No i ten fajny preparat przestał być sprowadzany do Polski. Dostałam od
pani wet zamiennik (Urinovet), ale po pierwsze skład jest bardziej
rozbudowany (a ja nie mam pewności, czy chcę dodatkowo dawać Ryksi
żurawinę - zakwasza), po drugie i najważniejsze, kocica za nic nie chce
go jeść.
Przecież nie będę jej codziennie wciskała tego przemocą.
Odstawienie dłuższe niż powiedzmy pięć dni skutkuje wyraźnie gorszym
samopoczuciem kocicy - niby mocz jeszcze w porządku, ale kota już nie. w
każdym razie dużo gorzej się czuje.
Zatem szukam jakiegoś zamiennika. Lub może gdzieś jeszcze mają to
zadołowane. Co prawda google wyrzucają różne zachęcające oferty, ale po
wejściu na stronę okazuje się, że już nie mają/nie prowadzą/coś takiego
nie istnieje. Ale może ktoś widział lub wie?
Myślę jeszcze czy jakiś zwykły preparat z glukozaminą dla psów (ale bez
wapnia) nie rozwiązał by sprawy. Tylko jak draństwo dawkować... No nic,
o to mogę spytać lekarkę, ale wolałabym znaleźć to co już się sprawdziło.
Pozdrawiam
Magda i Ryksa, która jeszcze nic nie wie :(
Jest to dostępne za granicą? W Niemczech, czy Francji? Jeśli tak, to
zaprzyjaźnieni hodowcy nabędą i przyślą.
:
: Zatem szukam jakiegoś zamiennika. Lub może gdzieś jeszcze mają to
: zadołowane. Co prawda google wyrzucają różne zachęcające oferty, ale po
: wejściu na stronę okazuje się, że już nie mają/nie prowadzą/coś takiego
: nie istnieje. Ale może ktoś widział lub wie?
:
: Myślę jeszcze czy jakiś zwykły preparat z glukozaminą dla psów (ale bez
: wapnia) nie rozwiązał by sprawy. Tylko jak draństwo dawkować... No nic,
: o to mogę spytać lekarkę, ale wolałabym znaleźć to co już się sprawdziło.
A Felissimo próbowałaś? Glukozamina z chondroityną. Łatwo się podaje i
chyba jest dość smaczne, bo moje kociaste dość chętnie to żarły.
Poza tym niegłupim pomysłem mogłaby być ludzka Glukozamina 500mg, do
nabycia w aptece. 1 kapsułka cystaidu to jakieś 1/4 tabletki tej
glukozaminy.
Cenowo też powinno być przyjemniej niż z cystaidem.
--
Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lak...@lakshmi.eu.org>
http://underleyhall.nbox.pl/
Potwierdzam - Felissimo pożerany był z zachwytem, ale miał pomóc na
inne dolegliwości.
Zooplus jest niemieckim sklepem, zapytaj - jeżeli mogą dostarczać, to
mogą być nawet tańsi niż polskie sklepy.
--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)
> : No i ten fajny preparat przestał być sprowadzany do Polski. Dostałam od
> : pani wet zamiennik (Urinovet), ale po pierwsze skład jest bardziej
> : rozbudowany (a ja nie mam pewności, czy chcę dodatkowo dawać Ryksi
> : żurawinę - zakwasza), po drugie i najważniejsze, kocica za nic nie chce
> : go jeść.
> Jest to dostępne za granicą? W Niemczech, czy Francji? Jeśli tak, to
> zaprzyjaźnieni hodowcy nabędą i przyślą.
Dzięki. Jak wszystko inne zawiedzie, będę sie uśmiechać.
> : Myślę jeszcze czy jakiś zwykły preparat z glukozaminą dla psów (ale bez
> : wapnia) nie rozwiązał by sprawy. Tylko jak draństwo dawkować... No nic,
> : o to mogę spytać lekarkę, ale wolałabym znaleźć to co już się sprawdziło.
> A Felissimo próbowałaś? Glukozamina z chondroityną. Łatwo się podaje i
> chyba jest dość smaczne, bo moje kociaste dość chętnie to żarły.
Hm, szukałam, niby na Animalii widać ślady niedawnej obecności, ale
"chwilowo nie mają go w sprzedaży".
> Poza tym niegłupim pomysłem mogłaby być ludzka Glukozamina 500mg, do
> nabycia w aptece. 1 kapsułka cystaidu to jakieś 1/4 tabletki tej
> glukozaminy.
No i to jest chyba najlepszy pomysł. Spytam jeszcze wetkę, bo wolę być
pewna, że kocica to będzie przyswajała. Dzięki :)
Pozdrawiam
Magda
>> A Felissimo próbowałaś? Glukozamina z chondroityną. Łatwo się podaje i
>> chyba jest dość smaczne, bo moje kociaste dość chętnie to żarły.
> Potwierdzam - Felissimo pożerany był z zachwytem, ale miał pomóc na
> inne dolegliwości.
> Zooplus jest niemieckim sklepem, zapytaj - jeżeli mogą dostarczać, to
> mogą być nawet tańsi niż polskie sklepy.
Nie mają, niestety.
Pozdrawiam
Magda
Jak zawiedzie (oby nie) sprawdź jeszcze czeskie (też to zrobię w wolnej
chwili). Jakby co - no problem, bywam, mam niedaleko, a wnioskując po
cenach leków ludzkich (1/3 -1/2 tego, co w Polsce) może być przyjemne
dla kieszeni.
Joanna