--
Maciej
> Poszukuje jakiegos szczesliwego wlasciciela
> psa rasy basenji (nie jestem pewny pisowni).
Ciężko będzie. Baaardzo rzadka rasa. Też się kiedyś przymierzałam, ale z
bardzo różnych wzgledów dałam spokój.
Pozdrawiam!
Mała Mi
PS. Mam namiary na doskonałą francuską hodowlę ( z ofertą sprzedaży).
Zapraszam na priv'a.
Bedziesz mial z tym spory klopot.... Chcesz kupic psa tej rasy?
Najlatwiej jak sprobujesz zatelefonowac do kogos kto ma takiego psa (adresy
powinny byc w katalogach z wystaw), bo narazie na Internecie nikogo takiego
chyba jeszcze nie ma :(
Pozdrawiam,
Margo
Dlaczego zrezygnowalas. Z powodu charakteru? (Strasznie jestem ciekawa)
Margo
W takim razie mam ogromna prosbe. Nie jestem "wystawowy" wiec i
katalogami
nie dysponuje, jeli ktos ma takowy pod reka i bylby tak laskawy
prosze o dane.
--
Maciej
w zeszlym roku w gdyni na klubowce psow mysliwskich zwyciezyl wlasnie
BASENJI (dobrze napisales nazwe)
wlascicielem jest Malgorzata Supronowicz - 05-830 Nadarzyn, Stara Wieś 13
(adres mam z katalogu z roku 98)
a w Poznaniu 99 w katalogu widze kilka zgloszonych psow
oto wlasciciele:
Marek Marciniak - Legnica, Galaktyczna1/14
Malgorzata Magowska-Poznan, os.Przyjazni18/111
Tatiana Grishina- Rosja- (oj, to chyba odpuszcze sobie)
J.Groszek-Szymanska- W-wa, Curie 5/10
a jakby co to zapytaj w "Twoim" Zw.Kynologicznym
pozdr.
monk
> Dlaczego zrezygnowalas. Z powodu charakteru? (Strasznie jestem ciekawa)
Nie, z powodu charakteru akurat nie. Lubię psy typu uparciuszek, który ma
"własne zdanie". Przy odrobinie dobrej woli, z takiego właśnie można sobie
wychować najbardziej oddanego i zakochanego we właścicielu zwierzaczka.
Chodziło przede wszystkim o zdrowie. Różnie piszą, ale często można natrafić
na wzmianki o ich bardzo słabej odporności na choroby wirusowe, szczególnie
nosówkę. W końcu dlatego tak długo rasa nie mogła się przyjąć w Europie, że
sprowadzane pieski własnie na tę chorobę umierały. Trudno przyjąć, że to już
nieaktualne, bo i lepsze szczepionki itd. Problem nie jest już tak
gigantyczny, ale IMHO ciągle istnieje.
Druga sprawa to cena. Bez względu na to, czy z zagranicy czy z hodowli
krajowej, szczenię basenji to wydatek rzędu 4-5 tys. złotych ( a raczej
górne granice tego przedziału ). Trochę dużo ...
Oprócz tego, gdy zobaczyłam na wystawie w Gdyni, tego championa nad
championami EASY RIDER Liwang, to nagle się okazało, że AŻ TAK to on mi się
nie podoba. Taki był jakiś spłoszony i nieszczęśliwy, a witalność pokazywał
tylko na ringu, poza nim jakby "przygasał".
Pozdrawiam!
Mała Mi
> w zeszlym roku w gdyni na klubowce psow mysliwskich zwyciezyl wlasnie
> BASENJI (dobrze napisales nazwe)
> wlascicielem jest Malgorzata Supronowicz - 05-830 Nadarzyn, Stara Wieś 13
> (adres mam z katalogu z roku 98)
To nie była klubówka myśliwskich tylko klubówka grupy V (szpice i psy
pierwotne), a równolegle miały swoją także wyżły.
Jeżeli chodzi o hodowle krajowe, to oprócz Małgorzaty Supronowicz ( która
hoduje chyba wszystkie możliwe rasy ) jest jeszcze Izabela Wiszniewska,
hodowla "Ypsylon" ul. Łojowska 10/22, Warszawa.
Kiedyś mieli je też państwo Oparowie z Częstochowy, ale to dane z 1995 roku,
więc nie wiem, czy wciąż aktualne.
Pozdrawiam!
Mała Mi
Moge Ci podac adres hodowli - dobra hodowla
Opara Janusz
ul. Moniuszki 53
42-200 Czestochowa
tel. (034) 65-84-76 Telefon prawdopodobnie zostal zmieniony na 7-dmio
cyfrowy
Basenji ma chyba rowniez Malgorzata Supronowicz z Warszawy (jej Basenji
chyba pochodzi z hodowli Pana Opary)
faktycznie - wystawialam wyzly i dlaatego tak napisalam...
.
>
> Kiedyś mieli je też państwo Oparowie z Częstochowy, ale to dane z 1995
roku,
> więc nie wiem, czy wciąż aktualne.
aktualne - sprawdzilam wczoraj w Zw.Kyn.
>
Dokladnie :))))
Wiekszosc Basenji z tytulem Ch.PL jest od pana Opary... :)
Margo
piszac w zeszlym roku - mialam na mysli wystawe w Gdyni 18-10-1998 - i to
byla I gdynska wystawa psow ras.
i wtedy wygral basenji
kto na wystawie w 99 zwyciezyl - tego nie wiem
mam nadzieje ze juz wszystko wyjasnilam
Monk
Zgadza sie :)))) Ale nie kazdy to lubi.... (niestety) :)
> Chodziło przede wszystkim o zdrowie. Różnie piszą, ale często można
natrafić
> na wzmianki o ich bardzo słabej odporności na choroby wirusowe,
szczególnie
> nosówkę. [..] Problem nie jest już tak gigantyczny, ale IMHO ciągle
istnieje.
Moze byc prawdziwy. Basenji przez pokolenia odseparowany byl od europejskich
chorob....
> Druga sprawa to cena. Bez względu na to, czy z zagranicy czy z hodowli
> krajowej, szczenię basenji to wydatek rzędu 4-5 tys. złotych ( a raczej
> górne granice tego przedziału ). Trochę dużo ...
?!? Az tyle? Przypuszczalam, ze cena ta wynosi ok 3 tys.....
> Oprócz tego, gdy zobaczyłam na wystawie w Gdyni, tego championa nad
> championami EASY RIDER Liwang, to nagle się okazało, że AŻ TAK to on mi
się
> nie podoba. Taki był jakiś spłoszony i nieszczęśliwy, a witalność
pokazywał
> tylko na ringu, poza nim jakby "przygasał".
> Mała Mi
Przypuszczam raczej, ze chodzi o tego konkretnego psa (u pani M.S. psy nie
sa raczej trzymane w domu i to moglo miec spory wplyw).
Basenji sa bardzo wesole. Ale to najlatwiej sprawdzic jadac do hodowca
(prawdziwego - takiego z sercem dla tej rasy).
Pozdrawiam,
Margo
> > /.../ szczenię basenji to wydatek rzędu 4-5 tys. złotych /.../
> ?!? Az tyle? Przypuszczalam, ze cena ta wynosi ok 3 tys.....
We Francji - na pewno tyle ( po przeliczeniu z FF ).
Jeżeli chodzi o kraj, to wiadomość pochodzi od pani M.S. "Taniej się nie
znajdzie."
> Przypuszczam raczej, ze chodzi o tego konkretnego psa (u pani M.S. psy nie
> sa raczej trzymane w domu i to moglo miec spory wplyw).
Kolejna "maszynka do wygrywania wystaw" ? :-(
> Basenji sa bardzo wesole. Ale to najlatwiej sprawdzic jadac do hodowca
> (prawdziwego - takiego z sercem dla tej rasy).
Wierzę !
Może kiedyś powrócę do tematu ????
Pozdrawiam!
Mała Mi
Malgorzata Peron wrote:
> > Poszukuje jakiegos szczesliwego wlasciciela
> > psa rasy basenji (nie jestem pewny pisowni).
> > Bardzo prosze o kontakt.
> > Maciej
>
> Bedziesz mial z tym spory klopot.... Chcesz kupic psa tej rasy?
> Najlatwiej jak sprobujesz zatelefonowac do kogos kto ma takiego psa (adresy
> powinny byc w katalogach z wystaw), bo narazie na Internecie nikogo takiego
> chyba jeszcze nie ma :(
>
> Pozdrawiam,
> Margo
Owszem, jest. Od czterech lat mam psa basenji od panstwa Wiszniewskich (Prince
of Sudan Ypsylon) oraz od dwoch suczke od Pana Opary (Georgia Liwang). Nie
mozna nazwac mnie hodowca, poniewaz kupujac psy nie nastawialam sie ani na
wystawy ani na hodowle. Psa mam po prostu przez przypadek - chcialam kupic
jamnika na gieldzie w Lazienkach, a zakochalam sie w Sudanie, zas Georgie
kupilam, zeby mu bylo weselej w domu pod moja nieobecnosc. Zapobiegliwie
postaralam sie zeby byly "w razie czego" z roznych hodowli (pokrewienstwo) na
wypadek szczeniakow, ktorych wcale nie pragnelam. W tym roku moja
zapobiegliwosc sie przydala - sa szczeniaki - i mimo wszystko sie z nich
ciesze!
Widze, ze w grupie jest spore zainteresowanie ta rasa. O ile nie odezwie jakis
hodowca z krwi i kosci chetnie odpowiem na pytania. Np. jesli chodzi o choroby
basenji - moje psy sa, odpukac, zupelnie zdrowe, poza drobnymi psimi
dolegliwosciami czasu do czasu.
Pozdrawiam
Magda
PS. Maciej Donotek ma wiele szczescia, ze zainteresowal sie tymi psami wlasnie
teraz, poniewaz suki basenji maja cieczke raz w roku - na jesieni wiec wlasnie
teraz jest "sezon" na szczeniaki basenji.
Prrzed numerem 6-cyfrowym dodajesz trójkę. Kierunek 034 bez zmian.
--
Sławek SP5SJT.
Warszawa KO02MF.
No to witamy! Siedzisz tak cichutko...
> W tym roku moja
> zapobiegliwosc sie przydala - sa szczeniaki - i mimo wszystko sie z nich
> ciesze!
Gratuluje. Mialam przyjemnosc ogladac malutkie Basenji - sa super! Ile bylo
szczeniakow?
> Widze, ze w grupie jest spore zainteresowanie ta rasa. O ile nie odezwie
jakis
> hodowca z krwi i kosci chetnie odpowiem na pytania.
> Magda
Na tych dwoch wyminienionych hodowcow chyba nie ma co czekac.... Wiec od
razu pytam:
Jakie maja charaktery?
> PS. Maciej Donotek ma wiele szczescia, ze zainteresowal sie tymi psami
wlasnie
> teraz, poniewaz suki basenji maja cieczke raz w roku - na jesieni wiec
wlasnie
> teraz jest "sezon" na szczeniaki basenji.
To dokladnie tak jak u nas. Czechoslowackie Wilczury tez maja cieczke raz w
roku i wlasnie jest "pelnia sezonu" :))))
Przypuszczam, ze jest do przyczyna ich wysokiej ceny....
Pozdrawiam,
Margo
Tak, to mozliwe.....
> Jeżeli chodzi o kraj, to wiadomość pochodzi od pani M.S. "Taniej się nie
> znajdzie."
To ona juz je hoduje? Myslalam, ze narazie tylko wystawia....
((
> Kolejna "maszynka do wygrywania wystaw" ? :-(
Wlasnie. A z tego co widac, to nie sa psy, ktore nadaja sie do kenelu (jak i zadna inna rasa).
> Wierzę !
> Może kiedyś powrócę do tematu ????
> Mała Mi
Moze warto. Zobaczymy co nam Magda o nich opowie :))))
Pozdrawiam,
Margo
--
Pozdrowienia
Maciej
Malgorzata Peron wrote:
> No to witamy! ...
Ja tez witam. Jestem w grupie od przypadku do przypadku i jakos nie bylo okazji
sie odezwac, zwlaszcza, ze glownie szukalam koniarzy. Miala chyba powstac nowa,
konska grupa ale jakos nic nie slychac. Juz wracam do moich pieskow bardziej
teraz waznych. Jesli chodzi o charakter, (u suki charakterek : ) to sie bardzo
roznia miedzy soba. Sudan jest powsciagliwy, delikatny, ujmujacy ale tez
radosny, bawi sie i czasem szaleje. Georgia tez jest wesola, ale juz nie
subtelna. To kumpel wszystkich, nie wybiera znajomych, jest zawsze usmiechnieta
i przyjazna. Chociaz ma ponad dwa lata potrafi jeszcze duzo napsocic - wykopie
ziemie z doniczki, zezre mi ulubiony ciuch itp. Oba psy sa dosyc niezalezne i
nie sa za bardzo zainteresowane tresura. Lubia wlazic na najwyzsze miejsca w
pokoju np. parapet. Dlugo musialam odzwyczajac Sudana od wskakiwania na stol.
Nie lubia deszczu i wody i tylko wtedy, kiedy sie naprawde przemocza zaczynaja
pachniec "psem". Na codzien sa prawie bezwonne. Nie szczekaja. Czasem jecza
zniecierpliwione a czasem jodluja, ale rzadko (podobno to genetyczne - jedne sa
bardziej rozgadane inne - np. moje - mniej ). Sa bardzo przylepne i chetnie sie
przytulaja do siebie i do ludzi. Po prostu sa kochane. Itd...
Chyba moglabym tak bez konca ale nie chce stworzyc gigantycznego pliku, a chce
jeszcze krotko o szczeniakach. Jest ich szesc - same chlopaki (ja tez nie
wierzylam!) ale to chyba lepiej jesli charakter beda mialy po ojcu. Maja ponad
4 tygodnie i wlasnie zaczely przypominac male pieski, a nie szczurki. Troche
sie bawia i sa bardzo smieszne i powoli staja sie rude, bo zaraz po porodzie
byly ciemnoszare. Wszystkie maja biale brzuszki, lapki, noski i konce ogonow.
Chwilami kusi mnie, zeby je sobie wszystkie zostawic, ale osiem psow nie
zmiesciloby mi sie w lozku : ). Szczeniaki niestety, nie beda mialy metryk,
mimo rodowodowych rodzicow, ktorych po prostu nie wystawialam - a to przeciez
warunek.
Uff... ale nawypisywalam : ).
Pozdrawiam
Magda
> Maja ponad
> 4 tygodnie i wlasnie zaczely przypominac male pieski, a nie szczurki.
Troche
> sie bawia i sa bardzo smieszne i powoli staja sie rude, bo zaraz po
porodzie
> byly ciemnoszare. Wszystkie maja biale brzuszki, lapki, noski i konce
ogonow.
O raaaaaanyyyyy! Nie kuś, bo stracę resztki zdrowego rozsądku i sprowadzę
sobie trzeciego psa do mieszkania ...
Żartuję ... Niestety ! Tego mój mąż już by chyba nie zniósł
>Szczeniaki niestety, nie beda mialy metryk,
> mimo rodowodowych rodzicow, ktorych po prostu nie wystawialam - a to
> przeciez warunek.
A nie szkoda Ci trochę, że bez metryk ? Niechęć do wystaw doskonale rozumiem
( szczególnie ostatnio się na nich jakoś niefajnie zrobiło ), ale przecież
przy psiakach tak rzadkiej rasy i do tego z takim pochodzeniem, to
wchodziłabyś na ring jak po swoje. "Bierzemy CACIB, spadamy do domu !"
Chciałabym jeszcze zapytać, jak układaja się stosunki Twoich basenji z psami
innych ras - z tymi, które przychodzą w gości i z tymi spotykanymi na
spacerach. Potrafią się zgodnie bawić czy raczej grozi to wielką awanturą ?
Pozdrawiam!
Mała Mi
I ucałuj małe pyszczki !
"Ma3a Mi" wrote:
> A nie szkoda Ci trochę, że bez metryk ?
Troche tak, ale zdaje sie, ze nic nie poradze. Ciaza byla czysta wpadka - przy
poprzedniej cieczce udalo mi sie upilnowac. Teraz mialam za duzo pracy - no i
bach! Wczesniej myslalam, ze byc moze zrobie te niezbedne wystawy, ale jak
widac nie zdazylam. Znajomy hodowca staffordow doradzal mi molestowanie Zwiazku
Kyn. o zaoczne metryki, moze sie uda. Trudno, stalo sie, nic nie poradze,
nastepnym razem moze zdaze z wystawami, chociaz mam opory. W kazdym razie
postaram sie o skuteczna antykoncepcje :)
> Chcia3abym jeszcze zapytać, jak uk3adaja się stosunki Twoich basenji z psami
> innych ras...
Jest roznie. Georgia szerzy pokoj posrod psow, kocha wszystkie, z wszystkimi
sie przyjazni. Sudan natomiast jak jest na smyczy to rzuca sie na wszystko co
sie rusza - mam wrazenie, ze poluje (?). Waruje przyczajony na ziemi i kiedy
ofiara jest blisko lapie ja za kark. Nie wydaje przy tym zadnych dzwiekow wiec
jego skutecznosc jest stuprocentowa. Obcy pies po prostu nagle zdaje sobie
sprawe, ze cos mu wisi u szyji. Na szczescie basenji nie sa duze, wiec moge
dosc latwo sobie z nim poradzic. Po prostu spaceruje tam gdzie nie ma innych
psow. Bez smyczy jest inaczej - Sudan proboje zdominowac przeciwnika, czasem
sie z nim skotluje, a potem powstaje hierarhia i jest spokoj. Bylam z nimi na
wakacjach w miejscu, gdzie bylo 8 (!) innych psow, konie, kury i koty. Po
pierwszych dwoch dniach chodzenia na sztywnych lapach i ze zjezona sierscia
(Sudan) wszystko sie ulozylo, i towarzystwo hasalo razem po podworku. W domu z
obcymi psami nie ma specjalnego problemu - jest tak samo jak na dworze bez
smyczy, niechetnie, ale dochodza do porozumienia.
Pozdrawiam
Magda
A w pierwszej części listu trochę mnie nastraszyłaś. Właśnie przerabiam
temat pierwszej cieczki z moją parką pinczerów. Już miałam ogłosić, że
upilnować to żadna sztuka ...
Pozdrawiam!
Mała Mi
Witam i ja !
Rowniez jestem tu od przypadku do przypadku i tez jestem wielbicielka (ale
nie wlascicielka) basenji :) No i przy okazji znalazlas koniarza :)
Wprawdzie ostatnimi laty jest to tylko fotografowanie (jezdze baaardzo
rzadko) ale troche czasu spedzilam w siodle - glownie wyscigowym. Gdybys
miala jakies wiesci odnosnie tej konskiej grupy, to b. prosze o info ;)
Napisz gdzie Ty jezdzisz konno? A tak swoja droga to uwazam, ze sposrod
wszystkich ras, basenji i dobermany przypominaja swa budowa konia ... cos w
tym musi byc ... ;)
Pozdrawiam,
Ada, Fawor (dobek) i sznaucerki
------------------
A.Buks-Ziólkowska
adri...@astercity.net
http://ada.astercity.net
:))))
> Wprawdzie ostatnimi laty jest to tylko fotografowanie (jezdze baaardzo
> rzadko) ale troche czasu spedzilam w siodle - glownie wyscigowym.
Gdzie jezdzilas?
> Gdybys miala jakies wiesci odnosnie tej konskiej grupy, to b. prosze o
info ;)
Narazie czekamy. Poprzednie glosowanie sie nie powiodlo :((((
> Napisz gdzie Ty jezdzisz konno?
W prywatnej stadninie niedaleko Gubina, a czasem w Slubicach. Ale prawde
mowiac - czas kiedy cos mozna bylo z mnie zrobic nalezy do przeszlosci
(jesli chodzi o sport) ;)))
> A tak swoja droga to uwazam, ze sposrod
> wszystkich ras, basenji i dobermany przypominaja swa budowa konia ... cos
w
> tym musi byc ... ;)
> Ada, Fawor (dobek) i sznaucerki
Basenji mniej (z powodu ogonka), ale co do dobremanow to masz w 100% racje
:)))
Pozdrawiam,
Margo
Czesc Margo ! :)
>
> > Wprawdzie ostatnimi laty jest to tylko fotografowanie (jezdze baaardzo
> > rzadko) ale troche czasu spedzilam w siodle - glownie wyscigowym.
>
> Gdzie jezdzilas?
Na Sluzewcu, a pozatym pare lat mieszkalam w SK Jaroszowka (na Slasku).
> > Napisz gdzie Ty jezdzisz konno?
>
> W prywatnej stadninie niedaleko Gubina, a czasem w Slubicach. Ale prawde
> mowiac - czas kiedy cos mozna bylo z mnie zrobic nalezy do przeszlosci
> (jesli chodzi o sport) ;)))
>
> > A tak swoja droga to uwazam, ze sposrod
> > wszystkich ras, basenji i dobermany przypominaja swa budowa konia ...
cos
> w
> > tym musi byc ... ;)
> > Ada, Fawor (dobek) i sznaucerki
>
> Basenji mniej (z powodu ogonka), ale co do dobremanow to masz w 100% racje
> :)))
Dobek tez raczej nie ma "konskiego" ogona ;)) Chodzilo mi o budowe
(kwadrat), muskulature, rodzaj siersci i sposob poruszania sie (no i szyja
... :)). Ale moze rzeczywiscie basenji sa "ciut" mniej podobne ;)
Pozdrawiam,
Ada, Fawor i sznaucerki
------------------
A.Buks-Ziółkowska
adri...@astercity.net
http://ada.astercity.net
Mnie z malym konikiem najbardziej kojarzy sie chinski grzywacz. Ma nawet
konski ogon i grzywe.Kiedy biegna wokol ringu wygladaja jak miniaturki
lekkich konikow. Te nagusy oczywiscie nie kudlacze :))
ewa
Racja. Wyglaja podobnie. :))))
Ale konie maja podobna siersc do dobermanow - i ta sama gre muskulow.
Margo
No, no.... Dlaczego zrezygnowalas, a raczej zmienilas profil?
> Dobek tez raczej nie ma "konskiego" ogona ;))
Oczywiscie :))))) Bo dobek nie ma ogona :))))
> Chodzilo mi o budowe
> (kwadrat), muskulature, rodzaj siersci i sposob poruszania sie (no i szyja
> ... :)). Ale moze rzeczywiscie basenji sa "ciut" mniej podobne ;)
> Ada, Fawor i sznaucerki
I jeszcze umaszczenie dobki maja pdobne do konskiego :)
Margo
"Adrianna Busk-Zió3kowska" wrote:
> Witam i ja !
> Rowniez jestem tu od przypadku do przypadku i tez jestem wielbicielka (ale
> nie wlascicielka) basenji :) No i przy okazji znalazlas koniarza
Czesc!
Rzeczywiscie, jak najbardziej masz racje i co do basenji i co do dobkow
(podobienstwo do koni) zwlaszcza jesli chodzi o proporcje i ruch. Ogonki nie
maja z tym nic wspolnego. Swoja droga zabawne jest, ze do tej pory specjalnie
sie nie odzywalam lecz kiedy juz to zrobilam mam tyle punktow zaczepienia. Mam
na mysli to, ze moj dobek zostal u mamy - ja mam za male mieszkanie wiec
zdecydowalam sie na mniejsza rase. Dodam, ze nie zdalo to egzaminu. Rasa jest
rzeczywiscie mniejsza ale za to liczniejsza - teraz razem ze szczeniakami mam 8
psow! Niedlugo zwariuje.
No, to bylo nie na temat. Jesli chodzi o konie - jezdze w Warszawie, na
Brodnie. Ze sportem nie mam nic wspolnego, czasem moze z rosyjska ruletka bo
konik jest mlody : ) Jestem ciekawa jakie robisz zdjecia - portrety? pejzaze?
Dla siebie, czy bardziej profesjonalnie?
Co do konskiej grupy. Widze po wypowiedziach, ze koniarzy jest calkiem sporo
(wsrod grupowych psiarzy). Dlaczego nie udalo sie poprzednie glosowanie? (Margo
tak napisala) Niespecjalnie wiem jakimi sie to wszystko rzadzi prawami. Ile
trzeba glosow? Kiedy? Moze Margo podpowie? Jakie sa zasady?
Pozdrowienia, rowniez dla Margo
Magda
"Ma3a Mi" wrote:
> Już mia3am og3osić, że upilnować to żadna sztuka ...
Pisze troche pozno ale powodzenia i napisz czy sie udalo.
Magda
> > Już miałam ogłosić, że upilnować to żadna sztuka ...
>
> Pisze troche pozno ale powodzenia i napisz czy sie udalo.
Taa ... udało się ! W pewnym momencie musiałam po prostu zabrać psa i
wynieść się z domu.
Przez 15 dni był obsolutny spokój. Aż mi się to nieco dziwne wydawało ...
A zawsze mówiłam, żeby nie chwalić dnia przed zachodem słońca!
Podobnie jak mężczyzny przed śmiercią zresztą ! ;-)
Mniej więcej od 8 dnia krwawienia suka zaczęła psa bardzo prowokować. A on
nic ! Jakby nie wiedział, czego ona od niego chce ... Aż tu nagle - w 16
dniu cieczki, kiedy optymalny termin owulacji powinien w zasadzie minąć
( chociaż jak wiadomo niekoniecznie ) - oszalał !!! Nie jadł, nie spał,
wył,
utrzymać się go nie dawało, wyprowadzenie na spacer też sprawiało pewne
trudności. Pełny amok ! Po dwóch dobach takiej zabawy - nie wiedząc już,
jaki to dzień, jaki rok ani jak ja się właściwie nazywam - zapakowałam psa
do pociągu i pojechałam do rodziców. Już na dworcu pies zamienił się w
anioła - grzeczny, spokojny, przymilny ...
Wrócilismy po czterech dniach, "załapaliśmy się" jeszcze na ostatni dzień
cieczki, ale psa to już nie zainteresowało.
Czy to zawsze tak wygląda ???
Jeżeli ktos mógłby mi doradzić, co oprócz ewakuacji może w takich wypadkach
pomóc, to byłabym wdzięczna.
Z góry mówię, że tabletki "NO SMELL" podawałam przez cały czas. Skuteczne
może i były, ale jak widać - do czasu.
Sterylizacja mnie nie interesuje.
Pozdrawiam!
Mała Mi
"Ma3a Mi" wrote:
> Czy to zawsze tak wygląda ???
> Jeżeli ktos móg3by mi doradzić, co oprócz ewakuacji może w takich wypadkach
> pomóc, to by3abym wdzięczna.
> Z góry mówię, że tabletki "NO SMELL" podawa3am przez ca3y czas. Skuteczne
> może i by3y, ale jak widać - do czasu.
> Sterylizacja mnie nie interesuje.
Nie wiem czy zawsze, ale u mnie przy pierwszej cieczce bylo identycznie. Tez
musialam sie wyniesc z domu. Spalam z psem w spiworze u babci (na szczescie
jest maly - pies, nie spiwor). Wiem, ze mozna podac suce jakis lek (hormony?),
ktory powoduje, ze jednej cieczki nie bedzie. Mnie to nie interesowalo bo
basenji maja cieczke raz w roku - czyli jak jedna by ominac suka mialaby
przerwe dwa lata! Balam sie, ze sie jej zaszkodzi, rozreguluje sie jej
organizm (?)... Nie wiem, moze nieslusznie ale zrezygnowalam z tej metody.
Tabletki "No smell" tez przetestowalam, z podobnym skutkiem.
Podczas nastepnej cieczki nie moglam sie wyprowadzic i teraz mam szczeniaczki.
Tak wiec polecam antykoncepcje przez separacje. Jesli ktos zna inny sposob, to
chetnie go poznam - na jesieni czeka mnie "powtorka z rozrywki" : )
Pozdrawiam i gratuluje "upilnowania" - wiem, ze to naprawde duzy sukces
Magda Gorska
A w jakim wieku jest Twoj dobek ? Nie ukrywam, ze jego pochodzenie tez by
mnie zainteresowalo ;)
> zdecydowalam sie na mniejsza rase. Dodam, ze nie zdalo to egzaminu. Rasa
jest
> rzeczywiscie mniejsza ale za to liczniejsza - teraz razem ze szczeniakami
mam 8
> psow! Niedlugo zwariuje.
Czy masz juz chetnych na dzieciaki ?
>
> No, to bylo nie na temat. Jesli chodzi o konie - jezdze w Warszawie, na
> Brodnie. Ze sportem nie mam nic wspolnego, czasem moze z rosyjska ruletka
bo
> konik jest mlody : ) Jestem ciekawa jakie robisz zdjecia - portrety?
pejzaze?
> Dla siebie, czy bardziej profesjonalnie?
Raczej to drugie - wspolpracuje od kilku lat z dwutygodnikem "Konie i
Rumaki" (wczesniej rowniez z "Koniem Polskim"), pozatym katalogi, ksiazki,
foldery itp. Fotografuje glownie araby (uwielbiam portrety :)) i folbluty
(wyscigi). Przedewszystkim sa to wyscigi, pokazy, aukcje, championaty ...
Bardzo to
lubie, ale oprocz tego dzialam tez w ZK, wystawiam moje psy i czasem
bardzo trudno jest mi to wszystko polaczyc :( Ale sie staram ! :) A Ty
Magdo jak dlugo juz jezdzisz konno ? W ktorym miejscu na Brodnie jest ta
stajnia ?
>
> Co do konskiej grupy. Widze po wypowiedziach, ze koniarzy jest calkiem
sporo
> (wsrod grupowych psiarzy). Dlaczego nie udalo sie poprzednie glosowanie?
(Margo
> tak napisala) Niespecjalnie wiem jakimi sie to wszystko rzadzi prawami.
Ile
> trzeba glosow? Kiedy? Moze Margo podpowie? Jakie sa zasady?
Tez bardzo ciekawi mnie ta sprawa.
>
> > Dobek tez raczej nie ma "konskiego" ogona ;))
>
> Oczywiscie :))))) Bo dobek nie ma ogona :))))
No nieee, ... kawalek ma ! :)))
>
> > Chodzilo mi o budowe
> > (kwadrat), muskulature, rodzaj siersci i sposob poruszania sie (no i
szyja
> > ... :)). Ale moze rzeczywiscie basenji sa "ciut" mniej podobne ;)
> > Ada, Fawor i sznaucerki
>
> I jeszcze umaszczenie dobki maja pdobne do konskiego :)
Negatyw masci gniadej ;))
Pozdrawiam,
Ada, Fawor (dobek) i sznaucerki
Prawde mowiac, nie mam pojecia jak to sie wszystko zaczyna....
Wiem tylko, ze trzeba na dana propozycje zaglosowac na pl.news.nowe-grupy.
Ale co do szczegolow technicznych - to tez nie wiem.
Coz..... trzeba rzucic nowy topic.
Margo
"Adrianna Busk-Zió3kowska" wrote:
> W jakim wieku jest Twoj dobek ? Nie ukrywam, ze jego pochodzenie tez by
> mnie zainteresowalo ;)
Dobek jest juz niestety staruszkiem - ma prawie 10 lat. Nie ma papieru, ale
mial rodowodowych rodzicow. Dostalam go w prezencie - darowanemu koniowi...
Zreszta i tak go kocham. W kazdym razie Ciebie specjalnie nie zainteresuje. Za
to moje basenji sa juz "udokumentowane".
> Czy masz juz chetnych na dzieciaki ?
Na razie sie nigdzie nie oglaszalam - staralam sie znalezc tzw. "dobre rece"
wsrod znajomych. Mam kilku potencjalnych chetnych, ale wiadomo jak to jest -
jeszcze sie okaze. Male skoncza teraz 6 tygodni, wiec powinnam zaczac dzialac.
Nie wiem, czy czytalas poprzednie posty, w kazdym razie byla to niechciana
ciaza i szczenieta nie beda mialy metryk. Szkoda bo to rzadka rasa, rodzice
maja dobre papiery a dzieci sa piekne. Ale moze dzieki nizszej cenie znajde dla
nich wlascicieli nastawionych bardziej na przyjazn do psa, a nie na wystawy i
rozmnazanie. (Bez urazy, ale czesto tak wlasnie jest, zreszta pewnie sama
wiesz).
> Wspolpracuje od kilku lat z dwutygodnikem "Konie i
> Rumaki" (wczesniej rowniez z "Koniem Polskim"), pozatym katalogi, ksiazki,
> foldery itp. Fotografuje glownie araby (uwielbiam portrety :)) i folbluty
> (wyscigi). Przedewszystkim sa to wyscigi, pokazy, aukcje, championaty ...
Zabawne - ja pracuje w wydawnictwie - robie layouty miesiecznika.
> Magdo jak dlugo juz jezdzisz konno ? W ktorym miejscu na Brodnie jest ta
> stajnia ?
Dlugo. W zasadzie od dziecka, ale uczylam sie sama i z nikim nigdy nie
trenowalam tak naprawde, wiec nie jest to "wyzsza szkola jazdy". Owszem dobrze
sobie radze, ale nie jestem dobra "technicznie".
Stajnia znajduje sie na ul. Wincentego, jeden przystanek od Cmentarza
Brodnowskiego w strone Brodna. Sa tam w zasadzie dwie stajnie - duza i dosc
ladna - pensjonatowa, oraz troche gorsza dla koni z osrodka PGR Brodno.
P.S. Wolisz robic koniom zdjecia niz jezdzic, czy po prostu praca Ci nie
pozwala? Jesli juz jezdzisz (baaardzo rzadko) to gdzie?
P.S. 2. Gdzies w internecie mozna znalezc Twoje zdjecia?
Pozdrawiam (pieski rowniez)
Magda Gorska
A w jakiej jest kondycji ? Niedaleko mnie mieszka 11 letni dobek, a "trzyma
sie" jak mlodzieniec :) Moj ma dopiero ponad 5 lat, wiec jeszcze wszystko
przed nim :)
> > Czy masz juz chetnych na dzieciaki ?
>
> Na razie sie nigdzie nie oglaszalam - staralam sie znalezc tzw. "dobre
rece"
> wsrod znajomych. Mam kilku potencjalnych chetnych, ale wiadomo jak to
jest -
> jeszcze sie okaze. Male skoncza teraz 6 tygodni, wiec powinnam zaczac
dzialac.
Juz najwyzszy czas na dzialanie. Bardzo psocą ?
> Nie wiem, czy czytalas poprzednie posty, w kazdym razie byla to niechciana
> ciaza i szczenieta nie beda mialy metryk. Szkoda bo to rzadka rasa,
rodzice
Tak, czytalam - szkoda ze sie "zagapilas" z tymi wystawami ... :(
> maja dobre papiery a dzieci sa piekne. Ale moze dzieki nizszej cenie
znajde dla
> nich wlascicieli nastawionych bardziej na przyjazn do psa, a nie na
wystawy i
> rozmnazanie. (Bez urazy, ale czesto tak wlasnie jest, zreszta pewnie sama
> wiesz).
Mysle ze wlasnie ze wzgledu na b. mala popularnosc rasy latwiej byloby
sprzedac psiaki z metryczkami, gdyz jesli ktos poszukuje psa takiej rasy, to
zalezy mu tez na wystawach (co naprawde nie oznacza braku milosci do psiaka)
Jednak zycze Ci bym sie tu mylila i bys nie musiala trzymac w domu wesolej
"sforki" ... ;)
...
>
> Zabawne - ja pracuje w wydawnictwie - robie layouty miesiecznika.
A coz to takiego i w jakim wydawnictwie pracujesz ? (Jesli mialaby to byc
reklama, to zapraszam na priva ;))
[...]
> Stajnia znajduje sie na ul. Wincentego, jeden przystanek od Cmentarza
> Brodnowskiego w strone Brodna. Sa tam w zasadzie dwie stajnie - duza i
dosc
> ladna - pensjonatowa, oraz troche gorsza dla koni z osrodka PGR Brodno.
Znam obie "ze slyszenia" :) W tej drugiej odbywaly sie kiedys zajecia
hipoterapii dla dzieciakow.
>
> P.S. Wolisz robic koniom zdjecia niz jezdzic, czy po prostu praca Ci nie
> pozwala? Jesli juz jezdzisz (baaardzo rzadko) to gdzie?
Tak jak pisalam wczesniej - lubie jedno i drugie, z tym ze kontuzja i brak
czasu nie pozwalaja mi na jazde wyscigowa (a ta pasjonuje mnie najbardziej
:)) Jesli juz jezdze, to u znajomych - pod Olsztynem albo na Kaszubach (ale
rzadko :(().
> P.S. 2. Gdzies w internecie mozna znalezc Twoje zdjecia?
Psie na mojej stronie, a konskie .... mam nadzieje ze wkrotce rowniez - nie
moge sie "zebrac" i wziac za dokonczenie tej strony, choc mam co do niej
mnostwo pomyslow :(((
> Pozdrawiam (pieski rowniez)
>
> Magda Gorska
My tez podrawiamy cale Wasze "stadko" :)
Ada, Fawor i sznaucerki