Przypuszczam, że tak ale zapytam z pewną taką nieśmiałością... Masz zamiar
robić to w kuchni? Ja aż tak odważnym nie byłem:-)) Raz, że nie uśmiechał mi
się meldunek na wycieraczce gdyby coś poszło nie tak:-))))). Dwa, opary
ołowiu są trujące i wolałem cały proces topienia olowiu przeprowadzić na
"świeżym powietrzu". Kostki które ja odlewałem były mniejsze ok. 11 kg, do
topienia używalem tzw. lutlampy.
> - czy po odjeciu dwoch scianek prostokata odlew wyjdzie mi z formy?
Nie powinno być problemów, pamiętaj tylko, żeby ścianki formy miały lekko
trapezowy kształt.
Teraz doczytałem:-)) Dzizas forma z blachy 10 mm!!........ Moim zdaniem 4 mm
calkowicie wystarczy.
--
Pozdrowienia JurekM
GSM 601-938-951
jur...@plusnet.pl
www.siz.3miasto.pl
> Teraz doczytałem:-)) Dzizas forma z blachy 10 mm!!........ Moim zdaniem 4
mm
> calkowicie wystarczy.
Zalezy z jakiej blachy, jak olowianej to moze akurat nie trzeba bedzie
wyciagc z formy :)))))
Taka wersja traconego szalunku - czy jak to sie zwie :))
pzdr Robak
No nie. Wozenie potem 1,5 tony olowiu autobusem niezbyt mi sie usmiecha ;-)
Pozdrawiam
Grzegorz Raciborski
IMHO -takie sztabki jest latwo ulozyc i pozniej zalaminowac.
Zrobilem je w 3 wysokosciach.
Za jednostke przyjalem wielkosc lyzki wazowej i czesc sztabek odlalem
z jednej czesc z dwoch i czesc z 3 lyzek.
Odpadlo mi robienie form z gipsu i przeliczanie wysokosci i
powierzchni balastu.
Formy zrobilem z profili takich do przykrecania plyt
gipsowo-kartonowych.
Topione byly rurki olowiane od jakis kabli i blachy olowiane.
Zostaw sobie puste gniazda po obu stronach diametralnej jachtu na
olow, ktory wlaminujesz dopiero jak jacht bedzie na wodzie tak zeby
zrownowazyc nierowny ciezar zabudowy. Chodzi o to ze jak od razu
wlaminujesz calosc moze sie okazac po wodowaniu ze twoj jacht "stoi"
na wodzie przegiety o kilka stopni na ktoras burte.
!!PRAKTYCZNA UWAGA!! -nie wrzucaj do garnaka do goracego olowiu
krotkich rurek w poziomie - ciezka rurka opada na dno, otwory w rurce
mometalnie sie zamykaja przez goracy olow i po niecalej sekundzie robi
sie z tego granat! -powietrze wewnatrz rozszerza sie tak szybko ze
nastepuje wychlapniecie goracego olowiu na 2-3 metry wokol garnka
-mozna sie niezle poparzyc!. Rozwiazaniem jest wstawianie dlugich
rurek w pionie z !otwartym otworem u gory!.
Poniewaz, ogolnie przyjete jest robienie duzych odlewanych ciezarkow
balastowych prosze expertow o opinie o tym sposobie i ewentualna
korekte.
Zaznaczam, ze jestem NEWBIE w temacie "budowa jachtu"!!! i to jest
tylko moja skromna wizja balastu.
Jarek Potapski
Użytkownik "Grzegorz Raciborski" <racib...@plusnet.pl> napisał w
wiadomości news:bofdd0$3kb$2...@atlantis.news.tpi.pl...
Zaraz. Jeśli "maluch" jednorazowo zabiera 400kg ołowiu + kierowce i jego
rodzinę, to w czym kłopot z autobusem? ;-)))))
--
Marcin "Cypis" Kantorek
Mala butla z palnikiem turystycznym bez problemu wystarcza do topienia olowiu.
Temperatura topnienia olowiu to tylko 327,4°C
Pozdrawiam
Jarek Potapski