Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

zolw stepowy - prosze o pomoc...

256 views
Skip to first unread message

darek

unread,
May 5, 2004, 5:36:24 PM5/5/04
to
No więc tak... zaczęło się jakieś 2-3 tyg temu dziać z moim zwierzaczkiem
coś niedobrego. To młody żółwik, ma gdzieś 4 lata. Objawy następujące:

- poważny obrzęk oczu, problemy z otwieraniem - praktycznie dziś już w ogóle
nie dał rady otworzyć oczek. Widać ślady wydzieliny, jakby ropy spod powiek,
ale naprawdę są minimalne, prawie niewidoczne. Delikatnie usunęłem mu tą
wydzielinę wacikiem
- mała ruchliwość. Żółw praktycznie z dnia na dzień jest coraz słabszy i
rusza się coraz mniej, każdy krok przychodzi mu z trudem.
- brak apetytu i pragnienia, wczoraj ugryzł kawałek jabłka i to wszystko od
początku tygodnia... Prócz tego bardzo mało pije.

Nie widać ran na skórze, obrzęków i zmian skórnych. Skorupa również błyszczy
i sprawia wrażenie zdrowej. Żółw oczywiście jest regularnie kąpany - gdzieś
co 4-6 dni, wtedy staje sie minimalnie bardziej ruchliwy ale wystarczy go
położyć do terrarium by zastygł w bezruchu.

Odchody.. hmm.. trudno powiedzieć, przez ostatni tydzień nie zdażyło mu się
nasikać, pewnie z powodu tego osłabienia i niechęci picia/jedzenia. Jednak
ostatni mocz był OK, o kolorze białym.
Biegunki również nie ma.

Temperatura w terrarium w najcieplejszym miejscu ok. 25-30 stopni, pod
lampką cieplej - pod tą lampką uwielbia się wygrzewać. Posiada również
ciemne miejsce w którym chował się gdy jeszcze normalnie się poruszał...

Żywienie: dostaje jabłka, banany, jajko, kiedyś przepadał za serem żółtym :)
Nie pogardzi mandarynkami i kiwi. Nie podawałem mu nigdy mięsa. Może stąd ta
choroba?

Nie wiem za bardzo co mam robić, jak mam go karmić w tej sytuacji - gdy jest
na tyle słaby. Jeśli będzie jadł i pił tyle co obecnie, to za niedługo
zdechnie z głodu... Może popełniam jakieś podstawowe błędy hodowlane?

Prosze o pomoc, jeśli ktokolwiek z Was miał podobne problemy z żółwiem
stepowym

Dariusz


david

unread,
May 6, 2004, 12:59:01 AM5/6/04
to

> - poważny obrzęk oczu, problemy z otwieraniem - praktycznie dziś już w ogóle
> nie dał rady otworzyć oczek. Widać ślady wydzieliny, jakby ropy spod powiek,
> ale naprawdę są minimalne, prawie niewidoczne. Delikatnie usunęłem mu tą
> wydzielinę wacikiem
> - mała ruchliwość. Żółw praktycznie z dnia na dzień jest coraz słabszy i
> rusza się coraz mniej, każdy krok przychodzi mu z trudem.
> - brak apetytu i pragnienia, wczoraj ugryzł kawałek jabłka i to wszystko od
> początku tygodnia... Prócz tego bardzo mało pije.
>

zółw jest mocno zaniedbany - wstydź się !!!

idź do weterynarza, bo mogą być konieczne antybiotyki

zrujnuj się, wydaj 7zł i kup książkę o żółwiach stepowych i stwórz
warunki w niej opisane. książkę kupisz tu
http://www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=108426&ret=wys50136982
mają ją również niemal wszystkie sklepy zoologiczne i księgarnie

sorry za ton, ale na co ty tyle czekałeś ???

pozdr
david

darek

unread,
May 6, 2004, 12:53:16 PM5/6/04
to
> zółw jest mocno zaniedbany - wstydź się !!!

wstydzę się

> sorry za ton, ale na co ty tyle czekałeś ???

Myslałem że to przejsciowe kłopoty, jakaś adaptacja wiosenna, dopiero
zorientowałem się parę dni temu że może to być coś powaznego - gdy
zauwazyłem znacznie zmniejszoną ruchliwość i znaczne zwiekszenie opuchlizny
oczu.

Byłem u weterynarza - na szczęście nie jest źle, ponoć 1-2 tygodniowa
kuracja witaminami wystarczy. Żółw ma niedobory witaminowe ale prócz tego
wszystko gra. Antybiotyki nie były konieczne.

Starałem się zbierać materiały o żółwiach stepowych i postępować zgodnie z
regułami hodowli, choć pewne rzeczy zaniedbałem. Jednak żółw dostawał i
wapno, i - nieregularnie - specyfiki SERA - reptilin jako witaminkę, a na
skorupę repticlean. Miał dostęp do wody, wapna, UV... Mimo to zdarzyło się
właśnie tak, że tych witamin było za mało...


david

unread,
May 6, 2004, 2:40:53 PM5/6/04
to
> Starałem się zbierać materiały o żółwiach stepowych i postępować zgodnie z
> regułami hodowli, choć pewne rzeczy zaniedbałem. Jednak żółw dostawał i
> wapno, i - nieregularnie - specyfiki SERA - reptilin jako witaminkę, a na
> skorupę repticlean. Miał dostęp do wody, wapna, UV... Mimo to zdarzyło się
> właśnie tak, że tych witamin było za mało...
>
>
kup witaminy dla skorupki przeznaczone dla żółwi lądowych np.
http://www.colisa.com.pl/s-JBL-chems-zolw.shtml jak i wiele innych,
pożywienie nawet najbardziej urozmaicone powinno być wzbogacane o
witaminy - zgodnie z instrukcją na opakowaniu

pozdr
david

Ola

unread,
May 7, 2004, 3:12:23 PM5/7/04
to
Witaj
Najwazniejsze abyś zmienił diete swojego żółwia,, takie objawy jak opisałes
nie powstaja w ciągu tygodnia ,czy dwóch,,
choroba Twojego żółwia to skutki złej diety i warunków. Co to za
pożywienie,,,jabłko,,banany kiwi ,zółty ser????????!!!!!!
Człowieku,, idz na łąke zerwij mlecza ,to najlepsze pożywienie dla zółwia.
Poczytaj w internecie na temat opieki nad tym zwierzakiem.
Ja swoim prawie nie serwuje witamin,,a jesli już coś mam podac to podaje
tran z wątroby dorsza ( WIT A,D E) ,,i podaje im tylko w miesiącach kiedy
jadłospis jest b.ubogi (zima).
NA wzmocnienie dla twojego zółwia polecam namoczone płatki owsiane .
i zajrzyj na strone www.terrarium.com.pl
pozd
Ola


darek

unread,
May 6, 2004, 5:47:59 PM5/6/04
to
Na wstępie dziękuję wszystkim za cenne uwagi i wskazówki.

Z pożywieniem nie jest jednak tak kolorowo... Mleczyków owszem, próbował,
lecz tylko wtedy gdy wyprowadzałem go na spacery - a przez zimę wiadomo jak
jest. Teraz dopiero robi się ciepło i wszystko kwitnie.

Co do pożywienia - to było ono trochę bardziej urozmaicone, próbowałem
podawać cykorię i inną zieleninę, choć wszystko w granicach pokarmów
roślinnych, jednak ten mój żółw to taki niejadek. Jeśli nie podałem mu tego
co lubił, potrafił przez tydzień a nawet dłużej urządzać głodówkę czekając
na lepsze jedzenie. A kiedy podałem mu właśnie banany czy też mandarynki,
rzucał się na pokarm bez opamiętania. No i jeszcze uwielbia sałatę...

O specjalnych pokarmach dla żółwi, tych w granulkach, można zapomnieć -
próbowałem podawać suche, namoczone w wodzie, mleku, sokach, czymkolwiek -
nigdy, przez 4 lata, nie zdarzyło się by chociaż spróbował.

W każdym razie już dziś wieczorem otworzył oczy i zaczął poruszać się w
obrębie swojego terrarium. Mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej.

Jeszcze raz dziękuję, na pewno skorzystam z przesłanych informacji i uwag -

pozdrawiam
Dariusz


JoShi

unread,
May 10, 2004, 4:51:36 AM5/10/04
to
Wedlug mnie to silna awitaminoza. Potrzebne beda spore dawki witaminy A i
mineralow a takze radykalna zmiana diety. Owoce do kosza. Stepowce zywia sie
zielskiem a nie owocami...

JoShi

unread,
May 10, 2004, 4:54:51 AM5/10/04
to
Uzaleznienie od jednego rodzaju pokarmu i odmawianie innego to typowe dla
zolwie trzymanych w niewoli i wcale nie zonacza, ze preferowany przez zolwia
pokarm dobrze mu robi. Ja wobec takich niejadkow stosuje karmienie
przymusowe. Po dwukrotnym przymusowym podaniu nowego pokarmu siegaja po
niego samodzielnie.

Mam nadzieje, ze swojego dziecka nie bedziesz karmil na okraglo slodyczmi
jesli bedzie niejadkiem...

Pozdrawiam.

0 new messages