Marek
--
Pozdro
Tomek
http://szczecin.rowery.org.pl
kolega byl swiadkiem, policja stiwerdzila, ze motor jechal 140km/h pozniej w
TV mowili ze 200km/h teraz ze 280km/h jeszcze troche i 350km/h to juz mi sie
wydaje troche przesada z tymi predkosciami.
kolega twierdzi ze na motorze jechaly dwie osoby. ponoc kierowca motoru w
karetce jeszcze zyl :( kierowca malucha(tylko on tam byl) i pasazer
motocykla - zgon na miejscu :(
pozdr
jacek
www.paprykarze.prv.pl
Użytkownik "Oczko" <ocz...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:c73a5q$b0m$1...@walker.pcmedia.com.pl...
Policja znalazła licznik tego motoru, wskazówka zatrzymala się na 280km/h...
Marek
> Policja znalazła licznik tego motoru, wskazówka zatrzymala się na
280km/h...
>
> Marek
Może kierowca motocykla chciał przelecieć nad maluchem, ale z pasażerem z
tyłu nie mógł wystartować?
nie raz prasa o tym pisala
ktos to zlecil
ktos zaprojektowal
ktos zatwierdzil
ktos wykonal
ktos odebral ...
a "odnowiony" most przy ekonomii na mickiewicza ?
pozdr
xray
: Powinni zamknac tego co zaprojektowal tak to skrzyzowanie !!!!
fyi, wypadek zdarzyl sie na skrzyzowaniu Taczaka i Przygodnej (=przedluzenie Wita Stwosza) -
mniej-wiecej 1500m od krzyzowki, ktora krytykujesz (tj. 26IV/Derdowskiego/Taczaka)...
No kurcze wez tu nie wymus przed taka rakieta.Tez bym sie nigdy nie
spodziewal ,ze ktos moze 200km/h nadjezdzac na skrzyzowaniu w miescie.
pozdro
Pawel
aha....ale czy to jest dowod? po takim wypadku to wszystko moze byc
"poprzewracane" w tym pojezdzie :(
zreszta nie bede sie klucil ile jechal(nie mnie to osadzac) fakt jest fakt.
pozdr
jacek
www.paprykarze.prv.pl
Z adresu <ocz...@wp.pl> napisałeś(aś):
> wskazówka zatrzymala się na 280km/h...
To nie ma żadnego znaczenia. Mogła równie dobrze zatrzymać się na 30 km/h.
Po uderzeniu różne dziwne rzeczy mogą pojawić się na prędkościomierzu.
--
Pozdrawiam,
KriSSo mailto:kris...@o2.pl
gg: 288579
no nie mowie ze to dowod, ale widzialem zdjecie tego malucha, i tak sobie
mysle ze aby wazacy 150 kilo motor tak zmasakrowal samochod (de facto prawie
przecial) musial sunac z zawrotna predkoscia, a druga rzecz to ze szczatki
rozrzucone byly w promieniu 100 metrow to tez o czyms swiadczy
Marek
> Powinni zamknac tego co zaprojektowal tak to skrzyzowanie !!!!
Tak, może skrzyżowania powinno się projektować z myślą o motocyklach
jeżdżących 200kmph... Przecież gdyby wszyscy przestrzegali 60-tki w mieście
i dodatkowych ograniczeń (na tym skrzyżowaniu o którym mówisz (mimo że to
nie to skrzyżowanie gdzie był wypadek) jest ograniczenie do 40) to wypadki
byłyby dużo mniej tragiczne w skutkach.
pozdr
bogen
: Dlaczego na tym skrzyzowaniu w nocy nie dziala sygnalizacja swietlna????
nie wiem...
ale mozesz sprobowac pod nr tel 0 800 300 300 lub 96 56 a z kazdego miejsca w Polsce 997...
pozdr.
a.
kiedys^2 w moim komarku urwala sie linka i speed'o'meter pokazywal absolutne ZERO (co nie znaczy,
ze kiedy dzialala, to sie strasznie daleko od tego ZERA zera dalo oderwac)... ale w scigaczach, to
jest pewnie odwrotnie niz w samolocie...
pozdr.
a.
Glupoty gadasz. Nie zdarza mi sie jezdzic tamtedy czesto ale _nigdy_ nie mam
problemu z widocznoscia.
> A wystarczylo nie skapic kasy i wybudowac tam rondo ktore zdalo by tam
> egzamin, nawet zamiast kilku innych durnie wybudowanych.
> No ale jak wszystko w naszym Panstwie trzeba bylo dopiero tragedii
> ....
Kolerny raz piszesz glupoty ... kolejne rondo w tym nieszczesnym miescie ?!
Wielokrotnie slyszalem opinie od przyjezdnych z Polski, ze Szczecin to
miasto w ktorym sa tylko ronda. Ludzie uwazaja, ze kazda ulica jest
identyczna ... brudna i zakonczona rondem.
--
Arek
Dokładnie tak. Niektórzy uczestnicy tej dyskusji zapominają, że nie
jest to tor wyścigowy lecz ulica i jako taka została zaprojektowana.
Naszym "mistrzom kierownicy" polecam wybrać się na kilka lekcji
kultury jazdy np. do Niemiec.
Nie sadze,aby radiooperator w Miejskim Sztabie Policji udzilelił mi takich informacji.
pozdr
bogen
Z adresu <postm...@127.0.0.1> napisałeś(aś):
> Dokładnie tak. Niektórzy uczestnicy tej dyskusji zapominają, że nie
> jest to tor wyścigowy lecz ulica i jako taka została zaprojektowana.
Dokładnie, a nieszczęsny ścigant, zamiast ginąć w sobotę na Taczaka, mógł
pojechać do Modlina. Akurat tego dnia były na lotnisku wyścigi na 1/4 mili.
Miałby pole do popisu i zaspokoiłby zapewne własne ambicje sportowe.
> Kolerny raz piszesz glupoty ... kolejne rondo w tym nieszczesnym miescie ?!
A czemu nie? Rondo to najlepszy typ skrzyzowania. Bezpieczny i wygodny.
We wszystkich cywilizowanych miastach na zachod od nas sie
przebudowywuje skrzyzowania wlasnie na ronda. Tylko, ze u nas to nie
zdaje egzaminu bo kazdy baran musi sunac zewnetrznym pasem niezaleznie
czy skreca w lewo czy w prawo dzieki czemu przejazd przez Giedroycia w
szczycie jest niezapomnianym wrazeniem
--
mp
Pawel
Z adresu <synt...@go2.pl> napisałeś(aś):
> Moze wlasnie tam jechal....
Wątpliwe. Impreza zaczynała się z rana, a nie o 21:00 :P
Niezdajace egzaminu ronda to nie tylko wina oslow jadacych zew. pasem. Winny
jest tez po czesci durny przepis, ze jadac np. srodkowym trzeba ustapic tym
po prawej (kiedys bylo odwrotnie) oraz winne sa osly nieprzestrzegajace
przepisu o pierwszenstwie (niezaleznie czy tego obecnego imho gorszego czy
tego wczesniejszego). Kiedys bylo wiecej kolizji a teraz jest wiecej
zatkanych rond.
Nie napisalem, ze rondo to kiepskie rozwiazanie lecz, ze w opinii
przyjezdnych Szczecin to 'same ronda'.
--
Arek
:-) Jak patrze na te numerki to mi sie buzka usmiecha ... kiedys pracujac w
okolicy al.Wojska Polskiego dzwonilem do nich z informacja, ze nie dziala
sygnalizacja dla pieszych (najwyrazniej przepalone zarowy) i ze stwarza to
niebezpieczenstwo bo piesi wylaza na droge. Powiedzialem, ze poniewaz nie
wiem komu to mozna zglosic postanowilem zadzwonic do nich (997). Pan zamiast
powiedziec, ze gdzies to przekaza lub powiedziec mi do kogo mam to zglosic
zaczal od proby wylegitymowania mnie via. telefon.
--
Arek
> Niezdajace egzaminu ronda to nie tylko wina oslow jadacych zew. pasem.
> Winny jest tez po czesci durny przepis, ze jadac np. srodkowym trzeba
> ustapic tym po prawej (kiedys bylo odwrotnie) oraz winne sa osly
Zaraz zaraz, zewnętrznym pasem można jechać tylko wtedy, jeśli zjeżdża się z
ronda następnym możliwym zjazdem, więc kto ma im ustępować? Albo te dwa
przepisy są sprzeczne, albo ja czegoś nie wiem ;]
> Zaraz zaraz, zewnętrznym pasem można jechać tylko wtedy, jeśli zjeżdża się z
> ronda następnym możliwym zjazdem, więc kto ma im ustępować? Albo te dwa
> przepisy są sprzeczne, albo ja czegoś nie wiem ;]
Niekoniecznie. Jesli masz np 2 pasy i 4 zjazdy z ronda to jak chcesz na
drugim zjezdzie to mozesz zajac zarowno lewy jak i prawy pas
--
mp
> Zaraz zaraz, zewnętrznym pasem można jechać tylko wtedy, jeśli zjeżdża się
z
> ronda następnym możliwym zjazdem, więc kto ma im ustępować?
Od kiedy?
Taka sytuacja istnieje tylko wtedy, gdy pasy ruchu przed rondem są
oznakowane strzałami, wtedy należy ich się trzymać.
(np. pl. Kościuszki po wyłączeniu sygnalizacji świetlnej.).
Na innych rondach (pl. Sprzymierzonych, Giedroycia) można jechać, jak komu
się podoba (byle nie pod prąd, jak już parę razy widziałem ;-). Jadąc pasem
wewnętrznym, chcąc opuścić rondo, musisz przepuścić wszystkich tych, co jadą
swoim pasem, to chyba logiczne? Dodatkowo, w przypadku braku wydzielonych
pasów na rondzie obowiązuje reguła prawej ręki. Poza tym jest przepis, który
mówi, że pojazdem należy jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
--
Pozdro
Tomek
http://szczecin.rowery.org.pl
150 kg to ważyli sami pasażerowie, dodaj drugie tyle masy motoru
i skorzystaj z wzoru F=m*a, a dostaniesz odpowiedz.
kiedyś był podobny wypadek w okolicy Reala, jak motocyklista
uciekając przed policją uderzył w przód dużego fiata, który wymusił
pierwszeństwo. z fiata wyrwał cały silnik, a motocyklista sie zabił.
Stoout
> Na innych rondach (pl. Sprzymierzonych, Giedroycia) można jechać, jak komu
> się podoba
Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo z
prawego pasa. Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem Giedroycia nie
mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny pas i okrazac nim cale
rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
--
mp
Też tak mi się wydaje... tzn. tak mnie uczyli na kursie (ale mogłem źle
zrozumieć / usłyszeć).
No to wracał :-)
--
Pozdrawiam! jerry
chyba lepiej skorzystac z wzoru p=m*v :> co nie zmienia faktu ze faktycznie
razem z pasazerami bylo ich okolo 300kg, to jak sobie podstawisz za mase
normalny samochod to predkosc automatycznie spadnie ci 3 - 4 razy a jak
widzialem ze zdjecia to osobowka tez musiala by bardzo mocno przylozyc zeby
tak skarac tego malucha - uff troche za duzo tej fizyki :)
a tak wracajac do tego zajechania przez malucha to dla rownego rachunku
zalozmy ze lecial 180km/h czyli 50m/s, czyli 3 sek to jest 150 metrow, to
jak ja mam tyle przestrzeni to tez zawsze wlaczam sie do ruchu
Marek
> Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo
> z prawego pasa. Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem
> Giedroycia nie mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny
> pas i okrazac nim cale rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
Zapominasz, że na rondzie nie ma skrętu w lewo. Na rondzie, jesli z
jego nie zjeżdzasz to jedziesz prosto. Z ronda zjeżdza się zawsze w
prawo...
--
Paweł Spychalski aka Dziku
<< spychalsk...@strona.pl - GG #1143854 >>
<< http://www.dzikie.net/ >>
Szkoda tego Fiata :(
Pozdrawiam
Rafal
> Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo z
> prawego pasa.
Gdyby rondo było zwykłym skrzyżowaniem, nie można byłoby na nim wyprzedzać
itp.
Z ronda nie można zjeżdżać z wewnętrznego pasa.
Kilka lat temu na kursie mówili mi, jak "powinno" się jeździć po rondzie.
Załóżmy, że rondo ma trzy pasy ruchu. I tak, chcąc zjechać w najbliższą
ulicę, należy zająć zewnętrzny pas. Chcąc pojechać w kolejną ulicę (np.
drugą), należy zająć pas środkowy, następnie na wysokości pierwszego zjadzu
zająć pas zewntęrzny i na końcu zjechać z ronda. Wykonując manewr
"zawracania" należy zająć pas wewnętrzny, potem stopniowo, gdzieś w połowie
ronda zjechać na pas środkowy i na końcu zająć pas zewnętrzny, by opuścić
rondo. Tyle teoria. Tak mnie właśnie uczyli, choć PORD nic na ten temat nie
mówi. W praktyce, jak jest, każdy widzi. Zajmowanie innego pasa niż
zewnętrzny często doprowadza do wymuszania pierwszeństwa na tych, którzy
jadą prawym pasem. W prawym lusterku ciężko dostrzec inny pojazd poruszający
się po tym pasie, a przy dużym ruchu to już w ogóle makabra. Dlatego
najczęściej jadę sobie spokojnie pasem zewnętrznym. Mówcie sobie, co
chcecie, ale mnie to telepie ;-)
> Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem Giedroycia nie
> mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny pas i okrazac nim cale
> rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
Podaj podstawę prawną. Jeśli będę w błędzie to przeproszę i zacznę jeździć
"normalnie" ;-)
sądzisz, że z tego pierwszego coś zostało dla innych ??? teraz to już nie
'dawcy', to raczej kotlety mielone.
MArio
>>Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo z
>>prawego pasa.
>
>
> Gdyby rondo było zwykłym skrzyżowaniem, nie można byłoby na nim wyprzedzać
> itp.
Przepraszam, ale na skrzyzowaniu jak najbardziej mozna wyprzedzac ;))
Jesli ktos skreca w lewo i czeka a Ty jedziesz prosto pasem obok to co
zatrzymujesz sie i czekasz az przejedzie czy go wyprzedzasz ;) Wszystko
jest kwestia sposoby patrzenia na sprawe
> Z ronda nie można zjeżdżać z wewnętrznego pasa.
Oczywiscie ze nie. Przed zjazdem nalezy ustawic sie na zewnetrzny pas
ktory ku temu sluzy
>> Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem Giedroycia nie
>>mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny pas i okrazac nim cale
>>rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
>
>
> Podaj podstawę prawną. Jeśli będę w błędzie to przeproszę i zacznę jeździć
> "normalnie" ;-)
w KD nie ma w sumie nic o rondach. http://arbiter.pl/zdjecie/2839
--
mp
> marco napisał(a):
>
>
>>Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo
>>z prawego pasa. Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem
>>Giedroycia nie mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny
>>pas i okrazac nim cale rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
> Zapominasz, że na rondzie nie ma skrętu w lewo. Na rondzie, jesli z
> jego nie zjeżdzasz to jedziesz prosto. Z ronda zjeżdza się zawsze w
> prawo...
Ale na skrzyzowaniu chcesz skrecic w lewo a skrzyzowanie jest z ruchem
okreznym. Co oznacza ze musisz ustawic sie na lewym pasie skrzyzowania.
http://arbiter.pl/zdjecie/2839
--
mp
> Przepraszam, ale na skrzyzowaniu jak najbardziej mozna wyprzedzac ;))
> Jesli ktos skreca w lewo i czeka a Ty jedziesz prosto pasem obok to co
> zatrzymujesz sie i czekasz az przejedzie czy go wyprzedzasz ;) Wszystko
> jest kwestia sposoby patrzenia na sprawe
Okay, nie wolno wyprzedzać pojazdu silnikowego na skrzyżowaniach, z
wyjątkiem rond lub skrzyżowań, na których ruch jest kierowany. Jeśli brak
jest sygnalizacji to jest tak, jak piszesz (pojazd skręca w prawo lub w
lewo), tyle, że wyprzedzając, nie możesz wjechać na pas ruchu w przeciwną
stronę. Jak tamten pojazd stoi, to jest to już omijanie, ale to inna bajka.
Poza tym na skrzyżowaniach są przeważnie przejścia dla pieszych, więc jeśli
sygnalizatorki już zgasły, to wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem i
tak jest zabronione, więc z reguły nie ma co gdybać, czy pojazd, który
chcesz wyprzedzić skręca, czy jedzie prosto ;-)
> > Podaj podstawę prawną. Jeśli będę w błędzie to przeproszę i zacznę
jeździć
> > "normalnie" ;-)
> w KD nie ma w sumie nic o rondach. http://arbiter.pl/zdjecie/2839
No, policmajster może sobie mówić, że tego, a tego nie wolno, ale musi mieć
najpierw podstawę prawną ;-)
Ja z kodeksu wyciągnąłem takie oto punkciki:
Art. 16.
1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej
niż jednego pasa.
Art. 22.
1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu
tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
-do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany
ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza
wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.
Akurat w tym miejscu rondo bylo IMHO *bardzo* potrzebne ale zostalo
spieprzone niesamowicie przez 2 rzeczy:
a) ludzi ktorzy nie potrafia nim jezdzic i sie pchaja zew. pasem
b) pieszych ktorzy skutecznie blokuja ruch zwlaszcza na wjezdzie od
wyzwolenia i manhatanu. Gosc ktory "zaprojektowal" (cudzyslow i ironia
zamierzona), ze piesi beda sie przewalac przed samym wjazdem na rondo
przejsciem prowadzacym do niezwykle waznych przystankow komunikacji
miejskiej byl skonczonym idiota. Tylko, ze w tej chwili nie da sie juz
praktycznie nic z tym zrobic bo wymagalo by to przeorania calego ronda,
robienia przejsc podziemnych albo kladek.
Nie mowiac, ze tego kto zainstalowal te genialnie dzialajace swiatla
ostrzegajace przed tramwajem nalezalo by zamknac na rondzie na caly
dzien i kazac mu jezdzic w kolko.
> Gowniane rozwiazanie pociagnelo
> dodatkowe koszta tj. prawie codziennie w godzinach szczytu musi byc
> policjant do kierowania ruchem
Niestety. Jako, ze codziennie musze tamtedy przejezdzac to chcial bym
bardzo, zeby stali codziennie. Jak jest policja to da sie przejechac
calkiem sprawnie, jak nie ma to czasami ladny kwadrans sie czeka.
--
mp
Z adresu <jerr...@op.pl> napisałeś(aś):
> No to wracał :-)
Niemożliwe :-D. Impreza trwała do 18:00, albo i dłużej. Nie zdąrzyłby wrócić
do Szczecina z Modlina (500 km) i wziąć się zabić o 21:00 :D.
a mi szkoda starszych dziatków, którzy swoimi kilkudziesiecioletnimi
fiacikami wyjeżdzają na miasto, nie bardzo pamietając co oznaczają
znaki i wymuszający pierwszeństwo na wszystkich...
IMHO po 60-tym roku życia powinno sie powtarzać kurs na prawko
bo coniektórzy już sporo zapomnieli...
Stoout
bardzo możliwe...skoro w mieście zwalniał do 200 km/h to ile leciał w
trasie?
utrzymanie średniej prędkosci w trasie 166 km/h motocyklem jest bardzo
łatwe (karygodne też)
Stoout
Przy sredniej predkosci +/- 220 km/h to zdarzylby :)
--
__ Fk / Waldemar Jędruszak
__ www.point.rev.pl
No wlasnie, dobrze zauwazone. Kiedys rozkminialem intencje
inzynierow-projektantow ;). Swiatla pomaranczowe i czerwone dla samochodow
postawione na przejezdzie tramwajowym dzialaly z opoznieniem po przejechaniu
tramwaju. Byly tez zsynchronizowane z tymi dla pieszych. I tak kiedy
przejechal tramwaj samochody na rondzie sie zatrzymywaly na ten pewien czas
(o ile sie jakis cwaniak nie trafil co to nie bedzie stal na czerwonym jak
tramwaj nie jedzie), piesi mieli czerwone, a samochody wjezdzaly na rondo.
Tak bylo w teorii (tak mi sie wydaje), ale zycie pokazalo. A teraz zamiast
policjantow przerobilbym (rozbudowal) istniejaca sygnalizacje.
Lazi
http://www.bpj.pl/z10/z12.html
Co pare miesięcy pojawiają się dyskusje o rondach.
A najprostszym rozwiązaniem byłoby namalować na rondzie na zewnętrznym
pasie "strzałki w prawo" nakazujące zjazd z ronda i byłoby po kłopocie.
> marco napisał(a):
>
>
>>Nieprawda. Rondo to zwykle skrzyzowanie. Nie mozna skrecac w lewo
>>z prawego pasa. Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem
>>Giedroycia nie mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny
>>pas i okrazac nim cale rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
>
>
> Zapominasz, że na rondzie nie ma skrętu w lewo. Na rondzie, jesli z
> jego nie zjeżdzasz to jedziesz prosto. Z ronda zjeżdza się zawsze w
> prawo...
>
nieprawda. wybierz sie na egzamin
dojezdzajac do 'ronda' uslyszysz polecenie egzaminatora np. na
najblizszym skrzyzowaniu skrecamy w lewo
jest to jak najbardziej prawidłowe polecenie, i wiadomo jak je wykonac -
podstawy nauki jazdy samochodem.
--
Pawel Styczewski
styczewski(at)o2.pl
GG: 4643000
>
>
> Gdyby rondo było zwykłym skrzyżowaniem, nie można byłoby na nim wyprzedzać
> itp.
'rondo' jest skrzyzowaniem (w prawie o ruchu drogowym _nie istnieje
pojęcie rondo_) jest jedynie skrzyzowanie o ruchu okrężnym i mozna na
nim wyprzedzać
Nie masz racji - nie czytasz dobrze Prawa o ruchu drogowym
rozdział 3 oddział 6 art. 24 cytuje:
"Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na
którym ruch jest kierowany."
racja !!
'rondo' to skrzyzowanie
zewnetrznym pasem mozna jechac najdalej prosto (rozpatrujac wjazd na
skrzyzowanie)
bo tam jest pętla indukcyjna i reguluje prędkość, nie blokując przejazdu.
P.
>> Innymi slowy jadac np tym cholernym rondem Giedroycia nie
>> mozna wjezdzac od strony Manhatanu na zewnetrzny pas i okrazac nim cale
>> rondo zeby skrecic w wyzwolenia.
>
> Podaj podstawę prawną. Jeśli będę w błędzie to przeproszę i zacznę jeździć
> "normalnie" ;-)
Tak się nieszczęśliwie składa, że buraczane zachowanie nie jest w żaden
sposób ograniczone prawem, stąd tak ciężko chwilami wytrzymać z kmiotkami,
którzy robią co im się podoba, bo prawo nie zabrania. Czego zresztą można
się więcej spodziewać po rondzie Leppera? :)
--
Pozdrawiam
Gładziu
> 'rondo' jest skrzyzowaniem (w prawie o ruchu drogowym _nie istnieje
> pojęcie rondo_) jest jedynie skrzyzowanie o ruchu okrężnym i mozna na
> nim wyprzedzać
> Nie masz racji - nie czytasz dobrze Prawa o ruchu drogowym
Toż to właśnie tak napisałem. Nie czytasz dobrze tego, co napisali inni.
Napisałem: Gdyby rondo (użyłem tej nazwy, by skrócić tekst, ale najwyraźniej
niektórzy muszą mieć 10 razy więcej słów objaśnienia ;-) było zwykłym
skrzyżowaniem, nie można byłoby na nim wyprzedzać. Czyli inaczej mówiąc:
rondo nie jest zwykłym skrzyżowaniem, więc można na nim wyprzedzać (i tych
jadących na "obrotowe wprost" i tych zjeżdżających z ronda). Wiem, że język
polski jest trudny, ale bez przesady ;-)
> A najprostszym rozwiązaniem byłoby namalować na rondzie na zewnętrznym
> pasie "strzałki w prawo" nakazujące zjazd z ronda i byłoby po kłopocie.
Tak, już to widzę, szczególnie na pl. Sprzymierzonych.
ul. Pisłudskiego, al. Piastów
: większość ruchu z prawego pasa przenosi się na pas środkowy i lewy.
al. Woj. Polskiego
: samochody z pierwszego i drugiego pasa wjeżdżają na rondo na pas środkowy
i wewnętrzny (obydwa są mniej pojemne, niż pas zewnętrzny).
Moje zdanie jest takie, że nierealne jest, by przy dużym natężeniu ruchu
taki mały "rondelek" z łatwością obsłużył wszystkich. +Każde+ skrzyżowanie
straci swoją przepustowość, jeśli będzie na nim za dużo samochodów. Takie
czasy i niech się pogodzą z tym wszyscy, którzy muszą (?) samochodem
dojechać wszędzie.
Link gwoli przypomnienia:
http://www.bpj.pl/z10/z12.html
"(...)Pokazane przykłady wskazują, że sama treść znaku C-12 nie jest
wystarczająca do określenia sposobu zachowania się na skrzyżowaniach o ruchu
okrężnym. Aby prawidłowo poruszać na takim skrzyżowaniu, należy wziąć pod
uwagę jego ukształtowanie, istniejące oznakowanie poziome oraz natężenie
ruchu. Dopiero analiza tych wszystkich czynników pozwala na bezpieczny i
zgodny z przepisami przejazd"
To normalna procedura. Jesli cos sie wydarzy beda cie mogli wezwac na
swiadka. Zawsze jak dzwonie na 997, to mnie o to pytaja...
fenRis
Ma racje. Tez tam ostatnio jechalem, chcialem skreci z 26 Kwietnia w
Derowskiego (w kierunku Ku Słońcu) i faktycznie niewiele widać od strony
Taczaka, kotra dochodzi do skrzyżowania po lekkim łuku. Nie twierdzę, że nie
widać nić, ale można to było zrobić inaczej.
fenRis
Przepis o ustepowaniu pioerwszenstwa przez osoby jadace srodkowym pasem jest
jak najbardziej sluszny i spojny z zasada "prawej reki". Ale mozna to
rozwiazac w prosty sposob, poprzez odpowiednie oznakowanie poziome,
uniemozliwiajace przejechanie calego ronda zewnetrznym pasem.
A co do ronda Giedroycia, to problem tam dotyczy raczej przejsc dla
pieszych, kotre powinny byc sterowane sygnalizacja, bo jak sie worek ludzi
wysypie do/z tramwaju, to momentalnie robi sie korek...
fenRis
>
> Nie napisalem, ze rondo to kiepskie rozwiazanie lecz, ze w opinii
> przyjezdnych Szczecin to 'same ronda'.
>
> --
> Arek
>
Mniej wiecej to samo mialem na mysli. Miejmy nadzieje, ze po wypadku cos sie
w tym kierunku zmieni - np. ludzie zaczna tam jezdzic wolniej :-)
--
Arek
Lepiej pochodz jeszcze na fakultety z fizyki :-). Podales wzor na pęd, a w
tym wypadku istotna jest raczej energia jaką ten motocykl posiadal w chwili
zderzenia.... A ta rosnie z kwadratem predkosci, a nie liniowo...
Oooo, tu akurat sie z Toba zgodze. Jezdze tamtedy co dzien i wiem, ze
gowniarze na motocyklach potrafia sie tam rozbujac do 200 km/h bez problemu.
Czyli jak gosc wysuwal sie z Witkiewicza (czy jak tam sie ona zwie) to mogl
go widziec w odleglosci nawet 200-250 m. Lekkim leszczem przejechalby gdyby
tamten debil jechal normalnie. Mysle ze kierowca nawet nie spodziewal sie,
za 2-3 sekundy motocykl wiedzie mu przez drzwi. Mogl juz nawet w tym
momencie patrzec w prawo. czy na drugiej jezdni jest wolne...
A swoja droga to faktycznie szkoda ze gowniarz nie przezyl (pomijam kier.
malucha).
A skad wiesz ze ten wymusil? Widziales?
> IMHO po 60-tym roku życia powinno sie powtarzać kurs na prawko
> bo coniektórzy już sporo zapomnieli...
To fakt, tu masz racje. Nie ma dnia zeby nie przybylo mi kilka siwych wlosow
z tego powodu :-). To nawet nie chodzi o kurs z przepisow, ale raczej o
badanie lekarskie (wzrok, refleks itp)
Przeciez wiezdzasz na sasiedni pas, wiec czemu mialbys miec pierwszenstwo?
Rondo to nic innego jak "zakrzywiona" ulica o 2 lub 3 pasach ruchu. Nie
widze wiec zadnej durnoty w tym, ze zjezdzajac ze srodkowego lub lewego pasa
na prawy musisz ustapic pierwszenstwa jadacym tym pasem :-).
>(kiedys bylo odwrotnie)
Kiedy bylo odwrotnie??? Pokaz mi tamten stary przepis, ktory tak mowi :-).
Zawsze bylo tak samo, tylko teraz jest to powiedziane (napisane) jasno. To
kierowcy sami stworzyli taka "niepisana" zasade, ze pierwszenstwo ma ten,
kto zjezdza z ronda. Akurat czesto przegladam sobie, dla wlasnej wiedzy,
Prawo o ruchu drogowym, wiec pamietam.
Zawsze masz prawo jechac tym pasem, zwlaszcza ze zgodnie z Kodeksem w Polsce
jest ruch prawostronny. Tylko ze rondo jest specyficznym typem skrzyzowania
(wszystkie skrety sa w prawo) i wymaga od kierowcow troche innego podejscia.
Ale przy naszym absolutnym braku kultury przerasta to mozliwosci wiekszosci
szoferow....
Nieprawda. Pokaz przepis, ktory tego zabrania. A ja Ci pokaze przepis, ktory
nakazuje mi jechac mozliwie najblizej prawej krawedzi jezdni. Plynnosc jazdy
na rondzie w duzej mierze zalezy od wyczucia i kultury kierowcow....
pozwole sie z Toba nie zgodzic, z fizyki mialem 3 ale jako jeden z niewielu
gosci na roku cos kumalem :), wiec i Tobie zaraz wylumacze, mianowicie
przyspieszenie (a) mnie tu nie nie interesuje, po pierwsze to f=m*a to nie
jest enegia tylko sila, sila jaka jest potrzebna do wprawienie motocykla w
ruch, natomiast sila "niszczaca" jako ow motor posiada jest to ped czyli
p=m*v, poza tym wzor na energie, czyli to o czym mowisz (a tu chodzi akurat
o energie kinetyczna) to E=m*v^2/2 , czyli jakby nie patrzac liczy sie
predkosc i masa.
pozdrawiam
Marek
Mnie tez :-).
po pierwsze to f=m*a to nie
> jest enegia tylko sila, sila jaka jest potrzebna do wprawienie motocykla w
> ruch, natomiast sila "niszczaca" jako ow motor posiada jest to ped czyli
> p=m*v,
Ped to ped, ale tu naprawde wazniejsza jest energia :-)
chester