Cześć !
Mieszkam w Gdyni na Wzg.Św.Maks.
W piątek koło mojego bloku przybłąkał się piesek.
Jset to skundlony owczarek niemiecki, z czerwoną obrożą, wygląda na
zadbanego.
Piesek zrobił sobie legowisko w liściach. Jest wystraszony i nieufny jednak
nie wygląda na chorego.
Wczoraj zadzwoniłam do schroniska w Gdyni, niestety oni nie posiadają
samochodu. W końcu dodzwoniłam się do pogotowia dla zwierząt na Stryjskiej
przysłali "specjalistę ".
"Specjalista " wysiadł z samochodu ze smyczą w ręku na co piesek zaczął
ujadać i wystraszony uciekać. Pan powiedział żebym nie zawracała mu d... i
że jak sama złapie pieska to wtedy on przyjedzie.
Dzisiaj po raz kolejny dzwoniłam do pog. a oni znowu że mam go sama złapać.
Pies jest wystraszony i nie da do siebie podejść, nie mam też gwarancji że
mnie nie ugryzie.
Powiedzcie co robić. Czy nikt nie jest w stanie zabrać z stąd tego psa ?
Temperatura w nocy spada poniżej zera, pies będzie spał trzecią noc w
liściach. Mieszkancy go dokarmiają, jednak to nie rozwiązuje problemu.
Może ktoś go szuka ? Jeżeli macie jakiś pomysł lub znacie telefon kogoś kto
mógłby pomóc zadzwoncie do mnie 501-095-915 .
Pozdrwaiam
Iwona