Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Chorwacja - ceny

54 views
Skip to first unread message

�ukasz Szot

unread,
Jul 30, 2009, 4:37:11 PM7/30/09
to
Witam

Pod koniec sierpnia wybieram si� do Chorwacji. Start i koniec rejsu jest w
Trogirze wi�c p�ywa� b�dziemy w centralnej Dalmacji. Mam pro�b� do os�b
kt�re �eglowa�y w tym roku w Chorwacji aby podzieli�y si� swoim
do�wiadczeniem odno�nie cen obowi�zuj�cych w tym roku w Chorwacji. Ile
trzeba zap�aci� za marin� za zaparkowanie 38 stopowego jachtu? Czy
kotwicowiska s� p�atne? Ile kosztuje kolacja w restauracji dla jednej osoby?
Taka bez szale�stw: wino lub piwo do picia, g��wne danie mi�so/owoce morza,
czasem jaka� przystawka. Ile kosztuje kawa,wino, piwo w kawiarni? Jakie s�
ceny �ywno�ci w normalnych sklepach w por�wnaniu do Polski?

B�d� bardzo wdzi�czny za powy�sze informacje. Pozwol� nam one w�a�ciwie
przygotowa� si� do rejsu.

pozdrawiam
�ukasz Szot


Andrzej K.

unread,
Jul 31, 2009, 3:43:16 AM7/31/09
to
> Pod koniec sierpnia wybieram się do Chorwacji.

A to inna historia. W sierpniu spodziewaj się nawet 20% wyższych cen.
Jak żyje nie wpadłbym na pomysł, aby jechać tam w sierpniu.
To sezon. Ja byłem ostatnio w Chorwacji w maju.
Ale może przydadzą się Ci moje info. Choć dokładnie nie pamiętam.

> Ile
> trzeba zapłacić za marinę za zaparkowanie 38 stopowego jachtu?

My za 37 stopową łódź płaciliśmy jak za zboże: w marinach ACI było to
na ogół
50 euro lub ciut więcej. Chorwacja zrobiła się teraz wyjątkowo droga.

>Czy
> kotwicowiska są płatne?

Jakieś 'dzikie' to nie. Ale jeśli jest bojka jakiegoś rybaka to pewnie
dasz ze 120 kun.
Chyba, że zjesz tam kolacje - to bardziej do negocjacji.

> Ile kosztuje kolacja w restauracji dla jednej osoby?

100 kun to reguła. Bez większego znaczenia, czy to sympatyczna konoba
dla miejscowych, czy restaurant dla cudzoziemców.
Przy czym w konobie ilość jest większa i jakość jest lepsza.

> Taka bez szaleństw: wino lub piwo do picia, główne danie mięso/owoce morza,
> czasem jakaś przystawka.

No właśnie o tym mówię.

> Ile kosztuje

>kawa,

nie pamiętam. Trochę drożej niż w Polsce, ale jakoś nie powala na
ziemie.

> wino,

domacne ok. 50-60 czasem nawet 70 kun za litrową karafkę
15-20 kun za kieliszek

>piwo w kawiarni?

Chorwackie Karlovacko czy Ozujsko ze 20 kun (czasem na odludziu możesz
trafiić za 15)

>Jakie są
> ceny żywności w normalnych sklepach w porównaniu do Polski?

Przy kursie euro w maju było potwornie drogo. Co najmniej 30% drożej.
Ceny wędlin ale też serów są totalnie zaporowe.
Lepiej weź suche wędliny z Polski.

>
> Będę bardzo wdzięczny za powyższe informacje. Pozwolą nam one właściwie
> przygotować się do rejsu.
>

A tak w ogóle to wakacje. Wiadomo. Trzeba trochę wydać, ale też
wyluzować się :-)

Pzdr,
Andrzej Kurowski

�ukasz Szot

unread,
Jul 31, 2009, 4:14:10 AM7/31/09
to
Andrzej K. napisa�(a):
> > Pod koniec sierpnia wybieram si� do Chorwacji.
>
> A to inna historia. W sierpniu spodziewaj si� nawet 20% wy�szych cen.
> Jak �yje nie wpad�bym na pomys�, aby jecha� tam w sierpniu.
> To sezon. Ja by�em ostatnio w Chorwacji w maju.
> Ale mo�e przydadz� si� Ci moje info. Cho� dok�adnie nie pami�tam.

Dlatego zaczynamy 29 sierpnia a ko�czymy 12 wrze�nia. Z moich do�wiadcze�
wynika, �e jest to ju� poza szczytem sezonu. Sierpie� w Chorwacji jest
faktycznie ci�ki do zniesienia :-)

Serdeczne dzi�ki za konkretne informacje!

Je�eli kto� jeszcze ma "�wie�e" dane na temat cen to bardzo prosz� o
informacje :-)

> A tak w og�le to wakacje. Wiadomo. Trzeba troch� wyda�, ale te�
> wyluzowa� si� :-)

Dok�adnie :-)

pozdrawiam
�ukasz Szot

Sied@r

unread,
Jul 31, 2009, 5:24:51 AM7/31/09
to
Łukasz Szot pisze:
> Witam
>
> Pod koniec sierpnia wybieram się do Chorwacji. Start i koniec rejsu jest w
> Trogirze więc pływać będziemy w centralnej Dalmacji. Mam prośbę do osób
> które żeglowały w tym roku w Chorwacji aby podzieliły się swoim
> doświadczeniem odnośnie cen obowiązujących w tym roku w Chorwacji. Ile
> trzeba zapłacić za marinę za zaparkowanie 38 stopowego jachtu? Czy
Za 46 stop - płaciłem w w maju - 56 euro w ACI (załoga 10s)

> kotwicowiska są płatne? Ile kosztuje kolacja w restauracji dla jednej osoby?
nie korzystaliśmy z kotwicowisk, ze względu na niesprzyjającą pogodę

2 kieliszki wina + rybka + surówki - 25 euro (1kg ryby 300 kuna =
300/7=42euro)
Ogólnie dość drogo - na urlopie można sobie pozwolić.

> Taka bez szaleństw: wino lub piwo do picia, główne danie mięso/owoce morza,
Wino to zależy 8-16 kuna za litr - takie z beczki
w restauracji 30-60 kuna za litr
Mule itp. nie pamiętam - ok. 10euro za porcję. - bardziej opłaca się
kupić świeże i przygotować.

> czasem jakaś przystawka. Ile kosztuje kawa,wino, piwo w kawiarni? Jakie są
Ożujsko czy Kalovaco ? :) - ogólnie najbardziej opłaca się w 2,5 l
butelkach piwo - całkiem niezłe jest.
W knajpie nie pamiętam ile kufel kosztuje.


> ceny żywności w normalnych sklepach w porównaniu do Polski?

podobne - poza mięsem i rybami to wszystko kosztuje w miarę porównywalnie.


Pozdrawiam
Darek Siedlecki

Piotr Zakrzewski

unread,
Jul 31, 2009, 5:26:19 AM7/31/09
to
�ukasz Szot pisze:
> Witam
>
> Pod koniec sierpnia wybieram siďż˝ do Chorwacji. Start i koniec rejsu jest w
> Trogirze wi�c p�ywa� b�dziemy w centralnej Dalmacji. Mam pro�b� do os�b


[cut]


Generalnie by�em w maju i Chorwacji troch� przeginaj�. Ceny z roku na
rok tak od 10-30% wy�sze. Rok temu kuna by�a po 30-40gr wi�c by�o
spokojnie. W tym roku kuna w maju w okolicach 63gr i to ju� si� da�o we
znaki. Obiad jednej osoby ko�o 100kuna na pewno wi�c to jest jakie� 60
pln. Osobi�cie uwa�am, �e du�o. Do tego za jacht 44 stopy marina jakie�
400Kuna wzwy�. Dzikiego kotwicowiska nie znajdziesz za bardzo, wsz�dzie
kasuj�. DO tego dawniej op�ata klimatyczna w wysoko�ci 1,5 euro na osob�
by�a pobierana za pierwszy dzie� w marinie, a p�niej cena by�a wliczona
w marin�. W tym roku si� wycwanili i bior�c ��dk� z g�ry p�acisz za ca�y
okres pobytu za ka�d� osob�. Ceny w marinach mia�y by� o te kilka euro
zmniejszone, zgadnij czy sďż˝ :(. Generalnie w tym roku w maju pierwszy
raz widzia�em przy braniu i zdawaniu ��dki jakie� 30% jednostek w og�le
nie wyczarterowanych. My�l�, �e w sezonie cena b�dzie jeszcze wy�sza.
Jak na m�j gust cena by�a w tym roku na takim poziomie, �e jeszcze da�o
sie normalnie i�� na piwo i co� zje��, ale ju� cz�owiek dok�adnie
przeliczaďż˝ ile tych piw i co je. To samo tyczy siďż˝ cen w sklepach, do
prze�ycia, ale ju� zdecydowanie dro�ej ni� w Polsce.
>
> pozdrawiam
> �ukasz Szot
>
>

Zakrzu

Samotnik

unread,
Jul 31, 2009, 6:17:19 AM7/31/09
to
Dnia 31.07.2009 Sied@r <siedar_b...@ds.lub.pl> napisaďż˝/a:
> Wino to zale�y 8-16 kuna za litr - takie z beczki

GDZIE?! To trzeba d�ugo szuka� i odjecha� gdzie� w interior. Nad morzem to
raczej minimum 20 za najpodlejsze wino, moim zdaniem zazwyczaj niepijalne.
Ka�de dost�pne w Polsce w supermarkecie w takiej cenie jest smaczniejsze.
*Dobre* wina domowe zaczynaj� si� od 40-50kn za litr i wcale nie jest �atwo
na takie trafiďż˝, bo Chorwaci turystom sprzedajďż˝ ten najgorszy sort.

> W knajpie nie pami�tam ile kufel kosztuje.

od 12kn gdzie� w ma�ych miejscowo�ciach do 30-35 w Dubrowniku :)

>> ceny �ywno�ci w normalnych sklepach w por�wnaniu do Polski?
> podobne - poza mi�sem i rybami to wszystko kosztuje w miar� por�wnywalnie.

Przy obecnym kursie EUR wszystko jest *co najmniej* p�tora raza dro�sze, mi�so i
sery dwu-trzykrotnie. Je�li komu� zale�y na oszcz�dno�ciach, to w�a�ciwie absolutnie
wszystko op�aca si� przytaszczy� z PL. No, EUR teraz tanieje, wi�c mo�e skala
tej r�nicy si� �agodzi (ja by�em w czerwcu, w okresie EUR po 4,60 w
kantorze i prawd� m�wi�c szybko przesta�em przelicza�, ile co kosztuje w
z�ot�wkach, bo bym sobie zepsu� wakacje :).
--
Samotnik
Bi�uteria: http://www.bizuteria-artystyczna.pl/

Sied@r

unread,
Jul 31, 2009, 6:21:53 AM7/31/09
to
Samotnik pisze:
> Dnia 31.07.2009 Sied@r <siedar_b...@ds.lub.pl> napisał/a:
>> Wino to zależy 8-16 kuna za litr - takie z beczki
>
> GDZIE?! To trzeba długo szukać i odjechać gdzieś w interior. Nad morzem to

> raczej minimum 20 za najpodlejsze wino, moim zdaniem zazwyczaj niepijalne.

Spokojnie na wyspach - były takie ceny. Małe winiarnie spokojnie -
białe zawsze tańsze :) i po mojemu lepsze.
Po 3 kieliszkach bez różnicy - każde smakuje dobrze.

Darek

�ukasz Szot

unread,
Jul 31, 2009, 6:24:05 AM7/31/09
to
Samotnik napisa�(a):

> Przy obecnym kursie EUR wszystko jest *co najmniej* p�tora raza
> dro�sze, mi�so i sery dwu-trzykrotnie. Je�li komu� zale�y na
> oszcz�dno�ciach, to w�a�ciwie absolutnie wszystko op�aca si�
> przytaszczy� z PL.

A jak to jest z tym przywo�eniem �ywno�ci z PL? Mo�na? Bo pami�tam, �e jaki�
czas temu pojawi�a si� tu informacja o zakazie przywo�enia �ywno�ci do
Chorwacji.

pozdrawiam
�ukasz Szot


Andrzej Bogacki

unread,
Jul 31, 2009, 6:39:16 AM7/31/09
to
Przy�acze sie do tych co twierdz�, �e Chorwaci juz przeginaj�.
JA tam p�ywa�em w marcu!!!! Przyznacie, �e to nawet tam nie jest jeszcze
sezon. I owszem oferta okrojona wyra�nie ale jesli juz gdzies by�o"czynne"
to ceny jakby w pe�ni sezonowe. Mariny w okolicach 50 euro (jacht 38
stopowy), w niekt�rych brak ciep�ej wody bo " jeszcze nie gotowe przed
sezonem", p�atne dos�ownie wszystko co kiedy� p�atne nie by�o np. kserokopia
prognozy pogody 10 kun czyli jakies 7 z�. Rekord na Korculi 80 euro + prad
przy kei lub 120 kun na kotwicy. Zbiera� pan ubrany w mundur, na s�uzbowej
motor�wie a nie jakis miejscowy dziadzius. Zniech�cili mnie takim podejsciem
bardzo mimo, ze jak zobaczy� zesmy Polacy to zadowolil sie tylko 100 kun.
Jak chodzi o kotwicowiska to moge zrozumiec, ze p�atne sa prywatne bojki.
Niektorzy kroili nawet ponad 100 kun ale za przegiecie uwazam zdzieranie
takiej kasy za stanie na kotwicy.
W sklepach tez troche drozej, powiedzia�bym 20-30 %. Jak mozna wiecej wzi��
z Polski to trzeba brac ale jak jest ciasno to w skali �acznych wydatk�w
r�znice na zarciu to juz bedzie niewielki procent. Reasumuj�c. Fajnie tam
sie plywa i w og�le jest przyjemnie ale... gdyby nie fakt, ze plywam tam
jako wynajety skiper i za to nie place to powaznie bym sie zastanawia� czy
warto... Z drugiej jednak strony... kto bogatemu zabroni??

Mi�ego p�ywania


Andrzej Bogacki

unread,
Jul 31, 2009, 6:50:58 AM7/31/09
to
> A jak to jest z tym przywo�eniem �ywno�ci z PL? Mo�na? Bo pami�tam, �e
> jaki� czas temu pojawi�a si� tu informacja o zakazie przywo�enia �ywno�ci
> do Chorwacji.
>
By� taki zakaz ale sie z niego wycofali


Samotnik

unread,
Jul 31, 2009, 6:52:23 AM7/31/09
to
Dnia 31.07.2009 ?ukasz Szot <luk...@szot.priv.pl> napisaďż˝/a:
>> Przy obecnym kursie EUR wszystko jest *co najmniej* pďż˝?tora raza
>> dro?sze, mi?so i sery dwu-trzykrotnie. Je?li komu? zale?y na
>> oszcz?dno?ciach, to w?a?ciwie absolutnie wszystko op?aca si?
>> przytaszczy? z PL.
>
> A jak to jest z tym przywo?eniem ?ywno?ci z PL? Mo?na? Bo pami?tam, ?e jaki?
> czas temu pojawi?a si? tu informacja o zakazie przywo?enia ?ywno?ci do
> Chorwacji.

I szybko zawieszono jego obowi�zywanie, ale nie wiem, na jak d�ugo. Ale nawet
je�li, to:

1) Chorwaci do baga�nika zagl�daj� jednemu na -set turyst�w (mnie nigdy, a
przekracza�em t� granic� ze dwadzie�cia par� razy, znajomym r�wnie� si� to
nie przytrafi�o). Mo�e je�li wygl�dasz na typa spod ciemnej gwiazdy, to
masz szanse, ale z tego, co pami�tam, to nie wygl�dasz :) Ka�da sztuka
turysty, nawet je�li zabra�a ze sob� jedzenie, przywozi do tego kraju
kilkaset EUR w trakcie urlopu, cho�by w postaci op�at za
camping/jacht/apartament, za autostradďż˝, za jedzenie w knajpie, bilet do
parku narodowego itd itp itd itp. Ca�o�� tego interesu przewy�sza znacznie
straty sklepikarzy z tego, �e nie kupisz u nich sera czy w�dliny (kt�ra na
og� jest w s�abym wyborze, marniutka, przyschni�ta i droga - Chorwaci jej
nie kupujďż˝, bo ich po prostu nie staďż˝, a i turysta siďż˝ trzy razy zastanowi)

2) ile� tego �arcia b�dziesz mia� w samochodzie. Przecie� to kilka
reklam�wek z supermarketu si� tego uzbiera, plus mo�e jakie� piwo i woda.
Trzeba umie�ci� to g��boko w baga�niku, �eby w razie czego pozwoli�
celnikowi tego nie zauwa�y�, traktowa� uprzejmie chorwackich
pogranicznik�w i problemu nie b�dzie.

3) je�li nawet problem b�dzie, to zap�acisz od tego jak�� tam op�at� wwozow�.
Musisz to sobie jako� potwierdzi�, ale ja czyta�em na forum cro.pl,
�e kogo� to tam kosztowa�o kilkadziesi�t EUR za ca�� �ywno��, kt�r�
mia� w samochodzie na d�u�sze wakacje pod namiotem z rodzin�. Je�li tak
faktycznie jest, to kto wie, mo�e nawet z t� op�at� to si� op�aca...? :)

Moim zdaniem dop�ki nie organizujesz jakiego� rejsu na dziesi�� jacht�w i
nie bierzesz ca�ego busa kie�basy, tylko po prostu masz troch� jedzenia
dla siebie, to ten temat jest do�� teoretyczny i nie jest wart
roztrz�sania. Ja zawsze bior� troch� �arcia, znajomi r�wnie�, i nigdy nam
to nie sp�dza�o snu z powiek.

A zabiera� warto, zar�wno je�li chodzi o jako��, jak i cen�. W typowym
chorwackim sklepie, czy to ma�ym, czy du�ym, nie znajdziesz nic
szczeg�lnego. To samo, co u nas (albo gorsze), tylko znacznie gorzej.

�ukasz Szot

unread,
Jul 31, 2009, 7:00:39 AM7/31/09
to
Samotnik napisa�(a):
> A zabiera� warto, zar�wno je�li chodzi o jako��, jak i cen�. W typowym
> chorwackim sklepie, czy to ma�ym, czy du�ym, nie znajdziesz nic
> szczeg�lnego. To samo, co u nas (albo gorsze), tylko znacznie gorzej.

Dzi�ki serdeczne! Zatem zrobimy przed wyjazdem jakie� zakupy w macro :)

pozdrawiam
�ukasz Szot


Sied@r

unread,
Jul 31, 2009, 7:04:45 AM7/31/09
to
Łukasz Szot pisze:
> Samotnik napisał(a):
>
>> Przy obecnym kursie EUR wszystko jest *co najmniej* półtora raza
>> droższe, mięso i sery dwu-trzykrotnie. Jeśli komuś zależy na
>> oszczędnościach, to właściwie absolutnie wszystko opłaca się
>> przytaszczyć z PL.
>
> A jak to jest z tym przywożeniem żywności z PL? Można? Bo pamiętam, że jakiś
> czas temu pojawiła się tu informacja o zakazie przywożenia żywności do
> Chorwacji.
>
> pozdrawiam
> Łukasz Szot
>
>
Tak chowasz najgłębiej jak potrafisz.
Poza tym - bardziej ich ilość alkoholu ostatnio interesowała niż jedzenie.

Darek

Sied@r

unread,
Jul 31, 2009, 8:56:02 AM7/31/09
to
Fakt.
Korzystaliśmy ogólnie tylko z ACI - ale fakt płacisz 56 euro za jacht -
i jeszcze 2 kuna za prognozę.
Łaska.

Ceny - no cóż drogo.
Podobno pod tym kątem Kanaryjskie sporo tańsze - na marcowe wypady -
tylko dochodzi samolot.

Starają się zarobić na czym mogą. Ludzie nie muszą przyjechać - ale jak
już przyjadą muszą gdzieś jeść - więc mogą dowolnie podnosić ceny.

Darek

Andrzej K.

unread,
Jul 31, 2009, 10:38:13 AM7/31/09
to
> A jak to jest z tym przywożeniem żywności z PL? Można? Bo pamiętam, że jakiś
> czas temu pojawiła się tu informacja o zakazie przywożenia żywności do
> Chorwacji.
>

Słyszałem taką radę, aby rzeczy kupione w Makro 'hurtowo' (czyli np. w
kartonach)
rozpakować i zmiksować.
Podobno, gdy celnik widzi pełno kartonów ryżu, makaronów, paczkowanej
kiełbasy itd.
to może się przyczepić. A jeśli będzie to rozparcelowane po torbach
pasażerów to
raczej nie.

Choć wydaje mi się, że rada ta dotyczyła bardziej autobusów wypchanych
żywnością.

Pzdr,
Andrzej Kurowski

Andrzej K.

unread,
Jul 31, 2009, 11:03:27 AM7/31/09
to
> Dlatego zaczynamy 29 sierpnia a kończymy 12 września. Z moich doświadczeń
> wynika, że jest to już poza szczytem sezonu. Sierpień w Chorwacji jest
> faktycznie ciężki do zniesienia :-)

Czyli tak naprawdę jest to wrzesień.
To już cenowo powinno być 'posezonowo'.


Acha przypomniałem sobie jeszcze parę cen.

Zaskakujące są wysokie ceny owoców południowych. Przecież to u nich
rośnie!
Jedynie banany były tańsze niż w Polsce (wiadomo CR nie jest w EU,
nie musi płacić ceł za banany spoza byłych kolonii francuskich).

Gałka lodów na mieście 6-7 kun (drożej niż Grycan w Polsce !!) a lody
zwyczajne.

Chleb (spory) za 8-9 kun.

Rakija na bazarze od 40 kun (do negocjacji).

'Zwyczajne' salami w sklepie od 100 kun.

Acha i jeszcze jedna uwaga. W Dubrovniku ale i innych turystycznych
miastach
jest zwyczaj, że naganiacz zachęca do pójścia do konkretnej
restauracji
i wino będzie gratis. Nie polecam. Zapłacisz za obiad tyle, że to wino
nie rekompensuje nadpłaty a jakość potraw na ogół słabsza niż gdzie
indziej.
Lepiej spokojnie wybrać konobę, gdzie jedzą miejscowi.

Pzdr,
Andrzej Kurowski

666

unread,
Jul 31, 2009, 12:12:09 PM7/31/09
to
Warto kupowac na targach, których w chorwackich miastach jest duzo.
I zebys się nie ździwił - te kalmary co zamawiasz w knajpie to zwykle z Nowej Zelandii, a osmiornice z Filipin sa...
JaC


-----

T.M.F.

unread,
Jul 31, 2009, 2:36:16 PM7/31/09
to
> Fakt.
> Korzystali�my og�lnie tylko z ACI - ale fakt p�acisz 56 euro za jacht -
> i jeszcze 2 kuna za prognozďż˝.
> �aska.
>
> Ceny - no cďż˝ drogo.
> Podobno pod tym k�tem Kanaryjskie sporo ta�sze - na marcowe wypady -
> tylko dochodzi samolot.
>
> Starajďż˝ siďż˝ zarobiďż˝ na czym mogďż˝. Ludzie nie muszďż˝ przyjechaďż˝ - ale jak
> ju� przyjad� musz� gdzie� je�� - wi�c mog� dowolnie podnosi� ceny.

Ale wszystko sie kiedys konczy. W tym roku juz sporo maja wolnych lodek
w sezonie - brak chetnych. Doszlo do tego, ze bralem dwa tyg. temu lodke
ze znizka 40%, za nowa Bawarie 36 dalem 1300E, jak sie okazuje za 1400E
moglem miec 38-40. W tej sytuacji reszta mogla isc na zbytki - jak
piszecie w ACI w Korculi 440 kun za stanie, na Vis na kotwicy 70 albo
170, juz nie pamietam, na szczescie jest sporo fajnych darmowych
zatoczek. Jedzenie w knajpach koszmarnie drogie, rekordem bylo 1800 kun
za 7 osob, za powiedzmy sobie szczerze nic specjalnego. Takze co raz
czestszy widok to zeglarze jedzacy na jachcie, co ciekawe nawet z o
wiele bogatszych krajow jak Austria czy Szwajcaria. Moze Chorwaci pojda
po rozum do glowy.
BTW, orientuje sie ktos jak sie obecnie ksztaltuja ceny w Grecji?

--
Inteligentny dom - http://idom.wizzard.one.pl
http://idom.sourceforge.net/
Teraz takze forum dyskusyjne
Zobacz, wyslij uwagi, dolacz do projektu.

666

unread,
Jul 31, 2009, 4:47:06 PM7/31/09
to
Pyszne kebaby na wynos (w dobrych restauracjach, bardzo często mają okienko do zamówień na wynos), do łapy tańsze niż w Polsce.
W knajpach płacisz za robotę, nie za żarcie.
JaC


-----

Wojtek Zientara

unread,
Jul 31, 2009, 5:34:09 PM7/31/09
to
W artykule news:h4vdmu$ekh$1...@atlantis.news.neostrada.pl,
niejaki(a): T.M.F. z adresu <t...@nospam.mp.pl> napisa�(a):

> BTW, orientuje sie ktos jak sie obecnie ksztaltuja ceny w Grecji?

W jednej knajpie piwo podro�a�o od ubieg�ego roku o 0,20?, w drugiej
potania�o o 0,50? - poza tym bez zmian.

Aaaa... woda w Eginie 2x dro�sza.

--
Pozdrawiam
Wojtek
http://strony.aster.pl/zientara/


Wojtek Zientara

unread,
Jul 31, 2009, 5:34:49 PM7/31/09
to
W artykule news:h4vlpl$ltm$1...@nemesis.news.neostrada.pl,
niejaki(a): 666 z adresu <j....@gazeta.pl> napisa�(a):

> Pyszne kebaby na wynos (w dobrych restauracjach, bardzo cz�sto maj�
> okienko do zam�wie� na wynos), do �apy ta�sze ni� w Polsce.

2?

Marek

unread,
Aug 2, 2009, 5:50:35 PM8/2/09
to
w chorwacji bylem w czerwcu 2009 na wyspie ciovo w miejscowosci arbanija
kolo Trogiru
wymiana waluty w trogirze na dzien 21.06
euro kupno 7.003 sprzedaz 7.21
PLN kupno 1.497 sprzedaz 1.593
USD kupno 4.821 sprzedaz 5.13

ale juz w Trogirze w innym kantorze w dniu26.06
PLN kupno 1.48 sprzedaz 1.56
EUR kupno7.23 sprzedaz 7.34

lody 6.00 kun i za ta cen� jest ich jedna porcja ale to jest okolo 2-2,5
ga�ki w polsce .
piwo w markecie w Trogirze od 4,89 kun/0,5litr(kaltenberg) do oko�o
7,79kun/0,5litr Stella boc.
kaucja za butelk� zwrotn� 0,50 kun w markecie ,3kun w innych ma�ych
sklepikach i bardzo rygorystycznie sprawdzaja paragon przy zwrocie butelki.

ogolnie ceny wygladaja tak apartamenty sa tansze niz w polsce nad naszym
morzem szacuje okolo 30% do 50% moze nawet wiecej natomiast z zywnoscia
jest sprawa troche bardziej skomplikowana
wlasciwie nie ma polskiego odpowiednika jezeli chodzi o jedzenie w
resteuracjach bo ceny w resteuracjach to jest kosmos czyli drozyzna
niesamowita i resteuracje swiec� pustkami a jak ktos juz je to bardzo ma�o
nie tak jak w polsce.
natomiast kupujac w marketach jest drozej od 50% do 250 % (sery ,mieso) s�
tez towary por�wnywalne cenowo z polsk� ale jest tego bardzo ma�o.
w�asciwie 100% zywnisci nalezy wziasc z polski .

to na tyle
marek


�ukasz Szot

unread,
Aug 3, 2009, 7:40:27 AM8/3/09
to
Witam

Jeszcze raz dzi�kuj� wszystkim za cenne informacje.

Marek napisa�(a):


> natomiast z zywnoscia jest sprawa troche bardziej skomplikowana
> wlasciwie nie ma polskiego odpowiednika jezeli chodzi o jedzenie w
> resteuracjach bo ceny w resteuracjach to jest kosmos czyli drozyzna
> niesamowita i resteuracje swiec� pustkami a jak ktos juz je to bardzo
> ma�o nie tak jak w polsce.

Nie wiem tylko co z tymi knajpami. Bo z jednej strony jest takie info jak
powy�ej a z drugiej jest informacja �e standardow� cen� za kolacj� z
winem/piwem jest 100 kuna/osoba. No chyba, �e 100 kun za kolacj� to dro�yzna
niesamowita, to wtedy wszystko mniej wi�cej si� zgadza.

pozdrawiam
�ukasz Szot


Piotr Zakrzewski

unread,
Aug 3, 2009, 8:03:20 AM8/3/09
to
�ukasz Szot pisze:
> Witam
>
> Jeszcze raz dzi�kuj� wszystkim za cenne informacje.
>
> Marek napisaďż˝(a):

>> natomiast z zywnoscia jest sprawa troche bardziej skomplikowana
>> wlasciwie nie ma polskiego odpowiednika jezeli chodzi o jedzenie w
>> resteuracjach bo ceny w resteuracjach to jest kosmos czyli drozyzna
>> niesamowita i resteuracje swiecďż˝ pustkami a jak ktos juz je to bardzo
>> ma�o nie tak jak w polsce.

>
> Nie wiem tylko co z tymi knajpami. Bo z jednej strony jest takie info jak
> powy�ej a z drugiej jest informacja �e standardow� cen� za kolacj� z
> winem/piwem jest 100 kuna/osoba. No chyba, �e 100 kun za kolacj� to dro�yzna
> niesamowita, to wtedy wszystko mniej wi�cej si� zgadza.
>

Troch� wi�cej ni� 100 kuna ale da si� prze�y�. Trzeba tylko uwa�a� by
wybraďż˝ konobďż˝ a nie snobistycznďż˝ restauracjďż˝ :)

Marek

unread,
Aug 3, 2009, 9:24:03 AM8/3/09
to
100 kun za cieniutk� kolacyjk� po ktorej jeszcze w domu musisz cos zje�� to
wg.mnie bardzo duzo
ja bylem z rodzina 5 osob plus dziecko

100x5=500kun za kolacyjk� x 0,63=315z� x 10 dni= 3150zl (za kolacyjki za 10
dni)
to wg mnie nie jest drogo to jest bardzo drogo

po zatym w polsce nie pije piwa bo nie mam kiedy a tam pi�em oko�o 3-4 piw
na dzien
podchodzi�o mi i mialem smak jak to wszystko podlicfzysz i to na 5 osob.

powtarzam tylko zywnosc z polski =owszem mozna wydawac t� kase ale po co
jak mozna to zalatwic inaczej i nie gorzej.

marek

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$4
U�ytkownik "Piotr Zakrzewski" <zakrzu_w...@gmail.com> napisa� w
wiadomo�ci news:h56jma$a36$1...@inews.gazeta.pl...
> �ukasz Szot pisze:
>> Witam
>>
>> Jeszcze raz dzi�kuj� wszystkim za cenne informacje.
>>
>> Marek napisa�(a):


>>> natomiast z zywnoscia jest sprawa troche bardziej skomplikowana
>>> wlasciwie nie ma polskiego odpowiednika jezeli chodzi o jedzenie w
>>> resteuracjach bo ceny w resteuracjach to jest kosmos czyli drozyzna

>>> niesamowita i resteuracje swiec� pustkami a jak ktos juz je to bardzo
>>> ma�o nie tak jak w polsce.


>>
>> Nie wiem tylko co z tymi knajpami. Bo z jednej strony jest takie info jak

>> powy�ej a z drugiej jest informacja �e standardow� cen� za kolacj� z
>> winem/piwem jest 100 kuna/osoba. No chyba, �e 100 kun za kolacj� to

>> dro�yzna niesamowita, to wtedy wszystko mniej wi�cej si� zgadza.
>>
>
> Troch� wi�cej ni� 100 kuna ale da si� prze�y�. Trzeba tylko uwa�a� by
> wybra� konob� a nie snobistyczn� restauracj� :)
>
>> pozdrawiam
>> �ukasz Szot
>
> Zakrzu


Maciek Kotas

unread,
Aug 3, 2009, 11:22:27 AM8/3/09
to
Marek pisze:
> 100 kun za cieniutk� kolacyjk� po ktorej jeszcze w domu musisz cos zje�� to
> wg.mnie bardzo duzo
> ja bylem z rodzina 5 osob plus dziecko
>
> 100x5=500kun za kolacyjkďż˝ x 0,63=315zďż˝ x 10 dni= 3150zl (za kolacyjki za 10
> dni)
> to wg mnie nie jest drogo to jest bardzo drogo

63zďż˝ od osoby za kolacjďż˝? Ty podjedďż˝ sobie na Hel i zjedz kolacjďż˝ taniej. :P
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbama�paopkropkapl
www.saj.org.pl

Jaromir Rowinski

unread,
Aug 3, 2009, 12:14:40 PM8/3/09
to
Sami popatrzcie co Marek napisaďż˝(a):
> 100 kun za cieniutkďż˝ kolacyjkďż˝ po ktorej jeszcze w domu musisz cos
> zje�� to wg.mnie bardzo duzo

> ja bylem z rodzina 5 osob plus dziecko
> 100x5=500kun za kolacyjkďż˝ x 0,63=315zďż˝ x 10 dni= 3150zl (za
> kolacyjki za 10 dni) to wg mnie nie jest drogo to jest bardzo drogo.
Hmmm....
Ka�dy ma wida� w�asn� miar� tego co "bardzo" a co nie bardzo...
.
Tanio to jest wozi� ze sob� pasztet mazowiecki... Troch� g�upio,
kiedy wok� tyle kolor�w i smak�w na talerzach, ale kiedy� i tak�
turystyk� przerabia�em.
.
Mo�e dlatego, kiedy teraz jad� na wakacje, to sze�� dych za kolacj�
w turystycznej miejscowo�ci nie wydaje mi sie drogo.
A juďż˝ na pewno nie "bardzo drogo"... :-)
--
Ahoj
Jaromir

http://galeria.makiela.pl/album56/057Bez_trzymanki?full=1

Tomasz Chodnik

unread,
Aug 3, 2009, 2:55:00 PM8/3/09
to
Jaromir Rowinski pisze:

> sze�� dych za kolacj�
> w turystycznej miejscowo�ci nie wydaje mi sie drogo.

Jaromir, zale�y jak� kolacj� masz na my�li.

Je�li te 6 dych jest za odpowiednik smakowy rzeczonego Pasztetu
Mazowieckiego (np. rizotto z jak�� pa�k� z pojedynczymi krewetkami), a
rzeczy warte jedzenia zaczynaj� si� od 15o z� (nie usi�owa�em testowa�
gdzie sie ko�cz�) to lepiej jecha� jako skipper-"zadarmozjad".

I to nieprawda, �e restauracje �wiec� na Chorwacji pustkami. Sto�uj� si�
tam (t�umnie) ludzie kt�rych po prostu na nie sta�. Dawniej, zw�aszcza w
weekend majowy, j�zyk polski by� tam cz�sto s�yszany i chyba nas lubiano
i szanowano. Teraz w lipcu, widzia�em tylko jedn� cz�ciowo-polsk�
za�og� pr�cz mojej, a i tak mieszkaj�c� od lat w Reichu. Troch� Polak�w
by�o na pla�ach (np. ko�o wraku w U. Zavratnica), ale niewielu.

A i tak nic nie przebije tamtejszego jad�a z jego feeri� smak�w i
kolor�w, je�li si� je pope�ni samodzielnie i zje na pok�adzie, w dryfie,
z widoczkami okoliczno�ci przyrody... Marz� o tym, by nast�pnym razem
by� zwerbowany do rejsu z Bodrum, albo wr�cz z Eilat, bo Chorwacja ze
szcz�tem powariowa�a.

Tomek

T.M.F.

unread,
Aug 3, 2009, 2:55:35 PM8/3/09
to
> Mo�e dlatego, kiedy teraz jad� na wakacje, to sze�� dych za kolacj�
> w turystycznej miejscowo�ci nie wydaje mi sie drogo.
> A juďż˝ na pewno nie "bardzo drogo"... :-)

Problem nie tylko w tym, ze jest drogo, te 100 kun to cena startowa
wlasciwie za nic. Bedac teraz w Chorwacji raczej placilem blizej 200-300
kun za osobe. Ale to jeszcze nic, w sumie wakacje i jak piszesz wozic
pasztet ze soba troche obciachowo... Prawdziwym problemem jest to, ze za
te pieniadze nie oferuja kompletnie nic z tych kolorowych i kuszacych
rzeczy o ktorych piszesz. Szczytem moich zalow bylo jak za jakies 150
kun dostalem cos co bylo kurczakiem z rozna w karcie a w rzeczywistosci
kura, ktora spotkala sie z autobusem, tyle, ze istotnie bez pior. Za
prawie 700 kun langusta-mikrusek, dobra, ale poszukiwania miesa wymagaly
lupy. Jak pisalem - skoro bogatsze od nas nacje stoluja sie na jachtach
to cos to znaczy.

Marek

unread,
Aug 3, 2009, 4:53:59 PM8/3/09
to
> I to nieprawda, �e restauracje �wiec� na Chorwacji pustkami. Sto�uj� si�
> tam (t�umnie) ludzie kt�rych po prostu na nie sta�. Dawniej, zw�aszcza w
> weekend majowy, j�zyk polski by� tam cz�sto s�yszany i chyba nas lubiano i
> szanowano. Teraz w lipcu, widzia�em tylko jedn� cz�ciowo-polsk� za�og�
> pr�cz mojej, a i tak mieszkaj�c� od lat w Reichu. Troch� Polak�w by�o na
> pla�ach (np. ko�o wraku w U. Zavratnica), ale niewielu.
Tomek
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
by�em w miescie Trogir minimum kilkanascie razy moze ponad 20 przesz�em go
w zd�uz i wszerz i niestety musze potwierdzic ze ludzi ktorzy sto�uj�
sie w resteuracjach nie ma prawie wogule w stosunku do t�umu turystow
przewalaj�cych sie po miescie .
Owszem w kafejkach lub ma�ych resteuracyjkach przy stolikach na zewnatrz
jest pelno ludzi ale oni nie sto�uj� si� tylko popijaj� kawe ,wode jak�s
jedn� lampke wina czy piwo/jedno .Jest tam tez duzo miejscowych ktorzy w ten
sposob zabijaj� sobie czas co jest czesto stosowane u po�udniowcow.
Owszem sa i tacy ktorzy co� przek�sz� ale jest ich ma�o i to nie jest
jedzenie zeby� sie najad� ale cos w rodzaju przekaski i odpoczynku przy
stoliku.

Wczerwcu w tym roku w Trogirze najwiecej by�o (wg moich chorwatow i sam to
potwierdzam )polakow potem czechow i dopiero potem reszta towarzystwa
zaskoczy�a mnie bardzo mala ilosc niemcow=dlaczego ?????????

czyli najwiecej by�o czechow bior�c pod uwage ze jest ich tylko 10 milionow
chyba juz nie jad� nad ba�tyk.

marek


Leszek Wojtali

unread,
Aug 5, 2009, 4:08:40 PM8/5/09
to
Tomasz Chodnik pisze:
Dzisiaj mialem rozmowe z niemcem - wrocil z krety nie zeglarz tylko
turysta typowy ladowy - powiedzial ze powariowali - kawa w resteuracji 7
EUR a salatka grecka ( no wiesz jaka - jakbym nie wiedzial :) 13 EUR -
powiedzial ze w glowie im sie poprzewracalo - cos w tym jest.

4 lata temu na Hvarze w jakiejs tam knajpce zamowilismy talerz
dalmatynski - czy jakos tak - na talerzu 2 plasterki bialego sera - 2
plasterki jakiejs szynki - cos z oliwek jakas zielenina - slowem wielkie
nic za ktore na targu zaplacisz max 2 EUR - skasowali nas . za ten
talerz 80 zlotych w przeliczeniu - przedmowcy pisza ze za 100 kuna nic
nie ma na talerzu i maja racje.
Z moich doswiadczen w tamtym rejonie jadac na poludnie - slowenia drogo
(okolo 10- 15 EUR osoba / 2 gie danie plus piwo plus zupa / chorwacja
bardzo drogo / watek mowi jak / czarnogora jescze tanio / obiad zupa
plus 2 gie 8 - 10 eur bez piwa / albania troche taniej niz w czarnogorze
, grecja jak w sloweni ale w wyzszych rejestrach 10 -15 EUR - lecz
kloci sie to z relacja niemca o ktorym wspomnialem
pozdrawiam serdecznie juz z polskiego morza
lesiu

Marek Jurczyński

unread,
Aug 11, 2009, 12:11:46 AM8/11/09
to
> slowenia drogo (okolo 10- 15  EUR osoba  / 2 gie danie plus piwo plus zupa /  chorwacja bardzo drogo / watek mowi jak / czarnogora jescze tanio / obiad zupa plus 2 gie 8 - 10 eur bez piwa / albania troche taniej niz w czarnogorze , grecja jak w sloweni  ale w wyzszych rejestrach 10 -15 EUR -

A dlaczego nie piszesz o Włoszech? Trzymam łódkę w Lignano na
północnym Adriatyku - dużo taniej niż w Chorwacji czy Słowenii. Do
tego stopnia, że nawet Chorwaci trzymają tam łódki (roczny koszt
mariny jest o dwa tysiące euro niższy niż w Chorwacji przy dużo
wyższym standardzie). A ceny w restauracjach? Pyszne spaghetti
carbonara 5 euro, danie mięsne ok. 8 itp. A w supermarketach ( w takim
Lignano jest ich osiem) niezłe wina kosztują od 1,40 euro za butelkę.
Pożeglować też jest gdzie. Pozdrawiam
Marek

Leszek Wojtali

unread,
Aug 11, 2009, 2:42:27 AM8/11/09
to
Marek Jurczy�ski pisze:

>> slowenia drogo (okolo 10- 15 EUR osoba / 2 gie danie plus piwo plus zupa / chorwacja bardzo drogo / watek mowi jak / czarnogora jescze tanio / obiad zupa plus 2 gie 8 - 10 eur bez piwa / albania troche taniej niz w czarnogorze , grecja jak w sloweni ale w wyzszych rejestrach 10 -15 EUR -
>
> A dlaczego nie piszesz o W�oszech? Trzymam ��dk� w Lignano na
> p�nocnym Adriatyku - du�o taniej ni� w Chorwacji czy S�owenii. Do
> tego stopnia, �e nawet Chorwaci trzymaj� tam ��dki (roczny koszt
> mariny jest o dwa tysi�ce euro ni�szy ni� w Chorwacji przy du�o
> wy�szym standardzie). A ceny w restauracjach? Pyszne spaghetti
> carbonara 5 euro, danie mi�sne ok. 8 itp. A w supermarketach ( w takim
> Lignano jest ich osiem) niez�e wina kosztuj� od 1,40 euro za butelk�.
> Po�eglowa� te� jest gdzie. Pozdrawiam
> Marek
nie pisze bo nie jezdzilem tamtedy :) ale Twoje informacje sa bardzo
cenne :) ciekawe co bedzie dalej z Wlochami - zobacz - skoro Chorwacji
wyprowadzaja sie na druga strone - z czarnog�ry uciekaja na poludnie do
Grecji. Po drugiej stronie Wloch jest podobno b b drogo - ciekawe co
bedzie dalej - im wiecej ludzi bedzie przyjezdzalo do marin wloskich to
tak jak chorwaci beda podnosili ceny - az do granicy b�lu
leszek

p.s
a moze gdzies w seici jest cos ciekawego o tym rejonie Wloch o ktorym
mowisz? no chyba ze przygotowywujesz jakas publikacje :)

Marek Jurczyński

unread,
Aug 11, 2009, 4:10:01 AM8/11/09
to
> ciekawe co bedzie dalej z Wlochami - zobacz - skoro Chorwacji
> wyprowadzaja sie na druga strone - z czarnogóry uciekaja na poludnie do

> Grecji. Po drugiej stronie Wloch jest podobno b b drogo - ciekawe co
> bedzie dalej - im wiecej ludzi bedzie przyjezdzalo do marin wloskich to
> tak jak chorwaci beda podnosili ceny - az do granicy bólu

Włosi działają inaczej - budują po prostu kolejne mariny i rozbudowują
istniejące, bez podnoszenia cen. Na przykład w Marano obok niewielkiej
mariny powstaje wielka marina, ma być gotowa już w przyszłym roku. I
obiecują, że obecne ceny mają się nie zmienić (za trzymanie 12-
metrowego jachtu cena wynosi 2700 euro za rok). Osobiście pytałem ich
tydzień temu.

> a moze gdzies w sieci jest cos ciekawego o tym rejonie Wloch o ktorym


> mowisz? no chyba ze przygotowywujesz jakas publikacje :)

Spróbuj np www.lignano.it A napisać to coś bym napisał, ale chcę się
jeszcze trochę powłóczyć. Łódkę trzymam w Lignano ze względu na ceny
dużo niższe niż w Chorwacji (zarówno port, jak życie) oraz dojazd - z
W-wy mam 1250 km, wczoraj wracałem i zajęło mi to 11 godzin
niespiesznej jazdy (tzn. 140 - 150 km/h, a nie 200 km/h). A popływać
jest gdzie: Na Istrię trzy godzinki płynięcia, blisko jest do
Monfalcone, Grado i Triestu, a w drugą stronę - w zasięgu paru godzin:
Caorle, Lido do Jesolo, Porto di Piave Vecchia, stamtąd dwie godzinki
do wejścia do laguny weneckiej. A gdy wieje mocna bora, można w ogóle
nie wychodzić z laguny Marano (tam właśnie leży Lignano), tylko
powłówczyć się jachtem po miasteczkach laguny.
Marek

Marek

unread,
Aug 11, 2009, 4:20:38 AM8/11/09
to
- skoro Chorwacji
> wyprowadzaja sie na druga strone

moze sie i wyprowadzaja ale to nie jest narazie masowe zjawisko
chorwacja bedzie funkcjonowac bo dalmacja to jest cud natury i ludzie beda
tam jezdzic
beda zmiany bo wszystko sie zmienia ale nie w skali globalnej i nie z
roku na rok.

marek


Marek Jurczyński

unread,
Aug 12, 2009, 12:08:23 AM8/12/09
to
> moze sie i wyprowadzaja ale to nie jest narazie masowe zjawisko
> chorwacja bedzie funkcjonowac bo dalmacja to jest cud natury i ludzie beda
> tam jezdzic
> beda zmiany bo wszystko sie zmienia ale nie  w skali globalnej  i  nie z
> roku na rok.

Zmiany są dość konkretne. Gdy w kwietniu przeprowadzałem łódkę z
Sukosanu do Lignano, w tym samym tygodniu z Sukosanu do Włoch
wypływało kilkanaście chorwackich jachtów. I była to ptrzeprowadzka na
stałe. W Lignano, Marano, Grado, Monfalcone - wszędzie stoją
chorwackie łódki. Są to łódki prywatne - floty czarterowe nadal będą
stacjonować w Chorwacji, to jest oczywiste. Ale Chorwat, który do tej
pory zajmował się w Sukosanie techniczną opieką nad moim jachtem,
stracił w tym roku 50 % klientów i zastanawia się, czy nie zwinąć
firmy. A co do dalmatyńskiego cudu natury, to tak mówią Chorwaci
usprawiedliwiając ciągłe podwyżki. A w czym jest gorsza Sycylia,
wyspy Morza Jońskiego, Korsyka, Wyspy Liparyjskie, wybrzeże Turcji?
Tylko w tym, że jest tam dalej. I Chorwacji doskonale wiedzą, że będą
mieli klientów, ponieważ mają przewagę lokalizacyjną. Ale z tym cudem
to lekka przesada.
Marek

Leszek Wojtali

unread,
Aug 12, 2009, 1:51:23 AM8/12/09
to
Marek Jurczy�ski pisze:

>> moze sie i wyprowadzaja ale to nie jest narazie masowe zjawisko
>> chorwacja bedzie funkcjonowac bo dalmacja to jest cud natury i ludzie beda
>> tam jezdzic
>> beda zmiany bo wszystko sie zmienia ale nie w skali globalnej i nie z
>> roku na rok.
>
> Zmiany s� do�� konkretne. Gdy w kwietniu przeprowadza�em ��dk� z
> Sukosanu do Lignano, w tym samym tygodniu z Sukosanu do W�och
> wyp�ywa�o kilkana�cie chorwackich jacht�w.
Ja przeprowadzalem lodke na stale jakies 4 lata temu do Czarnogory -
wtedy szwedzi i niemcy juz szykowali sie do W�och i Grecji i poplyneli -
rowniez na stale.
Moim zdaniem Chorwacja dalej bedzie trzymala wysokie ceny bo kraj piekny
i blisko - jednak coraz czesciej slyszymy ze drogo i bardzo drogo -
zauwazcie - kiedys watku o cenach nie bylo - kiedys - (jak byla wojna w
Czarnogorze - pies z kulawa noga po Chorwacji nie plywal / no moze
oprocz niejakiego Bialego Misia Chochlika i Capitana Morgana :) - mariny
platne owszem byly - ale tzw porty miejskie .... no i atmosfera byla -
wszecdzie z usmiechem - kup wino - ale najpierw poprobuj :)
Ktos powiedzial - ze ceny beda rosnac dopoty dopuki Austrijacy nie
stwierdza ze genug - czyli b�lu granica .....

A co do dalmaty�skiego cudu natury, to tak m�wi� Chorwaci
> usprawiedliwiaj�c ci�g�e podwy�ki. A w czym jest gorsza Sycylia,
> wyspy Morza Jo�skiego, Korsyka, Wyspy Liparyjskie, wybrze�e Turcji?
> Tylko w tym, �e jest tam dalej. I Chorwacji doskonale wiedz�, �e b�d�
> mieli klient�w, poniewa� maj� przewag� lokalizacyjn�. Ale z tym cudem
> to lekka przesada.

Z Wloch do Dalmacji mozna przeskoczyc w mniej niz dobe - tylko znowu te
wszystkie formalnosci - pozwolenia itd - zobaczcie Grecja o wiele dluzej
ma czarterownie niz Chorwacji - chyba wieksze panstwo morskie niz HR -
tam jest to wszystko prostsze.
Chyba w tamtym roku bylem z chlopakami na Corfu w miescie Korfu - od
tamtej pory utarlo sie powiedzenie jak nie wiemy gdzie do jachtu cos
znalezc to stare szczury ladowe - ktore byly w owym czasie ze mna
szukajac gwintownika do pompki od kingstona mowia - nie nie w warszawie
nie znajdziesz - na Korfu - to bys dostal - cos niesamowitego ale to tak BTW
pozdrawiam
lesiu

Janusz Drozd

unread,
Aug 12, 2009, 3:37:42 AM8/12/09
to
On 30 Lip, 22:37, "Łukasz Szot" <luk...@szot.priv.pl> wrote:
> Witam
>
> Pod koniec sierpnia wybieram się do Chorwacji. Start i koniec rejsu jest w
> Trogirze więc pływać będziemy w centralnej Dalmacji.

No to raczej nie spotkamy sie na morzu :(
Zanosi sie , ze w tym czasie po Tyrenskim dalej bede sie krecil.

Pozdrawiam,
Janusz

0 new messages