Nie sadze akurat, kot nie okazuje w ten sposob
niezadowlonia, zalu czy bolu, chociaz koty bardzo
dobrze kojarza pewne sytuacje czy rzeczy z ktorymi
wiaza je jakies mocniejsze przezycia i widzac
ponownie cos co bylo kiedys powodem tych przezyc
lub bedac w podobnej sytuacji w tym samym miejscu
moga reagowac za kazdym razem praktycznie w podobny
sposob. Np. podajemy kotu jakies ohydne lekarstwo
w plynie pipeta przez kilka dni, po podaniu ktorego
kot sie slini i krzywi :) wowczas juz po kilku
razach, widzac nas zblizajacych sie z pipeta zacznie
sie slinic jeszcze przed podaniem leku, podobnie
bedzie reagowal jeszcze z pol roku po tym na widok
tej samej, pustej pipety. Na szczescie lekarstwa
szczegolnie te zagraniczne sa robione ostatnio juz
tak zeby nie kojarzyly sie kotu z czyms nieprzyjemnym :)
Pozdrawiam,
Marek
>Nie sadze akurat, kot nie okazuje w ten sposob
>niezadowlonia, zalu czy bolu, chociaz koty bardzo
>dobrze kojarza pewne sytuacje czy rzeczy z ktorymi
>wiaza je jakies mocniejsze przezycia i widzac
>ponownie cos co bylo kiedys powodem tych przezyc
>lub bedac w podobnej sytuacji w tym samym miejscu
>moga reagowac za kazdym razem praktycznie w podobny
>sposob. Np. podajemy kotu jakies ohydne lekarstwo
>w plynie pipeta przez kilka dni, po podaniu ktorego
>kot sie slini i krzywi :) wowczas juz po kilku
>razach, widzac nas zblizajacych sie z pipeta zacznie
>sie slinic jeszcze przed podaniem leku, podobnie
>bedzie reagowal jeszcze z pol roku po tym na widok
>tej samej, pustej pipety. Na szczescie lekarstwa
>szczegolnie te zagraniczne sa robione ostatnio juz
>tak zeby nie kojarzyly sie kotu z czyms nieprzyjemnym :)
>
>Pozdrawiam,
>Marek
>
Bylo mi jej tak szkoda. Jak sie kocha zwierzatko to czlowiek glupieje. A co
do lekarstw to nie wiem czy takie przyjemne . Cina jak byla mala dostawala
taki zolty krem przeciw robakom. Mial byc dobry ale jej nie smakowal wiec
zawijalam w plasterki szynki. Ze dwa razy to zjadla ale teraz nie je szynki
i nic co ludzkie.
Pozdrawiam Terry
>Bylo mi jej tak szkoda. Jak sie kocha zwierzatko to czlowiek glupieje. A co
>do lekarstw to nie wiem czy takie przyjemne . Cina jak byla mala dostawala
>taki zolty krem przeciw robakom. Mial byc dobry ale jej nie smakowal wiec
>zawijalam w plasterki szynki. Ze dwa razy to zjadla ale teraz nie je szynki
>i nic co ludzkie.
Trzeba bylo prosic w tabletkach, a te z koleii
mozna sie tak nauczyc podawac, ze ani dla Ciebie
ani dla kota nie bylo by to uciazliwe.
Tabletke chwile przed podaniem obtaczasz w
masle, wkladasz futrzakowi 2 palcami glebogo
az na koniec paszczy (paznokcie musza byc
obciete i nieostre zeby nie podraznic kociego
podniebiebnia :) Zaciskasz dlikatnie pycho
jednoczesnie unoszac lekko ku gorze i masujesz
stanowczo przelyk z gory na dol. Nie ma sily
kot lyka. Co najwazniejsze, jak sie dojdzei
do wprawy to kot sie praktycznie przy tym
nie stresuje a maslo pozostawia w miare
przyjemny smak dla kota jednoczesnie dajac
poslizg tabletkom niepowlekanym.
Pozdrawiam,
Marek