czy ktoś z grupowiczów kupował kiedyś zapasowe ostrza do maszynek do
strzyżenia włosów? (np.Philishave C241) i wie gdzie można takie zapasowe
ostrze nabyć? Jakie są ceny ? Czy się to opłaca, czy może taniej (w podobnej
cenie) wyjdzie kupno nowej maszynki?
pozdrawiam,
Wojtek
Nie opłaca się. Cena za nożyk ma Ci od razu zasugerować zakup nowej maszynki
;) Za to opłaca się, jeśli często korzystasz z maszynki, zakup
profesjonalnego sprzętu. Takiego jak używają fryzjerzy. Kosztuje sporo, ale
w domowych warunkach nie stępi się nigdy i per saldo wyjdzie taniej.
Pozdrawiam
Tak się zastanawiam że ekolodzy bulwersują się prozaicznymi sprawami a
tu gdzie mogliby coś zdziałać jakoś ruchu brak. Maszynka to tylko
wierzchołek góry lodowej ile dookoła produkuje się szajsu który po kilku
użyciach ląduje w śmietniku. Już nie wspomnę o przemyśle motoryzacyjnym
gdzie promuje się np nowe Fiaty (bo generują o 0.00001g CO2 mniej a na 5
letnie auto japońskie mówi się złom. Nie wspomnę o butelkach,
opakowaniach czy nawet o tym że lepiej spalić/wyrzucić makulaturę niż ją
sprzedać za marne grosze :/
Sorry za OT.