Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Szybciutka Randka w Poznaniu - polecam dla singli :)

16 views
Skip to first unread message

Opiniodajka

unread,
Sep 10, 2011, 11:26:53 AM9/10/11
to
Witam

Pewnie słyszeliście o tzw. szybkich randkach. Chodzi o to, że spotyka się w
kawiarni kilkanaście kobiet i kilkunastu mężczyzn. Każdy z każdym rozmawia
kilka minut, a potem kto przypadnie sobie do gustu, ten spotyka się później
już sam na sam :).

Nie wiem, czy wiecie, ale w Poznaniu są organizowane tego typu spotkania. Sama
ostatnio się wybrałam.... I bardzo, bardzo polecam :) Można się zapisać tu:
http://szybciutkarandka.pl/

Cena 49 za trzygodzinne spotkanie. Można powiedzieć, że kilkanaście randek w
cenie jednej ;).

Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

odziu

unread,
Sep 10, 2011, 12:33:20 PM9/10/11
to
On 10 Wrz, 17:26, * Opiniodajka* <opiniodajka.WYT...@gazeta.pl> wrote:
Jak byłem młodszy to się mówiło na takie kobiety *Cichodajka* ale
niech tam... jak zwał tak zwał, tak czy owak mamy tu do czynienia ze
zwykłą spamerką, a dla takich to mamy nagrodę: http://13k.pl/-/sugestia.php

--
Piotr Ratyński

Kuba (aka cita)

unread,
Sep 12, 2011, 1:32:58 PM9/12/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:6c851484-9abd-471d...@q8g2000yqe.googlegroups.com...
co ma wspólnego szybka randka, cichodajka i spamerka w tym jednym Twoim
zdaniu?


--
Pozdrawiam Kuba (aka cita)
www.cita.pl
Dwa ogony Irma i Myszka
Sprzedam P307 1,6HDI 2006 110KM
http://allegro.pl/p307-1-6hdi-110km-klimatronik-komputer-cd-i1804906137.html
Fiat Uno 3d 1,7D - na części
http://allegro.pl/uno-1-7d-3drzwiowy-caly-tanio-i1804906436.html


odziu

unread,
Sep 13, 2011, 3:01:06 AM9/13/11
to
W dniu 2011-09-12 19:32, Kuba (aka cita) pisze:
> co ma wspólnego szybka randka, cichodajka i spamerka w tym jednym Twoim
> zdaniu?

Kuba pomyśl:
1) szybka randka - sposób na szybki numerek
2) cichodajka - wielbicielka szybkich numerków
3) spam - reklama szybkiego numerka za 49,- zeta

Jakie wątpliwości wywołały Twoje pytanie?

--
Piotr Ratyński

Pako

unread,
Sep 14, 2011, 4:13:35 AM9/14/11
to
W dniu 2011-09-13 09:01, odziu pisze:
Myślę że jesteś w błędzie, nie żebym bronił spamera bo inaczej nie można
nazwać kogoś kto takie bzdety wysyła na grupę, ale, pamiętam że w moich
czasach to się umawiał człowiek na randkę z dziołchą wyrwaną w disco lub
gdzieś na mieście. Komórek nie było, neta też nie, robota była zawsze
nawet nie potrzebna ale była. "Pracowało" się po 8-9 godzin i do domu.
Dzisiaj jest trochę inaczej, z jednej pracy do drugiej biegają aby
zarobić na szmatki i raty. Są osoby którym taka forma "poznawania się "
może odpowiadać, idzie , płaci te parę groszy i wie że czeka tam 10
lasek z którymi pogada, czy coś z tego wyjdzie nie wiadomo ale jest to
jakaś forma poznawania. Nie wszystkie osoby mają tyle odwagi aby zapytać
panienkę na ulicy jaki ma dzisiaj kolor majtek :) a spłycenie tego do
"szybkiego numerka " uważam za wysoko nie na miejscu. Spójrz na to z
innej strony, w naszych czasach formą zdobywania wiedzy była książka,
formą informacji byłą gazeta, dzisiaj są e booki i newsy na komórę. Co
będzie za 10 lat? htw :)
Pako

odziu

unread,
Sep 14, 2011, 5:06:30 AM9/14/11
to
On 14 Wrz, 10:13, Pako <p...@os.pl> wrote:
> Myślę że jesteś w błędzie [...]

A czy ja napisałem, że takie randki są niepotrzebne?
Ale potrzebne są też biura matrymonialne, burdele, panienki na telefon
itp., jednak to że jest na nie zapotrzebowanie, to nie znaczy, że
można je reklamować tu na grupie.
I o to tylko mi chodziło...

--
Piotr Ratyński

John Doe

unread,
Sep 14, 2011, 8:33:03 AM9/14/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:71357fd1-4bd7-433b...@hg2g2000vbb.googlegroups.com...


Nic nie wolno na grupie, bo tu siedzi odzio i mówi co można, a czego nie
i ma być tak jak jest.

odziu

unread,
Sep 14, 2011, 1:31:08 PM9/14/11
to
On 14 Wrz, 14:33, "John Doe" <john....@unknown.com> wrote:
> Nic nie wolno na grupie,

Mocne...

> bo tu siedzi odzio

No cóż, różnorakich Johnów Doeów było już tu co nie miara, byli i
znikli, a ja ciągle tu jestem.

> i mówi co można, a czego nie
> i ma być tak jak jest.

Jeżeli wydaje się Tobie, że to wszystko co tu można, a co jest niemile
widziane, wymyśliłem ja, to dziękuję i gratuluję ilości szarych
komórek.

Piotr Ratyński

Kuba (aka cita)

unread,
Sep 14, 2011, 2:29:41 PM9/14/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:eba2e4ae-ef08-451a...@o9g2000vbo.googlegroups.com...
spam to rzecz jasna i go tu pomijamy.

Ale dlaczegp wg Ciebie randka=szybki numerek => cichodajka?

Bez przesady...
Na randki chodziłem, jedne były długie, inne krótkie, jedne po dłuższym
czasie znajomości inne po bardzo krótkim, były i takie, które kończyły sie w
łóżku - ale randka jako taka z seksem ma generalnie bardzo mało wspólnego -
a już tym bardziej tzw. szybka randka.

ps. nie wiem czy masz/miałeś żone/dziewczyne .... ale jeśli Ci sie to
przytrafiło to kiedyś chyba byłeś z nią na randce. Czy to oznacza, ze to
cichodajka?

John Doe

unread,
Sep 14, 2011, 3:36:07 PM9/14/11
to
U�ytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:6ecd8a7f-4cf9-484c...@e8g2000vbc.googlegroups.com...

On 14 Wrz, 14:33, "John Doe" <john....@unknown.com> wrote:
> Nic nie wolno na grupie,

Mocne...

> bo tu siedzi odzio

No c�, r�norakich John�w Doe�w by�o ju� tu co nie miara, byli i
znikli, a ja ci�gle tu jestem.

Jedni przychodz�, drudzy odchodz�. Tylko oddzio b�dzie sta� jak betonowy
s�up, a tymczasem nawet papier toaletowy wie �e trzeba si� rozwija�

> i m�wi co mo�na, a czego nie
> i ma byďż˝ tak jak jest.

Je�eli wydaje si� Tobie, �e to wszystko co tu mo�na, a co jest niemile
widziane, wymy�li�em ja, to dzi�kuj� i gratuluj� ilo�ci szarych
kom�rek.


Dla mnie jeste� �miesznym starszym panem, nad kt�rym nie nale�y si�
zbytnio pastwiďż˝...

odziu

unread,
Sep 14, 2011, 9:47:43 PM9/14/11
to
W dniu 2011-09-14 20:29, Kuba (aka cita) pisze:
> Ale dlaczegp wg Ciebie randka=szybki numerek => cichodajka?

Dla mnie:
*szybka* randka = okazja do szybkiego numerka => namawiająca do
szybkiego numerka = cichodajka.
A czy ja muszę mieć rację? Nie. Jednak myślę, że nie pomyliłem się
zbytnio sprowadzając wszystko w _tym wypadku_ do seksu.

> Bez przesady...
> Na randki chodziłem, jedne były długie, inne krótkie, jedne po dłuższym
> czasie znajomości inne po bardzo krótkim, były i takie, które kończyły
> sie w łóżku - ale randka jako taka z seksem ma generalnie bardzo mało
> wspólnego - a już tym bardziej tzw. szybka randka.
>
> ps. nie wiem czy masz/miałeś żone/dziewczyne .... ale jeśli Ci sie to
> przytrafiło to kiedyś chyba byłeś z nią na randce. Czy to oznacza, ze
> to cichodajka?

Bez przesady, nie chodzi tu o zwykłą randkę, tylko o *szybką* randkę,
za organizacje której jeszcze _trzeba zapłacić_. Zabawne - organizuje
często różne spotkania i jakoś nie biorę za to ani grosza, a tu
płacimy, bo to nie spotkanie tylko randka?
Bez przesady, chodziłem na różne randki i z moją żoną (36 lat po
ślubie) też, ale za organizację żadnej nie musiałem płacić, ba żadnej
mi nikt nie organizował, robiłem to sam. Płacić za seks to rozumiem,
ale płacić za randkę... no bez przesady... ale nie mieści się to w
mojej starej glacy (kwota nie ma tu żadnego znaczenia).


--
Piotr Ratyński

odziu

unread,
Sep 14, 2011, 9:49:18 PM9/14/11
to
W dniu 2011-09-14 21:36, John Doe pisze:
> No cóż, różnorakich Johnów Doeów było już tu co nie miara, byli i
> znikli, a ja ciągle tu jestem.
>
> Jedni przychodzą, drudzy odchodzą. Tylko oddzio będzie stał jak
> betonowy słup, a tymczasem nawet papier toaletowy wie że trzeba się
> rozwijać

Jeżeli rozwijanie polega na tym, że się znika, to rozwijaj się dalej,
a ja ze swojej strony mogę Ciebie tylko zapewnić, że Twoje młode życie
będzie takie jak wspomniany papier toaletowy, czyli długie, szare i do
d**y.

> Dla mnie jesteś śmiesznym starszym panem, nad którym nie należy się
> zbytnio pastwić...

Spróbuj...

--
Piotr Ratyński

Michał

unread,
Sep 15, 2011, 3:22:59 PM9/15/11
to
W dniu 2011-09-14 14:33, John Doe pisze:
>>
>
>
> Nic nie wolno na grupie, bo tu siedzi odzio i mówi co można, a czego nie
> i ma być tak jak jest.

Wreszcie, od lat nie czytam prp przez tego kolesia i jemu podobnych...
kiedyś troli się piętnowało teraz rządzą...


pozdrawiam

Michał

unread,
Sep 15, 2011, 3:34:56 PM9/15/11
to
W dniu 2011-09-14 21:36, John Doe pisze:
>
>
> Dla mnie jesteś śmiesznym starszym panem, nad którym nie należy się
> zbytnio pastwić...

Co ciekawe ja mam identyczne zdanie na twój temat, pewnie nie tylko ja
co widać po tym jak wygląda życie na grupie.

pozdrawiam
m.

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 3:40:24 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-15 21:22, Michał pisze:
>> Nic nie wolno na grupie, bo tu siedzi odzio i mówi co można, a czego nie
>> i ma być tak jak jest.
>
> Wreszcie, od lat nie czytam prp przez tego kolesia i jemu podobnych...
> kiedyś troli się piętnowało teraz rządzą...

Taa... No cóż, zwyczajnie nam tu kłamiesz. Nie dość, że czytasz to
jeszcze piszesz. A czy 2007 rok to jest od lat?

> pozdrawiam

Również pozdrawiam serdecznie.

-
Piotr Ratyński

Pako

unread,
Sep 16, 2011, 4:01:09 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-15 03:49, odziu pisze:
Starszy Pan , kuźwa co mnie czeka.

Pako

unread,
Sep 16, 2011, 4:02:16 AM9/16/11
to
W
> za organizacje- to kiedy? bo już 3 lata organizujesz to ognicho i nic.
Pako

John Doe

unread,
Sep 16, 2011, 4:12:42 AM9/16/11
to
Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:92ced878-6704-449c...@ge10g2000vbb.googlegroups.com...
W dniu 2011-09-15 21:22, Michał pisze:
>> Nic nie wolno na grupie, bo tu siedzi odzio i mówi co można, a czego
>> nie
>> i ma być tak jak jest.
>
> Wreszcie, od lat nie czytam prp przez tego kolesia i jemu podobnych...
> kiedyś troli się piętnowało teraz rządzą...

Taa... No cóż, zwyczajnie nam tu kłamiesz. Nie dość, że czytasz to
jeszcze piszesz. A czy 2007 rok to jest od lat?


Nie, to jest jak wczoraj... Demencja widać postępuje

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 4:43:56 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 10:12, John Doe pisze:
> Taa... No cóż, zwyczajnie nam tu kłamiesz. Nie dość, że czytasz to
> jeszcze piszesz. A czy 2007 rok to jest od lat?
>
>
> Nie, to jest jak wczoraj... Demencja widać postępuje

Tej, weź se poczytej tyn internet, abo co.

Demencja to zapominane wszystkiego, a to o czym myślisz, to jest
ewidentna skleroza, nie pamięta się wczoraj, a coraz więcej pamięta
się z dzieciństwa.
No bo cztery lata to dla mnie jest jak wczoraj, chociaż pewnie dla
niejednego siusiumajtka to są wieki.

--
Piotr Ratyński

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 4:46:34 AM9/16/11
to
On 16 Wrz, 10:01, Pako <p...@os.pl> wrote:>
> Starszy Pan , ku wa co mnie czeka.

Taa... Najgorzej to jest wtedy, gdy jakaś młoda dziewczyna ustąpi
Tobie miejsce w tramwaju...

John Doe

unread,
Sep 16, 2011, 4:55:52 AM9/16/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:332bd39a-e726-4e84...@17g2000yqv.googlegroups.com...
i jak nie chce usiąść na kolanach

John Doe

unread,
Sep 16, 2011, 4:54:46 AM9/16/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:71ea0c51-9403-4360...@hg2g2000vbb.googlegroups.com...
Demencja to otępienie i o tym właśnie myślę.
To weź se gazetę poczytaj z 2007, albo kup komórkę z tego okresu jako
nową, po prostu zero różnicy, co?
Uwsteczniasz się, owszem a to znaczy że niedługo będzie tu
zgred-niemowlak...

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 5:20:51 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 10:55, John Doe pisze:
>> Starszy Pan , ku wa co mnie czeka.
>
> Taa... Najgorzej to jest wtedy, gdy jakaś młoda dziewczyna ustąpi
> Tobie miejsce w tramwaju...
>
> i jak nie chce usiąść na kolanach

No o tym to już dawno zapomniałem, teraz w grę to wchodzi tylko tylne
siedzenie w samochodzie, bo obok na przednim tez już żadna nie chce...
usiąść.

--
Piotr Ratyński

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 5:21:15 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 10:54, John Doe pisze:
> Demencja to otępienie i o tym właśnie myślę.
> To weź se gazetę poczytaj z 2007, albo kup komórkę z tego okresu jako
> nową, po prostu zero różnicy, co?
> Uwsteczniasz się, owszem a to znaczy że niedługo będzie tu
> zgred-niemowlak...

Niby uczony, ale jak tabaka w rogu...
Demencja to otępienie wskutek *całkowitego* zaniku, a uwstecznianie to
tylko zanik powolny najnowszej wiedzy... Czyli bez porównania.
A komórka jako przykład, to taka infantylna jest raczej (powód do dumy
dla nastolatka), ja co dwa lata mam nową i nie zwracam na nią większej
uwagi (syn wybiera), bo służy mnie tylko do telefonowania. A gazeta...
a gazeta nawet z wczoraj jest inna niż z dzisiaj.

A z tym zgredem-niemowlakiem to też się mylisz, już jestem, a nie
dopiero będę. Chyba, że chodzi Tobie konkretnie o pieluchy, to
faktycznie jeszcze nie...

--
Piotr Ratyński

Pako

unread,
Sep 16, 2011, 6:33:24 AM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 11:20, odziu pisze:
nie mieści się :) zezłomował byś w końcu tego malucha.

John Doe

unread,
Sep 16, 2011, 7:40:05 AM9/16/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:71ea0c51-9403-4360...@hg2g2000vbb.googlegroups.com...
Bręczysz jak totalna dziadyga. To od ilu lat on miałby tu siedzieć, żeby
być uznanym przez Ciebie znawco za stałego grupowicza. Od 1996 roku? To
czemu zmieniasz telefon, skoro ten sprzed dwóch lat jest tylko
wczorajszy i czy jesteś już klientem sieci wRodzinie?
Chrzanisz tylko jak potłuczony, co ja coś podam, to tak przekręcasz żeby
znowu kupa z tego wyszła. Współczuje z pieluchami. Daj znać załatwię Ci
zniżkę w aptece na pieluchy dla dorosłych.

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 2:14:23 PM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 12:33, Pako pisze:
>>> i jak nie chce usiąść na kolanach
>>
>> No o tym to już dawno zapomniałem, teraz w grę to wchodzi tylko tylne
>> siedzenie w samochodzie, bo obok na przednim tez już żadna nie chce...
>> usiąść.

> nie mieści się zezłomował byś w końcu tego malucha.

Na pewno nie, konserwator zabytków by się przyczepił...
A jak wsiadałem do malucha, pomimo, że miałem 20 kg mniej niż teraz,
to nikt więcej nie mógł wejść na tylne siedzenie, a nie na przednie.

--
Piotr Ratyński


odziu

unread,
Sep 16, 2011, 2:15:02 PM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 13:40, John Doe pisze:

> No bo cztery lata to dla mnie jest jak wczoraj, chociaż pewnie dla
> niejednego siusiumajtka to są wieki.
>
> Bręczysz jak totalna dziadyga.

A co, mam brzęczeć jak małolat?

> To od ilu lat on miałby tu siedzieć,
> żeby być uznanym przez Ciebie znawco za stałego grupowicza. Od 1996
> roku?

I to ja przekręcam? Nic nie pisałem, o stałym grupowiczu, tylko o
kłamstwie i wyraziłem zdziwienie, że ktoś w jego wieku o czterech
latach pisze "od lat". Dla mnie ktoś taki może mieć niewiele więcej
niż... no powiedzmy 10 lat.

> To czemu zmieniasz telefon, skoro ten sprzed dwóch lat jest tylko
> wczorajszy i czy jesteś już klientem sieci wRodzinie?

Ło jery... jak na znawcę polskich realiów, zadziwiająco mało wiesz o
życiu. Telefon zmienia się co dwa lata, nie dlatego że trzeba bo
stary, tylko dlatego, że dają nowy za złotówkę (żaden pyrus nie
przepuści). A ja i tak bym go nie zmieniał, gdyby nie syn, bo mnie
bajery w telefonie latają tam gdzie mucha, najważniejsze żeby się
łączył... co zresztą pisałem już poprzednio, tylko że Tobie coś często
trzeba tłumaczyć dwa razy.

> Chrzanisz tylko jak potłuczony, co ja coś podam, to tak przekręcasz
> żeby znowu kupa z tego wyszła.

Taki już jest mój urok osobisty.

> Współczuje z pieluchami. Daj znać
> załatwię Ci zniżkę w aptece na pieluchy dla dorosłych.

Możesz załatwić tylko dla dorosłych? Pytam, bo niedługo znów zostanę
dziadkiem.

--
Piotr Ratyński

John Doe

unread,
Sep 16, 2011, 2:52:58 PM9/16/11
to
Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:91a275ee-84e8-4aeb...@f41g2000yqh.googlegroups.com...
W dniu 2011-09-16 13:40, John Doe pisze:
> No bo cztery lata to dla mnie jest jak wczoraj, chociaż pewnie dla
> niejednego siusiumajtka to są wieki.
>
> Bręczysz jak totalna dziadyga.

A co, mam brzęczeć jak małolat?

> To od ilu lat on miałby tu siedzieć,
> żeby być uznanym przez Ciebie znawco za stałego grupowicza. Od 1996
> roku?

I to ja przekręcam? Nic nie pisałem, o stałym grupowiczu, tylko o
kłamstwie i wyraziłem zdziwienie, że ktoś w jego wieku o czterech
latach pisze "od lat". Dla mnie ktoś taki może mieć niewiele więcej
niż... no powiedzmy 10 lat.

> To czemu zmieniasz telefon, skoro ten sprzed dwóch lat jest tylko
> wczorajszy i czy jesteś już klientem sieci wRodzinie?

Ło jery... jak na znawcę polskich realiów, zadziwiająco mało wiesz o
życiu. Telefon zmienia się co dwa lata, nie dlatego że trzeba bo
stary, tylko dlatego, że dają nowy za złotówkę (żaden pyrus nie
przepuści). A ja i tak bym go nie zmieniał, gdyby nie syn, bo mnie
bajery w telefonie latają tam gdzie mucha, najważniejsze żeby się
łączył... co zresztą pisałem już poprzednio, tylko że Tobie coś często
trzeba tłumaczyć dwa razy.



Jesteś nudny jak cholera i zabawny jak pęczek drutu, ale kto Cię zmusza
do wymiany tego telefonu? Skoro stary działa, a z Ciebie totalny
dziadyga co boi się nowości, a nowy tramwaj to dla niego ufo, to po
cholere Ci nowy? Wiesz, jest taki serwis allegro, tam możesz sprzedać
telefon który dostajesz co 2 lata od operatora i będziesz miał na
krzyżówki i nową parę okularów. Syn molestuje? Tata oddaj stary telefon,
bo mam nowy? Myślałem że jesteś uparty jak tur

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 3:46:51 PM9/16/11
to
W dniu 2011-09-16 20:52, John Doe pisze:
> Jesteś nudny jak cholera i zabawny jak pęczek drutu,

Noo... a Ty odpisujesz mi bo chcesz to zmienić.
W żaden sposób nie jesteś wstanie zauważyć, że stary piernik naciąga
Cie na ględzenie, które już dawno straciło sens? :)

> ale kto Cię zmusza
> do wymiany tego telefonu? Skoro stary działa, a z Ciebie totalny
> dziadyga co boi się nowości, a nowy tramwaj to dla niego ufo, to po
> cholere Ci nowy? Wiesz, jest taki serwis allegro, tam możesz sprzedać
> telefon który dostajesz co 2 lata od operatora i będziesz miał na
> krzyżówki i nową parę okularów. Syn molestuje? Tata oddaj stary
> telefon, bo mam nowy? Myślałem że jesteś uparty jak tur

Wszystko trzeba Tobie tłumaczyć jakbyś spadł z księżyca.
Syn ma ponad 30 lat i nawet przez myśl mu by nie przyszło, żeby
interesować się jaki telefon ma ojciec, gdybyśmy nie mieli telefonów
na jednym kącie. Jak wymienia sobie to i mnie, a jak dają to ja biorę
i mam. Sprzedawać nie muszę, tym bardziej, że raczej nie starczyłoby
mi na okulary (nosze takie po 1200,- zeta), nie mówiąc już o
krzyżówkach (książeczkę 200 szt. łykam w jeden dzień).

--
Piotr Ratyński

Kuba (aka cita)

unread,
Sep 16, 2011, 6:31:15 PM9/16/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:388a65f9-ef0d-40db...@a13g2000yqd.googlegroups.com...
> Płacić za seks to rozumiem,
> ale płacić za randkę... no bez przesady... ale nie mieści się to w
> mojej starej glacy (kwota nie ma tu żadnego znaczenia).



pitolisz Odziu.

Z jednej strony rozumiesz, żeby płacić za seks, a z drugiej negujesz
możliwość zorganizowania tzw szybkiej randki wkłądając ją w jedną szyfladkę
z cichodajkami.

Albo nie masz bladego pojęcia co to jest omawiana "szybka randka" albo dawno
nie ciupciałeś :P

odziu

unread,
Sep 16, 2011, 7:08:55 PM9/16/11
to
W dniu 2011-09-17 00:31, Kuba (aka cita) pisze:
> pitolisz Odziu.
>
> Z jednej strony rozumiesz, żeby płacić za seks, a z drugiej negujesz
> możliwość zorganizowania tzw szybkiej randki wkłądając ją w jedną
> szyfladkę z cichodajkami.

A co ma piernik do wiatraka, czyli rozumienie żeby płacić za seks, z
negowaniem możliwości zorganizowania szybkiej randki?
Poza tym szybka randka nie może być w jednej szufladzie z
cichodajkami, a co najwyżej cichodajka możne być na szybkiej randce,
zresztą tak jak inne dajki, na przykład opiniodajka, od której się to
zaczęło.

> Albo nie masz bladego pojęcia co to jest omawiana "szybka randka" albo
> dawno nie ciupciałeś :P

I znowu, co ma brak pojęcia "co to jest omawiana szybka randka", z
brakiem ciupciania?
Czyli co, musisz mieć pojęcie, żeby pociupciać? Kuba jakby tu Tobie
oględnie to... hmm... je pewnie pitolę, ale braku logiki nie można mi
zarzucić, w przeciwieństwie do Ciebie. A jak przez przypadek się
ożenisz kiedyś, to pewnie zauważysz, że wtedy ciupcianie to obowiązek
na którego brak akurat nie można narzekać.

--
Piotr Ratyński


Kuba (aka cita)

unread,
Sep 17, 2011, 4:14:44 AM9/17/11
to

Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:6de00ddf-2411-47fd...@d14g2000yqb.googlegroups.com...

(...)
A co ma piernik do wiatraka, czyli rozumienie żeby płacić za seks, z
negowaniem możliwości zorganizowania szybkiej randki?
(...)

I znowu, co ma brak pojęcia "co to jest omawiana szybka randka", z
brakiem ciupciania?

...

No przecież to Ty wlasnie w pierwszym poście wyjechałeś z cichodajkami,
kiedy słowa o seksie nie było.
Pojawił sie post o tzw szybkich randakch, a Ty wyjeżdzasz autorce od
cichodajek. Niby na jakiej podstawie?

odziu

unread,
Sep 17, 2011, 7:13:15 AM9/17/11
to
W dniu 2011-09-17 10:14, Kuba (aka cita) pisze:
> No przecież to Ty wlasnie w pierwszym poście wyjechałeś z
cichodajkami,
> kiedy słowa o seksie nie było.
> Pojawił sie post o tzw szybkich randakch, a Ty wyjeżdzasz autorce od
> cichodajek. Niby na jakiej podstawie?

Podobno 70% ludzi nie rozumie tego co czyta. Same wnioski z kapelusza.
Nie pojawił się zwyczajny post, tylko pojawił się spam i nie
wyjechałem tylko wykonałem parafrazę nika autorki, który brzmi
Opiniodajka, w celu dokuczenia spamerce. Jakby te randki były za
darmo to w żadnym wypadku bym jej nie dokuczał. I to tyle...
A co ja sadzę o szybkich randkach to tu zupełnie trzeciorzędna sprawa,
a piszę o tym tylko i wyłącznie dlatego, że wyjechałeś tu z pytaniami
na ten temat. Nie rozumiem natomiast, dlaczego Ciebie to tak
interesuje? Myślę jednak, że już dostatecznie jasno wyraziłem swoje
zdanie na temat szybkich randek w ogóle i tych konkretnych randek za
pieniądze szczególnie, więc dla mnie temat jest już wyciepany. A co Ty
sadzisz o takiej formie randek, to mnie zupełnie nie interesuje...

--
Piotr Ratyński

Message has been deleted

Pako

unread,
Sep 19, 2011, 3:01:39 AM9/19/11
to
W dniu 2011-09-16 20:52, John Doe pisze:
> Użytkownik "odziu" <od...@tlen.pl> napisał w wiadomości
> news:91a275ee-84e8-4aeb...@f41g2000yqh.googlegroups.com...
> W dniu 2011-09-16 13:40, John Doe pisze:
>> No bo cztery lata to dla mnie jest jak wczoraj, chociaż pewnie dla
>> niejednego siusiumajtka to są wieki.
>>
>> Bręczysz jak totalna dziadyga.
>
> A co, mam brzęczeć jak małolat?
>
>> To od ilu lat on miałby tu siedzieć,
>> żeby być uznanym przez Ciebie znawco za stałego grupowicza. Od 1996
>> roku?
>
> I to ja przekręcam? Nic nie pisałem, o stałym grupowiczu, tylko o
> kłamstwie i wyraziłem zdziwienie, że ktoś w jego wieku o czterech
> latach pisze "od lat". Dla mnie ktoś taki może mieć niewiele więcej
> niż... no powiedzmy 10 lat.
>
>> To czemu zmieniasz telefon, skoro ten sprzed dwóch lat jest tylko
>> wczorajszy i czy jesteś już klientem sieci wRodzinie?
>
> Ło jery... jak na znawcę polskich realiów, zadziwiająco mało wiesz o
> życiu. Telefon zmienia się co dwa lata, nie dlatego że trzeba bo
> stary, tylko dlatego, że dają nowy za złotówkę (żaden pyrus nie
> przepuści). A ja i tak bym go nie zmieniał, gdyby nie syn, bo mnie
> bajery w telefonie latają tam gdzie mucha, najważniejsze żeby się
> łączył... co zresztą pisałem już poprzednio, tylko że Tobie coś często
> trzeba tłumaczyć dwa razy.
>
>
>
zabawny jak pęczek drutu, - dobre :)

0 new messages