Kajko
Tez niezle, ale wydaje mi sie ze moja propozycja boksera bez ogona jest
troszke bardziej realna.
Moze jakis genetyk-kynolog (czy jak sie nazywa ta specjalnosc) by
skomentowal?
Kajko
>
>Kajko
>
>
>Tak sie dzisiaj zastanawialem, czy moze by mozna takiego psa bezogonowego
>skrzyzowac np. z bokserem, otrzymujac skundlonego boksera bez ogona, jego
>potomstwo krzyzowac dalej z bokserem itd. aby uzyskac boksera od razu bez
>ogona :)
Problem w tym, ze z takiej krzyzowki nie otrzymasz skundlonego
boksera, ale zwyklego mieszanca. Gdyby ktos potem konsekwentnie
probowal krzyzowac dalej krotkoogonowe potomstwo takiego psa z
bokserami, to rowniez bylyby kundle, poniewaz najprawdopodobniej
ujawnialoby sie u nich cechy niepozadane. Wykorzenienie takich cech i
utrwalenie braku ogona wymagaloby wiele lat, wysilku i nakladow osoby,
ktora nie tylko musialaby si eznac na kynologii ale rowniez i
genetyce, a i tak proces uznania takiej rasy potem trwalby bardzo
dlugo i na pewno nie bylby tozsamy z rasa boksera, jaka znamy, i ktora
bardzo niedlugo bedzie paradowala z normalnym, niecietym ogonem.
Agnieszka
^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^+.+^
_.-. Agnieszka
'( ^{_} ( Krysiak
`~\`----'\
jgs )_)---)_) Pieski Pieseczki
http://www.pieski.tukan.pl/
Po pierwsze primo: sadze ze lepiej przygarnac psa niz pozwolic zeby go
rozjechaly samochody, nawet jesli ktos go juz nie chcial i jest w ciazy.
Po drugie primo: dzieci juz wiecej nie bedzie, mialem w zyciu wiecej
zwierzat niz pewnie widzialas na oczy :) i wiem jak o to zadbac. Wierz mi
nie trzeba nad tym INTENSYWNIE MYSLEC.
Po trzecie primo: poniewaz suczki sa bardzo ladne nie bylo problemow ze
znalezieniem chetnych na nie.
Po czwarte primo: niektore zatrzymamy dla siebie bo mamy warunki do
trzymania psow i chcemy je zatrzymac.
Po piate primo: chyba nie zauwazylas mordki ( :-) ) na koncu mojego posta.
Byl on zaproszeniem do teoretycznej dyskusji z przymruzeniem oka a nie do
zalozenia hodowli psow bezogoniastych.
Po szoste primo: poczytaj sobie troche o genetyce to zrozumiesz o co mi
chodzilo w tym poscie - w tym przypadku brak ogona jest cecha genetyczna,
dziedziczona. W sumie to nic specjalnie dziwnego, ale wyglada na to ze jest
to cecha dominujaca, czyli jesli dziecko otrzyma od jednego z rodzicow gen
na dlugi ogon, a od drugiego na krotki, bedzie mialo na pewno krotki. Gen
dominujacy moze szybko rozprzestrzeniac sie w puli i jesli dochodziloby do
krzyzowania, mozna by po odpowiednio duzej liczbie pokolen otrzymac NA
PRZYKLAD boksera bez ogona, ale jeszcze raz powtorze - tylko TEORETYCZNIE!
Nikt nie bedzie zakladal takiej hodowli, chocby dlatego ze taka zmiana
genetyczna wiaze sie czesto z jakimis innymi skazami genetycznymi, poza tym
w tym przypadku moze ta cecha byc powiazana z plcia.
Po siodme primo: wyluzuj :)
Kajko
A skad wiedziales, ze ojciec mial ogon normalny??
Anka
>Kajko
>
>
Nie watpie, takich samych suczek mniej lub bardziej ladnych tysiace czeka w
schroniskach a w warszawskim obecnie czeka 1112 zwierzat!!! Chetnych jest
zawsze sporo, jak rowniez jest sporo chetnych do powiekszania ilosci tych
slicznych kundelkow.
Anka
> ale wyglada na to ze jest to cecha dominujaca, czyli jesli dziecko otrzyma
>od jednego z rodzicow gen na dlugi ogon, a od drugiego na krotki,
>bedzie mialo na pewno krotki.
A mi sie wydaje, ze jest to cecha wrecz resesywna, gdyz nawet wsrod psow
czystej rasy, takich ,ktorych dawny wzorzec wymagal kopiowania ogona np.
rottweilerow, zdarzaja sie psy z tzw. ogonem szczatkowym. Gdyby to bylo tak
jak mowisz to po kilku krzyzowaniach takich osobnikow otrzymalibysmy calkiem
liczna populacje bezogoniastych i w dodatku czystej rasy. Jak sam wiesz jak
dotad sie to nie udalo wiec prawdopodobie dziedziczenie nie odbywa sie w
sposob prosty czyli aby otrzymac taki fenotyp potrzebna jest IMHO pewna,
blizej nieokreslona kombinacja kilku genow.
pozdrawiam
Iwona