Bałtyk wzdluz polskich brzegow jest przerazliwie pusty. Malo gdzie
mozna znalezdz tak doskonale warunki do turystyki wzdłuz morskiego
brzegu jak wzdluz naszego. Ta pustka powinna ulec zmianie, musi ulec
zmianie. Ponad 500 km wspanialych pustych plaz.
Rozpocząlem na grupowym www dział przeznaczony dla omowienia spraw
zwiazanych z zegluga przybrzezna. Wspolnie mozemy go przygotowac tak
ze informacje w nim zawarte beda naprawde uzyteczne. Powinno sie tam
znalezdz omowienie takich spraw jak:
-- Podstawy prawne.
-- Zasady bezpiecznej zeglugi
-- Wyposazenie ratunkowe, nawigacyjne i sygnalizacyjne.
-- Start z plazy.
-- Ladowanie na plazy.
-- Prognozowanie pogody.
-- Prowadzenie nawigacji.
-- Zasady biwakowania na plazy.
-- Propozycje lodek
Dyskusje na temat zeglugi przybrzeznej prowadzone juz byly
wielokrotnie. Przewaznie malo pozytywne.:-((. Zebralem z nich wnioski
jak powinien wygladac jachcik do takiej zeglugi. Zaczalem rysowac i
powstal "Sztrandek". Jachcik sklejkowy nie wymagajacy zadnych
uprawnien. Moga go zrobic 2 osoby w dwa miesiace lub nawet szybciej za
3 - 4 tys zl.
Rysunki studyjne zamieszczone sa na www. Jest teraz pora zeby wykonac
zmiany ale potrzebna jest do tego dyskusja.
Rzeczowa i pozytywna dyskusja jest tez niezbedna do wypelnienia
przedstawionych punktow trescia. Dyskusja w ktorej przestanie sie
straszyc i wymyslac wyimaginowane zagrozenia. Dyskusja z ktorej
powstana zasady takiej zeglugi w ktorych bedzie bezpieczenstwo na
pierwszym miejscu.
Mysle ze z naszym udzialem, nasze wybrzeze moze przestac straszyc
pustka. Zapraszam do dyskusji.
Tresc strony ---> Wzdluz wybrzeza
lub z ikony Sztrandka.
Pozdrawiam, Wojtek
ge...@zeglarstwo.prv.pl
http://www.zeglarstwo.prv.pl/
Zawsze popieralem ten pomysl, co niestety na razie pozostalo niezmacone
znajomoscia rzeczy.
Bardzo chetnie wzialbym udzial w proponowanym jakis czas temu rejsie
wzdluz wybrzeza z noclegami na plazy - tylko, psiakrew, musze sie
najpierw dowiedziec jak bedzie z moja praca i kiedy bede mial
choc pare dni wolnego...
Co do lodki - to juz Wojtku wiesz :-)
Pare pytan: jak wyglada wzmocnienie dna i struktura wewnetrzna
jachciku, bardzo obciazone przy dobijaniu do plazy?
Czy skos dna jest przemyslany - moze lepszy bylby mniejszy, a moze
nie?...
Dlaczego 2 miecze przy tych ksztaltach?
Jak wyglada komunikacja z dziobem przy gladkim pokladzie - przez
luk dziobowy troche niepraktycznie...
Bardzo podoba mi sie (jakbys nie wiedzial ;-)) ozaglowanie huari
i balast wodny. Czy masz rozwiazane napelnianie/oproznianie
zbiornikow? Czy jest tam dosc miejsca na tyle wody?
No to chyba wszystko co mi przychodzi do glowy. W kazdym razie
trzymam kciuki.
pozdrowienia
krzys
Dyskusje na temat zeglugi przybrzeznej prowadzone juz byly
wielokrotnie. Przewaznie malo pozytywne.:-((.
[ciach]
Ano wlasnie. Ciekawe dlaczego. Czyzby po morzu bylo plywac tylko na duzych
ciezkich balastowych jachtach? Nie sadze.
Wlasnie ta pustka jest najbardziej przerazajaca. Slyszalem, ze np. w
Niemczech latem przy ladnej slonecznej pogodzie roi sie od malych mieczowych
lodek.
Nie mam zadnych doswiadczen w zegludze plazowej - sam juz od blisko roku
buduje wlasnie taki jachcik do zeglugi plazowej - Piatke konstr. P. Janusza
Maderskiego. Wlasnie w ten weekend bede laminowal skorupe wewnetrzna
(konstr. przekladkowa).
Pomysl goraco popieram i chetnie wlacze sie do dyskusji.
Pozdrawiam,
Andrzej Kowalski
--
Mikolaj Kuczynski
//"seeman"///--
*****************
Wojtek Kasprzak <ge...@post.pl> napisał(a) w artykule
<3b0aee58...@news.uw.edu.pl>...
Witam.
lub z ikony Sztrandka.
----------
Wojtek Kasprzak napisał:
Rozpocząlem na grupowym www dział przeznaczony dla omowienia spraw
zwiazanych z zegluga przybrzezna. Wspolnie mozemy go przygotowac tak
ze informacje w nim zawarte beda naprawde uzyteczne. Powinno sie tam
znalezdz omowienie takich spraw jak:
-- Podstawy prawne.
-- Zasady bezpiecznej zeglugi
-- Wyposazenie ratunkowe, nawigacyjne i sygnalizacyjne.
-- Start z plazy.
-- Ladowanie na plazy.
-- Prognozowanie pogody.
-- Prowadzenie nawigacji.
-- Zasady biwakowania na plazy.
-- Propozycje lodek
M-Proszę w dyskusji nie zapominać o jeszcze jednej bratniej grupie
zainteresowanej ww tematami, a mianowicie o kajakarzach morskich.
Niestety "dzięki" naszym starym przepisom grupa ta jest jeszcze stosunkowo
nieliczna ale szybko się rozwijaa a jej problemy są bardzo podobne.
Pozdrawiam w imieniu kajakarzy morskich z grupy pl.rec.kajaki
Murmir
sa...@go2.pl
> M-Proszę w dyskusji nie zapominać o jeszcze jednej bratniej grupie
> zainteresowanej ww tematami, a mianowicie o kajakarzach morskich.
> Niestety "dzięki" naszym starym przepisom grupa ta jest jeszcze stosunkowo
> nieliczna ale szybko się rozwijaa a jej problemy są bardzo podobne.
>
> Pozdrawiam w imieniu kajakarzy morskich z grupy pl.rec.kajaki
> Murmir
> sa...@go2.pl
Witam :)
--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii"
Linux admin, autor portali
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *
Pozdrawiam
Michal Orych
> file://"seeman"///--
--
26 maja - Dzień Matki. Wygraj kwiaty dla swojej Mamy!
Do rozdania 75 bukietów z dostawą i życzeniami.
[ http://zakupy.onet.pl/prezenty.asp?k=7 ]
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.zeglarstwo
pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia
--
Mikolaj Kuczynski
//"seeman"///--
*****************
Michal Orych <or...@poczta.onet.pl> napisał(a) w artykule
<001301c0e551$3734e920$af00a8c0@Michal>...
Bałtyk wzdluz polskich brzegow jest przerazliwie pusty. Malo gdzie
mozna znalezdz tak doskonale warunki do turystyki wzdłuz morskiego
brzegu jak wzdluz naszego.
________________________
Malo gdzie mozna znalesc tak podle warunki do uprawiania turystyki
zeglarskiej wzdluz brzegu morskiego jak na naszym wybrzezu.
Taki IMHO ten post powinien sie zaczynac.
Pozdrowienia - Jarek
>Wojtek Kasprzak napisał(a) w wiadomości:
>Bałtyk wzdluz polskich brzegow jest przerazliwie pusty. Malo gdzie
>mozna znalezdz tak doskonale warunki do turystyki wzdłuz morskiego
>brzegu jak wzdluz naszego.
Natomiast Jarek Czyszek napisał w odpowiedzi:
>Malo gdzie mozna znalesc tak podle warunki do uprawiania turystyki
>zeglarskiej wzdluz brzegu morskiego jak na naszym wybrzezu.
>Taki IMHO ten post powinien sie zaczynac.
Na szczescie swoje posty sam zaczynam.
W ubieglym roku zostaly rozegrane pierwsze etapowe regaty Catamaran
Amber Cup wzdluz polskiego wybrzeza. Start do kazdego etapu odbywal
sie zawsze z plazy, etapowe i koncowe mety to zawsze bylo
sztrandowanie na plazy. Zwyciezyla holendersko-polska zaloga w
skladzie Hans Bouscholte i Wojtek Kaliski. Po regatach Hans
powiedzial:
"........... A ze spraw czysto żeglarskich to jestem doprawdy
zachwycony waszym wybrzeżem, plażami i brakiem tłoku. Podczas
kilkudniowych regat mieliśmy okazję zobaczyć zaledwie trzy
jachty na morzu. Warunki do żeglowania macie wymarzone, piasek na
plaży, bezpieczne wybrzeże, brak pływów, zaskoczony byłem, że Polacy
nie żeglują po takim akwenie".
Po zacytowaniu Hansa nic wiecej nie mam do dodania.
______________________
Po zacytowaniu Hansa nic wiecej nie mam do dodania.
______________________
Hans z wlasciwym sobie wdziekiem mowi, ze byl zaskoczony, bylby jeszcze
bardziej zaskoczony gdyby go dopychajaca siodemka na tym slicznym brzegu bez
plywow zwalcowala na amen. Cos w tym musi byc skoro tubylcy nie chca. Jakas
Bwana Kubwa musi w tym mieszac. Dlaczego Wojtku, z uporem godnym lepszej
sprawy, glosisz tak kontrowersyjne poglady?
Pozdrowienia - Jarek
+
Jaaaarku! A wyjzyj ty przez okno! Widzisz tam teraz jakas siodemke?
(hint: nie mowie o sajzie miseczek wg wloskiej numeracji ;-)
IMHO, plywajac w odleglosci do 2 mil od brzegu, nocujac na plazy,
ma sie dobry dostep nie tylko do prognozy, ale i do w/w, lub piwa,
wiec jest co robic przy zlej pogodzie.
-
Oczywiscie ow Holender nie bylby taki mucho-macho, gdyby
wiedzial, o ile srednia temperatura Baltyku jest nizsza od jego
morz (a maja ich kilka: Noordzee, Waddenzee, Zuiderzee).
Tomek
> Jarek Czyszek pisze:
> >gdyby go dopychajaca siodemka na tym slicznym brzegu bez
> >plywow zwalcowala na amen.
>
> +
> Jaaaarku! A wyjzyj ty przez okno! Widzisz tam teraz jakas siodemke?
ja widze. Dwa dni temu sie _bardzo_ zle chodzilo po ulicach, piasek oczy
wybijal. Teraz przycichlo, ale rano troche wialo.
--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
>Hans z wlasciwym sobie wdziekiem mowi, ze byl zaskoczony, bylby jeszcze
>bardziej zaskoczony gdyby go dopychajaca siodemka na tym slicznym brzegu bez
>plywow zwalcowala na amen.
Hans jest doswiadczony jak malo kto w plywaniach plazowych, ma tez
doswiadczenie z regat wokolziemskich na duzych racerach, W60.
Siodemka jak grom z jasnego nieba.?
Przeciez brzeg jest w zasiegu reki i jak podejrzewam ze pogoda sie
moze zalamac to w kilkanascie minut jestem na tym brzegu i spokojnie
moge popijac piwo czekajac na poprawe.
>Cos w tym musi byc skoro tubylcy nie chca.
>Jakas Bwana Kubwa musi w tym mieszac.
Tubylcy nie chca? Mnie sie wydaje, ze im sie wydaje ze tego nie da
sie zrobic. I nie sily nadprzyrodzone to sprawily tylko przepisy
ktore do niedawna obowiazywaly a ktore juz od paru lat na zeglowanie
wzdluz wybrzeza pozwalaja. Na szczescie i wsrod tubylcow jest coraz
wieksze zainteresowanie "zegluga plazowa" i mysle ze za pare lat
wzdluz naszych plaz bedzie bialo od zagli.
> Dlaczego Wojtku, z uporem godnym lepszej sprawy, glosisz tak kontrowersyjne poglady?
Czy moze byc obecnie lepsza sprawa?
Nie uwazam zebym wyglaszal w tej materi jakiekolwiek kontrowersyjne
poglady. Jest brzeg i jest woda po ktorej w bezposredniej bliskosci
tego brzegu mozna plywac. I wydaje mi sie ze trzeba z tych mozliwosci
skorzystac. Zle napisalem ze wydaje mi sie. Jestem pewny ze nalezy z
tego korzystac.
> Jak w starym dowcipie ...Tatusiu daleko do tej Ameryki?......
wiosluj gówniarzu wiosluj.......
> IMHO, plywajac w odleglosci do 2 mil od brzegu, nocujac na plazy,
> ma sie dobry dostep nie tylko do prognozy, ale i do w/w, lub piwa,
> wiec jest co robic przy zlej pogodzie.
Ja tam nie chcialem sie wymadrzac, ale jak juz Tomek tak rzecze
to sie czuje podbudowany :-)
Zasada nr 1. zeglugi plazowej: jak wieje siodemka to przesiadamy
sie na lodke Bols ;-)))))))))
pozdrowienia
krzys
ps.
>Gotow jestem
> sie zalozyc o skrzynke wodki, ze jak jeszcze kolege doktora podbechtam to
> wsiadziemy w Swinoujsciu na Pucka i w kilka dni trase zrobimy.
To spalicie mi numer ;-) i wszystkim tym, ktorzy ongis pisali
w watku 'Baltyk 2001' i innych...
Ale ma to tez swoje dobre strony!
Na razie cos malo chetnych na taka impreze a ci ca sa to same
zoltodzioby.
Wiec swietnie, podbechtaj jeszcze troche, bedzie chociaz 2
doswiadczonych morsow w ekipie!
pozdrowienia
krzys
pozdrawiam
Michal Orych
----- Original Message -----
From: Krzysztof Mnich <k...@moko.lodz.tpsa.pl>
To: <pl-rec-z...@newsgate.pl>
Sent: Friday, June 01, 2001 7:53 AM
Subject: Re: Zegluga plazowa wzdłuz naszego brzegu
--
Kamera wideo Sony, 5000 zl
wygraj w konkursie eMarketu i Onet.pl [ http://konkursy.onet.pl/emarket ]
A,czy zainteresowales sie cenami na pólwyspie (np.tymi od strony Zatoki)?!-
bo ja tak i wysiadlem...I to nie byly nowe HC tylko poreperowane paroletnie
Topcaty. Ten z trapezami (chyba 16 ft)- obowiazkowo ze sternikiem
firmowym...
Problem jest szerszy, dotyczy promocji aktywnego wypoczynku, i naszej
niskiej zamoznosci, bo gdy klopot z chlebem- na jakikolwiek wypoczynek poza
domem nie wystarcza kasy. W takiej sytuacji o powszechnosci trudno mówic, i
na niej opierac businessplan dzialania wypozyczalni plazowej :-(... I
jedyna lodka na przystani z obsluga moze czekac na jednego goscia z kasa
dziennie (przy slonecznej pogodzie) i sie utrzyma... A popatrz jak wspaniale
funkcjonuja deskarze! Jak ten interes swietnie sie kreci, ale ceny sa
zasadniczo mniejsze.
A, ze nigdzie na swiecie czrter lódki plazowej nie jest tak drogi !- to juz
inna sprawa...Chyba, ze stanowi uzupelniajacy element luksusowego
apartamentu na plazy i wliczony jest w cene calej uslugi.
Popatrz na Szwedów- maloliczny naród z tysiacami lódek posród kamiennych
wysp...kochaja tez nurkowanie- tylko uzywaja cieplejszych suchych pianek.
To tez problem techniczny do rozwiazania: Ocieplane pianka sztormiaki -jako
oczywiste wyposazenie lódki plazowej - to erzac na poczatek, zanim wszystkim
nam Baltinus nie uszyje sztormiaków na miare z kosmicznych materialów :-)
Pozdrawiam-Rudek
....................................................................
..............................
> Wiec swietnie, podbechtaj jeszcze troche, bedzie chociaz 2
> doswiadczonych morsow w ekipie!
>
> pozdrowienia
>
> krzys
Boj sie Boga .... , widac , ze malo uwaznie Grupe czytasz ( lub
rzadko ) .
Nie 2 doswiadczonych morsow , a 2 zupelnie niedoswiadczonych :))))))
.... , no oczko wyzej .
Pozdrawiam ,
Janusz Drozd
Nigdy nie pisalem, ze lodki lodki sztrandujace maja plywac
przy wiekszym stanie morza. "Zegluje sie dla przyjemnosci":
przy wyzszym stanie przyboju, zawsze powiem, ze mi sie nie chce.
Tak powie kazdy, chyba ze jest "cos w rodzaju wojny", bo pokonanie
nawet sporego przyboju bywa mozliwe, przy zaakceptowaniu
wiekszego ryzyka i niewygody. Krzysiu, masz slusznosc,
przy wyzszym stanie morza mozna sie przesiasc na Lodke Bols,
choc ja wole cos slabszego, moze Kapra Krolewskiego?
Mi tez nie podoba sie zrownywanie sztrandowania na jeziorze i
na plazy morskiej. To bywa czasem to samo, ale czesem, wcale
czesto, to bywa COS ZUPELNIE INNEGO. Ale nie demonizowalbym.
W wielu przypadkach sie da. A jak sie da, to czemu tego nie robic?
>wsiadziemy w Swinoujsciu na Pucka i w kilka dni trase zrobimy
Mozemy, Jarku, nawet dzis, nawet non stop. Warunek: ubranka
termiczne (HH albo Aquaty, bez nich - beze mnie, YKW) i swiezo
obudzona po ciszy czworeczka z poludniowego zachodu.
Zgadzam sie, ze to nie jest plywanko rutynowe, kazdolykendowe.
Ale nie zgadzam sie, ze tylko dla "supertwardych", "sredniotwardzi"
(np. takie stare dziady jak my) tez ujda.
A zeby nie zamienic tego watka w typowe towarzyskie "ujadanie",
chcialbym kilka slow nt "Sztrandka", bo Wojtek jakos nie odpowiada.
Nie jestem, rpt, nie jestem konstruktorem, tylko uzytkownikiem.
Skoro jednak nie traktujemy Wojtka powaznie, chce podzielic
sie watpliwosciami. Mam ich kilka, zaczne od jednej:
Jak zabezpieczyc dno przed podrapaniem o kamulce na plazy?
(Sztrandujace frachtowce starozytnego Rzymu byly obite blacha,
Polinezyjczycy mieli w proa jedna niewydrazona belke palmowa od spodu
wiecej, drakkary i nasze rybole plazowe mialy okute porzadne stepki debowe,
wiec to JEST problem! Sklejeczka szyta i laminowana nie jest chyba
adekwatnym rozwiazaniem?)
Tomek
nigdzie na swiecie -to lekka przesada. W zeszlym roku na Belle Ile
napatoczylem sie na wypozyczalnie lodek przy plazy (naprawde fajne
-od malenstw w rodzaju optymista do 15 stopowych katamaranow). Ale
jak popatrzylem na ceny w oczach mi pociemnialo, mimo ze w zasadzie
od paru lat przy porownaniu cen polskich z francuskimi bilans
wychodzi mniej wiecej na zero. Nie pamietam dokladnych kwot, w kazdym
razie wyszlo mi ze za cene dwutygodniowego plywania w.w. katamaranem
po 6 godzin dziennie moge sie stac wlascicielem uzywanego, ale w
miare nowego 7 m kilera w Palais. Nawet ogladalem -nie wygladal na
wrak. Z tego co slyszalem, na lazurowym wybrzezu jest jeszcze sporo
drozej (pewnie zalezy w ktorym miejscu). Tak sobie mysle, czy nabycie
paru lodeczek i wyjazd z nimi do Bretanii nie jest najpewniejszym
sposobem zbicia ciezkiej kasy...
to tak na marginesie
jhh (Jacek H. Herman)
Nigdy nie pisalem, ze lodki lodki sztrandujace maja plywac
przy wiekszym stanie morza. "Zegluje sie dla przyjemnosci".
Przy wyzszym stanie przyboju, zawsze powiem, ze mi sie nie chce.
Tak powie kazdy, chyba ze jest "cos w rodzaju wojny", bo pokonanie
nawet sporego przyboju bywa mozliwe, przy zaakceptowaniu
wiekszego ryzyka i niewygody. Krzysiu, masz slusznosc,
przy wyzszym stanie morza mozna sie przesiasc na Lodke Bols,
choc ja wole cos slabszego, moze Kapra Krolewskiego?
Mi tez nie podoba sie zrownywanie sztrandowania na jeziorze i
na plazy morskiej. To bywa czasem to samo, ale czesem, wcale
czesto, to bywa COS ZUPELNIE INNEGO. Ale nie demonizowalbym.
W wielu przypadkach sie da. A jak sie da, to czemu tego nie robic?
>wsiadziemy w Swinoujsciu na Pucka i w kilka dni trase zrobimy
Mozemy, Jarku, nawet dzis, nawet non stop. Warunek: ubranka
termiczne (HH albo Aquaty, bez nich - beze mnie, YKW) i swiezo
obudzona po ciszy czworeczka z poludniowego zachodu.
Zgadzam sie, ze to nie jest plywanko rutynowe, kazdolykendowe.
Ale nie zgadzam sie, ze tylko dla "supertwardych", "sredniotwardzi"
(np. takie stare dziady jak my) tez ujda.
A zeby nie zamienic tego watka w typowe towarzyskie "ujadanie",
chcialbym kilka slow nt "Sztrandka", bo Wojtek jakos nie odpowiada.
Nie jestem, rpt, nie jestem konstruktorem, tylko uzytkownikiem.
Skoro jednak nie traktujemy Wojtka jako boga, tylko jako kolege,
chce podzielic sie watpliwosciami. mam ich kilka, zaczne od jednej:
> przy wyzszym stanie morza mozna sie przesiasc na Lodke Bols,
> choc ja wole cos slabszego, moze Kapra Krolewskiego?
a ja mjut. Ewentualnie moze byc tez rum 'Capt. Morgan' :-)
> >wsiadziemy w Swinoujsciu na Pucka i w kilka dni trase zrobimy
> Mozemy, Jarku, nawet dzis, nawet non stop.
^^^^^^^^^^^^^^
No tak, wy fachowcy to juz kazdy numer mi spalicie ;-)))
Non stop to za rok i na innej lodce (na razie istniejacej na
papierze...)
> Ale nie zgadzam sie, ze tylko dla "supertwardych", "sredniotwardzi"
> (np. takie stare dziady jak my) tez ujda.
Oto przeslany mi na priva przyklad dla 'supertwardych':
[Gdy "Vagabond" Janusza Kurbiela pracowicie przepływał przez dwa krótkie
[żeglowne sezony Przejście Północno-Zachodnie z Wojtkiem Jacobsonem i
[Ludkiem Mączką, w czasie jednego z tych krótkich sezonów tę samą trasę
[katamaranem plażowym przepłynęli dwaj Niemcy . Tam gdzie "Vagabond"
[musiał korzystać z informacji z patrolu lodowego lub własnego
składanego
[samolotu, Niemcy "rozpoznawali bojem" drogę między lodami, żeglując
[bardzo szybko i nocując w dowolnych miejscach. Sam katamaran miał w
[grocie specjalne kieszenie, w których żeglarze przewozili część dobytku
[i mapy.
[Ciekawe, ale lód to ja wolę w szklance.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
W tym wypadku popieram :-)
Osobiscie mam dosc mile, bardzo stare wspomnienia znad Baltyku
- z punktu widzenia dziecka pluszczacego sie przy plazy i
rozmyslajacego ze gdyby tak miec cokolwiek do plywanmia...
Jakos nie ma w nich (czas zatarl?) nic o przerazliwie zimnej
wodzie - czy trzeba by mnie bylo wtedy wyciagac za uszy z kapieli?
- ani o niszczacych wszystko falach. Mam wiec dzika chetke
na malutka 'podroz sentymentalna' po znanych i nieznanych miejscach
_od strony wody_. Powolutku, bez pospiechu, w 2 tygodnie powiedzmy.
To wychodzi 3-4 godziny zeglugi dziennie, moze w 2 ratach.
Zmarznac sie specjalnie nie zdazy, gorsze warunki przeczeka,
na plazy przenocuje, ognisko gdzies zapali, szanty pospiewa...
Sielski obrazek, nie? Nie uwierze ze zupelnie nieprawdziwy
dopoki nie zobacze i nie przezyje.
pozdrowienia
krzys rozmarzony
ps.
> Jak zabezpieczyc dno przed podrapaniem o kamulce na plazy?
> (Sztrandujace frachtowce starozytnego Rzymu byly obite blacha,
> Polinezyjczycy mieli w proa jedna niewydrazona belke palmowa od spodu
> wiecej, drakkary i nasze rybole plazowe mialy okute porzadne stepki debowe,
> wiec to JEST problem! Sklejeczka szyta i laminowana nie jest chyba
> adekwatnym rozwiazaniem?)
Zgadzam sie. To jest krytyczny punkt konstrukcji i stad moje
pytania o skos platow dna i o szkielet wewnetrzny.
Mozna sobie wyobrazic przyklejenie pod dnem solidnej plyty z 3mm
blachy albo 2 debowych belek. Jednak w obu przypadkach po drugiej
stronie poszycia musi byc mocna struktura, ktora przejmie obciazenia.
Druga moja watpliwosc to bezpieczenstwo pracy na pokladzie typu
bakdek. Dobrze, powiedzmy ze podstawowa obsluga jest z kokpitu.
To oznacza ze jak jest cos do zrobienia na dziobie czy srodokreciu
to mamy sytuacje awaryjna, lodka miota we wszystkie strony i wolalbym
miec sie wtedy czego zlapac pelznac po gladkim pokladzie.
Hymmm ja Ciebie nie strasze, ale dzisiaj poplynelem z Tomkiem Ch. do Helu,
odwiedzilismy Jarka C i oni calkiem powaznie o tym rozmawiali:-))))))))
--
Pozdrowienia JurekM
www.jacht.prv.pl
GSM 601-938-951
he... hehehe... hehehehehe..... Uuuuuuhahahahaha.... ;-DDDD
hihihihhi
;-)))))
jeszcze chwila i spadnę z krzesła na podłogę
hehehehe
dwaj starzy wariaci.... hehehehe
TRZYMAM KCIUKI!!!!!!
--
Łukasz Szot
0502-583-152
www.ankieta.of.pl
"Ktoś kto myśli o morzu już jest utopiony"
Wojaczek
A wiesz, ze chyba masz racje:-))) jak odbieralismy pirotechnike to facet
ktory ja dawal, powiedzial do mnie "Niech pan na niego uwaza, bo to wariat"
> > > odwiedzilismy Jarka C i oni calkiem powaznie o tym rozmawiali:-))))))))
[...]
> > dwaj starzy wariaci.... hehehehe
>
> A wiesz, ze chyba masz racje:-))) jak odbieralismy pirotechnike to facet
> ktory ja dawal, powiedzial do mnie "Niech pan na niego uwaza, bo to wariat"
> :-))))))))
Z wariatami to nigdy nic nie wiadomo... ale zrobic wybrzeze non stop
zgodnie z przepisami, tzn. w porze dziennej ;-) to nie byle co.
Wychodzi ze trzeba sie zmiescic w 12, no gora 14 godzinach, ze
srednia predkoscia ponad 20 wezlow. Niezle jak na Pucka ;-))))))))
pozdrowienia
krzys
Nooooo tak:-))) gwoli scislosci to byla mowa o paru dniach:-)))))
> > Z wariatami to nigdy nic nie wiadomo... ale zrobic wybrzeze non stop
> > zgodnie z przepisami, tzn. w porze dziennej ;-) to nie byle co.
> > Wychodzi ze trzeba sie zmiescic w 12, no gora 14 godzinach, ze
> > srednia predkoscia ponad 20 wezlow. Niezle jak na Pucka ;-))))))))
>
> Nooooo tak:-))) gwoli scislosci to byla mowa o paru dniach:-)))))
Moment, moment. Ostatnio dyskutowalem kwestie klubowej omegi... nie
kojarze, jak wyglada ostateczna wersja plywadla klubowego, ale i Omega, i
Puck maja powyzej 5 m...
A moze optymistem? O, to by bylo cos :)))
hm to czemu nie Zaruskim? dla zartu wywiesmy Szwedzka flage, Coast
Guard pomysli, ze to inwazja ;-))
-
Pozdrawiam
Tomek "lusiek" Lustyk
============================
lus...@valhalla.com.pl
[zapasowy] lus...@polbox.com
UIN: 8508599
============================
> >A moze optymistem? O, to by bylo cos :)))
>
>
> hm to czemu nie Zaruskim? dla zartu wywiesmy Szwedzka flage, Coast
> Guard pomysli, ze to inwazja ;-))
Boat people?
> jeszcze chwila i spadnę z krzesła na podłogę
przecież ty zazwyczaj siedzisz przy kompie na tapczanie!!! ;-DDD
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Meping" Chajęcki
www.sail-ho.pl - portal żeglarski
mep...@sail-ho.pl
GSM 604 183-614