Pozdrawiam
Karolina
> Użytkownik "Karolina Biedroń" <ki...@astercity.net> napisał w
wiadomości
> news:3b2b...@news.astercity.net...
> > Witam :)
> > powiedzcie mi kochani czy mozna 4 miesiecznemu kociakowi dawac
platki
> > owsiane? Kupilam ostatnio takie do przygotowywania "na szybko"
tzn. zalewa
> > sie je tylko wrzatkiem i juz. Wczesniej dodawalam mu do posilkow
kasze
> > jeczmienna ale wyczytalam gdzies ze nie jest zbyt dobra dla kotow.
No i
> > teraz sama nie wiem :(
> > a kot je bez wybrzydzania jedno i drugie.
> >
> > Pozdrawiam
> > Karolina
> KArolinko, koty sa drapieznikami i jako takie sa miesozercami.
Pokarmu
> niemiesnego nie trawia, chociaz czasem jedza (np trawe) w celu
ulatwienia
> wydalenia wlosow, ktorych nalykaja sie podzas wylizywania futerka.
Oj, to nie jest prawda, co piszesz. Kot jest wprawdzie mięsożercą, ale
samo mięso to za mało, żeby zapewnic mu prawidłowe trawienie,
perystaltykę jelit i dostarczyć wszystkie potrzebne składniki. Mięso
powinno stanowić maksymalnie 3/4 posiłku kota. Resztę - własnie takie
"błyskawiczne" płatki, tyle że jęczmienne, a nie owsiane, do tego
trochę warzyw (marchewka) i zieleninki (kiełki).
Dokładny opis jak prawidłowo bilansowac domową dietę dla kota,
autorstwa lek.wet. Szczepana Kawskiego znajduje się na kilku stronach,
w tym na stronie schroniska Na Paluchu:
http://www.paluch.zigzag.pl/wet/kot_d.htm
pozdrawiam
Ola
A chociażby o takim czymś, jak witaminy, panna słyszała?
Kot-drapieżnik, mięsożerca, więc witaminy sobie we własnym zakresie
produkuje leżąc na słoneczku? Pomysł świetny, ale chyba nie działa <:
O karmieniu Whiskasem już nawet komentować nie będę.
Pzdr, YaaL.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
Ja jestem czymś w rodzaju trybu tekstowego. Użyteczne toto,
funkcjonalne, zmyślne, ale wyglądem nie powala na kolana.
Wyłącznie dla fanatyków danego typu.
-- Anetek, hihot
O rany, zejdzcie ze mnie :-)))
Piszac czytajac list Karoliny nie moglam sie oprzec wrazeniu, ze ona
wylacznie tymi platkiami chce karmic swoje kocie. Dlatego napisalam, ze te
stworki nie sa wegetarianami. Swoim kotom daje wszystko co trzeba(dosc
grymasne zreszta sa) z wyjatkiem Whiskasa - od niemowlectwa obchodza go
wielkim lukiem z wyrazem niesmaku na pyszczkach
pozrdrowka
Grazyna
Pozdrawiam
Karolina
YaaL wrote:
> A chociażby o takim czymś, jak witaminy, panna słyszała?
> Kot-drapieżnik, mięsożerca, więc witaminy sobie we własnym zakresie
> produkuje leżąc na słoneczku? Pomysł świetny, ale chyba nie działa <:
A to Ci sie udalo:)))
Najsmieszniejsze, ze to prawda:)))) Gdzies czytalam, ze na kociej
siersci wytwarza sie witaminka D, kiedy zwierzak lezy sobie na sloneczku
:)))) A potem, myjac sie, kociak otrzymuje jakas dawke tej witaminki:))
Pozdrawiam
Asia
Potwierdzam, tez o tym czytalam i chyba cos w tym jest...
Lilla
czytalam, ze witamine C tez kot sam produkuje (co nie znaczy, ze nie przyda
mu sie "suplement" w czasie choroby).
kasica
--
"Tak, swiat jako calosc jest bardzo hermetyczny"
(c) Andrzej Anzelm Kudlicki
Niestety, _wszystkich_ witamin w ten sposób sobie nie wyprodukuje - i nie
zawsze w odpowiedniej ilości. Mam wrażenie, że pisałam "więc wszystkie
witaminy" - ale coś mi się najwyraźniej straciło po drodze.
ATSD, ludzie też witaminę D produkują wystawiając się na słońce <:
Pzdr, YaaL.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
Nie rzucim ziemi, skąd nasz root...
O ile o witaminie D wiem, to z tą witaminą C trochę mi się nie podoba...
Poza tym, na C i D witaminy się nie kończą, a kot to jednak nie jest
fabryczka chemiczna (:
Pzdr, YaaL.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
Packrat's Credo:
I have no use for it, but I hate to see it go to waste.
Coś ci się pokręciło, wyraźnie pisała, że myśli o _dodawaniu_ ich do kociego
jedzenia <:
Pzdr, YaaL.
P.S. Wycinaj sygnaturki, ok? Znam swoją dobrze i nie muszę jej oglądać w
twoich postach.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
And that's the way it is...
-- Walter Cronkite
Znasz ja dobrze? A moze powinienes sie jeszcze raz jej przyjrzec, bo
wydaje mi sie, ze jest nieco za dluga zgodnie z zasadami netykiety.
Lilla
Primo, nie do ciebie pisałam.
Secundo, jak nie masz do powiedzenia nic na temat grupy, to nie odzywaj się,
albo zrób to poza grupą.
Tertio, nie podskakuj wyżej własnego nosa.
FUT warning.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
Exe the Junior Byte Cadet of Gelan, beginner, male program.
-- londi, #gen-pl
A czemu Ty jestes taka zlosliwa, gdy brak Ci merytorycznych
argumentow??? :-O
Potrafisz tylko pouczac kogos, a sama nie przyjmujesz zadnej krytyki?
Gratuluje Ci nowej czarnej kotki, czy teraz to bedzie na temat grupy?
Lilla
> O ile o witaminie D wiem, to z tą witaminą C trochę mi się nie podoba...
> Poza tym, na C i D witaminy się nie kończą, a kot to jednak nie jest
> fabryczka chemiczna (:
Hm. AFAIK człowiek jako ten co witaminy C nie produkuje jest raczej
wyjątkiem w przyrodzie niż regułą. Acz nie wiem, czy koty mu w tej
wyjątkowości nie towarzyszą...
EwaP HF FH
--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
Tak mi coś właśnie po głowie chodzi. Upierać się nie będę, ale...
Jak znajdę chwilę czasu, to się dokształcę.
Pzdr, YaaL z Kreską.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
Czar, zły szelest spadających liści...
Tak, to będzie na temat grupy. Za gratulacje dziękuję, resztę pomińmy
milczeniem.
Pzdr, YaaL z Kreską.
--
-- . , _ _ / -- arkadia.rpg.pl -- I'm unholy --
-- (_/ (_( (_( (_, -- ICQ: 7576214 -- & I'm happy. --
-- ( (at)o.k.pl -- ex 2:484/2.27 -- Surprised? --
--
What a strange game. The only winning move is not to play.
-- WOPR, "War Games"
> >>czytalam, ze witamine C tez kot sam produkuje (co nie znaczy, ze nie przyda
> >>mu sie "suplement" w czasie choroby).
> > O ile o witaminie D wiem, to z tą witaminą C trochę mi się nie podoba...
> > Poza tym, na C i D witaminy się nie kończą, a kot to jednak nie jest
> > fabryczka chemiczna (:
> Hm. AFAIK człowiek jako ten co witaminy C nie produkuje jest raczej
> wyjątkiem w przyrodzie niż regułą. Acz nie wiem, czy koty mu w tej
> wyjątkowości nie towarzyszą...
Nie towarzyszą. Kot sam sobie witaminy produkuje, witaminę C też.
Tyle, że prowitaminę D uzyskuje pod wpływem słońca, a witaminę C
z pożywienia.
Krycha&Co(ty