kotelaszek (to wymyśliła przyszła teściowa)
kotsztylek (naprawdę nie wiem skąd się to wzięło)
kocioszek (kocioszek-śmierdzioszek)
--
Mikołaj Bartnicki
> Używacie jakichś?
A może być zgrubienie? Jeśli tak, to moim ulubionym jest "kocidło".
Omal nie spadłem z krzesła! :-D
--
Mikołaj Bartnicki
Na mojego czasem mawiam "kociołek"
Olo
od "babsztylek"? :)
> kocioszek (kocioszek-śmierdzioszek)
kociamber i kociamberek. sama nie uzywam, ale slyszalam/czytalam
wielokrotnie.
-- kasica
kociamber (gdzieś zasłyszane, zasymilowane)
Pozdrawiam
--
Artur R. Czechowski <art...@hell.pl>
GCS dpu--(++) s-:-- a- C++ UL++++$ P++ L++ E--- W++$ N+(-) K- w---
!O M- V? Y? PGP++ t? !5 X- R !tv b+++ DI+++ D G e* h++ y+
Określenie kociołek znam i używam- tylko zapomniałem wymienić. :-)
--
Mikołaj Bartnicki
> Ja tak nazywam rujkę u kotów :)
Błąd. Ruję powinnaś nazywać "kociokwikiem", bo drugi człon tego wyrazu oddaje
doskonale wrażenia audialne podczas tego okresu. Jeśli nie wierzysz, zapraszam
do Krakowa na ulicę Ł. - takich dźwięków to w żadnym żłobku nie usłyszysz.
kociszcze
kocutek
m.
U nas są komentarze typu "czajnik" albo "miesiąc zaczajony", ale to nie
od kota. Na kota, pomimo płci, zdarza mi się mówić kociurek.
EwaP HF FH
--
Ewa Pawelec, Zakład Spektroskopii Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity
Linux user #165317
Kotka przewaznie zwie sie: popkiś, popek, kiciorex, kisielek, gruszka albo
tez wpadla gruszka do fartuszka,
Kocurek: cici, chlopczyk, synio mamuni, cykorek, paskudnik,
[...]
Kotągi.
Kociambery (już wymieniane, tylko inaczej odmieniane)
--
Kami
______________________________
mailto: Kami_na_serwerze_Artura
GG# 436414 - tlen: kami_r
reklama: zgubiłeś coś? znalazłeś? http://www.znalezione.pl
> Używacie jakichś? Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę, mam
> na myśli coś nietrywialnego. Ja na przykład mawiam o moich kotach:
Ciulek, kociulek, tuluniek, kociambr, kociszcze, kociula, kotul, kocioł,
itp.
--
Agnieszka + Marcin + Tulcia nieżywa
Poza tym kocizna, kitunia, zas o kociej psychice
mowilismy kiedys kocika (do rymu z psychika), co
w sumie wiele sensu nie mialo :-)
I wprawdzie nie na temat, przepraszam, ale po japonsku
kot to neko.
A poniewaz neko mowi nyaa, to milosnicy kotow wymyslili
zdrobnienia takie jak nyanko, albo nyan-chan.
aniaz
(z Moryckiem wlasnie blagajacym mala biala Giselle,
zeby zechciala sie pobawic)
> I wprawdzie nie na temat, przepraszam, ale po japonsku
> kot to neko.
> A poniewaz neko mowi nyaa, to milosnicy kotow wymyslili
> zdrobnienia takie jak nyanko, albo nyan-chan.
A po fińsku kissa :-) Jak tylko idziemy z Tulcią gdzieś od razu wszyscy
dookoła robią: kissa! kissa! ;-) Śmiesznie to wygląda ;-)
Stwierdziliśmy za to, że Tulcia jest mistrzynią podrywu - nie ma osobnika,
(płeć, wiek i stan upojenia alkoholowego dowolny) który by się nie
obejrzał i nie powiedział że jest piękna i "kissa kissa" ;-)
--
Agnieszka + Marcin + Kissa kissa Tula :-)
kucuriusz - nie wiem skad sie wzielo
koteuszek - tez nie wiem
no i koton :) (bo ten kot to "on" )
pozdrawiam
kasiak i koteuszek :)))))
(Zdrobnienia słowa kot)
> Używacie jakichś? Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę,
> mam na myśli coś nietrywialnego.
Mój poprzedni kocur często zwany był *kociejem* Maciejem. Kot /bieżący/
to *kotas* Igoras (Igor).
--
/\_/\
=o_o= Pozdrowienia
| \
|||(__|::::- d-k
kotulec
kotyszcze
kiciulina
Joanna
Ja na odwrót, nie odmieniam kota. O Dyzi mówię "ta kot" albo "mała kot",
albo "zabierz stąd ten kot". To Asiaczek zapoczątkowała.
UlaK
--
e-mail: u...@hell.pl -- IRC nick: Ula
http://ula.hell.pl/ i http://ula-kapala.art.pl/
Kocurzatko. Kiciek. Ciumpek.
Pantera byla w roznych fazach agentka, diablica, pania szanowna i
kociskiem.
--
Beth Winter
The Discworld Compendium <http://www.extenuation.net/disc/>
"To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists."
-- Neil Gaiman
> Pantera byla w roznych fazach agentka, diablica, pania szanowna i
> kociskiem.
To ja tylko wspomnę o określeniu na Homera: kocilla :>
Szczególnie po obfitym jedzeniu he he.
Kuba + Homer + Afryka
Ja uzywam zdrobnienia oryginalnego i całkiem nietrywialnego. Moją koCórkę o
imieniu Vergin nazywam Myszka. Fajnie brzmi jak do niej mówię: "Myszka, ale
z ciebie ładny kotek".
Swoją drogą nie wiem, czy słyszałeś (podobno wydarzenie autentyczne) jak w
programie "Od przedszkola do Opola" prowadzący wypytywał czteroletnią
dziwczynkę:
- Jak się nazywasz?
- Kaaaasiaaaa
- A z kim przyjechałaś?
- Z maaamąą i taaatąą
- A masz jakieś zwierzątko?
- Maaam koootka
- A jak się nazywa Twój kotek?
- .... cisza, dziecko milczy
- No jak się nazywa Twój kotek?
- .... cisza, dziecko intensywnie mysli
- Nie wiesz jak się nazywa Twój kotek?!
- ... nadal napięta cisza
- A jak na niego woła mama?
- Pie.....ny fuuutrzaaak! - wyraźna ulga u dziecka.
No tak, czasami można się wkopać.
Pozdrawia Miga
z dwima koCórkami i jednym koCórkiem
www.miaukunek.republika.pl
> Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę, mam
> na myśli coś nietrywialnego.
Kot, kocurzak miauczurny :)
Ale to JT, poeta, który pochodzi,
mówiąc najkrócej z miasta Łodzi.
Czyli jak wg. Tuwima Bolesław Leśmian napisałby wierszyk
"Wlazł kotek na płotek"
Zwrotka dla smaku:
Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony
Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łaskocie
I podwójnym niekotem ściga cień zielony.
--
.......:: s i w a ::.......
.:: JID:si...@jabber.org ::.
-#--#--#--#--#--#--#--#--#-
>> Używacie jakichś? Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę, mam
>> na myśli coś nietrywialnego.
Na swoją najstarszą ukochaną kotkę ( zresztą tak jak i inne ukochane)
mówię , w zalezności od stopnia rozbrykania : Kicia , Kićka , Kiciorzyńska.
Pozdrawiam
Ewa G.
Osobiście wolę "kociszony".
Saddie
--
<@voidhead> zespół cisco polega na tym, ze nieswiadomie
saddie wbijasz do serwerowni, rozpierdalasz siec w drobny mak,
hell.pl robisz brodkast stormy, a na koniec mowisz "nowa wersja
softu" i przywracasz stare konfigi
A ciumciasz go po ślicznym brzuszku?
Saddie, nieco w szoku ;)
A u mnie jest "kociarstwo".
--
Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lak...@lakshmi.eu.org>
http://underleyhall.nbox.pl/
"kociarnia". albo "maluchy", ale to nie od kota :)
standardowe powitanie, jak wracamy do domu: "hej kotki, znamy
wasze psotki!"
-- kasica
to jest sliczne po prostu! :)
-- kasica i kocurzyce miauczurne
> Ja na odwrót, nie odmieniam kota. O Dyzi mówię "ta kot" albo "mała kot",
> albo "zabierz stąd ten kot". To Asiaczek zapoczątkowała.
a zenski kot to oczywiscie kota.
-- kasica
>a zenski kot to oczywiscie kota.
>
>
No właśnie o to chodzi, że nie. Jest ten kot i ta kot. 8-)
no u ciebie tak. to uwaga ogolna byla :)
-- kasica i koty koty, nie koty koty
ostatecznie darmorda ;) to zaleznei od stanu najczesciej "dajcie mieska !!!!
szybko" ;)
shida :)
> Błąd. Ruję powinnaś nazywać "kociokwikiem", bo drugi człon tego wyrazu
> oddaje doskonale wrażenia audialne podczas tego okresu. Jeśli nie
> wierzysz, zapraszam do Krakowa na ulicę Ł. - takich dźwięków to w żadnym
> żłobku nie usłyszysz.
heh,
Ja doskonale wiem jak to brzmi, wycie jest jeszcze znośne, ale bardzo
denerwuje mnie to furcznie, mrymranie, burczenie i posapywanie. Jeden kot
i tyle sygnałów dźwiękowych!
Pozdrawiam,
maja
> to jest sliczne po prostu! :)
W Jarmarku rymów Tuwima jest to w wielu wersjach. Polecam.
Niestety na pamięc umiem tylko ten kawałek :)
> Używacie jakichś? Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę,
kociucha (najczęściej kociucha-maciucha bo on maciek jest)
kotołak
pan kotowaty
--
pozdrawiam,
moa
maćka to kot po czesku (albo slowacku, ponoc w jednym jezyku jest
maćka, w drugim koćka)
-- kasica
> Używacie jakichś? Ale żadne tam kicie, koteczki nie wchodzą w grę, mam
> na myśli coś nietrywialnego. Ja na przykład mawiam o moich kotach:
Konkretnie od słowa kot? Kotwór, kociszon, koczwara, koteria (to o całym
stadzie), kociecko. Ale to raczej nie zdrobnienia.
--
Pozdrawiam
Magda + Ryksa Kot + Fiodor Kotek
> Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony
> Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
> Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie-łaskocie
> I podwójnym niekotem ściga cień zielony.
A ty kotem płociugo chwiej!
A ty płotem kociugo, hej!
No, nie mogłam się powstrzymać. Kocham ten wierszyk.
>>Kotka przewaznie zwie sie: popkiś, popek, kiciorex, kisielek, gruszka albo
>>tez wpadla gruszka do fartuszka,
>>Kocurek: cici, chlopczyk, synio mamuni, cykorek, paskudnik,
> A ciumciasz go po ślicznym brzuszku?
Mam wrażenie, że zastraszająca liczba ludzi pisze i używa takich
różnych. Może tylko nie chwali sie tym. (A czego się było spodziewać po
prywatnej korespondencji?)
Ja się w zyciu nie przyznam, że swoje koty nazywam m. in. królewna (i
adekwatnie królewicz), skarbiątko, słonko, myszka, klusia, malutka
(malutki), żabka (tudzież, o zgrozo, żabeczka)... uff chyba starczy.
Teraz muszę jakoś zepsuc googla...
"kotylion" - na kota o lwim charakterze.
Pozdrawiam
Małgosia
--
Rozkazałem kotu, a kot przekazał rozkaz swemu ogonowi. (przysłowie
chińskie)
vena(at)mnc.pl
ooooj ja się przyznam:)))) hehem, do Królewny na przykład. Nasza Mała na tę
królewnę lepiej reaguje niż na kicianie:))) hehe. poza tym używam
karkołomneo nieco: Szoguniąąąąąątko i o dziwo skubaniec reaguje:))
do myszki i klusi się nie przyznam. do Pyzy i owszem, czasem i Kurczaka,
Maleństwa i takich tam:))
Dobra, dość zwierzeń bo na piśmie to znacznie gorzej wygląda niż się
spodziewałam.
pozdrowienia
wczesna
ja tez :p
iza i mietek
na Mietka wołamy Kociuchu
> A ciumciasz go po ślicznym brzuszku?
a i owszem. wtedy sie mówi: Mieciuchu Kociuchu lub Kociuchu Sisiuchu tudzież
Brzuchu, Piersiuchu, Cycuchu (u mojego kota cycuchy i piersiuchy to nie to
samo :)
w sytuacji gdy Mieciuch wychodzi z kociego WC i wynosi miiiilion piachu
mówimy Kociuchu Śmieciuchu :)
BTW ale chyba z nami wszystko w porządku... - jak myslicie??
Kocyk, względnie źwierzaczek (tak, tak... przez "ź").
Miłego,
--
**********************************************Robert uerbe Urbaniak*****
w piątki: http://masakrytyczna.up.pl gg://4515266
czasami: http://www.ru.abc.pl
teraz: Carlos Santana & Everlast - Put Your Lights On
> Używacie jakichś? [...]
piszon :) od koci malpiszon
JA