Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kot wnętr [sterylizacja]

288 views
Skip to first unread message

Stefan

unread,
Jan 13, 2008, 12:44:07 PM1/13/08
to
Witam,

nasz 7 miesięczny kocur uniknął ostatnio kastracji...
Okazało się, że jest wnętrem: http://www.vetserwis.pl/wneter_kot.html

Oczywiście nie wyobrażamy sobie życia z kotem, który "znaczy teren" (brak
podwórka, mieszkanie w bloku).

Sa zatem trzy wyjścia:
1. Operacja.
2. Oddanie go do rodziny na wieś.
3. Leczenie hormonalne.

Punkt 3 wykluczam, drugi to ostateczność :-/. Pytanie do grupowiczów... co
zrobić z tym fantem, jak duża jest szansa na powodzenie operacji?
Czy ktoś z Was przez to przechodził ze swoim kocurem?

Dzieki za informacje,

pozdrawiam
--
Also Known As Stefan

shida

unread,
Jan 13, 2008, 2:40:18 PM1/13/08
to

Użytkownik "Stefan" napisał w wiadomości news:fmdijh$j6r$1...@news.onet.pl...

> Witam,
>
> nasz 7 miesięczny kocur uniknął ostatnio kastracji...
> Okazało się, że jest wnętrem: http://www.vetserwis.pl/wneter_kot.html
>
> Oczywiście nie wyobrażamy sobie życia z kotem, który "znaczy teren" (brak
> podwórka, mieszkanie w bloku).
>
> Sa zatem trzy wyjścia:
> 1. Operacja.
> 2. Oddanie go do rodziny na wieś.
> 3. Leczenie hormonalne.
>
> Punkt 3 wykluczam, drugi to ostateczność :-/. Pytanie do grupowiczów... co
> zrobić z tym fantem, jak duża jest szansa na powodzenie operacji?
> Czy ktoś z Was przez to przechodził ze swoim kocurem?
>

niekastrowany wnetr to szyyyyybka droga do nowotworow... ukotow nie wiem
jakjest ale u psow to typowy i nie jakos koszmarnie skaplikowany zabieg...
nawet przy jednostwonym wnetrostwie typowym postepowaniem jest pelna
kastracja... u niektorych psich ras konrtoluje sie czy nic sie nei dzieje i
czeka na to by pies dorosl i rozwinal sie a dopiero potem kastruje...

mysle ze u kotow to nie jest az tak duuuzo bardziej skaplikowane niz u psow
;)

shida ;)


La Luna

unread,
Jan 13, 2008, 5:50:37 PM1/13/08
to
Pewnego wieczoru Sun, 13 Jan 2008 18:44:07 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki.koty
zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Stefan, a
następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> co
> zrobić z tym fantem, jak duża jest szansa na powodzenie operacji?

Nie bardzo rozumiem skad tak powazne rozterki i rozwazanie oddania kota na
wies, leczenia hormonami?
Bywa ze jadro. jadra sa tak znieksztalcone, zminiaturyzowane i obrosniete
tkanka gdzies w jamie brzusznej ze nie da sie ich znalesc.
Ale to naprawde rzadkosc, szczegolnie u mlodego kota.
Zazwyczaj chirurg musi sie troche naszukac (a czasem nawet nie), ale jadra
znajduje i je po prostu usuwa.
A o ewentualnych innych rozwiazaniach mysli sie dopiero gdy ich nie
znajdzie.


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Ulek

unread,
Jan 14, 2008, 11:15:11 AM1/14/08
to

Witaj
To nic strasznego mój poprzedni kot jak to nazywasz był wnetrem tylko w jego
sytacji było tak ze jedno jądro miał na zewnątrz drugie wewnątrz. Kastrowany
był dwa razy bowiem wada ta wyszła przy pierwszej kastracji. Druga odbyła
sie w momencie pokazania sie pierwszych symptomów aktywnosci ukrytego
jądra.Tak wiec miałam podwójnego kastrata. Ale kastrata:).Nie uwazam ze
musisz oddawac kota gdzies na wies tym bardziej ze w tym momencie kot
mieszka w bloku w mieszkaniu a życie "w naturze" jest dla niego obcym
światem.
Życzę zeby operacja sie udała i kocio z wami został do jego sedziwych dni.
ulek + 2 ogonki


Krystyna Chiger

unread,
Jan 14, 2008, 5:27:17 PM1/14/08
to
Użytkownik Stefan napisał:
(...)

> Czy ktoś z Was przez to przechodził ze swoim kocurem?

Przechodził. Zaprocentowało to, że z każdym zabiegiem lecę do
prawdziwego chirurga. Było: "kotuś jest wnęter, na co się
decydujemy?" Odpowiedziałam "oczywiście kontynuujemy zabieg".
No i był co prawda ogolony cały brzuch, ale jeden mały szew
w pachwinie, kot radosny już drugiego dnia.

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

0 new messages