - lepiej sie prezentowala. Z
notesikiem notowala nazwiska niezadowolonych uczniow.
Rollins


Maciej Sobczyk

unread,
Oct 2, 1998, 3:00:00 AM10/2/98
to
Rollins wrote:

Ja też kończyłem VI LO, ale już 8 lat temu (o kurczę jak ten czas szybko
leci), A jeśli już o Szmaji mowa, to "w sam raz" mile wspominam. Mimo
wszystko gratuluję ukończenia i wyboru tego, a nie zlokalizowanej 900
metrów "w dół" zakuwalni.

Pozdrawiam Misiek

Igorek

unread,
Oct 2, 1998, 3:00:00 AM10/2/98
to
> metrów "w dół" zakuwalni.
>

Jakiej zakuwalni. Chlopie, jak ty chodziles do tej szkoly 900 m w gore to
na dole byly same banany a nie zakuwacze. Zakuwacze to sa dopiero teraz,
ale nieduzo

Igor

Hubert Wygonowski

unread,
Oct 14, 1998, 3:00:00 AM10/14/98
to
Maciej Sobczyk napisał(a) w wiadomości:
<3614A72D...@aritech.com.pl>...

>Ja też kończyłem VI LO, ale już 8 lat temu (o kurczę jak ten czas szybko
>leci), A jeśli już o Szmaji mowa, to "w sam raz" mile wspominam. Mimo
>wszystko gratuluję ukończenia i wyboru tego, a nie zlokalizowanej 900
>metrów "w dół" zakuwalni.


Dobre... Ja skonczylem VI w 1987 roku. "Slynna" VIa, z Hofmanka
i Torowa od polaka. VI to byl (jest ?) styl ! III to buractwo
i szczyt przereklamowania. Malpa tez sie nauczy na pamiec, ale
ma problemy z mysleniem... Zapraszam do dyskusji... Hubert.

Hubert Wygonowski

unread,
Oct 14, 1998, 3:00:00 AM10/14/98
to
Hubert Wygonowski napisał(a) w wiadomości:
<6Q5V1.4009$bY2.8...@news.tpnet.pl>...

>Dobre... Ja skonczylem VI w 1987 roku. "Slynna" VIa, z Hofmanka

^^^

szybko poprawiam IVa.


Konrad Wawruch

unread,
Oct 14, 1998, 3:00:00 AM10/14/98
to
On Wed, 14 Oct 1998, Hubert Wygonowski wrote:

> >leci), A je¶li ju¿ o Szmaji mowa, to "w sam raz" mile wspominam. Mimo
> >wszystko gratulujê ukoñczenia i wyboru tego, a nie zlokalizowanej 900
> >metrów "w dó³" zakuwalni.


> i Torowa od polaka. VI to byl (jest ?) styl ! III to buractwo
> i szczyt przereklamowania. Malpa tez sie nauczy na pamiec, ale
> ma problemy z mysleniem... Zapraszam do dyskusji... Hubert.

smiem polemizowac. moge sie zgodzic, ze w klasach z wykladowym
angielskim tudziez paru innych wkuwanie na pamiec jest nagminne, ale
nie dotyczy to wszystkich klas. za wyjatek uwazam klasy matematyczne -
ludzie stamtad sa laureatami miedzynarodowych olimpiad w przedmiotach
scislych, na ktorych _zadne_ wkuwanie nie pomoze. pozwole sobie
stwierdzic, ze matematyka jest w iii lo na wyzszym poziomie niz w vi
(dzieki p.Tomalczykowi). absolwenci tej klasy studiuja na najlepszych
polskich (i nie tylko - niemieckich, francuskich rowniez) uczelniach.
zgadzam sie jednak, ze jest to szkola przereklamowana. sadze jednak,
ze pewne wyniki trzeba doceniac, jednak (poza kilkoma wyjatkami:
Waldemar Kotowski, Wojciech Tomalczyk, Pani Iluk, Wlodzimierz
Subczynski, Hanna Urbanska, Iwona Stankiewicz) jest to zasluga glownie
uczniow - to oni, majac miernych nauczycieli ucza sie (nie wkuwaja!)
samodzielnie. taki Marcin Stefaniak czy Kuba Pawlewicz zostali
laureatami miedzynarodowej olimpiady informatycznej, podczas gdy
lekcje informatyki w iii lo przypominaja raczej kurs dla sekretarek...
smiac mi sie chce, gdy slysze, ze iii lo to 'szlifiernia diamentow'.
do tej szkoly przychodza genialni ludzie skuszeni opinia o szkole (w
przypadku klas matematycznych uwazam ze uzasadniona), czesta sie
rozczarowuja i... ucza sie sami. jednak efekty ich pracy, czesto
bezzasadnie, przypisywane sa staraniom nauczycieli. iii lo to raczej
miejsce, gdzie nieliczne diamenty same sie szlifuja, ocierajac sie o
siebie.

pozdrawiam

Konrad Wawruch

absolwent klasy matematycznej iii lo, student fizyki, informatyki i
matematyki uniwersytetu warszawskiego, pracownik interdyscyplinarnego
centrum modelowania matematycznego i komputerowego.


kw...@icm.edu.pl

Hubert Wygonowski

unread,
Oct 14, 1998, 3:00:00 AM10/14/98
to
Konrad Wawruch napisał(a) w wiadomości: ...

pozdrawiam

Konrad Wawruch


I wlasnie twoj list jest dowodem na to, ze mam racje.
Ja nie napisalem, ze w 6 jest wyzszy poziom tylko ludzie z wiekszym jajem,
ktorzy tez bawia sie a nie tylko ucza co moze Tobie nie jest dane.
Poza tym jako pracownik ICMMK powinienes chyba wiedziec, ze nie pisze
sie w HTML-u. Hubert.

ps.
Czy to, ze ktos studiuje za granica swiadczy o ich wyzszosci lub
inteligencji ?
Znam mase takich "madralinskich", a jednak rozmowa z nimi nie jest dla
mnie zbyt emocjonujaca intelektualnie. Zreszta co Ci bede pisal...

Konrad Wawruch

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
On Wed, 14 Oct 1998, Hubert Wygonowski wrote:

> Ja nie napisalem, ze w 6 jest wyzszy poziom tylko ludzie z wiekszym jajem,
> ktorzy tez bawia sie a nie tylko ucza co moze Tobie nie jest dane.

nie ma Pan racji - bawic sie potrafimy swietnie (przynajmniej co
niektorzy - w przypadku mojej klasy 80%, w innych klasach rzezcywiscie
bywa marnie). wystarczy popatrzec na liczbe zaproszen na dyrektorski
dywanik.

> Poza tym jako pracownik ICMMK powinienes chyba wiedziec, ze nie pisze
> sie w HTML-u. Hubert.

czy ja napisalem w HTML??? pisze te maile pod Pine pod Solarisem i moj
newsreader nawet HTML nie czyta, nie mowiac juz o eksportowaniu...
jak ma byc wymiana ciosow :), to: czy nie wie Pan, ze nie cytuje sie
calych listow, tylko czesci, do ktorych sie bezposrednio odnosi?

> Czy to, ze ktos studiuje za granica swiadczy o ich wyzszosci lub
> inteligencji ?

moze swiadczyc o inteligencji, ale nie musi. niewatpliwie w celu
wyjazdu za granice trzeba sie wykazac wieksza wiedza niz przy egz. na
polskie uczelnie. pytanie, czy dany delikwent jest 'wyzszy' jest moim
zdaniem bez sensu - nie uznaje podzialu na ludzi gorszych i lepszych,
a tym, co zostali w Polsce moglo sie po prostu nie chciec (nie wnikam
z jakich powodow) wyjezdzac.

> Znam mase takich "madralinskich", a jednak rozmowa z nimi nie jest dla
> mnie zbyt emocjonujaca intelektualnie. Zreszta co Ci bede pisal...

jesli uwaza mnie Pan za takiego madralinskiego, to dalsza dyskusja
jest bez sensu. jesli nie, to prosze czytac dalej

wielu madralinskich ja tez znam, ale mialem przyjemnosc spotkac sie z
ludzmi, ktorzy umieli sie dobrze bawic, nie wywyzszali sie, nie
wkuwali oraz byli strasznie inteligentni.

podsumowujac: nie zrozumialem Pana intencji w mailu, na ktory
odpowiadalem (mozliwe dlatego, ze wtracilem sie w polowie
dyskusji). uwazam, ze w iii lo sa klasy normalne pod wzgledem
zachowania. rzeczywiscie jednak jest ich mniej niz w innych
ogolniakach - pod tym wzgledem iii lo jest gorsze np. od vi lo.


Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Kalina

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

Hubert Wygonowski napisał(a) w wiadomości:
<6Q5V1.4009$bY2.8...@news.tpnet.pl>...
>Maciej Sobczyk napisał(a) w wiadomości:
><3614A72D...@aritech.com.pl>...
Mimo
>>wszystko gratuluję ukończenia i wyboru tego, a nie zlokalizowanej 900
>>metrów "w dół" zakuwalni.

>
>
> ! III to buractwo
>i szczyt przereklamowania. Malpa tez sie nauczy na pamiec, ale
>ma problemy z mysleniem... Zapraszam do dyskusji... Hubert.


Chetnie przylacze sie do dyskusji na ten temat.
Smiem twierdzic, ze nie mam klopotow z mysleniem. Na razie jakos sobie radze
i chyba bede radzic dalej. Jakie smutne i glupie, ze wy wszyscy macie takie
standardowe i stereotypowe poglady na III LO. Poznaliscie chociaz kiedys
kogos stamtad? Byc moze kiedys zobaczyliscie IBika z podbrodkiem
podniesionym wyzej niz u Krzaklewkiego i od razu wszyscy trojkowicze wydali
wam sie dokladnie tacy sami. Fakt, zdarzaja sie tam kujony, ale wskazcie mi
szkole, w ktorej ich nie ma. Zdarzaja sie ludzie, ktorym woda sodowa uderza
do glowy z byle powodu.To nieprawda, ze tam ludzie calymi dniami i nocami
kuja. I nie zgrywajcie takich luzakow, ktorzy przez cale 4 lata nic nie
robili oprocz imprezowania i mature zdali spiewajaco bez wysilku. Ja nie
wnikam, ktore LO jest lepsze i dlaczego - takie dyskusje do niczego nie
doprowadza. Wkurza mnie, kiedy ktos na wiesc, ze jestem po III LO,
automatycznie nastawia sie do mnie wrogo. Nawet mnie nie zna. Od razu
ocenia. Kiedys jeden gosc powiedzial mi, ze jest dumny, ze nie chodzil do
III. Niech sobie bedzie. Chodzi o to, ze ja wcale nie jestem dumna. Szkola
jak szkola. Mam juz taki syndrom, ze wstydze sie przyznac do mojego
macierzystego liceum, bo boje sie, ze ludzie od razu ocenia mnie negatywnie.
Tak nie powinno byc. Dlaczego nie zweryfikujecie swoich jednostronnych
opinii?
Kalina
>

Angelo

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

Konrad Wawruch napisał(a) w wiadomości: ...
On Wed, 14 Oct 1998, Hubert Wygonowski wrote:


>Iwona Stankiewicz
chcialbym sie Ciebi niniejszym zapytac jak dloogo pracuje ona w III Lo ?
znam jedna dobra matematyczke o tymze nazwisku, ale pracowala w innej szkole
? zbierznosc nazwisk ?


>smiac mi sie chce, gdy slysze, ze iii lo to 'szlifiernia diamentow'.
>do tej szkoly przychodza genialni ludzie skuszeni opinia o
>szkole (w przypadku klas matematycznych uwazam ze
>uzasadniona), czesta sie rozczarowuja i... ucza sie sami.
>jednak efekty ich pracy, czesto bezzasadnie, przypisywane sa
>staraniom nauczycieli. iii lo to raczej miejsce, gdzie nieliczne
>diamenty same sie szlifuja, ocierajac sie o siebie.

Nie moge sie z tym zgodzic... przynajmniej nie w calosci. Nie uwazam, ze w
troojce sa sami ganiusze (jak to wynika z twojej wypowiedzi) Wieksza czesc
poprostu duzo nad soba pracuje (co notabene jest objawem madrosci), ale to
nie geniusze....

>absolwent klasy matematycznej iii lo, student fizyki, informatyki
>i matematyki uniwersytetu warszawskiego, pracownik
>interdyscyplinarnego centrum modelowania matematycznego i
>komputerowego.

gratooluje... szkoda, ze nie moge sie pochwalic podobnymi czterema wersami
:)

pozdrawiam
angelo@exodus
[ang...@nospam.cavern.com.pl]

Angelo

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
>Chetnie przylacze sie do dyskusji na ten temat.
>Smiem twierdzic, ze nie mam klopotow z mysleniem. Na razie
>jakos sobie radze i chyba bede radzic dalej. Jakie smutne i
>glupie, ze wy wszyscy macie takie standardowe i stereotypowe
>poglady na III LO.
Nie zebym sie czepial, ale na takia opinie trzeba sobie zapracowac. Takie
poglady z powietrza sie nie biora.

>Poznaliscie chociaz kiedys kogos stamtad?

Znam sporo ludzi z III. Jest tam tez czesc kumpli z ktoorymi chodzilem, do
podstawowki i mimo to, ze mieszkaja 3 bloki ode mnie slooch po nich
zaginal... smutne :(( Z drugej strony nie moge potepiac szkoly. Sporo kumpi
z podstawowki poszlo tez do VI i tez im odbilo... (bez urazy Hubercie).
Niestety chyba jedyna szkola srednia, z uczniami ktorej utrzymuje kontakt to
II, XIV i niekiedy XIII... wiem, ze nie sa to najlepsze licea, ale moze (a
raczej napewno) jest to przyczyna tego, ae ludzie stamtad sa bardzie
wyluzowani (vide pare akapitow nizej)

>Byc moze kiedys zobaczyliscie IBika z podbrodkiem
>podniesionym wyzej niz u Krzaklewkiego i od razu wszyscy
>trojkowicze wydali wam sie dokladnie tacy sami. Fakt, zdarzaja
>sie tam kujony, ale wskazcie mi szkole, w ktorej ich nie ma.

Fakt.... nie da sie takiej szkoly znalezc. Jest to jakby smutna prawda... w
kazdej rodzinie znajdzie sie jakas czarna owca :) Ale z pewnoscia sa szkoly
w ktorych kujonow jest mniej oraz szkoly w ktoorych tychze kujonow jest dosc
sporo.

>Zdarzaja sie ludzie, ktorym woda sodowa uderza
>do glowy z byle powodu.To nieprawda, ze tam ludzie calymi
>dniami i nocami kuja. I nie zgrywajcie takich luzakow, ktorzy
>przez cale 4 lata nic nie robili oprocz imprezowania i mature
>zdali spiewajaco bez wysilku.

Hmm.... nie powem, zebym balowal przez cale 3 lata... faktem jest, ze nie
przykladalem sie zbyt mocno do nauki (hi Slayer:)), a co do matoorki, to nie
przewiduje wiekszych problemow. Doozo bardziej boje sie egazminow na studia,
ale to juz material na calkiem inna bajke :)

>Wkurza mnie, kiedy ktos na wiesc, ze jestem po III LO,
>automatycznie nastawia sie do mnie wrogo. Nawet mnie nie
>zna.

[ciach]


>Tak nie powinno byc. Dlaczego nie zweryfikujecie swoich
>jednostronnych opinii?

Widzisz. Nie wiem jak u innych, ale u mnie uczniowie tego jakze elitarnego
gdynskiego liceum (notabene, takie gadanie tez mnie nastraja negatywnie :)
porzadnie zapracowali sobie na takie podejscie... moze akurat ja trafilem na
zlych ludzi, moze irc troche falszuje obraz czlowieka. Nie da sie ukryc, ze
poznalem ostanio sporo osob z III, ktore podziwiam/lubie (niepotrzebne
skreslic). Te ktoore znalem osobiscie, nie sprawialy na mnie wiekszego
wrazenia. Prawda niestety jest, ze przez siec prawie kazdy sie
idealizuje....

pozdrawiam
angelo@exodus
[ang...@nospam.cavern.com.pl]

Tomasz Bandurski

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

Kalina <kaj...@friko6.onet.pl> napisał(a) w artykule

Mam juz taki syndrom, ze wstydze sie przyznac do mojego
> macierzystego liceum, bo boje sie, ze ludzie od razu ocenia mnie
negatywnie.

> Tak nie powinno byc. Dlaczego nie zweryfikujecie swoich jednostronnych
> opinii?

> Kalina
> >
Nie wlaczalem sie do dyskusji, bo jej poziom przypomina mi spory ma
poziomie poczatkujacych licealistow, a nie absolwentow DWU DOBRYCH liceow.
Pytania z gatunku "Co lepsze Oxford czy Cambridge?" lub "Co gorsze rak czy
AIDS". Mam na temat tych szkol (i ludzi) swoje zdanie, ale obecnie uwazam
ze przekrzykiwanie sie jest nieco infantylne.
Natomiast nie widze powodow, zeby miec kompleksy z powodu chodzenia do
III.

Tomek; pozdrawiam, zwlaszcza rocznik `89.

Konrad Wawruch

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
> >Iwona Stankiewicz
> chcialbym sie Ciebi niniejszym zapytac jak dloogo pracuje ona w III Lo ?
> znam jedna dobra matematyczke o tymze nazwisku, ale pracowala w innej szkole
> ? zbierznosc nazwisk ?
ta Iwona Stankiewicz to polonistka.

> >staraniom nauczycieli. iii lo to raczej miejsce, gdzie nieliczne
> >diamenty same sie szlifuja, ocierajac sie o siebie.
> Nie moge sie z tym zgodzic... przynajmniej nie w calosci. Nie uwazam, ze w
> troojce sa sami ganiusze (jak to wynika z twojej wypowiedzi) Wieksza czesc

z mojej wypowiedzi wynika, ze w iii lo sa nieliczni geniusze. racja -
wiekszasc zawdziecza wiele jedynie ciezkiej pracy nad soba.


> gratooluje... szkoda, ze nie moge sie pochwalic podobnymi czterema wersami

nie uwazam tego (moich 4 wersow) za powod do chwaly - po prostu
napisalem, kim jestem. nie chcialem, aby to zabrzmiala jak
przechwalka.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Kalina

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

>Nie wlaczalem sie do dyskusji, bo jej poziom przypomina mi spory ma
>poziomie poczatkujacych licealistow, a nie absolwentow DWU DOBRYCH liceow.
>Pytania z gatunku "Co lepsze Oxford czy Cambridge?" lub "Co gorsze rak czy
>AIDS".

Pragn zauwazyc,ze ja wcale nie zadaje takich pytan. Tez uwazam to za
bezcelowe, co zreszta napisałam w moim poscie. Ale widocznie nie czytales
zbyt dokladnie.

Mam na temat tych szkol (i ludzi) swoje zdanie, ale obecnie uwazam
>ze przekrzykiwanie sie jest nieco infantylne.
> Natomiast nie widze powodow, zeby miec kompleksy z powodu chodzenia do
>III.
>
>Tomek; pozdrawiam, zwlaszcza rocznik `89.

Ja absolutnie nie mam kompleksow; chodzi o to, ze czasem nie wspominac o
III, bo potem ludzie udaja, ze cie nie znaja. Co nie jest najprzyjemniejsze.
Pozdrawiam
Kalina

Konrad Wawruch

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
On Thu, 15 Oct 1998, Kalina wrote:

> Ja absolutnie nie mam kompleksow; chodzi o to, ze czasem nie wspominac o
> III, bo potem ludzie udaja, ze cie nie znaja. Co nie jest najprzyjemniejsze.

Ja za to spotykam sie z takimi sytuacjami: mowie, ze jestem z Gdyni. W
tym momencie obserwuje pewne skupienie na twarzy oraz czesto otrzymuje
pytanie: 'a czy moze z iii lo im. Marynarki Wojennej?'. Opowiadam, ze
tak. 'Aha.' slysze. czasem uda mi sie dodac, ze nie z wykladowki ani
z ib, a z klasy matematycznej, co poprawia nieco moje
notowania,szczegolnie wsrod osob z srodowisk akademickich. zazwyczaj
musze jednak dlugo pracowac na zmiane opini o sobie.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Jacek Kijewski

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
On Thu, 15 Oct 1998, Konrad Wawruch wrote:

> z mojej wypowiedzi wynika, ze w iii lo sa nieliczni geniusze. racja -
> wiekszasc zawdziecza wiele jedynie ciezkiej pracy nad soba.

Nie. Tam sa liczni geniusze, tylko leniwi... Tak, jak ja...

No, ja III lo skonczylem 6-7 lat temu. Sam nie pamietam... Slonia ktos
pamieta?

--
*******************************************************************************
Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
*******************************************************************************


Jacek Kijewski

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to
On Thu, 15 Oct 1998, Konrad Wawruch wrote:

> Ja za to spotykam sie z takimi sytuacjami: mowie, ze jestem z Gdyni. W
> tym momencie obserwuje pewne skupienie na twarzy oraz czesto otrzymuje
> pytanie: 'a czy moze z iii lo im. Marynarki Wojennej?'. Opowiadam, ze
> tak. 'Aha.' slysze. czasem uda mi sie dodac, ze nie z wykladowki ani

Potem z reguly padalo pytanie: znasz Szmerasa? Serio, nawet w Slowacji
jacys miejscowi pytali ;)))

> z ib, a z klasy matematycznej, co poprawia nieco moje
> notowania,szczegolnie wsrod osob z srodowisk akademickich. zazwyczaj
> musze jednak dlugo pracowac na zmiane opini o sobie.

Tzn. co? U mnie absolwent III LO ma wiecej plusow, niz magister po
uniwerku... No, magister po polibudzie to nieco inna historia...

A co wykladowki przeszkadzaja? Ja bylem rozszerzony mat-fiz. W wykladowce
siedzieli wkuwacze, ale nie tak znowu straszni.

Bantome

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

Kalina napisał(a) w wiadomości: ...

>Pragn zauwazyc,ze ja wcale nie zadaje takich pytan. Tez uwazam to za
>bezcelowe, co zreszta napisałam w moim poscie. Ale widocznie nie czytales
>zbyt dokladnie.

>Kalina


Sorry, my fault ;-& , nie chcialem pouczac. Ale troche sie zdenerwowalem, bo
w zasadzie zaczynamy przepraszac ze chodzilismy do III. Wydaje mi sie, ze
przynajmniej niektore obiegowe opinie o naszym LO rodza sie z czystej
zawisci. Przynajmniej nas jakos identyfikuja, nie jestesmy anonimowi...

Ostatnio widzialem paru nijakich zarozumialkow po trojce, coz aura tej
szkoly przyciaga takze miernoty- co oni biedni moga robic: kuja ile wlezie i
nadrabiaja mina (aha... i psuja opinie). Ja tam ciesze sie ze ja skonczylem,
w dobrym zreszta towarzystwie.

Czy moze ktos sie z Was zalapal na niesamowity ewenement - pana Bolka
(dodam, ze to nazwisko...)

Tomek

Kalina

unread,
Oct 15, 1998, 3:00:00 AM10/15/98
to

Jacek Kijewski napisał(a) w wiadomości: ...

>A co wykladowki przeszkadzaja? Ja bylem rozszerzony mat-fiz. W wykladowce
>siedzieli wkuwacze, ale nie tak znowu straszni.

Jacy wkuwacze? Czy w wykladowce trzeba bylo sie wiecej uczyc? Ja przynajmnie
tego nie odczulam, szczegolnie w trzeciej klasie.
Pozdrawiam
Kalina
>
>--
>***************************************************************************

ian

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to
Ja tez skonczylam VI . Uczeszczalam do niej 1972 1976. Slynna klasa Pani
Filipek. Wspaniale wspomnienia. Niestety nie moglam uczestniczyc w
spotkaniu klasy. kilka lat temu. Moze ktos sie do mnie odezwie. Co slychac
z dawna 4F? Wszystkie informacje docenie. Pozdrowienia z goracej
Australii.
t...@fastinternet.net.au

ian

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to
Jakie bylo moje zdziwienie ze ktos szuka kogos z VI. Ja tez skonczylam VI
co prawda kupe lat temu 1976. Ale byla to wspaniala szkola z Pania Filipek.
Nie moglam uczestniczyc w zjezdzie kilka lat temu. Nikt mnie nie powiadomil
a szkoda. Ale moze ktos sie do mnie odezwie i opowie mi nowinki i plotki.
Pozdrowienia z goracej Australii. Maria Stewart(Malkowiak)
t...@fastinternet.net.au

ian

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to

Michal Ziolkowski

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to
ian wrote:
> Australii.

Powiadasz, ze siedzisz w Australii... jakiego uzywasz
serwera do news'ow ? To dla qzyna, wlasnie sie grzeje
gdzies tam :)

--
<< Michal 'Misiu' Ziolkowski <--------> mi...@cavern.com.pl >>
<< ICQ: 14293730 <----------> http://www.free.com.pl/michal >>
<< Black Sabbath Page ---> http://black-sabbath.cavern.com.pl >>
<< ' Nie wierz w cuda - polegaj na nich! ' >>


Jakub Furkal

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to
Kalina wrote:

> Jakie smutne i glupie, ze wy wszyscy macie takie standardowe i stereotypowe
> poglady na III LO.

Nie wszyscy.

> Poznaliscie chociaz kiedys kogos stamtad?

Znam moją siostrę. Ona chodziła do III, ja do VI. Nie zakuwała w wybitny sposób,
uczyła się raczej przeciętnie. Mimo to, rzadko kiedy widziałem, żeby szła na
jakąś imprezę. U nich to po prostu była rzadkość. W porównaniu z moją klasą,
gdzie imprezy odbywały się dość często, mogłem sobie wyrobić pewne zdanie. Może
i miała wyjątkowo nie zgraną klasę, ale ile może być tych wyjątków?

> I nie zgrywajcie takich luzakow, ktorzy przez cale 4 lata nic nie
> robili oprocz imprezowania i mature zdali spiewajaco bez wysilku.

Nikogo zgrywać nie muszę, ale przyznam, że na imprezy chodziłem dość często. Co
do matury - śpiewająco jej nie zdałem, ale jednak zdałem :)) Zatem widzisz, że
nie można wszystkiego uogólniać.

> Mam juz taki syndrom, ze wstydze sie przyznac do mojego macierzystego liceum,
> bo boje sie, ze ludzie od razu ocenia mnie negatywnie.

I niepotrzebnie. To tylko o nich świadczy. Chociaż nie chodziłem do III, wcale
bym się tego nie wstydził. W sumie nie ma czego.

> Dlaczego nie zweryfikujecie swoich jednostronnych opinii?

Nie wszyscy takowe posiadają.

--
Pozdrawia... \*\ "To, co znane, nie jest jeszcze przez to,
Jakub Furkal /*/ że jest znane, czymś poznanym"


Jacek Kijewski

unread,
Oct 16, 1998, 3:00:00 AM10/16/98
to
On Fri, 16 Oct 1998, Jakub Furkal wrote:

> Znam moją siostrę. Ona chodziła do III, ja do VI. Nie zakuwała w wybitny sposób,
> uczyła się raczej przeciętnie. Mimo to, rzadko kiedy widziałem, żeby szła na
> jakąś imprezę. U nich to po prostu była rzadkość. W porównaniu z moją klasą,
> gdzie imprezy odbywały się dość często, mogłem sobie wyrobić pewne zdanie. Może
> i miała wyjątkowo nie zgraną klasę, ale ile może być tych wyjątków?

Jezeli ktos chlanie po umps-umpsach uwaza za sens zycia... Ja akurat
lazilem po roznych wertepach (Szczyptanski, Gromadzki, paru innych, co
potrafili zebrac ekipe w najgorszy deszcz i wyciagnac w trase i jeszcze
bylo fajnie bez alkoholu). Byla do dyspozycji ciemnia. Radiowezel zesmy
zrobili (na zapalki, bo na zapalki, ale dzialal 2 lata). Azyl zesmy
wydawali. Etc. Tym moze sie III LO rozni od reszty - ze nie sprowadza sie
do "imprezowania", a umozliwialo zabawe na nieco wyzszym poziomie. Tzn.
skonczylem ta szkole juz troche czasu temu, nie wiem, co tam teraz sie
dzieje. W kazdym razie jak ktos chcial chlac, to towarzystwo sie znalazlo.
Do cpania tez - III LO bylo kiedys chyba najbardziej zacpane w Polsce. Ale
tez szlo robic mase innych rzeczy, ktore potem w zyciu sie tu i owdzie
przydawaly. No i przede wszystkim szlo wyksztalcic jakas niezaleznosc.
Najczesciej zgrana klasa = owczy ped. Jak w klasie jest 30 indywiduuw, to
ciezko zrobic wspolna impreze.

--
*******************************************************************************

Konrad Wawruch

unread,
Oct 17, 1998, 3:00:00 AM10/17/98
to
On Fri, 16 Oct 1998, Jacek Kijewski wrote:
> Jezeli ktos chlanie po umps-umpsach uwaza za sens zycia... Ja akurat
> lazilem po roznych wertepach (Szczyptanski, Gromadzki, paru innych, co
> potrafili zebrac ekipe w najgorszy deszcz i wyciagnac w trase i jeszcze
> bylo fajnie bez alkoholu). Byla do dyspozycji ciemnia. Radiowezel zesmy
> zrobili (na zapalki, bo na zapalki, ale dzialal 2 lata). Azyl zesmy
> wydawali. Etc. Tym moze sie III LO rozni od reszty - ze nie sprowadza sie
> do "imprezowania", a umozliwialo zabawe na nieco wyzszym poziomie. Tzn.
> skonczylem ta szkole juz troche czasu temu, nie wiem, co tam teraz sie
> dzieje. W kazdym razie jak ktos chcial chlac, to towarzystwo sie znalazlo.
> Do cpania tez - III LO bylo kiedys chyba najbardziej zacpane w Polsce. Ale
> tez szlo robic mase innych rzeczy, ktore potem w zyciu sie tu i owdzie
> przydawaly. No i przede wszystkim szlo wyksztalcic jakas niezaleznosc.
> Najczesciej zgrana klasa = owczy ped. Jak w klasie jest 30 indywiduuw, to
> ciezko zrobic wspolna impreze.

Ja mialem szczescie chodzic do klasy, w ktorej bylo 21 indywiduuw,
ktorzy jednak doskonale sie dogadywali i bawili (nie tylko na
imprezach - rowniez np. w gorach). A co do wyksztalcenia - mozna bylo
zdobyc nienajgorsze.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Jakub Furkal

unread,
Oct 17, 1998, 3:00:00 AM10/17/98
to
Jacek Kijewski wrote:

> Jezeli ktos chlanie po umps-umpsach uwaza za sens zycia...

Pszepraszam, ale gdzie było napisane o alkoholu? Jeśli impreza tylko z tym Ci się
kojarzy, to przykro...

> Tym moze sie III LO rozni od reszty - ze nie sprowadza sie
> do "imprezowania", a umozliwialo zabawe na nieco wyzszym poziomie.

Skąd to przekonanie? A zresztą....

ian

unread,
Oct 17, 1998, 3:00:00 AM10/17/98
to

ian

unread,
Oct 17, 1998, 3:00:00 AM10/17/98
to

Hubert Wygonowski wrote in message <6Q5V1.4009$bY2.8...@news.tpnet.pl>...

>Maciej Sobczyk napisał(a) w wiadomości:
><3614A72D...@aritech.com.pl>...
>>Ja też kończyłem VI LO, ale już 8 lat temu (o kurczę jak ten czas szybko
>>leci), A jeśli już o Szmaji mowa, to "w sam raz" mile wspominam. Mimo

>>wszystko gratuluję ukończenia i wyboru tego, a nie zlokalizowanej 900
>>metrów "w dół" zakuwalni.
>
>
>Dobre... Ja skonczylem VI w 1987 roku. "Slynna" VIa, z Hofmanka
>i Torowa od polaka. VI to byl (jest ?) styl ! III to buractwo

>i szczyt przereklamowania. Malpa tez sie nauczy na pamiec, ale
>ma problemy z mysleniem... Zapraszam do dyskusji... Hubert.

Mloda

unread,
Oct 17, 1998, 3:00:00 AM10/17/98
to

Jacek Kijewski <ja...@softomat.com.pl> napisał(a)


> Tzn. co? U mnie absolwent III LO ma wiecej plusow, niz magister po
> uniwerku... No, magister po polibudzie to nieco inna historia...

... a co Ci sie nie podoba u magistra z uniwerku i w czym niby jest lepszy
od magistra z polibudy, bo wybacz , ale nie rozumiem tego podejscia....
po za tym porownanie magister uniwerku - absolwent III LO , to chyba
przesada...

pozdrawiam
Mloda

ian

unread,
Oct 18, 1998, 3:00:00 AM10/18/98
to

ian

unread,
Oct 18, 1998, 3:00:00 AM10/18/98
to

ian

unread,
Oct 18, 1998, 3:00:00 AM10/18/98
to

Jacek Kijewski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On 17 Oct 1998, Mloda wrote:

> ... a co Ci sie nie podoba u magistra z uniwerku i w czym niby jest lepszy
> od magistra z polibudy, bo wybacz , ale nie rozumiem tego podejscia....

Bo taki z polibudy to jeszcze inzynier, co dla mnie oznacza, ze w mojej
branzy nieskonczenie bardziej przydatny.

> po za tym porownanie magister uniwerku - absolwent III LO , to chyba
> przesada...

No nie, bo III LO to sposob myslenia i dzialania, a magister uniwerku to
opanowana wiedza, ktora w branzy informatycznej przedawnia sie co 2
lata...

Poza tym to taka trojkowa mafia - cos jak absolwenci Eton...

Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
> On 17 Oct 1998, Mloda wrote:
> > ... a co Ci sie nie podoba u magistra z uniwerku i w czym niby jest lepszy
> > od magistra z polibudy, bo wybacz , ale nie rozumiem tego podejscia....
> Bo taki z polibudy to jeszcze inzynier, co dla mnie oznacza, ze w mojej
> branzy nieskonczenie bardziej przydatny.
A co powiesz na temat Janka Rychtera tudziez innych podobnych mu osob
(po lub na uniwerku)?

> > po za tym porownanie magister uniwerku - absolwent III LO , to chyba
> > przesada...
> No nie, bo III LO to sposob myslenia i dzialania, a magister uniwerku to
> opanowana wiedza, ktora w branzy informatycznej przedawnia sie co 2
> lata...

Wiesz, zdarzaja sie uniwersytety, na ktorych nie daja ci duzo
niepotrzebnej [w sensie dezaktualizujacej sie] wiedzy, a wlasnie
sposob myslenia, dzialania oraz wiedze 'ponadczasowa' (za taki uwazam
uniwerek warszawski). Po uniwerku (w porownaniu do polibudy) masz
znacznie mniej wiedzy technicznej (chociaz to nie zawsze prawda -
mozna chodzic na wyklady na polibude lub uczyc sie tego samemu), a
umiejetnosci 'teoretyczne' (w cudzyslowiu, bo to nie oznacza, ze bez
zastosowan, tylko ze nie techniczne) moim zdaniem wieksze
(przynajmniej porownojac UW - PG)


Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl, kw...@rgstudio.com.pl


Jacek Kijewski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Konrad Wawruch wrote:

> > Bo taki z polibudy to jeszcze inzynier, co dla mnie oznacza, ze w mojej
> > branzy nieskonczenie bardziej przydatny.
> A co powiesz na temat Janka Rychtera tudziez innych podobnych mu osob
> (po lub na uniwerku)?

Janek zajmuje sie zupelnie czym innym - konsultingiem, ze tak powiem.

> Wiesz, zdarzaja sie uniwersytety, na ktorych nie daja ci duzo
> niepotrzebnej [w sensie dezaktualizujacej sie] wiedzy, a wlasnie
> sposob myslenia, dzialania oraz wiedze 'ponadczasowa' (za taki uwazam
> uniwerek warszawski). Po uniwerku (w porownaniu do polibudy) masz

OK, mialem na mysli gdanski, zgodnie z tytulem listy... W ogole gdanski ma
jakas taka nieciekawa renome, w przeciwienstwie do PG.

> znacznie mniej wiedzy technicznej (chociaz to nie zawsze prawda -
> mozna chodzic na wyklady na polibude lub uczyc sie tego samemu), a
> umiejetnosci 'teoretyczne' (w cudzyslowiu, bo to nie oznacza, ze bez
> zastosowan, tylko ze nie techniczne) moim zdaniem wieksze

Tj. inzynier to ktos od organizacji produkcji. Ma pobieznie znac teorie,
za to doskonale umiec ja wdrazac. A do tego potrzebna jest nie wiedza
techniczna, a podejscie techniczne. Doktor Buller kiedys na egzaminie
zadal pytanie: jakis japonczyk montuje ogromna siec neuronowa, do ktorej
bedzie sie wrzucac informacje i ma ona udawac ludzki mozg. Czy moim
zdaniem ma to sens? No wiec wzialem i wyliczylem zgrubny koszt takiego
przedsiewziecia i stwierdzilem, ze nie ma. Zdaje sie nie o to chodzilo w
pytaniu... No ale jak ktos jest uczony przez pare lat inzynierstwa, to
potem takie zboczenia sie pojawiaja...

No a apropos trojkowcow - nie wiem, jak wyglada sytuacja teraz, ale w
czasach dawniejszych taki trojkowiec potrafil sprawnie opanowac dowolny
potrzebny temat - co sie w pracy bardzo przydaje. Nie obserwowalem tego
np. w przypadku takiej II w Gdyni (jezeli mam porownywac). Oczywiscie
statystycznie, chodzi o tzw. wiekszosc.

Sobiesław Marosz

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
Jacek Kijewski wrote:

> > Wiesz, zdarzaja sie uniwersytety, na ktorych nie daja ci duzo
> > niepotrzebnej [w sensie dezaktualizujacej sie] wiedzy, a wlasnie
> > sposob myslenia, dzialania oraz wiedze 'ponadczasowa' (za taki uwazam
> > uniwerek warszawski). Po uniwerku (w porownaniu do polibudy) masz
>
> OK, mialem na mysli gdanski, zgodnie z tytulem listy... W ogole gdanski ma
> jakas taka nieciekawa renome, w przeciwienstwie do PG.
>
Co wcale nie znaczy, ze student, czy absolwent UG nie bedzie potrafil
zorganizowac produkcji lepiej od studenta PG. Nie sadze zeby takie
generalzowanie mialo jakikolwiek sens. Róznica jest w samych ludziach,
nie w szkolach w ktorych sie ucza.Pozdrawiam serdecznie
Sobieslaw Marosz

Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Jacek Kijewski wrote:

> OK, mialem na mysli gdanski, zgodnie z tytulem listy... W ogole gdanski ma
> jakas taka nieciekawa renome, w przeciwienstwie do PG.

Jesli chodzi o UG, to ma calkiem dobra opinie za grnica, ale dotyczy
to tylko astrofizyki teoretycznej (imc Glebocki, Sikorski)

> No a apropos trojkowcow - nie wiem, jak wyglada sytuacja teraz, ale w
> czasach dawniejszych taki trojkowiec potrafil sprawnie opanowac dowolny
> potrzebny temat - co sie w pracy bardzo przydaje. Nie obserwowalem tego

Sadze, ze tak jest nadal - gdziekolwiek trojkowicze sie pojawiaja
(przynajmniej z matematycznej i mat-fizu) sa wsrod najlepszych, a z
mysleniem i elastycznoscia umyslu nie maj zadnego problemu (po klasie
matematycznej ludzie studiu na: fizie UW INSA(LYON), informie PG UW,
chemii PG, matmie UG UW, SGH, zarzadzaniu PG UG, filologia klasyczna,
prawo, historia, ochrona srodowiska, elektronika PG, utomatyka PG i
kilka innych, ktorych nie pamietam) zarzadzniu PG.


Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Sobies³aw Marosz wrote:

> > OK, mialem na mysli gdanski, zgodnie z tytulem listy... W ogole gdanski ma
> > jakas taka nieciekawa renome, w przeciwienstwie do PG.

> Co wcale nie znaczy, ze student, czy absolwent UG nie bedzie potrafil
> zorganizowac produkcji lepiej od studenta PG. Nie sadze zeby takie
> generalzowanie mialo jakikolwiek sens. Róznica jest w samych ludziach,
> nie w szkolach w ktorych sie ucza.Pozdrawiam serdecznie

dalsza czesc maila Jacka Kijewskiego wyjasniala, ze ma na mysli
srednia.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Szymon Nitka

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
Konrad Wawruch napisał(a) w wiadomości: ...

>> OK, mialem na mysli gdanski, zgodnie z tytulem listy... W ogole
gdanski ma
>> jakas taka nieciekawa renome, w przeciwienstwie do PG.
>Jesli chodzi o UG, to ma calkiem dobra opinie za grnica, ale dotyczy
>to tylko astrofizyki teoretycznej (imc Glebocki, Sikorski)


Przepraszam - czy to czlowiek z proteza? Moglem miec z nim
astronomie na geografii?

Pozdrawiam
Szymon Nitka
sz.n...@szkielet.com.pl

Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Szymon Nitka wrote:
> >to tylko astrofizyki teoretycznej (imc Glebocki, Sikorski)
> Przepraszam - czy to czlowiek z proteza? Moglem miec z nim
> astronomie na geografii?
Pewnie chodzi o Glebockiego - kuleje, ale nie wiem, czy ma proteze
(ostatni raz widzialem go z 3 lata temu i szczerze mowiac, nie moge
sobie przypomniec jego wygladu). Nie wiem, czy mogles miec z nim astr.
na geo. Gleboski jest z POznania i byl ministrem edukacji w rzadzie
Olszewskiego - po tym moze go poznasz.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Sobiesław Marosz

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
Konrad Wawruch wrote:
>
> dalsza czesc maila Jacka Kijewskiego wyjasniala, ze ma na mysli
> srednia.
>
> Czemu wobec tego sluzy ta cala dyskusja o III i VI.Wszedzie sa lepsi i gorsi....:))))
Sobieslaw Marosz

Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Sobies³aw Marosz wrote:
> > Czemu wobec tego sluzy ta cala dyskusja o III i VI.Wszedzie sa lepsi i gorsi....:))))

A czemu sluzy dyskusja o wyzszosci gospodarki niemieckiej nad polsaka?
i tu, i tam sa lepsze i gorsze firmy. Tylko w Niemczech czesciej sie
je spotyka.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Tomasz Bandurski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to

Sobiesław Marosz <ma...@panda.bg.univ.gda.pl> napisał(a) w artykule
<362B30C9...@panda.bg.univ.gda.pl>...

> > Czemu wobec tego sluzy ta cala dyskusja o III i VI.Wszedzie sa lepsi i
gorsi....:))))

> Sobieslaw Marosz

No widzisz... III versus VI, PG contra UG....
Jak sam piszesz wszedzie sa lepsi czy gorsi, a dyskusja IMHO po to, zeby
udowodnic , ze sie nalezy tych lepszych - oczywiscie mimochodem ;-)

Tomek

Sobiesław Marosz

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
Tomasz Bandurski wrote:
>
>
>
> > > Czemu wobec tego sluzy ta cala dyskusja o III i VI.Wszedzie sa lepsi i
> gorsi....:))))
> > Sobieslaw Marosz
>
> No widzisz... III versus VI, PG contra UG....
> Jak sam piszesz wszedzie sa lepsi czy gorsi, a dyskusja IMHO po to, zeby
> udowodnic , ze sie nalezy tych lepszych - oczywiscie mimochodem ;-)
>
> Tomek


Z ust mi to wyjales...
pozdrawiam...

Jacek Kijewski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Konrad Wawruch wrote:

> Jesli chodzi o UG, to ma calkiem dobra opinie za grnica, ale dotyczy

> to tylko astrofizyki teoretycznej (imc Glebocki, Sikorski)

;)))))) Jak ktos mi cos takiego zleci, to bede szukal takich pracownikow
Na razie jeszcze nie bardzo na tym zarabiam - i pewnie nie bede ;)

Jacek Kijewski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Sobiesław Marosz wrote:

> > dalsza czesc maila Jacka Kijewskiego wyjasniala, ze ma na mysli
> > srednia.
> >

> > Czemu wobec tego sluzy ta cala dyskusja o III i VI.Wszedzie sa lepsi i gorsi....:))))

No ale III i VI sa na topie ;)

Jacek Kijewski

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On 19 Oct 1998, Tomasz Bandurski wrote:

> No widzisz... III versus VI, PG contra UG....
> Jak sam piszesz wszedzie sa lepsi czy gorsi, a dyskusja IMHO po to, zeby
> udowodnic , ze sie nalezy tych lepszych - oczywiscie mimochodem ;-)

Dobra. Najlepsi sa na medycynie...

Szymon Nitka

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
Konrad Wawruch napisał(a) w wiadomości: ...
>Pewnie chodzi o Glebockiego - kuleje, ale nie wiem, czy ma proteze
>(ostatni raz widzialem go z 3 lata temu i szczerze mowiac, nie moge
>sobie przypomniec jego wygladu). Nie wiem, czy mogles miec z nim
astr.
>na geo. Gleboski jest z POznania i byl ministrem edukacji w rzadzie
>Olszewskiego - po tym moze go poznasz.

Sprawdzilem. Jednak Sikorski. I bodajze Jerzy. Prawa reka w
rekawiczce, prawe
oko szklane?

Sz.

Konrad Wawruch

unread,
Oct 19, 1998, 3:00:00 AM10/19/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Szymon Nitka wrote:

> Sprawdzilem. Jednak Sikorski. I bodajze Jerzy. Prawa reka w
> rekawiczce, prawe
> oko szklane?

nie pamietam... sprawdz na liscie pl.sci.fizyka - tam ten Sikorski
glos zabiera.

Konrad Wawruch
kw...@icm.edu.pl


Morp][ik

unread,
Oct 24, 1998, 3:00:00 AM10/24/98
to
Widze, ze dyskusja na temat III kontra VI jest nie ma konca. Ja skonczylem
VI-ke i stwierdzam, ze "umpsy-umpsy" (jak to Pan stwierdzil) nie byly moim
celem zyciowym. Fakt, milo bylo sie rozerwac raz na jakis czas przy dobrej
muzyce i browarku, ale bez przesady.

Co roku byly organizowane wypady w gory i za granice, na ktorych bardzo
czesto bywalem. I to bylo wlasnie fajne.

Obecnie mysle, ze spor miedzy "co jest lepsze: III czy VI?" jest
bezsensowny, gdyz wiedza zdobyta w liceum szybko sie wyczerpuje po
rozpoczeciu studiow.

Ale co ja tu bede gledzil.
VI to VI a III to III. Mam swoje zdanie.

Konrad Wawruch

unread,
Oct 26, 1998, 3:00:00 AM10/26/98
to
On Mon, 19 Oct 1998, Jakub Furkal wrote:

> > A co powiesz na temat Janka Rychtera tudziez innych podobnych mu osob

> Czy jest on w jaki¶ sposób powi±zany z Rafa³em Rychterem (kolega z grupy)?

napisz cos wiecej o Rafale Rychterze, to postaram sie powiedziec.

kwaw


Jakub Furkal

unread,
Oct 28, 1998, 3:00:00 AM10/28/98
to
Konrad Wawruch wrote:

> napisz cos wiecej o Rafale Rychterze, to postaram sie powiedziec.

Mieszka w Gdańsku, studiuje teraz zarządzanie na PG, jest na pierwszym roku.

--
Pozdrawia... >>> "Tylko pieniądz doprowadził do szaleństwa <<<
Jakub Furkal >>> więcej ludzi, niż to zrobiła miłość" <<<

0 new messages