Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bezdomny pies - pomóżcie !

0 views
Skip to first unread message

Ika

unread,
Dec 2, 2001, 7:56:35 AM12/2/01
to
Cześć !
Mieszkam w Gdyni na Wzg.Św.Maks.
W piątek koło mojego bloku przybłąkał się piesek.
Jset to skundlony owczarek niemiecki, z czerwoną obrożą, wygląda na
zadbanego.
Piesek zrobił sobie legowisko w liściach. Jest wystraszony i nieufny jednak
nie wygląda na chorego.
Wczoraj zadzwoniłam do schroniska w Gdyni, niestety oni nie posiadają
samochodu. W końcu dodzwoniłam się do pogotowia dla zwierząt na Stryjskiej
przysłali "specjalistę ".
"Specjalista " wysiadł z samochodu ze smyczą w ręku na co piesek zaczął
ujadać i wystraszony uciekać. Pan powiedział żebym nie zawracała mu d... i
że jak sama złapie pieska to wtedy on przyjedzie.
Dzisiaj po raz kolejny dzwoniłam do pog. a oni znowu że mam go sama złapać.
Pies jest wystraszony i nie da do siebie podejść, nie mam też gwarancji że
mnie nie ugryzie.
Powiedzcie co robić. Czy nikt nie jest w stanie zabrać z stąd tego psa ?
Temperatura w nocy spada poniżej zera, pies będzie spał trzecią noc w
liściach. Mieszkancy go dokarmiają, jednak to nie rozwiązuje problemu.
Może ktoś go szuka ? Jeżeli macie jakiś pomysł lub znacie telefon kogoś kto
mógłby pomóc zadzwoncie do mnie 501-095-915 .
Pozdrwaiam
Iwona

ARKA

unread,
Dec 2, 2001, 9:24:04 AM12/2/01
to

Ika napisał(a) w wiadomości: <9ud7r8$6tv$1...@news.tpi.pl>...
>Cze?ć !
>Mieszkam w Gdyni na Wzg.|w.Maks.
>W pi?tek koło mojego bloku przybł?kał się piesek.
>Jset to skundlony owczarek niemiecki, z czerwon? obroż?, wygl?da na
>zadbanego.
>Piesek zrobił sobie legowisko w li?ciach. Jest wystraszony i nieufny jednak
>nie wygl?da na chorego.
>Wczoraj zadzwoniłam do schroniska w Gdyni, niestety oni nie posiadaj?
>samochodu. W końcu dodzwoniłam się do pogotowia dla zwierz?t na Stryjskiej
>przysłali "specjalistę ".
>"Specjalista " wysiadł z samochodu ze smycz? w ręku na co piesek zacz?ł

>ujadać i wystraszony uciekać. Pan powiedział żebym nie zawracała mu d... i
>że jak sama złapie pieska to wtedy on przyjedzie.
>Dzisiaj po raz kolejny dzwoniłam do pog. a oni znowu że mam go sama
złapać.
>Pies jest wystraszony i nie da do siebie podej?ć, nie mam też gwarancji że
>mnie nie ugryzie.
>Powiedzcie co robić. Czy nikt nie jest w stanie zabrać z st?d tego psa ?

A co to za pogotowie, co tylko ze smycza przychodzi?.
Zadzwon na policje, straz miejska, urzedu gminy(ochrony srodowiska) i to
jest ich psi obowiazek zajc sie psem.
Napewno pies zabladzil. Czy podalas w schronisku, czy odnotowali, ze pies
wlasnie kolo Ciebie jest-taki to a taki z obroza.
Moze opiekun go szuka? Moze dzwonil do schroniska a oni mowia,ze oczywiscie
takiego psa nie maja.
Zadzwon do TOZ(zapewne schrnisko ma nr. telefonu do nich) moze oni cos
pomoga.
Anka

>Pozdrwaiam
>Iwona
>
>
>
>
>

0 new messages