Od dlłuższego czasu obserwuję na grupie wątki typu LO7, LO II itp.
Może by tak TME ??
Czuję w kościach, że ten wątek pobije te z LO :-)
Ach, słodkie wspomnienia....
Pozdrawiam
techn. Kier.
jam jest z Totalnej Meliny Elektrykow
a dokladniej z L.O XIX (jeszcze rocznik finansowany przez panstwo)
ktore to miescilo sie w TME co jak co ale to prawie to samo
maturka 98
na gazie
ira
Nie wiem czy ten watek pobije inne szkolki ale jestem zdecydowanie ZA !!!
Szczegolnie za :
Panem prof. Goldą (cool! stary sie jeszzce trzyma na posadzie ! ;-)
Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
Pania prof. Wilk (prawie usadzila mojego starego z polaka daaaaaaawno temu
;-)
oraz postrachem wszystkich :
Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
nie bede mial ;-)
Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych uczniow)
Pozdrowionka !
PrEzEs
Hehe, własnie wróciłem ze spotkania przy piwku klasy D rocznik '89.
--
Pozdrawiam, Pawoj.
no a ja maturka 2000 :-))
pozdrawiam absolwentow TME
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Jam juz pare latek po :-(
> Szczegolnie za :
> Panem prof. Goldą (cool! stary sie jeszzce trzyma na posadzie ! ;-)
Golda OK. Dalej ironizuje o inzynierach w bialych rekawiczkach i o
uzywaniu kalkulatorow (wlasciwie "maszynek" jak je pogardliwie
okreslal)? Na odchodne dostal od nas "maszynke" z szacunku ;-)
> Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
Zygmunt niesmiertelny. Kiedys na sprawdzianie z matmy wlazl do sali,
rozejzal sie i stwiedzil: Aaaaaa pisza, taaaaa. Potem zapalil i zgasil
swietlowki i wyszedl. Nawet Gronek nie wiedzial jak zareagowac.
> oraz postrachem wszystkich :
> Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
> nie bede mial ;-)
Miernictwo. Malem z nim i znam ten bol. Powszechnie uznawany za
najgorszego kata. Podczas przepytywania ofiary zwykle wpatrywal sie
gdzies przed siebie i podpieral brode czubkami palcow. Im bardziej sie
motalismy tym Tuz bardziej chowal twarz w dlonie. Jak juz obejmowaly nos
to wiedzialo sie, ze lacz murowany :-))
> Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych uczniow)
Dolaczam sie!
A jak inni ze starej gwardii, jeszcze ucza? Gronkowski, Plucinska,
Wierzbicki, Jakubowska? Wszyscy Ci zasluzyli na swoj sposob na moj
szacunek. Niektorzy nie ;-) Np. Trzaska (fizyka) - za brak wiedzy dalej
niz dwie lekcje na przod od aktualnego tematu.
Pozdrawiam
--
Soppt Gotham - so...@promail.pl
Prawo nieskonczonosci: Zawsze jest jeszcze jeden blad.
PS: Przepraszam za brak "prof" przed nazwiskami, to przez studia ;-)
CIACH
>Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
Facet to klasa sama dla siebie, jestem ciekaw jak tam z jego sercem i czy
dalej narzeka na swoja stara.
Pozdrawiam.
PS
Nie jestem absolwentem TME ale gostek uczyl mnie pare latek nim zmienil bude
na lepsza dla wszystkich z elek w nazwie (czyli TME).
On Thu, 2 Dec 1999, PrEzEs wrote:
> Heja!
> Jam jest PrEzEs z "Te Em E", rocznik ktoremu brakuje roczek do maturki.
>
> Nie wiem czy ten watek pobije inne szkolki ale jestem zdecydowanie ZA !!!
> Szczegolnie za :
> Panem prof. Goldą (cool! stary sie jeszzce trzyma na posadzie ! ;-)
"Wywale przyglupa za dzwi", "Przedszkole sie juz skonczylo"
> Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
> Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
Przynajmniej wiedzial o co chodzi na pracowni.
> Pania prof. Wilk (prawie usadzila mojego starego z polaka daaaaaaawno temu
> ;-)
> oraz postrachem wszystkich :
> Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
> nie bede mial ;-)
Leszek, ach co to byl (jest) za czlowiek, chcial mi postawic 6 (tak szesc)
ale mu to uniemozliwilem, postawil 4 jako jedyna w calej klasie. Zawsze
wiedzial czego chce, tzn chcial Nas czegos nauczyc, a oceny z kartkowek
zawsze mnie rozbrajaly, nigdy nie mialem wiecej niz 3 na ogol 2+, 2, 2-.
Najlepiej mozna u Niego zdobyc ocene przygotowujac jakis temat dokladniej
a pozniej prezentujac ten temat calej klasie.
>
> Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych uczniow)
Dolaczam sie!
Maciek
Użytkownik Soppt Gotham <so...@promail.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:38470AD3...@promail.pl...
> Jam juz pare latek po :-(
U mnie maturka '96 :-)
> > Szczegolnie za :
> > Panem prof. Goldą (cool! stary sie jeszzce trzyma na posadzie ! ;-)
Tego pana znamy :-)))
> > Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
> Zygmunt niesmiertelny. Kiedys na sprawdzianie z matmy wlazl do sali,
> rozejzal sie i stwiedzil: Aaaaaa pisza, taaaaa. Potem zapalil i zgasil
> swietlowki i wyszedl. Nawet Gronek nie wiedzial jak zareagowac.
Dajcie spokój, pół pierwszej klasy spędziliśmy z Nim. Po prostu często z
różnych przyczyn nie mieliśmy zajęc, znaczy lekcji, więc wysyłali nas na
prace społeczne do Zygiego. Z początku rzeczywiście wszyscy chodzili, ale
potem - kierunek bufet.
> > oraz postrachem wszystkich :
> > Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji
(i
> > nie bede mial ;-)
Nie miałem na szczęście z nim zajęc, ale wiem o co chodzi. O mały włos się
nie naciąłem na tego pana na studiach. Prowadził laborki z Pascala na PS.
Techniki pytania i oceniania były na znanym poziomie. Jednak już od
dłuższego czasu go nie ma. Były słuchy, że go wywalili na prośby studentów
:-))
> > Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych
uczniow)
I ode mnie !!!
>Wszyscy Ci zasluzyli na swoj sposob na moj
> szacunek. Niektorzy nie ;-) Np. Trzaska (fizyka) - za brak wiedzy dalej
> niz dwie lekcje na przod od aktualnego tematu.
Ale za to fajnie zaliczało się u niej zaległe sprawdziany. Ona _NIGDY_ nie
pamiętała pytań zadanych na poprawce. Tak więc wystarczyło podłożyć gotowce
i po sprawie.
Ogólnie sporo nazwisk wymieniliście, jednak zabrakło mi trzech osób:
- Słonia - nie pamiętam jak miał na nazwisko - chyba Lewandowski,
- Oleszaka,
- i najbardziej zasłużonego - mgr SAKOWSKIEGO :-)))) - mojego wychowawcę
Pozdrawiam
Bartek
> >Wszyscy Ci zasluzyli na swoj sposob na moj
> > szacunek. Niektorzy nie ;-) Np. Trzaska (fizyka) - za brak wiedzy dalej
> > niz dwie lekcje na przod od aktualnego tematu.
> Ale za to fajnie zaliczało się u niej zaległe sprawdziany. Ona _NIGDY_ nie
> pamiętała pytań zadanych na poprawce. Tak więc wystarczyło podłożyć gotowc
e
> i po sprawie.
>
> - Słonia - nie pamiętam jak miał na nazwisko - chyba Lewandowski,
> - Oleszaka,
> - i najbardziej zasłużonego - mgr SAKOWSKIEGO :-)))) - mojego wychowawcę
Hehehe .. ciag dalszy ...
SAKOWSKI! ja go mialem tez za wychowawce !!!!! jednak cale szczescie odszedl
ze szkoly w zeszlym roku..
Gosc byl nie do przebicia - potrafil przyjsc napierniczony jak ruski czolg
do szkoly i slaniac sie na nogach , ew. podpierajac sie na uczniach ;-))))))
Pomine tu inne bardziej dramatyczne momenty z nim , ze wzgledu na badz, co b
adz, dobro NASZEJ szkoly ;-))))
Oleszak -Cool gosciu , aktualny wychowawca .... ;-)
Jakubowska - heh , nadal jest w czytelni ...
Na temat Lewandowskiej sie nie wypowiem , znam ja co prawda z widzenia , jed
nak tylko i wylacznie z widzenia ...
Achaa .. Specjalne pozdrowionka przesylam p. Gasiorowskiej - nigdy jej pewne
j rzeczy nie zapomne - Slawek , wiesz o czym mowie ;-)))
pozdrowionka
PrEzEs
Zauważyłem że dn. 04-Dec-99 napisałeś:
...
> Oleszak -Cool gosciu , aktualny wychowawca .... ;-)
Robiłem u niego pracę dyplomową... rowny gośc...
A mieliście okazję poznać może p. Fellową od jęz. rosyjskiego? Jeżeli nie
to chyba nic nie straciliście...
A profesora Pastuszaka od języka polskiego ? Wykładał super... poziom
polskiego był chyba taki jak w l.o. humanistycznych klasach... karnie
zabroniono mu wykładów w stanie wojennym i przez parę lat był wychowawcą
w Internacie...
A profesor Jeżewski z fizyki ? Extra gościu...
A prof. Kliś od matematyki ? Dużo wymagała ale i dużo nauczyła...
Jeszcze utkwiło mi w pamieci kilka osób ale niestety nazwisk już
dokładnie nie pamiętam... matura w 1983! Kurde, prawie 17 lat temu! Idę
się upić...
Pozdrawiam
Darek
--
Amiga PowerPC & BVisionPPC & 17''Flatron,
Registered user of: Dopus Magellan II, Miami,
AmiBroker... http://www.free.com.pl/amidarek/
- Potęga DwuKlika i Przeźroczysty System -
--
Internetowe Forum Dyskusyjne - http://www.newsgate.pl
> Sluchaj czego uczyla Jakubowska? Za moich czasow ona byla vice dyrektor
> (zreszta bardzo wyjebista vice dyrektor - czego sie z nia nie dalo
> zalatwic - traktowala mlodziez bardzo ok mimo ze wejsc na glowe sobie tez
> nie dala ;-)))))
Za moich czasow tez vice, a dodatkowo uczyla nas ruskiego, faktycznie
byla bardzo ok; i ten jej donosny glos ;-)
> Co do Trzaski to potwierdzam - meczylismy sie z nia 4 lata (2 razy w
> tygodniu - klasa mat-fiz). Kobieta niewiele umiala jednak probowala zgrywac
> twarda babe w tej kwestii...
Szkoda, ze nie mialem fizy z Jezewskim. Tzn mialem przez kilka miesiecy,
a potem nas juz nie chcal i dostalismy Trzaske. Niedorastala Jezowi do
piet.
PrEzEs wspomnial o Gasiorowskiej. Czy ona nie krecila sie gdzies w
poblizu pracowni komputerowej?
A mieliscie cos z Molowa (chyba Michalowska - chemia)?
Taaa, a potem jak z Barszczem sie zalilismy jak to nas Tuz
magluje to Ty i KRIs sie z nas smialiscie ;-))))
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Pani Jakubowska jest w tej chwili opiekunka czytelni szkolej oraz samorzadu.
Z tego co wiem chyba juz nie uczy.
> Co do Trzaski to potwierdzam - meczylismy sie z nia 4 lata (2 razy w
> tygodniu - klasa mat-fiz). Kobieta niewiele umiala jednak probowala
zgrywac
> twarda babe w tej kwestii... Najbardziej rozbrajal nas jej zapach (stojac
> za nia przy tablicy czlowiek sie wrecz dusil od nadmiaru jej perfum co
> oczywiscie parodiowalismy na rozne sposoby ;-)))
Hehe znam ten bol. No i jeszcze te jej stroje i makijaz. Wiesz, kiedys
przyszla
na nasza lekcje prosto z domu spozniona. I po prostu jej nie poznalem :)))
Dopiero w polowie lekcji skonczyla nakladac tapete i juz byla soba ;-)).
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Steven Jurczyk wrote:
> Co do Trzaski to potwierdzam - meczylismy sie z nia 4 lata (2 razy w
> tygodniu - klasa mat-fiz). Kobieta niewiele umiala jednak probowala zgrywac
> twarda babe w tej kwestii... Najbardziej rozbrajal nas jej zapach (stojac
> za nia przy tablicy czlowiek sie wrecz dusil od nadmiaru jej perfum co
> oczywiscie parodiowalismy na rozne sposoby ;-)))
>
Szanowne Towarzystwo Mlodych Erotomanow,
Przestancie sie juz pastwic nad Zoska. Mialem z nia stycznosc jedynie przez
jeden rok, bo bylem juz na wylocie, a ona przyszla nowa prosto po studiach, ale
zapewniam, ze nie byla wcale najgorsza w porownaniu z ludzmi, ktorych przyszlo
mi spotykac przedtem i potem. A moze po prostu robila niedokladnie to co
chciala / mogla / powinna ?
Przed chwila ("Kronika" o 18.00, sobota) widzialem ja w telewizji.
Reprezentowala kupcow z DH "Faster", ktorzy skrzykneli sie i zrobili zrzutke na
wagi noworodkowe do szpitala w Zdrojach. Zoska wypowiadala sie krotko do kamery
i zrobila to calkiem dobrze, wygladala przy tym bardzo dobrze (jak zawsze).
Poza tym byla zapewne jednym z inicjatorow tej niewatpliwie slusznej akcji
charytatywnej. Okazuje sie wiec, ze potrafi "po godzinach" robic rzeczy na
naprawde wysokim poziomie. Dlatego sadze, ze wiecej satysfakcji da nam
przerzucenie sie na inny obiekt do narzekan i wywieszan kynologicznych.
Pozdrowienia,
Kris (matura 89).
Pozdrawiam
PrEzEs
(dawniej Red)
acha ! i od razu pozdrawiam KRIs'a - jego post wlasnie zamierzam przeczytac
;-)
Proponowalbym pojezdzic w tym momencie po panu Goldzie ;-)
jak ja kocham jego teksty w stylu :
Rower minus bulka równa sie jablko
albo
Co ty mi tu za rowery malujesz (na tablicy ) , przeciez to jest proste jak
konstrukcja cepa.
;-)
proponuje zrobic zrzutke fajnych tekstow nauczycieli .
pozdrowionka KRIs.
PrEzEs
Wojtek, co ty? Przeciez KRIs tej grupy nie czyta. Nie wiem czy on
wogole ma czas cokolwiek czytac :-))
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Damian Barczyk
http://infoludek.com.pl
Damian Barczyk
http://infoludek.com.pl
> Panem prof. Goldą (cool! stary sie jeszzce trzyma na posadzie ! ;-)
> "Wywale przyglupa za dzwi", "Przedszkole sie juz skonczylo"
Nie wiem czy teraz to powtarza, ale jeden tekst mi utkwil w pamieci:
"Co ty mi tu za lotniska przynosisz?!"
- tak mowil o nie obcietej kartce do dokladnych wymiarow A4 ;-)))))
> Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
> Przynajmniej wiedzial o co chodzi na pracowni.
Lau to naprawde super gosciu. Pisalem u niego prace dyplomowa. Z obrona
takze nie mialem pozniej zadnych problemow. I rzeczywiscie zna sie na tym co
robi i robi to dokladnie.
> Pania prof. Wilk (prawie usadzila mojego starego z polaka daaaaaaawno temu
> ;-)
Ty mi nie przypominaj tej pani. Dostalismy ja na pol roku przed matura.
Stwierdzila, ze chce nas nauczyc polskiego - tyle tylko, ze ona WYMAGALA
wiedzy, przekazujac ja jak najbardziej uporczywie. Z tego, a nie innego
powodu, na maturze wypadly bardzo fajne ocenki w skali od 2 do 3,5. Byly
moze jakies niedobitki z 4 i 5 ale to byly wyjatki (kilku usadzila :(
> oraz postrachem wszystkich :
> Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
> nie bede mial ;-)
> Najlepiej mozna u Niego zdobyc ocene przygotowujac jakis temat dokladniej
> a pozniej prezentujac ten temat calej klasie.
To jest naprawde dobry pomysl z tym opracowanym tematem. Zazwyczaj dostaje
sie go pod koniec roku. Mozna wyciagnac sobie ocenki. Ja wywindowalem na 4 i
jestem z tego dumny (dzieki temu na PSie sie nie czepiaja jak slysza
nazwisko Tuz i 4 na koniec ;-)))
> Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych
uczniow)
> Dolaczam sie!
Ja takze pozdrawiam wszystkich bylych/obecnych/przyszlych uczniow TME (a
teraz ZSEE - nie po jakiego .... byla ta zmiana nazwy)
Greg (TME 98)
>> Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
>> Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
>Przynajmniej wiedzial o co chodzi na pracowni.
Lau, nie kojarze,
za to pamietam czaderskie zajecia z Wierzbickim i Rudakiem, o ktorych
nikt jakos nie wspominal (serdecznie pozdrawiam)
z dr Rudakiem potem zreszta spotkalem sie na PS
>> Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
>> nie bede mial ;-)
(...)
>Najlepiej mozna u Niego zdobyc ocene przygotowujac jakis temat dokladniej
>a pozniej prezentujac ten temat calej klasie.
hehe, miarka... pamietam jak mi sie udalo raz u Tuza...
mialem strasznego pietra bo w klasie zostalo tylko 2 czy 3 uczniow
ktorzy nie mieli jeszcze oceny z odpowiedzi, wiec tego dnia pyta,
pyta, i jak sie pozniej okazalo skonczyl, ale pod nosem wyczytywal kto
mu jeszcze zostal, a ja taki przejety, wstaje i ide jak na sciecie,
Tuz rownie zdziwiony jak ja zaistniala sytuacja powiedzial, ze jak juz
jestem to zada mi pytanie. Mysle sobie no ladnie ale sie wkopalem...
A on nie wiedzac zbytnio jakie pytanie mi zadac narysowal na tablicy
klucz (w domysle metalowy), omomierz i przewody. I mowi tak: prosze
zmierzyc rezystancje tego klucza..., a ja po chwili namyslu: a wzdluz
czy w poprzek? a on: dziekuje, 5. Kurde jaki ja bylem wtedy Boss (do
pierwszego kola ;-)
jeszcze nikt nie wspomnial o warsztatach... to wlasciwie temat na
oddzielny watek ;-)
ach te wszystkie maszyny: tokarki, frezarki, strugi... i chlodziwoooo
:-)
albo te osobowosci, jak chocby Wicicki
ale sie rozpisalem... :-)
>> Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych uczniow)
>Dolaczam sie!
pozdrowienia dla absolwentow i nauczycieli :-)
--
ASSek
ICQ#51448668
PrEzEs (alias Wojtas ;-)
Mi sie niby udalo. Mialem z nim tylko jedno niegrozne zastepstwo z
miernikow. Za to na polibudzie wstep do informatyki... to byl jego ostatni
rok. Jak dobrze, ze go wyj...! :))
--
WWW + e-mail + PERL + PHP - 320zl/rok - http://rubikon.pl
Hmm... no to moze by tak sprobowac ;-). Tylko, ze panu T widza sie teraz
jakies interfejsy. Moglby dac TCP/IP mialbym duzo mniej roboty ;-))
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
> >"Wywale przyglupa za dzwi", "Przedszkole sie juz skonczylo"
> ja pamietam, ze caly czas czepial sie do slabo zatemperowanych
> "ołófków",
Kumpla motajacego sie przy tablicy z liczeniem jakiejs belki wyginanej
momentami zdopingowal tekstem "No krec Lechu, krec!" :-)
> za to pamietam czaderskie zajecia z Wierzbickim i Rudakiem, o ktorych
> nikt jakos nie wspominal (serdecznie pozdrawiam)
> z dr Rudakiem potem zreszta spotkalem sie na PS
Malem kiedys zastepstwo z Rudakiem i zapamietalem jego pytanie: Czy
umiesz pisac do stu? Nie pamietam niestety kontekstu. Jak ktos idzie na
elektronike na Polibude to moze liczyc na ponowne spotkanie z dr R. Tak
bedzie gorzej ;-) Spotkalem kiedys kumpla gdzies w czerwcu. Jak sesja?
Spoko, zostaly mi jeszcze dwa Rudaki. Potem spotkalem go we wrzesniu.
Jak sesja? Noo.. zostaly mi jeszcze dwa Rudaki :-)))
> jeszcze nikt nie wspomnial o warsztatach... to wlasciwie temat na
> oddzielny watek ;-)
> albo te osobowosci, jak chocby Wicicki
Wicic :-))) Niesamowicie monotonny sposob mowienia, nawet stopka
redakcyjna w Kurierze byla ciekawsza od tego co mowi i jak mowi. Walka
ze snem ;-) Na jakis zajesiach wdalem sie z Wicicem w dyskusje nt. czy
mozna diode Zenera wlaczyc bezposrednio do sieci 220V 50Hz. Wg niego
absolutnie nie mozna, a wg mnie mozna, tylko trzeba bys swiadom
konsekwencji. Fizycznie jest to przeciez realizowalne, ale Wicic nie
mogl zupelnie zrozumiec takiego toku myslenia. W koncu dal mi jakac
diode i powiedzial, ze jak chce to moge wlaczyc. Oczywiscie wetknalem ja
do gniazdka, oczywiscie sie zjarala i bylo spiecie. Wicic: A nie
mowilem, ze nie mozna! Ja: przeciez mozna, wlasnie to zrobilem i nikt
przeciez tu sie nie zdziwil, ze sie spalila. Postawil mi lacza i wywalil
za drzwi :-)))
Czy na warsztatach cos sie jeszcze produkuje (my robilismy klodki i
jakies talerze, moze na hantle), a jak tak, to czy za to placa?
A w którym roku to robiliście - bo ja to samo w '86-87. Te kółka to - o ile
pamięć mnie nie myli - kołnierze do rur.
Kurcze !! Facet jeszcze się tam trzyma ?
Jest OK.
>Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
Chyba raczej ZYGA :)
>Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
Nie znam
>Pania prof. Wilk (prawie usadzila mojego starego z polaka daaaaaaawno
temu
Nie znam
>oraz postrachem wszystkich :
>Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam
lekcji (i
>nie bede mial ;-)
Uff. Dobrze, że nie miałem z nim metrologii :)
Ale z informy można było u niego oblać nawet z Dosa :)
A p.Sobieralska, p.Adamska, p.Plucińska, p.Oleszak ?
A p.Kaczmarek Krzysiu ? ten to mnie kochał :)
Na mój widok zmieniał lekko kolor.
A p.Kondraciuk? Lepszego fachowca chyba nie było.
Mam nadzieję, że Gąsiorowska poznała już arkana Dosa?
A p.Sakowski (alias SAKU) ?
Niestety dalej nie pamietam :((
A może jakiś ranking ?
>Pozdrowionka dla wszystkich Absolwentow TME (i obecnych/przyszlych
uczniow)
Pozdrawiam rocznik upss... kiedy to było ?
Chyba 1994
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Ja pamietam:
"Pociąg już odjechał" i zamykał drzwi od sali.
"Kreda to przedmiot kanciasty, Korzystaj z kantów !!"
"DO DESEK PANOWIE, DO DESEK !"
A są jeszcze te czarne deski 3D ?
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Pewnie ze sa ! Wozny Zygmus probowal je wywalic ale mu nie wyszlo
(zdecydowany sprzeciw p. Goldy ;-)
Pamietam jeszcze ten teks (jak jeden z chlopakow nie mogl desek rozlozyc ;-)
On (golda) patrzy sie patrzy na niego , a ten coraz bardziej czerwony i sie
z tymi dechami siluje ;-)) W koncu powiedzial :
"Skocz no do woźnego po grudkę dynamitu - rozwalimy te dechy ! " ;-)))
pozdr.
PrEzEs
Heh , warsztaty mam teraz (c oprawda nie dzialy produkcyjne ale wiem co tam
wyrabiaja teraz ;-)
A wiec - nadal trwa produkcja klodek ;-)) , proukuja jeszcze wsporniki , ale
kolek juz nie widzialem ... ;-(
PrEzEs
TME gora !
(a my bokami ;-)
Pozdrowionka !
PrEzEs
A bardzo dobra nauczycielka, zarazem swietna wychowawczynia byla prof.
Soltysiak! Milo ja wspominam.
> A mieliscie cos z Molowa (chyba Michalowska - chemia)?
Molowa... :) troche dziwna, ale sympatyczna. Byla postrachem (pamietacie te
mole), ale wbrew pozorom nie bylo u niej tak ciezko, przynajmniej na moim
roku.
A najgorzej wspominam RUDA Adamska z matmy! Nie wnikam juz jaka byla
nauczycielka, ale krotko mowiac ona NIE byla czlowiekiem. Wpienialo mnie
babsko okrutnie, nic mnie do tego nie nauczylo...
> Mafia ze Szczecina pod wodza Boss'a ZYGMUNTA (ksywa- woźny ;-)
-----------
Ale za to jaka mial pamiec. W piatej klasie pamietal i poznawal
wszystkich..
> Panem prof. Lau (cool gosciu DOSLOWNIE ! )
> Pania prof. Wilk (prawie usadzila mojego starego z polaka daaaaaaawno
temu
> ;-)
> oraz postrachem wszystkich :
> Pan prof. Tuz (boooooooze , jakie to szczescie ze z nim nie mam lekcji (i
> nie bede mial ;-)
-------------------
A ja cholera mialem to szczescie. Przy odpowiedzi o kondensatorach bodajze
bylem obkuty na blache. Gadam , gadam i w pewnym momencie widze ze wszyscy
leja ze smiechu (lacznie z Leszkiem). Nie wiedzialem o co chodzi. Dopiero
po lekcji powiedzieli mi ze powiedzialem w zaletach jakiegos tam rodzaju
kondensatorow ze maja:
"wieksza przyjemnosc przy mniejszych gabarytach"
A wiecie jak uczcilismy koniec roku? W dzien rozdania swiadect zamowilismy
sobie amerykanska limuzyne. Podjechala po nas pod szkole. Wszyscy, lacznie
z nauczycielami, wylegli. My otworzylismy szampana, wypilismy i potem przez
4 godziny jezdzilismy po miescie siedzac na dachu, wystawieni przez
szyberdach. Ehhhh, stare dobre czasy.
A'propos Trzaski...
Kiedys poleciala na skarge do dyrektora jak w trakcie gdy demonstrowala
wlasciwosci elektrostatyczne laski ebonitowej i pocierala ja futerkiem,
ktos z klasy krzyknal:
"to ciekawe, futerkiem jeszcze tego nie robilem"
....
Pawel "Misiek" Kowalczyk
Absolwent TME rocznik 1994 (o ile dobrze licze)
>A w którym roku to robiliście - bo ja to samo w '86-87. Te kółka to - o ile
>pamięć mnie nie myli - kołnierze do rur.
Dokładnie tak, kołnierze do łączenia rur.... tokarki to był odlot !
Kłódki... a jakże. Bardzo skomplikowana technologia zakrawająca na NASA.
Leniwie spływające strużki przepracowanego chłodziwa o kolorze kawy z
mleczkiem... pychota :-)), wiory (nie mylić z wiórami)...
Główny technolog Mr Wieczorek
Dział cięcia i gięcia z tym charakterystycznym TECHNO non stop :-)
Kuźnia/ spawalnia z Hefajstosem
Nieśmiertelny kurdupel zwany Trolem
Malarnia z takim mocno starszym panem (nazwisko mi umknęło) zawsze wchodził
z papierosem i podkreślał, że TU SIĘ NIE PALI.. ach te opary...
No i Rumcajs. (wiertarki).. kolega Goldy (razem śpiewali w chórze), co to u
niego stała zawsze na biurku butelka mleczka i paczka fajek (chyba Mocne?!)
znaczy zdrowie+świeży oddech- zajebisty gość, poznaje mnie do dziś.
Czekałem aż padnie nazwisko Adamska... tu zdania są mocno podzielone...
No i oczywiście perełka w tym bajzlu- p. v-ce dyrektor (za mojej kadencji)
Jolanta Jakubowska.
Brak słów. Taka typowa "baba z jajami" i znając ją, pewnie by się wcale nie
obraziła na takie określenie. Ile ja tej kobiecie zawdzięczam.
No i ś. p. Wiesiu Nowakowski (anglista)... ten człowiek zmieniał kolor na
mój widok ale w końcu doszliśmy do porozumienia.
Pani Nowicka prowadziła swojego czasu kabaret o wdzięcznej nazwie Ketchup o
czym niewielu wie! Wystawialiśmy kiedyś Balladynę :-), same samce a tylko
dwie role męskie (wspomagała nas Agnieszka- jedna z nielicznych dziewczym w
tej szkole). Ktoś pamięta ?
Tragedia pomyłek to wg mnie:
p. Gąsiorowska
p. Sobieralska
p. Tuz (ale życie bez niego byłoby nudne :-))
p. Żakowski (W-F'ista elektryk)
p. Sakowski
no i pewnie kogoś pominąłem...
Widzę, że nie ma różnicy zdań co do p. Oleszaka tzn. że opinia się
potwierdza :-))
Zawsze zastanawialiśmy się jak p. Lewandowski (Słoń) mieści się do swojego
malucha...
Ja się załapałem na słynną małą Violettę z wytrzeszczem :-))
(maszyny,miernictwo), niektórzy brali ją za uczennicę...
Pani Sołtysiak i jej słynna definicja oceny MIERNEJ...
No i klimaty z bidula (przytuła), dla niewtajemniczonych internatu...
A Krzysio Chełchowski (W-F), jakoś nikt o nim nie wspomniał...
A Borsuk od P.O.
Mnie uczyła historii Afrodyta... pamięta ktoś? (nie mylić z Cepelią)
No i Palarnia (najczęściej zamknięta zimą, otwarta latem)
To temat rzeka... mógłbym tak dlugo ale niebawem ktoś mógłby to nazwać
spamem :-))
Klimaty COOL
Tak więc pozdrawiam grupę ze szczególnym uwzględnieniem absolwentów TME oraz
absolwentów/uczniów ZSEE
Kier.
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
W zasadzie w piatej klasie to juz dla niego jestes "pan profesor".
Przynajmniej tak mu sie kilka razy zdarzalo do mnie odzywac 8-)
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
> Heh , warsztaty mam teraz
A czy w budynku szkoly, na parterze na prawo od glownego wejscia, w sali
na lewo od klatki schodowej w glebi korytarza ciagle na scianie jest
namalowany imponujacej wielkosci ZX Spectrum?
Nie lubilismy jej i to z wzajemnoscia; kiedys wybiegla z klasy na skarge
na nas.
> p.Plucińska
Milo ja wspominam, byla w porzadku. Spoznilem sie raz na jej cwiczenia.
Jechalem Ikarusem , ktory zlamal sie w przegubie. Wchodze za cwiczenia i
mowie: Przepraszam za spoznienie, ale autobus sie zlamal. Plucia
spojrzala na mnie szyderczo: tak? zlamal sie? a jak sie zlamal?
przygladales sie? Uznala to za niezla bajeczke :-)
> A p.Kaczmarek Krzysiu ? ten to mnie kochał :)
FFFFFuj. Uczyl nas niemca. Zero podejscia do uczniow, brak
jakiegokolwiek kontaktu.
> Mam nadzieję, że Gąsiorowska poznała już arkana Dosa?
Tez porazka
> A p.Sakowski (alias SAKU) ?
Nie czepial sie. Najczesciej WF wygladal tak: Saku wychodzil z kanciapy
i mowil: kto chce to na kosza, kto chce to do pingla, kto chce to na
silownie. Czasami trzeba bylo tylko zaliczyc jakies sprawdziany, wiec
szlismy na boisko i za raz zaliczalismy skok, kule i biegi. Pierwsze
zajecia mielismy jednak niemile (pierwsza klasa), bo nas zabral na gorne
boisko (za garazami, pod blokami na Odziezowej) i zagonil do wyrywania
chwastow i krzaczorow z "murawy".
> Niestety dalej nie pamietam :((
> A może jakiś ranking ?
Na plus zaliczylbym jeszcze Gronkowskiego. Fajnie oddawal sprawdziany.
Najpierw przez 40 minut opisywal bledy, ktore sie w nich pojawily.
Kazdemu z nas wydawalo sie, ze wiele z nich wlasnie on zrobil i tak
siedzielismy w coraz wiekszym stresie. W koncu Gronek rozdawal prace
posegregowane: Ten 5, Ten 4+, Ten i ten 3+, a reszta (tu wyrownywal o
biurko sterte prac A$4) to szkoda gadac. Jednak byl fachowcem i matmy na
nauczyl.
> > "DO DESEK PANOWIE, DO DESEK !"
> "Skocz no do woźnego po grudkę dynamitu - rozwalimy te dechy ! " ;-)))
Wygrzebalem stary zeszyt z Goldy i mam zapisane kilka jego tekstow :-)
"Do cholery, juz dawno powinienem wachac kwiatki od spodu"
"No i co? No i _pstro_!!"
"Gola czworka jak ja Pan Bog stworzyl"
"Czlowiek to przekorne bydle"
"Wyjde z siebie, albo z klasy"
"Napisz uczciwie to zero"
"O dupie Maryny ciagle gadaja"
:-))))))))))))
> A czy w budynku szkoly, na parterze na prawo od glownego wejscia, w sali
> na lewo od klatki schodowej w glebi korytarza ciagle na scianie jest
> namalowany imponujacej wielkosci ZX Spectrum?
>
Nie , teraz wisi tam gablotka (przynajmniej tak mi sie wydaje , bo troche
sie zakrecilem tym twoim tlumaczeniem ;-) w ktorej kroluje procesor PENTIUM
MMX i dysk twardy 2 Gb ;-))))
pozdrawiam
PrEzEs
..albo "dyzurny, otworz okno ..kolega przy tablicy nie orzel .. nie
wyfrunie" :)
> Pawel "Misiek" Kowalczyk
> Absolwent TME rocznik 1994 (o ile dobrze licze)
a elektronike miales z Jaszczurka? :)
kiedys "zaparkowalismy" jej malucha miedzy drzewkami :)
--
Dominik M Miklaszewski
TME rocznik 1993
.------._
.-"""`-.<') `-._ -[mi...@iowalink.com]-
(.--. _ `._ `'---.__.'
` `;'-.-' '- And my soul from out that shadow
.--'`` '._ - ' that lies floating on the floor
`""'-. `---' Shall be lifted - nevermore!
`\
Na jego lekcjach byl horror .. ale do tej pory pamietam wlasnosci i
parametry miernikow ME, EM i ED :)
Poza tym dzieki podstawom automatycznej regulacji w Jego wykonaniu.. na
polibudzie byl luzik :)
pzdr TME
ps.
czy w TME dalej jest kierunek "automatyka przemyslowa" ?
--
Dominik M Miklaszewski
byla pare miesiecy moja wychowawczynia ... no i jak prowadzila fizyke ..
ech :)
potrafila swietnie bronic klasy (o nienajlepszej reputacji) na forum
rady.
> A najgorzej wspominam RUDA Adamska z matmy! Nie wnikam juz jaka byla
> nauczycielka, ale krotko mowiac ona NIE byla czlowiekiem. Wpienialo mnie
> babsko okrutnie, nic mnie do tego nie nauczylo...
Ja mialem matme z malzenstwem Chmiel (na zmiane), wspaniali matematycy
starej daty..
potem jak przyszla (z calym szacunkiem) p. Ewa Chrzaszcz ..to na
lekcjach
odchodzil kabaret .. :)
Najgorzej wspominam Cepelie ..bardziej dretwych i zaklamanych lekcji
historii w
zyciu nie mialem..
Najlepsza nauczycielka jezyka polskiego p. Barbara Leszczynska.. super
kobieta,
mozna bylo podyskutowac w klasie na poziomie .. no i zadnej lektury
nikomu nie odpuscila..ughh :)
te Jej teksty .. "ach, widze ze Wojtek doskonale sie bawi.. zapewne jest
doskonale przygotowany i opowiem nam o ..." hehe .. potrafila wprowadzic
atmosfere luzu.. ale wiadomo bylo ze trza sie pilnowac,
Wtedy szkola miala poziom (nie wiem jak teraz) wg mojego rozeznania
srednio 85% stanu klas dostawalo sie spokojnie do dowolnie wybranych
szkol wyzszych w Sz-nie.
Ve (1993)
On tego pascala do konca bedzie chyba uczyl .. bo..
po prostu ten pan innego jezyka NIE ZNA :) Leppszy byl juz przy swoich
miernikach :)
na pozegnanie V -klasy, cala ekipa ustawilismy sie na dole przy drzwiach
do pracowni..
zdjelismy spodnie ..wypielismy co trzeba i tak sie uwiecznilismy na
vid-kamie :)
ja tez to robilem '90-91
trza bylo wyrobic norme .. na dole byly takie "automaty" do ciecia i
zginania blach ..
jak sie dobrze zakrecilo to "bomem" mozna bylo w uep oberwac..
A Pan Wicicki (Wiciu) .. slynne teksty "zielone swiadlo dla rolnictwa"
.. i nawijanie dlawikow ..
zrobilismy go w gumowa kaczuche .. bo grupa poranna wyrobila chyba z
200% normy tych dlawikow ..
wiec my pod wieczor .. po prostu po 30 sztuk zrobilismy.. a reszte
kawalkami podbieralismy.. hehe :)
kiedys wylecielismy z hukiem z koniami .. bo na tylach warsztatow byly
takie piece do elektrod .. nie pamietam .. mielismy je wymienic i
sprawdzic mierniki.. ale obudowa byla pancerna .. ciezko bylo klape
otworzyc .. nudzilismy sie z kolesiem okrutnie .. skonczylo sie na tym
ze elektrody polamalem, koles zle podlaczyl spowrotem miernik (faze na
obudowe) ..a klape przykopalismy bo nie chciala sie wpasowac..
> Jolanta Jakubowska.
u nas miala ksywke "gumowe ucho" .. bo zawsze wyczaila .. kiedy
zwiewalismy z lekcji.. :)
no i ja jeszcze zalapalem sie na obowiazkowy rosyjski ..gdzie
tlumaczylismy niesmiertelnego "madielist kanstruktar" .. jak to na uralu
facet z rowera i samowaru samolot robil.. ;)
> Brak słów. Taka typowa "baba z jajami" i znając ją, pewnie by się wcale nie
> obraziła na takie określenie. Ile ja tej kobiecie zawdzięczam.
> No i ś. p. Wiesiu Nowakowski (anglista)... ten człowiek zmieniał kolor na
> mój widok ale w końcu doszliśmy do porozumienia.
Wiesiu Nowakowski to byl gosc .. angola nauczyl, fajnie prowadzil
lekcjie.. na zasadzie pokazow .. o muzyce gadalismy tam na gorze w
dyskotekowni.. kazdy puszczal swoje kawalki i opowiadal o nich po
angielsku, w 1994 niestety kipnal .. na lekcji nawet :(((( szkoda go..
> Pani Nowicka prowadziła swojego czasu kabaret o wdzięcznej nazwie Ketchup o
> czym niewielu wie! Wystawialiśmy kiedyś Balladynę :-), same samce a tylko
> dwie role męskie (wspomagała nas Agnieszka- jedna z nielicznych dziewczym w
> tej szkole). Ktoś pamięta ?
Agniecha?
> Tragedia pomyłek to wg mnie:
> p. Gąsiorowska
dno
> p. Żakowski (W-F'ista elektryk)
bueehehehe... kupa smiechu ..
> Zawsze zastanawialiśmy się jak p. Lewandowski (Słoń) mieści się do swojego
> malucha...
> Ja się załapałem na słynną małą Violettę z wytrzeszczem :-))
> (maszyny,miernictwo), niektórzy brali ją za uczennicę...
po 2 latach z TUzem miernictwa .. jak Violetka przyszla do nas na lekcje
.. to nie wiadomo bylo kto wiecej i o czym wie..
> A Krzysio Chełchowski (W-F), jakoś nikt o nim nie wspomniał...
spoko gosc .. chodzil lekko na gazie, mnie jescze uczyl w SP 10
> A Borsuk od P.O. - ciekawe .. wydawalo mi sie ze mysmy go tak ochrzcili (Ve 1993) bo facet serio facjata przypominal borsuka (tego z bajki "o czym szumia stare wierzby)
> Mnie uczyła historii Afrodyta... pamięta ktoś? (nie mylić z Cepelią)
Cepelia jak szla korytarzem .. to nawet muchy robily jej przejscie...
chodzaca skladnica egipskich perfum..
Gerard Wierzbicki - to byl czas! byl moim wychowawca przez 4-5 klase ..
pod koniec .. to juz mowil, "dobra stare konie jestescie, nie musicie mi
kitow wciskac.. powiedzcie o co chodzi to zwolnie, tylko sobie bumage
napiszcie sami, rodzice nie musza podpisywac" ..poza tym z zeszytu z
pracowni elektroniki to korzystalem jeszcze na II i III polibudy..
pracownie prowadzil na zmiane z dr. Rudakiem .. to byla firma,
zx spectrum to byl namalowany w sali na lewo przy schodach .. tam kiedys
byla pracownia informy gdzie brylowala Gaska ..z meritumami i Amstradami
6128 :) a potem uczyl Grzesio Smigacz i Jaszczurka :)
Po lewej sa:
- pracownia mikroprocesorowa (Smigielski)
- pracownia elektryczna (Subocz, Klodzinski)
- sala do PO (cholera wie czyja)
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Szkoda. Jeden z nielicznych nauczycieli jakich spotkałem w życiu
o których mogę powiedzieć, że znali sie na tym co robili.
Mieliśmy z nią też przeboje.
Zadała kiedyś coś klasie wieczorowej (prowadziła ją równolegle z nami)
Próbowała to wyegzekwować od nas. Wstawiła wtedy WSZYSTKIM
po lufie. Później sprawa się wyjaśniła. Przyznała się do pomyłki,
ale ocen nie skreśliła !
>> p.Plucińska
>Milo ja wspominam, byla w porzadku. Spoznilem sie raz na jej
cwiczenia.
>Jechalem Ikarusem , ktory zlamal sie w przegubie. Wchodze za
cwiczenia i
>mowie: Przepraszam za spoznienie, ale autobus sie zlamal. Plucia
>spojrzala na mnie szyderczo: tak? zlamal sie? a jak sie zlamal?
>przygladales sie? Uznala to za niezla bajeczke :-)
Większość ją lubiła.
>> A p.Kaczmarek Krzysiu ? ten to mnie kochał :)
>FFFFFuj. Uczyl nas niemca. Zero podejscia do uczniow, brak
>jakiegokolwiek kontaktu.
Za moich czasów niemiec był nieobowiązkowy :))
Facet mógł mi naskoczyć, więc dałem mu popalić :)))
>> Mam nadzieję, że Gąsiorowska poznała już arkana Dosa?
>Tez porazka
Taka sama jak Miętusowa.
>> A p.Sakowski (alias SAKU) ?
[...]
>Nie czepial sie. Najczesciej WF wygladal tak: Saku wychodzil z
kanciapy
>boisko (za garazami, pod blokami na Odziezowej) i zagonil do
wyrywania
>chwastow i krzaczorow z "murawy".
Zazwyczaj był lekko ścięty ;)
>Na plus zaliczylbym jeszcze Gronkowskiego. Fajnie oddawal
sprawdziany.
Matmy uczyła mnie Adamska.
Była naszym wychowawcą. Ta rola raczej jej nie wyszła.
Ale matmę umiała wytłumaczyć. Ze zrozumieniem nie miałem żadnych
problemów.
Trzaska Zofia - fizyka.
Nie lubiłem jej. Klienta ledwo czaiła o co chodzi w fizyce.
Była cholernie stronnicza.
Leniwe babsko.
Śmigielski Grzesiu.
W szkole był OK. Wiedział o co chodzi umiał to przekazać.
A taka właśnie była jego rola.
Dorabiał sobie w internacie. Mieszkałem tam 5 lat.
W nocy wchodziliśmy przez okno o czym wszyscy wiedzieli.
Przyszedł kiedyś do mnie jak miał dyzur nocny i powiedział,
że jak będę późno wracał to żebym nie wchodził przez okno
tylko zadzwonił i on otworzy mi drzwi, bo i tak nie będzie spał.
Tak zrobiłem. Rano byłem już na dywaniku u kierownika internatu
a później u Jakubowskiej (wicedyr.). No coments.
Oleszak.
Za flaszkę miałeś wszystko.
Jak wchodził do sali i zobaczył pączka, pepsi, gazetę na stole
to się pytał: "A co, sprawdzian dzisiaj ?"
Potem tylko: "Pytania znacie ?"
Kończyliśmy "pisanie" po 10 min i oddawaliśmy po kilka kartek :)
Żakowski. zostawiłem sobie na deser.
SZCZYT NIEKOMPETENCJI !!
PO ZAJĘCIACH KONDRACIUK UCZYŁ GO MASZYN.
BIEDAK LEDWO KLEIŁ PRAWO OHMA !!
MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ NIE UCZY.
No to sobie ulżyłem...
Trochę nas tu z TME się uzbierało :))
A może ktoś jest z 89-94 ?
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Pamiętam.
Kangur.
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Wiesz przeciez ze taki zwyczaj :-)
> A dalej chodzi w sandalach? :))))
No oczywiscie. Jest jeszcze lepiej. Mniej wiecej od pol roku
nosi w tylnej kieszeni spodni cos co wyglada na reklamowke.
Zawsze ta sama i zawsze w tym samym miejscu :-))
> czy w TME dalej jest kierunek "automatyka przemyslowa" ?
Nie juz nie ma :-) No a o kierunkach to mozesz poczytac na
http://tme.szczecin.pl
:-)))
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
> Poza tym dzieki podstawom automatycznej regulacji w Jego wykonaniu.. na
> polibudzie byl luzik :)
>
Hicks, to Ty tez sie zmagales z tymi ciezkimi... drzwiami? ;)))))
--
pozdrawiam
Jarek Spirydowicz
japs^
Moje wypowiedzi reprezentuja wylacznie mnie.
> Trochę nas tu z TME się uzbierało :))
> A może ktoś jest z 89-94 ?
To moj rocznik :-)
Automatyka Przemyslowa
pzdr
Hehe.... wycieczki...jedno wielkie...ekhm.... zwiedzanie ;-))))
A praktyki teraz (na cale szczescie) zalatwiasz sobie sam gdzie chcesz.
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
A moze on sie nie przebral jeszcze od ... 94 roku? :) I chodzi w tych samych
lachach... :))
Pozdrawiam,
Mario.
--
WWW + e-mail + PERL + PHP - 320zl/rok - http://rubikon.pl
Tak, Gerard to byl gosc z jajem! Wymagal, ale byl luzak. Bardzo milo go
wspominam :) Fajnie omawial dzialanie diody - gadal wtedy o plemnikach :)
Niezle sie tez na nas wk... jak mu przed sama obrona chcielismy flaszke dac.
Nie wzial, powiedzial, ze przeginamy... ale zaraz po obronie (jeszcze raz mu
dalismy) obalili ja z Rudakiem. Nawet prof. "Sucha" z nimi pila :)
A przypomnial mi sie jeszcze jeden numer z PO (1 klasa). Nie wiem z kim byl,
jakis dziadek... ale o co chodzi. Facet nam pokazywal jak dzialaja telefony
polowe (nie mylic z tranzystorami), podlaczyl je, kreci korba, dmucha,
chucha, krzyczy "halo, halo, tu stacja 1, halo!!!". A kumpel siedzac w lawce
do niego z takim tekstem: "Prosze pana, tam chyba nikogo nie ma..." :)))
Dziadek wywalil go z lekcji, az zachuczalo :) Nigdy przedtem i potem nie
widzialem go tak wpienionego.
bueehehehe... dobre :) facet chyba jeszcze z wojny nie wrocil..
(a tak btw, po pobycie w wojsku moge tyle powiedziec ze takie telefony
dalej sa w uzyciu :)
ja tego dziadka pamietam z widzenia .. ludzi musztry uczyl na placu
apelowym..
jakis zapaleniec starej daty, ja PO mialem z borsukiem.
Typowy zapaleniec :) Te musztry wszystkich chyba wkurzały... A pamiętam
nawet, jak na strychu strzelaliśmy do tarczy, nie wiem z jakiej broni... nie
znam się na tym. Strzelanie było niezłe :)
> Trochę nas tu z TME się uzbierało :))
> A może ktoś jest z 89-94 ?
JEsli sie nie myle w obliczeniach, to ja tez jestem ten rocznik. Klasa "c"
(Elektromechanika).
pozdr!
baran(ek)
> Ja mialem matme z malzenstwem Chmiel (na zmiane), wspaniali matematycy
> starej daty..
He, he ja tez. Chmielu to byl gosc. Zawsze probowal nas umoralniac. Pamietam
zdanie: "Panowie pamietajcie: nie trudno jest rozpedzic samochod. Trudniej
jest go zahamowac". I nie chodzilo mu wylacznie o samochody. :-)
U Chmiela to mialem dobrze, bo udalo mi sie wyrobic tzw. nazwisko. Kazda
odpowiedz oznaczala 5, nie wazne co powiedzialem.
baran(ek)
Tez pamietam ten motyw. Czyli jestesmy z tego samego rocznika.
baran(ek)
> osobnym watkiem w tych wspominkach moga byc polowinki, pertraktacje z
> zenskimi klasami z ekonomika czy medyka .. na imprezy .. no i
> ekhmm....wycieczki, albo praktyki (np. w WPEC albo w elektrocieplowni)
>
Wycieczki... Z tym byl problem, bo ze wzgledu na brak kobiet nikomu sie nie
chcialo tego zalatwiac. Ale jak raz pojechalismy w Karkonosze, to podczas
imprezy (...) ktos zaczal pukac do pokoju i z obawy, ze to wychowawczyni (p.
J. Tomczyk), dwoch zaczelo zwiewac po piorunochronie. Spadli, bo sie
piorunochron wyrwal.... Ale mimo pierwszego pietra tylko sie troche
potlukli. :-))
baran(ek)
> > A p.Kaczmarek Krzysiu ? ten to mnie kochał :)
>
> FFFFFuj. Uczyl nas niemca. Zero podejscia do uczniow, brak
> jakiegokolwiek kontaktu.
>
Ale to byl pierdoła... czesto rzucalismy zetonem telefonicznym (monet nie
bylo), czy pojsc na niemiecki czy nie. Umowa byla taka, ze jak wypadnie
traba, to robimy Kaczmarka w trabe i nie idziemy. Zawsze wypadala traba...
wprawdze czasem za piatym razem, ale zawsze. :-))
baran(ek)
> Automatyka przemyslowa rulez! :)
> Chodziles moze z Jackiem Kulijewiczem do klasy?
Tak. Chlop jest teraz w wielkiej potrzebie. Zbiera na przeszczep szpiku.
Kto moze niech pomoze. W piatkowym Kurierze (str.8) jest ponownie jego
prosba.
http://tme.szczecin.pl/jacek.html
slawek-
Pawel
Tuz kojarzy mi sie jedynie ze smarkaniem. Gdy go spotykalem w TME (studium),
co chwile wciagal glosno smarki. Obrzydliwosc...
Czarek
Jak to ?
swego czasu była vice.
Czyżby awansoawała :)
...................................................
Jacek Szulc alias Kangur
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Była moją wychowawczynią przez okrąglutkie 5 lat !!
Do tego jeszcze 5 lat matmy.
Uczyła świetnie.
Niestety znęcanie się nad uczniami sprawiało jej rozkoszną
przyjemność.
Uspokoiła się dopiero w 5 klasie, ale co do tego niektórzy mają inne
zdanie.
>Kris (matura 89).
Haa. Trzeba bylo sie pózniej urodzic, tobys topiero poczól nasz ból.
Nie chcialbym jej teraz spotkac.
WSTRETNE BABSKO !!
Howgh
Taa.. Za moich czasów to on nawet był tam kierownikiem.
Pozytywną postacią nie był.
> A profesor Jeżewski z fizyki ? Extra gościu...
Miałem z nim tylko jeden rok.
Fizykę więc rozumiałem tylko rok.
Później natknąłem się na p. Trzaskę.
Jedyne co jej dobrze wychodziło to elektryzowanie
pałeczki (ebonitowej chyba) :)
Zjebała mnie kiedyś, że w zeszycie od historii miałem własne notatki.
Zabroniła tego kategorycznie.
Zeszyt miał zawierać wyłącznie numer lekcji, temat, datę, punkty
i czasem krótką notatkę podaną tylko przez nią (zerżniętą z jakiejś
książki)
i absolutnie nic więcej !!!
Tak więc normalna nie była.
Wiedziała, że ma ksywę Cepelia, bo się nam kiedyś do tego przyznała.
Często wychodziła do Sakowskiego i wracała za 20min.
z zadartą spódnicą z tyłu.
>Co ty mi tu za rowery malujesz (na tablicy ) , przeciez to jest
proste jak
>konstrukcja cepa.
>proponuje zrobic zrzutke fajnych tekstow nauczycieli .
W jednej klasie uchowała się dziewczyna.
Na rysunkach skrobała kalkę żyletką.
Golda to skwitował:
"Nie chciało się uzywać gumki,
to teraz musimy skrobać."
Te jego sandały to już legenda jak on sam.
Rozbieralismy z kumplami starą pracownię pneumatyki
(za salą komputerową). Nie wiem po co baran tam wlazł za nami.
"Niechcący" wylałem z rurek rtęć na jego sandały !!
Na drugi dzień byłem pytany :((
>Wiesiu Nowakowski to byl gosc .. angola nauczyl, fajnie prowadzil
>lekcjie.. na zasadzie pokazow .. o muzyce gadalismy tam na gorze w
>dyskotekowni.. kazdy puszczal swoje kawalki i opowiadal o nich po
>angielsku, w 1994 niestety kipnal .. na lekcji nawet :(((( szkoda
go..
>> p. Żakowski (W-F'ista elektryk)
>bueehehehe... kupa smiechu ..
Wstawił mi kiedyś lufę z wejściówki do laborki.
Narysowałem woltomierz równolegle podłączony do źródła
a amperomierz w szereg. W/g tego barana powinno być
odrotnie, więc wyleciałem z zajęć. Kumple zostali i musieli podłączyć
w/g jego pomysłu. Długo się nie zastanawiali i podłączyli jak chciał
by mu pokazać co wymyślił. Koleś co podłączyl wyleciał zaraz za to,
że spalił miernik :))
>> Ja się załapałem na słynną małą Violettę z wytrzeszczem :-))
>> (maszyny,miernictwo), niektórzy brali ją za uczennicę...
Oleszak kiedyś wpadł w połowie zajęć do sali, stanął pare metrów
od Violetty i powiedział: "A co wy tu sami robicie ?"
Szybko się ze szkoły zmyła i ślad po niej zaginął.
Baa. To sie wie.
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
Pozdrawiam większość z nich !!
Kurde, tu to mnie zazyliscie... Wcale o tym nie wiedzialem. Sluchajcie, jest
nas tu sporo z (albo po) TME i na pewno kazdy potrafi dotrzec do jeszcze
kilku. Trzeba to naglosnic i mu pomoc.
W koncu Jacol to rowny gosc, a sprawa jest powazna.
Poza tym kazdy ma jakies grono znajomych w internecie i nie tylko i moglby
im zapodac temat. Zawsze to co innego, jak wyslesz cos komus osobiscie i
jeszcze dodasz, ze to twoj kumpel. Czyta i reaguje sie inaczej, niz na sucha
notke w gazecie. A mysle, ze nawet kazdy "biedny student" moze sobie
odpuscic kilka browarow na ktore kase ma zawsze i poswiecic na szlachetny
cel. Ziarnko do ziarnka...
Ja jak tylko przyjade do Polski, to gonie do banku i cos wplace. A mailami
zajme sie jutro.
A swoja droga, czy ktos ma informacje, jaka sume Jacek musi uzbierac i ile
mu jeszcze zostalo?
I jeszcze prosba do Webmasterow TME: Jakby sie Wam udalo umiescic angielska,
a najlepiej tez niemiecka wersje tego apelu na WWW, to moze udaloby mi sie
zainteresowac sprawa kilka osob spoza Polski.
pozdrowienia!
baran(ek)
> Tez pamietam ten motyw. Czyli jestesmy z tego samego rocznika.
Bo to dobry rocznik ;-)
Pozdrawiam
Hihi, hmm w zasadzie moglbym podejrzewac tylko
prof. Tuza, reszta chyba nie bardzo ma pojecie co
to usenet.
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Jacek pisze:
"Znaleźliśmy dawcę. Niestety zostanie on osobą anonimową, jedyne
co wiem to że jest to osoba z Niemiec. Badania wykazały pełną zgodność
genetyczną, większą nawet niż u dawcy rodzinnego.
Jestem bardzo wdzięczny za akcję, którą szkoła prowadzi w mojej sprawie.
Jeżeli będzie to możliwe, chciałbym któregoś dnia przyjść i osobiście
podziękować wszystkim, którzy włączają się w tą sprawę."
Z tego co wiem jeszcze nie ma pelnej sumy i sporo brakuje. Jakiej 3 tyg
temu byl chyba stan 30tys mamy 10xtyle potrzebujemy.
Takze zapraszam do dokonywania chocby drobnych wplat.
> I jeszcze prosba do Webmasterow TME: Jakby sie Wam udalo umiescic
angielska,
> a najlepiej tez niemiecka wersje tego apelu na WWW, to moze udaloby mi sie
> zainteresowac sprawa kilka osob spoza Polski.
Dobrze, postaramy sie.
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
pozdrówka
Piotr (83-88)
Dominik M Miklaszewski wrote:
>
> >
> > No oczywiscie. Jest jeszcze lepiej. Mniej wiecej od pol roku
> > nosi w tylnej kieszeni spodni cos co wyglada na reklamowke.
> > Zawsze ta sama i zawsze w tym samym miejscu :-))
> >
> > > czy w TME dalej jest kierunek "automatyka przemyslowa" ?
> >
> jak ja pamietam to w tylnej kieszeni nosil grzebien, .. no i ciagle ten
> sam sweter :)
(tlumaczac jakies "proste" (wg. niego ) zadanie ;-)
" Przeciez to jest fraszka, igraszka , zabawki blaszane! "
Chyba za bardzo nie lubil kalkulatorow , bo zawsze jak cos obliczalismy na
kalkulatorach to walil tekstem :
" O! Ci znowu na tych dziubakach dziubia ! " ;-)
Albo mowil o niektorych :
"No przeciez to sa wtorni analfabeci! ;-)"
I tym oto wesolym akcentem koncze ten krotki liscik ...
P.S. spodziewajcie sie jeszcze wiecej zabawnych tekstow (m.in. uwag
niejakiego P. Pietruszki! (elektronika) ; gosciu pisal/pisze (bo ja wiem ,
czy jeszcze uczy ;-) swietne uwagi na klase ;-)
pozdr.
PrEzEs
Mysle, ze jeszcze moglby G. Smigielski, chyba sie nie pomylilem z
nazwiskiem. Mialem z nim tez laborki na polibudzie.
Pozdrawiam,
Mario (irc: Hugo^)
--
WWW + e-mail + PERL + PHP - 320zl/rok - http://rubikon.pl
Skubany powtarzał to na wszystkich zajęciach.
Kumpel złamał mu kiedyś nóż od frezarki.
Wieczorek wszedł, łypnął okiem i bez dłuższego zastanowienia
rzucił w klienta kółkiem, które właśnie z mozołem toczyłem.
Koleś miał jednak refleks.
Zawiało grozą. Od tamtego momentu do dzisiaj czuję do Wieczorka
respekt.
>Nieśmiertelny kurdupel zwany Trolem
Te trolisko nieźle mnie kiedyś wpienił. Zjebał mnie, że wiercę w
ścianie bez sprawdzenia czy są w niej przewody.
Po czym chwycił ode mnie wiertarkę i zaczął wiercić kilka centymetrów
nad skrzynką rozdzielczą. Czekaliśmy kilka minut...
Po czym jebło aż miło. Mięliśmy więc z braku zasilania wolne w ten
dzień.
Acha, Trolem trochę zakręciło, ale przeżyło biedaczysko.
>Czekałem aż padnie nazwisko Adamska... tu zdania są mocno
>podzielone...
Kontrowersyjna postać.
>Pani Nowicka prowadziła swojego czasu kabaret o wdzięcznej nazwie
>Ketchup o
Była kiedyś taka leciwa już staruszka w TME.
Prowadziła Melpomenę czy coś takiego.
Nie byłem raz na zajęciach i zrobili mnie łącznikiem z Melpomeną.
Musiałem z kobietą się spotykać co jakiś czas :((
Rozmowa z nią była zajebista. Dysponowała pamięcią o pojemności
kilku słów. Po zapełnieniu pamięci następował automatyczny reset
i zabawę trzeba było zaczynać od nowa.
Z początku mi się to podobało, ale szybko przeobraziło się to
w jedno z zadań Asteriksa ("12 prac asteriksa")
>Tragedia pomyłek to wg mnie:
>p. Gąsiorowska
>p. Sobieralska
>p. Tuz (ale życie bez niego byłoby nudne :-))
>p. Żakowski (W-F'ista elektryk)
>p. Sakowski
>no i pewnie kogoś pominąłem...
A pewnie..
Trzaska
Miętus (sprzężenie zwrotne to... taka skrzynka)
>Ja się załapałem na słynną małą Violettę z wytrzeszczem :-))
>(maszyny,miernictwo), niektórzy brali ją za uczennicę...
Oleszak (chyba) wpadł kiedyś do sali, stanął koło Violetty i rypnął:
"A wy co ? Znowu sami w klasie !"
>No i klimaty z bidula (przytuła), dla niewtajemniczonych internatu...
Tu klimaty były lepsze niż w budzie.
Wojna - ten to był zakręcony.
Zajkowski- mój wychowawca.
Pastuszak - największa pierdoła
no i panie z kuchni co nam zafundowały kilka zatruć gronkowcem.
...................................................
Jacek Szulc
Jacek...@apollo.aci.com.pl
No tak myslalem, ze kogos pominalem. Ale on na pewno nie ma
czasu bawic sie w takie bzdurki jak usenet.
Btw moim zdaniem bardzo dobry nauczyciel, prowadzi w zasadzie
najlepsze przedmioty zawodowe w tej szkole (uklady i pracownia
mikroprocesorowa).
--
slawek-
http://infoludek.com.pl
Moze i ma czas, ale wtedy to cos konkretnego, a nie "pl.reg.szcz".
Tak! Na polibudzie tez odnosilem takie wrazenie. Po prostu facet "normalny",
do tego konkretny - uczy, wymaga i nie zamyla. Jako jeden z nielicznych.
Nie to co PAcaN Tuz :)
Pozdrawiam,
Mario.