Z pewnością jest to związane z operacją słońca, ale może ktoś wie jaki
jest mechanizm?
Dodam tylko co mi się wydaje - otóż promieniowanie słoneczne dostarcza
energii do wirowania ukladów zmiennego ciśnienia i w jakiś sposób
przekłada jak w przekładni ciepło na ruch kołowy. Po odcięciu
promieniowania procesy słabną - chociaż jak widać na satelitarnych
zdjęciach, ruch chmury niżowe właśiciwie nie spowalniają się nocą, hm.
Możliwe że słońce lokalnie oddziałuje, ale na sródlądziu nie mówi sie
o wiatrach termicznych
Przewa�nie jedziesz pop�ywa� gdy jest �adna wy�owa pogoda, a nie deszcz.
W wy�u przewa�nie gradient ci�nie� jest minimalny i niema wiatr�w, s�
jedynie ma�e ruchy powietrza wynikaj�ce z r�nicy w nagrzewaniu si�
powierzchni ziemi. Poczytaj o bryzie dziennej i bryzie nocnej.
>
> Z pewno�ci� jest to zwi�zane z operacj� s�o�ca, ale mo�e kto� wie jaki
> jest mechanizm?
j.w.
A to poni�ej to do sygnaturki gdyby by�o kr�tsze :)))))
>
> Dodam tylko co mi si� wydaje - ot� promieniowanie s�oneczne dostarcza
> energii do wirowania uklad�w zmiennego ci�nienia i w jaki� spos�b
nie wiedzia�em, �e ci�nienie jest zimne i gor�ce :)
> przek�ada jak w przek�adni ciep�o na ruch ko�owy. Po odci�ciu
Nobel za przek�adnie energetyczno mechaniczn� :) Po�owa tryb�w jest
gor�ca a po�owa z metalu :)))) A tak powa�nie to nie mam poj�cia o co
chodzi w tym zdaniu.
> promieniowania procesy s�abn� - chocia� jak wida� na satelitarnych
> zdj�ciach, ruch chmury ni�owe w�a�iciwie nie spowalniaj� si� noc�, hm.
Tutaj te� karko�omna konstrukcja ale mniej wi�cej wydaje mi si�, �e
rozumiem �e chodzi�o Ci o stratusy, nimbostratusy itp, jakie cz�sto
powstaj� przy spotykaniu si� mas ciep�ego wilgotnego powietrza z zimnym
suchym, w przeciwie�stwie do cumulus�w kt�re potocznie s� uwa�ane za
chmury powstaj�ce w�a�nie w pi�kne wy�owe ciep�e dni.
> Mo�liwe �e s�o�ce lokalnie oddzia�uje, ale na sr�dl�dziu nie m�wi sie
> o wiatrach termicznych
IMHO m�wi jak najbardziej.
I jeszcze raz poczytaj o bryzie dziennej i nocnej i dlaczego powstaje.
Zakrzu the Energo-Mechanik :)
Nie, nie - ruch wirowy ukladów niżowych nie wynikia jedynie z siły
cariolisa ale również z energii jaka dostarczana jest np z ciepłych
wód oceanu(ciepło -> energia) - to na pewno, albo jak sądze wlaśnie
podczas operacji słońca - czyli generalnie nawiązuje tu do globalnej
cyrkulacji atmosfery i przemiany energii.
Ekspozycja na promieniowanie słoncze jednak w tym kontekście nie ma
istotnego znaczenia, w przeciwnym razie nocą niże spowalniałyby swój
ruch obrotowy.
W ogóle praktycznie nie interesuje mnie stabilna pogoda wyżowa bo
wtedy nie można liczyć na wiatr na śródlądziu, a żegluje głównie na
dolnym śląsku.
Pomińmy też dla uproszczenia przypadek bryzy i nizinnych wiatrów
termicznych - wciąż daleko mi do morza i stromych gór:)
Jakimś tajemniczym sposobem słońce dostarcza energii do wiatru i tego
za bardzo nie mogę wygooglać, dlatego pytam;)
Paweł
Nie zawsze, tylko przy pogodzie, ogólnie rzecz biorąc, wyżowej.
Różne podłoża mają różną pojemność cieplną -- woda większą, ląd
mniejszą. Dlatego woda w dzień jest zimniejsza od lądu, a w nocy
cieplejsza. Jest taki moment, gdy te temperatury się wyrównują, wtedy
cichnie wiatr.
athal99:
> Dodam tylko co mi się wydaje - otóż promieniowanie słoneczne dostarcza
> energii do wirowania ukladów zmiennego ciśnienia i w jakiś sposób
> przekłada jak w przekładni ciepło na ruch kołowy.
Tego nie rozumiem. Nie słyszałem o przekładniach ciepła na ruch kołowy,
innych niż silniki cieplne (np. parowe, lub spalinowe).
athal99:
> Po odcięciu promieniowania procesy słabną
Ale przecież wiatr cichnie o zachodzie słońca, a potem w nocy ,,po
odcięciu promieniowania'' znowu się pojawia. A co, w Arktyce w czasie
nocy polarnej, czyli ,,po odcięciu promieniowania'', w ogole nie powinno
wiać? Ale wieje. I co z tym zrobimy?
Wiatr nie bierze się z samego ciepła i na równiku nie musi być
silniejszy niż na biegunie; ani w lecie silniejszy niż w zimie. Wiatr
bierze się z *różnicy* temperatur; wszytko jedno, czy to jest różnica
między 15 st. a 25 st., czy między -10 st. a 0 st.
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://inf.ug.edu.pl/~stefan
Żaden ruch powietrza czy wody nie powstaje w wyniku działania efektu
Coriolisa. Żeby on mógł się pojawić, już wcześniej musi być ruch. To
jest wzór na przyspieszenie Coriolisa:
a = -2*(omega x v)
(omega: prędkość kątowa Ziemi; v -- wektor prędkości). Jeśli v jest
zerowe, to iloczyn wektorowy (omega x v) jest też zerowy.
Siły Coriolisa odpowiedzialne są za asymetrię obrotową układów
niestabilnych - za to w którą stronę kęci się niż, za to w którą stronę
kreci się woda w odpływie - ale nie są oczywiście siłą napędzającą to
kręcenie się.
--
Darek
Czy atmosfera ma opóźnienie w stosunku do obrotu Ziemi?
Gdzie po zachodzie atmosfera szybciej stygnie: przy Ziemi, czy wysoko?
Co jest istotniejsze w bilansie ciepła: wpływ temperatury powierzchni Ziemi,
czy ciepło indukowane w atmosferze przez promieniowanie słońca?
Przepraszam, jeśli pytam o oczywistości... :-) Pytam z czystej ciekawości
"czystej tablicy";-)
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
Dodam żeby uściślić że głownie chodzi mi o to dlaczego wiatr słabnie
pod wieczór także przy przechodzeniu frontu , tak jak jest dzisiaj.
Jestem pewnien że o 21 będzie wiało znacznie słabiej niż w południe.
Często śledzę wykres http://www.windfinder.com/report/wroclaw
i przeważnie jest górka w ciągu dnia a ok 2-3 bofortów mniej w nocy,
przeważnie, bo czasem przy przejściu głębszego układu po południu,
wiatr może wzmocnić się wieczorem.
Dobowe wahania temperatur nie mają wydaje mi się znaczenia tutaj,
najsilniej wiałoby właśnie wieczorem i rano kiedy temp najszybciej sie
zmienia.
Tego nie wiem. Oczywiście takie opóźnienie wystarczyłoby, żeby
zadziałał Coriolis.
Rudek:
> Gdzie po zachodzie atmosfera szybciej stygnie: przy Ziemi, czy wysoko?
Obstawiam, że przy ziemi.
Mechanizm grzania powietrza jest taki:
* promieniowanie Słońca przechodzi przez atmosferę, nie grzejąc jej;
jest to głównie światło widzialne (dł. fali ok. 500 nanometrów);
* ziemia (i woda) zatrzymują to światło, czyli odbierają mu energię,
nagrzewając się;
* ciepła ziemia grzeje atmosferę
-- przez emisję promieniowania podczerwonego; oraz
-- przez konwekcję.
Dlatego im niżej w troposferze, tym cieplej.
Dlatego sądzę, że po zachodzie słońca atmosfera wysoko nie tyle stygnie
sama z siebie, co przestaje być podgrzewana przez ziemię, i dlatego
stygnie. Przepraszam za barokowe zdanie.
Rudek:
> Co jest istotniejsze w bilansie ciepła: wpływ temperatury powierzchni
> Ziemi, czy ciepło indukowane w atmosferze przez promieniowanie słońca?
Ciepło indukowane w atmosferze przez bezpośrednie promieniowanie słońca
jest kompletnie zaniedbywalne.
Promieniowanie odbijające się od atmosfery nie ogrzewa jej.
Promieniowanie przechodzące przez atmosferę nie ogrzewa jej.
Promieniowanie może ogrzać atmosferę tylko wtedy, gdy zostaje w niej
zatrzymane. Tymczasem atmosfera jest przezroczysta dla słonecznego
światła widzialnego; a chmury odbijają je w kosmos, też się nie grzejąc.
Widzialne światło Słońca zatrzymuje dopiero ziemia, nagrzewa się, i
grzeje powietrze od dołu.
Natomiast dla promieniowania podczerwonego atmosfera nie jest całkiem
przezroczysta, bo zawiera gazy cieplarniane (np. parę wodną). Więc od
promieniującego słońca nie może się nagrzać, ale od promieniującej gleby
może.
OSTRZEŻENIE: Nie jestem ani fizykiem, ani klimatologiem, anie niczym
podobnym. Moja wiedza w tym zakresie jest całkiem amatorska. Używać
ostrożnie i na własną odpowiedzialność.
Jak by miała, to by nam bez przerwy wiał wiatr z jednego kierunku :)
Co do reszty dyskusji (abstrahując od przedpiśćców)- polecam zapisanie
się na następny kurs meteorologii przez internet prowadzony na UW:
http://tinyurl.com/39bgfg2
na pewno warto :) wiele z tych pytań odpadnie.
Zresztą na stronie znajdującej się pod podanym powyżej linkiem jest
akurat wykład na interesujące wątkotwórcę tematy
http://www.igf.fuw.edu.pl/file/MPI/mpi_wgladowka.pdf
--
Jak kogoś pozywasz, to oskarżony nie składa odpowiedzi na wniosek,
tylko przedstawia apelację. Apelacja musi być wniesiona przez
adwokata, chyba że obwiniony nie miał pełnomocnika w postępowaniu
nakazowym. Ewentualnie spróbuj wnieść zażalenie na działalność
kuratora do prezesa Sądu. Wtedy jest pewna szansa, że sąd zwróci
wniosek i otrzymasz tytuł wykonawczy. (C) by ~przypadek
Dzięki Profesorze!
Wolna wiedza amatorska przekazana w prostych słowach
często wprawia znawców w zakłopotanie...
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
> Z pewnością jest to związane z operacją słońca, ale może ktoś wie jaki
> jest mechanizm?
>
> Dodam tylko co mi się wydaje - otóż promieniowanie słoneczne dostarcza
> energii do wirowania ukladów zmiennego ciśnienia i w jakiś sposób
> przekłada jak w przekładni ciepło na ruch kołowy. Po odcięciu
> promieniowania procesy słabną
Wydaje mi się że zostałeś nie zrozumiany przez kolegów bo użyłeś
pojęcia "wirowania ukladów zmiennego ciśnienia" i wszyscy pomyśleli o
wyżach i niżach.
Wydaje mi się że chodzi ci o zjawisko wiatru jakie mamy dzięki
termice. Czyli wznoszeniu się ciepłego powietrza. Szczególnie łatwo to
zaobserwować w słoneczny dzień przy chmurach cumulus.
Słońce nas pali a jachcik ledwo płynie ale wystarczy że wpłyniemy w
cień chmury cumulus a pojawia sie jakiś powiew. Chodziło ci chyba o
wirowanie powietrza wokół osi poziomej. Coś takiego jest pokazane na
stronie 5 / dolny rysunek.
http://www.qbryg.pl/dok/METEOROLOGIA.pdf
Słońce nagrzewa powietrze i zaczyna się ono wznosić ale jak to
powietrze ostygnie to staje się cięższe i opada. Tworzą się "kominy"
powietrza wstępującego i "duszenia" powietrza zstępującego.
Tych duszeń bardzo ale to bardzo nie lubią szybownicy :)
Jak to powietrze (gęste i chłodne) już opadnie to najchętniej
przemieszcza się poziomo tam gdzie właśnie ubywa powietrza bo
słoneczko je nagrzało i powietrze wzniosło sie. To powoduje że mamy
podmuchy wiatru dopóki słoneczko jest wysoko. Pod wieczór termika
ustaje i jak sam wiesz zanikają podmuchy wiatru.
Pozdrawiam. Paweł Kasztelan.