Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kot chyba mi choruje...

6 views
Skip to first unread message

Pokrec

unread,
Oct 19, 2009, 6:48:19 PM10/19/09
to
Sytuacja dziwna: z lewej strony na szyi kota zrobil sie guz. Taki na 2
cm, jakby olbrzymi, powiekszony wezel chlonny. Nie ma sladu pogryzienia
przez cokolwiek. Na osy i pszczoly troche za pozno i za zimno... Kot
niemrawy juz przez 2 dni, albo spi, albo po prostu lezy. Czasem pojdzie
cos zjesc (je bardzo malo, ale je) i mruczy jak sie go poglaszcze. Mam
juz isc po lopate do piwnicy, czy jeszcze kocisko pozyje? Ma 4 lata,
kastrowany kocurek. Nie zebym byl sentymentalny, ale polubilismy sie z
tym futrzakiem... W moim zyciu juz 3 koty mi zdychaly i nigdy nie bylo
to mile przezycie. Jakby dalo mu sie cos poradzic, to poradzcie. Moze to
cos typowego?
Pozdrawiam,
Pokrec.

HARY

unread,
Oct 20, 2009, 8:44:59 AM10/20/09
to

Pokrec napisał(a):

Jak wrócisz ze szkoły, poproś mamę, żeby go zabrała do weterynarza.

HARY

Pokrec

unread,
Oct 20, 2009, 10:34:56 AM10/20/09
to
HARY wrote:

> Jak wr�cisz ze szko�y, popro� mam�, �eby go zabra�a do weterynarza.

HARY, jest problem. Ja nie chodze do szkoly. No i obawiam sie, ze mame z
kotem i tak sam musialbym dostarczyc do weterynarza. Samochodem.
Myslalem, ze ktos cos wie na zasadzie, ze objawy sa typowe i "od
strzala" wiadomo o co chodzi. Do weterynarza tez potrafie kota zabrac,
ale ceny za wizyty sa wyzsze niz u lekarza...
Na razie dalismy mu z apteczki cos przeciwzapalnego i przeciwbolowego,
przeliczone na mase kota i wyraznie sie ozywil: pojadl, pospal i
polecial na pole. Zobaczymy, jak (i czy) wroci.
Pozdrawiam,
POKREC.

Przemek

unread,
Oct 20, 2009, 10:58:08 AM10/20/09
to
U�ytkownik "Pokrec" <pio...@wywalto.poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci

> Na razie dalismy mu z apteczki cos przeciwzapalnego i przeciwbolowego,
> przeliczone na mase kota i wyraznie sie ozywil: pojadl, pospal i polecial
> na pole. Zobaczymy, jak (i czy) wroci.

Po tych przeciwb�lowych i przeciwzapalnych ludzkich jest szansa*, �e nie
wr�ci...
Przem
*jak ktos nie skuma�, to ironia przechodzi�a...

mamamuminka69

unread,
Oct 20, 2009, 11:21:35 AM10/20/09
to
Nawet jesli wróci,to ja już teraz głęboko mu współczuję...Jak można
tak lekko podchodzić do czyjegoś cierpienia?!

HARY

unread,
Oct 20, 2009, 12:50:25 PM10/20/09
to

Pokrec napisał(a):

> Do weterynarza tez potrafie kota zabrac,
> ale ceny za wizyty sa wyzsze niz u lekarza...

Najwyraźniej nie potrafisz. Zresztą tu dyskusja jest bezprzedmiotowa,
bo mówimy o dwóch różnych rzeczach. Empatia nie jest przeliczalna na
złotówki. I odwrotnie.

> Na razie dalismy mu z apteczki cos przeciwzapalnego i przeciwbolowego,

Przyjmij chociaż do wiadomości, że leki działają na koty inaczej. Np.
paracetamol jest dla nich trucizną.

HARY

Magda Schreiber

unread,
Oct 20, 2009, 2:34:01 PM10/20/09
to
Pokrec pisze:

> Sytuacja dziwna: z lewej strony na szyi kota zrobil sie guz. Taki na 2
(...)

> to mile przezycie. Jakby dalo mu sie cos poradzic, to poradzcie. Moze to
> cos typowego?
> Pozdrawiam,

Na wszelki wypadek, gdybyś uznał, że przedpiścy przesadzają:
Do weta. Galopem. Żadnej pyralginy, aspiryny, paracetamolu, ibuprofen
chyba też szkodzi...

To może być coś poważnego.

Pozdrawiam
Magda

jOrka

unread,
Oct 20, 2009, 5:44:25 PM10/20/09
to
Rany koguta, do weterynarza, natychmiast! I �adnych ludzkich lek�w!
Daj zna�, jak stw�r.

pzdr
Karola


--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

RoMan Mandziejewicz

unread,
Oct 20, 2009, 6:59:43 PM10/20/09
to
Hello Przemek,

Ale to nie jest �mieszne :(

--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
http://picasaweb.google.pl/squadack/Koty

Krystyna Chiger

unread,
Oct 21, 2009, 3:31:26 AM10/21/09
to
U�ytkownik Pokrec napisa�:
(...)

> Do weterynarza tez potrafie kota zabrac,
> ale ceny za wizyty sa wyzsze niz u lekarza...

To prawda, ale nie mierzy�abym zdrowia domownika w kategoriach
finansowych.

> Na razie dalismy mu z apteczki cos przeciwzapalnego i przeciwbolowego,
> przeliczone na mase kota i wyraznie sie ozywil: pojadl, pospal i
> polecial na pole. Zobaczymy, jak (i czy) wroci.

Uwa�aj, wiele ludzkich lek�w (np. aspiryna) jest truj�cych dla kota.
To, co m�wisz to mo�e by� ropie�, wtedy wet spuszcza rop� i wszystko
�adnie si� goi. Mo�e te� by� nowotw�r i wtedy rzeczywi�cie mo�e
si� okaza�, �e diagnostyka i kuracja przerastaj� cenowo Twoje
mo�liwo�ci :(

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho� nie b�dzie to pewnie my�l z�ota:
Najpi�kniejsz� muzyk� przed snem
jest mruczenie szcz�liwego kota. (F.Klimek)

Przemek

unread,
Oct 21, 2009, 10:59:24 AM10/21/09
to
U�ytkownik "RoMan Mandziejewicz" <ro...@pik-net.pl> napisa� w wiadomo�ci

> Ale to nie jest �mieszne :(

Ironia nie jest �mieszna :/
Przem

RoMan Mandziejewicz

unread,
Oct 21, 2009, 11:36:47 AM10/21/09
to
Hello Przemek,

Wednesday, October 21, 2009, 4:59:24 PM, you wrote:

>> Ale to nie jest �mieszne :(
> Ironia nie jest �mieszna :/

W tym kontek�cie - zdecydowanie nie na miejscu.

ladygreen

unread,
Oct 21, 2009, 3:17:36 PM10/21/09
to
On 21 Paź, 16:59, "Przemek" <r...@onet.pl> wrote:
> Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <ro...@pik-net.pl> napisał w wiadomości
>
> > Ale to nie jest śmieszne :(
>
> Ironia nie jest śmieszna :/
> Przem

dla mnie śmieszne jest to ,że ktoś ma zwierzaka i z tak bliżej
nieokreślonym problemem zwraca się na forum zamiast do veta.Mając
zwierzaka nie patrzę na kasę(choć to mało nie kosztuje)i z każdym
problemem latam do niego.Przy stałych wizytach to nawet vet łaskawszym
okiem patrzy i mniej pobiera::) I dziękuje mu za to.

guaraneska

unread,
Oct 27, 2009, 5:54:20 AM10/27/09
to
Wiesz co Pokrec, wybacz ze to napisze ale jesli sie ma kota to sie
liczy z tym ze wydatki na weta tez sa.
Nie wolno podawac kotu zadnych lekow ludzkich bo mozesz go po prostu
wykonczyc. I tyle w tym temacie.
Tylko i wylacznie weterynarz...

nie podoba mi sie Twoje podejscie do sytuacji. jakbys mial to lekko
mowiac gdzies - albo jestes niepowazny albo
zbyt leniwy na to zeby wziac kota w kontener i jechac do weta. Kasa
kasa, ale z wetami zawsze mozna sie dogadac.
jak nie ten to inny a zycie kota dla mnie byloby najwazniejsze.

pozdrawiam z szescioma ogonami w tle

JMM

unread,
Oct 27, 2009, 2:48:11 PM10/27/09
to
Dnia Wed, 21 Oct 2009 12:17:36 -0700 (PDT), ladygreen
<stani...@wp.pl> w wiadomo�ci
<b7623d6c-e6ce-4b13...@j9g2000vbp.googlegroups.com>
napisaďż˝(a):

>dla mnie �mieszne jest to ,�e kto� ma zwierzaka i z tak bli�ej
>nieokre�lonym problemem zwraca si� na forum zamiast do veta.

To niestety �adn� miar� �mieszne nie jest, tylko smutne.


>Maj�c
>zwierzaka nie patrz� na kas�(cho� to ma�o nie kosztuje)i z ka�dym
>problemem latam do niego.

To si� nazywa odpowiedzialno��, nie wszyscy to rozumiej�. Ja nie
rozumiem te� jak mo�na oboj�tnie patrze� na cierpienie innej �ywej
istoty.


>Przy sta�ych wizytach to nawet vet �askawszym
>okiem patrzy i mniej pobiera::) I dzi�kuje mu za to.

To prawda, niekt�rzy weci, my�l�cy kategoriami przywi�zywania do
siebie klient�w/pacjent�w, tak post�puj�.

--
Z wyrazami szacunku
Jan M. Mayer <j_m_mayer (_a_) poczta.onet.pl>
Archiwum grupy pl.sci.historia: http://horyzonty.org/psh/
Klucz PGP: http://horyzonty.org/psh/download/jmm.txt keyID: 0x95B6A5B7

0 new messages