--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Na vacie już chcesz oszczedzac?
Ja jeździłem do Schwedt, potem przestałem, ale chyba znowu zacznę :)
Przem
> Witam i jak w temacie. Jeździ ktoś tam na zakupy? Czy może ktoś jest
> zainteresowany a jeszcze tam nie był?
> A może do innych miejscowości jeździcie? (Schwedt, Berlin?)
> Pozdrawiam
> Zbyszek
W sobotę byłem w Schwedt po środki chemiczne i alkohol :>
czemu w Polsce nie ma takich dróg :/
Część rzeczy tańszych częśc droższych żarówki do auta np droższe chcociaz
miałem nadzieje że będą tańsze.
--
Sabat
JID:sa...@jabber.autocom.pl | GG:87338 | ICQ:81749963
http://www.xfire.com/profile/samsabat/
no właśnie - niby ten sam produkt, a jednak nie :)
>
> no właśnie - niby ten sam produkt, a jednak nie :)
Bo za taki sam jakościowo produkt Polak by nie kupił takiego proszku bo
by był za drogi na jego kieszeń (sory, naszą kieszeń :) ). I mi nie
chodzi o dłuzsze utrzymywanie się zapachu, ale o naprawdę zadowalającą
jakość prania. To samo z głupią zieloną Tchibo - różncia w smaku -
kolosalna na korzyść tej niemieckiej.
Sporo warzyw w marketach jest pochodzenia PL, więc to samo kupimy u nas.
Nie polecam od Niemiaszków tylko pieczywa bo jest, takie jakieś do dupy
(tj nadmuchane, gumiaste po paru godzinach)
Duże czekolady i bomboniery mają tańsze
Akcesoria ogrodowe i ziemię mają tańszą, oraz niektóre perfumy
A reszta jest już nie na moją kieszeń :)
ale przy dużych zakupach, nawet po odliczeniu wachy jestem do przodu
całkiem sporo.
> Bo za taki sam jakościowo produkt Polak by nie kupił takiego proszku bo
> by był za drogi na jego kieszeń (sory, naszą kieszeń :) )
Nie bardzo, jeżeli ten jakościowo lepszy proszek jest tańszy niż ten gorszy
u nas, to było by nas na niego stać. Mniej zarabiamy więcej płacimy i tak
jest w większości wypadków.
Odnosnie proszków kiedyś sie producenci tłumaczyli że jestesmy
przyzwyczajeni do nadmiernego sypania proszku i dla tego mamy słabszy na
rynku.
> Odnosnie proszków kiedyś sie producenci tłumaczyli że jestesmy
> przyzwyczajeni do nadmiernego sypania proszku i dla tego mamy słabszy na
> rynku.
>
Tu to się akurat zgodzę, mało ludzi u żywa miarki
A kaa z kodem 59**** jest kwaśniejsza bo Polacy za taką włąśnie
przepadają :)
Na Bezrzeczu jest sklep z chemia z Niemiec. Jakie ceny to nie wiem.
Pozdrawiam
Rafal
To kup czekoladę z okienkiem w polskim markecie, drugą w niemieckim i
policz, ile jest orzechów w jednej a ile w drugiej... Podpowiem, że jak
Ci szkoda pieniędzy na testy, to różnicę widać gołym okiem już przez
samo okienko :) I to bardzo widać.
jedne linie produkcyjne
> dużych korporacji robią te same produkty i na rynek polski i niemiecki.
Błędne założenie. Nawet jeśli linie są te same, to nie znaczy, że na
różne rynki robią to samo. Poza tym najczęściej to są jednak zupełnie
różne linie. Większość produktów zachodnich koncernów na polski rynek
jest produkowana w Polsce. W niemieckich marketach raczej niewiele
zachodnich produktów trafiło z polskich fabryk.
> koszty zmiany składu chemicznego czy proporcji byłyby zbyt duże,
Teoretyzujesz. Po prostu uruchamiasz drugi program i tyle.
bo byś
> musiał przeprogramowywać całą linię(!) co jest nie opłacalne.
A tam zaraz przeprogramować. Po prostu uruchomić drugi program. Żadna
robota.
sam sprawdź
> czy tania polska bryza jest gorsza tani odpowiednik bryzy niemieckiej jest
> lepszy???
Proszek miarodajnie sprawdzić w domu jest ciężko. Policzyć orzechy w
czekoladzie łatwiej. Polecam jednak test z czekoladą...
i ile za to przepłacasz :-) powodzenia! r.
>
>
O kosztach się nie wypowiadam, nie wiem.
Pozdrawiam
Korowiow
Użytkownik "R" napisał w wiadomości
> Użytkownik "R" napisał w wiadomości
>> to jest mit z tymi lepszymi jakościowo produktami, jedne linie
produkcyjne >> dużych korporacji robią te same produkty i na rynek
polski i niemiecki.
Żaden mit - czytałem nawet wypowiedź rzecznika prasowego jednej z firm
ujęta grzecznie w coś takiego: "środki na rynek polski są dostosowane do
wymagań konsumentów" - niższych.
Potwierdzają to testy wykonane przy współfinansowaniu unijnym.
http://www.egospodarka.pl/40675,Proszki-do-prania-zagraniczne-lepsze,1,11,1.html
http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Swiat-Konsumenta-potwierdza-mity-o-zagranicznych-proszkach,wid,11126535,wiadomosc.html?ticaid=1aa9a
NIe ma więc co pisac o mitach - lepiej uznac fakty.
Nie ma problemów z liniami, bo na nasz rynek są często produkowane w
innych krajach - np. na Węgrzech.
L.
>>> to jest mit z tymi lepszymi jakościowo produktami, jedne linie
> Żaden mit - czytałem nawet wypowiedź rzecznika prasowego jednej z firm
> ujęta grzecznie w coś takiego: "środki na rynek polski są dostosowane do
> wymagań konsumentów" - niższych.
> Potwierdzają to testy wykonane przy współfinansowaniu unijnym.
> http://www.egospodarka.pl/40675,Proszki-do-prania-zagraniczne-lepsze,1,11,1.html
> http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Swiat-Konsumenta-potwierdza-mity-o-zagranicznych-proszkach,wid,11126535,wiadomosc.html?ticaid=1aa9a
Teraz przypomniało mi się jak chyba w programie Uwaga reporterzy chcieli
ugryźć ten temat. Dostali jednak delikatnie do zrozumienia, że koncern może
wycofać wszystkie reklamy z TVN'u.
--
Lazi
> espinoza wrote:
>>> kolego, dobrze sie czujesz ?
>>> mit ? a moze Ty jeden jestes taki co nie widzi roznicy ?
>> ...
>> Ale jak nie widzisz roznicy, to
>>> faktycznie, nie przeplacaj.
>>> "ludzie, jedzmy gowno, miliony much nie mogly sie mylic..."
>
>
>> Użytkownik "R" napisał w wiadomości
>>> to jest mit z tymi lepszymi jakościowo produktami, jedne linie
> produkcyjne >> dużych korporacji robią te same produkty i na rynek
> polski i niemiecki.
>
> Żaden mit - czytałem nawet wypowiedź rzecznika prasowego jednej z firm
> ujęta grzecznie w coś takiego: "środki na rynek polski są dostosowane do
> wymagań konsumentów" - niższych.
Nie niższych, tylko jak Niemka czyta: "na 6 kg prania wsyp jedną miarkę
proszku", to wsypuje jedną miarkę proszku. Kiedy Polka czyta: "na 6 kg
prania wsyp jedną miarkę proszku" to wspypuje jedną, potem drugą, żeby się
lepiej wyprało, a później jeszce na wszlki wypadek pół miarki. I jakby
skład byl ten sam co na zachodzie to po kilku praniach by jej chemia
wyżarła połowę szafy.
Jestem taki mądry bo mi jedna półSzczecinianka/półNiemka powiedziała.
> Nie niższych, tylko jak Niemka czyta: "na 6 kg prania wsyp jedną miarkę
> proszku", to wsypuje jedną miarkę proszku. Kiedy Polka czyta: "na 6 kg
> prania wsyp jedną miarkę proszku" to wspypuje jedną, potem drugą, żeby się
> lepiej wyprało, a później jeszce na wszlki wypadek pół miarki. I jakby
> skład byl ten sam co na zachodzie to po kilku praniach by jej chemia
> wyżarła połowę szafy.
> Jestem taki mądry bo mi jedna półSzczecinianka/półNiemka powiedziała.
Mnie to nie przekonuje.
Ten sam produkt powinien być identyczny (pomijając tzw. lokalizację),
niezależnie od rynku.
Oszustwo i tyle.
j.
> Nie niższych, tylko jak Niemka czyta: "na 6 kg prania wsyp jedną miarkę
> proszku", to wsypuje jedną miarkę proszku. Kiedy Polka czyta: "na 6 kg
> prania wsyp jedną miarkę proszku" to wspypuje jedną, potem drugą, żeby się
> lepiej wyprało, a później jeszce na wszlki wypadek pół miarki. I jakby
> skład byl ten sam co na zachodzie to po kilku praniach by jej chemia
> wyżarła połowę szafy.
> Jestem taki mądry bo mi jedna półSzczecinianka/półNiemka powiedziała.
Ty no popatrz a moja wsypuje jedną miarkę... wątpię by tak Polki
wsypywały proszku, a to z powodu czystej oszczędności i dlatego "że
proszek drogi"... Tak btw. nawet jakbyś wsypał 3 miarki niemieckiego
proszku to nic ci nie powinno wyżreć - przecież to nie wybielacz tylko
zwykłe mydło.