mam pytanko, wlasnie przed chwila ogladalem tv i na jedynce byl program z
jakims polskim spiewakiem operowym, waldemarem koconiem czy jakos tak, gosc
mial ze soba kota :), w pierwszej chwili pomyslalem ze to mlody gepard :)
kot na oko mial okolo 20 kg wysokosc okolo 50 cmalbo troche wiecej,
oczywiscie oceniam to na oko :)
umaszczenie podone do geparda, zoltawe, caly w ciemne, prawie czarne kropy,
na karku od gory czarne pasy wzdluz szyi, a na uszach wzor imitujacy oczy,
przynajmniej z oczami mi sie kojazyl, moze ktos wie co to za rasa, albo zna
podobna rase, chodzi mi o naprawde duze koty z podobnym umaszczeniem, ile
takie cudo kosztuje i jakie ma wymagania, moze jakies stony w sieci
dzieki wielkie za wszelkie odpowiedzie
pozdrawiam
szerszen
w pierwszej chwili pomyslalem ze to mlody gepard :)
> kot na oko mial okolo 20 kg wysokosc okolo 50 cmalbo troche wiecej,
> oczywiscie oceniam to na oko :)
największe koty jakie znam poza lwami, gepadrami i innymi takimi;) to
maine conn'y, na grupie pieszczotliwie miałkuny:) z tym, ze ta rasa nie
osiaga 20 kilo ale ok 15kg:) a faktycznie sa potężne. Z wyglądu nieco
przypominają rysia poprzez pędzle na uszach i kepch futra miedzy palcami
u łap. Ale mimo tego skojarzenia to bardzo łagodne i gadatliwe koty. To
drogie zwierzaczki. U hodowcy w zaleznosci czy kot ma zadatki na
championa czy raczej nadaje sie tylko "na kolana"(...taki cięzarek na
kolankach to nie bagatelka:)...)kosztuje od 1000-1500 zł do nawet 2500
tys. lub więcej..choc ja sie nie spotkałam z wyższą ceną:) i raczej nie
licz na to ze kupisz rasowego kota bez rodowodu za 300zł...dowiesz sie
ze rodowód kosztuje np. 20 zł, wiec nie ma to sensu.
a stron z kociaczkami jest mnóstwo... wpisz maine coon w google to ci
wypluje o rasie i namiary na hodowców w całej Polsce.
--
pozdrowionka :), ula.p
gg 1756591
hej
nie interesuje mnie rodowod :) interesuje mnie sam zwierzak, ale to w tym
momencie nie ma nic do rzeczy :)
kiedys widzialem podobnego kota i tez w tv, babka powiedziala ze w polsce
jest taki jeden, albo w kazdym razie niewiele, wymienila jego nazwe rexus
czy jakos tak, ale nie mam pojecia co to bylo tak naprawde bo wszystko co
znalazlem w necie nie bylo do niego podobne mimo iz nazwa sie zgadzala :)
nie byl to rowniez maine conn, szukalem w necie i nie znalazlem nic
podobnego, dlatego zwracam sie z tym na grupe, moze ktos wie co to bylo :)
troche poszperalem jeszcze i zdaje sie ze znalazlem to o co mi chodzilo
to serwal
http://www.jasna.tarnow.pl/~dzikiekoty/serwal.html
albo
http://lelum.home.staszic.waw.pl/kotowate/serwal.html
tylko ze to dzikie kocisko
mozna to tak sobie chodowac??
a jesli tak to jak mozna wejsc w posiadanie takiego cudenka?
[...]
> mozna to tak sobie chodowac??
> a jesli tak to jak mozna wejsc w posiadanie takiego cudenka?
SzerszeNiu,
a Ty w ogole lubisz koty?
Czy tylko rozmiar Cie zachwycil? ;)
W nazwie rasy kota trafila sie literowka.
Powinno byc: "main coon".
Pzdr
Dorota + Bolek i Krufka
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dlaczego pytasz ? Chcesz mieć coś takiego ? Gdzie mieszkasz ? Jakie masz
warunki ? Lubisz zwierzęta, czy tylko zobaczyłeś w tv i Cię zachwyciło ?
Pozdrowienia - Zosia
to serwal, mozna zobaczyc w Internecie. Był o nim artykuł w :"KOCICH
SPRAWACH".
Iwona
lubie koty i lubie psy, kotu zawdzieczam zycie albo przynajmniej zdrowie :)
a rozmiar i szczegolnie umaszczenie mnie zachwycilo dodatkowo :)
tzw milosc od pierwszego wejzenia :)
chcialbym
>Gdzie mieszkasz ? Jakie masz
> warunki ?
w bloku, ale oprocz tego mam dwie dzialki, obie w lesie
> Lubisz zwierzęta, czy tylko zobaczyłeś w tv i Cię zachwyciło ?
bardzo lubie zwierzaki
aktualnie mam dwa psy (suki) jedna planowana :) druga znajda :)
> lubie koty i lubie psy, kotu zawdzieczam zycie albo przynajmniej
zdrowie :)
> a rozmiar i szczegolnie umaszczenie mnie zachwycilo dodatkowo :)
> tzw milosc od pierwszego wejzenia :)
Tu sobie możesz poczytać o tym Koconiowym zwierzątku, są też fotki :))
http://www.kocon.art.pl/rexus.htm
pozdr
miki
wielkie dzieki to jest wlasnie to :)
moze ktos wie, gdzie mozna cos znalezc na temat chodowli tych kociakow, to
znaczy jakie powinny miec optymalne warunki, co jedza, jakiej opieki
wymagaja, jak z ich udomowianiem :) itp, no i oczywiscie jak z ich
dostepnoscia w polsce jesli by ktos juz sie zdecydowal na kupno, no i z cena
oczywiscie
dzieki i pozdrawiam
hej
te kocie sprawy to jakies papierowe wydawnictwo czy cos w sieci??
jesli to drugie to mozes podrzucic linka?
dzieki i pozdrowka
> te kocie sprawy to jakies papierowe wydawnictwo czy cos w sieci??
> jesli to drugie to mozes podrzucic linka?
"Kocie sprawy" to wydawnictwo papierowe.
Napisz troszke, czemu kotu zawdzieczasz zycie (zdrowie).
>moze ktos wie, gdzie mozna cos znalezc na temat chodowli tych kociakow, to
>znaczy jakie powinny miec optymalne warunki, co jedza, jakiej opieki
>wymagaja, jak z ich udomowianiem :) itp, no i oczywiscie jak z ich
>dostepnoscia w polsce jesli by ktos juz sie zdecydowal na kupno, no i z cena
>oczywiscie
A umiesz powiedziec, co poza wygladem wplynelo na to ze chcialbys
takiego kota?
Serwale sa kotami bardzo ruchliwymi, potrzebuja duzej przestrzeni
dostosowanej do ich potrzeb. Potrzebuja tez czlowieka ktory ma wielkie
doswiadczenie w wychowywaniu kotow - w innym wypadku moga stac sie
naprawde niebezpieczne - rozmiary i dzikie pochodzienie doskonale im
to umozliwiaja.
Dostepnosc w Polsce? No coz - musialbys sie postarac o pozwolenie na
posiadanie egzotycznego, bedacego pod ochrona zwierzecia, na dodatek
drapieznego i niebezpiecznego oraz sprowadzonego zza granicy. Pozniej
- o ile sie orientuje, musialbys sie zglosic do bazdy danych
oczekujacych na serwala gdzie sa chetni z calego swiata. Chyba ze cos
sie juz zmienilo.
Koszty? Biorac pod uwage koszt rasowych domowych kotow (a serwal jest
zwierzeciem pod ochrona, rzadkim, dodaj koszty transportu byc moze z
drugiego konca swiata, prawdopodobne koszty pozwolen) - to mysle ze z
kilkadziesiat tysiecy spokojnie. O ile pozwolenie dostaniesz.
Pozdrawiam
Agnieszka Mockałło
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu
lubie nietypowe zwierzaki :), a przede wszystkim duze futrzaki :)
> Serwale sa kotami bardzo ruchliwymi, potrzebuja duzej przestrzeni
> dostosowanej do ich potrzeb. Potrzebuja tez czlowieka ktory ma wielkie
> doswiadczenie w wychowywaniu kotow - w innym wypadku moga stac sie
> naprawde niebezpieczne - rozmiary i dzikie pochodzienie doskonale im
> to umozliwiaja.
dzieki za info, z wychowywaniem i podejsciem do zwierzat nie mam problemow,
np juz wiele podobno niebezpiecznych psow pozwalalo mi robic ze soba rozne
rzeczy :) wprawiajac w oslupienie swoich wlascicieli i ludzi je znajacych
dla przykladu potrafilem odsunac karmiaca suke od miski z zarciem i wyciagac
z bydy jej szczeniaki, do czego sam wlasciciel podchodzil z pewna doza
ostroznosci :)
> Dostepnosc w Polsce? No coz - musialbys sie postarac o pozwolenie na
[ciach]
> kilkadziesiat tysiecy spokojnie. O ile pozwolenie dostaniesz.
fakt to powaznie wplywa na ewentualna decyzje o checi posiadania takiego
kota :)
min. dlatego sie pytalem czy wolno tak posiadac dzikiego kota
:)
dzieki
:) kiedy mialem okolo roku przyblakala sie do nas kotka, upodobala sobie
mnie jako najmlodszego czlonka swojego stada, i nawet jak moi staruszkowie
mieli do mnie jakies "ale" kladla sie na mnie oslaniajac mnie soba :), moi
starzy wynajmowali wtedy mieszkanie w domu z podworkiem, na ktorym byl pies
w budzie, podobno malo sympatyczny, juz wtedy mialem zamilowanie do
czworonogow, wiec ktoregos dnia majac juz tak z 1.5 roku pod nieuwage ich
postanowilem zawrzec z psem blizsza znajomosc, wszedlem juz w zasieg
lancucha i zanim starzy zdazyli zareagowac, miedzy mna a szarzujacym psem
byla nasza kizia :) oczywiscie zrobila sie dwa razy wieksza :) glosno
fuczala i pies wymiekl
tak to bylo, gdyby nie ona nie wiadomo co moglo by sie wydazyc
pozdrawiam
[...]
> :) kiedy mialem okolo roku przyblakala sie do nas kotka, upodobala sobie
> mnie jako najmlodszego czlonka swojego stada, i nawet jak moi staruszkowie
> mieli do mnie jakies "ale" kladla sie na mnie oslaniajac mnie soba
[..]
glosno
> fuczala i pies wymiekl
> tak to bylo, gdyby nie ona nie wiadomo co moglo by sie wydazyc
Ladne masz wspomnienia!
Rzeczywiscie :) kocica w roli hm... sorki ;) goryla ;)
Ja nie mialam zwierzat w dziecinstwie :(
z tego to ja nic nie pamietam :) wiem tylko tyle co mi opowiedziano :)
pozdrawiam