--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Będzie raczej odwrotnie. Mam paru znajomych co mają kota i królika/i i to
raczej kot boi się i ucieka jak tylko zobaczy uszatka. Wydaję mi się, że i
kot może uszkodzić uszatka, szczególnie pazurami.
pzdr
gear
Aha czyli jednak takie polaczenie jest mozliwe? A czy wsrod Twoich znajomych
zdarzały sie przypadki smiertelne tzn. krolki skopal kota albo kot zagryzl
krolika? czy raczej to jest tak w miare bezpieczne polaczenie?
Jedna znajoma ma cztery króliki (jeżeli już nie więcej) i jednego kota.
Kocur jest dosyć spory ale boi się jednego królika. Inne go nie atakują ale
ten jeden zawsze, podgryza go w tył ;) Jak zobaczy królika na horyzoncie to
wskakuje na mozliwie wysoki mebel lub wychodzi z pokoju.
Tu masz jeden z tematów
http://www.forum.kroliki.com/viewtopic.php?t=1704&highlight=kotem&sid=8468e8
2c66fa4ed10d3c581d47d952e6
pzdr
gear
DZIEKI WIELKIE!!!! :)
moja kicia jak nie miala jeszcze meza
to bawila sie z krolikiem
niestety musielismy sie wyprowadzic
ale ladnie sie razem bawily
choc na poczatku kotka ganiala krolika
> Czy przyjazn miedzy takimi zwierzetami jest mozliwa...
Jest mozliwa, jak najbardziej - choc uklad w ktorym do domu z doroslymi
kotami trafia mlodziutki kroliczek - jest najgorszym z mozliwych.
Najlepiej jest gdy do doroslego krolika trafia kociak :)
Moj krolik Tuptus byl skocialy do cna, ganial po stolach podczas zabaw z
kotami, polowal na nie, one na niego, bylo wesolo :)
Poza tym Tutpus wynianczyl dwie moje kociczki od malenkosci, traktowaly go
jak matke, obdarzaly czulosciami, spaly z nim w klatce.
Jednak gdy do doroslego kota trafia maly kroliczek - musisz miec oczy
dookola glowy. Bo najprawdopodobniej w kotach obudzi sie silny instynkt
lowiecki. Nie musi to oznaczac upolowania krolika i zjedzenia go - ale
musisz byc bardzo ostrozna.
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
Problem właśnie w tym, że kotki już mam. Będę uważać na pewno. Dlatego też
zadałam takie pytanie na forum. Bardzo kocham zwierzaki i nie chciałabym by
przez moje "widzi mi się" czyli kupno królika, którekolwiek ucierpiało.
Pozdrawiam ciepło zarówno Ciebie jak i Twoje zwierzaczki :)
Boooooshe. Skutecznie odwiodłeś mnie od pomysłu kupienia króliczka. Co prawda
moje koty nie wykazują instynktu mordercy jak Twój, ale nie chce jednak
ryzykować. A tak na marginesie to moja mama powiedziała, że chyba Cie wynajmie
do tepienia moich dziwnych pomysłów i zamienianiu mieszkania w małe zoo.
Pozdrawiam właściciela kota-mordercy królików ;)
PS-jak to w połowie zjadła...???
niestety kotka już nieżyje:-(( ( fajna była :-)
w połowie, bo druga połowe zjadły moje psy jak jak zlokalizowały kocice nad
obiadem.
a i jeszcze jedno nie morderce królików tylko wybitny kot mysliwski ;-)
> Mamy królika - samca, kiedyś wprowadziliśmy się na stancję gdzie gospodarze
> mieli kocura, który był mieszańcem ze żbikiem był sympatyczny ale miał swoje
> "loty" :))
A gdzie spotkaliście tego kocura, bo ja również miałam kiedyś przyjemność
spotkania z takowym, być może to ten sam ;)
Pozdrawiam
Koko-sanka
--
Pozdrawiam - Koko-sanka/CrazySquad, powered by Koko-sanek :)
www.CrazySquad.prv.pl
Estetykieta: http://klub.chip.pl/wincat2/news/estetykieta.htm
Konfiguracja OE: http://klub.chip.pl/wincat2/news/oekonf.htm
> Skutecznie odwiodłeś mnie od pomysłu kupienia króliczka. Co prawda
> moje koty nie wykazują instynktu mordercy jak Twój, ale nie chce jednak
> ryzykować
To niekoniecznie tak musi wygladac - jednak jesli chcesz zeby koty i krolik
zyly obok siebie i zeby wszyscy byli bezpieczni i szczesliwi - wymagaloby
to bardzo duzo pracy i cierpliwosci.
Inaczej jest gdy do domu z doroslym, pewnym siebie krolikiem trafia kociak
- wtedy krolik nie czuje przed nim obawy i go sobie wychowuje. Z kolei dla
kociaka krolik, towarzysz z ktorym dorasta - nie jest potencjalna zdobycza.
Moze go czasem troszke zameczac probami zabaw na ktore krolik nie bedzie
mial ochoty - ale z tym oba zwierzaki sobie poradza.
Wkurzony krolik umie dosadnie pokazac swoje uczucia :)
Gdy do kotow trafia maly kroliczek - przede wszystkim trzeba zadbac o
spokoj malego klapouszka. Dla niego kot to wrog, tak ma zakodowane. Widze
kota - uciekam ile sil w nozkach. I moze sie kota przerazic na smierc - w
takim ukladzie trudno o zawiazanie przyjazni. A moze wrecz dojsc do
tragedii.
Dodatkowo, gdy krolik juz sie oswoi z widokiem kotow (pokazywanymi pod
kontrola) - nalezy przystapic do ich socjalizacji z krolikiem - przez ten
caly czas oba gatunki musza byc oddzielone - krolik nie moze siedziec w
klatce przed ktora siedza dwa pobudzone koty majace ochote go zadusic i
wsadzajace lapy przez prety.
Wszystko musi byc pod scisla kontrola bo najbardziej nawet udomowiony kot
ma w sobie instynkt lowcy i w kazdej chwili moze go poniesc. najczesciej
proba upolowania krolika bedzie nieudolna - ale zwierzak moze zginac ze
strachu lub nawet przypadkiem.
Gdy krolik podrosnie (wogole trzeba by brac nie zupelnego malucha - chyba
ze jest mozliwosc odizolowywania zwierzakow przez kilka tygodni) i nie
bedzie reagowal panika na widok kota a i koty beda krolika spokojniej
przyjmowaly - wtedy mozna zaczac puszczac wszystkie stworzenia swobodnie na
pokoj - caly czas pod kontrola.
I potem znowu oddzielac. I dopiero gdy bedziesz widziala przez dluzszy czas
ze koty i krolik dogaduja sie, ze krolik potrafi postawic sie kotom a one
to szanuja i nie maja wobec niego morderczych zamiarow - dopiero wtedy
mozna zwierzaki zostawiac same sobie. Ale musisz miec zupelna pewnosc, a
krolik musi byc juz spory - najlepiej po osiagnieciu przez niego rozmiarow
doroslego zwierzecia.
Czas tego procesu jest bardzo rozny, zalezy od temperamentu kotow, ich
instynktow lowieckich - bywaja koty ktore sa ich niemal pozbawione - pewna
kotka z mojej rodziny panicznie boi sie myszy np.
A sa koty - szczegolnie takie ktore kiedys mialy mozliwosc polowania -
ktore instynkt lowiecki maja bardzo silny.