Ktoś tu kiedyś pisał o obecnych owczarkach jako "przekątowanych" i polecał
hodowle w stylu lat 60-tych, kiedy to owczarki nie miały jeszcze tak obniżonego
zadu. Wiąże się to podobno z mniejszą podatnością na dysplazję. Co o tym
myślicie? A co wtedy z ich charakterem?
Pytanie na przyszłość - jak rozpoznać szczeniaka, który spełniałby moje
oczekiwania w tym zakresie?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
jest to pies pracujacy - pasterski czyli NIE NADAJE SIE DO OGRODU !!!! to
pies ktory musi pracowac z czlowiekiem ! a nie latac sam po kojcu :(
wada ONka ? koniecznosc pracy ! i to pracy z czlowiekiem... kolejna to duza
mozliwosc adaptacji do roznych warunkow czym pokutuja kojcowe ONkinie
znajace swiata i nie majace mozliwosci pracy... ktore wcale szczesliwe nie
sa :( mimo ze nie rzucaja sie na ludzi czy nie wpadaja w zapetlajace sie
zachowania pracocoliczne jak to bywa przy innych rasach gdy sa trzymane w
tak nieodpowiedni sposob...
wez lepiej pomysl najpierw po co ci pies a potem mysl jaka rasa ! ONek to
pies do pracy ! chcesz kanapowca czy psa do pilnowania posesji ? to nie biez
ONka tylko albo inna rase albo kundla...
heh ile jeszcze ludzi bedzie bralo ONy tylko dla wlasnej przyjemnosci nie
myslac o psach i tym czy one tez beda szczesliwe :(
shida ;)
>wada ONka ? koniecznosc pracy ! i to pracy z czlowiekiem... kolejna to duza
>mozliwosc adaptacji do roznych warunkow czym pokutuja kojcowe ONkinie
I jeszcze kolejna - duża podatność na nowotwory. Cóż, rasowość, czyli
ograniczanie puli genów zawsze się mści.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70, 31-560 Kraków, (012) 3783198
_______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ GG: 3524356
ON nie nadaje się do ogrodu? A jaki zrównoważony pies z instynktem stróżującym
nadaje się do ogrodu? :))
Tkwią w nieświadomości własnych praw, zastraszone przez patriarchalne
społeczeństwo :)
to akurat o wszelkich psach rasowych w teori moznaby powiedziec choc jakos
nie wszystkie rasy maja z tym klopoty... no i nie generalizujmy kundle takie
super zdrowe nie sa ! ;) a do tego nie masz zadnej gwarancji cech uzytkowych
i charakteru psa oraz jego przydatnosci do pracy...w rasowych mozna bez
klopotu dobrac psa do pracy loub na kanape ;)
shida ;)
prace z czlowiekiem :) czy to bedzie pasienie owec czy ipo czy obidience czy
agility czy crosy rowerowe czy asystowanei osobie niewidomej czy
neipelnosprawnej czy tez praca wechowa w policji czy wiele podobnych ...to
juz inna sprawa - opcji jest wiele :) ale ONki to psy stworzone do
wielogodzinnej pracy z czlowiekiem wiec powinny tak aprace wykonywac :)
>Znam conajmniej kilka owczarków niemieckich "ogrodowych" które
>wiekszosc dnia spedzają na ogrodzie odstraszajac rózny >element przy
>bramie, a reszte czasu na zabawach z rodziną czy tez >spacerach po
>okolicy i trudno mi po ich zachowaniu dostrzec że jest im źle -
>przeciwnie wyglądają na najszczesliwsze na swiecie.
wiesz to nie widziales naprawde szczesliwego psa tej rasy...jak wiekszosc
ludzi w polsce nie zdajesz sobie sprawy jak wyglada naprawde szczesliwy pies
tej rasy... ja nie mowie ze tym psom jest zle... nie - pewnie jest im dobrze
jesli maja kontakt z przewodniekiem...laza na dlugie spacery itd...to pewnie
sa w miare szczesliwe .....i nie wiedza co traca ;) ale taki naprawde
szczesliwy pies tej rasy no to nie alby rady zadowolic sie tylko tym :)
a ja wole by pies mogl robic to do czego jest stworzony a nie by mial sie
zadowalac warunkami ktore sa ok ale nie szczytem marzen ;) takie warunki sa
super dla innych ras ktore nie byly tworzone z mysla o duzej iloscipracy z
czlowiekiem :)
i to mocno kontaktowej pracy :)
ale neistety w polsce malo osob to rozumie :( daleko nam za innymi krajami
gdzie ludzie chodza na szkolenie by dawac radosc psom a nie dlatego ze maja
klopoty z psami !
u nas szkolenie=pies sprawia klopoty :((((((((( szkoda ze tak jest ..wielka
szkoda :(
shida ;)
A czy to jakaś odmiana rośliny, że chcesz do ogrodu? Bo psa nawet
strużującego raczej nie kupuje się po to, żeby do ogrodu pasował, zwłaszcza
ze większości psów dużych ras nie wystarcza samo bycie w ogrodzie do
szczęścia, a wręcz przeciwnie - z nudów i frustry sieją zniszczenie w tymże.
Należałoby im zajęcie odpowiednie do predyspozycji zapewnic.
pozdr
Dorota
Ludzie.. Dajcie spokoj.. Dlaczego uwazacie, ze pies jest szczesliwszy w
bloku, wyprowadzany 3 razy dziennie po 15 minut? Czym rozni sie domek od
mieszkania, w ktorym macie psy? Ano tylko tym, ze pies, w czasie naszej
pracy bedzie sobie biegal po ogrodzie a nie zamkniety w czterech scianach.
Do mieszkania nie, do domku nie, a mimo tego sami macie psy i uwazacie, ze
sa szczesliwe. Cos tu jest nie tak..
Moze pytanie bylo zle sformulowane, ale po prostu pisze, ze chce psa, ma dom
i ogrod i chce takiego, ktory bedzie i czlonkiem rodziny i odstraszy chocby
wygladem nieprzyjemne typki. Nic nie napisal o kojcu.
Czy naprawde KAZDY z was jezdzi z psem na agility, pracuje z nim przy
szukaniu narokotykow czy inne rzeczy? Piszecie o jakiejs utopii. Wiekszosc
ludzi normalnie pracuje, a ci co pisza o tych wszystkich rzeczach to chyba
nie maja ani pracy ani rodziny, bo nie mam pojecia kiedy mozna znalezc czas
na to wszystko. I pieniadze.
Gdybym wybierala psa, to wzielabym jakas spokojna rase. Zadne mysliwskie,
zadne husky czy malamuty. No i wzielabym starszego ze schroniska. I duzego,
bo lubie duze psy no i takim ciezko znalezc dom..
Kiedys chcialam bernenczyka albo nowofunlanda. A moze bernardyn, owczarek
podhalanski? U nas jest mloda suczka podobna do owczarka niemieckiego do
oddania. I jakis facet tez by sie znalazl.
Pies ma byc towarzyszem. Ale niemozliwe jest zeby nam towarzyszyl 24/24. Dla
psa najwazniejsze jest zeby mial swojego wlasciciela, swoja pelna miske,
swoje miejsce i spacery. Reszta jest dodatkiem.
Pozdrawiam
Ann
http://www.dobermann.pl/artykuly/PAT_test_szczeniat.htm
Nie bierz raczej szczeniaka, ktory pierwszy do Ciebie podbiegnie.
Najprawdopodobniej to wlasnie przyszly przewodnik stada i dominant. :-)
No i sadzac z tego co piszesz - chcesz psa rodowodowego. I dobrze.
A masz odpowiednio duze auto, zeby zabrac wszystkich na wakacje? ;-) My w
zeszlym roku jechalismy na raty, bo psa nie dalo sie juz upchnac. :-)
No i jesli suczka, i jesli ma byc tylko do kochania, to pomysl w przyszlosci
o sterylizacji. Jak czlowiek to zrobi, to przynajmniej zamyka sie usta
ludziom, ktorzy chcieliby szczeniaka po naszym psie/suce. Jak to sie konczy?
Przeczytaj kilka postow wyzej.. "Sliczne szczenie w dobre rece". Nie daj sie
na to nabrac..
Pozdrawiam
Ann
Sterylizację zakładam obowiązkowo. Nie mam zamiaru się póżniej stresować :)
Dzięki za wypowiedzi. I dzięki za głos rozsądku. Faktycznie nie mam zamiaru
układac całego swojego i rodziny życia tak, żeby to duchowe potrzeby psa były
na pierwszym miejscu.
Myślę w swej brutalności i bezczelności, że nie jestem w tym odosobniony. I
mimo to mam nadzieję że pies, nie wiedząc oczywiście co traci, będzie w miarę
zadowolony z życia u mnie.
>> On Tue, 22 May 2007 14:24:10 +0200, "shida" > I jeszcze kolejna - duża
>> podatność na nowotwory. Cóż, rasowość, czyli
>> ograniczanie puli genów zawsze się mści.
>
>to akurat o wszelkich psach rasowych w teori moznaby powiedziec choc jakos
>nie wszystkie rasy maja z tym klopoty... no i nie generalizujmy kundle takie
>super zdrowe nie sa ! ;)
W porównaniu do rasowców? Cóż, nie znam rasy która nie miałaby
problemów ze zdrowiem.
>a do tego nie masz zadnej gwarancji cech uzytkowych
>i charakteru psa oraz jego przydatnosci do pracy...w rasowych mozna bez
>klopotu dobrac psa do pracy loub na kanape ;)
Jak chcę coś na miarę, to idę do krawca.
> Ludzie.. Dajcie spokoj.. Dlaczego uwazacie, ze pies jest szczesliwszy w
> bloku, wyprowadzany 3 razy dziennie po 15 minut?
a kto mowi ze ma tak byc ? jakbys przeczytala to zauwazylabys ze wyraznie
pisze o sytuacji gdy ogrod to CALE zycie psa... gdzie wlasnie nie matych
spacerow i pracy z spem... bo niestety 99% psow mieszjacych w ogrodach tak
ma :( i to jest wlasnie smutne...
Czym rozni sie domek od
> mieszkania, w ktorym macie psy? Ano tylko tym, ze pies, w czasie naszej
> pracy bedzie sobie biegal po ogrodzie a nie zamkniety w czterech scianach.
wiesz jesli tak ma byc ogrod traktowany to jak najbardziej ;) prosze bardzo
neich sobie psiak lata cala noc i czas kiedy ludzi nie ma w domu bo pracuja
po terenie....ale procz tego musi miec duuuzo czasu na bycie z czlowiekim i
prace z nim... i tyle :)
> Do mieszkania nie, do domku nie, a mimo tego sami macie psy i uwazacie, ze
> sa szczesliwe. Cos tu jest nie tak..
bo 99% psow ponad teren do biegania potrzebuje pracy z czlowiekiem a mity w
polsce sa takie ze pies meczy sie w bloku ... a prawda jest taka ze nie ma
znaczenia czy to blok czy dom - wazna jest praca z psem :)
> Moze pytanie bylo zle sformulowane, ale po prostu pisze, ze chce psa, ma
> dom i ogrod i chce takiego, ktory bedzie i czlonkiem rodziny i odstraszy
> chocby wygladem nieprzyjemne typki. Nic nie napisal o kojcu.
wiesz zeby odstraszyc to nie musi byc ONek ;) wyzel czy seter tez odstrasza
wygladem choc nie maja tendncji dobycia psami obronnymi ;) a nawet mniejsze
psy tez obszczekaja - stado jamnikow potrafi niezle dac w kosc nieproszonym
gosciom ;) itd.. dlatego bez sensu jest do takiego celu brania psa
uzytkowego pracujacego...
> Czy naprawde KAZDY z was jezdzi z psem na agility, pracuje z nim przy
> szukaniu narokotykow czy inne rzeczy?
widzisz a jednak znam troche osob ktore cos z psem robia :) szkola w
kierunku pt i obidience... robia z psem slady ... ipo... przygotowuja do
konkursow uzytkowych ... pasa owce... albo wlasnie chodza na agility czy
frisbee....
> Pies ma byc towarzyszem. Ale niemozliwe jest zeby nam towarzyszyl 24/24.
> Dla psa najwazniejsze jest zeby mial swojego wlasciciela, swoja pelna
> miske, swoje miejsce i spacery. Reszta jest dodatkiem.
widzis ale sa rasy psow ktore procz pejnej miski i spaceru na smyczy
potrzebuja pracy... i wlasnie biorac psa tych ras trzeba byc tego swiadomym
i brac je tylko pod warunkiem ze taka prace moznamu zapewnic...
ja zdecydowalam sie na bordera i to uzytkowego wlasnie z pelna swiadomoscia
tego ze to psy potrzebujace pracy...i moja sunia ma jej tyle ile potrzebuje
a nawet wiecej ;) i jak tylko widzi ze idziemy nie na zwykly spacerek po
okolicy tylko ze jedziemy na szkolenie to mam pisk i niesamowita radosc u
psa :) zupelna korba :) ona nad miske z jedzeniem czy bieganie po ogrodzie
czy spotkania z inymi psami woli prace ze mna :) dla niej inne psy czy
ludzie moga wogole nie istniec ! tak kocha prace ze zapomina jesc...
zapomina o potrzebach fizjologiznych i to ja musze jej przypominac by sie
zalatwila !
i wlasnie o to mi chodzilo ze ONka powinny brac osoby ktore chca pracowac z
psem a nie te co tylko chca miec psa do ogrodu i na krotkie spacerki...takei
osoby albo neich wezma innarase albo niec adoptuja psa ze schroniska...wtedy
nawet niech to bedzie i ONek...ale neich nie kupuja szczeniaka tej rasy...
albo niech kupuja i pracuja z nim !
shida ;)
howk ;)
Dorota
A to akurat jest nieuniknione. :-) W tym roku dokupilam kolczaste krzewy,
zeby psu nie chcialo sie ich zjesc. No i poogradzalam tam, gdzie sa jeszcze
na tyle male, ze moze zadeptac. Generalnie powinienes przejrzec ogrod biorac
pod uwage "co moze zniszczyc pies" i zawczasu zabezpieczyc. :-) Owczarki
chyba nie sa az takie zywiolowe jak setery, chociaz mlody pewnie bedzie
energiczny.
> Myślę w swej brutalności i bezczelności, że nie jestem w tym odosobniony.
> I
> mimo to mam nadzieję że pies, nie wiedząc oczywiście co traci, będzie w
> miarę
> zadowolony z życia u mnie.
Naprawde zastanow sie nad przygarnieciem starszego psa. Wolontariusze
powiedza Ci jaki ma charakter i co lubi. Starsze sa spokojniejsze a to
nieprawda, ze sie nie przywiazuja czy beda wielkie problemy. Poza tym mozesz
wtedy wybrac psa uleglego, o ktorego wlasnie Ci chodzi.
A i forumowicze beda zadowoleni. ;-)
Taki np. bernardyn:
http://fundacja-emir.org/aktualnosci/semi.htm
Wiem, ze nie jest teraz zbyt urodziwa, ale to bedzie piekny pies. I ogromny!
A przy tym spokojny. Ale nie mowie, zebys sie rzucal na az tak gleboka wode.
Po prostu przejrzyj dogomanie. Moze jednak ktorys Ci sie spodoba.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67927
9 miesieczny owczarek:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67502
--
Pozdrawiam
Aneta
http://www.stoppseudohodowcom.org
http://www.idz.zgora.pl
Przesadzasz. Zycie to ciągłe zmiany i umiejetnośc adaptacji w nowych
warunkach, czyli elastycznośc, w tym również poglądów ;) Gdyby było, jak
piszesz, to ciągle siedzielibyśmy na drzewach, a owczarki niemieckie nie
potrzebowałyby do szczęścia pracy z człowiekiem, czy przy człowieku.
M.