Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak szybko sie wasz kot meczy?

0 views
Skip to first unread message

Olleo

unread,
Jan 10, 2005, 3:17:06 AM1/10/05
to
W mysl, ze najprostsze, jest najgenialniejsze, zawiazalem kawalek papieru na
jednym koncu sznurka i majtam kotu przed nosem trzymajac za drugi koniec,
opracowalem jego najulubiensza zabawke. Ma tylko jeden feler - otoz kot sie
b. szybko meczy. Po kilku(nastu) minutach takiej gonitwy po lozkach,
kanapach, fotelach za papierkiem, kladzie sie pod balkonem i odpoczywa wrecz
dyszac. Czy cos z moja kota jest nie tak?

--
Olleo

Belm

unread,
Jan 10, 2005, 5:09:44 AM1/10/05
to
[...]

> Po kilku(nastu) minutach takiej gonitwy po lozkach,
> kanapach, fotelach za papierkiem, kladzie sie pod balkonem i odpoczywa
> wrecz
> dyszac. Czy cos z moja kota jest nie tak?

Moje koty męczą się zdecydowanie za wolno, dzisiaj, o godzinie 2 nad ranem
urządziły sobie galopy z jednego końca mieszkania do mojego łóżka, i z
powrotem. Grubo ponad pół godziny biegały w jedną i drugą stronę. Prośby,
groźby zamknięcia w łazience zostały pogardliwie zignorowane.

--
Pozdrawiam
Belm


Ash

unread,
Jan 10, 2005, 5:42:01 AM1/10/05
to
Olleo napisał(a):

Witaj!

Nie chcę Cię niepotrzebnie straszyć, ale szybkie męczenie się kota może
być objawem problemów z sercem. Dokładnie taką sytuację miała znajoma,
której kot szybko się męczył zabawą i zaczynał dyszeć: wet skierował
kociambra na ekg. Myślę, że obserwowanie kota (może to tylko objaw
chwilowy) i wizyta u weta nie zaszkodzi. Lepiej dmuchać na zimne.

Pozdrawiam,
Ash + czarnule

--
Mein kleines Lebeslicht - eine Flamme im Wind

Magda Schreiber

unread,
Jan 10, 2005, 12:16:12 PM1/10/05
to

To chyba zależy od intensywności galopu. :-) Taki rzetelny, jeszcze ze
skakaniem po meblach i bez przerw na czajenie się, może kota
rozpłaszczyć w parę minut. Z tym, że nie na długo ;-)

Pozdrawiam
Magda + Ryksa Kot

Gusiek

unread,
Jan 10, 2005, 5:38:36 PM1/10/05
to

Użytkownik "Belm" <be...@list.pl.bezspamu.pl> napisał w wiadomości
news:b96b6546f8dc7c02...@news.home.net.pl...

> [...]
> > Po kilku(nastu) minutach takiej gonitwy po lozkach,
> > kanapach, fotelach za papierkiem, kladzie sie pod balkonem i odpoczywa
> > wrecz
> > dyszac. Czy cos z moja kota jest nie tak?
>
> Moje koty męczą się zdecydowanie za wolno, dzisiaj, o godzinie 2 nad ranem
> urządziły sobie galopy z jednego końca mieszkania do mojego łóżka, i z
> powrotem. Grubo ponad pół godziny biegały w jedną i drugą stronę.

O :) Twoje też :) W takich momentach zastanawiam sie, jaki idiota wymyślił,
ze koty poruszają się bezszelestnie... A jak się zmęcza, to rpzychodzą
położyć się na uchu i włączają motorek... Już nie wiem, co wolę :)))
Pozdrawiam, Agata - niewyspana od 2 miesiecy z okładem.

Maddy

unread,
Jan 11, 2005, 2:57:02 AM1/11/05
to
Gusiek napisał(a):

>
> O :) Twoje też :) W takich momentach zastanawiam sie, jaki idiota wymyślił,
> ze koty poruszają się bezszelestnie... A jak się zmęcza, to rpzychodzą

Alez one poruszaja sie bezszelstnie.
Np. jak stoisz przy kuchni to bezszelestnie podchodza od tyłu tak żeby
je nadepnąć jak zrobisz krok w tył ;-)
Potrafią sie tez bezszelestnie przemknac do sypialni między framuga a
Twoja nogą i orientujesz sie dopiero jak cos się gramoli na łóżko, albo
lepij, wsadza łape pod kołdrę w okolocach Twoich stóp jak juz sie dobrze
ułożyłaś i zacznasz zasypiać ;-)

Koty po prostu oszczędzają energie. Widac ciche poruszanie się jest
bardziej 'pracochłonne' niż glośne więc na co dzień tupia, szurają i
zeskakują z mebli z ogłosem spadającego arbuza.
Ale jak trzeba to potrafią chodzic na paluszkach ;-)

Maddy i czarny Fafel - wslizgiwacz sypialniany

--
*** Stosujesz sie do powyższych teorii na własną odpowiedzialność ***

Magdalena "Maddy" Wołoszyk
JID ma...@esi.com.pl
GG: 5303813

Olleo

unread,
Jan 11, 2005, 2:59:13 AM1/11/05
to
> Z tym, że nie na długo ;-)

Otoz to - nie na dlugo.
--
Olleo

Olleo

unread,
Jan 11, 2005, 3:00:26 AM1/11/05
to
> Nie chcę Cię niepotrzebnie straszyć, ale szybkie męczenie się kota może
> być objawem problemów z sercem.

Ale w tym przypadku kot sie szybko regeneruje? Paszcza ma po chwili nie za
dlugiej znow ochote na galop. Czym sie jeszcze objawiaja problemy z sercem?
Jakie moga byc konsekwencje? Czy to sie leczy?
--
Olleo

Ash

unread,
Jan 14, 2005, 6:03:32 AM1/14/05
to
Olleo napisał(a):

Nie umiem odpowiedziec na Twoje pytania. O możliwości, że szybkie
męczenie się kota jest objawem problemów z sercem wiem z relacji
koleżanki. Nie wiem, jak konkretnie wyglądało to u jej kota, wiem tylko,
ze wet zalecił badanie kociego serduszka. Myślę że nie zaszkodzi zapytać
najbardziej kompetentnego źródła czyli lekarza weterynarii.

Pozdrawiam,
Ash + czarnule dwie

0 new messages