Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak OBEZWLADNIC kota i zaciagnac go z powrotem do przytulnego mieszkania?

0 views
Skip to first unread message

Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD

unread,
Aug 4, 2002, 2:33:48 PM8/4/02
to

Pare dni temu nasze dwa koty zniknely. Jednego z nich znalezlismy
pod domem z przetracona miednica, drugiego zlokalizowalismy dopiero
dzisiaj. Podejrzewamy atak wscieklego sasiada, ale nie to jest istotne.
Kot nr 2, Jarema, ku naszej uldze jest zywy i chyba w miare zdrowy, ale
jest tak potwornie przestraszony, ze ucieka nawet przed nami. Boimy sie,
ze jeden z licznych puszczanych bez kaganca i smyczy olbrzymich psow
bojowych chodowanych przez sasiadow go zamorduje, zanim uda nam sie
go przekonac, ze nie wszyscy ludzie to swiry. W zwiazku z tym prosze
o jakies rady, jak go dla jego wlasnego dobra obezwladnic, nie da
do siebie podejsc blizej niz pare metrow :8(. Acha - kot nr 1, typu
cywilizowano-pokojowego o imieniu Ferdynand "Ferdek" Migdał tez jest
w miare zdrowy, niestety na razie musimy sie nim ciagle opiekowac,
bo bardzo go boli chodzenie. Przy okazji - jeden weterynarz koniecznie
chce go operowac, drugi mowi, by w zadnym wypadku, bo jeszcze umrze i
ze lepiej zostawic, niech sie samo zrosnie. Jakies rady do jednego
lub drugiego aspektu tej sprawy? Prosze o zadawanie pytan szczegolowych,
to podam wiecej danych, ktorej moga byc pomocne do diagnozy.

--
O seksie, sekszeniu, seksolatkach...-> news:pl.soc.seks.moderowana <- :8)
mQGiBD0DkpsRBADn2kyWlhttp://togada.blog.pl/1yh+0fgDWxqT/wNGYRCEcBTLsSbr7X
nAjPnhDCZAX410m3RhHXr8xKB95H96sBxf+MtHEg3JcSnGPH/dBMjRrcA6PE8Q6yVA40i81EO
http://hyperreal.info | http://szatanowskie-ladacznice.0-700.pl | SiRE^23

Krystyna Chiger

unread,
Aug 5, 2002, 3:28:43 AM8/5/02
to
Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD napisal:
(...)_

> W zwiazku z tym prosze
> o jakies rady, jak go dla jego wlasnego dobra obezwladnic, nie da
> do siebie podejsc blizej niz pare metrow :8(.

Pożyczyć TOZ klatkę-pułapkę i zwabić do niej smakołykiem, najlepiej
wieczorem. W dzień kot pewnie siedzi gdzieś schowany.

> Acha - kot nr 1, typu
> cywilizowano-pokojowego o imieniu Ferdynand "Ferdek" Migdał tez jest
> w miare zdrowy, niestety na razie musimy sie nim ciagle opiekowac,
> bo bardzo go boli chodzenie. Przy okazji - jeden weterynarz koniecznie
> chce go operowac, drugi mowi, by w zadnym wypadku, bo jeszcze umrze i
> ze lepiej zostawic, niech sie samo zrosnie. Jakies rady do jednego
> lub drugiego aspektu tej sprawy? Prosze o zadawanie pytan szczegolowych,
> to podam wiecej danych, ktorej moga byc pomocne do diagnozy.

Zajrzyj na http://www.vetserwis.pl/ i popros o poradę chirurga, podając
wszystkie szczegóły. Generalnie, jeżeli operacja nie jest konieczna,
to zawsze lepiej nie operować, ale te konieczność określić musi lekarz.

Poza wszystkim, zgłoś do straży miejskiej te dzikie psy, niewątpliwie
ludziom też zagrażąją (znaczy się sąsiedzi, bo psy niewinne że im się
głupi ludzie trafili :-()

Krycha&Co(ty)

P.S. Jakie g... o seksie i innych dyrdymałkach przyczepia Ci się do postów.

Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD

unread,
Aug 5, 2002, 4:01:22 AM8/5/02
to
Krystyna Chiger wrote:

> Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD napisal:
> (...)_
>
> > W zwiazku z tym prosze
> > o jakies rady, jak go dla jego wlasnego dobra obezwladnic, nie da
> > do siebie podejsc blizej niz pare metrow :8(.
>
> Pożyczyć TOZ klatkę-pułapkę i zwabić do niej smakołykiem, najlepiej
> wieczorem. W dzień kot pewnie siedzi gdzieś schowany.

Co to jest "TOZ"? Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami?
Czy oni maja moze jakas strone czy email? Zaraz poszukam.
Jak wyglada taka klatka-pulapka?

> Zajrzyj na http://www.vetserwis.pl/ i popros o poradę chirurga, podając
> wszystkie szczegóły. Generalnie, jeżeli operacja nie jest konieczna,
> to zawsze lepiej nie operować, ale te konieczność określić musi lekarz.

Mial robione przeswietlenie, byl tez badany w inny sposob.
Dziekuje bardzo za adres.

> Poza wszystkim, zgłoś do straży miejskiej te dzikie psy, niewątpliwie
> ludziom też zagrażąją (znaczy się sąsiedzi, bo psy niewinne że im się
> głupi ludzie trafili :-()

W sumie to na ludzi to one sie raczej nie rzucaja, ale
mimo to jakos dziwnie sie czlowiek czuje, jak przechodzi obok
takiego psa, a pies jest prawie taki wielki jak on - jakby mu
przyszlo do glowy zaatakowac...teraz nawet spokojnych ludzi
trafia szlag przez te upaly :8( W Metrze tez bez przerwy widuje
olbrzymie psy bez kaganca czy smyczy - jak mozna do takiego
malego pomieszczenia, gdzie mnostwo ludzi siedzi stloczonych
w jednym miejscu (nerwy! zapachy!) wprowadzac zwierze czesto
silniejsze od wlasciciela???



> P.S. Jakie g... o seksie i innych dyrdymałkach przyczepia Ci się do postów.

To jest minimalistyczna prowokacja artystyczna ;8).

Adam Płaszczyca

unread,
Aug 5, 2002, 6:47:16 AM8/5/02
to
Krystyna Chiger <kry...@people.pl> wrote:

> Pożyczyć TOZ klatkę-pułapkę i zwabić do niej smakołykiem, najlepiej
> wieczorem. W dzień kot pewnie siedzi gdzieś schowany.

Poiżyczyć z biblioteki książkę o lapaniu zbiegłych więźniów.


--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 608) 093 026
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356

Lukasz Jakubowski

unread,
Aug 5, 2002, 7:28:10 AM8/5/02
to
> Poiżyczyć z biblioteki książkę o lapaniu zbiegłych więźniów.

Helikoptery, radiowozy, blokady drog, anytyterrorysci, bron ostra? Czy
lokal przy Ludwiki 1 m 74 ma klamki i materace na scianach?

Lukasz

uke

unread,
Aug 5, 2002, 11:14:33 AM8/5/02
to

Użytkownik "Lukasz Jakubowski" <lukasz@remove_thisin-tra.com.pl> napisał w
wiadomości news:3D4E614A.1090300@remove_thisin-tra.com.pl...

> > Poiżyczyć z biblioteki książkę o lapaniu zbiegłych więźniów.
>
> Helikoptery, radiowozy, blokady drog, anytyterrorysci, bron ostra? Czy
> lokal przy Ludwiki 1 m 74 ma klamki i materace na scianach?

A co znowu zachcialo sie kastrowania? ;-)

--
uke

Antoni Konarski
GG #647143


Aniela

unread,
Aug 5, 2002, 3:19:51 PM8/5/02
to

Użytkownik "Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD"
<agq...@sieg-heil-szatan.org> napisał w wiadomości
news:3D4D738C...@venus.ci.uw.edu.pl...


>
Migdał tez jest
> w miare zdrowy, niestety na razie musimy sie nim ciagle opiekowac,
> bo bardzo go boli chodzenie. Przy okazji - jeden weterynarz koniecznie
> chce go operowac, drugi mowi, by w zadnym wypadku, bo jeszcze umrze i
> ze lepiej zostawic, niech sie samo zrosnie. Jakies rady do jednego
> lub drugiego aspektu tej sprawy? Prosze o zadawanie pytan szczegolowych,
> to podam wiecej danych, ktorej moga byc pomocne do diagnozy.

A czy robili przeswietlenie, wiedza dokladnie co jest? na co operowac?
Jesli to mlody kociak to ma szanse "pozbierac sie z tego". Powinnien miec
ograniczone poruszanie, najlepiej byloby go potrzymac w duzej jakiejs klatce
przez 2- 3 tygodnie, jesli to jakies pekniecie miednicy czy cos takiego.
A drugiego kota mozesz zlapac najlepiej wieczorem "na jedzenie". Moze da sie
zwabic do transporterka( mam na dzieje, ze masz taki i kot zna jego/swoj
zapach) na wstawione smaczne miesko tam. Moze pojdz z drugim kotem na smyczy
to podejdzie do niego, postaw miske z jedzeniem smaczyn dla zachety. A jak
to jest mozliwe aby Twoj kot nie podszedl do Ciebie? Ja rozumiem stres
stresem ale az tak? Chyba malo spedzasz czasu ze swoimi kotami? Niby masz
koty a wcale ich nie masz.
Pozdrawiam, Aniela

0 new messages