Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

swierzb u kota

1 view
Skip to first unread message

irena

unread,
Jun 8, 2005, 1:33:02 AM6/8/05
to
mam pytanie - czy swierzbem u kota moze zarazic sie czlowiek?
czy objawy sa takie same jak w przypadku zarazenia sie od drugiego
czlowieka?

prosze o odpowiedz


Ann

unread,
Jun 8, 2005, 2:56:12 AM6/8/05
to

Użytkownik "irena" <ire...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:d85vvh$5gs$1...@news.onet.pl...

> mam pytanie - czy swierzbem u kota moze zarazic sie czlowiek?
> czy objawy sa takie same jak w przypadku zarazenia sie od drugiego
> czlowieka?

Niedawno leczylam swojego ze swierzbu usznego. Tez pytalam na grupie i
stwierdzili, ze nie. Zreszta jak widac nikt u mnie sie nie zarazil. Nawet
drugi kot.

Pozdrawiam
Ann


hela.ni...@op.pl

unread,
Jun 8, 2005, 3:35:37 AM6/8/05
to
usznym nie,właśnie mój jeden kot jest w trakcie leczenia i wet mnie zapewnił ,że
nic nam nie grozi.
Ann jak długo leczyłaś kota,bo to paskudztwo podobno się trudno leczy?Czy raz
wybranego lekarstwa nie trzeba było zmieniać,bo nie było poprawy?

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

La Luna

unread,
Jun 8, 2005, 5:11:56 PM6/8/05
to
Pewnego wieczoru 8 Jun 2005 09:35:37 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy
strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki zamiast rzucić mu się
do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako hela.ni...@op.pl, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> Ann jak długo leczyłaś kota,bo to paskudztwo podobno się trudno leczy?

Ja nie Ann - ale sobie pozwole :)
Roznie sie leczy - w zaleznosci od dobranego leku (sa lepsze i gorsze),
mozliwosci dokladnego jego aplikowania i manipulacji kolo uszu, odpornosci
kota, sily inwazji. potencjalnych powiklan.
Czasem leczy sie bardzo szybko - czasem miesiacami nawet.

>Czy raz
> wybranego lekarstwa nie trzeba było zmieniać,bo nie było poprawy?

Przede wszystkim nalezy sprawdzac czy problem caly czas jest powodowany
przez swierzbowce - bo powiklania - bardzo czeste zreszta - niejednokrotnie
daja objawy identyczne jak przy swierzbowcach - a sa zupelnie na leczenie
przeciwroztoczowe niewrazliwe.
A wiec mozna leczyc 2 miesiace kota i nagle sie okaze ze od miesiaca
swierzbowcow nie ma a za to jest drozdzak ktory sobie rosl w najlepsze.
Dlatego przy przedluzajacym sie leczeniu warto to sprawdzac - jest to
bardzo proste, wet pobiera odrobine wydzieliny z ucha i oglada poid
mikroskopem.

Najskuteczniejsze leczenie polega na zastosowaniu Strongholdu ktory dziala
od wewnatrz kota, i na zastosowaniu jednoczesnym leku do uszu - najlepiej
leku ktory ma jednoczesnie dzialanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne -
a wiec jednoczesnie zwalcza potencjalne powiklania i nie dopuszcza do ich
powstania.
Bardzo fajnym lekiem tego typu jest Oridermyl.
Wazne jest by przed rozpoczeciem leczenia uszy kota zostaly jak
najdokladniej przez weta oczyszczone - szczegolnie z wydzieliny ktora lezy
najglebiej, czopujac kanal uszny.
W czasie leczenia nalezy powtarzac czyszczenia uszu - ale mozna to juz
robic samemu - o ile kot pozwoli.
Jesli wydzieliny jest duzo - to warto o to np. raz w tygodniu poprosic
weta.
Z czyszczeniem uszu nie nalezy jednak przesadzac - szczegolnie pod koniec
kuracji - jesli wydzieliny jest juz naprawde malo - to nalezy ograniczyc
sie do jej bardzo delikatnego usuwania co kilka dni - bo naturalna
woskowina ktora w uchu powstaje jest skuteczna bronia przeciwko
swierzbowcom i lepiej jej nie usuwac bez potrzeby.

Jesli istnieja podejrzenia ze kot ma obnizona odpornosc - bardzo pomaga w
kuracji podawanie lekow dzialajacych mobilizujaco na uklad odpornosciowy.


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Danuta

unread,
Jun 9, 2005, 3:41:33 AM6/9/05
to
Dzięki Agnieszka za obszerną odpowiedź,ale mam jeszcze pytanie.Pytałam weta o
stronghold w czasie wizyty kontrolnej i powiedziała mi,że przy tak silnej
infekcji nie poleca .Wytłumaczyła mi oczywiście dlaczego.Kocio ma aplikowany
akryl-żel.Na opakowaniu pisze,że stosować 7 dni potem 7 dni przerwy i znowu 7
dni.Właśnie jutro zakończymy ten cykl i kolejna kontrola.Uszy są jeszcze
brzydkie,chociaż poprawa znaczna.Jak myślisz upierać się o zmianę specyfiku,czy
zaufać fachowcowi?
Dla usprawiedliwienia... Hugo trafił do mnie w lutym,jest forumowym egzotykiem
odebranym psycholowi.Uszy miał bardzo brudne i walczyłam z tym brudem nie
mając pojęcia,że to świerzb,dopiero jak zauważyłam zadrapania w uszach poszłam
do weta Tak ,że to nie ja go tak zaniedbałam,chociaż gdybym nie czekała tak
długo pewnie byłoby już po sprawie

La Luna

unread,
Jun 9, 2005, 12:55:32 PM6/9/05
to
Pewnego wieczoru 9 Jun 2005 09:41:33 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy

strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki zamiast rzucić mu się
do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Danuta, a następnie wyśpiewała
przytupując wdzięcznie:

> Pytałam weta o

> stronghold w czasie wizyty kontrolnej i powiedziała mi,że przy tak silnej
> infekcji nie poleca .Wytłumaczyła mi oczywiście dlaczego.

A moglabys sie podzielic ze mna ta wiedza?
Bo ja w sumie stosowalam ten lek u bardzo roznie zaswierzbionych kotow -
nieraz bardzo - i w sumie kuracja przebiegala tak jak trzeba :)
Ale moze jest jakies przeciwwskazanie przy bardzo silnych inwazjach - nigdy
o tym nie slyszalam - jednak czlowiek cale zycie sie uczy :)
Tylko podkreslam - przy silniejszych inwazjach Stronghold jest jedynie
pomocniczy - dla leku dousznego. Sam nie pomoze.

> Kocio ma aplikowany akryl-żel.

Prawde mowiac - nie mam pojecia co to za preparat...
Akryl-zel to jego nazwa? Czy postac?

>Tak ,że to nie ja go tak zaniedbałam,chociaż gdybym nie czekała tak
> długo pewnie byłoby już po sprawie

Mozliwe.
Ale i tak nie wiadomo od kiedy kocurek mial ten problem - wazne ze jest juz
leczony :)

Ann

unread,
Jun 10, 2005, 5:22:51 AM6/10/05
to

Użytkownik <hela.ni...@op.pl> napisał w wiadomości
news:30ca.000000...@newsgate.onet.pl...

> usznym nie,właśnie mój jeden kot jest w trakcie leczenia i wet mnie
zapewnił ,że
> nic nam nie grozi.
> Ann jak długo leczyłaś kota,bo to paskudztwo podobno się trudno
leczy?Czy raz
> wybranego lekarstwa nie trzeba było zmieniać,bo nie było poprawy?

Dostal Stronghold i Oridermyl. Codziennie wieczorem najpierw wilgotnym
wacikiem wycieralam uszy z tego "brudu" (takie okragle, plaskie do
demakijazu), a pozniej kroplę lekarstwa do ucha i masowalam, zeby sie
rozprowadzilo. Nic wiecej nie robilam i nadmiernie nie czyscilam. Leczenie
trwalo ok. 2 tygodni, ale profilaktycznie smarowalam przez miesiac. Dwa
razy czyscilam troche dokladniej patyczkami do uszu, ale nie wewnatrz,
tylko te zewnetrzne zakamarki.
U Filipa podzialal Oridermyl. W zasadzie powinien chyba tylko Stronghold
zadzialac, a to drugie to kupilam juz z wlasnej woli, zeby miec pewnosc,
ze przejdzie.

Pozdrawiam
Ann


Ann

unread,
Jun 10, 2005, 5:34:33 AM6/10/05
to

Użytkownik "Danuta" <hela.ni...@op.pl> napisał w wiadomości
news:30ca.000003...@newsgate.onet.pl...

> Hugo trafił do mnie w lutym,jest forumowym egzotykiem
> odebranym psycholowi.Uszy miał bardzo brudne i walczyłam z tym brudem
nie
> mając pojęcia,że to świerzb,

O! A jest gdzies jego watek? Filip tez jest forumowy. Ale od poczatku
wiedzialam, ze ma swierzb, wiec jak tylko przyjechal to od razu do weta.
Jeszcze zanim dojechalismy do domu. A Filip to prawie rosyjski niebieski.
:-)) Takie perelki tam sie
znajduje :-)


Pozdrawiam
Ann


hela.ni...@op.pl

unread,
Jun 11, 2005, 9:56:26 AM6/11/05
to
wątek Huga był 29-31 stycznia,ale wtedy miał na imię Rudolf,wątek miał temat
"Rudy egzotyk szuka domu",nie mam teraz czasu szukać,bo mam wychodne.Wet
powiedziała,że musi mieć czyszczone uszy więc nie poleca strongholdu i właśnie
bardzo głęboko mam czyścić i każdego dnia.Ja jej ufam,bo mi już nie jedną kocią
biedę postawiła na nogi i zawsze pomaga szukać znajdkom domów.W poprzednim
poście zjadłam jedną literę lek, który aplikuję nazywa się akaryl-żel.

La Luna

unread,
Jun 11, 2005, 2:40:32 PM6/11/05
to
Pewnego wieczoru 11 Jun 2005 15:56:26 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy

strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki zamiast rzucić mu się
do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako hela.ni...@op.pl, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> Wet

> powiedziała,że musi mieć czyszczone uszy więc nie poleca strongholdu

Nie widze zwiazku :)
Co przeszkadza podanie Strongholdu - w czyszczeniu uszu?
Jak napisalam wczesniej - najlepiej gdy kuracja jest dwustronna (Stronghold
i lek douszny) - stronghold dziala sobie niejako "w tle".

Michał Matuszewski

unread,
Jun 12, 2005, 4:59:01 PM6/12/05
to

Swierzb skorny( Sarcoptes scabiei)- tak
Swierzb uszny (otodectes cynotis)- nie


Ann

unread,
Jun 13, 2005, 4:50:45 AM6/13/05
to

Użytkownik <hela.ni...@op.pl> napisał w wiadomości
news:30ca.000009...@newsgate.onet.pl...
> Wet

> powiedziała,że musi mieć czyszczone uszy więc nie poleca strongholdu i
właśnie
> bardzo głęboko mam czyścić i każdego dnia.

No bardzo gleboko to bym sie raczej bala. Ale ze codziennie to tak. Z tym,
ze bez przesady, bo ktos pisal, ze czyscil kilka razy dziennie i
wydzieliny bylo wiecej..
A stronghold to dziala tez na inne rzeczy. Do uszu dodatkowo mialam
oridermyl. Wiec kuracja chyba byla dobra. A jedno drugiemu nie
przeszkadza.
Mamy jeszcze problem z malym, lysym plackiem kolo ucha i nie wiem czy
odrosnie siersc czy nie. Na razie nic z tym nie robie.

Pozdrawiam
Ann


0 new messages