karmienie kotów mięsem

30 views
Skip to first unread message

Paweł Daniluk

unread,
Nov 27, 2014, 5:56:55 AM11/27/14
to
Cześć, mam pytanie - może ktoś ma doświadczenie w podobnej kwestii.

Karmimy nasze trzy koty karmą suchą oraz mięsem wołowym. Mam w domu trzy
koty rasy Devon Rex, więc drobnej budowy i raczej ruchliwe.

Do tej pory koty były młode, więc miały nieograniczony dostęp do karmy -
miski były cały czas pełne, a dodatkowo wieczorem dostawały surowe mięso
wołowe - rozmrożone i podgrzane do temperatury pokojowej, po 40-50g na
głowę.

Ponieważ koty są już dorosłe i wykastrowane, najwyższy czas racjonować
karmę, tak aby się nie roztyły.

Moje pytanie jest następujące - czy znacie jakiś przelicznik wagi
surowego mięsa na suchą karmę, ew. kalorie? W tej chwili daję im połowę
dziennej zalecanej porcji karmy suchej (w tej chwili Royal Cannin
Hypoallergenic), czyli ok. 20g na kota oraz ok. 40-50 g mięsa w drugiej
porcji wieczorem.

Pozdrowienia

XL

unread,
Nov 27, 2014, 1:10:13 PM11/27/14
to
Moje dorosłe koty mają stały dostęp do karmy suchej i uważam, że tak ma
być, zresztą potwierdziła to dr Sumińska kiedyś opowiadając o kotach i ich
trybie życia - oczywiście nie sypię im Bóg wie ile tej karmy, więc jak
zjedzą wszystko wczesniej, no to po prostu do 15ej pusta micha i tylko woda
- o 15ej dostają wołowinę i wiedzą doskonale, kiedy jest ta pora, bo jakieś
60 minut przed tą godziną już nie biorą się nawet za "suche". Koty nie
roztyte, ale i chude też niekoniecznie.

Paweł Daniluk

unread,
Nov 27, 2014, 2:58:59 PM11/27/14
to
A ile im sypiesz tej suchej karmy? Ja też nie zabieram im misek, ale
przeważnie zjadają wszystko z samego rana i dopiero wieczorem wołowina,
stąd nie jestem pewny, czy przypadkiem ich nie glodzę.

ZZZ

unread,
Nov 28, 2014, 2:47:31 AM11/28/14
to

Użytkownik "Paweł Daniluk" <pa...@daniluk.waw.pl> napisał w wiadomości
news:m57vq3$ev1$2...@news.icm.edu.pl...
Jeśli potrzebujesz odpowiedzi na swoje pytania fachowej to raczej
poszukaj na jednym z forum dla właścicieli kotów rasowych.
Oni takie zagadnienia mają dość dokładnie obcykane.
Albo poszukaj szczegółowszych informacji o tzw. diecie "barf"
i pewnie znajdziesz tam przeliczniki dla mięsa różnych rodzajów.

Tu na tej liście raczej poznasz nasze prywatne "amatorskie" punkty
widzenia, które mogą być odległe od dokładnej wiedzy fachowej.
Poznasz nasze doświadczenia, ale niekoniecznie dotrzesz do
wiedzy fachowej. No chyba, że zdasz się na wiedzę "wszystkolepiejwiedzącej"
która zapewne nie omieszka udzielić Ci kilku swoich rad i linków do
wiedzy w Internecie :))

ZZ
p.s. a tak troszkę na marginesie, to wydaje mi się, że dla kota jest lepiej
jeśli
ma dostęp do jedzenia częściej niż 2 razy dziennie. Rozumiem, że chcesz
kota upilnować, co by się nie przekarmił, ale może dać mu tę wydzieloną
dzienną porcję kilkoma małymi dawkami. Koty w naturze podjadają często
a po trochu (a to myszka, a to motyl albo konik polny). Psy (wilki, lisy)
jedzą raczej
raz lub dwa razy ale solidnie (cała ptak, zając).
Mój kot podchodzi do miseczki 5-6 razy dziennie (a w nocy też chętnie)
ale nie dostanie więcej niż "porcja dzienna" odłożona rano w pojemniczek.
Ma to też ten plus, że każdy z domowników może być dobroczyńcą, który
podkarmi kota, ale sumarycznie kot nie będzie przekarmiany.
Ale to tylko moje osobiste doświadczenia, a nie wiedza fachowa :)
Z

Andrzej Lawa

unread,
Nov 28, 2014, 3:34:57 AM11/28/14
to
W dniu 27.11.2014 20:58, Paweł Daniluk pisze:

> A ile im sypiesz tej suchej karmy? Ja też nie zabieram im misek, ale
> przeważnie zjadają wszystko z samego rana i dopiero wieczorem wołowina,
> stąd nie jestem pewny, czy przypadkiem ich nie glodzę.

Ja swoim na co dzień daję pełne michy standardowych kocich chrupek -
Lara Fitness od dłuższego czasu.

Zaletą tego jest to, że (przynajmniej moje, nierozpieszczone frykasami)
koty jedzą to jak są naprawdę głodne i linię utrzymują przyzwoitą. Pan
Wąsik jest ogromnym kotem i jest nieco pękaty, ale nie jest zapasiony.

Okazyjnie dostają np. Felixa, a poza tym czasem jakaś myszka czy inne
zwierzątko.

Ale nie wiem, jak te twoje dziwaczne mutanty reagują...

--
Boga prawdopodobnie nie ma.
A teraz przestań się martwić
i raduj się życiem!

Paweł Daniluk

unread,
Nov 28, 2014, 5:39:51 AM11/28/14
to
On 2014-11-28 08:47, ZZZ wrote:
>
> Użytkownik "Paweł Daniluk" <pa...@daniluk.waw.pl> napisał w wiadomości
> news:m57vq3$ev1$2...@news.icm.edu.pl...
>> On 2014-11-27 19:10, XL wrote:
>>> Dnia Thu, 27 Nov 2014 11:56:51 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):
>>>

Wielkie dzięki za odpowiedź! Już samo hasło żyg (barf:)) naprowadza mnie
na ciekawe materiały w internecie, więc sobie poczytam. Wcześniej tego
określenia nie znałem.


Niestety nie mam możliwości karmienia kotów na bieżąco - wcześniej miały
dostęp do pełnej miski przez cały dzień, ale teraz chcemy wprowadzić
racjonowanie. Oboje z żoną pracujemy, więc możemy im wydawać tylko rano
i wieczorem. Pewnie korzystniej byłoby dawać im kilka razy dziennie, ale
wolimy trzymać się stałego harmonogramu dnia - koty się nauczyły pór
wydawania posiłków, więc nie chcemy im tego zmieniać, np. w weekend albo
w czasie urlopu. Przynajmniej tak zalecają podręczniki do obsługi kotów
które mam w domu - jak najwięcej rutyny.


Pozdrowienia!

Paweł Daniluk

unread,
Nov 28, 2014, 5:50:21 AM11/28/14
to
On 2014-11-28 09:34, Andrzej Lawa wrote:
> W dniu 27.11.2014 20:58, Paweł Daniluk pisze:
>
>> A ile im sypiesz tej suchej karmy? Ja też nie zabieram im misek, ale
>> przeważnie zjadają wszystko z samego rana i dopiero wieczorem wołowina,
>> stąd nie jestem pewny, czy przypadkiem ich nie glodzę.
>
> Ja swoim na co dzień daję pełne michy standardowych kocich chrupek -
> Lara Fitness od dłuższego czasu.
>
> Zaletą tego jest to, że (przynajmniej moje, nierozpieszczone frykasami)
> koty jedzą to jak są naprawdę głodne i linię utrzymują przyzwoitą. Pan
> Wąsik jest ogromnym kotem i jest nieco pękaty, ale nie jest zapasiony.
>
> Okazyjnie dostają np. Felixa, a poza tym czasem jakaś myszka czy inne
> zwierzątko.
>
> Ale nie wiem, jak te twoje dziwaczne mutanty reagują...
>

Moje mają apetyt, więc muszę ich pilnować. Do tej pory dawałem im
nieograniczony dostęp, jednak jeden mi się za bardzo zaokrąglił i wagowo
też już jest na granicy. Dlatego potrzebuję wydzielać dwa razy dziennie,
żeby każdy zjadł swoje a nie podkradał jeden drugiemu...

Pozdrowienia

XL

unread,
Nov 28, 2014, 7:01:55 AM11/28/14
to
Dnia Fri, 28 Nov 2014 08:47:29 +0100, ZZZ napisał(a):

> wiedzę "wszystkolepiejwiedzącej"

Cham.

XL

unread,
Nov 28, 2014, 7:59:09 AM11/28/14
to
Dnia Thu, 27 Nov 2014 20:58:54 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> A ile im sypiesz tej suchej karmy? Ja też nie zabieram im misek, ale
> przeważnie zjadają wszystko z samego rana i dopiero wieczorem wołowina,
> stąd nie jestem pewny, czy przypadkiem ich nie glodzę.

Karmę dawkuję zgodnie z zaleceniami producenta (RC) wg masy ciała kotów -
moje są duże, ważą po 6 kg, więc wg ich wagi obliczam sumaryczną dawkę
dzienną do miski (wspólna miska, więc ich sprawa, który ile zje, jakoś dają
radę z jednej miski) - a wołowina jest oprócz tego, jednak dostają ją w
osobnych miseczkach i zjadają od razu każdy ze swojej, jeśli któryś
zostawi, to drugi zjada resztę, ja pilnuję tylko póki jedzą, zeby sobie nie
podkradały.

Paweł Daniluk

unread,
Nov 28, 2014, 9:20:00 AM11/28/14
to
Dzięki za informację, ja właśnie staram się znaleźć odpowiednią dawkę
dla nich. Jak nasypię tyle ile mają zalecane, to zjedzą wszystko a potem
jeszcze będą prosiły o mięso...

Teraz kombinowałem, żeby wydzielać po pół zalecanej dziennej dawki karmy
rano i 2x tyle wagowo surowego mięsa, ale na razie jestem ofiarą kociego
terroru - już po południu jest łażenie, miauczenie, ocieranie...
Najwyraźniej za mało im daję - na razie i tak są na granicy swojej
prawidłowej wagi, więc trochę mniej jedzenia chwilowo im nie zaszkodzi,
ale chciałem znaleźć jakieś prawidłowe podejście do tematu. Na razie
poczytam w necie o tym co napisał ZZZ odnośnie diety barf.

Dzięki za odpowiedzi i pozdrowienia


XL

unread,
Nov 30, 2014, 3:59:39 PM11/30/14
to
Dnia Fri, 28 Nov 2014 15:19:55 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> na razie i tak są na granicy swojej
> prawidłowej wagi,

Zapomniałam napisać, a to ważne - mokupuję Royal Canin Sterilised 37,
specjalną dla kastratów:
http://tiny.pl/qb79d
Jest bardzo dobra ze wszelkich powodów (oprócz tego że koty nie są
zatuczone) - piękna sierść, zdrowe brzuszki :-)

XL

unread,
Nov 30, 2014, 4:00:50 PM11/30/14
to
Dnia Sun, 30 Nov 2014 21:59:44 +0100, XL napisał(a):

> Dnia Fri, 28 Nov 2014 15:19:55 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):
>
>> na razie i tak są na granicy swojej
>> prawidłowej wagi,
>
> Zapomniałam napisać, a to ważne - mo


im

> kupuję Royal Canin Sterilised 37,
> specjalną dla kastratów:
> http://tiny.pl/qb79d
> Jest bardzo dobra ze wszelkich powodów (oprócz tego że koty nie są
> zatuczone) - piękna sierść, zdrowe brzuszki :-)

j.w.

Paweł Daniluk

unread,
Dec 1, 2014, 4:52:27 AM12/1/14
to iks...@gazeta.pl
Znam i mam :) Na razie muszę karmić RC Gastro Intestinal na zmianę z
Hypoallergenic, bo mi się jedenk kot nabawił zapalenia jelit. Weterynarz
twierdzi, że pochodzenie raczej jest autoimmunologiczne, ale być może
miało na to moje karmienie ich karmą bez-zbożową...

Niestety był to niewypał, chociaż koty jadły chętnie. Weterynarz mnie
uświadomił, że taka karma raczej jest stosowana w przypadku
nietolerancji zbóż - ja z kolei kombinowałem, że wyeliminowanie długo
uwalniających energię składników zbożowych zapewni moim nie wychodzącym
z domu kotom smukłą linię...

PS.
Zapisałem się na angielskojęzyczne forum o kotach. Ciekawostka - tam z
kolei jest popularne karmienie typu Prey Model Raw (PMR) / Whole Prey
Feeding, czyli rzucanie kotom na pożarcie całych np. myszy - czasem
żywych... To raczej nie dla mnie :)

Pozdrowienia

Paweł Daniluk

unread,
Dec 1, 2014, 4:52:45 AM12/1/14
to iks...@gazeta.pl
On 2014-11-30 22:00, XL wrote:

Paweł Daniluk

unread,
Dec 1, 2014, 4:53:19 AM12/1/14
to iks...@gazeta.pl
On 2014-11-30 22:00, XL wrote:

Paweł Daniluk

unread,
Dec 1, 2014, 4:55:29 AM12/1/14
to iks...@gazeta.pl
On 2014-11-30 22:00, XL wrote:

XL

unread,
Dec 1, 2014, 5:13:46 PM12/1/14
to
Dnia Mon, 01 Dec 2014 10:52:31 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> On 2014-11-30 22:00, XL wrote:
>> Dnia Sun, 30 Nov 2014 21:59:44 +0100, XL napisał(a):
>>
>>> Dnia Fri, 28 Nov 2014 15:19:55 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):
>>>
>>>> na razie i tak są na granicy swojej
>>>> prawidłowej wagi,
>>>
>>> Zapomniałam napisać, a to ważne - mo
>>
>>
>> im
>>
>>> kupuję Royal Canin Sterilised 37,
>>> specjalną dla kastratów:
>>> http://tiny.pl/qb79d
>>> Jest bardzo dobra ze wszelkich powodów (oprócz tego że koty nie są
>>> zatuczone) - piękna sierść, zdrowe brzuszki :-)
>>
>> j.w.
>>
>
> Znam i mam :) Na razie muszę karmić RC Gastro Intestinal na zmianę z
> Hypoallergenic, bo mi się jedenk kot nabawił zapalenia jelit. Weterynarz
> twierdzi, że pochodzenie raczej jest autoimmunologiczne, ale być może
> miało na to moje karmienie ich karmą bez-zbożową...
>
> Niestety był to niewypał, chociaż koty jadły chętnie. Weterynarz mnie
> uświadomił, że taka karma raczej jest stosowana w przypadku
> nietolerancji zbóż - ja z kolei kombinowałem, że wyeliminowanie długo
> uwalniających energię składników zbożowych zapewni moim nie wychodzącym
> z domu kotom smukłą linię...

Ojoj, czyli przekombinowałeś trochę :-)

>
> PS.
> Zapisałem się na angielskojęzyczne forum o kotach. Ciekawostka - tam z
> kolei jest popularne karmienie typu Prey Model Raw (PMR) / Whole Prey
> Feeding, czyli rzucanie kotom na pożarcie całych np. myszy - czasem
> żywych... To raczej nie dla mnie :)


Że niby miałabym myszy łapać moim? - eeee, zamiast tego dla sportu mają
taką nakręcaną mychę, no i z wielką przyjemnością ganiają za odkurzaczem
samobieżnym :-)))

Paweł Daniluk

unread,
Dec 2, 2014, 6:05:54 AM12/2/14
to
On 2014-12-01 23:13, XL wrote:
> Że niby miałabym myszy łapać moim? - eeee, zamiast tego dla sportu mają
> taką nakręcaną mychę, no i z wielką przyjemnością ganiają za odkurzaczem
> samobieżnym :-)))

Łapać, albo dostawać do zjedzenia już upolowaną... Moje z kolei nie są
zainteresowane nakręcanymi myszami, trzeba się z nimi "manualnie" bawić,
inaczej jest to zbyt nudne. Jak się ich dobrze nie zmęczy wieczorem to
nie dadzą żyć :)

XL

unread,
Dec 2, 2014, 7:09:49 AM12/2/14
to
Ależ moje mają tak samo - odkurzacz i nakręcana mycha to smętni moi
zastępcy jak już padam od ganiania się z kociambrami (to "się" polega
zresztą tylko i wyłącznie na tym, że to ja je ganiam, i to obowiązkowo z
klaskaniem w dłonie, wtedy koty mają najlepszą zabawę i przyspieszenie) :-D
Moje zabawowe z nimi zajęcia polegają także na czesaniu obu na raz, bo się
pchajądo tego czesania jeden przez drugiego - czesałeś kiedy dwa koty na
raz?
:-)))

Paweł Daniluk

unread,
Dec 5, 2014, 5:44:42 PM12/5/14
to
Wracając do oryginalnego tematu wiadomości - jestem po lekturze kilku
stron poświęconych żywieniu kotów, niestety okazuje się, że popełniałem
szereg błędów w tym zakresie.

Jeśli ktoś byłby ciekawy:
http://catinfo.org/
http://feline-nutrition.org/feline-nutrition-foundation

Oraz coś po polsku, ale jeszcze nie zdążyłem tego przeczytać:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=3801


Podsumowując wnioski płynące z lektury:

1. Karmienie suchą karmą powoli zabija kota, ponieważ jest ona złej
jakości, wysoko przetworzona, zawiera bakterie i pleść oraz jest
sucha(10% wilgoci), podczas gdy koci przewód pokarmowy jest dostosowany
do przyswajania karmy mokrej (70%-80% wilgoci).
2. Błędem jest karmienie karmą suchą oraz mięsem, ponieważ sucha
karma wolniej przechodzi prze przewód pokarmowy kota. Nakarmienie mięsem
surowym może spowodować dłuższe przetrzymywanie tegoż mięsa w przewodzie
pokarmowym, co może spowodować rozwój niekorzystnych bakterii i
prowadzić do zatrucia.
3. Ogólnie polecana jest dieta surowa lub dieta oparta o pokarm mokry.
4. Karmienie samym surowym mięsem (mięśnie) nie jest dietą
zbilansowaną, ponieważ brakuje tam wapnia(kości) i tauryny(podroby). Kot
dziki zjada swoją zdobycz w całości, włączając to kości, narządy oraz
sierść, stąd polecane jest mieszanie tych składników w odpowiednich
proporcjach.
5. Wołowina nie jest polecana, jako potencjalnie alergizująca.
Dodatkowo, w opinii autorów, kot domowy raczej nie upolowałby krowy.
Bliższy naturalnej zdobyczy jest drób, chociaż drób hodowlany zawiera 2x
więcej kalorii w swojej masie niż drób dziki (głównie chodzi o zawartość
tłuszczu).
6. Królik zmielony w całości jako najlepsze źródło składników odżywczych.
7. Uzupełnienie mieszanki mięsa, podrobów i kości tauryną, witaminami
oraz olejem z ryby.

Zastanawiam się na ile te stwierdzenia są racjonalne, a na ile
radykalne. Szczególnie nie wiem co myśleć o karmie suchej jako źródle
wszelkiego zła w kocim odżywianiu, ponieważ do tej pory opierałem
żywienie swoich podopiecznych na karmie suchej.

Chętnie poznam wasze opinie na ten temat.
Pozdrowienia

marrgol

unread,
Dec 5, 2014, 8:08:37 PM12/5/14
to
On 2014-12-05 23:44, Paweł Daniluk wrote:
> Wracając do oryginalnego tematu wiadomości - jestem po lekturze kilku
> stron poświęconych żywieniu kotów, niestety okazuje się, że popełniałem
> szereg błędów w tym zakresie.

Nie ty pierwszy i nie ostatni...
Jeszcze więcej lektury: http://www.catnutrition.org/resources.html :-)

> nie wiem co myśleć o karmie suchej jako źródle
> wszelkiego zła w kocim odżywianiu, ponieważ do tej pory opierałem
> żywienie swoich podopiecznych na karmie suchej.
>
> Chętnie poznam wasze opinie na ten temat.

Większość suchych karm nadal jest kiepska i "powoli zabija kota"
- trzy lata temu dyskutowaliśmy tu sobie trochę na ten temat:
http://pl.rec.zwierzaki.koty.narkive.com/MbTgIoFF/czym-karmicie-kotki-kastrowane
Wtedy byłem ich przeciwnikiem w ogóle, ale w ciągu tych trzech lat
pojawiły się już na rynku i takie o przyzwoitym składzie.


--
mrg

Paweł Daniluk

unread,
Dec 5, 2014, 10:02:43 PM12/5/14
to
On 2014-12-06 02:08, marrgol wrote:
> On 2014-12-05 23:44, Paweł Daniluk wrote:
>> Wracając do oryginalnego tematu wiadomości - jestem po lekturze kilku
>> stron poświęconych żywieniu kotów, niestety okazuje się, że popełniałem
>> szereg błędów w tym zakresie.
>
> Nie ty pierwszy i nie ostatni...
> Jeszcze więcej lektury: http://www.catnutrition.org/resources.html :-)
>
> > nie wiem co myśleć o karmie suchej jako źródle
> > wszelkiego zła w kocim odżywianiu, ponieważ do tej pory opierałem
> > żywienie swoich podopiecznych na karmie suchej.
> >
>> Chętnie poznam wasze opinie na ten temat.
>
> Większość suchych karm nadal jest kiepska i "powoli zabija kota"
> - trzy lata temu dyskutowaliśmy tu sobie trochę na ten temat:
> http://pl.rec.zwierzaki.koty.narkive.com/MbTgIoFF/czym-karmicie-kotki-kastrowane
>


Dzięki za linki, chętnie sobie poczytam.

> Wtedy byłem ich przeciwnikiem w ogóle, ale w ciągu tych trzech lat
> pojawiły się już na rynku i takie o przyzwoitym składzie.
>
>

Ja próbowałem karmić swoje karmą bez-zbożową, ale okazało się to
niewypałem. Jeden z moich kotów niestety się rozchorował a poza tym na
stronach które czytałem jest jednak sporo krytycznych opinii na temat
takich karm. Na razie jestem na karmie suchej zaleconej przez
weterynarza, ale pewnie będę przechodził w stronę mokrej i karmienie
surowym domowym jedzeniem.

Pozdrowienia

XL

unread,
Dec 6, 2014, 8:06:34 AM12/6/14
to
Zbiór pierdot i tyle. KOT domowy jedzacy karmę suchą natychmiast uzupełnia
wodę z miski obok. I chociaż krowy jako DOMOWY by (JUŻ) nie upolował, to
jako LEW i owszem (ten i ten to kotowate) - raczej nie słyszano o alergii u
lwów na dobrą wołowinkę...

No ale co najważniejsze, od tylu setek tysięcy lat KOT żyje z człowiekiem,
że już mu raczej bliżej do jedzenia tej krowy, niż do "naturkarmy" sprzed
tego czasu... A że człowiek od dłuższego czasu wcina trucizny i żyje, to i
kotu nie zaszkodzi, jak se suchego poje.

XL

unread,
Dec 6, 2014, 8:08:32 AM12/6/14
to
Dnia Sat, 06 Dec 2014 04:02:50 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> Ja próbowałem karmić swoje karmą bez-zbożową, ale okazało się to
> niewypałem.

No pewnie - przecież kot, który wychodzi, to sobie myszki łapie, takie z
pełnymi żołądeczkami ziarna 3333-)

Paweł Daniluk

unread,
Dec 6, 2014, 9:16:50 AM12/6/14
to
On 2014-12-06 14:06, XL wrote:

> Zbiór pierdot i tyle. KOT domowy jedzacy karmę suchą natychmiast uzupełnia
> wodę z miski obok.

Tutaj autorzy mają odmienne zdanie - według nich kot ma mniejsze
pragnienie, ponieważ jest przystosowany do pobierania wilgoci z pokarmu.
Nadmiarowe pice, aby nawodnić suchą karmę nie jest dla niego naturalne.


> No ale co najważniejsze, od tylu setek tysięcy lat KOT żyje z człowiekiem,
> że już mu raczej bliżej do jedzenia tej krowy, niż do "naturkarmy" sprzed
> tego czasu... A że człowiek od dłuższego czasu wcina trucizny i żyje, to i
> kotu nie zaszkodzi, jak se suchego poje.
>

Tutaj też wydaje mi się że jest nieco inaczej - kot przez te tysiące lat
miał za zadanie łapanie gryzoni, więc żywił się sam. Wydaje się, że mysz
zjedzona w całości jest tym do czego jego układ pokarmowy jest
ewolucyjnie przystosowany.

ZZZ

unread,
Dec 6, 2014, 9:34:09 AM12/6/14
to

Użytkownik "Paweł Daniluk" <polde...@yahoo.com> napisał w wiadomości
news:m5trki$lfi$1...@news.icm.edu.pl...
Jeśli chcesz tak dokładnie analizować dane znalezione w Internecie,
to przypuszczam, że nie znajdziesz jednoznacznej odpowiedzi.
Karmienie psa, kota czy człowieka nie opiera się na bezdyskusyjnych
i empirycznie sprawdzalnych (jak twierdzenia matematyczne) regułach
i stale zmieniają się pewne tendencje czy nawet mody.
Myślę, że najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru
jak w wielu innych dziedzinach życia. Żebyś przypadkiem nie doszedł
do tego że żywieniu kota poświęcisz więcej staranności i uwagi niż
żywieniu swojej rodziny.
Myślę, że w żywieniu jest bardzo ważne aby dążyć do stosowania
składników/surowców jak najlepszej jakości i jeśli się da to jak
najmniej przetworzonych przemysłowo.
Trochę trudno przygotowywać codzienne posiłki zwierzakowi dlatego
tak rozpowszechniły się karmy gotowe (suche i puszkowe) ale nie sądzę
aby to one miały decydujący wpływ na to czy kotu uda się przeżyć
"tylko" 12-14 lat czy dożyje 20ki.
Niewątpliwie producenci karm dla kotów (i psów) w pogoni za zyskiem
poszli w kierunku niskiej jakości surowców, różnych wypełniaczy (zbóż,
bo tańsze znacznie niż mięso), barwników i konserwantów.
Dlatego pozostaje nam jedynie wybranie firm(y) do których mamy większe
zaufanie, że oferują produkt możliwie dobrej jakości, za który jednak
musimy być gotowi zapłacić więcej niż najtaniej.

Zwróć może uwagę na karmy z wysoką (przynajmniej deklarowaną) zawartością
składników pochodzenia zwierzęcego np takich jak Orijen, Acana, Taste of the
Wild.
Gdzie tych składników "zwierzęcych" ma być 70-80% a nie 30-40% jak w
większości
innych.
Zupełnie nie rozumiem zastrzeżeń pod adresem karm bezzbożowych. Można
dyskutować, czy potrzeba kotu ograniczać zboża czy nie (w sensie czy
podawanie
zbóż w karmie może mu w czymś zaszkodzić) ale stwierdzenie (weterynarza??)
że podawanie karmy bezzbożowej spowodowało schorzenie to gruba przesada.
Najlepiej zapewne żeby jadł karmę kupowaną w klinice, którą prowadzi tenże
lekarz :)
Podobnie nie zgodziłbym się z zastrzeżeniem pod adresem podawania karm
suchych
jako źródła problemu(ów). Kot ma mieć do dyspozycji wodę ile tylko zechce
i zapewniam Cię, że będzie ją pił tyle ile potrzebuje. Chyba że zachoruje,
wtedy
można się zastanawiać czy posila się prawidłowo ale częściej choremu kotu
spada apetyt
ale wodę popija.

Nie traktuj mojej opinii jako prawdy absolutne (nie mam patentu na
nieomylność)
ale pytałeś o opinie to Ci swoje przedstawiam
ZZ
p.s. a tak półżartem/półserio - 2 lata temu zaadoptowałem kilkuletniego kota
(poprzednik przeżył z nami 13 lat) i powiem Ci że ten obecny nie ma zamiaru
jeść żadnego rodzaju mięsa (drobiowego, wieprzowego, wołowego, rybnego)
w żadnej typowej postaci (surowe, gotowane, wędzone) ani żadnego nabiału
(mleko, śmietana, twaróg) ani żadnej karmy puszkowej (próbowałem chyba 6
różnych). Zjada jedynie karmę suchą (też nie każdą). W ilościach rozsądnych
(nie muszę mu wydzielać - zjada według swojej wagi).
I jak do takiego osobnika przykładać te wszystkie linkowane przez Ciebie
teorie? :)

Z

XL

unread,
Dec 6, 2014, 7:46:00 PM12/6/14
to
Dnia Sat, 06 Dec 2014 15:16:58 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> On 2014-12-06 14:06, XL wrote:
>
>> Zbiór pierdot i tyle. KOT domowy jedzacy karmę suchą natychmiast uzupełnia
>> wodę z miski obok.
>
> Tutaj autorzy mają odmienne zdanie - według nich kot ma mniejsze
> pragnienie, ponieważ jest przystosowany do pobierania wilgoci z pokarmu.
> Nadmiarowe pice, aby nawodnić suchą karmę nie jest dla niego naturalne.

Tia, bo kot głupi i pije tę wodę jak smok wawelski, bo nie wie, kiedy
skończyć... 3-)))


>
>
>> No ale co najważniejsze, od tylu setek tysięcy lat KOT żyje z człowiekiem,
>> że już mu raczej bliżej do jedzenia tej krowy, niż do "naturkarmy" sprzed
>> tego czasu... A że człowiek od dłuższego czasu wcina trucizny i żyje, to i
>> kotu nie zaszkodzi, jak se suchego poje.
>>
>
> Tutaj też wydaje mi się że jest nieco inaczej - kot przez te tysiące lat
> miał za zadanie łapanie gryzoni, więc żywił się sam. Wydaje się, że mysz
> zjedzona w całości jest tym do czego jego układ pokarmowy jest
> ewolucyjnie przystosowany.

Jednakże ta ewolucja nadal trwa - jeszcze nie ogłoszono jej końca:
http://www.kochamkoty.org/wp-content/uploads/2013/12/1378543_449614228489226_2061162021_n.jpg
33333-)

Paweł Daniluk

unread,
Dec 7, 2014, 7:59:34 AM12/7/14
to
On 2014-12-07 01:46, XL wrote:
> Jednakże ta ewolucja nadal trwa - jeszcze nie ogłoszono jej końca:
> http://www.kochamkoty.org/wp-content/uploads/2013/12/1378543_449614228489226_2061162021_n.jpg
> 33333-)

:)

http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/01/29/article-1246886-07F4E8DE000005DC-817_964x757.jpg

Można poszukać w necie ciągu dalszego tej historii :)

Paweł Daniluk

unread,
Dec 7, 2014, 8:27:06 AM12/7/14
to
On 2014-12-06 15:34, ZZZ wrote:
>

> Jeśli chcesz tak dokładnie analizować dane znalezione w Internecie,
> to przypuszczam, że nie znajdziesz jednoznacznej odpowiedzi.
> Karmienie psa, kota czy człowieka nie opiera się na bezdyskusyjnych
> i empirycznie sprawdzalnych (jak twierdzenia matematyczne) regułach
> i stale zmieniają się pewne tendencje czy nawet mody.


Dzięki za opinię, chciałem poznać jak najwięcej różnych punktów
widzenia, aby móc sobie wyrobić własne zdanie w tym temacie.

> Myślę, że najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru
> jak w wielu innych dziedzinach życia. Żebyś przypadkiem nie doszedł
> do tego że żywieniu kota poświęcisz więcej staranności i uwagi niż
> żywieniu swojej rodziny.

To prawda, ale traktuję swoje koty jak członków rodziny i chciałbym im
zapewnić jak najlepsze warunki bytowania.

> Myślę, że w żywieniu jest bardzo ważne aby dążyć do stosowania
> składników/surowców jak najlepszej jakości i jeśli się da to jak
> najmniej przetworzonych przemysłowo.

Zgadzam się, dlatego coraz bardziej się skłaniam do przynajmniej
odstawienia karmy suchej. W przypadku mokrej pewnie nie ma wielkiej
różnicy w jakości stosowanych produktów, ale odchodzi jeden element
przetwarzania - dehydratacja...

> Trochę trudno przygotowywać codzienne posiłki zwierzakowi dlatego
> tak rozpowszechniły się karmy gotowe (suche i puszkowe) ale nie sądzę
> aby to one miały decydujący wpływ na to czy kotu uda się przeżyć
> "tylko" 12-14 lat czy dożyje 20ki.

Nie wiadomo, ale zapewnienie jak najlepszej diety przynajmniej daje
właścicielowi poczucie, że zrobił wszystko co w jego mocy.

> Niewątpliwie producenci karm dla kotów (i psów) w pogoni za zyskiem
> poszli w kierunku niskiej jakości surowców, różnych wypełniaczy (zbóż,
> bo tańsze znacznie niż mięso), barwników i konserwantów.
> Dlatego pozostaje nam jedynie wybranie firm(y) do których mamy większe
> zaufanie, że oferują produkt możliwie dobrej jakości, za który jednak
> musimy być gotowi zapłacić więcej niż najtaniej.

Zgadzam się, ale w materiałach do których dotarłem karma sucha jest
jednak odradzana jako najbardziej przetworzony pokarm.

>
> Zwróć może uwagę na karmy z wysoką (przynajmniej deklarowaną) zawartością
> składników pochodzenia zwierzęcego np takich jak Orijen, Acana, Taste of
> the Wild.
> Gdzie tych składników "zwierzęcych" ma być 70-80% a nie 30-40% jak w
> większości
> innych.

Znam Taste od the Wild - tym karmiłem swoje koty przez jakiś czas,
jednak jednemu nie posłużył...


> Zupełnie nie rozumiem zastrzeżeń pod adresem karm bezzbożowych. Można
> dyskutować, czy potrzeba kotu ograniczać zboża czy nie (w sensie czy
> podawanie
> zbóż w karmie może mu w czymś zaszkodzić) ale stwierdzenie (weterynarza??)
> że podawanie karmy bezzbożowej spowodowało schorzenie to gruba przesada.
> Najlepiej zapewne żeby jadł karmę kupowaną w klinice, którą prowadzi
> tenże lekarz :)

Mam jednego kota dosyć chorowitego, weterynarz nie stwierdził
kategorycznie, że wszystkiemu winna karma bez-zbożowa, jednak w jego
opinii może ona powodować gorszą perystaltykę jelit a przez to
niekorzystnie wpływać na zdrowie kota, szczególnie tak wrażliwego jak
jeden z moich.

Prawda jest też taka, że na karmie weterynaryjnej i sterydach kot
doszedł do siebie - wcześniej nikt nie wiedział jak mu pomóc (byłem też
u innych weterynarzy).

> Podobnie nie zgodziłbym się z zastrzeżeniem pod adresem podawania karm
> suchych
> jako źródła problemu(ów). Kot ma mieć do dyspozycji wodę ile tylko zechce
> i zapewniam Cię, że będzie ją pił tyle ile potrzebuje. Chyba że
> zachoruje, wtedy
> można się zastanawiać czy posila się prawidłowo ale częściej choremu
> kotu spada apetyt
> ale wodę popija.
>

Jednak argument, że kot powinien więcej wody przyjmować w pokarmie do
mnie przemawia jako racjonalny.

> Nie traktuj mojej opinii jako prawdy absolutne (nie mam patentu na
> nieomylność)
> ale pytałeś o opinie to Ci swoje przedstawiam
> ZZ

Bardzo Ci dziękuję za wartościowy komentarz :)

> p.s. a tak półżartem/półserio - 2 lata temu zaadoptowałem kilkuletniego
> kota
> (poprzednik przeżył z nami 13 lat) i powiem Ci że ten obecny nie ma zamiaru
> jeść żadnego rodzaju mięsa (drobiowego, wieprzowego, wołowego, rybnego)
> w żadnej typowej postaci (surowe, gotowane, wędzone) ani żadnego nabiału
> (mleko, śmietana, twaróg) ani żadnej karmy puszkowej (próbowałem chyba 6
> różnych). Zjada jedynie karmę suchą (też nie każdą). W ilościach rozsądnych
> (nie muszę mu wydzielać - zjada według swojej wagi).
> I jak do takiego osobnika przykładać te wszystkie linkowane przez Ciebie
> teorie? :)

Temu zagadnieniu są poświęcone całe strony/rozdziały. Skąd się bierze
przywiązanie kotów do karm suchych? Przede wszystkim są smaczne (silny
zapach), chrupkie i przeważnie dobrze znane. Koty ogólnie są zwierzętami
przyzwyczajenia i nie lubią zmian. Karmy mokrej albo mięsa taki kot może
nawet nie rozpoznawać jako jedzenia... Z tego też względu odradza się
częste podawanie silnie pachnących ryb, żeby kot się nie przyzwyczaił do
zapachu i nie zaczął odmawiać innego jedzenia - a podobno dieta rybna
jest niekorzystna...

Pozdrowienia
PD

XL

unread,
Dec 7, 2014, 11:24:51 AM12/7/14
to
Dnia Sun, 07 Dec 2014 14:27:13 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

> Znam Taste od the Wild - tym karmiłem swoje koty przez jakiś czas,
> jednak jednemu nie posłużył...

Dlatego swoje karmię tym, co widzę, że im służy - czyli dostają to, co
pisałam. Kot nie głupi, najlepiej potrafi wybrać. I jak na razie (koty mają
3 lata) zero kłopotów, koty wesołe i zdrowe jak malowanie, nawet
rozwolnienia nigdy nie miały. Koty żtp na psa urok :-)))

XL

unread,
Dec 7, 2014, 11:26:30 AM12/7/14
to
Tu akurat ewidentny i niezdarny fotomontaż :-)

MiKI

unread,
Dec 7, 2014, 11:55:15 AM12/7/14
to
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości:

>> http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/01/29/article-1246886-07F4E8DE000005DC-817_964x757.jpg
>>
>> Można poszukać w necie ciągu dalszego tej historii :)

> Tu akurat ewidentny i niezdarny fotomontaż :-)

Niestety, akurat nie fotomontaż , Pani Wszystkowiedząca :P

http://tinyurl.com/q6wsk2k

miki

MiKI

unread,
Dec 7, 2014, 12:15:15 PM12/7/14
to
Użytkownik "ZZZ" napisał w wiadomości:

> powiem Ci że ten obecny nie ma zamiaru
> jeść żadnego rodzaju mięsa (drobiowego, wieprzowego, wołowego,
> rybnego)
> w żadnej typowej postaci (surowe, gotowane, wędzone) ani żadnego
> nabiału
> (mleko, śmietana, twaróg) ani żadnej karmy puszkowej (próbowałem
> chyba 6
> różnych). Zjada jedynie karmę suchą (też nie każdą). W ilościach
> rozsądnych
> (nie muszę mu wydzielać - zjada według swojej wagi).
> I jak do takiego osobnika przykładać te wszystkie linkowane przez
> Ciebie teorie? :)

Moja kotka (dachowiec,15 lat skończone) też nie wie, co zrobić z mięsem
i nabiałem - popatrzy, powącha i ignoruje :-D
Mówiłam jej, że inne koty tym się zajadają, ale chyba nie zrozumiała
;-)
Puszki je, ale musi być kompozycja dwóch określonych smaków, no i
pogniecione na papkę. W suchym też przebiera - je coś np. przez miesiąc
i pewnego dnia już jej nie smakuje.
Dostaje mokre rano i wieczorem, suche ma przez cały dzień do dyspozycji
i podjada od czasu do czasu. Kłopotów z nadwagą nie miała nigdy, a jest
kotem niewychodzącym.

pozdr
miki

XL

unread,
Dec 8, 2014, 4:02:21 PM12/8/14
to
Dnia Sun, 7 Dec 2014 18:15:11 +0100, MiKI napisał(a):

> Puszki je, ale musi być kompozycja dwóch określonych smaków, no i
> pogniecione na papkę. W suchym też przebiera - je coś np. przez miesiąc
> i pewnego dnia już jej nie smakuje.
> Dostaje mokre rano i wieczorem, suche ma przez cały dzień do dyspozycji
> i podjada od czasu do czasu. Kłopotów z nadwagą nie miała nigdy, a jest
> kotem niewychodzącym.

Moje mają tak jak Twoja kotka. "Suche" jedzą ciągle to samo, no ale mają
spore urozmaicenie w postaci różnych "jedzonek"swoich ulubionych, o których
dalej. Ryb surowych ani-ani, nawet nie tkną, ani smażonych zresztą.
"Rybowo" jedzą TYLKO wędzonego na zimno łososia, książęta jedne, za to
mogłyby go wciągać w nieograniczonych ilościach. Lubią też olej ze szprotów
konserwowych. Poza tym jedzą surową wątróbkę drobiową (baaaardzo chętnie i
mogłyby codziennie, ale codziennie nie wolno), wiejski ser, mleko,
śmietanę, surowe żółtka wiejskich jaj. Ale dałyby się pokroić za kiełbasę
Krakowską suchą z Żywca - zresztą tylko tę wędlinę kupuję, dla nas, jako
jedyną "kupną" nadającą się do spożycia - to zwykle jest w lodówce. No ale
kotom daję tylko czasem, po plasterku, na spróbowanie, bo ma sporo
przypraw.

Andrzej Lawa

unread,
Dec 11, 2014, 10:15:53 AM12/11/14
to
W dniu 05.12.2014 23:44, Paweł Daniluk pisze:

> 1. Karmienie suchą karmą powoli zabija kota, ponieważ jest ona złej

Każde karmienie powoli zabija. To się nazywa życie ;)

> jakości,

Każda?

> wysoko przetworzona,

No i?

> zawiera bakterie

Żywe? W suchej karmie?

> i pleść oraz jest

Pleść to chyba ktoś ci naplutł ;)

> sucha(10% wilgoci), podczas gdy koci przewód pokarmowy jest dostosowany
> do przyswajania karmy mokrej (70%-80% wilgoci).

A ludzki organizm jest dostosowany do życia bez okrycia w środowisku
sawanny. I?

Co do suchej karmy to wiesz - stawiasz obok miseczkę z wodą i kotek
sobie tę wilgoć uzupełnia.

[ciach]

> 3. Ogólnie polecana jest dieta surowa lub dieta oparta o pokarm mokry.

To mają w plenerze.

> 4. Karmienie samym surowym mięsem (mięśnie) nie jest dietą
> zbilansowaną, ponieważ brakuje tam wapnia(kości) i tauryny(podroby). Kot
> dziki zjada swoją zdobycz w całości, włączając to kości, narządy oraz
> sierść, stąd polecane jest mieszanie tych składników w odpowiednich
> proporcjach.

Jasna sprawa. Dlatego chrupki są uzupełniane np. tauryną.

> 5. Wołowina nie jest polecana, jako potencjalnie alergizująca.
> Dodatkowo, w opinii autorów, kot domowy raczej nie upolowałby krowy.
> Bliższy naturalnej zdobyczy jest drób, chociaż drób hodowlany zawiera 2x
> więcej kalorii w swojej masie niż drób dziki (głównie chodzi o zawartość
> tłuszczu).

To może zabierz kota do dietetyka i pedikiurzysty? ;)

> 6. Królik zmielony w całości jako najlepsze źródło składników
> odżywczych.

Cóż, to też jest wyjście - kupujesz tylko przemysłową maszynkę do
mielenia. Przy okazji masz rozwiązaną kwestię koszenia trawnika ;)

> 7. Uzupełnienie mieszanki mięsa, podrobów i kości tauryną, witaminami
> oraz olejem z ryby.

I co tydzień do SPA ;)

> Zastanawiam się na ile te stwierdzenia są racjonalne, a na ile
> radykalne. Szczególnie nie wiem co myśleć o karmie suchej jako źródle
> wszelkiego zła w kocim odżywianiu, ponieważ do tej pory opierałem
> żywienie swoich podopiecznych na karmie suchej.

"Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" ;)

--
Boga prawdopodobnie nie ma.
A teraz przestań się martwić
i raduj się życiem!

Paweł Daniluk

unread,
Dec 14, 2014, 4:23:16 PM12/14/14
to
On 2014-12-11 16:15, Andrzej Lawa wrote:

Dzięki za komentarz, jednak argumentacja zwolenników karmienia
mokrą/świeżą karmą bardziej do mnie przemawia - przynajmniej jeśli
chodzi o materiał z którym się zapoznałem i zreferowałem w jednym z
poprzednich postów.

> W dniu 05.12.2014 23:44, Paweł Daniluk pisze:
>
>> 1. Karmienie suchą karmą powoli zabija kota, ponieważ jest ona złej
>
> Każde karmienie powoli zabija. To się nazywa życie ;)

Tak, ale chcemy żeby nasze koty były z nami jak najdłużej, prawda?

>
>> jakości,
>
> Każda?

Biorąc pod uwagę to co napisałem - odnośnie szkodliwości karmy suchej
jako niedostosowanej do potrzeb żywieniowych i fizjologicznych kota - tak.

>
>> wysoko przetworzona,
>
> No i?

Ano że jest obserwowany negatywny związek pomiędzy konsumpcją wysoko
przetworzonej żywności a stanem zdrowia, pierwsze z brzegu z Google scholar:

Public Health Nutrition / Volume 14 / Issue 01 / January 2011, pp 5-13
"Increasing consumption of ultra-processed foods and likely impact on
human health: evidence from Brazil"

http://journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=7947991&fileId=S1368980010003241

Cytat z podsumowania:
"Conclusions The high energy density and the unfavourable nutrition
profiling of Group 3 food products, and also their potential harmful
effects on eating and drinking behaviours, indicate that governments and
health authorities should use all possible methods, including
legislation and statutory regulation, to halt and reverse the
replacement of minimally processed foods and processed culinary
ingredients by ultra-processed food products."

>
>> zawiera bakterie
>
> Żywe? W suchej karmie?

Na to wygląda. Chociażby tutaj jest przykład wycofania suchej karmy dla
kotów w USA z powodu zakażenia Salmonellą:

http://www.fda.gov/Safety/Recalls/ucm383066.htm

Sprawa stosunkowo świeża - z początku 2014.

Tutaj jest też biuletyn informacyjny o wycofaniach ze sprzedaży karm z
różnych powodów - daje to do myślenia odnośnie jej jakości -
przynajmniej w USA.
http://www.fda.gov/animalveterinary/safetyhealth/recallswithdrawals/

>
>> i pleść oraz jest
>
> Pleść to chyba ktoś ci naplutł ;)
>

Przepraszam za literówkę, chodziło oczywiście o pleśń.

>> sucha(10% wilgoci), podczas gdy koci przewód pokarmowy jest dostosowany
>> do przyswajania karmy mokrej (70%-80% wilgoci).
>
> A ludzki organizm jest dostosowany do życia bez okrycia w środowisku
> sawanny. I?

I mieszanka niewłaściwej diety oraz brak aktywności fizycznej
doprowadziło do powszechnej otyłości w społeczeństwach krajów
rozwiniętych. Tutaj raport OECD odnośnie tego tematu z 2014 roku:
http://www.oecd.org/els/health-systems/Obesity-Update-2014.pdf

>
> Co do suchej karmy to wiesz - stawiasz obok miseczkę z wodą i kotek
> sobie tę wilgoć uzupełnia.

W opinii weterynarzy z którymi się zapoznałem (np. Lisa A. Pierson, DVM,
http://www.catinfo.org/?link=origin), nie jest tak jak piszesz...

Cytat:
"Cats inherently have a low thirst drive and need to consume water
*with* their food. A cat's normal prey
is ~70 - 75% water; dry food is only 5-10% water. Contrary to the
wishful thinking of cat owners, cats do
not make up this deficit at the water bowl. Several studies have shown
that cats on canned food consume
double the amount of water when compared to cats on dry food when all
sources (food and water bowl) are
considered."

>
> [ciach]
>
>> 3. Ogólnie polecana jest dieta surowa lub dieta oparta o pokarm mokry.
>
> To mają w plenerze.

Moje koty, zapewne jak i wiele innych nie wychodzą. Poza tym - czy kot
wychodzący naprawdę będzie zainteresowany jedzeniem zdobyczy z pleneru,
kiedy w domu czeka na niego pachnąca, smaczna karma?

>
>> 4. Karmienie samym surowym mięsem (mięśnie) nie jest dietą
>> zbilansowaną, ponieważ brakuje tam wapnia(kości) i tauryny(podroby). Kot
>> dziki zjada swoją zdobycz w całości, włączając to kości, narządy oraz
>> sierść, stąd polecane jest mieszanie tych składników w odpowiednich
>> proporcjach.
>
> Jasna sprawa. Dlatego chrupki są uzupełniane np. tauryną.

Ok, pytanie tylko otwartym jest pytanie, czy producent tych chrupek
dobrze dobrał proporcje i czy przy przetwarzaniu suchej karmy nie doszło
do strat składników odżywczych spowodowanych np. temperaturą.

>
>> 5. Wołowina nie jest polecana, jako potencjalnie alergizująca.
>> Dodatkowo, w opinii autorów, kot domowy raczej nie upolowałby krowy.
>> Bliższy naturalnej zdobyczy jest drób, chociaż drób hodowlany zawiera 2x
>> więcej kalorii w swojej masie niż drób dziki (głównie chodzi o zawartość
>> tłuszczu).
>
> To może zabierz kota do dietetyka i pedikiurzysty? ;)

Mój kot omal nie umarł z powodu zatrucia pokarmowego, więc u dietetyka
już byłem. A pazury obcinam sam.

>
>> 6. Królik zmielony w całości jako najlepsze źródło składników
>> odżywczych.
>
> Cóż, to też jest wyjście - kupujesz tylko przemysłową maszynkę do
> mielenia. Przy okazji masz rozwiązaną kwestię koszenia trawnika ;)
>

Taka prawda. Chociaż dyskutowałem o tym ostatnio na forum i ludzie dają
radę zwykłą maszynką elektryczną - czasem tylko trzeba tasakiem porąbać
kości...


[ciach]

Pozdrowienia
pd

Wiesiek von Kl. Peterwitz

unread,
Dec 15, 2014, 6:12:14 AM12/15/14
to
Dorzucę coś od ... moich kotów.

"Lubimy mięsko mielone! Ale, ale... szynka wieprzowa, i ... tylko z
Biedronki lub Netto."

Mysza i Azorek

marrgol

unread,
Dec 15, 2014, 10:55:47 AM12/15/14
to
On 2014-12-15 12:12, Wiesiek von Kl. Peterwitz wrote:
> szynka wieprzowa,

Na pewno wiesz, co robisz?

http://www.vetopedia.pl/article105-1-Czego_unikac_w_zywieniu_kota.html


--
mrg

XL

unread,
Dec 15, 2014, 2:34:46 PM12/15/14
to
Dnia Sun, 14 Dec 2014 22:23:14 +0100, Paweł Daniluk napisał(a):

>> Każde karmienie powoli zabija. To się nazywa życie ;)
>
> Tak, ale chcemy żeby nasze koty były z nami jak najdłużej, prawda?

Ale to jest szczyt egoizmu - przedłużać kotu życie ponad własne 333333-]

http://wiersze.doktorzy.pl/kot.htm

XL

unread,
Dec 15, 2014, 2:35:56 PM12/15/14
to
Mysza i Azorek z zaświatów?

Paweł Daniluk

unread,
Dec 15, 2014, 4:13:11 PM12/15/14
to
Przejmujący wiersz - masz rację - ale na szczęście jesteśmy młodzi i
jest duża szansa, że przeżyjemy nasze koty :)

XL

unread,
Dec 16, 2014, 9:55:37 AM12/16/14
to
Przynajmniej tak zakładamy. W każdym razie ja już nowych zwierzaków nie
przyhołubiam...

Andrzej Lawa

unread,
Dec 20, 2014, 12:19:15 PM12/20/14
to
W dniu 14.12.2014 o 22:23, Paweł Daniluk pisze:

>>> 1. Karmienie suchą karmą powoli zabija kota, ponieważ jest ona złej
>>
>> Każde karmienie powoli zabija. To się nazywa życie ;)
>
> Tak, ale chcemy żeby nasze koty były z nami jak najdłużej, prawda?

Ano.

>>
>>> jakości,
>>
>> Każda?
>
> Biorąc pod uwagę to co napisałem - odnośnie szkodliwości karmy suchej
> jako niedostosowanej do potrzeb żywieniowych i fizjologicznych kota - tak.

Tylko to co napisałeś nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

>>> wysoko przetworzona,
>>
>> No i?
>
> Ano że jest obserwowany negatywny związek pomiędzy konsumpcją wysoko
> przetworzonej żywności a stanem zdrowia, pierwsze z brzegu z Google
> scholar:
>
> Public Health Nutrition / Volume 14 / Issue 01 / January 2011, pp 5-13
> "Increasing consumption of ultra-processed foods and likely impact on
[ciach]

Czytać należy ze zrozumieniem. Problemem jest wysoka gęstość
energetyczna i złe proporcje ludzkiej żywności wysoko przetworzonej. A
nie sam przetwarzania żywności.

>>> zawiera bakterie
>>
>> Żywe? W suchej karmie?
>
> Na to wygląda. Chociażby tutaj jest przykład wycofania suchej karmy dla
> kotów w USA z powodu zakażenia Salmonellą:
>
> http://www.fda.gov/Safety/Recalls/ucm383066.htm

No popatrz... Czyli twierdzisz, że w żywności "mokrej", gdzie bakterie
mają znacznie lepsze warunki, skażenie bakteriami nie może się zdarzyć?

I skażenia bakteriami są cechą charakterystyczną żywności suchej,
naturalnie mniej sprzyjającej bakteriom?

> Sprawa stosunkowo świeża - z początku 2014.
>
> Tutaj jest też biuletyn informacyjny o wycofaniach ze sprzedaży karm z
> różnych powodów - daje to do myślenia odnośnie jej jakości -
> przynajmniej w USA.
> http://www.fda.gov/animalveterinary/safetyhealth/recallswithdrawals/

http://www.usfoods.com/recall-notices.html

Dziwne, wg twojej teorii nie powinno tam być "mokrej" żywności z puszek...

>>
>>> i pleść oraz jest
>>
>> Pleść to chyba ktoś ci naplutł ;)
>>
>
> Przepraszam za literówkę, chodziło oczywiście o pleśń.

Ale pleść to też pleciesz.

>>> sucha(10% wilgoci), podczas gdy koci przewód pokarmowy jest dostosowany
>>> do przyswajania karmy mokrej (70%-80% wilgoci).
>>
>> A ludzki organizm jest dostosowany do życia bez okrycia w środowisku
>> sawanny. I?
>
> I mieszanka niewłaściwej diety oraz brak aktywności fizycznej
> doprowadziło do powszechnej otyłości w społeczeństwach krajów
> rozwiniętych. Tutaj raport OECD odnośnie tego tematu z 2014 roku:
> http://www.oecd.org/els/health-systems/Obesity-Update-2014.pdf

Aktywność można mieć i w nienaturalnym ubraniu w nienaturalnym klimacie.

Trzeba wprowadzić obowiązek chodzenia nago i zamieszkiwania wyłącznie
obszarów sawanny. Bez tego ludzie nigdy nie będą zdrowi.

Ale może załapią sarkazm?

>> Co do suchej karmy to wiesz - stawiasz obok miseczkę z wodą i kotek
>> sobie tę wilgoć uzupełnia.
>
> W opinii weterynarzy z którymi się zapoznałem (np. Lisa A. Pierson, DVM,
> http://www.catinfo.org/?link=origin), nie jest tak jak piszesz...

Weterynarzy sztuk jeden?
[ciach]

Cóż, może tylko dzięki temu że moje koty czytać nie potrafią i nie
przeczytały tych bzdur piją proporcjonalnie to konsumpcji chrupek a i
kupki mają mokre. Moczu też produkują całkiem spore ilości -
zdecydowanie niepasujące do kota rzekomo odwodnionego.

[ciach]

> Moje koty, zapewne jak i wiele innych nie wychodzą. Poza tym - czy kot
> wychodzący naprawdę będzie zainteresowany jedzeniem zdobyczy z pleneru,
> kiedy w domu czeka na niego pachnąca, smaczna karma?

A czy papież jest katolikiem?

Gdyby nie były zainteresowane, nie musiałbym ich regularnie
odrobaczać... Jedna kicia tak wciągała myszy, że po 2 miesiącach od
odrobaczenia miała taką inwazję tasiemców, że kosztowało to ją jej życie :(

[ciach]

>> Jasna sprawa. Dlatego chrupki są uzupełniane np. tauryną.
>
> Ok, pytanie tylko otwartym jest pytanie, czy producent tych chrupek

Hę?

> dobrze dobrał proporcje i czy przy przetwarzaniu suchej karmy nie doszło
> do strat składników odżywczych spowodowanych np. temperaturą.

Producenci mają własne działy kontroli jakości. A dodatkowo różne
organizacje konsumenckie oraz nierzadko konkurencja prowadzą własne,
niezależne testy. I skład masz na opakowaniu. Pewni, jak kupujesz
supermarketowe badziewia to będą miały niską jakość - ale to będzie
widoczne w oficjalnym składzie.

>>> 5. Wołowina nie jest polecana, jako potencjalnie alergizująca.
>>> Dodatkowo, w opinii autorów, kot domowy raczej nie upolowałby krowy.
>>> Bliższy naturalnej zdobyczy jest drób, chociaż drób hodowlany zawiera 2x
>>> więcej kalorii w swojej masie niż drób dziki (głównie chodzi o zawartość
>>> tłuszczu).
>>
>> To może zabierz kota do dietetyka i pedikiurzysty? ;)
>
> Mój kot omal nie umarł z powodu zatrucia pokarmowego, więc u dietetyka

Które podłapał od czego...?

> już byłem. A pazury obcinam sam.

A moje sobie drapią drapak i są z tego dumne :)
(co mi przypomina - muszę kupić szpulę sznurka i odnowić instalację, bo
już wióry lecą)

>>> 6. Królik zmielony w całości jako najlepsze źródło składników
>>> odżywczych.
>>
>> Cóż, to też jest wyjście - kupujesz tylko przemysłową maszynkę do
>> mielenia. Przy okazji masz rozwiązaną kwestię koszenia trawnika ;)
>>
>
> Taka prawda. Chociaż dyskutowałem o tym ostatnio na forum i ludzie dają
> radę zwykłą maszynką elektryczną - czasem tylko trzeba tasakiem porąbać
> kości...

A najmilsze w tym wszystkim jest to, jak królicze zwłoki są podobne do
kocich, nie?

pulsar

unread,
Jan 22, 2018, 11:17:29 AM1/22/18
to
W dniu 2014-11-27 o 11:56, Paweł Daniluk pisze:

> Ponieważ koty są już dorosłe i wykastrowane, najwyższy czas racjonować
> karmę, tak aby się nie roztyły.

Koty karmione zbilansowaną karmą są zdrowe i raczej
się nie roztyją. Tylko karmy 'słabe', niezbilansowane,
napędzają 'niezdrowy apetyt' i tycie... (!)

Dobre karmy mokre, zbilansowane (tzw.'premium') to:
Granata Pet
Grau
Catz Finefood
Power of Nature
Feringa

A analogicznie, dobre karmy suche, to:
Ziwipeak (obecnie praktycznie niedostępny)
Power of Nature Meadowland Mix
Purizon
Orijen
Acana (Grasslands i Pacifica)

Podaję po 5 pozycji, ale te znam z praktyki
i w/g 'zasług'. Do 'słabych' należą takie karmy,
jak np Felix, Whiskas, itp z hipermarketów...
do których to karm koty łatwo się przyzwyczajają
i... szybko są głodne... więc jedzą i ...tyją.
Racjonowanie w takich przypadkach nie jest dobrym
wyjściem, często prowadzi do niedożywienia i chorób.
Kot gruby, z nadwagą, też może być niedożywiony...
bo decyduje nie ilość, a jakość karmy.

---
pulsar


Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages