[ciach]
w kioskach (wydawnictwa segregatorowe) to warto kupowac tylko ksiazke
kucharska
--
pozdro,
____________________________________________________________
Tomasz Domanski email: tdom...@fogra.com.pl uin: 27666728
..........."Rien n'est parfait" soupira le renard...........
Jesli slyszeliscie lub uslyszycie reklame firmy "Altaya" wydajacej "KURS IBM
PROGRAMOWANIE" i myslicie o kupowaniu kolejnych zeszytow tego wydawnictwa,
proponuje raczej kubel zimnej wody.
1. Klamstwem jest sam tytul: firma IBM nie ma nic wspolnego z wydawaniem
tego kursu.
2. Pierwszy zeszyt kosztuje niecala dyche. Jest pelen obietnic (scislej: nie
ma tu nic poza obietnicami):
"...gwarancja Multimedia Ediciones S.A., wydawnictwa firmy Planeta
(Hiszpania) i DeAgostini (Wlochy) specjalizujacych sie w przygotowaniu
miedzynarodowych kursow informatycznych", "bezposrednie konsultacje przez
telefon gdzie dyzuruje zespol ekspertow od informatyki", obietnica 50
CD-Romow z PELNYMI wersjami programow Borlanda, Lotusa, lista naukowcow
przygotowujacych kurs, "Altaya to firma nalezaca do zespolu wydawnictw
Planeta i DEAgostini - liderow na miedzynarodowym rynku kolekcji",
"...specjalizuje sie w edycji wielkich serii wydawniczych na Ameryke i duza
czesc Europy". Zapowiada sie 50 numerow z CD-ROM-ami wydawanych co tydzien.
3. Drugi numer ukazuje sie po tygodniu jest dwa razy drozszy. Rozpoczyna
cykl poswiecony Delphi. Po kilku stronach staje sie jasne, ze tlumacz z
rzadka tylko wie o czym jest mowa. Pisze np tak: "...zainstaluje na naszym
komputerze multimedialna aplikacje, ktora objasni nam zawartosc kursu".
Niestety nic takiego sie nie instaluje, a i w tekscie nie ma dalej ani slowa
na temat tej "multimedialnej aplikacji". Nie zapomniano jednak o kilku
efektownych taktach muzyczki towarzyszacej odpalaniu programu
instalacyjnego. Pare ston dalej rozdzialik pod tytulem "Czym rozni sie praca
w srodowisku Delphi". To bardzo dydaktycznie postawione pytanie, w stylu
"czym rozni sie krokodyl?". Niektorzy zapewne wiedza, ze jest bardziej dlugi
niz zielony, w przeciwienstwie do tlumacza, ktory raczej emanuje
zielonoscia. Dobrze czyta sie informacje podstawowe i slowa zachety do pracy
nad kursem. Gdy przychodzi do konkretow, sa one traktowane pobieznie,
niejasno, a uwage czytajacego rozpraszaja ciagle "okienka" z dygresjami.
4. Trzeci numer zawiera CD-ROM o rekordowej zawartosci 36 Mbajtow.
5. Czwarty numer pojawia sie wraz z ulotka, ze edycja zostaje przerwana, a
wydawnictwo dziekuje za okazane mu zaufanie. Wszystkie 4 CD-ROMY zawieraja
razem 220 Mbajtow, czyli jedna trzecia pojemnosci jednej plyty. Z tekstow w
zeszytach kursu nie wynika co wlasciwie jest na tych plytach, poza stara i
okrojona do minimum wersja Delphi.
Wydawnictwo "Altaya" (z gwarancja Multimedia Ediciones S.A., wydawnictwa
firmy IBM oraz zespolu wydawnictw Planeta i DeAgostini) indagowane w sprawie
przerwania edycji kursu odpowiada:
""""Szanowny Kliencie!
Uprzejmie informujemy, ze do tej pory nasza kolekcja była w fazie testu
tj. Poznań i Gdańsk ). Za miesiąc ruszamy na skalę ogólnopolską, oczywiscie
od pierszego numeru."""
... na co ja pozwolilem sobie napisac:
"""" Uprzejmie zwracam uwagę szanownej firmie Ediciones Altaya ("z gwarancją
Multimedia... wydawnictwa IBM oraz zespołu...Planeta...De Agostini..."), że
testy robi się na królikach, a na ludziach tylko za ich zagodą. Nie
interesuje mnie reedycja poprzednich numerów (gdyż nieopatrznie wszedłem już
w ich posiadanie), a jedynie dokończenie cyklu Delphi. Na więcej nie dam się
już nabrać także z uwagi na nie najwyższy poziom merytoryczny publikacji i
ciężkie, nieprofesjonalne tłumaczenie.
Po anonsach radiowych podchodziłem entuzjastycznie do całego
przedsięwzięcia, a prenumeraty nie wykupiłem tylko dlatego, że nie było
takiej możliwości. Raz sparzony, będę podobne plany serdecznie odradzał
znajomym dyskutantom z paru stosownych grup internetowych, przestrzegając
ich gdzie i jak głęboko (oraz z czyją gwarancją) mają ich eksperymentatorzy
z waszej firmy.
Czy faza testu spełniła swoje zadanie? """
Niniejszym spelniam obietnice i pozdrawiam Grupowiczow.
P.S. Delphi jest fajne. Kupilem sobie dobra ksiazke i zaczelem cos kumac.
Posrednio zawdzieczam to wydawnictwu "Altaya". Moze dobrze sie stalo, ze
edycje przerwano, bo pewnie z rozpedu kupilbym jeszcze pare numerow, zanim
polapalbym sie, ze droga do wiedzy o swietnym amerykanskim programie nie
prowadzi przez Hiszpanskich naukowcow, polskich tlumaczy i miedzynarodowa
siatke wydawnictw "kolekcji" wyspecjalizowanych w wyciaganiu pieniedzy od
naiwnych.
Ireneusz Lula
[ciach narzekania]
Dobra rada na przyszłość, programowania nauczysz się tylko i wyłącznie z
dobrych książek (które odpowiednio kosztują, bo o dostaniu ich w bibliotekach
zapomnij), tutoriali (to takie przykładowe programy), oraz manuali i helpów
dołączonych do kompilatorów, interpetorów itp. No i oczywiście pisząc, pisząc i
jeszcze raz pisząc. Zapomnij o wszelkiego rodzaju kursach sprzedawanych w
kioskach ruchu w odcinkach co tydzień. To jest dobre do uczenia się robienia na
drutach (chociaż i w to wątpie)
Bastor
--
Sebastian Maliszczak * bas...@ciapek.uci.agh.edu.pl * IRC #rancho #prk
http://www.chrobot.krakow.pl/bastor * http://azyl.chrobot.krakow.pl
----------------------------------------------------------------------
"Statystyczny mężczyzna co 7 minut myśli o seksie. Ja myślę, że to
stanowczo zaniżona statystyka" Buraq
> [ciach]
> w kioskach (wydawnictwa segregatorowe) to warto kupowac tylko ksiazke
> kucharska
oj, ja to bym nawet z książką kucharską uważał
a musze ci powiedziec ze nawet niezla jest...
wszystko dosyc lopatologicznie chociaz zdarzylo mi sie wlac 300ml wina
zamiast 30 do sosu...
niezle to spagetti bylo... oyezoo... ;)
> P.S. Delphi jest fajne. Kupilem sobie dobra ksiazke i zaczelem cos kumac.
> Posrednio zawdzieczam to wydawnictwu "Altaya". Moze dobrze sie stalo, ze
> edycje przerwano, bo pewnie z rozpedu kupilbym jeszcze pare numerow, zanim
> polapalbym sie, ze droga do wiedzy o swietnym amerykanskim programie nie
> prowadzi przez Hiszpanskich naukowcow, polskich tlumaczy i miedzynarodowa
> siatke wydawnictw "kolekcji" wyspecjalizowanych w wyciaganiu pieniedzy od
> naiwnych.
Taaaak. Pociesze Cie: istanieja tez "powazne" (kosztujace ok 50 zl, choc w
wyadku narzedzi takich jak Delphi, Visual C++ czy Builder C++ ksiazki
kosztuja 2 razy tyle) pozyce do Delphi ktora mzna z czystym sumieniem
wyrzucic. Jedna z nich jest bodajze 'Korepetytor Delphi" ktory nadaje sie co
najwyzej do rozkwalkowania i sprzedawania co tydzien w zesztrach.
--
Pozdrawiam
Smok1
ICQ: 58708896
oj Smoku takie książki wcale nie są poważne. Cena książki nie jest wskaźniekiem
jest poważności
> oj Smoku takie książki wcale nie są poważne. Cena książki nie jest
wskaźniekiem
> jest poważności
Tylko chodzi mi o to ze dobre, pelne wiadomosci ksiazki do takich narzedzi
jak wymienilem w poprzednim poscie sa po prostu drogie.......
No bo wiedza niestety (wtedy gdy trzeba ją samemu zdobywać), albo stety (gdy
sami jej komuś udzielamy) kosztuje.
niestety :((((
> No bo wiedza niestety (wtedy gdy trzeba ją samemu zdobywać), albo stety (gdy
> sami jej komuś udzielamy) kosztuje.
Wiedza jest ciezka i duzo kosztuje (powiedzial student niosac do domu
zakupiony _gruby_ podrecznik) ;-)
Pozdrowienia,
Jaroslaw Rafa
r...@inf.wsp.krakow.pl