autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej
Nowelizacja, przygotowana na zlecenie Parlamentarnego Zespołu
Przyjaciół Zwierząt, m.in. przez Straż dla Zwierząt i prof. Andrzeja
Elżanowskiego, zoologa z Uniwersytetu Wrocławskiego, wprowadza m.in.
zakaz prowadzenia schronisk dla zysku, bezzasadnego usypiania zwierząt
w schroniskach, sprzedaży kotów i psów poza miejscami chowu, czy
odstrzeliwania przez myśliwych zdziczałych zwierząt - najczęściej
błąkających się po lasach psów.
- Możliwość dobijania zwierząt przez każdego czy zabijania także w
celu ograniczenia populacji to furtka dla osób znęcających się nad
zwierzętami - mówi prezes Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt Cezary
Wyszyński. Jego zdaniem niepokojący jest także zapis pozwalający na
usypianie zwierząt w schroniskach w obecności weterynarza. Obecnie
może to zrobić jedynie lekarz weterynarii. - Nie chcemy przepisów
pozwalających na usypianie niechcianych zwierząt - mówił Wyszyński.
Zwrócił uwagę, że projekt jest dość powierzchowną nowelizacją, nie
wprowadza oczekiwanych zmian, dotyczących m.in. sposobu traktowania
zwierząt hodowlanych, których cierpienia są obecnie największe, nie
podejmuje tematu sterylizacji i znakowania, czyli najskuteczniejszych
sposobów zapobiegania bezdomności zwierząt. Podkreślił, że ustawa ma
już 13 lat i wymaga gruntownej nowelizacji, a nie "kosmetycznych
zmian".
-Moim zdaniem nie ma obawy, że ten przepis spowoduje, że osoby
znęcające się nad zwierzętami pozostaną bezkarne. Chcieliśmy tę
kwestię uregulować, ale nie jestem przywiązana do tego zapisu. Jeśli
okaże się, że wzbudza duży niepokój, gotowa jestem się z niego wycofać
na zasadzie autopoprawki - powiedziała posłanka Joanna Mucha (PO).
Odnosząc się do zarzutów, że nowelizacja jest powierzchowna i nie
dotyczy sytuacji zwierząt gospodarczych, posłanka zwróciła uwagę, że
większość tych kwestii regulowanych jest rozporządzeniami Ministerstwa
Rolnictwa, a nie ustawą o ochronie zwierząt. - To trudny temat, także
ze względu na naszego koalicjanta. Widzę oczywiście potrzebę zmian i
zajmujemy się tym, ale nie są to sprawy spektakularne. Zasadnicze
zmiany nie będą miały szans na przegłosowanie - uznała Mucha.
PAP