Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Płaz znaleziony w piwnicy - pytanie

340 views
Skip to first unread message

Wojciech Kosikowski

unread,
Nov 17, 2002, 5:32:14 AM11/17/02
to
Dziś rano, w piwnicy mojej kamienicy na Kabatach (Warszawa) znlazłem małego,
bezradnego na betonowej posadzce stworka - płaza bezogoniastego. Podobizna,
niestety kiepskiej jakości, pod linkiem
http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek.jpg
Początkowo sądziłem, że to ropucha zielona ale przyjrzawszy się dokładnie
nie mam już żadnych pomysłów co do przynależności gatunkowej płaza. Jeszcze
dziś postaram się o lepsze zdjęcia.
Maleństwo zostało zapewne wybudzone z hibernacji wysokimi temperaturami w
ostatnich dniach i przypełzło z pobliskiego Lasu Kabackiego trafając do
betonowej pułapki jaką są podziemia "mojego" budynku.
Mam pytanie: czy jest możliwość przezimowania krajowego płaza w domowych
warunkach i w jaki sposób? Wynika to z czystej mojej ciekawości i
zamiłowania do ryb i płazów - od lat jestem akwarystą, hodowałem też płazy
ale egzotyczne, nie wymagające zimowania. Wiem, że powinienem zanieść
zwierzaka do lasu i oddać mocom Matki Natury, tym bardziej, że chyba
wszystkie płazy w Polsce są objęte ochroną. Obawiam się jednak, że ten już
może zimy na wolności nie przeżyć. Obiecuję, że po ewentualnym udanym
przezimowaniu wypuszczę stworka na wolność.

--
Wojciech Kosikowski
Las Kabacki i inne fotografie:
http://members.chello.pl/w.kosikowski


Darek S

unread,
Nov 17, 2002, 6:44:33 AM11/17/02
to

Użytkownik "Wojciech Kosikowski" <nie_spa...@plusnet.pl> napisał w
wiadomości news:OeKB9.72269$6a.11...@news.chello.at...

> Dziś rano, w piwnicy mojej kamienicy na Kabatach (Warszawa) znlazłem
małego,
> bezradnego na betonowej posadzce stworka - płaza bezogoniastego.
Podobizna,
> niestety kiepskiej jakości, pod linkiem
> http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek.jpg
> Początkowo sądziłem, że to ropucha zielona ale przyjrzawszy się dokładnie
> nie mam już żadnych pomysłów co do przynależności gatunkowej płaza.
Jeszcze
> dziś postaram się o lepsze zdjęcia.
[ ]

Na 95% jest to mała ropucha zielona. Nieco podobne do niej jest tylko jeden
gatunek - żaba śmieszka.
Ropucha zielona ma duże skłonności do migracji, nie jest zwiazana z jednym
mieejscem. Zimuje na lądzie pod korzeniami, dużymi kamieniami itp w temp
dodatniej, ale oscylującej w granicach zera. Musi mieć wilgotno. Jeśli chce
Ci się w tą ładną dziś pogodę pójść do lasu z łopatką i wygrzebać pod
korzeniem gdzieś ukośną , głęboką na ok 40 cm norkę, wsadzić tam ropuchę i
przysypać liśćmi to by było najlepiej. W domu teoretycznie może przeżyć w
zimnej piwnicy - np w skrzynce z wilgotnym mchem - ale temp powinna byc
niewielka - myślę, żę do 10 stopni max. U nie kiedyś tak przeżyły żaby.
Wszystkie ropuchy, rzekotki, kumaki i prawie wszystkie żaby są faktycznie w
Polsce chronione.

Wiem też, że jeden z moich znajomych miał żabę w terrarium w pokoju - ona
tam żyła, łapała muchy, małe świerszcze, larwy mączniaków.

Darek S
--
Strona o glonach w akwarium
www.glonki.republika.pl

albe

unread,
Nov 17, 2002, 8:21:59 AM11/17/02
to

> Dziś rano, w piwnicy mojej kamienicy na Kabatach (Warszawa) znlazłem
małego,
> bezradnego na betonowej posadzce stworka - płaza bezogoniastego.
Podobizna,
> niestety kiepskiej jakości, pod linkiem
> http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek.jpg
ropucha zielona
jedyny gatunek ktory wyglada podobnie [w budowie i umaszczeniu jednoczesnie]
a wystepuje w polsce to przedstawiciel ropuszkowatych grzebiuszka ziemna -
ale posiada bardzo widoczna roznice gladka skore, wieksze oczy i kilka
innych detali

> Początkowo sądziłem, że to ropucha zielona ale przyjrzawszy się dokładnie
> nie mam już żadnych pomysłów co do przynależności gatunkowej płaza.
Jeszcze
> dziś postaram się o lepsze zdjęcia.
> Maleństwo zostało zapewne wybudzone z hibernacji wysokimi temperaturami w
> ostatnich dniach i przypełzło z pobliskiego Lasu Kabackiego trafając do
> betonowej pułapki jaką są podziemia "mojego" budynku.
niestety anomalie pogodowe daja sie we znaki plaza przez co pewnie czesc
populacji w zime zamarznie

> Mam pytanie: czy jest możliwość przezimowania krajowego płaza w domowych
> warunkach i w jaki sposób?
tak bez wiekszych problemow. zapewnij im odpowiednie warunki [odpowiednia
wilgotnoc temperatura powietrza nie ma wiekszego znacznia [chyba ze masz
wiecej w domu niz 30C] - jesli nie chcesz doprowadzac do godow zreszta ta
ropucha i tak jest na to za mala duzo kryjowek mech kwiatki kamienie itp
jakas mala sadzawka w akwarium malo naslonecznienia/naswietlenia]
zywienie jest banalne jesli jest mala 2-4cm to podawaj male swierszcze [do
wychodowania w pare tygodni] muszki owocowki najlepiej bezskrzydle, male
piersiecnice, chrzacze pluskwiaki karaczany itp gdy podrosnie bedzie jadla
wszystko co jej wpadnie w pysk takze mniejsze zabki,ropuchy przy duzych
ropuchach zabach rzekotkach traszkach salamandrach zywienie jest jeszcze
latwiejsze pobieraja pokarm ''martwy'' np. muchy, [swiersze, pasikoniki,
karaluchy itd] wychodowane z bialych robakow nastepnie magazynowane w
zamrazalinku [przed podaniem rozmrozone] podawane na grubej zylce - z
ropucha tez tak mozesz poprobowac jesli juz jest odpowiedniej wielkosci -
dostepne sa tez male biale robaki [mniejsze gatunki much]
ogolnie nic trudnego robilem to przez kilka lat z wiekszoscia plazow
dostepnych w pl [oczywiscie czysto teoretycznie gdyz plazy [wiekszosc] sa
pod scisla ochrona w polsce;D]

>Wynika to z czystej mojej ciekawości i
> zamiłowania do ryb i płazów - od lat jestem akwarystą, hodowałem też płazy
> ale egzotyczne, nie wymagające zimowania.
jesli nie chcesz rozmnazac polskich plazow to takze nie wymagaja zimowania -
gdy chcesz je rozmnazac to tez nie jest problem musisz tylko przeprwadzac
hibernacje w zime nie musi byc ona tak dluga jak w naturze [na dzialce w
zimnej piwnicy itp]

> Wiem, że powinienem zanieść
> zwierzaka do lasu i oddać mocom Matki Natury, tym bardziej, że chyba
> wszystkie płazy w Polsce są objęte ochroną. Obawiam się jednak, że ten już
> może zimy na wolności nie przeżyć. Obiecuję, że po ewentualnym udanym
> przezimowaniu wypuszczę stworka na wolność.
tak wiekszosc placow w polsce to okazy chronione prawnie [mimo to nikt tego
nie przestrzega np. wladze miasta sosnowiec co rocznie zabijaj spora czesc
populacji plazow ogoniastych i bezogoniastych czyszczac sadzawki w parkach w
czasie godow - mielac liscie pompami i przy okazji plazy itp]
jak ja wypuscisz to najprawdopodobniej zamarznie przy pierwszym duzym spadku
temperatur[nawet jelsi ja zakopiesz to przy tych temperaturach wykopie sie
na drugi dzien przy tych wahaniach raz plus 15 C raz -5 C czysta loteraia]
pozdrawiam
jacek
www.sklepmalawi.prv.pl malawi tanga akwa itp
www.radegost.prv.pl hodowla Am. Staffow szczeniaczki do sprzdania;D

Wojciech Kosikowski

unread,
Nov 17, 2002, 2:06:58 PM11/17/02
to
Użytkownik "Wojciech Kosikowski" <nie_spa...@plusnet.pl> napisał w
wiadomości news:...
[...]

> nie mam już żadnych pomysłów co do przynależności gatunkowej płaza.
Jeszcze
> dziś postaram się o lepsze zdjęcia.
Są kolejne zdjęcia:
http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek2.jpg
http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek3.jpg
http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek4.jpg
Może nie artystyczne ale widać więcej. Ponawiam prośbę o identyfikację
gatunku, choć wszystko wskazuje na ropuchę zieloną.


Tadeusz Zdunek

unread,
Nov 18, 2002, 4:59:37 AM11/18/02
to
----- Original Message -----
From: "Wojciech Kosikowski" <nie_spa...@plusnet.pl>

> Może nie artystyczne ale widać więcej. Ponawiam prośbę o identyfikację
> gatunku, choć wszystko wskazuje na ropuchę zieloną.

wg. mnie to grzebiuszka ziemna.

--
Pozdrawiam
Tadeusz Zdunek

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.zwierzaki.terrarium

@sica

unread,
Nov 18, 2002, 5:56:05 AM11/18/02
to
> wg. mnie to grzebiuszka ziemna.

grzebiuszka na pewno nie, bo o ile pamiętam, to grzebiuszka ma pionowe
źrenice

> --
> Pozdrawiam
> Tadeusz Zdunek
>
pozdrawiam
joanna


tabu

unread,
Nov 18, 2002, 12:01:09 PM11/18/02
to
Witaj Wojciech,

W Twoim liście datowanym 17 listopada 2002 (11:32:14) można przeczytać:

WK> Dzi¶ rano, w piwnicy mojej kamienicy na Kabatach (Warszawa) znlazłem małego,
WK> bezradnego na betonowej posadzce stworka - płaza bezogoniastego. Podobizna,
WK> niestety kiepskiej jako¶ci, pod linkiem
WK> http://members.chello.pl/w.kosikowski/stworek.jpg
WK> Pocz±tkowo s±dziłem, że to ropucha zielona ale przyjrzawszy się dokładnie
WK> nie mam już żadnych pomysłów co do przynależno¶ci gatunkowej płaza. Jeszcze
WK> dzi¶ postaram się o lepsze zdjęcia.
WK> Maleństwo zostało zapewne wybudzone z hibernacji wysokimi temperaturami w
WK> ostatnich dniach i przypełzło z pobliskiego Lasu Kabackiego trafaj±c do
WK> betonowej pułapki jak± s± podziemia "mojego" budynku.
WK> Mam pytanie: czy jest możliwo¶ć przezimowania krajowego płaza w domowych
WK> warunkach i w jaki sposób? Wynika to z czystej mojej ciekawo¶ci i
WK> zamiłowania do ryb i płazów - od lat jestem akwaryst±, hodowałem też płazy
WK> ale egzotyczne, nie wymagaj±ce zimowania. Wiem, że powinienem zanie¶ć
WK> zwierzaka do lasu i oddać mocom Matki Natury, tym bardziej, że chyba
WK> wszystkie płazy w Polsce s± objęte ochron±. Obawiam się jednak, że ten już
WK> może zimy na wolno¶ci nie przeżyć. Obiecuję, że po ewentualnym udanym
WK> przezimowaniu wypuszczę stworka na wolno¶ć.

WK> --
WK> Wojciech Kosikowski
WK> Las Kabacki i inne fotografie:
WK> http://members.chello.pl/w.kosikowski


Twoj stworek to mloda (tegoroczna) ropucha zielona (Bufo viridis)
ktorych w tym roku bylo wybitnie duzo. Spotykalem mlode nawet na
skwerku przed blokiem w srodku miasta. Zdiecie nie szcegolne ale gat.
mozna rozpoznac po charakterystycznych zielonych wstegach, ktore u
Bufo bufo nigdy nie sa tak jaskrawe a dorosle osobniki sa w pelni
szare, szaro-brunatne lub ciemnobrazowe. U viridis zielone plamy
wystepuja zawsze, rowniez u osobnikow doroslych. Pozatym viridis
posiada czerwone brodawki (im starsze tym intensywniej zabarwione),
wiec przygladnij sie dobrze swojemu pupilowi bo na zdieciu niestety
nie widac takich szczegolow.

Co do zimowania to dobrze by bylo zrobic pudlo z nasto-centymetrowa
warstwa lekkiej ziemi, a na niej groba warstwe mchu lub darn trawy pod
ktora zagrzebie sie twoj stworek, i ktora utrymywac bedzie odpowiednia
wilgotnosc. Na to wszystko warstwa wilgotnych lisci i juz.
Temperatura 5-10st. wystarczy zeby zapadla w "sen zimowy",
nizsza tez nie zaszkodzi pod warunkiem ze zabsko bedzie sie moglo
dobrze zagrzebac.
To porzyteczna gadzina, wiec zycze udanego snu.

P.s. Ropuchy budza sie juz w marcu, i wtedy mozesz wybudzac powoli
zabsko wynoszac jej chate na zewnatrz na pare godz. dziennie az zdecyduje
sie opuscic swoja kryjowke.
--
Pozdrowienia,
tabu mailto:tab...@poczta.onet.pl

Wojciech Kosikowski

unread,
Nov 18, 2002, 6:30:57 PM11/18/02
to
Użytkownik "tabu" <tab...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > WK> Mam

pytanie: czy jest możliwo¶ć >
[...]

> P.s. Ropuchy budza sie juz w marcu, i wtedy mozesz wybudzac powoli
> zabsko wynoszac jej chate na zewnatrz na pare godz. dziennie az zdecyduje
> sie opuscic swoja kryjowke.
Dziękuję wszystkim za informacje. Oczekując na odpowiedzi sam nie
próżnowałem odwiedzając księgarnie i wykonując w Internecie kwerendy w
różnych kombinacjach.
Płaz jest fascynujący i miałem coraz większą chęć podhodowania go i
prowadzenia obserwacji a wypuszczenia na wolność po zimie spędzonej w
wivarium. Tym bardziej, że stwór "własnoręcznie" upolował i skonsumował
wpuszczoną eksperymentalnie do wivarium dżdżownicę niewiele krótszą od niego
samego.
Z drugiej strony jest to dzikie zwierzę, prawnie chronione i mimo że moja
interwencja uratowała ropuchę od marnej śmierci to czuję, że powinienem
mimo wszystko powierzyć żabunię z powrotem przyrodzie układając tylko w
przygotowanym zimowisku - na samodzielne znalezienie takiego miejsca nie ma
już szans z uwagi na temperatury . Myślę o dole w znajomym ogródku, głębokim
conajmniej na 100 cm wypełnionym mieszanką lekkiej ziemi, torfu i liści oraz
kawałkami korzenia. Obniżając stopniowo temperaturę zwolnię nieco metabolizm
ropuchy, umieszczę ją niezbyt głęboko w przygotowanym substracie a na
wierzchu ułożę trochę chrustu. Dalej niech decydują siły natury. Mam
nadzieję, że zjedzony obiad nie przeszkodzi w pomyślnym zimowaniu.


0 new messages