Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

koci katar - pomocy

0 views
Skip to first unread message

Gosia S.

unread,
Nov 27, 2001, 9:05:47 AM11/27/01
to
znajoma sprawiła sobie kotka MC (miała ok. 4-6 tyg.) i był od razu chory,
wet zalecił krople do oczu ale nie pomogły, potem był antybiotyk ogólny
(sinecod), przeszło ale teraz znowu wróciło i znów dostał krople
minęło już prawie dwa mies. takiego leczenia i wet stwierdził, ze to będzie
się powtarzać w kółko i nie da się wyleczyć
czy rzeczywi¶cie?
ja zasugerowałam jej innego weta i zaszczepic jak najszybciej (nie wiem czy
mam rację, moje koty nie miały k.k.)
Gosia S.


offelia

unread,
Nov 27, 2001, 9:10:44 AM11/27/01
to

Użytkownik "Gosia S." <go...@skynet.lub.pl> napisał w wiadomości
news:9u06ce$euf$1...@news.lublin.pl...

> znajoma sprawiła sobie kotka MC (miała ok. 4-6 tyg.) i był od razu chory,
> wet zalecił krople do oczu ale nie pomogły, potem był antybiotyk ogólny
> (sinecod), przeszło ale teraz znowu wróciło i znów dostał krople
> minęło już prawie dwa mies. takiego leczenia i wet stwierdził, ze to
będzie
> się powtarzać w kółko i nie da się wyleczyć
> czy rzeczywiście?

> ja zasugerowałam jej innego weta i zaszczepic jak najszybciej (nie wiem
czy
> mam rację, moje koty nie miały k.k.)
> Gosia S.
>
>

Ja wiem tylko tyle, ze chorego szczepic nie wolno.
Moze niech zmieni weta? Weci, tak samo jak lekarze czesto maja klapki na
oczach i trzeba sie mocno nameczyc, zeby cos z nich wyciagnac. :(

pozdrawiam

Sandra


ARKA

unread,
Nov 27, 2001, 9:57:12 AM11/27/01
to

Gosia S. napisał(a) w wiadomości: <9u06ce$euf$1...@news.lublin.pl>...

>znajoma sprawiła sobie kotka MC (miała ok. 4-6 tyg.) i był od razu chory,

Co kupila takiego malucha? no wiesz to nie jest tez zabardzo odpowiedzialna
aby takiego malego zabierac juz od matki. "Uczy sie" hodowcow tego aby jak
najaszybciej pozbywali sie zwierzat. Ja taka hodwczynie zglosilabym do ich
zwiazku hodowcow.

>wet zalecił krople do oczu ale nie pomogły, potem był antybiotyk ogólny
>(sinecod),

Ja przeszlam ostatnio walke z katarem kocim a raczej moj wet. u dwoch
maluchow i byla to powazna walka, oczy powaznie zainfekowane. Od reki bylo
zastosowane: baypamun( podniesienie odpornosci kociej), antypiotyk,
witaminy-wszystko niestety zastrzyki.
Krople do oczu dwa rodzaje(antybiotykowe i jakies inne), zel do oczu!!!,
plyn do przemywania i zabiegi oczne byly robione 5 x dziennie.
Kocieta najgorsze przeszly ale kuracja nadal dalej trwa i bedzie jak dr.
Garncarz. stwierdzil do dwoch miesiecy. Dostaja nastepne rozne leki do oczu.
Naprawde pierwszy wet. prowadzil bardzo dobrze samo wyleczenie z kataru jak
i skutkow czyli oczek, tak ocenil wet. Garncarz.
Katar koci juz pozostanie w kocim organizmie, sa nosicielami i moze przy
stresach czy tez z innych przyczyn uaktywniac sie w postaci lzawiacych
oczek. Wtedy trzeba stosowac leki do oczu niestety.
Jesli jestescie z Warszwy mozecie skonsultowac z wet. Garncarzem on jest
specjalista od oczu.

przeszło ale teraz znowu wróciło i znów dostał krople
>minęło już prawie dwa mies. takiego leczenia i wet stwierdził, ze to będzie
>się powtarzać w kółko i nie da się wyleczyć

I slusznie powiedzial.

>czy rzeczywi?cie?


>ja zasugerowałam jej innego weta i zaszczepic jak najszybciej (nie wiem czy
>mam rację, moje koty nie miały k.k.)

Nie slusznie. Zaszczepic owszem przeciwko wszystkim wirusowka ale to wet.
powie czy juz mozna.
Ja obciazylabym hodowce za poniesione koszty, czy bylo cos w umowie
kupno/sprzedaz o kosztach przy wystapieniu choroby w przeciagu 10 dni?
Anka

>Gosia S.
>
>

Gosia S.

unread,
Nov 27, 2001, 2:20:51 PM11/27/01
to
ona go kupiła przypadkiem na giełdzie samochodowej w Słomczynie,
wątpię żeby sprzedawca był hodowcą (nie sprzedawałby chorych kotów i tak
młodych)
powiedziałam jej, że to było bardzo nierozsądne, ale kot już był w Lublinie
teraz tylko koszty i szkoda zwierzątka,
oczywiście mówiąc jej o szczepieniu miałam na myśli jak kota wyzdrowieje
i wet da pozwolenie,
najbardziej to sie obawiam, że jej chłop straci cierpliwość i wywali kotka
gosia S.
Użytkownik ARKA <soz...@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9u09kk$a79$1...@news.tpi.pl...

Teresa Krasuska

unread,
Nov 28, 2001, 4:05:58 AM11/28/01
to
Witam,
moj mlodszy kot (obecnie 2,5 roku) byl w wieku 2 miesiecy bardzo chory na
koci katar. Leczylam go roznymi antybiotykami i srodkami uodparniajacymi
przez prawie dwa miesiace. Faktycznie weterynarz kladl duzy nacisk na jak
najszybsze zaszczepienie, podobno podnosi odpornosc zwierzecia. Kot niestety
musi dzyskac dobra forme. Moj kot mial komplikacje uszne, ktore ciagnely sie
az do kastracji, poniewaz dostal przed zabiegiem oslonowo antybiotyk i to
wyleczylo mu ostatecznie uszy.
pozdrawiam i zycze zdrowia
Teresa

Użytkownik "Gosia S." <go...@skynet.lub.pl> napisał w wiadomości
news:9u06ce$euf$1...@news.lublin.pl...

> znajoma sprawiła sobie kotka MC (miała ok. 4-6 tyg.) i był od razu chory,
> wet zalecił krople do oczu ale nie pomogły, potem był antybiotyk ogólny
> (sinecod), przeszło ale teraz znowu wróciło i znów dostał krople
> minęło już prawie dwa mies. takiego leczenia i wet stwierdził, ze to
będzie
> się powtarzać w kółko i nie da się wyleczyć

> czy rzeczywiście?

Agnieszka P.

unread,
Dec 1, 2001, 2:15:24 PM12/1/01
to
Czesc,
ja nie slyszalam nigdy opini , ze K.K. sie odnawia.Od 20 lat hoduje koty (tj
mialam i mam nadal kilka) a obecnie tez mam takiego malucha i wet powiedzial ze
to sie da dosc szybko wyleczyc i rzeczywiscie przeszlo mu po dwoch zastrzykach
(antybiotyku i na odpornosc).Faktem jest , ze od nieleczonego moga umrzec ale ty
go leczysz wiec wszystko bedzie OK!Martwi mnie to , ze tak dlugo trwa ta
choroba! Strasznie mi zal kotka bo na pewno sie meczy biedactwo!
PS.Nie wierze , zeby nie dalo sie tego wyleczyc raz na zawsze!Powodzenia!

Użytkownik Teresa Krasuska <ter...@mercury.ci.uw.edu.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9u29d6$rab$1...@h1.uw.edu.pl...

0 new messages