Jako pies uwielbiajacy biegac nabawila sie zerwania wiezadla kolanowego
prawej tylnej lapki. W Legnicy (tu mieszkam) zaden weterynarz jednak nie
potrafil postawic dobrej diagnozy, kazdy dawal albo steryd, albo srodek
przeciwbolowy. Jako, ze druga lapka byla nadmiernie obciazona i w niej
zerwalo sie wiezadlo. Wczoraj moja suka byla operowana w klinice we
Wroclawiu, na razie na jedna lapke. Moj problem jest taki:
czy pies ktoregos z grupowiczow byl w takiej sytuacji i jakie sa rokowania
na pelne wyzdrowienie (prosze bez owijania w bawelne)
pozdrawiam
Adam Kalarus
gre...@jest.okey.pl