Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

nimfa

70 views
Skip to first unread message

Ula I.

unread,
Apr 10, 2001, 9:20:41 AM4/10/01
to
Oto nimfa - prawdopodobnie samiczka, ubarwienie perliste, zdrowa i czysta.
Jest u nas w pracy, bo dzieci szefa maja uczulenie. Kwestie wymiany wody,
ziarna, czyszczenie klatki sa poza tematem - wszystko w porzadku.
Papuga jest jednak na wieczory i weekendy zostawiana sama, a zdaje sie
papugi sa towarzyskie. W kazdym razie - jak tylko w poniedzialek sie ja
wypusci z klatki, zaraz siada na glowie wyzwolicielowi.
Je mi z reki, towarzyszy przy komputerze, wyrywa dlugopisy z reki piszacym i
zrzuca na podloge.
ALE - nie pozwala sie dotknac, robi straszna awanture o kazde zblizenie
pustej reki, na podsuwany patyk skrzeczy i odlatuje.

Pytanie: co u papugi jest zachowaniem agresywnym, a co wyrazem "checi
zabawy"? czy papugi w ogole wyrazaja chec zabawy? Czy papuge trudno jest
uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre] i jak to zrobic? Jak
ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a nie
siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz pierwszy
w polu widzenia? :)

pozdr...

--
Ula
uidz...@sci.psych.uw.edu.pl
http://www.ula.prv.pl

Mistlle

unread,
Apr 10, 2001, 10:22:41 AM4/10/01
to

Użytkownik "Ula I." <uidz...@sci.psych.uw.edu.pl> napisał w
wiadomości news:9av17c$f07$1...@news.tpi.pl...

> Oto nimfa - prawdopodobnie samiczka, ubarwienie perliste, zdrowa i
czysta.
> ALE - nie pozwala sie dotknac, robi straszna awanture o kazde
zblizenie
> pustej reki, na podsuwany patyk skrzeczy i odlatuje.


Pewnie w przeszłości była brana i łapana na siłe reką, dlatego woli
trzymać od siebie z daleka dłonie. Jedna z moich robi to samo.Możesz
spróbować podawać jej przysmaki (np ziarno słonecznika, ciastko- co
lubi ) i po pewnym czasie próbować jednocześnie delikatnie ją dotykać
jednym palcem.

> Pytanie: co u papugi jest zachowaniem agresywnym, a co wyrazem
"checi
> zabawy"?

Agresywnie nastawiona nimfa wyciaga otwrty dziób wydając kraczący
odgłos i rozpościera skrzydła

.....czy papugi w ogole wyrazaja chec zabawy?

Pewnie, mój Kacperek np.zaczepia mnie przez pręty-krzyczy,zwraca na
siebie uwagę, a potem nadstawia łepek do głaskania.Kiedy jest
puszczony ,po prostu siada mi na ramieniu i podskubuje dziobem.A już
nie daj Boże,żebym miała na szyi koraliki albo łańcuszek....

Czy papuge trudno jest
> uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre] i jak to
zrobic?

Po prostu przez 1 dzień nie daj do karmy słonecznika, a potem
podawaj go tylko z ręki.To jest dla większości nimf najlepszy
cukiereczek.Będziesz się ptaszkowi miło kojarzyła i będzie miała
motyw, aby to ciebie faworyzować.

Jak
> ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a
nie
> siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz
pierwszy
> w polu widzenia? :)


Jak wyżej.....No i przede wszystkim duzo czułych rozmów....a tak
na marginesie, to macie świetną papużkę i dbajcie o nią jak najlepiej.

Świąteczne pozdrowienia!!!
Mistlle&Co

pat...@poland.com


Monika

unread,
Apr 9, 2001, 2:46:55 PM4/9/01
to
Zapraszam na strone www.papugi.com, gdzie w dziale Poprzednie
numery(Magazynu Swiat Papug) znajdzie Pani kilka artykulow o tym, jak
oswoic nimfe, odpowiedzi na czesto wysylane pytania i jeszcze o tym,
jak wzbogacic jej diete.
Pozdrowienia.

Monika Tyranowicz
www.papugi.com
pap...@papugi.com

Ula I.

unread,
Apr 11, 2001, 4:10:52 AM4/11/01
to

Mistlle napisał(a) w wiadomości: <9av4fg$2l3$1...@news.tpi.pl>...

>>Czy papuge trudno jest
>> uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre] i jak to
>>zrobic?
>
> Po prostu przez 1 dzień nie daj do karmy słonecznika, a potem
>podawaj go tylko z ręki.To jest dla większo¶ci nimf najlepszy

>cukiereczek.Będziesz się ptaszkowi miło kojarzyła i będzie miała
>motyw, aby to ciebie faworyzować.

... kiedy je mi z reki wyraznie preferuje proso [raczej trudno byloby mi je
powybierac z karmy], slonecznik jakos nie cieszy sie zainteresowaniem, ale
sprobuje :)
Dzieki!

Joanna

unread,
Apr 11, 2001, 4:31:21 AM4/11/01
to
"Ula I." <uidz...@sci.psych.uw.edu.pl> wrote in message
news:9av17c$f07$1...@news.tpi.pl...

> Oto nimfa - prawdopodobnie samiczka, ubarwienie perliste, zdrowa i czysta.
> Jest u nas w pracy, bo dzieci szefa maja uczulenie. Kwestie wymiany wody,
> ziarna, czyszczenie klatki sa poza tematem - wszystko w porzadku.
Czyli ktoś w weekendy zmienia wodę i daje jedzenie?

> Papuga jest jednak na wieczory i weekendy zostawiana sama, a zdaje sie
> papugi sa towarzyskie. W kazdym razie - jak tylko w poniedzialek sie ja
> wypusci z klatki, zaraz siada na glowie wyzwolicielowi.
> Je mi z reki, towarzyszy przy komputerze, wyrywa dlugopisy z reki piszacym
i
> zrzuca na podloge.
> ALE - nie pozwala sie dotknac, robi straszna awanture o kazde zblizenie
> pustej reki, na podsuwany patyk skrzeczy i odlatuje.

Papuga nie da się dotknąć każdemu, a w sytuacji jaką opisujesz nie ma raczej
szansy na oswojenie (czyli zaakceptowania was jako swojego stada - stado nie
znika na dwa dni). Nie boi się was, ale sądzę, że raczej traktuje jak
żerdzie, nie jak członków swojego stada. Zresztą nimfy, w przeciwieństwie do
innych papug, w ogóle nie za bardzo lubią dotykanie.

> Pytanie: co u papugi jest zachowaniem agresywnym, a co wyrazem "checi
> zabawy"? czy papugi w ogole wyrazaja chec zabawy? Czy papuge trudno jest
> uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre]

Mam nadzieję. Ciekawa jestem kto rozpowszechnia takie kretyńskie rady żeby
ptaka oswajać głodząc.
Ptak agresją reaguje na strach, czyli nie jest agresywna sama z siebie tylko
jak się boi. Generalnie jest to dziobanie (a właściwie rzucanie się z
dziobem - papuga potrafi nawet skakać) i syczenie.

>i jak to zrobic? Jak
> ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a nie
> siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz
pierwszy
> w polu widzenia? :)

Najlepiej zabrać ją do domu. Poważnie, jak ją lubisz, może szef się zgodzi
Ci ją oddać. W żaden inny sposób nie przekonasz jej do siebie. Zresztą nimfy
są różne. Kiedyś na wystawie widziałam nimfy, które dawały się głaskać
każdemu ze zwiedzających. Moja nie pozwoli się dotknąć nawet wszystkim w
domu. Głaskać mogą (a nawet wg niej powinny) tylko dwie osoby.
Na pewno w pracy nie masz czasu cały czas zajmować się papugą. Możesz
przynosić jej jakieś smakołyki (płatki kukurydziane - bez cukru, proso w
kolbach, ew słonecznik - byle nie za duzo), ale i tak nie sądzę żeby coś to
dało.
Jednak zabranie papugi do domu byłoby najlepszym rozwiązaniem (dla papugi
oczywiście!).

Znacznie więcej informacji znajdziesz na stronach o nimfach
http://nimfy.emernet.pl
lub jak niżej. Zapraszam. Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania pisz na
adres ze strony.

Pozdrawiam,
Joanna

----------------------------------------------------------------------------
wszystko o papugach nimfach - http://www.emernet.pl/nimfy
http://www.emernet.pl/nimfy/portal - Papuzi Portal
----------------------------------------------------------------------------


Ula I.

unread,
Apr 11, 2001, 5:45:10 AM4/11/01
to

Joanna napisał(a) w wiadomości: <9b14js$meh$1...@news.tpi.pl>...

>> Jak
>> ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a nie
>> siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz
>> pierwszy w polu widzenia? :)
>Najlepiej zabrać ją do domu. Poważnie, jak ją lubisz, może szef się zgodzi
>Ci ją oddać.

... tak tez bedzie - zabieram ja w piatek [ku przerazeniu pewnie wiekszosci
osob, ktore przeczytaly zle sformulowanego posta o zwierzaku w ogole; moje
podejscie do zwierzat jest zgola inne, niz je odebraliscie]. Niestety, ku
rozpaczy ptaka, nie bedzie wypuszczana z klatki przez najblizsze dwa dni, o
co robi nieustanna awanture.
Ale mam w zwiazku z tym kolejne pytanie - Macius [no i co z tego, ze
samiczka] przepada za kwiatkami doniczkowymi. Mam ich w domu kilka i raczej
lubie, pomyslalam wiec, ze moge je jej zastapic inna zielenina wkladana do
klatki - tylko jaka? Przyszedl mi do glowy mniszek lekarski, ale czy
slusznie? I co jeszcze?

Tomasz

unread,
Apr 11, 2001, 6:38:04 AM4/11/01
to
On Tue, 10 Apr 2001 15:20:41 +0200, "Ula I."
<uidz...@sci.psych.uw.edu.pl> wrote:

>Oto nimfa - prawdopodobnie samiczka, ubarwienie perliste, zdrowa i czysta.
>Jest u nas w pracy, bo dzieci szefa maja uczulenie. Kwestie wymiany wody,
>ziarna, czyszczenie klatki sa poza tematem - wszystko w porzadku.
>Papuga jest jednak na wieczory i weekendy zostawiana sama, a zdaje sie
>papugi sa towarzyskie.

Najlepiej byloby brac ptaka przynajmniej na weekendy do domu.
Podejrzewam, ze w pracy niektorzy pala - a dym z papierosow jest
szkodliwy dla papug.

>W kazdym razie - jak tylko w poniedzialek sie ja
>wypusci z klatki, zaraz siada na glowie wyzwolicielowi.
>Je mi z reki, towarzyszy przy komputerze, wyrywa dlugopisy z reki piszacym i
>zrzuca na podloge.

Wyglada na normalna cieszaca sie z towarzystwa nimfe.

>ALE - nie pozwala sie dotknac, robi straszna awanture o kazde zblizenie
>pustej reki, na podsuwany patyk skrzeczy i odlatuje.

To normalne u ptaka nie do konca oswojonego. Polecam artykuly z
magazynu "Swiat Papug" jak oswoic ptaka i artykuly o nimfach.
Jesli chodzi o dotykanie, to nimfy za tym nie przepadaja. Z reguly
jednak bardzo lubia byc glaskane "pod wlos" na glowce, karku i
policzkach.

>
>Pytanie: co u papugi jest zachowaniem agresywnym, a co wyrazem "checi
>zabawy"? czy papugi w ogole wyrazaja chec zabawy?

Nimfy rzadko przejawiaja agresje. Jesli nimfa rozposciera z lekka
skrzydla, otwiera dziob i syczy, poruszajac glowa do przodu - to jest
postawa majaca na celu odstraszenie "wroga". Nie jest to agresja lecz
wynika wielokrotnie ze strachu przed reka czy nieznanym przedmiotem
(np. kijkiem). Jesli zas ptak podchodzi do reki (lub bedac na
ramieniu) i zaczyna delikatnie dziobac - najprawdopodobniej chodzi mu
o poswiecenie mu uwagi.

> Czy papuge trudno jest
>uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre] i jak to zrobic? Jak
>ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a nie
>siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz pierwszy
>w polu widzenia? :)

Ponownie polecam artykuly ze "Swiata Papug" - szczegolnie z numeru 2.
Zamiast szukac gotowej recepty, proponuje najpierw przeczytac artykuly
o nimfach w internecie. Polecam rowniez linki na naszej strony - sa
tam odnosniki do wielu ciekawych stron o papugach zarowno w jez.
polskim jak i angielskim.

Pozdrawiam,


Tomasz Tyranowicz
Magazyn Internetowy "Swiat Papug"
pap...@papugi.com
www.papugi.com

Joanna

unread,
Apr 11, 2001, 7:09:08 AM4/11/01
to
"Ula I." <uidz...@sci.psych.uw.edu.pl> wrote in message
news:9b18ub$9bi$1...@news.tpi.pl...

>
> Joanna napisał(a) w wiadomości: <9b14js$meh$1...@news.tpi.pl>...
> >> Jak
> >> ja w ogole przekonac, ze to ja jestem szczegolna i mnie ma lubic, a nie
> >> siadac na glowie jakiemus lysemu facetowi, ktory pojawia sie po raz
> >> pierwszy w polu widzenia? :)
> >Najlepiej zabrać ją do domu. Poważnie, jak ją lubisz, może szef się
zgodzi
> >Ci ją oddać.
> ... tak tez bedzie - zabieram ja w piatek
Gratuluję decyzji i zyczę powodzenia. Poczytaj sobie jednak strony o
nimfach - jest tam kilkadziesiąt artykułów tylko o tych papugach - jak
prawidłowo żywić, oswajać (teraz jak już bedziesz ją miała w domu to bedzie
łatwiej), gdzie powinna być klatka, co do nij dawać, jak wykonać zabawki i
mnóstwo innych informacji.

> Niestety, ku
> rozpaczy ptaka, nie bedzie wypuszczana z klatki przez najblizsze dwa dni,
o
> co robi nieustanna awanture.

Trudno się jej dziwić.

> Ale mam w zwiazku z tym kolejne pytanie - Macius [no i co z tego, ze
> samiczka] przepada za kwiatkami doniczkowymi. Mam ich w domu kilka i
raczej
> lubie, pomyslalam wiec, ze moge je jej zastapic inna zielenina wkladana do
> klatki - tylko jaka? Przyszedl mi do glowy mniszek lekarski, ale czy
> slusznie? I co jeszcze?

Przede wszystkim wiele roślin doniczkowych jest trujących (pełny wykaz
znajdziesz u mnie na stronie). Możesz spokojnie dawać trzykrotkę i
zielistkę - tylko, ze ze srednio dużą rośliną papuga załatwi się w
kilkanaście minut! teraz bardzo dobrze jest dawać gałązki z pączkami (można
potrzymać w domu aby napeczniały, jak są jeszcze małe) wierzby, brzozy.
Mniszek lekarski jest dobry, ale chyba trzeba jeszcze na niego poczekać. U
nas 1 maja bedzie cały artykuł o wiosennych zieleninkach (tych z pola, nie
warzywach).

Pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam na nasze strony o nimfach
http://nimfy.emernet.pl

Aha, jak bedziesz czytała gdzieś (nie u nas), że należy podcinać nimfom
lotki to nie słuchaj i nie zrób tej krzywdy swojej papudze!

Ula I.

unread,
Apr 11, 2001, 7:35:58 AM4/11/01
to
Dzieki serdeczne za wszytko, Wasza strone przeczytalam cala, duza czesc
sobie wydrukowalam, mam tez ksiazke A. Kruszewicza do dyspozycji i ogromne
zapasy entuzjazmu, wiec bedzie dobrze. Poza tym - z podpowiedzi na roznych
stronach wnioskuje, ze chyba to jednak samiec - plus dla mnie, bo podobno
latwiej kobiecie dogadac sie z samcem. Trzeba mu bedzie jednak zmienic imie.
A poniewaz cierpliwosc nie jest moja mocna strona, a ptak tupie po klatce i
domaga sie uwagi, zabieram go do domu dzisiaj.
A kolejna watpliwosc nie dala sie rozwiazac na podstawie odwiedzin na
roznych stronach - wszedzie radza po zakupie odczekac ze dwa tygodnie z
wypuszczaniem. Czy ja tez mam czekac? W sumie on juz mnie zna, w firmie byl
wypuszczany od pierwszego dnia i od razu wychodzil. Jesli nie bedzie sie
upominac - poczekam, ale jak go znam, bedzie sie darl w nieboglosy.

I co zrobic z kwiatkami wymienionymi na Waszych stronach jako trujace
[monstera] na czas latania? Wystarczy przeganiac z nich ptaka?

dzieki za pomoc... :)

Mistlle

unread,
Apr 11, 2001, 9:48:29 AM4/11/01
to

Użytkownik "Ula I." <uidz...@sci.psych.uw.edu.pl> napisał w
wiadomości news:9b1ffd$8gr$1...@news.tpi.pl...

> Dzieki serdeczne za wszytko, Wasza strone przeczytalam cala, duza
czesc
> sobie wydrukowalam, mam tez ksiazke A. Kruszewicza do dyspozycji i
ogromne
> zapasy entuzjazmu, wiec bedzie dobrze

Sądzę, że możesz ja wypuszczać , jeżeli się ciebie nie boi, ale n
pocztku staraj się jej nie przestrasyć, bo ptak w nowych wrunkach
potrafi trochę spanikować i walnąć w ścianę lub szybę, co moze
skończyć się nie miło.

Co do zielenin, bardzo dobrze jest podawać kiełki, mogą być
samodzielnie wychodowane ze specjalnych mieszanek dostępnych w
sklepach zoologicznych, lub np z samego prosa. Nadają się także kiełki
''ludzkie'', ze sklepu spożywczego.

Tomasz

unread,
Apr 11, 2001, 11:50:59 AM4/11/01
to
Co do wypuszczania z klatki, to owszem trzeba ptaka wypuscic, ale
niekoniecznie pierwszego dnia - niech najpierw przyzwyczai sie do
otoczenia. W jednym z artykulow opisalismy jak nalezy to zrobic.

>Aha, jak bedziesz czytała gdzieś (nie u nas), że należy podcinać nimfom
>lotki to nie słuchaj i nie zrób tej krzywdy swojej papudze!
>

Argumentow za i przeciw w kwestii podcinancia lotek jest duzo -
decyzja nalezy do Pani. Nalezy podejsc do tego racjonalnie, a nie
emocjonalnie (stwierdzenie, ze podcinanie papugom lotek podobne jest
do "obcinania dzieciom nozek" jest bardzo niesluszne - wrecz
prymitywne). Jest to zalecane przez papuzich specjalistow z wielu
stron swiata lacznie z National Cockatiel Society i American Cockatiel
Society. Tak jest lepiej dla bezpieczenstwa papugi.
Nasze mieszkania i domy nie sa srodowiskiem BEZPIECZNYM dla ptakow.

Umiejetne podciecie lotek obu skrzydel z pewnoscia ulatwi oswojenie i
polecilbym Pani skorzystanie z tej porady. Zawsze pozniej - po
odrosnieciu lotek i jak nimfa bedzie juz oswojona - moze Pani
zadecydowac, czy kontynuowac ich podcinanie czy tez pozwolic ptakowi
swobodnie latac po domu.
Podcinanie lotek NIE MA na celu pozbawienie ptaka lotu. Chodzi jedynie
o ograniczenie mozliwosci wznoszenia sie - poprawnie podciete lotki
umozliwia papudze lagodne szybowanie.
Polecam artykul "Domowe zagrozenia" na stronie www.papugi.com i
"Pielegnacja papug"

Za najwazniejsze jednak uwazam oswojenie ptaka - dlatego podciecie
lotek byloby wskazane. Wlosnica ber (proso) jest idealne do
"przekupywania" nimfy.

Maciek

unread,
Apr 11, 2001, 3:09:35 PM4/11/01
to
Widać, że brakuje na grupie rozmów o ptakach. Tyle odpowiedzi na jedno
pytanie jeszcze nie widziałem.

Maciek

--
------------------------------------------------------------------
http://papugi.republika.pl - Witryna Hodowców i Miłośników Ptaków
Egzotycznych
------------------------------------------------------------------


Joanna

unread,
Apr 12, 2001, 1:43:36 AM4/12/01
to
"Tomasz" <Tom...@nospam.papugi.com> wrote in message
news:3ad478d5...@news.dial.pipex.com...

> >Aha, jak bedziesz czytała gdzieś (nie u nas), że należy podcinać nimfom
> >lotki to nie słuchaj i nie zrób tej krzywdy swojej papudze!
>Nalezy podejsc do tego racjonalnie, a nie
> emocjonalnie
Ponieważ to do mnie to chcę wyjaśnić, że to właśnie ja podchodzę do sprawy
_racjonalnie_i_z_doświadczeniem. Od prawie pięciu lat mam w domu latającą
nimfę tak więc uważam, że mogę być w tej sprawie ekspertem. Moja nimfa lata
po całym mieszkaniu (jak jesteśmy w domu) tak jak chodzi wolno po mieszkaniu
pies czy kot. Jak wychodzimy jest zamykana w pokoju, nie klatce, tylko w
pokoju. Poza tym dzięki korespondencji z Czytelnikami "Cockatiela czyli
Nimfy" poznałam wiele osób, które podobnie traktują nimfy. Nikt z nich nie
wyobraża sobie, że mógłby pozbawić możliwości lotu swoją nimfę.

> Nasze mieszkania i domy nie sa srodowiskiem BEZPIECZNYM dla ptakow.

To czy jest bezpieczne, czy nie zależy tylko i wyłacznie od nas.

Tomasz

unread,
Apr 12, 2001, 4:45:30 AM4/12/01
to
>_racjonalnie_i_z_doświadczeniem. Od prawie pięciu lat mam w domu latającą
>nimfę tak więc uważam, że mogę być w tej sprawie ekspertem.
Podcinanie lotek jest rekomendowane przez National Cockatiel Society,
American Cockatiel Society, Parrot Society, Amerykanskie
Stowarzyszenie Weterynarzy i wiele, wiele innych.
Z Pani strony wynika, ze wiekszosc informacji czerpie Pani z NCS i
ACS. Dlaczego wiec jesli powolujac sie na artykuly tych organizacji
tlumaczy je Pani wybiorczo? Jesli czerpie Pani informacje z tych
zrodel to czemu niekonsekwentnie? Zapewniam Pania, ze informacje
znajdujace sie na tych stronach zostaly napisane przez osoby, ktorych
wiedza nie jest oparta tylko na obserwacji jednej papugi w ciagu kilku
lat.

>Moja nimfa po całym mieszkaniu (jak jesteśmy w domu) tak jak chodzi wolno po mieszkaniu


>pies czy kot. Jak wychodzimy jest zamykana w pokoju, nie klatce, tylko w
>pokoju.

Polecam Pani doglebna lekture na temat nimf w internecie - stosowana
przez Pania praktyka nie jest zalecana. Pozostawianie papugi w pokoju
bez nadzoru jest nieodpowiedzialne i moze byc tragiczne w skutach dla
ptaka. Znane sa przypadki przedziobania kabli elektrycznych przez
papugi. Sploszona nimfa (np. jakims halasem za oknem) moze zerwac sie
do lotu i uderzyc w lustro, okno, czy tez przedmioty znajdujace sie w
domu - nikt nie bedzie mogl jej wtedy pomoc. Ptak moze rowniez spasc
np. za szafe bez mozliwosci wyjscia. Jesli podane przeze mnie
przyklady sa nieprzekonywujace to polecam biezace czytanie list
dyskusyjnych o papugach (w jez. angielskim).
Pozostawianie papugi w pokoju, a nie w klatce moze tez przyczynic sie
do problemow kontroli nad ptakiem.

>Poza tym dzięki korespondencji z Czytelnikami "Cockatiela czyli
>Nimfy" poznałam wiele osób, które podobnie traktują nimfy. Nikt z nich nie
>wyobraża sobie, że mógłby pozbawić możliwości lotu swoją nimfę.

Zmieniliby zdanie, gdyby cos przykrego przytrafilo sie im ptakom.

>
>To czy jest bezpieczne, czy nie zależy tylko i wyłacznie od nas.

Owszem - zalezy to od nas, ale czy jest Pani przekonana, ze kazdy
wlasciciel papugi jest w stanie zapewnic jej bezpieczenstwo poza
klatka?
Ostatni znany mi przypadek - sprzed 2 tygodni - jest bardzo przykry:
papuzka falista majaca swobode latania po domu, pofrunela sama do
lazienki (wlascicielka zostawila mala szpare w drzwiach), do wanny
leciala woda.... sploszony jakims halasem ptaszek zerwal sie do lotu,
uderzyl w sciane...... i wpadl do wanny pelnej goracej wody.
Wlascicielka weszla chwile pozniej do lazienki - ale bylo juz za
pozno.
Podobnie jak Pani, nie sluchala rad, majac przekonanie o swojej
slusznosci.
A ilez pojawia sie ogloszen: "Uciekla mi papuga"?

Jest mozliwe posiadanie papug z niepodcietymi lotkami - ale nie jest
to bezpieczne i wielu niedoswiadczonych wlascicieli moze przez swoja
nieuwage/niedoptatrzenie przyczynic sie do tragedii. Klatka jest
bezpiecznym miejscem dla ptakow. Mozna je wypuszczac tylko jak
jestesmy w domu i powinnismy nie pozostaiwac ich bez nadzoru.

Mysle, ze nalezy byc na biezaco jesli chodzi o stosowane obecnie
metody w hodowli/trzymaniu papug. Ostateczny wybor nalezy do
wlascicieli czy beda opiekowac sie swoimi pupilami we wlasciwy sposob.

Nie zgadza sie Pani z zaleceniami znanych towarzystw papuzich,
weterynaryjnych, rekomendacjami w ksiazkach i magazynach (np. Pet Bird
Report, The Original Flying Machine, Bird Talk, Parrots, Bird Keeper).


Jesli jest Pani nadal sceptyczna (!) to chetnie odesle Pania do osob,
ktore pozwolily swoim papugom swobodnie latac po domu, co mialo
fatalne skutki dla ich papug.

Joanna

unread,
Apr 12, 2001, 10:27:48 AM4/12/01
to

Nie chciałam już wracać do tego tematu, ale widzę, że muszę.


"Tomasz" <Tom...@nospam.papugi.com> wrote in message

news:3ad55ef8...@news.dial.pipex.com...


> >_racjonalnie_i_z_doświadczeniem. Od prawie pięciu lat mam w domu latającą
> >nimfę tak więc uważam, że mogę być w tej sprawie ekspertem.
> Podcinanie lotek jest rekomendowane przez National Cockatiel Society,
> American Cockatiel Society, Parrot Society, Amerykanskie
> Stowarzyszenie Weterynarzy i wiele, wiele innych.
> Z Pani strony wynika, ze wiekszosc informacji czerpie Pani z NCS i
> ACS. Dlaczego wiec jesli powolujac sie na artykuly tych organizacji
> tlumaczy je Pani wybiorczo? Jesli czerpie Pani informacje z tych
> zrodel to czemu niekonsekwentnie?

Owszem polecają tam podcinanie lotek (choć nie wszyscy), ale w tym wypadku
uważam, że moje doswiadczenie jest lepsze. Poza tym w artykule ne stronie
jest, że niektórzy radzą podcinać i jest napisane dlaczego.
Znam też przypadki kiedy papuga z podcietymi lotkami (która wczesniej
latała) zrobiła sobie krzywadę bo myślała, ze może latać.
Poza tym Państwo w Świecie Papug też wybieracie artykuły tylko kilku osób
(trudno mi uwierzyć, że są to wszyscy eksperci od papug) i na dodatek sami
sobie przeczycie. Np. opisując ksiazkę "Nimfy" F. Mola piszecie
entuzjastycznie o podanym tam sposobie żywienia nimf, a w artykule o
żywieniu taki aposób jest całkowicie skrytykowany.

>Zapewniam Pania, ze informacje
> znajdujace sie na tych stronach zostaly napisane przez osoby, ktorych
> wiedza nie jest oparta tylko na obserwacji jednej papugi w ciagu kilku
> lat.

jeżeli ktoś podcina lotki to nie ma możliwości obserwować latających papug.
Poza tym jest tam wiele artykułów (choćby swietny o porozumiewaniu się
nimf), których autorzy nie przycinają lotek nimfom.


> >Moja nimfa lata po całym mieszkaniu (jak jesteśmy w domu) tak jak chodzi


wolno po mieszkaniu
> >pies czy kot. Jak wychodzimy jest zamykana w pokoju, nie klatce, tylko w
> >pokoju.
> Polecam Pani doglebna lekture na temat nimf w internecie - stosowana
> przez Pania praktyka nie jest zalecana. Pozostawianie papugi w pokoju
> bez nadzoru jest nieodpowiedzialne i moze byc tragiczne w skutach dla
> ptaka.

Owszem, ale...


>Znane sa przypadki przedziobania kabli elektrycznych przez
> papugi.

Wszystkie kable są zabezpieczone.


>Sploszona nimfa (np. jakims halasem za oknem) moze zerwac sie
> do lotu i uderzyc w lustro, okno, czy tez przedmioty znajdujace sie w
> domu - nikt nie bedzie mogl jej wtedy pomoc.

Dokładnie tak samo jak w klatce! Czy nigdy nie czytali Państwo o papugach
które poraniły się w klatce, złamały nogę. Papuga, która dobrze zna rozkład
pokoju (mieszkania), nawet wystraszona potrafi latać. Okno poza tym jest
zasłonięte, w lustro papuga nigdy nie leci (zderzyłaby się wtedy z papugą
lecącą z drugiej strony). Widać, że nie mieliscie do czynienia z latającymi
papugami. Moje potrafi nawet latać prawie po ciemku (choć oczywiście nie
robimy tego specjalnie i w pokoju do którego przylatuje musi być jasno),
wystraszona potrafi bardzo szybko polecieć 'do siebi' doskonale orientując
się jak leci. Duże papugi (np. ary) mają kłopoty z wyhamowaniem w małych
pomieszczeniach, ale nimfa jest mała i w mieszkaniu radzi sobie doskonale.
Przecież na wolności ptaki też latają nie tylko na wolnej przestrzeni, też
muszą omijać drzewa, domy i jakoś sobie radzą.

> Ptak moze rowniez spasc
> np. za szafe bez mozliwosci wyjscia.

Pod warunkiem, ze się tego nie zabezpieczy.

>Jesli podane przeze mnie
> przyklady sa nieprzekonywujace to polecam biezace czytanie list
> dyskusyjnych o papugach (w jez. angielskim).

Jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny to nie swiadczy to, że wszyscy tacy są.

> Pozostawianie papugi w pokoju, a nie w klatce moze tez przyczynic sie
> do problemow kontroli nad ptakiem.

Ja nie potrzebują mojego ptaka kontrolować. Wolę żeby robiła co chce, a
najczęściej chce być koło mnie.

> >Poza tym dzięki korespondencji z Czytelnikami "Cockatiela czyli
> >Nimfy" poznałam wiele osób, które podobnie traktują nimfy. Nikt z nich
nie
> >wyobraża sobie, że mógłby pozbawić możliwości lotu swoją nimfę.
> Zmieniliby zdanie, gdyby cos przykrego przytrafilo sie im ptakom.

Nie sądzę. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wypadki zdarzają się. Podobnie z
ludźmi. Ale Pan, choć wie, że może mu się coś stać na ulicy, nie rezygnuje z
tego powodu z wychodzenia z domu.

> >To czy jest bezpieczne, czy nie zależy tylko i wyłacznie od nas.
> Owszem - zalezy to od nas, ale czy jest Pani przekonana, ze kazdy
> wlasciciel papugi jest w stanie zapewnic jej bezpieczenstwo poza
> klatka?

Całkiem prawdopodobne, że nie. Ale ja na stronach bardzo dokładnie opisuję
wszystkie niebezpieczeństwa, poza tym ludzie też mają rozum.
Nie rozumiem natomiast czemu Państwo traktujecie wszystkich właścicieli
papug w ten sposób - my wam poradzimy co zrobić, bo wy nie potraficie zadbać
o swoje papugi. Ja uważam, że słuszniej jest przyjąć, że ludzie są mądrzy i
tylko trzeba zwrócić ich uwagę na sprawy, o których nie pomyslą bo nie mają
doświadczenia. Czyli, że jeżeli im uzmysłowić niebezpieczeństwa są w stanie
je omijać.


> Ostatni znany mi przypadek - sprzed 2 tygodni - jest bardzo przykry:
> papuzka falista majaca swobode latania po domu, pofrunela sama do
> lazienki (wlascicielka zostawila mala szpare w drzwiach), do wanny
> leciala woda.... sploszony jakims halasem ptaszek zerwal sie do lotu,
> uderzyl w sciane...... i wpadl do wanny pelnej goracej wody.
> Wlascicielka weszla chwile pozniej do lazienki - ale bylo juz za
> pozno.
> Podobnie jak Pani, nie sluchala rad, majac przekonanie o swojej
> slusznosci.

A mojej kuzynce kot wszedł do pralki, kuzynka nie zauważyła i... Ale
przecież nikt nie zamyka kotów w klatkach.

> A ilez pojawia sie ogloszen: "Uciekla mi papuga"?

Brak odpowiedzialności. Bo przed tym akurat bardzo łatwo się zabezpieczyć.

> Jest mozliwe posiadanie papug z niepodcietymi lotkami - ale nie jest
> to bezpieczne i wielu niedoswiadczonych wlascicieli moze przez swoja
> nieuwage/niedoptatrzenie przyczynic sie do tragedii.

Znowu to samo. Proszę dopuścić do siebie myśl, że inni ludzie też myślą.

> Klatka jest
> bezpiecznym miejscem dla ptakow. Mozna je wypuszczac tylko jak
> jestesmy w domu i powinnismy nie pozostaiwac ich bez nadzoru.

Czy na prawdę nie słyszeliście Państwo o wypadkach w klatkach - a gdzie
ptaki najczęściej łamią nogi?
Oto autentyczny list, który dostałam ostatnio (mam nadzieję, że autorka mi
wybaczy, iż daję go publicznie):"Natomiast o
4.00 rano obudzilo mnie przerazliwe lomotanie
skrzydel o klatke. To co zobaczylam niemal nie przyprawilo mnie o zawal
serca.
Moje papugi skakaly po klatce wymachujac i obijajac skrzydelkami o prety
klatki co spowodowalo ze poranily sobie skrzydelka w miejscu
gdzie wychodza lotki. Krew ktora sie
wydobywala z tych miejsc rospryskiwala sie wszedzie. "
W takiej samej sytuacji moja papuga, która nie spi w klatce (bo woli gdzie
indziej) wylądowała na podłodze.
PS dla wszystkich - tamte papugi wyzdrowiały.


> Jesli jest Pani nadal sceptyczna (!) to chetnie odesle Pania do osob,
> ktore pozwolily swoim papugom swobodnie latac po domu, co mialo
> fatalne skutki dla ich papug.

A dlaczego ja mam cokolwiek zmieniać tylko dlatego, że ktoś nie dopilnował
swojej papugi

Maciek

unread,
Apr 12, 2001, 1:55:12 PM4/12/01
to
> Owszem polecają tam podcinanie lotek (choć nie wszyscy), ale w tym wypadku
> uważam, że moje doswiadczenie jest lepsze.
Według mnie, człowieka, który hoduje ptaki, a nie trzyma i oswaja -
podcianie lotek jest głupotą właściciela, który świadomie okalecza ptaka.
Dlaczego ptak ma się dostosowywac do nas, to my śię mamy dostosować do
niego. Jeżeli w domu nia ma odpowiednich warunków do wypuszczania ptaka z
klatki, to najlepiej wybudować wolierę pokojową. Jeżeli już wypuszczamy
ptaka z klatki, to musimy być pewni, że nic mu się nie stanie.


> Dokładnie tak samo jak w klatce! Czy nigdy nie czytali Państwo o papugach
> które poraniły się w klatce, złamały nogę. Papuga, która dobrze zna
rozkład
> pokoju (mieszkania), nawet wystraszona potrafi latać. Okno poza tym jest
> zasłonięte, w lustro papuga nigdy nie leci (zderzyłaby się wtedy z papugą
> lecącą z drugiej strony). Widać, że nie mieliscie do czynienia z
latającymi
> papugami. Moje potrafi nawet latać prawie po ciemku (choć oczywiście nie
> robimy tego specjalnie i w pokoju do którego przylatuje musi być jasno),
> wystraszona potrafi bardzo szybko polecieć 'do siebi' doskonale orientując
> się jak leci. Duże papugi (np. ary) mają kłopoty z wyhamowaniem w małych
> pomieszczeniach, ale nimfa jest mała i w mieszkaniu radzi sobie doskonale.
> Przecież na wolności ptaki też latają nie tylko na wolnej przestrzeni, też
> muszą omijać drzewa, domy i jakoś sobie radzą.

Nie jestem pewny co do tego zderzenia z lustrem, ale wydaje mi się, że
papuga uniknie zderzenia, bo w lusterku widać nie tylko inna papugę, ale
także np. przeciwległą ścianę. Jeżeli chodzi o latanie po ciemku, to w
naszych ptaszarniach zawsze pali się światło (bardzo słabe), zapobiega to
wszelkim zawałom serca ptaków i innym wypadkom.

> Ja nie potrzebują mojego ptaka kontrolować. Wolę żeby robiła co chce, a
> najczęściej chce być koło mnie.

I może skończyć to się wypadkiem.

> Całkiem prawdopodobne, że nie. Ale ja na stronach bardzo dokładnie opisuję
> wszystkie niebezpieczeństwa, poza tym ludzie też mają rozum.
> Nie rozumiem natomiast czemu Państwo traktujecie wszystkich właścicieli
> papug w ten sposób - my wam poradzimy co zrobić, bo wy nie potraficie
zadbać
> o swoje papugi. Ja uważam, że słuszniej jest przyjąć, że ludzie są mądrzy
i
> tylko trzeba zwrócić ich uwagę na sprawy, o których nie pomyslą bo nie
mają
> doświadczenia. Czyli, że jeżeli im uzmysłowić niebezpieczeństwa są w
stanie
> je omijać.

A ja uważam, że trzeba ludzi traktować na oba sposoby.

> > Ostatni znany mi przypadek - sprzed 2 tygodni - jest bardzo przykry:
> > papuzka falista majaca swobode latania po domu, pofrunela sama do
> > lazienki (wlascicielka zostawila mala szpare w drzwiach), do wanny
> > leciala woda.... sploszony jakims halasem ptaszek zerwal sie do lotu,
> > uderzyl w sciane...... i wpadl do wanny pelnej goracej wody.
> > Wlascicielka weszla chwile pozniej do lazienki - ale bylo juz za
> > pozno.

A kto wypuszcza ptaka, jak do wanny leje się woda, przecież to jasne, że
ptak może się łatwo utopić.

> Znowu to samo. Proszę dopuścić do siebie myśl, że inni ludzie też myślą.
>
> > Klatka jest
> > bezpiecznym miejscem dla ptakow. Mozna je wypuszczac tylko jak
> > jestesmy w domu i powinnismy nie pozostaiwac ich bez nadzoru.
> Czy na prawdę nie słyszeliście Państwo o wypadkach w klatkach - a gdzie
> ptaki najczęściej łamią nogi?

To są tylko przypadki, w mojej hodowli prawie nie spotykane.

> Oto autentyczny list, który dostałam ostatnio (mam nadzieję, że autorka mi
> wybaczy, iż daję go publicznie):"Natomiast o
> 4.00 rano obudzilo mnie przerazliwe lomotanie
> skrzydel o klatke. To co zobaczylam niemal nie przyprawilo mnie o zawal
> serca.
> Moje papugi skakaly po klatce wymachujac i obijajac skrzydelkami o prety
> klatki co spowodowalo ze poranily sobie skrzydelka w miejscu
> gdzie wychodza lotki. Krew ktora sie
> wydobywala z tych miejsc rospryskiwala sie wszedzie. "
> W takiej samej sytuacji moja papuga, która nie spi w klatce (bo woli gdzie
> indziej) wylądowała na podłodze.
> PS dla wszystkich - tamte papugi wyzdrowiały.

Ta klatka musiała być bardzo mała. Co to za właściciel, który pozwala spać
ptakowi poza klatką. To tak, jakby rodzic pozwolił spać swojemu dziecku w
wesołym miasteczku, bo dziecko tam woli.

Według mnie najlepiej jest ograniczyć wypuszczanie ptaków z klatek.
Najlepiej jeżeli ptaki mają duże woliery, w których mogą się do woli
nalatać.

mb...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 12, 2001, 3:42:04 PM4/12/01
to
>
> Mistlle napisaĹ (a) w wiadomoĹ ci: <9av4fg$2l3$1...@news.tpi.pl>...

> >>Czy papuge trudno jest
> >> uwarunkowac [zwlaszcza gdy glodzenie nie wchodzi w gre] i jak to
> >>zrobic?
> >
> >  Po prostu przez 1 dzieĹ nie daj do karmy sĹ onecznika, a potem
> >podawaj go tylko z rÄ ki.To jest dla wiÄ kszoÂści nimf najlepszy
> >cukiereczek.BÄ dziesz siÄ ptaszkowi miĹ o kojarzyĹ a i  bÄ dzie miaĹ a
> >motyw, aby to ciebie faworyzowaÄ .

>
> ... kiedy je mi z reki wyraznie preferuje proso [raczej trudno byloby mi je
> powybierac z karmy], slonecznik jakos nie cieszy sie zainteresowaniem, ale
> sprobuje :)
> Dzieki!
>
> --
> Ula
> uidz...@sci.psych.uw.edu.pl
> http://www.ula.prv.pl
>
> Spróbuj karmić swoją papużkę nasionami konopi (do nabycia w sklepach Zoo)
Moje nimfy traktują to jako Przysmak i chętnie biorą ziarenko wyciągając je po
prostu spomiedzy dwóch palców
> Z poważaniem
Marek

>
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Joanna

unread,
Apr 14, 2001, 5:32:47 AM4/14/01
to

"Maciek" <pap...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9b4rja$d55$7...@news.tpi.pl...

> > Czy na prawdę nie słyszeliście Państwo o wypadkach w klatkach - a gdzie
> > ptaki najczęściej łamią nogi?
> To są tylko przypadki, w mojej hodowli prawie nie spotykane.
Bo trzymasz ptaki w dużych wolierach. W domach ludzie trzymają ptaki w
klatkach i to na dodatek najczęściej za małych.

> Co to za właściciel, który pozwala spać
> ptakowi poza klatką. To tak, jakby rodzic pozwolił spać swojemu dziecku w
> wesołym miasteczku, bo dziecko tam woli.

A co to za właściciel (człowiek), który żywą istotę, którą na dodatek nazywa
przyjacielem, zamyka w klatce?
Możesz mnie porównać do rodzica, który pozwala wybrać swojemu dziecku
miejsce w pokoju gdzie chce mieć łóżko.

> Według mnie najlepiej jest ograniczyć wypuszczanie ptaków z klatek.

Bzdura!
Ptak musi jak najwięcej przebywać poza klatką. Czy chciałbyś spedzić całe
zycie w pomieszczeniu wielkości toalety?

> Najlepiej jeżeli ptaki mają duże woliery, w których mogą się do woli
> nalatać.

Jak ktoś ma miejsce żeby zbudować wolierę to pewnie, że są najlepsze, ale
większość 'trzymaczy' nie ma takich mozliwość. Zresztą woliera też jest mała
w porównaniu z mieszkaniem.

Joanna

---------------------------------------------------------------------------

0 new messages