Magda pisze:
> kurcze nie dosc, ze kota musialam ratowac z pomoca innego weta, to jeszcze
> grzyba od nich przywlekła... no bo to kot domowy, a wczesniej kropek nie
> miala... i przez nich kolejne koszta i kolejna męczenie kota...
>
>
ale to naprawdę szybko schodzi przy regularnym stosowaniu masci - a od
swojego weta słyszałam że generalnie koty mają zarodniki grzybów na
skórze a uaktywniają się one przy jakimś osłabieniu.
Bardzo często to człowiek może przynieść coś z zewnątrz na butach czym
może się zarazić kot. Źródeł zakażenia może być wiele.
Ale trzymam kciuki żeby kici za bardzo nie meczyc.