Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jaja zolwia czerwonolicego

493 views
Skip to first unread message

Nika

unread,
Aug 22, 2002, 1:44:45 PM8/22/02
to
Witam wszystkich,

juz drugi raz nie udalo nam sie doprowadzic do wylegu zlowi z jaj.
Literatura nie jest zbyt precyzyjna i nie opisuje dokladnie wszystkich
problemow zwiazanych z rozrodem zolwi czerwonolicych.
Poniewaz do 3 razy sztuka, tym razem prosze o pomoc bardziej doswiadczonych
hodowcow.
Moze istnieje literatura lub miejsce w sieci opisujace dokladne postepowanie
po zniesieniu jaj.

Z gory dzieki za pomoc.

Pozdrawiamy Piotr i Monika


piotr

unread,
Aug 23, 2002, 5:03:56 AM8/23/02
to
> juz drugi raz nie udalo nam sie doprowadzic do wylegu zlowi z jaj.
> Literatura nie jest zbyt precyzyjna i nie opisuje dokladnie wszystkich
> problemow zwiazanych z rozrodem zolwi czerwonolicych.
> Poniewaz do 3 razy sztuka, tym razem prosze o pomoc bardziej
doswiadczonych
> hodowcow.
> Moze istnieje literatura lub miejsce w sieci opisujace dokladne
postepowanie
> po zniesieniu jaj.
>

Już sam fakt zniesienia jaj jest sukcesem, możecie napisać coś więcej.
Interesują mnie:
- "parametry" żółwi: wiek, wielkość, jeżeli jest ich więcej niż 2 to
stosunek samce/samice
- warunki hodowli, wymiary akwaterrarium, konstrukcja części lądowej itp
- czy były zimowane?

Pytam, bo też mam parkę. Z góry dziękuję za pomoc.

P.


Nika

unread,
Aug 26, 2002, 5:29:15 PM8/26/02
to
Witam,

podaje "parametry" naszych zolwi:
jest to 1 para, ona ok. 24 cm srednicy, on 12 cm
sa u nas 4,5 roku (od zakupu w sklepie- byly bardzo malutkie),
nie byly zimowane,
terarium o wymiarach 80cm x 50cm - slup wody na 20 cm, maja zaimprowizowana
wysepke o srednicy 28 cm i kamienie oraz korzenie.
Pierwsze jaja zolwica zlozyla w grudniu ubieglego roku (2) i teraz w
sierpniu (1).

Pozdrawiam Piotr


Użytkownik "piotr" <piot...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ak4tle$mq6$1...@news.onet.pl...

piotr

unread,
Aug 27, 2002, 3:30:59 AM8/27/02
to

> podaje "parametry" naszych zolwi:
> jest to 1 para, ona ok. 24 cm srednicy, on 12 cm
> sa u nas 4,5 roku (od zakupu w sklepie- byly bardzo malutkie),
> nie byly zimowane,

Brak zimowania może spowodować niepłodność u samca.

> terarium o wymiarach 80cm x 50cm - slup wody na 20 cm, maja
zaimprowizowana
> wysepke o srednicy 28 cm i kamienie oraz korzenie.
> Pierwsze jaja zolwica zlozyla w grudniu ubieglego roku (2) i teraz w
> sierpniu (1).

A gdzie i jak je dokładnie złożyła: zakopała w te kamienie czy jak kiedyś
słyszałem prosto do wody?

Jeszcze raz dziękuję,

P.

Rohim

unread,
Aug 28, 2002, 11:03:25 AM8/28/02
to
oto co udało mi się znaleźc w intenecie. po caly artykul poswiecony zolwiom
czerwonolicowym prosze pisac na priv.
pozdrawiam pawel szulc
www.zolwie.kn.pl


Okres godowy


Należy stwierdzić, że na ogół żółwie błotne osiągają dojrzałość
płciową w wieku 10-12 lat, podczas gdy lądowe 3 - 5 lat. Dla porównania
podaję, że wiek żółwi kształtuje się następująco: Testudo greca do 54 lat,
Amyda ferox - 25 lat, Kinosternon subrubrum - 38 lat, Clemmys guttata - 42
lata, a żółwie olbrzymie z wyspy Mauritius - 150 lat.

Zachowanie godowe u żółwi czerwonolicych można obserwować przez
cały rok, wyłączając okres, kiedy samice noszą jaja. Samce wtedy tylko
obwąchują samice. Przypuszczalnie jest jakiś określonych zapach samic, który
odstręcza samce od gry miłosnej. Wzmaganie się aktywności godowej można
zaobserwować, gdy zwierzęta ponownie wracają do wody w terrarium, po
miesięcznym, gruntownym przeczyszczeniu zbiornika.

Prawdziwe kojarzenie u żółwi czerwonolicych następuje najpierw
na początku lutego. Wtedy ich aktywność godowa wzrasta z tygodnia na
tydzień, a w kwietniu i maju osiąga punkt kulminacyjny. Kopulacja odbywa się
w wodzie i trwa ona kilka minut. Poprzedzana jest jednak długą i pełną
starań grą miłosną. Chociaż często opisywano, że samce nie wybierają stałej
partnerki, niektóre pozycje w literaturze podają, że samce wolą określone
samiczki i tak tworzą się pary na stałe. Stwierdza się nawet, że samce są
wierne swoim wybrankom, gdy one opuszczają wodę w celu "Kąpieli słonecznej",
lub gdy czekają na ich powrót do wody, nawet wtedy, gdy samiczka każe czekać
na siebie kilka dni. Podczas nieobecności samiczki, samiec ewentualnie
obserwuje inne pary, ale bez większego zainteresowania. Im dłuższe jest
rozstanie z partnerem, tym bardziej wzrasta namiętność.

Kiedy samiec dokona wyboru - przy czym wielkość i zapach samicy
służą jako kryteria - może zaczynać się gra miłosna. Pozyskanie samiczki nie
jest łatwym zadaniem, ponieważ do jednej samiczki podchodzi kilka samców.
Kiedy samiczka, której jest obojętne, jaki samiec ją posiądzie, pływa
spokojnie, to pomiędzy rywalami dochodzi do krwawych walk; samce robią
użytek ze swych niebezpiecznych, ostrych szczęk. Gryzą w kark leżącego pod
spodem i odganiają od samicy. Często udaje się innym samcom kopulować z
samicą, kiedy dwaj inni prowadzą walkę (skąd my to znamy: gdzie dwóch się
bije...)

Po tych walkach zwykle zaczyna się gra miłosna. Samiec jest
wyraźnie mniejszy, mniej owalny i ma dłuższy i grubszy ogon, szpiczasty nos
i długie paznokcie przednich nóg. Ustawia się naprzeciw głowy samicy i
zadziera trochę wyżej tylna część ciała. Przy tym napręża swoje przednie
nogi, równolegle, i porusza szybko pazurami na boki, tam i z powrotem.
Samica może ten gest odwzajemniać, w podobny sposób. Samice robią to także
często między sobą, przy pozdrawianiu nowo przybyłej samicy. Kiedy samica
wzbrania się przed kopulacją, samiec próbuje, często bezskutecznie, zmusić
ją, gryząc po głowie lub nogach. W końcu siedząc na niej trzyma mocno
samiczkę za kark. Zapobiega w ten sposób ucieczce partnerki. W efekcie
samice Chrysemys mają stwardniałą skórę na karku. Jest to właśnie skutek
takiej "gry miłosnej". Kiedy samice nie są oporne, nie dochodzi jednak do
takich sytuacji.

Samiec, któremu udała się kopulacja, tak dalece wpada w ekstazę,
że jest skłonny kopulować z każdym przepływającym obok żółwiem, co często
prowadzi do nowych walk.

Każda kopulacja dla zwierząt, zarówno samca jak i samicy - jest
raczej bolesną sprawą. Gdy samica jest podatna, samiec wdrapuje się na jej
pancerz i wkłada koniec swego ogona w odbytnicę samicy. Ta wkrótce się
otwiera. Wtedy ogon wkłada pod nią, tak, że obie odbytnice są naprzeciw
siebie. Żółwie mają szczególny penis. Podczas kopulacji wysuwa się on,
tworząc powiększony, ciemnofioletowy kształt grzyba, który cały znika w
kloace samicy. Gdy inne samce odważą się teraz zbliżyć, będą pogryzione do
krwi. W czasie orgazmu samiec wciąga głowę i zamyka oczy.

Jeżeli w tym momencie samica odpływa a samiec przypadkowo zsunie
się z jej karapaksu, opada na dno sadzawki. Leży tam nieruchomo, nawet przez
2 dni, nie przyjmując pokarmu.

Rozród


Przy właściwych warunkach żółwie czerwonolice mogą składać jaja
każdego roku na początku czerwca, bezpośrednio przed tym, gdy okres dnia i
cykl temperatury ustabilizują się. Czasem następuje przedwczesne, bezpłodne
składanie jaj w maju.

Podczas ostatnich dni przed złożeniem jaj samica jest bardzo
ociężała, ale też jednocześnie niespokojna. Poza tym nie ma apetytu. Takie
objawy dają nam pewność, że wkrótce nastąpi składanie jaj. Wychodzi ona
teraz regularnie na ląd, aby go dokładnie zbadać. Często też zwierzę ćwiczy
składanie jaj, wykonując w wodzie ruchy tylnymi nogami. Od czasu do czasu z
odbytnicy wydziela się biały wyciek. Prawdopodobnie jest to płynna
wydzielina wapna.

Na kilka godzin przed złożeniem jaj samica wychodzi na ląd i
szuka stosownego miejsca. Gdy go nie znajduje, złoży jaja w wodzie i nie
doczekamy się wyklucia młodych. Miejsce składania winno być zaopatrzone w
sypki piasek i właściwie podgrzewane. Wskazane jest podłoże wilgotne i
temperatura ok. 26 - 28 C. Stosowne miejsce do składania samice znajdują,
czołgając się, a jednocześnie obwąchując piasek. Pełznąc, zwierzę wierci
ogonem podłoże, wyszukując miejsca z odpowiednią temperaturą. Gdy je
znajduje, próbuje przyjąć pozycję dogodną do składania jaj. Potem pozostaje
chwilę w bezruchu i obserwuje otoczenie. Jeżeli samica nie czuje się
bezpieczna, jaja mogą być wiele dni przetrzymywane w organizmie, lub złożone
do wody. Natomiast gdy jest spokój w otoczeniu, zaczyna kopać. Najpierw
nogami i głową robi dużą, płaską dziurę, w której podobnie jak w przyrodzie,
może się zupełnie skryć. Jeżeli ląd jest zbyt twardy, spryskuje go płynem z
kloaki. Zmiękczając w ten sposób podłoże, ułatwia sobie również kopanie.
Jeżeli nie ma już płynu w pęcherzu, wraca do wody i pije. Do wykopania
właściwego gniazda służą tylne nogi: samica składając razem pazury, tworzy
łopatkę - szufelkę, z której piasek nie może wypaść i jest wyrzucany z
dziury. Czynność tę przerywa od czasu do czasu na krótka chwilę, cały proces
kopania trwa bowiem około godziny. Czas ten zależy od samicy i twardości
ziemi - podłoża. Potem przychodzi najtrudniejszy moment: właściwe składanie.
Nogi spełniają tu istotna rolę. Samica cofa się nieco i przy pomocy tylnych
nóg wykopuje odpowiednią głębokość i poszerza jamę. W takim rozkroku samica
musi wytrwać około 1,5 godziny, nie ześlizgując się, żeby nie uszkodzić
gniazda. Przednie nogi spełniają rolę kotwicy. Wychodzące jaja są jedno po
drugim chwytane tylnymi nogami i ostrożnie, możliwie głęboko, składane do
gniazda. Jaja są miękkie i wilgotne. Na każde jajo jest sypane trochę
piasku, następne będzie złożone obok lub na nim. Ostrożne postępowanie
samicy widać wyraźnie, gdy złożona jest pierwsza warstwa jaj i zaczyna się
składanie następnej: musi się ona zaprzeć tylnymi nogami na pierwszej
warstwie, a mimo to uszkodzenia na jajach ograniczają się do nielicznych,
małych fałd, które w czasie inkubacji zanikają.

Żółwie czerwonolice składają jaja w ilości 4-13 sztuk. Jaja są
umiejscowione luźno, w małych odstępach. Często następuje przerwa przy
składaniu, szczególnie przy dużej ilości. Gdy wszystkie jaja są złożone,
dziura jest lekko zasypywana: samica wyłazi z niej i głową oraz nogami zsuwa
piasek do dziury. Na koniec wszystko mocno ubija: pracuje jak walec, całym
ciężarem spadając na ziemię. Potem udaje się do wody dla spożycia pokarmu.
Po złożeniu większej ilości jaj zwierzę jest wychudzone i trudno przychodzi
mu zanurzyć się: porcja pokarmu może być przy tym pomocna.

Cały proces trwa około 3 godzin, czasem przebiega szybciej.
Należy stwierdzić, że niektóre zwierzęta składają jaja rano, częściej jednak
wieczorem. Są samice, które raz w roku składają 10 - 13 jaj, podczas gdy
inne częściej, lecz po 3 - 7 jaj. Oczywiście mówię tu o warunkach
hodowlanych. W przyrodzie bowiem terminy te są bardziej stabilne.

Wykluwanie się jaj - inkubator


Przeprowadziliśmy różne próby dotyczące doboru właściwego
inkubatora. Literatura podaje bowiem kilka rozwiązań w tym zakresie.
Doszliśmy jednak do wniosku, iż najprostszym a jednocześnie właściwie
funkcjonującym inkubatorem będzie urządzenie zestawione w następujący
sposób:

Do akwarium 40 zalanego do połowy wodą, wstawiamy mniejsze,
które winno stać na dwu podstawach (np. płaskie kamienie). Wodę podgrzewa
grzałka akwariowa dająca temp. 29 - 31 C. Mniejszy pojemnik wypełniamy
torfem (luźnym), do którego przenosimy jaja. Należy przy tym pamiętać, że
jaja winny być ułożone w inkubatorze w takiej pozycji, w jakiej znajdujemy
je w miejscu złożenia. Aby uniknąć pomyłki co do położenia jaja, należy
zaznaczyć jego górną część. Zwracam w tym miejscu szczególną uwagę na to, że
niektóre przybory do pisania mogą być trujące: nie nadaje się do tych celów
np. długopis lub flamaster. Po ułożeniu jaj w torfie przykrywamy mały
pojemnik szybką, pozostawiając tylko niewielki otwór na wymianę powietrza.
Podobnie przykrywamy duży pojemnik. Względna wilgotność powietrza w
inkubatorze winna utrzymywać się na poziomie 85 - 95%. Pomieszczenie w
którym znajduje się inkubator, jest zazwyczaj o 5 - 10°C chłodniejsze niż
temperatura w inkubatorze (zalecane 18 - 22°C). Brak ogrzewania w zbiorniku
z wodą powoduje, że woda nie paruje - a co gorsza - wilgotność spada wtedy
do 40 - 50%, a to powoduje usychanie jaj (marszczą się).

Okres inkubacji


W literaturze znajduje się kilka danych, dotyczących okresu
inkubacji. Są one jednak bardzo rozbieżne. Jocher (1970) podaje przy
temperaturze 29-30C 70-105 dni, a O. P. Strijkert (Lancerta 2/76) określa na
93 dni przy 25-30°C. W naturze określono czas inkubacji: 75 dni (Zappalerti
1976), 68-70 dni (Cagle 1950). Kilku autorów wskazuje na to, że inkubacja na
północnych obszarach trwa dłużej (tutaj jest to często przezimowanie). Na
południu jaja są składane w małych ilościach, w okresie kwietnia lub maja,
na głębokości 11 - 12 cm, przy tym czas wykopywania gniazda został
pomierzony od 26 - 187 minut, a jaja zostały złożone w czasie 40 minut. D. i
R. Ballasina podają dane ze swojej hodowli: 1979 (9 egzemplarzy)
otrzymaliśmy w 68 dni - 0d 3 lipca - 12 września, 1980r. 3 egzemplarze (po
62, 63 i 67 dniach - 3/4 maja, 5 i 8 maja).

Jaja mają długość 30,9 - 43 mm, 19,4 - 24,8 mm szerokości i ważą
przeciętnie 9,7 grama. Podczas rozwoju embrionalnego mogą one stać się
cięższe do 18 g (przyrost egzemplarza o 30% to woda którą wchłaniają). Ze
względu na to jaja gatunku Chrysemys wyraźnie potrzebują wody, a także są
wrażliwsze niż inne gatunki (Testudo spec. lub Emys orbicularis).

Nowo narodzone żółwie czerwonolice mają długość 2,5 - 3,5 cm i
ważą średnio 8,57 g (7 do 10 g). Archie F. Carr podaje długość 2,28-3,32 cm,
Ernst i Barbour określają między 2,0-3,5 cm

Małe żółwie karmimy drobnymi organizmami zwierzęcymi, o czym już
wspomniałem w poprzednich rozdziałach. Środowisko, w którym spędzają
pierwsze dni swojego życia winno mieć warunki zbliżone do tych w
inkubatorze.

Sądzę, że informacje, które powyżej przekazałem, przyczynią się
w znacznym stopniu do poszerzenia wiedzy w zakresie hodowli Chrysemys
scripta elegans. Członkowie PZA O/Nowy Sącz liczą również na wymianę
poglądów. Doświadczenia poszczególnych hodowców mogą przecież odbiegać od
naszych spostrzeżeń. Sądzę jednak, że omówione przeze mnie warunki hodowli
są prawidłowe, tym bardziej że ostatnio (20 listopada 1985 r.) doczekaliśmy
się kolejnej partii jaj złożonych przez samicę tego gatunku.

piotr

unread,
Aug 29, 2002, 3:58:25 AM8/29/02
to

Użytkownik "Rohim" <ro...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:akip2j$5po$1...@news.tpi.pl...

> oto co udało mi się znaleźc w intenecie. po caly artykul poswiecony
zolwiom
> czerwonolicowym prosze pisac na priv.
> pozdrawiam pawel szulc
> www.zolwie.kn.pl
>
>
Możesz podać adres strony gdzie to znalazłeś?

P.


Rohim

unread,
Aug 29, 2002, 4:09:28 AM8/29/02
to
wiesz, ja to znalazlem bardzo dawno temu, ale pamietam ze to jest artykul z
jakiegos miesiecznika z '86 roku. Jak chcesz to moge ci calos wyslac.
pozdrawiam


0 new messages