Ostrzelano balon widokowy koło Wisły przy Moście Grunwaldzkim w
Krakowie. Nieznani sprawcy ostrzelali go z broni i kuszy.
--
Dlaczego kobiety udaja orgazm podczas seksu?
Bo naiwnie mysla, ze mezczyzn to interesuje :)
I piosenka ver PL: http://www.youtube.com/watch?v=z436evLmwYg
równie wielkim jak Maurycy de Poszepszyński który zasrywa grupę swoimi
odchodami.
> ..z.eby WYMYSLIC a co dopiero WYKONAc cos takiego...
>
> http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/nieznani-sprawcy-ostrzelali-balon-widokowy-z-kuszy,1,4797150,region-wiadomosc.html
>
> Ostrzelano balon widokowy koło Wisły przy Moście Grunwaldzkim w
> Krakowie. Nieznani sprawcy ostrzelali go z broni i kuszy.
Jeśli można strzelać do zwierząt w lesie to czemu nie do balonu?
Piętno, mogli strzelać zapalającymi.
Pismaki miałyby temat na sezon ogórkowy.
M
I moze jeszcze napiszesz, ze by sie ten hel zapalil?
> Ostrzelano balon widokowy koło Wisły przy Moście Grunwaldzkim w
> Krakowie. Nieznani sprawcy ostrzelali go z broni i kuszy.
A ja już od jakiegoś czasu zastanawiałem się, kiedy ktoś wypróbuje
"kuloodporność" tego balonu...
--
Pozdrawiam
## Piotr Łotocki // pi...@opn.org.pl
Niezależny Serwis Internetowy
"Ojcowski Park Narodowy" // www.opn.org.pl ##
> I moze jeszcze napiszesz, ze by sie ten hel zapalil?
A powłoka jest niepalna?
ale chodzi o ten cholerny balon czy o strzelanie?
brat
Z zasady tak - włókno poliamidowe i poliestrowe.
--
Wendy! I'm home.
> ..z.eby WYMYSLIC a co dopiero WYKONAc cos takiego...
Niezłym pojebem, ale ci strzelcy też mogliby uważać - w kogoś jeszcze by
trafili...
--
Każdy rząd, który jest dość silny, by dać ci wszystko, czego pragniesz,
jest dość silny, by zabrać ci wszystko, co posiadasz - Gerald Ford
> Z zasady tak - włókno poliamidowe i poliestrowe.
No popatrz, a miesiąc temu w Niemczech spalił się sterowiec.
szkoda, że nie trafili w ciebie popierdolu ...
Znalazłem:
http://www.autokrata.pl/artykul/tragedia-w-niemczech-11330
"Sam balon wypełniony jest niepalnym helem, w maszynie znajdowało się
jednak sporo paliwa potrzebnego do zasilania silników spalinowych.
Według wstępnych informacji pożar mogła spowodować awaria jednego z
silników lub układu paliwowego."
http://dlapilota.pl/wiadomosci/avweb/pilot-zginal-w-katastrofie-sterowca
"Świadkowie zdarzenia zeznali, że w momencie gdy sterowiec manewrował na
wysokości ok. 2 metrów nad ziemią, usłyszeli głośny hałas silnika i
poczuli zapach paliwa."
Nie wodór (bo go nie było), nie tkanina powłoki (bo ta dla ścisłości
jest trudnopalna), ale paliwo napędzające silniki było przyczyną pożaru.
Chyba ciebie.
Zale�y, kt�ry, te najwi�ksze katastrofy to by� wod�r. Obecnie jego
stosowanie do nape�niania balon�w cywilnych jest zabronione, �aduje si�
(drogi) hel.
--
pozdrawia Adam
r�ne takie tam: www.smialek.prv.pl www.facebook.com/smialekadam
/porozmawia�bym o wp�ywie yao na klesyndrony prostopad�e, ale nie mam z
kim.../
A ty radoche. A moze wezmiemy twoja beemke polejemy benzyna i zapalimy.
Kurwa, te joby glupie zniszczyly czyjas wlasnosc. Popierasz to pierdolcu
i jeszcze cie to cieszy?
> Jeśli można strzelać do zwierząt w lesie to czemu nie do balonu?
Generalnie nie można strzelać do zwierząt w lesie.
Natomiast są od tego wyjątki, jeśli jakiegoś gatunku jest wystarczający
dużo i jest jadalny. Ostatnie słowo jest kluczowe. Można zjeść balon?
pozdrawiam,
jurson
> Użytkownik sp5it napisał:
>>> Ostrzelano balon widokowy koło Wisły przy Moście Grunwaldzkim w
>>> Krakowie. Nieznani sprawcy ostrzelali go z broni i kuszy.
>>
>> Piętno, mogli strzelać zapalającymi.
>> Pismaki miałyby temat na sezon ogórkowy.
>
> A ty radoche. A moze wezmiemy twoja beemke polejemy benzyna i zapalimy.
>
> Kurwa, te joby glupie zniszczyly czyjas wlasnosc. Popierasz to pierdolcu
> i jeszcze cie to cieszy?
ssij bejbe
Zrobiony z pęcherza świńskiego owszem. Jako skórkę salcesonu...
--
Darek
Myśliwi nie polują z głodu tylko dla chorej przyjemności.
Ten kto strzelał do balonu też miał frajdę.
> ssij bejbe
Nie ka�dy jest jak ty - umys�owo = na etapie smoczka i pieluchy...
--
Wojciech Smagowicz
>
> Jeśli można strzelać do zwierząt w lesie to czemu nie do balonu?
Bo zwierzatko mozna zjesc, a balonu nie bardzo.
pozdr
newrom
--
Cos Jesus he knows me And he knows I'm right
> Generalnie nie można strzelać do zwierząt w lesie.
Generalnie - wolno.
> Natomiast są od tego wyjątki,
Tak, niektóym nie wolno.
> jeśli jakiegoś gatunku jest wystarczający dużo i jest jadalny.
> Ostatnie słowo jest kluczowe.
Jakiś cytat z przepisów?
--
Bydlę
> Pismaki miałyby temat na sezon ogórkowy.
Ale przecież mają.
;>
--
Bydlę
Pewnie chodzi o to:
>> ostrzelali go z broni i kuszy
I z broni, i z kuszy...
;>>>
--
Bydlę
Akurat mowa była o współczesnych.
Jeden strzelec przyjechal lanosem, a drugi samochodem...
--
garf@work
Ostrzelano
A gdyby strzelali do ludzi, to pewnie mogłyby zginąć niewinne ofiary!
--
Bydlę
Na szczescie liczba takich niewykrytych spraw maleje.
No i nie zapominajmy, że to stary, konserwatywny, mieszczański Kraków -
od razu poznac po rodzaju broni.
Coś co jest cieżkie nie powinno latać, no chyba, że diabli i szatani
mają w tym jakiś udział. he he he
Od razu ripostuję na argument, że Kraków to mieszanka, melanż, amalgamat
kulturowy bo jest przecież i zlaicyzowana i postympowa Nowa Huta - OK,
ale gdyby balon unosił sie nad NH, to by został zestrzelony widłami,
albo siekierą. :-P
Niestety, jak wynika ze wstępnych ustaleń, zwłoki posiadały odciętą głowę.
--
Bydlę
> Zależy, który, te największe katastrofy to był wodór. Obecnie jego
> stosowanie do napełniania balonów cywilnych jest zabronione, ładuje się
> (drogi) hel.
>
Akurat w przypadku np. Hindenburga to użycie wodoru nie było spowodowane
tyle ceną helu, co embargiem na ten gaz nałożonym na Niemcy. Ale ja bym
do czegoś takiego nie wsiadł :)
Jumal
.. co sprawdzono organoleptycznie.
--
pzdr,
Z.
Zwiedzaj Krak�w: http://www.przewodnik-miejski.krakow.pl
Czyli mamy chorego czuba piastującego urząd prezydenta.
I dlatego ja odmawiam prawa do jedzenia mięsa każdemu kto chociaż nie
widział jak się łeb kurze ucina i świnię szlachtuje.
Jeśli ktoś jest w stanie sam zarżnąć albo chociaż popatrzeć jak ktoś
zarzyna - z czystym sumieniem może mięso jeść. Ja mogę. A jak nie może -
to jest oszust, spycha odpowiedzialność na innych.
--
Darek
>
Dlaczego? Kultura łowiecka wywodzi się z paleolitu (podział na drobia i
patrochy...) - łowiectwo jest osobistą sprawą Bronka, na czas
prezydentury zawiesił członkostwo PZŁ ( nie ma czasu jeździć i
dokarmiać zwierzyny więc nie będzie zagramanicznych dupków na odstrzał
podstawionych zwierzaków woził...)
Jak ty nie potrafisz sobie wyobrazić że dorywasz kręgowca niższego,
przegryzasz tętnicę szyjną, wychłeptujesz krew a potem wydzierasz serce
i wątrobę żeby zeżreć zanim do jaskini resztę zaniesiesz - to zostań
weganem, mięso nie dla ciebie! Mięso jeść ma prawo tylko ten kto
przyjmie do wiadomości że największym drapieżnikiem na tej planecie jest
Homo Sapiens Sapiensis...
--
Darek
A niby skąd te nowohuckie wykorzenieńce mają wiedzieć jak wyglądają widły?
--
Darek
> A niby skąd te nowohuckie wykorzenieńce mają wiedzieć jak wyglądają widły?
Ze stadionow!
To tak jakby pedofil na czas piastowania wa�nego urz�du czasowo
zaniechaďż˝ swoich niecnych praktyk.
> Jak ty nie potrafisz sobie wyobrazi� �e dorywasz kr�gowca ni�szego,
> przegryzasz t�tnic� szyjn�, wych�eptujesz krew a potem wydzierasz serce
> i w�trob� �eby ze�re� zanim do jaskini reszt� zaniesiesz - to zosta�
> weganem, mi�so nie dla ciebie! Mi�so je�� ma prawo tylko ten kto
> przyjmie do wiadomo�ci �e najwi�kszym drapie�nikiem na tej planecie jest
> Homo Sapiens Sapiensis...
>
Na tym polega cywilizacja, �e zabijanie zostawiamy rze�nikom, kt�rych
zadaniem jest pozbawienie �ycia w spos�b humanitarny (czyli szybko, w
miar� bezbole�nie i bez zb�dnych cierpie�) - my�liwi si� do takowych
rze�nik�w nie zaliczaj�, bo zwierz� zanim wykituje to d�ugo si� m�czy,
no chyba, �e jednak rze�nikowi si� uda i zwierz� oberwie w komor� serca.
> I dlatego ja odmawiam prawa do jedzenia mięsa każdemu kto chociaż n ie
> widział jak się łeb kurze ucina i świnię szlachtuje.
>
> Jeśli ktoś jest w stanie sam zarżnąć albo chociaż popatrzeć jak ktoś
> zarzyna - z czystym sumieniem może mięso jeść.
I przypomniałeś mi piękną scenę z Postrzyżyn - gdy główna bohaterka
miesza ręką świńską krew w garnku...
<http://www.youtube.com/watch?v=eW2fJBTHBHc&feature=related>
Tak od 2,45.
:-)
--
Bydlę
> Mięso jeść ma prawo tylko ten kto
> przyjmie do wiadomości że największym drapieżnikiem na tej planec ie
> jest Homo Sapiens Sapiensis...
Pachnie imperatywem kategorycznym.
:-)
--
Bydlę
Na ile pamiętam ten film, to znalazłbym tam kilka milszych oku scen:)
--
http://hell.pl/biki/
Michał Dębicki
> > Czyli mamy chorego czuba piastującego urząd prezydenta.
>
> Dlaczego? Kultura łowiecka wywodzi się z paleolitu (podział na drobia i
> patrochy...) - łowiectwo jest osobistą sprawą Bronka
To wiele wyjasnia. Pisac nie potrafi, ale dobrze, ze nie porozumiewa
sie chrzaknieciami.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
chamskie porównanie.
>
>> Jak ty nie potrafisz sobie wyobrazić że dorywasz kręgowca niższego,
>> przegryzasz tętnicę szyjną, wychłeptujesz krew a potem wydzierasz serce
>> i wątrobę żeby zeżreć zanim do jaskini resztę zaniesiesz - to zostań
>> weganem, mięso nie dla ciebie! Mięso jeść ma prawo tylko ten kto
>> przyjmie do wiadomości że największym drapieżnikiem na tej planecie jest
>> Homo Sapiens Sapiensis...
>>
>
> Na tym polega cywilizacja, że zabijanie zostawiamy rzeźnikom, których
> zadaniem jest pozbawienie życia w sposób humanitarny (czyli szybko, w
> miarę bezboleśnie i bez zbędnych cierpień) - myśliwi się do takowych
> rzeźników nie zaliczają, bo zwierzę zanim wykituje to długo się męczy, no
> chyba, że jednak rzeźnikowi się uda i zwierzę oberwie w komorę serca.
Widziałeś kiedyś np. lisa trafionego, a właściwie zahaczonego pociskiem ze
sztucera? Wiesz czym się różni amunicja myśliwska od wojskowej? A wiesz jak
kona sarna zagryzana przez psy wypuszczone przez bezmyślnych ćwoków? Jak już
sobie odpowiesz na te pytania i zastanowisz się, dlaczego właściwie
urzędującego prezydenta porównałeś do pedofila, to wróć i opowiedz, czego
się dowiedziałeś. Z przyjemnością poczytam.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Niedawno ktoś pisał, że nad Krakowem unosi się worek cementu, czy tak jakoś.
Jakiś czas temu oglądałem ten balon podczas kolejnego ładowania
akumulatorów na Wawelu.
Nawet miałem ochotę wykupić bilet i obstalować sobie godzinę (czy ile
tam) w powietrzu - gdyż przypomniał mi on (balon) opowieści
ortodoksyjnych paryżan o najpiękniejszym miejscu w stolicy Francji -
znajddującym się dokładnie pod Wieżą Eiffla.
Zapytani dlaczego właśnie tam, odpowiadali, że z tamtego miejsca nie
widać Wieży...
--
Bydlę
Eee raz że rzeźników załatwiających sprawe pozbawiania życia w sposób w 100%
humanitarny to można policzyć na palcach lewej ręki drwala z 30 letnim stażem -
większość ma głęboko w dupie czy zwierzak cierpi czy nie. Dwa że zwierzak
hodowany na mięcho i tak wiedzie los tak paskudny że śmierć bywa w sumie
wybawieniem...
Myśliwi nie zajmują się tylko polowaniem - ba bywa że częściej dokarmiają
zwierzaki niż je zabijają. Czasem zdarza się im "polować" razem z weterynarzami
i policją na oporną trzodę leśną włażącą nie tam gdzie trzeba. Wtedy je po
prostu usypiają. A robią to oni bo oni zwykle lepiej wiedzą jak trafić w
zwierzaka, niżli policjant szkolony raczej do celowania w obiekty dwunożne, o
innej motoryce. Myśliwy może strzelić raz a trafić - oczywiście dobry myśliwy.
Co do broni... ona ma taki kaliber że w wielu przypadkach nie ma potrzeby
trafiania w serce... dlaczego? Taki najbardziej popularny nabój do broni
myśliwskiej, kaliber 30, ma energie rzędu 3-3,5 tysiąca J z prędkością 780-840
m/s. Mój Walther P99 ma 584 J przy prędkości jakieś 360 m/s. Moim pistoletem
można najwyżej polować na króliki, i to przy założeniu że nie będą za szybko
kicać... Da się nim nawet nie zabić człowieka - jak masz wyjątkowo dużo
szczęścia to kula po prostu przeleci na wylot nie czyniąc większej szkody.
Natomiast taki sztucer... no raczej trudno przeżyć gdy się oberwie postrzał w
korpus. Podobny kaliber i amunicje stosuję się w karabinach maszynowych czy
wyborowych - nie bez przyczyny, bo o ile pistoletu często używa się w celu
zastopowania kogoś, a nie zabicia go; to przeznaczenie karabinu maszynowego jest
raczej jednoznacznie określone... karabinu snajperskiego takoż.
WhiteD
Popularna amunicja myśliwska - 30stka, .308 winchester - to ta sama impreza co w
karabinach maszynowych czy wyborowych, obliczona na zabijanie. Lis ma małe
szanse, nie musi obrywać w serce... Na grubszego zwierza mają takie kalibry że z
lisa wiele by nie zostało.
Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce, bo tym trudno zabić człowieka a co
dopiero zwierzaka...
WhiteD
Tego dnia, gdy przeczytałem tego posta (o worku cementu) miałem dobry humor
przez cały dzień. W pierwszym odruchu chciałem w żartach autorowi napisać,
żeby się dobrze przyjrzał temu, co akurat pali, ale potem pomyślałem, że
przecież porównanie jest trafne, a człowiek instynktownie wyczuwa dysonans.
Ten balon rzeczywiście pasuje do panoramy Krakowa jak pięść do nosa. Żeby
było jasne: nie popieram strzelania i niszczenia cudzej własności.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Myśliwi nie zajmują się tylko polowaniem - ba bywa że częściej dokarmiają
> zwierzaki niż je zabijają.
Ta, przeprowadzaja staruszki przez ulice i kochaja Bambi;>>>
Polecałbym Maurice'owi popatrzeć jak niekiedy wygląda zaganianie trzody do
komory ubojowej. Jaką frajdę mają niektórzy, jak zatłuką świnkę pałą.
> Myśliwi nie zajmują się tylko polowaniem - ba bywa że częściej dokarmiają
> zwierzaki niż je zabijają. Czasem zdarza się im "polować" razem z
> weterynarzami i policją na oporną trzodę leśną włażącą nie tam gdzie
> trzeba. Wtedy je po prostu usypiają. A robią to oni bo oni zwykle lepiej
> wiedzą jak trafić w zwierzaka, niżli policjant szkolony raczej do
> celowania w obiekty dwunożne, o innej motoryce. Myśliwy może strzelić raz
> a trafić - oczywiście dobry myśliwy.
> Co do broni... ona ma taki kaliber że w wielu przypadkach nie ma potrzeby
> trafiania w serce... dlaczego? Taki najbardziej popularny nabój do broni
> myśliwskiej, kaliber 30, ma energie rzędu 3-3,5 tysiąca J z prędkością
> 780-840 m/s.
Chodzi nie tylko o energię wylotową. Pocisk myśliwski ma za zadanie w jak
największym stopniu sie defragmentować, czego nie może robić pocisk broni
wojskowej (większe szanse na uraz wielonarządowy i wykrwawienie). Chodzi o
przekazanie jak największej energii pocisku celowi (moc obalająca). Inaczej
ma się z polowaniem na zwierzynę drobną. Śruciny z naboju śrutowego nie
penetrują celu głęboko, a mimo wszystko zwierzak pada. Tutaj moim zdaniem
działa szok pourazowy.
>Mój Walther P99 ma 584 J przy prędkości jakieś 360 m/s. Moim pistoletem
>można najwyżej polować na króliki, i to przy założeniu że nie będą za
>szybko kicać... Da się nim nawet nie zabić człowieka - jak masz wyjątkowo
>dużo szczęścia to kula po prostu przeleci na wylot nie czyniąc większej
>szkody. Natomiast taki sztucer... no raczej trudno przeżyć gdy się oberwie
>postrzał w korpus. Podobny kaliber i amunicje stosuję się w karabinach
>maszynowych czy wyborowych - nie bez przyczyny, bo o ile pistoletu często
>używa się w celu zastopowania kogoś, a nie zabicia go; to przeznaczenie
>karabinu maszynowego jest raczej jednoznacznie określone... karabinu
>snajperskiego takoż.
>
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
Zgadza się, dlatego wszelkie opowieści na temat tego, jakim okrutną śmiercią
ginie postrzelona zwierzyna są mocno przesadzone.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
Zgadza si�, dlatego wszelkie opowie�ci na temat tego, jakim okrutn� �mierci�
ginie postrzelona zwierzyna sďż˝ mocno przesadzone.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Użytkownik "WhiteD" <w...@w.pl> napisał w wiadomości
> news:4e282866$0$3508$6578...@news.neostrada.pl...
>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce, bo tym trudno zabić
>> człowieka a co dopiero zwierzaka...
>>
>
> Zgadza się,
Jasne.
<http://www.youtube.com/watch?v=WKYKnvfGrN4>
;>
--
Bydlę
Rozumiem, wed�ug Ciebie ten cz�owiek polowa� z typowej broni kr�tkiej.
Popatrz, a ja nie wiedzia�em, �e strzelaj�c np. z Glocka trzeba u�y�
forkietu. Widzia�e� Ty kiedy� z bliska 9mm Para, albo Makarow? A mo�e
chocia� 38 special? Zapewniam Ciebie, �e r�ni� si� "nieco" od amunicji
u�ywanej do tego obrzyna my�liwskiego sztucera. WhiteD i ja mieli�my na
my�li typow� bro� kr�tk�.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Użytkownik "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> napisał w wiadomości
> news:4e28...@news.home.net.pl...
>>> Na tym polega cywilizacja, że zabijanie zostawiamy rzeźnikom, których
>>> zadaniem jest pozbawienie życia w sposób humanitarny (czyli szybko, w
>>> miarę bezboleśnie i bez zbędnych cierpień) - myśliwi się do takowych
>>> rzeźników nie zaliczają, bo zwierzę zanim wykituje to długo się męczy,
>>> no chyba, że jednak rzeźnikowi się uda i zwierzę oberwie w komorę
>>> serca.
>>
>> Widziałeś kiedyś np. lisa trafionego, a właściwie zahaczonego pociskiem
>> ze sztucera? Wiesz czym się różni amunicja myśliwska od wojskowej? A
>> wiesz jak
>
> Popularna amunicja myśliwska - 30stka, .308 winchester - to ta sama
> impreza co w karabinach maszynowych czy wyborowych,
I po raz kolejny, zgrywając znawcę, pieprznęłaś bzdurę. Sprawdź najpierw,
czym się różni amunicja myśliwska od wojskowej. Hint: pełny płaszcz i
półpłaszcz. A następnie poczytaj, jak wygląda penetracja w przypadku tych
dwóch rodzajów amunicji. To zdecydowanie NIE JEST ta sama impreza.
--
Grzesiek
> trzeba mieszać aby skrzepów nie było...
E tam, furda technikalia.
Widziałeś ten uśmiech?
:-)
--
Bydlę
> Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:j09cfv$bm8$1...@inews.gazeta.pl...
>> On 2011-07-21 15:59:54 +0200, "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> said:
>>
>>> Użytkownik "WhiteD" <w...@w.pl> napisał w wiadomości
>>> news:4e282866$0$3508$6578...@news.neostrada.pl...
>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce, bo tym trudno zabić
>>>> człowieka a co dopiero zwierzaka...
>>>>
>>>
>>> Zgadza się,
>>
>> Jasne.
>> <http://www.youtube.com/watch?v=WKYKnvfGrN4>
>>
>> ;>
>>
>
> Rozumiem, według Ciebie ten człowiek polował z typowej broni krótkiej.
Świetnie, że próbujesz mijać się z prawdą, ale idzie ci nieudolnie:
>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce,
;>>>
> Popatrz, a ja nie wiedziałem, że strzelając np. z Glocka trzeba użyć forkietu.
Nie trzeba, ale można i jest produkowany.
Co więcej - jest notorycznie używany.
> Widziałeś Ty kiedyś z bliska 9mm Para, albo Makarow?
Wszystko z czego strzela się na Śląsku w Warszawie.
Długa i krótka.
Na własność mam natomiast jeden niemiecki, dwa włoskie i jeden rosyjski.
;>>>
> Zapewniam Ciebie,
Zapewniam cię.
;>
> że różnią się "nieco" od amunicji używanej do tego obrzyna
Na tamtym filmie nie ma obrzyna.
;>>>
--
Bydlę
Twierdz�c, �e nikt nie poluje z TYPOW� broni� kr�tk� mijam si� z prawd�?
>
>>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w r�ce,
>
> ;>>>
Rozumiem, problemy z cytowaniem ;>
>
>
>
>> Popatrz, a ja nie wiedzia�em, �e strzelaj�c np. z Glocka trzeba u�y�
>> forkietu.
>
> Nie trzeba, ale mo�na i jest produkowany.
> Co wi�cej - jest notorycznie u�ywany.
>
>
>> Widzia�e� Ty kiedy� z bliska 9mm Para, albo Makarow?
>
> Wszystko z czego strzela si� na �l�sku w Warszawie.
> D�uga i kr�tka.
> Na w�asno�� mam natomiast jeden niemiecki, dwa w�oskie i jeden rosyjski.
> ;>>>
Gratulujďż˝ stanu posiadania. Ale nie poluj z tym lepiej.
>
>
>> Zapewniam Ciebie,
>
> Zapewniam ciďż˝.
> ;>
>
>
>> �e r�ni� si� "nieco" od amunicji u�ywanej do tego obrzyna
>
> Na tamtym filmie nie ma obrzyna.
> ;>>>
Oczywi�cie, tam jest typowy pistolet. Powiedz wobec tego czym r�ni�by si�
od tego "pistoletu" obrzyn ekspresa. Oczywi�cie opr�cz dw�ch luf i
samodzia�owej produkcji. Bo chyba nie automatyk�. Wiem, �e istnieje amunicja
typu Casull, dedykowana do broni kr�tkiej, ale nie jest to amunicja powsta�a
z my�l� o samoobronie. Jeszcze raz powwtarzam, przyznaj�c racj� WhiteM
mia�em na my�li typow� bro� kr�tk�.
--
Alek
> Popularna amunicja myśliwska - 30stka, .308 winchester - to ta sama
> impreza co w karabinach maszynowych czy wyborowych, obliczona na
> zabijanie. Lis ma małe szanse, nie musi obrywać w serce... Na grubszego
> zwierza mają takie kalibry że z lisa wiele by nie zostało.
> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce, bo tym trudno zabić
> człowieka a co dopiero zwierzaka...
A otóż nie ta sama. Konwencja Genewska zabrania stosowania przez wojsko
amunicji grzybkującej. Amunicja wojskowa to na ogół grubo płaszczowane i
rdzeniowane stalą lub nawet wolframem pociski penetrujące. Amunicja
myśliwska tego samego kalibru i typu to najczęściej amunicja
półpaszczowa - płaszcz na walcowej części pocisku żeby lufy ołowiem nie
brudzić i goły, miękki czubek, czasem nawet z klasycznym wgłębieniem
(dum-dum...). Trochę inne skutki trafienia - amunicja myśliwska ma
powodować maksymalnie duże obrażenia wewnętrzne bo to skraca zwierzęciu
umieranie i ma raczej nie wychodzić z trafionego celu - żeby celów
dalszych przypadkiem nie razić.
--
Darek
> Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:j09i7j$sad$1...@inews.gazeta.pl...
>> On 2011-07-21 17:37:27 +0200, "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> said:
>>
>>> Rozumiem, według Ciebie ten człowiek polował z typowej broni krótkiej.
>>
>> Świetnie, że próbujesz mijać się z prawdą, ale idzie ci nieudolnie:
>
> Twierdząc, że nikt nie poluje z TYPOWĄ bronią krótką mijam się z prawdą?
Gdybyś przeczytał poniższy cytat, to pewnie byś zrozumiał.
>
>>
>>>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce,
>>
>> ;>>>
>
> Rozumiem, problemy z cytowaniem ;>
Nie, ty z czytaniem.
>>
>>> Popatrz, a ja nie wiedziałem, że strzelając np. z Glocka trzeba użyć forkietu.
>>
>> Nie trzeba, ale można i jest produkowany.
>> Co więcej - jest notorycznie używany.
I co?
Problem z cięciem cytatów, czy ze zrozumieniem?
;>
>>
>> Wszystko z czego strzela się na Śląsku w Warszawie.
>> Długa i krótka.
>> Na własność mam natomiast jeden niemiecki, dwa włoskie i jeden rosyjski.
>> ;>>>
>
> Gratuluję stanu posiadania. Ale nie poluj z tym lepiej.
W RP nie wolno.
Ale świat nie kończy się na RP.
>>> Zapewniam Ciebie,
>>
>> Zapewniam cię.
>> ;>
Zaczynam się upewniać, że jednak masz problem z cytowaniem.
;>
>>> nieco" od amunicji używanej do tego obrzyna
>>
>> Na tamtym filmie nie ma obrzyna.
>> ;>>>
>
> Oczywiście, tam jest typowy pistolet.
Tak. Tam jest typowy pistolet.
> Powiedz wobec tego czym różniłby się od tego "pistoletu" obrzyn ekspresa.
Wszystkim.
Bo to jest pistolet, a nie pocięta dubeltówka, guldynka, muszkiet czy
inna cholera.
To, że ty mylisz te urządzenia nie świadczy o niczym.
> oprócz dwóch luf i samodziałowej produkcji.
Express to samodział?
Tak, krasnoludki siedzą w piwnicach i z drutu robią pistolety.
Np. takie:
<http://www.ski-epic.com/montana2001/p18_elk_pistol_1280x1024.jpg>
;>
--
Bydlę
> powodować maksymalnie duże obrażenia wewnętrzne bo to skraca zwierzęciu
> umieranie i ma raczej nie wychodzić z trafionego celu - żeby celów
> dalszych przypadkiem nie razić.
I pomimo tego wszystko postrzalki uciekaja i czasami rozrabiaja.
ho ho ho
jak dużo wiesz o humanitarnym zabijaniu zwierząt w rzeźniach. Niestety
wydaje się że jednak myśliwi znacznie humanitarniej zabijają zwierzęta niż
rzeźnicy.
Ta... najbardziej humanitarni są rzeźnicy koszerni - a tych jest no mało. Cała
reszta ma w dupie czy zwierzak będzie umierał spokojnie czy w bólach...
>> Myśliwi nie zajmują się tylko polowaniem - ba bywa że częściej dokarmiają
>> zwierzaki niż je zabijają. Czasem zdarza się im "polować" razem z
>> weterynarzami i policją na oporną trzodę leśną włażącą nie tam gdzie trzeba.
>> Wtedy je po prostu usypiają. A robią to oni bo oni zwykle lepiej wiedzą jak
>> trafić w zwierzaka, niżli policjant szkolony raczej do celowania w obiekty
>> dwunożne, o innej motoryce. Myśliwy może strzelić raz a trafić - oczywiście
>> dobry myśliwy.
>> Co do broni... ona ma taki kaliber że w wielu przypadkach nie ma potrzeby
>> trafiania w serce... dlaczego? Taki najbardziej popularny nabój do broni
>> myśliwskiej, kaliber 30, ma energie rzędu 3-3,5 tysiąca J z prędkością
>> 780-840 m/s.
>
> Chodzi nie tylko o energię wylotową. Pocisk myśliwski ma za zadanie w jak
> największym stopniu sie defragmentować, czego nie może robić pocisk broni
> wojskowej (większe szanse na uraz wielonarządowy i wykrwawienie). Chodzi o
> przekazanie jak największej energii pocisku celowi (moc obalająca). Inaczej ma
> się z polowaniem na zwierzynę drobną. Śruciny z naboju śrutowego nie penetrują
> celu głęboko, a mimo wszystko zwierzak pada. Tutaj moim zdaniem działa szok
> pourazowy.
Bardzo możliwe - szczerze to w życiu nie strzelałam z dubeltówki, ale sama
wiedza że to to ma taaaaki kaliber sprawia że jakoś nie specjalnie miałabym
ochotę być gdzieś w zasięgu lufy :P
Pocisków jest akurat sporo, w ramach jednego kalibru. Są i takie wojskowe co
potrafią narobić za jednym razem takich szkód że hej, ale one są często po
prostu zakazane :P
WhiteD
Forkiet do glocka? Ty widziałeś kiedyś glocka?
>> Widziałeś Ty kiedyś z bliska 9mm Para, albo Makarow?
>
> Wszystko z czego strzela się na Śląsku w Warszawie.
> Długa i krótka.
9mm Para i Makarow to amunicja czysto pistoletowa. Nie uzywa się jej w broni
długiej.
> Na własność mam natomiast jeden niemiecki, dwa włoskie i jeden rosyjski.
> ;>>>
A ja mam w ogródku czołg produkcji rosyjskiej.
>> że różnią się "nieco" od amunicji używanej do tego obrzyna
>
> Na tamtym filmie nie ma obrzyna.
> ;>>>
To jest prawie obrzyn... załadowany jest amunicją w rozmiarze karabinowym, z
tego co widze to musi być przerobiony, bo oryginaly G2 nie obsługuje takiego
kalibru... potwór...
WhiteD
Chyba nie taki do końca typowy, imho to coś z custo shopu Thompsona, bo ma
troche większy kaliber :P
To jest zresztą pistolet dedykowany do polowań, więc siłą rzeczy trudno go
zestawić ze zwykłym glockiem czy waltherem, nie ta klasa... ten z filmu jest
załadowany amunicją w zasadzie używaną w karabinach, więc nie ma o czym
dyskutować - to nie jest zwykły pistolet... z glockiem z 9mmPara można by sobie
najwyżej do ptaków postrzelać...
WhiteD
To jest lekko zmodyfikowany pistolet, z kalibrem jak w karabinie...
Wiele się od obrzyna nie różni, może tym że ów pan pewnie zamówił go sobie w
custom shopie Thompsona... pewnie dlatego strzela z podstawy, bo to musi mieć
piekielny odrzut...
WhiteD
Nie znam się na broni i amunicji myśliwskiej. Ale wiem że to nie jest do końca
ta sama impreza, bo te kule identyczne nie są... ale jak widze że coś ma kaliber
30 to jakoś niespecjalnie chce być po drugiej stronie lufy :P
WhiteD
Wiem, chodziło mi raczej o kaliber, nie o samą amunicje, bo ta może się jednak
różnić. Nie bawiłam się nigdy bronią i amunicją myśliwską, ale podejrzewam że
ona jest tak skonstruowana żeby własnie nie wychodzić - amunicja wojskowa,
pistoletowa i karabinowa lubi sobie przelecieć przez cel... co nie zawsze jest
dobre dla celu i tego co za celem.
WhiteD
Powyższe słowa były mojego autorstwa?
>>>
>>> ;>>>
>>
>> Rozumiem, problemy z cytowaniem ;>
>
> Nie, ty z czytaniem.
Piszesz o sobie?
>
>
>>>
>>>> Popatrz, a ja nie wiedziałem, że strzelając np. z Glocka trzeba użyć
>>>> forkietu.
>>>
>>> Nie trzeba, ale można i jest produkowany.
>>> Co więcej - jest notorycznie używany.
>
Nadal nie przypominam sobie Glocka na forkiecie.
> I co?
> Problem z cięciem cytatów, czy ze zrozumieniem?
> ;>
>
>
>
>>>
>>> Wszystko z czego strzela się na Śląsku w Warszawie.
>>> Długa i krótka.
>>> Na własność mam natomiast jeden niemiecki, dwa włoskie i jeden rosyjski.
>>> ;>>>
>>
>> Gratuluję stanu posiadania. Ale nie poluj z tym lepiej.
>
> W RP nie wolno.
> Ale świat nie kończy się na RP.
To jeszcze doczytaj dlaczego nie można polować z broni wojskowej.
>
>>>> Zapewniam Ciebie,
>>>
>>> Zapewniam cię.
>>> ;>
>
> Zaczynam się upewniać, że jednak masz problem z cytowaniem.
O co Ci właściwie chodzi?
> ;>
>
>
>>>> nieco" od amunicji używanej do tego obrzyna
>>>
>>> Na tamtym filmie nie ma obrzyna.
>>> ;>>>
>>
>> Oczywiście, tam jest typowy pistolet.
>
> Tak. Tam jest typowy pistolet.
Typowy pistolet używany do ochrony osobistej?
>
>
>> Powiedz wobec tego czym różniłby się od tego "pistoletu" obrzyn ekspresa.
>
> Wszystkim.
> Bo to jest pistolet, a nie pocięta dubeltówka, guldynka, muszkiet czy inna
> cholera.
> To, że ty mylisz te urządzenia nie świadczy o niczym.
>
>> oprócz dwóch luf i samodziałowej produkcji.
>
> Express to samodział?
Fabryczny Ekspress to nie samodział, skrócony chałupniczym sposobem już tak.
> Tak, krasnoludki siedzą w piwnicach i z drutu robią pistolety.
> Np. takie:
> <http://www.ski-epic.com/montana2001/p18_elk_pistol_1280x1024.jpg>
> ;>
>
Czy na tym zdjęciu widać pistolet do ochrony osobistej, wojskowy? Bo mnie
chodziło o to, że nikt nie poluje z bronią tego typu.
Widzę, że marnuję czas.
--
Aleksander Boberski
Jak strzelec d...
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
Mój błąd, po słowach "Oczywiście, tam jest typowy pistolet" miał być
emotikon. Oczywiście, że to nie jest typowy pistolet dedykowany do ochrony
osobistej. Z tym drugim się nie poluje (za mała energia, niewłaściwy do tego
celu pocisk), usiłuję to Bydlęciu wytłumaczyć, ale nie dociera.
> Jak strzelec d...
Chlopie, nie pitol, nawet ludzie zyjacy z precyzyjnego strzelania
potrafia trafic ze sporym odchyleniem, a co dopiero mysliwy ktory
rocznie oddaje kilkadziesiat strzalow...
Czasami bywam na Pasterniku i mam okazje widziec jakie wyniki maja
mysliwi, nie bardzo odstaje strzelajac z czarnoprochowca kalibru .45 (a
nawet nie proboje udawac ze jestem wybitnym strzelcem, a moj karabin to
tania hiszpanska produkcja z otwartymi przyrzadami celowniczymi).
Zreszta nie o to chodzilo, chodzi o to ze amunicja nad ktora sie
rozplywasz jako zabijajaca na miejscu i bez zwloki, umozliwia
postrzelenie zwierzecia w sposob ktory umozliwi mu ucieczke, dlugie
umieranie albo zrobienie komus krzywdy (w przypadku np dzika).
Nie mam nic przeciwko polowaniom, po prostu wkurza mnie hipokryzja z
jednej i drugiej strony tak samo.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
Może Melisy? ;)
>nawet ludzie zyjacy z precyzyjnego strzelania potrafia trafic ze sporym
>odchyleniem, a co dopiero mysliwy ktory rocznie oddaje kilkadziesiat
>strzalow...
Każdemu się może zdarzyć, ale można chyba ocenić czy są szanse na oddanie
SKUTECZNEGO strzału? A nie tylko byle trafić.
> Czasami bywam na Pasterniku i mam okazje widziec jakie wyniki maja
> mysliwi, nie bardzo odstaje strzelajac z czarnoprochowca kalibru .45 (a
> nawet nie proboje udawac ze jestem wybitnym strzelcem, a moj karabin to
> tania hiszpanska produkcja z otwartymi przyrzadami celowniczymi).
> Zreszta nie o to chodzilo, chodzi o to ze amunicja nad ktora sie
> rozplywasz jako zabijajaca na miejscu i bez zwloki, umozliwia postrzelenie
> zwierzecia w sposob ktory umozliwi mu ucieczke, dlugie umieranie albo
> zrobienie komus krzywdy (w przypadku np dzika).
Zapewne masz na myśli Brenekę. Jak dla mnie półśrodek.
> Nie mam nic przeciwko polowaniom, po prostu wkurza mnie hipokryzja z
> jednej i drugiej strony tak samo.
>
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Może Melisy? ;)
Jak ma fajne cycki to czemu nie ;)
> Zapewne masz na myśli Brenekę. Jak dla mnie półśrodek.
Mam na mysli postrzelone zwierzeta ktore uciekaja z miejsca postrzalu.
> Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:j09t1n$3ad$1...@inews.gazeta.pl...
>> On 2011-07-21 16:16:02 +0000, "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> said:
>>
>>> Użytkownik "Bydlę" <pan....@gmail.com> napisał w wiadomości
>>> news:j09i7j$sad$1...@inews.gazeta.pl...
>>>> On 2011-07-21 17:37:27 +0200, "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> said:
>>>>
>>>>> Rozumiem, według Ciebie ten człowiek polował z typowej broni krótkiej.
>>>>
>>>> Świetnie, że próbujesz mijać się z prawdą, ale idzie ci nieudolnie:
>>>
>>> Twierdząc, że nikt nie poluje z TYPOWĄ bronią krótką mijam się z prawdą?
>>
>> Gdybyś przeczytał poniższy cytat, to pewnie byś zrozumiał.
>>>>
>>>>>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce,
>
> Powyższe słowa były mojego autorstwa?
Czyli nie rozumiesz o czym rozmawiasz?
Podkreśl wyraz "typowy" w powyższym cytowanym zdaniu.
>>>>
>>>> ;>>>
>>>
>>> Rozumiem, problemy z cytowaniem ;>
>>
>> Nie, ty z czytaniem.
>
> Piszesz o sobie?
Nie - po jakiego grzyba zaotawiłeś ten fragment, skoro nie miałeś nic
do powiedzenia na ten temat?
>>>>
>>>>> Popatrz, a ja nie wiedziałem, że strzelając np. z Glocka trzeba użyć forkietu.
>>>>
>>>> Nie trzeba, ale można i jest produkowany.
>>>> Co więcej - jest notorycznie używany.
>
> Nadal nie przypominam sobie Glocka na forkiecie.
No i co z tego, skoro są produkowan i używane.
Ty o tym nic nie wiesz, co nie powoduje ich zniknięcia.
;>>>
>>
>> Zaczynam się upewniać, że jednak masz problem z cytowaniem.
>
> O co Ci właściwie chodzi?
Że cytujesz bez sensu fragmenty, co do których nie masz nic do powiedzenia.
Po co?
;>>>
>>
>> Tak. Tam jest typowy pistolet.
>
> Typowy pistolet używany do ochrony osobistej?
UWAGA! CYTAT! (piszę to tak specjalnie, bo znowu się zgubisz)
>>>>>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce,
Podkreśl w powyższym cytacie: "używany do ochrony osobistej".
>>
>> Express to samodział?
>
> Fabryczny Ekspress to nie samodział
Co zamyka sprawę nazywania go przez ciebie samodziałem.
>> <http://www.ski-epic.com/montana2001/p18_elk_pistol_1280x1024.jpg>
>> ;>
>>
>
> Czy na tym zdjęciu widać pistolet do ochrony osobistej, wojskowy?
Jeszcze raz:
>>>>>>>> Raczej nikt nie poluje z pistoletem w ręce,
Podkreśl w powyższym cytacie: "pistolet do ochrony osobistej, wojskowy".
> Bo mnie chodziło o to, że nikt nie poluje z bronią tego typu.
Ależ poluje, tylko o tym nie wiesz.
>
> Widzę, że marnuję czas.
Bo jesteś jak budyń.
To dlatego.
--
Bydlę
Bo pociskami pełnopłaszczowymi można strzelać tylko drapieżniki, a to
margines polowań w Polsce. Pocisk półpłaszczowy "grzybkuje", czyli
rozwija swój płaszcz po trafieniu zwierzyny, przez co pełniej oddaje
swoją energię. Dzięki temu śmierć ofiary jest szybsza i pewniejsza.
Pociski pełnopłaszczowe mogą po prostu przelecieć przez ciało zwierzęcia,
nie zabijając go od razu, a jedynie powodując powolną śmierć w
męczarniach.
--
Grzesiek
> ma o czym dyskutować - to nie jest zwykły pistolet... z glockiem z
> 9mmPara można by sobie najwyżej do ptaków postrzelać...
>
> WhiteD
Hm, skoro glock jest w stanie powalić człowieka, to myślę, że z jakąś
sarenką też by sobie poradził. Istnieje tylko problem podejścia do tej
sarenki na odległość skutecznego strzału :)
--
Grzesiek
> W dniu 2011-07-21 20:19, "Dariusz K. Ładziak" pisze:
>
>> powodować maksymalnie duże obrażenia wewnętrzne bo to skraca zwierzęciu
>> umieranie i ma raczej nie wychodzić z trafionego celu - żeby celów
>> dalszych przypadkiem nie razić.
>
> I pomimo tego wszystko postrzalki uciekaja i czasami rozrabiaja.
>
> pozdr
> newrom
To wtedy myśliwy puszcza za postrzałkiem psa.
--
Grzesiek
Nie ma tak dobrze ;)
>
>> Zapewne masz na myśli Brenekę. Jak dla mnie półśrodek.
>
> Mam na mysli postrzelone zwierzeta ktore uciekaja z miejsca postrzalu.
>
Zdarza się, ale myśliwy ma obowiązek dojścia postrzałka. To sprawa etyki.
--
Zdrówka życzę
Alek
Ups, widzę, że już kilka razy o tym było :)
--
Grzesiek
(cut)
>>>
>> To nie jest to samo. Swego czasu myśliwi często używali Mausera k98,
>> ale
>> nie strzelali amunicją wojskową.
>
> Bo pociskami pełnopłaszczowymi można strzelać tylko drapieżniki, a to
> margines polowań w Polsce. Pocisk półpłaszczowy "grzybkuje", czyli
> rozwija swój płaszcz po trafieniu zwierzyny, przez co pełniej oddaje
> swoją energię. Dzięki temu śmierć ofiary jest szybsza i pewniejsza.
> Pociski pełnopłaszczowe mogą po prostu przelecieć przez ciało zwierzęcia,
> nie zabijając go od razu, a jedynie powodując powolną śmierć w
> męczarniach.
>
Bo też inny jest cel jaki chcemy osiągnąć. W przypadku polowania pożądany
jest możliwie najszybszy skutek śmiertelny i brak konieczności tropienia
postrzałka, a w przypadku broni bojowej wyeliminowanie przeciwnika z pola
walki, co nie musi być jednoznaczne z jego eliminacją ostateczną.
--
Zdrówka życzę
Alek
To jedno, a drugie to sposób rażenia celu. Typowy nabój do broni krótkiej
nadawałby się w pewnych okolicznościach, pod warunkiem, że byłby zespolony z
odpowiednim pociskiem. Zresztą:
http://v038357.home.net.pl/strona/bronkrotka/bronkrotka.htm
--
Zdrówka życzę
Alek
broń osobista służy do rażenia celów ludzki na bliską odległość, zwykle
priorytetm nie jest zabicie tylko unieruchomienie celu ważne jest aby rany
powstajace były czyste, łatwe do wyleczenia, bo celem nie jest zabijanie
tylko unieruchomienie, ujęcie i oddanie osoby postrzelonej w ręce
sprawiedliwości, Przy walce w tłumie równie ważne jest aby pocisk po wejściu
w cel nie wyszedł dalej lub jak już wyjdzie aby miał minimalna energię, taką
która nie zabije osób postronnych. .
> tropienia postrzałka, a w przypadku broni bojowej wyeliminowanie
> przeciwnika z pola walki, co nie musi być jednoznaczne z jego eliminacją
> ostateczną.
Przeciwnik ranny jest duzym obciazeniem dla wrogiej armii i sporo
kosztuje. Szybkie zabijanie jest nieekonomiczne.
Zgadza się. No i zdaje się jakieś konwencje jeszcze obowiązują.
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
> Zdarza się, ale myśliwy ma obowiązek dojścia postrzałka. To sprawa etyki.
Amunicja nie zna etyki, a twierdziles ze 'zawsze zabija na smierc'.
Co nie zmienia faktu ze parametry dla broni i amunicji mysliwskiej sa w
RP koszmarnie zawyzone (afair energia > 1000J w odleglosci 100m).
Czyli że jak właduję 15 pocisków z glocka w sarenkę to ona pójdzie do
lekarza? Bo jaki dokładnie ma sens twoja wypowiedź w kontekście tego, na
co odpowiadasz?
--
Grzesiek
W którym miejscu?
--
Pozdrawiam
Aleksander Boberski
--
P
Nie sądze. Chyba że byś w nią rzucił tym glockiem... I to pod warunkiem że byłby
to jakiś glock 20, ten waży ponad kilogram, a ty miałbyś ich na tyle dużo żeby
ją zasypać deszczem glocków. Wątpie żeby dało się taką sarenke odstrzelić nawet
glockiem załadowanym amunicją typu .357 SIG, broń myśliwska nawet o tym samym
kalibrze ma jednak amunicje o innej budowie. Amunicja pistoletowa ma po prostu
inne przeznaczenie...
Poza tym człowiek ma inną budowe niż sarna, i żeby go powalić to raczej celuje
się np. w kolana. Żeby go zabić trzeba celować w korpus czy głowę, ale też wcale
nie jest powiedziane że da się go zabić... Zwierzęta mogą mieć np. grubszą
czaszkę, trudniej trafić je w coś ważnego...
A pistolety mają taki ficzer że w bliskiej odległości można człowieka
przestrzelić na wylot i nie zabić, chyba że celujesz bezpośrednio w głowę...
choć i tu są wyjątki które powinny chyba dożywotnio składać dary jakiemuś
bogu...
WhiteD
Najpierw musiałbyś dać radę władować w nią te 15 pocisków, bo jest szansa że po
pierwszym postrzale sarenka by się oddaliła i tyle byś ją widział... owszem
mogłaby umrzeć, ale raczej troche później.
WhiteD
Bo mają amunicje myśliwską - ten sam kaliber, teoretycznie podobna, ale gorsza
bo zwykle po prostu mocniejsza. Widziałam co robi dobry karabin używający
przecież teoretycznie słabszych pocisków. Amunicja myśliwska robi pewnie większe
szkody...
WhiteD
wielu sie wydają na podstawie oglądania filmów że jak do kogoś strzelisz z
pistoletu czy rewolweru to on od razu jest zimny trup...
wiele bardziej prawdopodobne zaś jest że przeżyje a jak ma broń to odda.
Owszem, kaliber broni ręcznej - pistoletu, rewolweru - jest na tyle mały, że o
ile nie trafi się w jakiś kluczowy organ (serce, mózg, płuco) czy tętnice to są
spore szanse że obiektowi wielka krzywda sie nie stanie. Ba przypadki że ludzie
z przestrzelonymi kończynami dolnymi / górnymi oddalali się z miejsca akcji dość
szybko, nie są tylko filmowymi wpadkami; to po prostu adrenalina tak działa.
> wiele bardziej prawdopodobne zaś jest że przeżyje a jak ma broń to odda.
Bardzo możliwe. Tak jak możliwe jest przypadkowe odstrzelenie kogoś stojącego za
plecami osoby postrzelonej... i jest pewna szansa że ten drugi wyjdzie na tym
ciut gorzej.
Inna sprawa - co się tyczy tego że czasem postrzelone zwierze przeżyje i zaczyna
uciekać. Prawda jest taka że cholernie trudno jest wcelować w obiekt żywy i
poruszający się, a ludzie i zwierzęta ruszają się praktycznie non stop. Nawet
jak aktualnie stoją, to moga się minimalnie przesunąc... i już kula nie trafi
tam gdzie trzeba. Zwierzak może się lekko przesunąć już po oddaniu strzału, w
trakcie lub na moment momentu przed strzałem... i nikt nic nie zrobi.
Snajperów wybiera się z grupy tych co mają kurewski refleks i orli wzrok - wbrew
pozorom nie jest im to niezbędne do strzelania, bo to da radę robić każdy, po to
są lunety, a karabiny nie sa przesadnie skomplikowane. Chodzi o to żeby taki
snajper był w stanie w ułamku sekundy podjąć decyzje czy strzelić, czy
poczekać... jak strzelisz to już jest pozamiatane, wystrzelonej kuli nie
zawrócisz ani nie zmienisz toru jej lotu... myśliwi nie są raczej snajperami,
choć niewykluczone że niektórzy snajperzy mogą mieć takowe hobby :P
WhiteD
Nawet nie powinno. Zabity potrzebuje tylko grabarza. Ranny potrzebuje
sanitariusza który go z pola walki wyciągnie, transportu8 do szpitala
polowego, szpitala polowego z lekarzami i niższym personelem medycznym,
transportu na tyły, kolejnego szpitala, rehabilitacji - wszystko obciąża
nakładami przeciwnika.
--
Darek
Jak myśliwy zbyt wesoło zaczął polowanie to może mu silny wiatr
przeszkadzać w dokładnym celowaniu.
--
Darek