- poważny obrzęk oczu, problemy z otwieraniem - praktycznie dziś już w ogóle
nie dał rady otworzyć oczek. Widać ślady wydzieliny, jakby ropy spod powiek,
ale naprawdę są minimalne, prawie niewidoczne. Delikatnie usunęłem mu tą
wydzielinę wacikiem
- mała ruchliwość. Żółw praktycznie z dnia na dzień jest coraz słabszy i
rusza się coraz mniej, każdy krok przychodzi mu z trudem.
- brak apetytu i pragnienia, wczoraj ugryzł kawałek jabłka i to wszystko od
początku tygodnia... Prócz tego bardzo mało pije.
Nie widać ran na skórze, obrzęków i zmian skórnych. Skorupa również błyszczy
i sprawia wrażenie zdrowej. Żółw oczywiście jest regularnie kąpany - gdzieś
co 4-6 dni, wtedy staje sie minimalnie bardziej ruchliwy ale wystarczy go
położyć do terrarium by zastygł w bezruchu.
Odchody.. hmm.. trudno powiedzieć, przez ostatni tydzień nie zdażyło mu się
nasikać, pewnie z powodu tego osłabienia i niechęci picia/jedzenia. Jednak
ostatni mocz był OK, o kolorze białym.
Biegunki również nie ma.
Temperatura w terrarium w najcieplejszym miejscu ok. 25-30 stopni, pod
lampką cieplej - pod tą lampką uwielbia się wygrzewać. Posiada również
ciemne miejsce w którym chował się gdy jeszcze normalnie się poruszał...
Żywienie: dostaje jabłka, banany, jajko, kiedyś przepadał za serem żółtym :)
Nie pogardzi mandarynkami i kiwi. Nie podawałem mu nigdy mięsa. Może stąd ta
choroba?
Nie wiem za bardzo co mam robić, jak mam go karmić w tej sytuacji - gdy jest
na tyle słaby. Jeśli będzie jadł i pił tyle co obecnie, to za niedługo
zdechnie z głodu... Może popełniam jakieś podstawowe błędy hodowlane?
Prosze o pomoc, jeśli ktokolwiek z Was miał podobne problemy z żółwiem
stepowym
Dariusz
zółw jest mocno zaniedbany - wstydź się !!!
idź do weterynarza, bo mogą być konieczne antybiotyki
zrujnuj się, wydaj 7zł i kup książkę o żółwiach stepowych i stwórz
warunki w niej opisane. książkę kupisz tu
http://www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=108426&ret=wys50136982
mają ją również niemal wszystkie sklepy zoologiczne i księgarnie
sorry za ton, ale na co ty tyle czekałeś ???
pozdr
david
wstydzę się
> sorry za ton, ale na co ty tyle czekałeś ???
Myslałem że to przejsciowe kłopoty, jakaś adaptacja wiosenna, dopiero
zorientowałem się parę dni temu że może to być coś powaznego - gdy
zauwazyłem znacznie zmniejszoną ruchliwość i znaczne zwiekszenie opuchlizny
oczu.
Byłem u weterynarza - na szczęście nie jest źle, ponoć 1-2 tygodniowa
kuracja witaminami wystarczy. Żółw ma niedobory witaminowe ale prócz tego
wszystko gra. Antybiotyki nie były konieczne.
Starałem się zbierać materiały o żółwiach stepowych i postępować zgodnie z
regułami hodowli, choć pewne rzeczy zaniedbałem. Jednak żółw dostawał i
wapno, i - nieregularnie - specyfiki SERA - reptilin jako witaminkę, a na
skorupę repticlean. Miał dostęp do wody, wapna, UV... Mimo to zdarzyło się
właśnie tak, że tych witamin było za mało...
pozdr
david
Z pożywieniem nie jest jednak tak kolorowo... Mleczyków owszem, próbował,
lecz tylko wtedy gdy wyprowadzałem go na spacery - a przez zimę wiadomo jak
jest. Teraz dopiero robi się ciepło i wszystko kwitnie.
Co do pożywienia - to było ono trochę bardziej urozmaicone, próbowałem
podawać cykorię i inną zieleninę, choć wszystko w granicach pokarmów
roślinnych, jednak ten mój żółw to taki niejadek. Jeśli nie podałem mu tego
co lubił, potrafił przez tydzień a nawet dłużej urządzać głodówkę czekając
na lepsze jedzenie. A kiedy podałem mu właśnie banany czy też mandarynki,
rzucał się na pokarm bez opamiętania. No i jeszcze uwielbia sałatę...
O specjalnych pokarmach dla żółwi, tych w granulkach, można zapomnieć -
próbowałem podawać suche, namoczone w wodzie, mleku, sokach, czymkolwiek -
nigdy, przez 4 lata, nie zdarzyło się by chociaż spróbował.
W każdym razie już dziś wieczorem otworzył oczy i zaczął poruszać się w
obrębie swojego terrarium. Mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej.
Jeszcze raz dziękuję, na pewno skorzystam z przesłanych informacji i uwag -
pozdrawiam
Dariusz
Mam nadzieje, ze swojego dziecka nie bedziesz karmil na okraglo slodyczmi
jesli bedzie niejadkiem...
Pozdrawiam.