Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Pomozcie zaplanowac trase WJM

669 views
Skip to first unread message

plitkin

unread,
Apr 12, 2006, 5:29:22 AM4/12/06
to
Jako ze nie mam zbyt duzego doswiadczenia i nie wiem ile przeplyne w ciagu
dnia (nawet mniej wiecej), to prosze was o pomoc i porade; jaka trase moge
zaliczyc przy "spokojnym" plywaniu przez 7 dni, startujac w Rynie i konczac
w tym samym miejscu?
Chcialbym miedzy innymi zobaczyc i przeplynac sie po Sniardwach (do okola
moze?). Czy zdaze, startujac z Rynu - poplynac na Sniardwy, tam spedzic
dzien i pozniej do Gizycka/Sztynortu i z powrotem do Rynu (przy spokojnym
tempie podrozy z niedoswiadczona zaloga i sternikiem)? Czy lepiej sie
skoncentrowac raczej na tym kierunku Ryn-Mikolajki-Sniardwy-Ruciane i z
powrotem Ryn (moze Pisz przy okazji sie uda zaliczyc?). Jak wy sadzicie?
Bede wdzieczny za wszystkie rady,
Wiktor Plitko


Kami

unread,
Apr 12, 2006, 5:50:59 AM4/12/06
to
Użytkownik "plitkin" <NICK_JAK_W_NAGLOWKU-"OD"@interia.pl> napisał w
wiadomości news:e1ihd5$bt5$1...@nemesis.news.tpi.pl...


Ojej... w 7 dni tyle? To trzeba wstawać o 6 rano, szybko śniadanie i spływać
dopiero późnym wieczorem by tyle zrobić. A przecież tu chodzi o rekreacje :)
a jeszcze jesli załoga jest niedoswiadczona to wszystko bedzie wolniej szło.
No chyba, że cały czas będziecie mieć wiatr 4 w plecy. Giżycko odpada
raczej, bo same kanały to już pół dnia, podobnie będzie ze Sztynortem,
trochę daleko. Dookoła Śniardw też możecie nie zdążyć, no chyba, że
będziecie się spieszyc,a tu chyba nie o to chodzi. Chyba więc ta druga trasa
środkowych Mazur z rucianym będzie realna, by załoga miała jeszcze czas się
wykapać, pograć w piłkę, posiedzieć przy ognisku.
Pozdrawiam


Michał Grodecki

unread,
Apr 12, 2006, 5:56:34 AM4/12/06
to

Dużo zależy od tego jakim jachtem płyniesz i ile dziennie będziecie
pływać. Ogólnie raczej radził bym na początku odpuścić Śniardwy i pójść
na północ w rejon Giżycka. Jak wracając okaże się że masz czas zawsze
możesz zahaczyć o Mikołajki i Śniardwy. Taka zmiana kolejności
zabezpiecza cie przed wariackim gnaniem w ostatnich dniach "bo rejs
trzeba kończyć".

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy

Tomek Janiszewski

unread,
Apr 12, 2006, 6:05:48 AM4/12/06
to
plitkin <NICK_JAK_W_...@interia.pl> napisał(a):

> Jako ze nie mam zbyt duzego doswiadczenia i nie wiem ile przeplyne w ciagu
> dnia (nawet mniej wiecej),

A wiesz chociaż "mniej więcej" jaki będziesz miał wiatr, skąd i czy w ogóle
będziesz miał? Bywali tu i tacy co w 1 dzień przemierzyli całą "jachtostradę"
z Węgorzewa do Rucianego. Ale pamiętam i rok 2003, gdy przepłynięcie z
Rucianego do Mikołajek w 1 dzień uznałem za niezły wynik, tak beznadziejnie
słabo wiało.

> Chcialbym miedzy innymi zobaczyc i przeplynac sie po Sniardwach (do okola
> moze?).

Zdecydowanie polecam. Jak zresztą wszystko co mieści się poza
wspomnianą "jachtostradą". Ale rozsądnie, z dobrą mapą z zaznaczonymi
kamieniami poza szlakiem, i z należytym respektem wobec sił przyrody. Nie
wstydzić się zawczasu zarefować jeśli zapowiada się mocny wiatr. Na
Śniardwach nie da się w parę minut uciec pod brzeg przed burzą (co zresztą
nie zawsze bywa tam najbezpieczniejszym wyjściem).

> Czy zdaze, startujac z Rynu - poplynac na Sniardwy, tam spedzic
> dzien i pozniej do Gizycka/Sztynortu i z powrotem do Rynu (przy spokojnym
> tempie podrozy z niedoswiadczona zaloga i sternikiem)?

Ostrożnie liczyłbym conajmniej dzień na dopłynięcie na Śniardwy (sporo czasu
stracisz w przesmyku Ryńskie-Tałty, no i pewnie w Mikołajkach); dobrze byłoby
popłynąć na noc na Czarcią bo na Przeczce panuje bezwstydne zdzierstwo,
gorsze jeszcze niż w Mikołajkach, ruszając stamtąd rano może nie wystarczyć
dnia na opłynięcie Śniardw z zawinięciem do Okartowa, zatem do Mikołajkek
wrócisz pewnie trzeciego dnia. Gdy znajdziesz się u wejścia do kanałów -
upłynie już połowa rejsu, i pchać się do Sztynortu może być już ryzykowne.
Zamiast tego możesz przepłynąć Niegocin omijając Giżycko i zajrzeć na Wojnowo.

> Czy lepiej sie skoncentrowac raczej na tym kierunku Ryn-Mikolajki-Sniardwy-
> Ruciane i z powrotem Ryn

W ten sposób prosisz się o dodatkowe "atrakcje" na Guziance, a Nidzkiego i
tak zobaczysz niewiele.

> (moze Pisz przy okazji sie uda zaliczyc?).

To już zdecydowanie lepszy pomysł. Zwłaszcza jeśli nie będziesz zapuszczał
się pod Okartowo, tylko z Czarciej popłyniesz od razu na Sexty. Roś to
niemałe, i rzadko odwiedzane jezioro (chyba głównie w drodze z- i do
Warszawy) toteż warto połączyć je z odwiedzeniem Śniardw. Na śluzie
Karwik "sajgonu" nie ma, trzeba tylko mieć działający silnik. Ale zarezerwuj
sobie dodatkowy dzień-dwa więcej na powrót aby nie pchać się w drodze
powrotnej na siłę na Śniardwy, gdyby warunki były ciężkie. Rezerwowy czas
można potem wykorzystać dla dokładniejszego spenetrowania Śniardw, albo
choćby Bełdanów, już bez przechodzenia Guzianki.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

plitkin

unread,
Apr 12, 2006, 9:14:11 AM4/12/06
to
I jeszcze pytanie: czy znacie jakis port na poludnie od RYNu gdzie mozna
oproznic WC Chemiczne (w sensie zlecic za pieniadze)? Jeszcze nigdy nie
spotkalem z takim problemem (nowy) a zaloga pyta co i jak. Nasz
czarterodawca nie oferuje takiej uslugi.

Wiktor Plitko


Jacek Kijewski

unread,
Apr 12, 2006, 9:47:54 AM4/12/06
to

Wylewa się do ubikacji (i spłukuje) albo toi-toia? Za pieniądze, hm,
rozłączamy ubikację (góra z dołem), następnie dół niesiemy w stronę
jakiejś kanalizacji (byle nie deszczowej) i przez specjalną rurę wylewamy.

Czy do takiego czegoś trzeba kogoś za pieniądze?

--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *

plitkin

unread,
Apr 12, 2006, 9:57:00 AM4/12/06
to
Jak pisalem - nigdy nie robilem tego i nie znam nawet zasady dzialania. Ale
mam zdac w stanie "jak nowy" czyli pewnie umyty i wyplukany". Zaloganci nie
bardzo chca to robic, a ja po nich tym bardziej (swoje potrzeby zalatwie w
portach).


Marek MAAR Grzywa

unread,
Apr 12, 2006, 10:08:42 AM4/12/06
to
plitkin napisał(a):

Zaraz, zaraz, załoganci nie chcą sprzątać - a Ty na tej łódce jako kto
płyniesz? :-))

A tak na poważnie to przeczytaj sobie artykuł:
<http://www.port21.pl/technika/article_1227.html>

Toaleta chemiczna, to żadna 'czarna magia' i jakoś szczególnie nie
trzeba się napracować, żeby utrzymać ją w czystości.
W szczególności łatwo jest dbać o czystość, gdy nie oszczędza się na
ilości* 'chemikaliów' wlewanych do poszczególnych zbiorników i
oczywiście stosuje sie 'specjalny' a nie 'zwyczajny' papier toaletowy.

[*] Znam osoby, które żeby oszczędzić na kosztach eksploatacji używają
połowy zalecanych dawek <bleeeee> :-)


--
Pozdrawiam,
Marek Grzywa,
ma...@bcf.pl

Jacek Kijewski

unread,
Apr 12, 2006, 10:11:02 AM4/12/06
to
On Wed, 12 Apr 2006, plitkin wrote:

Bez problemu zrobisz to sam lub siłami załogantów. Przypuszczam, że do tak
prostej (i niebrudzącej) czynności za jedyne 50 czy 100 zł znajdziesz masę
chętnych z sąsiednich łódek :)

Przemyslaw Brojewski

unread,
Apr 12, 2006, 10:11:55 AM4/12/06
to
Jacek Kijewski <ja...@sail-ho.pl> wrote:
> On Wed, 12 Apr 2006, plitkin wrote:

> > I jeszcze pytanie: czy znacie jakis port na poludnie od RYNu gdzie mozna
> > oproznic WC Chemiczne (w sensie zlecic za pieniadze)? Jeszcze nigdy nie
> > spotkalem z takim problemem (nowy) a zaloga pyta co i jak. Nasz
> > czarterodawca nie oferuje takiej uslugi.

> Wylewa się do ubikacji (i spłukuje) albo toi-toia? Za pieniądze, hm,
> rozłączamy ubikację (góra z dołem), następnie dół niesiemy w stronę
> jakiejś kanalizacji (byle nie deszczowej) i przez specjalną rurę wylewamy.

> Czy do takiego czegoś trzeba kogoś za pieniądze?

W Mikołajkach w wiosce żeglarskiej mają toi-toia specjalnie do tego.
Biorą jakieś 2 złote czy coś.

Przemek.

Marek MAAR Grzywa

unread,
Apr 12, 2006, 10:22:49 AM4/12/06
to
Marek MAAR Grzywa napisał(a):

> A tak na poważnie to przeczytaj sobie artykuł:
> <http://www.port21.pl/technika/article_1227.html>

Z okazji świąt coś mi się chyba pozajączkowało :-)) Chodziło mi o ten
artykuł: <http://www.port21.pl/technika/article_1241.html>

Andrzej Remiszewski

unread,
Apr 12, 2006, 11:28:05 AM4/12/06
to

Użytkownik "plitkin" <napisał

> Jako ze nie mam zbyt duzego doswiadczenia i nie wiem ile przeplyne w ciagu
> dnia, to prosze was o pomoc i porade; jaka trase moge

> zaliczyc przy "spokojnym" plywaniu przez 7 dni, startujac w Rynie i
> konczac > w tym samym miejscu?

Z całego serca namawiam na jazde na północ. Jest luźniej, czyściej, taniej i
spokojniej - a więc i dla debiutanów łatwiej. Pływając na Venusce bez
silnika we dwójke z czworką dzieci byłem w stanie w ciągu 7 dni dojść ze
Sztynortu do Rynu i Mikołajek i z powrotem.


batiary

unread,
Apr 12, 2006, 12:31:09 PM4/12/06
to

Użytkownik "plitkin" <NICK_JAK_W_NAGLOWKU-"OD"@interia.pl> napisał w
wiadomości ....
Jeśli chcesz napisz na mój adres, w odróżnieniu nie jest antyspamowy. Na to
najlepszy jest Gmail
Zbigniew Klimczak


Darek

unread,
Apr 12, 2006, 3:12:49 PM4/12/06
to
Witam.
Tak czytam poprzednie wypowiedzi, w ktorych Cie strasza ze nie dasz rady
bo za malo czasu.
Plywalem w tydzien wiele razy i majac zaloge, ktora chciala zobaczyc
mazury od Rucianego do Wegorzewa dawalo sie rade.
Tak woli planowania to polecam wybrac sie na polnoc do sztynortu niż
pływać na południu gdzie Śniardwy owszem warte są zobaczenia ale to
można po rejsie zobaczyc z bialej floty. Poza tym do Mikołajek i tak
możecie dopłynąć zaczynając bądź kończąc rejs.
Bełdany są już tak zatłoczone, a co mnie najbardziej denerwuje to
motorówki i fala za nimi nie dająca spokojnie postać przy brzegu.
Do Rucianego trzeba robić śluze a od Rucianego bez silnika też może być
kłopotliwe z małą ilością czasu.
Teraz pokolei moja propozycja, w której można śmiało przesunąć sobie
jeden dzień
1 dzien - Zajmie wam na przejecie jachtu i spokojne rozlokowanie śie.
Jeżeli obieracie jacht rano i bedziecie na silach to mozecie wyplynac i
podplynac w okolice kanalow na sniardwach
2 dzien - proponuje sie sprezyc i z rana przekosic kanaly zeby doplynac
do Gizycka badz w jego okolice.
(tutaj w zaleznosci czego sie oczekuje od mazur, Jezeli wolicie spokojne
postoje i wieczory na dziko to spokojnie mozecie szukac postoju na
polnocnym brzegu bocznego. Jezeli szukacie koncertow, i tego typu imprez
to warto wczesniej zorientowac sie co sie odbywa w terminie w ktorym
plyniecie)
3 dzien albo doplywacie albo juz jestescie w Gizycku, tutaj zwiedzanie
do wieczora. Jezeli spaliscie noc wczesniej to wieczorem mozna sie
przeprawic na polnoc i zrobic postoj na wyspach.
Dni 45 polecam na plywanie po:
- Dobskim z wyspa kormorana i wplyniecie do zatoki kat rajcocha,
Tam czesto sa szanty na powietrzu i ognisko w cenie postoju ale musisz
sie dowiedziec o termin,
- Wplyniecie do Sztynortu na wieczor i to najlepiej na dzien w
ktorym sa szanty. w roku 2005 byly we wtorki i czwartki i w soboty ale
nie wiem czy w kazda.
- do plywania pozostaje wam jeszcze jezioro Mamry i powrot w strone
Gizycka.
Dzien 6 tutaj musisz juz wracac do portu. jak od rana zaczniesz plynac
z okolic Gizycka badz juz tu bedziesz spal to przy dobrym wietrze
doplyniesz do Mikolajek na noc. Przy zalozeniu bardziej spokojnym
doplywasz do kanalow wieczorem i 1.5 godziny przed zmierzchem robisz kanaly.
Dzien 7 W zaleznosci jak masz zdac jacht. Roznie sie to liczy ale wg
mnie to masz caly dzien dla siebie a jacht masz oddac dopiero na 8 dzien
rano co daje rowne 7 dni.


Troche ten plan skrobnolem na szybko ale ja bym robil taka trase.
Zakladam tutaj, ze masz jacht ze sprawnym silnikiem bo brak wiatru moze
troche zamieszac ale jeszcze tak nie bylo, zeby wcale nie wialo, a
sprawny silnik to na kanaly i mosty, zeby nie tracic czasu.
Jezeli potrzebujesz wiecej info badz zdecydujesz plynac w inną stronę to
pisz na priv moze cos sie zaplanuje.

Pozdrawiam
Dariusz Grzesica
www.anulkaidario.webpark.pl

Jerzy Buczak

unread,
Apr 12, 2006, 3:47:04 PM4/12/06
to

Użytkownik "Darek" <dariusz...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:e1jjiv$dhb$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> 1 dzien - Zajmie wam na przejecie jachtu i spokojne rozlokowanie śie.
> Jeżeli obieracie jacht rano i bedziecie na silach to mozecie wyplynac i
> podplynac w okolice kanalow na sniardwach
Przepraszam.O które kanały chodzi:Jegliński,Śniardwy-Roś,czy w Okartowie,bo
innych nie znam

> 2 dzien - proponuje sie sprezyc i z rana przekosic kanaly zeby doplynac do
> Gizycka badz w jego okolice.
Jak się orientuję,kanał Jegliński do Piszu,kanał Śniardwy-Roś do Piszu ale
kajakiem,w Okartowie -ciekawa trasa do
Giżycka,przez Tyrkło,Buwełno i Wojnowo,ale małym jachtem i dobrze załatwić
sobie wcześniej transport drogowy z Tyrkła na Buwełno.

> 3 dzien albo doplywacie albo juz jestescie w Gizycku, tutaj zwiedzanie do
> wieczora. Jezeli spaliscie noc wczesniej to wieczorem mozna sie przeprawic
> na polnoc i zrobic postoj na wyspach.
Raczej piąty dzień(przez Okartowo), bo pozostałe trasy prowadzą w przeciwnym
kierunku.
O których wyspach mowa.Na Kisajnie praktycznie legalnie można stanąć na
Dębowej Górce (przynamniej do tej pory),reszta to rezerwaty.

> - do plywania pozostaje wam jeszcze jezioro Mamry i powrot w strone
> Gizycka.
Dni nie są z gumy.Na Mamry to 1 dzień dodatkowo.

> Dzien 6 tutaj musisz juz wracac do portu. jak od rana zaczniesz plynac z
> okolic Gizycka badz juz tu bedziesz spal to przy dobrym wietrze doplyniesz
> do Mikolajek na noc.
Wytłumacz proszę,po jakiego diabła płynąć do Mikołajek,by dotrzeć z Giżycka
do Rynu?

Nie gniewaj się,ale chyba coś Ci się poplątało.
Pozdrawiam
Jerzy Buczak
http://zagle.mazury.info/rejsform.php
Co żegluje po Śniardwach z szybkością 50 km/h,ale uważa na wybrzuszenia


Pawel Pawlicki

unread,
Apr 12, 2006, 4:20:16 PM4/12/06
to

Użytkownik "Marek MAAR Grzywa" <ma...@bcf.pl> napisał w wiadomości
news:e1j2gg$itp$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Marek MAAR Grzywa napisał(a):
>
>> A tak na poważnie to przeczytaj sobie artykuł:
>> <http://www.port21.pl/technika/article_1227.html>
>
> Z okazji świąt coś mi się chyba pozajączkowało :-)) Chodziło mi o ten
> artykuł: <http://www.port21.pl/technika/article_1241.html>
>
> Pozdrawiam,
> Marek Grzywa,

A mnie są potrzebne wymiaryyyyy... łeb mnie juz boli bo pracuje non stop, a
jeszcze chciałem pimpusiowego kingstona rozmieścić.
Wymiaryyy... Co lepsi producenci osprzętu, ot senatorskie głowy, dają na
swoich stronach dxf-y albo inne autocadowe rysunki, tylko brać i wstawiać -
z wymiarami i całokształtem. Niestety nie namierzyłem producentów WCetów
chemicznych. Mam zanik muzgu dzisiaj.

poozdrawiająco
paweł pawlicki

plitkin

unread,
Apr 12, 2006, 5:07:43 PM4/12/06
to
Zaloga chce zobaczyc Sniardwy i Mikolajki, wiec poludnie musi byc! W
sztynorcie, gyzycku, pieknej gorze juz bylem - wiec gdyby dalo rady -
jeszcze bym poplynal. A jak nie - wole na spokiojnie obejrzec sniardwy i
ille ladne miejsca po drodze.

Marian Janaś

unread,
Apr 12, 2006, 5:16:10 PM4/12/06
to
"Pawel Pawlicki" <ty...@autograf.pl napisał

>
> A mnie są potrzebne wymiaryyyyy... łeb mnie juz boli bo pracuje non stop, a
> jeszcze chciałem pimpusiowego kingstona rozmieścić.
Oba linki podane wyżej otwierają mi stronę główną Port21. Wystarczy otworzyć
artykuł o toaletach chemicznych i tam przy poszczególnych typach toalet
znajdziesz zdjęcia z podanymi wymiarami.
Pozdrawiam Marian Janaś

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Marek MAAR Grzywa

unread,
Apr 12, 2006, 5:29:38 PM4/12/06
to
Pawel Pawlicki napisał(a):

> Wymiaryyy... Co lepsi producenci osprzętu, ot senatorskie głowy, dają na
> swoich stronach dxf-y albo inne autocadowe rysunki, tylko brać i
> wstawiać - z wymiarami i całokształtem. Niestety nie namierzyłem
> producentów WCetów chemicznych. Mam zanik muzgu dzisiaj.
>

Mój Szanowny Nieśmiały Kolego.

Co bardziej szanujący się producenci dołączają do opisów DXF'y, ale
pamiętaj Nieśmiały Kolego, że postępują tak tylko _szanujący się
producenci_
Dział gospodarki określany mianem 'ciężka chemia' do którego zaliczyć
można producentów poszukiwanego przez Ciebie sraczyka jest par
excellence gównianym businessem i jako taki nie grupuje _szanujących się
producentów_ :-)

Namiastką tego co szukasz jest np. to:
<http://glinki.com/?l=giynbf>

:-))

Jerzy Buczak

unread,
Apr 12, 2006, 5:49:22 PM4/12/06
to

Użytkownik "plitkin" <Nick_jak_...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:443d6788$0$8051$f69...@mamut2.aster.pl...
Witam
7 dni to w zasadzie czas, w którym można zwiedzić spokojnie południe
Wielkich Jezior Mazurskich.
Wypływacie z Rynu.Mikołajki to 3-4 h na żaglach przy 2B.Jak słabiej wieje to
na silniku.O paliwo
się nie martw.W wiosce żeglarskiej w Mikołajkach jest stacja Orlenu.
Na południu są dwa jeziora,króre stanowią w zasadzie kwintesencję Mazur.To
Nidzkie i Śniardwy.
Jedno to pierwotna przyroda,drugie to namiastka morza.Będąc w Mikołajkach
podejmiesz decyzję co dalej.
Warto zainteresować się pogodą na najbliższe dni.Słaby wiartr, to nie warto
daleko się pchać na Nidzkie.(Nie wolno używać silnika).
Znowu,jak będzie silniejszy wiatr to zwiedzić Nidzkie w pierwszej
kolejności.Chyba,że załoga chce odczuć działanie adrenaliny,
to Śniardwy,po bojach do Okartowa.Przy zachodnim wietrze (ok 5B) to naprawdę
dobra zabawa.
Dopływając w jak najkrótszym czasie do krańców tego akwenu,będziesz sam mógł
ocenić potem, jak długo chcecie wracać.
Jeżeli prognozy będą zapowiadać flautę,(np typowo żeglarską pogodę 0B i
mżawka) to radzę spróbować żeglugi portowej
Mikołajki,Kamień,Piaski,Wygryny,jeżeli kasa zasobna, to może Mazurski
Eden,nocleg na śniardwiański wyspach.Wszystko to można zrobić na silniku.
Jakby jakieś pytania to kontakt na mojej stronie.
Jerzy Buczak
http://zagle.mazury.info/rejsform.php

Pawel Pawlicki

unread,
Apr 12, 2006, 7:57:08 PM4/12/06
to

Użytkownik "Marek MAAR Grzywa" <ma...@bcf.pl> napisał w wiadomości
news:e1jrjd$4dq$1...@nemesis.news.tpi.pl...

O widze że czytasz wszystko od deski do deski :-)))
dzięki za linkaż, przedał się. Jakoś nie mogła mi się żadna strona z
wymiarami otworzyć.
A potem nagle dostałem 7 czy 8 namiarów i wszystkie się otwierają. Człowiek
nie wie co ma wybrać. Chociaż może słowo "wybierać" w kontekście toalet
chemicznych może brzmieć nieco dwuznacznie.
No w każdym badź razie wielkie dzięki.

paweł pawlicki

Pawel Pawlicki

unread,
Apr 12, 2006, 7:57:48 PM4/12/06
to

Użytkownik "Marian Janaś" <marianmj...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:0bd5.000002...@newsgate.onet.pl...

> "Pawel Pawlicki" <ty...@autograf.pl napisał
>>
>> A mnie są potrzebne wymiaryyyyy... łeb mnie juz boli bo pracuje non stop,
>> a
>> jeszcze chciałem pimpusiowego kingstona rozmieścić.
> Oba linki podane wyżej otwierają mi stronę główną Port21. Wystarczy
> otworzyć
> artykuł o toaletach chemicznych i tam przy poszczególnych typach toalet
> znajdziesz zdjęcia z podanymi wymiarami.
> Pozdrawiam Marian Janaś
>
Już się otwierają, bo poprzednio jakoś nie chciały
dzięki.

pp

Przemyslaw Brojewski

unread,
Apr 13, 2006, 7:02:00 AM4/13/06
to

No to chyba najsensowniej napisał Tomek Janiszewski.
Ja bym popłynął tak:

1. Ryn - Mikołajki
2. Mikołajki - Seksty
3. Seksty - Roś
4. Roś - Seksty
5. Seksty - Okartowo
6. Okartowo - Mikołajki
7. Mikołajki - Ryn.

I ten plan jest na moje bardzo napięty, więc trzeba mieć zawsze
pełen bak paliwa.

Jeżeli będzie uparcie i silnie wiało z zachodu, może być problem
z wydostaniem się z Okartowa. I to może nie tyle techniczny,
co psychologiczny. Niektórzy się boją dużej, jak na mazurskie
standardy, fali i wiatru, a niektórzy dostają choroby morskiej.

Można też 1 noclegu nie brać w Mikołajkach tylko gdzieś dalej na
śniardwach, wtedy jezioro Roś będzie bardziej realne do osiągnięcia.

Przemek.

Mariusz B.

unread,
Apr 13, 2006, 7:29:03 AM4/13/06
to

Użytkownik "plitkin" napisał:

> Jako ze nie mam zbyt duzego doswiadczenia i nie wiem ile przeplyne w ciagu
> dnia (nawet mniej wiecej), to prosze was o pomoc i porade;
>(cut)

> Bede wdzieczny za wszystkie rady,

Również jak przedmówca nie mam zbyt dużego doświadczenia i również nie mam
pojęcia jak w rzeczywistości wyglądają odległości pomiędzy poszczególnymi
jeziorami, portami itd i ile czasu, który odcinek może zająć.

2 jachty Twister 800n, załoga młoda, pływać chcemy w miarę dużo. Startujemy
w Pięknej Górze (gdzieś tam niedaleko Giżycka). Czasu mamy wiele, bo 14 dni.
Baaardzo byłbym wdzięczny za propozycje możliwych tras, w miare
zróżnicowanych, tzn. czasem jakieś większe Mikołajki, czasem coś
spokojniejszego, jakieś (w miare) ciche zatoczki, przy samej trasie, do
których portów się pchać, a do których lepiej nie... Tak dla całkowicie
zielonego w te klocki człowieka:)

Z góry dziękuje,
Mariusz Bereźnicki


Tomek Janiszewski

unread,
Apr 13, 2006, 8:08:18 AM4/13/06
to
Michał Grodecki <mgr...@usk.pk.edu.pl.wytnij.to> napisał(a):

> Ogólnie raczej radził bym na początku odpuścić Śniardwy i pójść
> na północ w rejon Giżycka.

A jednak w 1992r, podczas swojego pierwszego samodzielnego (i zarazem
samotnego) rejsu zdecydowałem się właśnie na Śniardwy. Może dlatego że czułem
niedosyt po kilku obozach harcerskich na Szerokim sprzed kilkunastu lat,
gdzie wolno było pływać tylko wokół dwóch boi nieopodal brzegu, a na całe
Śniardwy patrzeć tylko tęsknie...
Mimo że mogło to zakrawać na brawurę, odważyłem się na to (i to na samym
początku rejsu) bowiem noc nad Bełdanami była pogodna, spokojna i bez wiatru.
I faktycznie nie zawiodłem się na pogodzie, następnego dnia wiała bowiem
równa, spokojna "czwórka". Tylko w drodze powrotnej (przepłynąłem w 1 dzień
na Sexty i z powrotem) bolała trochę ręka na sterze podczas halsówki, płetwa
była bowiem mocno niezrównoważona. Do Giżycka nawet się nie przymierzałem,
naprawdę bałem się bowiem dopiero wożenia na orionowej pawęży
trzydziestokilogramowego "Wiertolota" który bez żalu zdeponowałem przed
wypłynięciem w szopie u zaprzyjaźnionych mieszkańców Mikołajek.



> Jak wracając okaże się że masz czas zawsze możesz zahaczyć o Mikołajki i
> Śniardwy. Taka zmiana kolejności zabezpiecza cie przed wariackim gnaniem w
> ostatnich dniach "bo rejs trzeba kończyć".

Ale Śniardw to bym na koniec rejsu nie zostawiał, zwłaszcza że po powrocie
spod Giżycka czasu zostanie mało. Może być ciężko a nawet niebezpiecznie
jeśli trzeba będzie spieszyć się wracać z Okartowa, a tu ostatnigo dnia trafi
się "sztorm" ;-) 6-7B po przejściu frontu chłodnego...

Darek

unread,
Apr 13, 2006, 10:36:45 AM4/13/06
to
Jerzy Buczak napisał(a):

> Użytkownik "Darek" <dariusz...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:e1jjiv$dhb$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>
>>1 dzien - Zajmie wam na przejecie jachtu i spokojne rozlokowanie śie.
>>Jeżeli obieracie jacht rano i bedziecie na silach to mozecie wyplynac i
>>podplynac w okolice kanalow na sniardwach
>
> Przepraszam.O które kanały chodzi:Jegliński,Śniardwy-Roś,czy w Okartowie,bo
> innych nie znam
Ale namieszalem z tymi śniardwami. Chodziło o kanały zaczynające się na
Tałtach. Trase na Śniardwy jak napisałem wcześniej bym sobie darował
i wybrał sie na północ

>
>>2 dzien - proponuje sie sprezyc i z rana przekosic kanaly zeby doplynac do
>>Gizycka badz w jego okolice.
>
> Jak się orientuję,kanał Jegliński do Piszu,kanał Śniardwy-Roś do Piszu ale
> kajakiem,w Okartowie -ciekawa trasa do
> Giżycka,przez Tyrkło,Buwełno i Wojnowo,ale małym jachtem i dobrze załatwić
> sobie wcześniej transport drogowy z Tyrkła na Buwełno.
Jak wyżej -wszystko sie Ci poplątało przez te Śniardwy, ale chyba po
przeczytaniu całego postu nie trudno się domyśleć mojej gafy.

>
>>3 dzien albo doplywacie albo juz jestescie w Gizycku, tutaj zwiedzanie do
>>wieczora. Jezeli spaliscie noc wczesniej to wieczorem mozna sie przeprawic
>>na polnoc i zrobic postoj na wyspach.
>
> Raczej piąty dzień(przez Okartowo), bo pozostałe trasy prowadzą w przeciwnym
> kierunku.
> O których wyspach mowa.Na Kisajnie praktycznie legalnie można stanąć na
> Dębowej Górce (przynamniej do tej pory),reszta to rezerwaty.
Dni sie zgadzają, co do stawania to zakaz nie mówi o staniu na kotwicy.
Zresztą wystarczy popłynąć i zobaczyć kto tego przestrzega. (swoją drogą
miałem tam ciekawy przypadek stojąc na wyspie podpłyneła do mnie policja
i ze swojego popisu zamiast spokojnie zacumować wlneła w drzewo
wyrywając korę, po tym pokazie nawet nie dyskutowali o moim postoju.
Sprawdzili dokumenty i do domu)Apropo przy gorny ostrow jest zacumowany
pomost, juz chyba drugi rok, w dzien sluzy do pływania na nartach ale na
wieczór chyba się nikt nie pogniewa.

>
>> - do plywania pozostaje wam jeszcze jezioro Mamry i powrot w strone
>>Gizycka.
>
> Dni nie są z gumy.Na Mamry to 1 dzień dodatkowo.

I znowu Mnie złapałeś na pomyłce. Chodziło o Dargin. Kurcze chyba nie
bede pisał wieczorami, a jeśli to zostawie na rano do spokojnego
przeczytania.


>
>>Dzien 6 tutaj musisz juz wracac do portu. jak od rana zaczniesz plynac z
>>okolic Gizycka badz juz tu bedziesz spal to przy dobrym wietrze doplyniesz
>>do Mikolajek na noc.
>
> Wytłumacz proszę,po jakiego diabła płynąć do Mikołajek,by dotrzeć z Giżycka
> do Rynu?

Do Mikołajek to czysta spekulacja wedle upodobań. To tylko propozycja bo
jak sie wypłynie z kanału na Tałty a ma sie durzo czasu to można jeszcze
coś planować


>
> Nie gniewaj się,ale chyba coś Ci się poplątało.
> Pozdrawiam

Nie gniewam się i fajnie, że to wyłapałeś. Troche to głupio wyszło.
Postaram się pisać dokładniej.

Pozdrawiam
Dariusz Grzesica
www.anulkaidario.webpark.pl

Andrzej Remiszewski

unread,
Apr 13, 2006, 10:42:18 AM4/13/06
to

>> Zaloga chce zobaczyc Sniardwy i Mikolajki, wiec poludnie musi byc! -
>> wole na spokojnie obejrzec sniardwy i ladne miejsca po drodze. No to
>> chyba najsensowniej:.

> 1. Ryn - Mikołajki
> 2. Mikołajki - Seksty
> 3. Seksty - Roś
> 4. Roś - Seksty
> 5. Seksty - Okartowo
> 6. Okartowo - Mikołajki
> 7. Mikołajki - Ryn.

Jeśli nie na północ, to w pełni popieram taki plan, przy czym można go
skracać (Roś) lub wydłużać (Pisz)...


Radosław Saniewski

unread,
Apr 13, 2006, 11:18:55 AM4/13/06
to
Przemyslaw Brojewski napisał(a):

> Ja bym popłynął tak:
>
> 1. Ryn - Mikołajki
> 2. Mikołajki - Seksty
> 3. Seksty - Roś
> 4. Roś - Seksty
> 5. Seksty - Okartowo
> 6. Okartowo - Mikołajki
> 7. Mikołajki - Ryn.

Wydaje mi się, że Roś jest mało piękny w porównaniu z Tyrkłem i szkoda
czasu na śluzę i kanał.
Ja bym zrobił tak:

1. Ryn - Mikołajki
2. Mikołajki - Seksty

3. Seksty - Okartowo
4. Okartowo - Tyrkło
5. Tyrkło - Okartowo - okolice Mikołajek (od Bełdan po Tałty)
6. okolice Mikołajek - Ryn.

Spokojniej, luźniej i bardziej "w przyrodzie" pomimo sezonu.
Ew. nadmiar czasu można poświęcić na rzucenie okiem na Bełdany.,

PS. W Okartowie obowiązkowo świeża rybka w sklepie przy PGRyb.

--
pzdr.
Radziel

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Apr 13, 2006, 1:14:43 PM4/13/06
to
On Thu, 13 Apr 2006 13:29:03 +0200, "Mariusz B." <Na...@op.pl> wrote:
>2 jachty Twister 800n, załoga młoda, pływać chcemy w miarę dużo. Startujemy
>w Pięknej Górze (gdzieś tam niedaleko Giżycka). Czasu mamy wiele, bo 14 dni.
>Baaardzo byłbym wdzięczny za propozycje możliwych tras, w miare

W 14_dni_Twisterem_ mozna zjechac Mazury wzdluz i w szerz. Jak
przyjedziecie - proponuje zobaczyc kierunek wiatru i wowczas podjac
decyzje, czy najpierw na polnoc i potem na poludnie czy na odwrot.
Zdazycie wszedzie. Twistery to bardzo szybkie jachty. Proponuje zabrac
dobra mape i nie bedzie problemu.
Jezeli nie jestescie doswiadczona zaloga sugeruje ominac Sniardwy - po
co sie stresowac.

Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl

Jerzy Buczak

unread,
Apr 13, 2006, 2:05:11 PM4/13/06
to

Użytkownik "Mariusz B." <Na...@op.pl> napisał w wiadomości
news:2c3f1$443e35ff$540acbd8$28...@news.chello.pl...

> Również jak przedmówca nie mam zbyt dużego doświadczenia i również nie mam
> pojęcia jak w rzeczywistości wyglądają odległości pomiędzy poszczególnymi
> jeziorami, portami itd i ile czasu, który odcinek może zająć.
>
> 2 jachty Twister 800n, załoga młoda, pływać chcemy w miarę dużo.
> Startujemy
> w Pięknej Górze (gdzieś tam niedaleko Giżycka). Czasu mamy wiele, bo 14
> dni.
> Baaardzo byłbym wdzięczny za propozycje możliwych tras, w miare
> zróżnicowanych, tzn. czasem jakieś większe Mikołajki, czasem coś
> spokojniejszego, jakieś (w miare) ciche zatoczki, przy samej trasie, do
> których portów się pchać, a do których lepiej nie... Tak dla całkowicie
> zielonego w te klocki człowieka:)
Witam
Jachty którymi zwykłem pływać do duże ciężkie koromysła,więc szybkość z jaką
pływają nie jest imponująca.
Ale pewne dane odnośnie przelotów dziennych mogą dać Ci pewien pogląd .Wiatr
3B.
I tak.
Piękna Góra - Węgorzewo 4-5h
Węgorzewo-Giżycko (Niegocin) 6h
Przebycie kanałów 2,5 - 3h.
Giżycko - Mikołajki 6-7h
Mikołajki - Ruciane Nida z wiatrem 3h, pod wiatr 6h. (nie uwzględniam czasu
na śluzie,ktory może być całkiem dłuuugi).
Twistery przy 3B powinny iść ok 7-9 km/h.Na kanałach jest ograniczenie
szybkości do 6 km/h.
Mając do dyspozycji 14 dni to praktycznie,przy lubiącej pływać załodze,można
zwiedzić całą krainę Wielkich Jezior.

plitkin

unread,
Apr 14, 2006, 6:06:32 AM4/14/06
to
> ,jeżeli kasa zasobna, to może Mazurski
> Eden,nocleg na śniardwiański wyspach.

Wozumiem ze mowisz o Czrcim i w. Pajęczej? Dlaczego "eden" i dlaczego
"zasobna kasa"? Prosze o podpowiedz - nic o tych miejscach jeszcze nie wiem!
:-)


A.Kłoskowski (www.hobbystyl.pl)

unread,
Apr 14, 2006, 7:37:33 AM4/14/06
to
Użytkownik "Jerzy Buczak" > napisał w wiadomości

> Twistery przy 3B powinny iść ok 7-9 km/h.Na kanałach jest ograniczenie
> szybkości do 6 km/h.

Musiałem się zastanowić czy te 7-9 km/h jest szybko czy wolno, jakoś mi tak
dziwnie prędkość jachtu w km/h.....

P.S. W którymś wątku powyżej było o staniu w nocy na kotwicy. Czy wolno czy
nie wolno - taki zakaz byłby dla mnie kuriozalny, i właściwie przy zakazie
pływania w nocy to pewnie nawet światło kotwiczne nie potrzebne....
Wiele razy stawałem na kotwicy na Mazurach i Iławskim, i nigdy mi nikt nie
mówił że nie wolno.. zapalałem taką latarkę dookólną i na fale do góry na
maszcie...

--
Pozdrawiam serdecznie
Adam Kłoskowski
tel.kom. +48 512 131 656
e-sklep www.hobbystyl.pl
sztormiaki, koszulki, prezenty i różne "przydasie"


->> mazury.info.pl <<-

unread,
Apr 14, 2006, 9:49:38 AM4/14/06
to
On Fri, 14 Apr 2006 13:37:33 +0200, "A.Kłoskowski
\(www.hobbystyl.pl\)" <sk...@hobbystyl.pl> wrote:
>P.S. W którymś wątku powyżej było o staniu w nocy na kotwicy. Czy wolno czy
>nie wolno - taki zakaz byłby dla mnie kuriozalny, i właściwie przy zakazie
>pływania w nocy to pewnie nawet światło kotwiczne nie potrzebne....

W niektorych miejscach MOZNA plywac noca! Sugeruje stawac z daleka od
szlaku zeglownego np. w jakiejs zatoczce. Dla wlasnego bezpieczenstwa.
Moze sie bowiem zdarzyc jakis nierozgarniety kierowca
motorowki-slizgacza plynacy zgodnie z prawem noca... i nas rozjedzie.

Sam staje noca na kotwicy w roznych zacisznych miejscach i NIGDY nikt
nie robil mi zadnych problemow. Na szlaku nie probowalem i nie
zamierzam.

Gdzie mozna plywac noca przeczytasz w mazurskim FAQ
http://mazury.info.pl/czartery/faq.html

wacław

unread,
Apr 14, 2006, 11:38:25 AM4/14/06
to
Użytkownik "plitkin" <NICK_JAK_W_NAGLOWKU-"OD"@interia.pl> napisał

>> ,jeżeli kasa zasobna, to może Mazurski Eden,nocleg na śniardwiański
>> wyspach.

> Wozumiem ze mowisz o Czrcim i w. Pajęczej?

W 2005 r. był (zapewne dalej będzie w 2006) zakaz cumowa i biwakowania na
wyspach.

> Dlaczego "eden" i dlaczego "zasobna kasa"?

Nie polecam cumowania, szczególnie na noc.

Jak zacznie wiać od strony jeziora, to nie będziesz się nudził.

Po drugie, było tam dość drogo, zresztą specjalnie, bo żeglarze generalnie,
chluby nikomu nie przynoszą.

Tam głównymi gośćmi są nieco bardziej światli turyści, niż część tych,
którzy ciągle ryczą +góralu,,, gitara,,,+ oraz pozostawiają nie tylko
śmieci, ale i +niestrawności żołądkowe+.

Jeżeli chcesz zwiedzić ten zakątek, bez narażania się na dziwne spojrzenia
właścicieli, to są 2 czy 3 miejsca od strony Mikołajek (jakieś 10 min drogi
pieszo).

--

Pozdrawiam świątecznie,

Wacław Nieśmiały

wacław

unread,
Apr 14, 2006, 11:50:38 AM4/14/06
to
Użytkownik "A.Kłoskowski (www.hobbystyl.pl)" <sk...@hobbystyl.pl> napisał

> P.S. W którymś wątku powyżej było o staniu w nocy na kotwicy. Czy wolno
> czy nie wolno - taki zakaz byłby dla mnie kuriozalny,

Przepis jednoznacznie to reguluje.

Po drugie, szlak WJM jest, w dużej mierze, oznaczony państwowo, zatem nie ma
problemu w zakresie interpretacji przepisów.

Jerzy Buczak

unread,
Apr 14, 2006, 1:07:33 PM4/14/06
to

Użytkownik "A.Kłoskowski (www.hobbystyl.pl)" <sk...@hobbystyl.pl> napisał w
wiadomości news:e1o1ia$r86$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Musiałem się zastanowić czy te 7-9 km/h jest szybko czy wolno, jakoś mi
> tak dziwnie prędkość jachtu w km/h.....
To dużo.Wiem,że dziwne,ale gdybym napisał w węzłach to,przy odległościach ma
mapach jezior w kilometrach,byłoby to mylące

--

Jerzy Buczak

unread,
Apr 14, 2006, 1:14:31 PM4/14/06
to

Użytkownik "plitkin" <NICK_JAK_W_NAGLOWKU-"OD"@interia.pl> napisał w
wiadomości news:e1ns7u$5h7$1...@atlantis.news.tpi.pl...

>> ,jeżeli kasa zasobna, to może Mazurski
>> Eden,nocleg na śniardwiański wyspach.
>
> Wozumiem ze mowisz o Czrcim i w. Pajęczej?
Tak.

>Dlaczego "eden" i dlaczego
> "zasobna kasa"? Prosze o podpowiedz - nic o tych miejscach jeszcze nie
> wiem!
> :-)

Mazurski Eden jest nad Bełdanami,a zasobna kasa jest potrzebna,bo gdy tam
dopłynąłem,
to na przystani skasowano po 20 PLN od osoby,dając w zamian jakieś dziwne
pieniądze.
Za nie można kupić coś do jedzenia i picia w restauracji.Ale nie zdarzyło mi
się żebym nie musiał sporo dopłacić.
A co to w ogóle jest to tutaj. http://www.galindia.com.pl/

Andrzej Witek

unread,
Apr 15, 2006, 9:23:07 AM4/15/06
to

> Wozumiem ze mowisz o Czrcim i w. Pajęczej? Dlaczego "eden" i dlaczego
> "zasobna kasa"? Prosze o podpowiedz - nic o tych miejscach jeszcze nie wiem!
> :-)
>
Witam.
Mazurski Eden-to nazwa mocno komercyjnego przedsięwzięcia/Galindia/ a jest nad
Bełdanami.Jak na początek to na Mazurach jest wiele lepszych atrakcji.
Kiedy wypływasz z Rynu?I na czym?
Pozdrawiam.

plitkin

unread,
Apr 15, 2006, 2:40:46 PM4/15/06
to
> Kiedy wypływasz z Rynu?I na czym?

29.04 - w kierunku MIKOLAJKI (Juz zadecydowalem). A dalej jeszcze nie ma
decyzji.
Tango 780 FS - 6 osob zalogi, w tym 1 chlopak byl ze mna na rejsie juz z 4-5
razy, a drugi byl raz. 1 dziewczyna byla raz, a reszta zielona.
Ja tez w miare zielony, ale chetny do nauki oraz "nie popisujacy sie i
dbajacy o bezpieczenstwo przede wszystkim".

Jaromir Rowinski

unread,
Apr 15, 2006, 3:41:24 PM4/15/06
to

Użytkownik "plitkin" <Nick_jak_...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:4441397a$0$8062$f69...@mamut2.aster.pl...

Powiadasz 29.04...
Ciepło może nie być...
No, przynajmniej mało kąpielowo ;-)

Jeśli tylko będzie wiało, to przeskoczcie jeszcze w dniu wypożyczenia (1)
do Wierzby albo Popielna. Olejcie Mikołajki - nie warto tam stawać...
Jak będzie wiało dobrze to zdążycie i do Niedźwiedziego Rogu, świetna
przystań, wybagrowana na torfowiskach.
http://niedzwiedzirog.republika.pl/jaktrafic.html

Następnego dnia (2) do południa na Sexty, na półwysep Kaczor - po południu
jeśli wola i wiatr do Okartowa, piękna jazda - choć nieblisko.

Następnego dnia (3) na Bełdany => Kamień, Piaski, albo jak powieje to
i Ruciane (piechotą, z ośrodka Bankowców w Guziance, bez mordęgi ze śluzą)

Kolejny dzień (4) przez Mikołajki (jakby piwa zabrakło to można się
zatrzymać
w tym brzydkim mieście - na pół godziny, nie więcej), do wyjścia z kanałów
na Jez. Jagodne, a jakby powiało to lepiej do Jagodna Wielkiego
(leśny parking) czy przystani YKP Bielsko, to chyba Kozin, no w przejściu
na Mulik.

Następnie (5) Giżycko do południa a potem wedle humoru - zostajesz zaliczać
Twierdzę Boyen albo po południu, jak wieje - zwracasz na Rydzewo (cud
placki
ziemniaczane - nie w "Łabędziu" - tam drożyzna, ale dalej we wsi).

Nastepnego dnia (6) myślisz już o powrocie, w zależności od wiatru i od
tego
skąd startujesz możesz dociągnąć do Mikołajek (ale po co..) albo chociaż
do Starych Sadów czy okolic Jory.

Ostatni dzień (7) masz pewnie niepełny i pływasz tylko z rana - po prostu
wracasz
z Jory/Sadów/ Mikołajek - do Rynu...

Jakby nie wiało, to następnym razem przyjedź nad Zatokę Gdańską, tu tyle co
przez cały wyżej zaplanowany rejs 7dniowy pływa się często w jeden
weekend...
Zwykly - 2/3 dniowy, żaden "długi" ;-))

Ahoj

--
Jaromir Rowiński
*********************************
Żeglarstwo jest na tyle specyficznym sportem lub rekreacją,że nie może być
pozostawione bez właściwego dla bezpieczeństwa ludzi specjalistycznego
nadzoru. kpt jacht.Waldemar Carbuch na Sail-ho
********************************

plitkin

unread,
Apr 15, 2006, 3:57:59 PM4/15/06
to
Dzieki serdeczne za rady! Bardzo chce w tym roku zrobic patent sternika,
albo przynajmniej sie zalapac na jakis morski rejs. NA zatoke sam sie boje -
nie mam narazie doswiadczenia - nie ufam sobie... Jeszcze caly czas sie
wacham czy bezpiecznie bedzie plynac na Sniardwy (i czy w ogole powinienem
tam plynac), a co juz mowic o zatoce :-)

wacław

unread,
Apr 15, 2006, 4:38:47 PM4/15/06
to
plitkin <Nick_jak_...@interia.pl> napisał(a):
> wacham czy bezpiecznie bedzie plynac na Sniardwy (i czy w ogole powinienem
> tam plynac)
Najbardziej nudny i nieciekawy akwen.
Co tam możesz zyskać?
Nudy i ewentualne nerwy oraz ubytek kasy z kieszeni.

--
Pozdrawiam świątecznie,
Wacław Nieśmiały

--

plitkin

unread,
Apr 15, 2006, 5:29:09 PM4/15/06
to

> Najbardziej nudny i nieciekawy akwen.
> Co tam możesz zyskać?
> Nudy i ewentualne nerwy oraz ubytek kasy z kieszeni.


Hmm.... "Ten pierwszy raz"? Poza tym zaloga chce zobaczyc (przyjezdza osoba
zagraniczna - kolega juz jej sie chwalil ze na mazurskie morze poplynie)...
CO jeszcze... Nie wiem :-) Ale ciagnie... :-)

wacław

unread,
Apr 16, 2006, 5:03:36 AM4/16/06
to
plitkin <Nick_jak_...@interia.pl> napisał(a):
> Hmm.... "Ten pierwszy raz"? Poza tym zaloga chce zobaczyc
Zobaczyć tak, ale żeglować w poszukiwaniu atrakcji, to pomyłka, chyba, że
ktoś lubi być w odosobnieniu żeglarskim ;-)
Myślę, że lepsze wrażenie zrobisz, ja pomkniesz na Bełdany i Guziankę. Tego w
świecie cywilizowanym raczej nie uświadczysz ;-)

> CO jeszcze... Nie wiem :-) Ale ciagnie... :-)

Słusznie, ale do Okartowa się wybierać, to szkoda czasu.
Myślę, że jak zrobisz trasę na Seksty i na Kaczerajno oraz zrealizujesz
pieszy spacer po północnej części półwyspu, to wrażenie raczej pewne.
--
Pozdrawiam światecznie,

Tomek Janiszewski

unread,
Apr 18, 2006, 3:27:20 AM4/18/06
to
plitkin <Nick_jak_...@interia.pl> napisał(a):

/wycięto to czego cytować się nie godzi/



> Hmm.... "Ten pierwszy raz"? Poza tym zaloga chce zobaczyc (przyjezdza osoba
> zagraniczna - kolega juz jej sie chwalil ze na mazurskie morze poplynie)...
> CO jeszcze... Nie wiem :-) Ale ciagnie... :-)

I tak trzymaj! :-))
I nie słuchaj głupot w poprzednim i następnym poście. Jeśli chcesz na własne
oczy zobaczyc te "atrakcje" o które chodzi pozostającemu w grupowym
odosobnieniu "woda g", przyjedź nad "warszawskie morze" i przyjrzyj się
uważnie brzegom, czy nie zobaczysz czegoś takiego:

http://woda.biohazard.waw.pl/sejwal_photo.html

bujającego się na kotwicy bez celu i bez sensu.

Ale lojalnie uprzedzam, że szkoda na to czasu.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

wacław = g 1

unread,
Apr 18, 2006, 11:00:11 AM4/18/06
to
Tomek Janiszewski <tomjani...@gazeta.pl> napisał(a):

> I nie słuchaj głupot w poprzednim i następnym poście.

Jak widzimy, Tomka
&#8222;Zamierzeniem jest obniżenie poziomu dyskusji, prowokowanie nieprzystojnych
pyskówek, chamstwa i buractwa, a tym samym deprecjonowanie
samego "środowiska" pl.rec.zeglarstwo&#8221; (c) Jaromir Rowinski 10-11-2005


> Jeśli chcesz na własne oczy zobaczyc te "atrakcje" o które chodzi

pozostającemu w grupowym odosobnieniu "woda g"*, przyjedź nad "warszawskie

morze" i przyjrzyj się uważnie brzegom, czy nie zobaczysz czegoś takiego:

> woda.biohazard.waw.pl/sejwal_photo.html
Piękny i bardzo wygodny jacht, nieprawdaż?
W tym czasie = Giżycko 2005 (poluzowane olinowanie), wymieniany był właśnie
fał miecza, niezły patent ma na tą okoliczność armator.
A swoja drogą, super jacht, miałem przyjemność nim żeglować ;-)


> bujającego się na kotwicy bez celu i bez sensu.

Myślę, że jeżeli już, to na cumach (dwóch od ruchy i 3-ech od dziobu) ;- )
Cel?
No cóż, na pewno trzeba spędzać fajne i miłe święta w gronie rodziny,
bliskich oraz znajomych.
Sens?
No cóż, akurat Zal zegrzyński i okolice w 2 godzi oblecisz.
I co dalej?
Panie (zazwyczaj) wybierają: kawę, lampkę wina czy szampana, ciastko czy
bakalie. Panowie, lubią moczyć w tym czasie wędki a dzieci kąpać się czy
opalać lub kajakować (pontonować).
Zatem Tomku co widzisz w tym dziwnego?
Wiem, że ty nie masz odniesienia do ciepła rodzinnego, zatem pozostaje ci
tylko szydzić i zazdrościć oraz czysto ludzka frustracja. No cóż, dalej
podglądaj, jak to zazwyczaj czynisz, mnie to nie przeszkadza, natomiast
czasami twoje zachowanie irytuje panie, niemniej chyba już się przyzwyczajają
do tego, bo nawet się uśmiechały, jak przepływałeś jakieś 10 m od dziobu z
lornetką przy oczach ;-)
Oczywiście trudno zabronić podglądania szczęścia innych, szczególnie jak
trafia się tak łajba i taka załoga (załogantki) ;-))


> Ale lojalnie uprzedzam, że szkoda na to czasu.

Jak będziesz miał rodzinę i jacht, co najmniej dorównujący temu, który
reklamujesz, to wówczas pogadamy, a do póki delektujesz się, zazwyczaj,
własną osobą, to o czym mamy rozmawiać?
--
Pozdrawiam poświątecznie,
Nieśmiały, Wacław Nieśmiały
* g 1-3 = nr adresów na gazecie, a nie spisek w tle z kosmitami ;-)

0 new messages