Pozdrawiam,
Robert
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Szukam miejsca w Warszawie, gdzie można bez większych formalności zrzucić na
> kilka godził łódkę o dł. 5m i zostawić na ten czas samochód z przyczepą na
> parkingu.
Gorąco niniejszym apeluję aby tegoroczne Święto Wisły... zbojkotować. Nie
godzi się dawać okazji do przedwyborczego lansowania się obecnych władz
Warszawy, które w swoim "dorobku" mają nałożenie podatku dennego na akwen
Portu Czerniakowskiego. Oznacza to ze kazdy kto chciałby tam trzymać na
wodzie łódkę np. w klubie "Rejsy" musiałby niezazleżnie od ponoszenia
normalnych kosztów funkcjownowania klubu odprowadzać jeszcze do miejskiej
kasy haracz w wysokości podanej na stronie http://www.nasza-wisla.com/?
mode=news&nid=170 czyli za swojego "Oriona" o nazwie "Leśny Dziadek" który w
obu ostatnich edycjach Święta Wisły uczestniczył na Wiśle pod żaglami -
musiałbym zapłacić rocznie 875 zł haraczu, ale to dopóki miasto nie dokona
jakichkolwiek inwestycji, np. postawi rząd toj-tojek lub kontener na śmieci,
bo wtedy haracz wzrośnie dwukrotnie. Jak bezpiecznie trzymać łódkę przy
larsenowej ścianie WTW przy zmiennych stanach wody, jak wyslipować ją na
zimę, jak i gdzie wyremontować przed kolejnym sezonem - to już moje
zmartwienie, bo jak mi odpowiedział sam pan Piwowarski, Pełnomocnik Prezydent
Warszawy ds. Wyrzucenia Wodniaków znad Wisły nie wchodzi w zakres usług
świadczonych przez Port Czerniakowski. Obecnie trzymam jacht w WKW PTTK, z
dala od tego bajzlu, ale tam dopiero dochodzimy do ładu po dwóch kolejnych
powodziach, zresztą perspwktywa piłowania 5km pod prąd Wisły po zakończonej
imprezie bylaby malo zachęcająca. To już prościej przypłynąć z Zegrza o ile
ma się tam macierzysty port. Dlatego najlepiej to wszystko olać.
> Znalazłem informację o slipie w Porcie Czerniakowskim (przy moście
> Łazienkowskim). Czy ten slip jest bezpłatny?
To jest kawał wybetonowanej drogi, schodzącej po skarpie do kanału. Masz
mocny terenowy wóz lub traktor aby zaciągnąć przyczpę z łódką, bo zardzewiałe
kikuty kołowrotów świetnie nadawałyby się na exponaty postulowanego w tym
miejscu Muzeum Wisły? Jest jeszcze slip w ŻKT "Rejsy" ale to właśnie z jego
powodu (niezależnie od wspomnianego podatku dennego) opuściłem ten klub
jesienią widząc jak oderwany kawał betonowej pochylni zaczął zjeżdżać w dół
po błotnistym gruncie podmytego brzegu. Nie chciałem narażać jachtu na
robicie gdyby to się zarwało ostatecznie podczas slipowania. Dotąd się nie
zarwało, ale strach pomyśleć jakich spustoszeń dokonały ostatnie powodzie,
kiedy to w alarmowtym trybie otwarto przepusty w Watergate w obliczu
przeciekajacych wałów aby częściowo wyrównać poziomy Wisły i portu.
Pomost "Rejsów" połączony z brzegiem ruchomym trapem slipowym znalazł się
powyżej punktu zamocowania trapu na brzegu (tego zarywającego się). Zresztą i
obecnie mamy dość wysoki stan wody, toteż nie ma pewności czy slip jest
zdolny do działania (ze względu na możliwe ujemne nachylenie trapu).
> Jeśli nie, to z kim załatwiać korzystanie z niego? Czy jest "bezpieczny" -
> wydaje mi się, że jest tam bardzo długi i stromy podjazd.
Jeśli masz na myśi slip "Rejsów" to istotnie jest tam bardzo stromo. Z uwagi
na zagrożenie katastrofą odmówiono zresztą minionego sezonu slipowania
osobom "z zewnątrz", klubowicze zaś czynili to na własną odpowiedzialność.
Ale jak chcesz ryzykować - pytaj we wtorek po 19 w "Rejsach", może się
złamią, podobno coś tam naprawili po zimie ale bym się nie zdziwił gdyby
cała "naprawa" miała polegać na zwaleniu gruchy betonu w ziejącą czeluść
rozerwanej pochylni slipu... Natomiast o slip pod mostem Łazienkowskim pytaj
najlepiej samego Piwowarskiego, dlaczego miasto nałożyło na wodniaków haracz
a palcem przy infrastrukturze nie kiwnęło.
Pozdrawiam,
Tomek Janiszewski
były rezydent Portu Czerniakowskiego
Mój port macierzysty jest na Ursynowie, w garażu. Łódka waży niecałe 150, góra
200kg. Od dawna planuję popływać po Wiśle i to nieszczęsne święto miało być
pretekstem.
Czy u Was (PTTK) dużo jest załatwiania ze slipowaniem i zostawieniem auta z
przyczepą na parę godzin, na terenie klubu? Znasz może cennik?
Nad Zalewem jest z tym niezły cyrk - np. w Jadwisinie (YKP) 2*80zł
(slipowanie) . W Port Nieporęt 2*40zł + parking. Ostatecznie wylądowałem w
WKSie, gdzie biorą 20zł + parking (choć wg cennika powinno być 2*20zł).
Pozdrawiam,
Robert
> Gorąco niniejszym apeluję aby tegoroczne Święto Wisły... zbojkotować. Nie
> godzi się dawać okazji do przedwyborczego lansowania się obecnych władz
> Warszawy,
:-)))))) A co władze Warszawy winne, że tak terminy się zbiegły?:-)))))))
--
Pozdrowienia Jurek Makieła
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
Użytkownik "Tomek Janiszewski" <tom...@WYTNIJ.gazeta.pl>
napisał w wiadomości news:hvnbm5$t97$1...@inews.gazeta.pl...
> Gorąco niniejszym apeluję aby tegoroczne Święto Wisły...
> zbojkotować. Nie
[...]
> były rezydent Portu Czerniakowskiego
Drogi Tomku,
wiesz, że Cię lubię, ale uważam, że przesadzasz.
Już pora skończyć z tą prywatną wojną, bo ona nikomu nie
służy.
Ani żeglarzom, ani warszawiakom, ani idei przywrócenia Wisły
miastu, czyli jego mieszkańcom.
Robert chce wziąć udział w ŚW, to super.
Może to będzie początek Jego przygody z Wisłą?
Może nie tylko jeden samotny biały żagiel zwany Leśnym
Dziadkiem będzie widoczny na
rzece?
Jako stary wiślany wyga, powinieneś zachęcać żeglarzy do
Wisły, a Ty wszystkich chcesz zniechęcić.
Daj już spokój, proszę.
Stan slipów w przeddzień wyprowadzki Tomka z PCz.
http://img576.imageshack.us/g/dsc01622d.jpg/
A tu zdjęcia z dnia wczorajszego:
http://img156.imageshack.us/g/s7304279d.jpg/
Zarząd Mienia porządkuje Port, wycinając samosiejki i
krzaczory.
Nie miałem czasu porozmawiać z bosmanatem, ale zdaje się, że
slipowanie jest nieodpłatne.
Zjazd jest pochylony pod kątem około 30 stopni.
Ten slip jest najbardziej optymalny, gdyż ŚW odbywać się
będzie w okolicy Portu Czerniakowskiego.
--
Pozdrawiam
Szuwaks
> Już pora skończyć z tą prywatną wojną,
Jak to szło w "Czterech pancernych"? "Nie myśmy zaczęli tę wojnę".
> bo ona nikomu nie służy.
> Ani żeglarzom, ani warszawiakom,
A co służy żeglarzom i warszawiakom? Zachachmęcenie tego z czego dotąd mogli
korzystać... gdyby tylko wiedzieli i chcieli, oraz wykazali minimum
inicjatywy?
> ani idei przywrócenia Wisły miastu, czyli jego mieszkańcom.
Z programu wyborczego HGW: "Zwrócimy miasto FRONTEM do Wisły". A że akurat
się okazało że po przeciwnej stronie tego "frontu" stoją ci co z uroków Wisły
dotąd korzystali? Tym gorzej dla nich.
> Robert chce wziąć udział w ŚW, to super.
W tym pogrzebie?
> Może to będzie początek Jego przygody z Wisłą?
Oby nie byl to zarazem koniec. Jak się okaże że pod prąd nie da rady płynąć,
to co? Piwowarski będzie go burłaczył, za to po świeżo wysprzątanych
bulwarach?
> Może nie tylko jeden samotny biały żagiel zwany Leśnym Dziadkiem będzie
> widoczny na rzece?
Też bym sobie tego życzył, ale na razie właśnie ten jeden żagiel zninął -
przynajmniej z odcinka rzeki na którym mógł być najlepiej widoczny.
> Jako stary wiślany wyga, powinieneś zachęcać żeglarzy do Wisły, a Ty
> wszystkich chcesz zniechęcić.
Toteż udzieliłem Koledze cennych mam nadzieję wskazówek jak przymierzyć się
do Wisły, i chętnie udzielę dalszych. Ale czy to się uda czy nie, nijak nie
zależy od tego ile kolorowych baloników wzbije się w powietrze na festynie, i
czy w ogóle jakiś festyn w tym czasie będzie.
> Daj już spokój, proszę.
Nie, nie będzie spokoju. Podli kłamcy tacy jak Piwowarski (obiecywal wszak że
nie jest wolą miasta pozbycie się wodniaków z Portu Czerniakowskiego) nie
powinni zajmować tak zaszczytnego stanowiska. Niech idzie choćby gnój na
trawnikach rozrzucać.
>
> Stan slipów w przeddzień wyprowadzki Tomka z PCz.
> http://img576.imageshack.us/g/dsc01622d.jpg/
> A tu zdjęcia z dnia wczorajszego:
> http://img156.imageshack.us/g/s7304279d.jpg/
Proponowałbym zauważyć, że w przedzień mojej wyprowadzki była jesień. A tak
bardziej konkretnie - zadałem sobie trud aby porównać starsze zdjęcie:
http://img706.imageshack.us/i/dsc01612d.jpg/
z najnowszym
http://img96.imageshack.us/i/s7304270d.jpg/
I ten BACZNOŚĆ! - Regulamin Portu Czerniakowskiego - SPOCZNIJ! umieszczony na
gołym słupku w szczerym, odkrytym polu - normalnie mnie ROZWALIŁ! :-DDDD O
wiele prościej i skuteczniej (bylaby czytelniejsza) było zawiesić znaną
doskonale choćby z Mazur wypisaną krzywymi kulfonami na nieheblowanym kawałku
deski tabliczkę: o treści:
__________________
| |
| CUMOWANIE PŁATNE |
| _________________|
||
||
> Zarząd Mienia porządkuje Port, wycinając samosiejki i krzaczory.
I to właśnie te krzaczory nie pozaalały dotąd na szerszy rozwój żeglarstwa w
Warszawie? LITOŚĆI! :-(((
> Nie miałem czasu porozmawiać z bosmanatem, ale zdaje się, że
> slipowanie jest nieodpłatne.
Pewien jesteś że to Ty nie miałeś czasu porozmawać z bosmanem, czy może
jednak bozman nie miał czasu porozmawaić z Tobą, dokładnie tak jak Prezes WTW
podczas naszej wspólnej wizyty na jesieni?
> Zjazd jest pochylony pod kątem około 30 stopni.
Hmmm, pod taką pochyłość (50%!) to tyko samochód terenowy podjedzie. Musi być
nieco mniej jako że zjechała tamtędy na krypę Basonia... syrenka, i zapewne o
wlasnych siłach też wyjechała - ale przecież bez przyczepy na haku!
BTW: co się stało z tamtymi zardzewiałymi kołowrotami? Chyba w najlepszym(?)
przypadku wycięli je i wywieźli na złom, bo gdyby je wyremontowali, nie
omieszkałbyś się pochwalić tym na zdjęciach. To co robią Właściciele
Warszawy, to są działania POZOROWANE - a Ty taką ściemę łykasz?
> Ten slip jest najbardziej optymalny, gdyż ŚW odbywać się
> będzie w okolicy Portu Czerniakowskiego.
Taaa, już widzę ten port w docelowej przyszłości. Luxusowe hotele, mariny
pełne wypasionych jachtów... na wizualizacjach. Bo za taką kasę jaką sobie
ekipa HGW zaśpiewała, to każdy normalny będzie wolał trzymać jacht w
pierwszym lepszym komercyjnym porcie na Zegrzu, gdzie akwen jest
obszerniejszy i mniej kapryśny. No, chyba ze znajdzie się jakiś nowy ruski
który będzie chciał się pochwalić jaką to wielką motorówę ma wszystkiego 5
minut jazdy autem od jakiegoś zamkniętego osiedla apartamentowców pokroju
Saska Development czy jakoś tak...
--
Spławmy Hannę jak Marzannę!
Tomek Janiszewski
> Czy u Was (PTTK) dużo jest załatwiania ze slipowaniem i zostawieniem auta z
> przyczepą na parę godzin, na terenie klubu? Znasz może cennik?
Rozmawiałem na razie tylko z jednym z bosmanów - i wychodzi niestety na to że
dla nie-członków WKW ceny są raczej zaporowe. Pojednyncza operacja (wodowanie
lub slipowanie) - 50zł, z tym że do dyspozycji jest (a właściwie powinna być
do soboty) elektryczna wyciągarka. O parking dla auta już nie pytałem.
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
> Rozmawiałem na razie tylko z jednym z bosmanów - i wychodzi niestety na to że
> dla nie-członków WKW ceny są raczej zaporowe. Pojednyncza operacja (wodowanie
> lub slipowanie) - 50zł, z tym że do dyspozycji jest (a właściwie powinna być
> do soboty) elektryczna wyciągarka. O parking dla auta już nie pytałem.
>
No cóż - najlepiej wygląda ten w Porcie Czerniakowskim - równy i bezpłatny.
Jak będę przejeżdżał zapytam jeszcze jak to wygląda na Spójni i w YKP.
I zabezpieczę jakiś silnik - tak na wszelki wypadek ;)
Do zobaczenia na rzece...
Pozdrawiam,
Robert
Użytkownik "Tomek Janiszewski" <tom...@WYTNIJ.gazeta.pl>
napisał w wiadomości news:hvq6c1$acj$1...@inews.gazeta.pl...
>> Już pora skończyć z tą prywatną wojną,
> Jak to szło w "Czterech pancernych"? "Nie myśmy zaczęli tę
> wojnę".
Mam nadzieję, ze ani Ty ani ja (tym bardziej).
>> bo ona nikomu nie służy.
>> Ani żeglarzom, ani warszawiakom,
> A co służy żeglarzom i warszawiakom? Zachachmęcenie tego z
> czego dotąd mogli
> korzystać... gdyby tylko wiedzieli i chcieli, oraz
> wykazali minimum
> inicjatywy?
Drogi Tomku,
Zachcachmęcenie czego?
To z czego dotychczas mogli korzystać.... za darmo, a teraz
za kasę?
Piszesz mimum inicjatywy.
Kto miał tą inicjatywę wykazać?
Kluby, które mają siedzibę przy PCz?
Fundacja Przemka Paska?
Czy samotny biały żagiel pod wezwaniem Leśnego Dziadka?
>> ani idei przywrócenia Wisły miastu, czyli jego
>> mieszkańcom.
> Z programu wyborczego HGW: "Zwrócimy miasto FRONTEM do
> Wisły". A że akurat
> się okazało że po przeciwnej stronie tego "frontu" stoją
> ci co z uroków Wisły
> dotąd korzystali? Tym gorzej dla nich.
Nikt nbigdy nie zwróci miasta frontem do Wisły, jeśli będą
brzmiały takie głosy jak Twoje.
Można raz dać klapsa, no może dwa.
Ale nie można ciągle lać, bo się lany uodporni lub umrze.
A jak umrze (czy się mocno obrazi) to nie będzie Wisłą
przyjazna.
>> Robert chce wziąć udział w ŚW, to super.
> W tym pogrzebie?
Widzę, że ogarnia Cię czarny humor. :))
To nie będzie pogrzeb.
Ale i nie urodziny.
Bardzo chciałbym byś w tym wydarzeniu jednak wziął udział,
bez sarkazmu i napierdzielanki.
Powtarzam, że jesteś jednym z jedynych, jak nie jedynym
żeglarzem wiślanym.
Więcej zrobisz dla ewentualnych chętnych żeglarzy, którzy
chcieliby halsować na Wiśle, będąc na imprezie i dając im
zacne rady, niż bojkotując i siejąc, przepraszam, nienawiść.
>> Może to będzie początek Jego przygody z Wisłą?
> Oby nie byl to zarazem koniec. Jak się okaże że pod prąd
> nie da rady płynąć,
> to co? Piwowarski będzie go burłaczył, za to po świeżo
> wysprzątanych
> bulwarach?
Dzięki za to, że zauważyłeś świeżo wysprzątane bulwary!
No i aby nikt nikogo nie burłaczył, potrzebne są Twoje rady.
Rady doświadczonego wiślanego żeglarza.
A jak już ktoś się rzeczywiście zakręci czy zamieliźni to
policja rzeczna na pewno pomoże.
>> Może nie tylko jeden samotny biały żagiel zwany Leśnym
>> Dziadkiem będzie
>> widoczny na rzece?
> Też bym sobie tego życzył, ale na razie właśnie ten jeden
> żagiel zninął -
> przynajmniej z odcinka rzeki na którym mógł być najlepiej
> widoczny.
Tomku, duby palolne smażysz.
Jak tylko będziesz chciał to i z PTTKu popłyniesz i będzie
Cię widać jak zwykle na każdej imprezie.
Tak prawdę powiedziawszy, to imprezy typu ŚW czy inne zawsze
były Leśnym Dziadkiem podkreślane.
I teraz też tak powinno być.
>> Jako stary wiślany wyga, powinieneś zachęcać żeglarzy do
>> Wisły, a Ty
>> wszystkich chcesz zniechęcić.
> Toteż udzieliłem Koledze cennych mam nadzieję wskazówek
> jak przymierzyć się
> do Wisły, i chętnie udzielę dalszych. Ale czy to się uda
> czy nie, nijak nie
> zależy od tego ile kolorowych baloników wzbije się w
> powietrze na festynie, i
> czy w ogóle jakiś festyn w tym czasie będzie.
I dzięki Ci za te rady i wskazówki dla kolegi, który chce
spróbować Wisły.
Jak doskonale wiesz, żegtlowanie na Wiśle to najwyższa
szkoła jazdy, i Ty jesteś tu jej najlepszym nauczycielem.
I tak na prawdfę to nie chodzi o baloniki i festyny.
Chidzi o to by na Wiśle znów pojawiły się szmaty.
I nie tylko Twoje.
Bo Twoje powinny zachęcić innych do spróbowania się z Wisłą.
>> Daj już spokój, proszę.
> Nie, nie będzie spokoju. Podli kłamcy tacy jak Piwowarski
> (obiecywal wszak że
> nie jest wolą miasta pozbycie się wodniaków z Portu
> Czerniakowskiego) nie
> powinni zajmować tak zaszczytnego stanowiska. Niech idzie
> choćby gnój na
> trawnikach rozrzucać.
Tomek, Tomek...
I ty i ja znamy Marka Piwowarskiego.
Każdy port, w każdym miejscu w naszym kraju, ma swój
regulamin.
Wszędzie są opłaty.
O ich wysokościach można dyskutować, jednak jeśli w
przypadku PCz mało kto dyskutuje, a Twój głos ginie jako
jednostki, wobec spolegliwych Rejsów, WTW i JaWisła to nie
powalczysz.
Wzbudzisz jedynie niechęć do własnej osoby.
> I ten BACZNOŚĆ! - Regulamin Portu Czerniakowskiego
Każdy port ma swój regulamin.
Określany przez właściciela tegoż portu.
>> Zarząd Mienia porządkuje Port, wycinając samosiejki i
>> krzaczory.
> I to właśnie te krzaczory nie pozaalały dotąd na szerszy
> rozwój żeglarstwa w
> Warszawie? LITOŚĆI! :-(((
Nie.
Te krzaczory zapewne nie pozawalały na na to by spojrzec na
Port.Czy równieź na ogląd slipów, czy na ogólny porządek w
Porcie.
>> Nie miałem czasu porozmawiać z bosmanatem, ale zdaje się,
>> że
>> slipowanie jest nieodpłatne.
> Pewien jesteś że to Ty nie miałeś czasu porozmawać z
> bosmanem, czy może
> jednak bozman nie miał czasu porozmawaić z Tobą, dokładnie
> tak jak Prezes WTW
> podczas naszej wspólnej wizyty na jesieni?
Nie, ja nie miałem czasu.
Zrobiłem fotki i musiałęm gnać gdzie indziej.
>> Zjazd jest pochylony pod kątem około 30 stopni.
> Hmmm, pod taką pochyłość (50%!) to tyko samochód terenowy
> podjedzie.
Nie przseadzaj.
Podejrzewam, że moją Astrą spokojnie tam bym zeslipował taki
obiekt jaki opisał Robert.
> BTW: co się stało z tamtymi zardzewiałymi kołowrotami?
> Chyba w najlepszym(?)
> przypadku wycięli je i wywieźli na złom, bo gdyby je
> wyremontowali, nie
> omieszkałbyś się pochwalić tym na zdjęciach.
Stare kołowroty stoją jak stały.
Zamieściłem je na fotach, nie dopatrzyłeś:
http://img252.imageshack.us/i/dsc01621d.jpg/
http://img265.imageshack.us/i/dsc01620di.jpg/
http://img94.imageshack.us/i/dsc01619d.jpg/
http://img251.imageshack.us/i/dsc01618d.jpg/
i
http://img821.imageshack.us/i/dsc01602d.jpg/
> To co robią Właściciele
> Warszawy, to są działania POZOROWANE - a Ty taką ściemę
> łykasz?
Tomku,
właściwie to nie wiem co masz na myśli pisząc o
właścicielach Warszawy.
Prawdę powiedziawszy to pozorowanie działań jest na poziomie
najniższym, czyli tych którzy pływają po Wiśle.
Ja nie łykam żadnej ściemy.
Mnie zależy na tym by na Wiśle się działo.
>> Ten slip jest najbardziej optymalny, gdyż ŚW odbywać się
>> będzie w okolicy Portu Czerniakowskiego.
> Taaa, już widzę ten port w docelowej przyszłości. Luxusowe
> hotele, mariny
> pełne wypasionych jachtów... na wizualizacjach.
Tomku,
czemu jerzysz się na marinę, hotel, jachty?
--
Pozdrawiam
Szuwaks
> Zachcachmęcenie czego?
> To z czego dotychczas mogli korzystać.... za darmo, a teraz za kasę?
Pięknie, k...wa pięknie! Przyspieszony kurs rządzenia Warszawą przez ekipę
HGW u Maara zaliczyłeś? :-(( Czekam kiedy waaadze wpadną na pomysł że czas
najwyższy położyć kres korzystaniu ze ściezek rowerowych (i parkingów
rowerowych pod sklepami) za darmo, i odtąd rowerzyści mają korzystać z nich
za kasę - a Ty to również zaakceptujesz? Opłaty za wstęp do Łazienek (ten
pomysł mw rodowód sięgający bodajże późnej komuny) - też czs już najwyższy
wprowadzić? Za spacerowanie po Lesie Kabackim - też? Niezależnie od tego
przypominam że jeszcze pod koniec ub. wieku choćby cała ta neoliberalna
ferajna na uszach stanęła - to i tak mogłaby się wypchać sianem,
bowiem "Rejsy" jak i całly Port Czerniakowski leżał na terenie ZALEWOWYM. Po
to właśnie prezio Piskorski popelnił Watergate, aby teraz można było kroić
korzystających z tego niegdysiejszego STARORZECZA Wisły ile wlezie.
> Piszesz mimum inicjatywy.
> Kto miał tą inicjatywę wykazać?
> Kluby, które mają siedzibę przy PCz?
> Fundacja Przemka Paska?
> Czy samotny biały żagiel pod wezwaniem Leśnego Dziadka?
Ja tę inicjatywę wykazałem - i dlatego pływałem. Kto chciałby mnie
naśladować - też by mógł. Nb. dziś widziałem na Wiśle powyżej Grubej Kaśki
pojedynczy żagielk - najprawodopodobniej "Finn" stacjonujący w "Rejsach"
którego własciel już jakieś 2 lata bierze ze mnie przykład. Niestety teraz
to on będzie pływał samotnie, przynajmniej na tym odcinku.
> Nikt nbigdy nie zwróci miasta frontem do Wisły, jeśli będą brzmiały takie
> głosy jak Twoje.
Czyś jakąś posadę w Ratuszu od Piwowarskiego dostał? :-((( Jak chcesz -
możesz zamieścić mój ostatni głos na Twoim portalu - gdzie w krótkich,
zwięzłych i stopnowanych słowach wyjaśnię dlaczego od ŚW się odwróciłem.
> Można raz dać klapsa, no może dwa.
> Ale nie można ciągle lać, bo się lany uodporni lub umrze.
I o to chodzi. Rządy HaGieWu wieczne nie będą, a gdy do glosu dojdą ci
którym Piwowarski swoje obecne stanowiski zawdzięcza - rozliczą go za
dotychczasowe, wrogie zainteresowanym warszawiakom "dokonania".
> A jak umrze (czy się mocno obrazi) to nie będzie Wisłą przyjazna.
"I z białym chorągwiami idą tłumy ich...tłumy ich...tłumy ich..." - śpiewał
Grzgorz Ciechowski z zespołem "Republika". Przykro mi widzieć Ciebie wśród
tych tłumów. A niech tam się obrażają, i tak bardziej nieprzyjaźni Wiśle być
już nie mogą, bo niby jak? Wpadną na pomysł aby przekształcić rzekę w
zakryty kanał ściekowy? :-> No, fakt, mogą niebawem wystąpić do RZGW o
przechwycenie wałów ppow (Piwowarski to już zapowiedział) a może i terenów
międzywala co pozwoliłoby nałożyć haracz także i na te kluby które dotąd go
nie płacą (np WKW). Trzeba robić wszystko aby do tego nie dopuścić.
> Bardzo chciałbym byś w tym wydarzeniu jednak wziął udział, bez sarkazmu
> i napierdzielanki.
Próżne Twoje chęci, nawet gdyby "Leśny Dziadek" został skończony do końca
tygodnia (a przypomnę że niedawno dwie powodzie przetrwał) - to i tak bym
się tam nie pokazał. Przeciwnie, jeszcze w piątek wieczorem dałbym dyla na
Zegrze aby w ten sposób zamanifertować mój stosunek do tej hucpy.
> Powtarzam, że jesteś jednym z jedynych, jak nie jedynym żeglarzem wiślanym.
Kadzić mi już nie musisz. W WKW też jest paru żeglujących po Wiśle, tylko
mało rzucają się w oczy, bo pływają przeważnie tam gdzie ich praktycznie
nikt nie widzi, tj. koło Siekierek i powyżej. Teraz i ja stanę się prawie
niewidoczny, i bedziesz mógł napisać że w Warszawie żeglarzy nie ma.
> Więcej zrobisz dla ewentualnych chętnych żeglarzy, którzy chcieliby
> halsować na Wiśle, będąc na imprezie i dając im zacne rady,
Jak??? Przewrzaskując z pokładu Oriona nagłośnienie z brzegu? :-DDD
> niż bojkotując
Bojkot też jest pewnym rodzajem rady
> i siejąc, przepraszam, nienawiść.
"Chory z nienawiści!" jak to mówił 4 czerwca 1992 roku w "noc długich
płaszczy" pewien trunkowy polityk w dżinsach, a szczęka mu przy tym latała.
Znam ten język, od poprawnie politycznych mediów konsekwentnie trzymam się
jak najdalej :-P
> Dzięki za to, że zauważyłeś świeżo wysprzątane bulwary!
Aaaaa. To za to że uprzątnięto śmieci i gruzy mam płacić haracz. Mnie te
bulwary wiszą, bardziej interesuje mnie co jest w ich sąsiedztwie, pod wodą.
> No i aby nikt nikogo nie burłaczył, potrzebne są Twoje rady.
> Rady doświadczonego wiślanego żeglarza.
Więc uprzedziłem: nie pchać się na nurt bo HGW rzuci hasło że Święto Wisły
czas zacząć, tylko zaczekać na sprzyjające warunki, choćby takie jak dziś.
> A jak już ktoś się rzeczywiście zakręci czy zamieliźni to
> policja rzeczna na pewno pomoże.
A podatnik zapłaci.
> Tomku, duby palolne smażysz.
> Jak tylko będziesz chciał to i z PTTKu popłyniesz i będzie
> Cię widać jak zwykle na każdej imprezie.
Nie beeeedzie. Możesz nawet napisać na swoim portalu dlaczego.
> Tak prawdę powiedziawszy, to imprezy typu ŚW czy inne zawsze
> były Leśnym Dziadkiem podkreślane.
> I teraz też tak powinno być.
Jeśli to życzenie Piwowarskiego - to powiedz mu aby się wypchał.
> Jak doskonale wiesz, żegtlowanie na Wiśle to najwyższa
> szkoła jazdy, i Ty jesteś tu jej najlepszym nauczycielem.
I nie zamierzam obecnym waaadzom miasta napędzać dalszych baranów do
strzyżenia.
> Chidzi o to by na Wiśle znów pojawiły się szmaty.
W takim razie niech Piwowarski poszuka sobie szmaciarza. Ja jestem
żeglarzem :-P
> Bo Twoje powinny zachęcić innych do spróbowania się z Wisłą.
Ale nie za cenę nakręcania niezasłużonej popularności ekipe HGW przed
nadchodzącymi wyborami. Im szybciej i mocniej wybory przerznie - tym lepiej.
> I ty i ja znamy Marka Piwowarskiego.
Wydawało mi się że go znam, gdy poznałem go na Warszawskich Ekospotkaniach,
jeszcze za rządów Kazia. Przeceniłem go - okazał się zaprzańcem który
sprzedał się za to aby HGW pozostawiła go na stołku, i odtąd realizuje cele
sprzeczne z tymi dla których został powołany.
> Każdy port, w każdym miejscu w naszym kraju, ma swój regulamin.
> Wszędzie są opłaty.
W "Rejsach" od zawsze były, i w WKW też są. Ale to są OPŁATY a nie HARACZE.
Nie udawaj Greka, dobrze wiesz dlaczego samego tylko skrawka wody nie sposób
uważać za port. Prezentujesz mentalność pana pięć złoty z krzaczorów nad
Bełdanami.
> O ich wysokościach można dyskutować
Tu trzeba dyskutować o ich ZASADNOŚCI.
> jednak jeśli w przypadku PCz mało kto dyskutuje, a Twój głos ginie jako
> jednostki, wobec spolegliwych Rejsów, WTW i JaWisła to nie powalczysz.
Właśnie po to wyemigrowałem, aby WALCZYĆ. Dla "Rejsów" pozostanie tam jest
sprawą zycia i śmierci, toteż już uległy; na razie płacą haracz za 10 łódek
na wodzie z pieniędzy tych co łódek przważnie nie wodują. To się kiedyś
będzie musiało skończyć, bo ci ostatni wywiozą w końcu łódki na swoje
działki. A JaWisła okazała się niespolegliwa już rok temu - oczywiście nie
zauważyłeś ich nieobecności na ŚW 2009? Tamten protest był cichy, mój jest
zdecydowanie głośniejszy. Co do WTW to przynajmniej nie udawaj że już
zapomniałeś jaką rolę mu powierzono: "społecznego" poborcy haraczu co to
wielką łaskę robi że ciągnie kasę tylko od wodniaków, a nie od miasta. W
zamian za to dostanie zielone światło na zabudowanie Cypla pawilonami o
fallicznym kształcie.
> Wzbudzisz jedynie niechęć do własnej osoby.
Czyją? Piwowarskiego?
>
> > I ten BACZNOŚĆ! - Regulamin Portu Czerniakowskiego
>
> Każdy port ma swój regulamin.
> Określany przez właściciela tegoż portu.
Weź oprzytmnij. Nazywasz PORTEM fragment brzegu, bez infrastruktury i niczym
nie ogrodzony? Te tabliczki wyglądają jak w jakimś teatrzyku absurdów.
> Te krzaczory zapewne nie pozawalały na na to by spojrzec na Port.
Port ma służyć do bezpiecznego postoju jachtów a nie do patrzenia.
> Czy równieź na ogląd slipów
A slipy do sprawnego slipowania a nie do oglądania.
> czy na ogólny porządek w Porcie.
Mam przez to zrozumieć że dotąd był nieporządek, i to może także z mojego
powodu?
> Podejrzewam, że moją Astrą spokojnie tam bym zeslipował taki
> obiekt jaki opisał Robert.
Nie wykluczam. Ale to zdecydowanie nie jest pochyłość 30 stopni.
> Stare kołowroty stoją jak stały.
A psim obowiązkiem miasta było uruchomić przynajmniej jeden z nich skoro
aspirują do roli gospodarza portu.
> właściwie to nie wiem co masz na myśli pisząc o właścicielach Warszawy.
Z pojęciem "właścicieli Polski Ludowej" dotąd się nie spotkałeś? Obecna
władza tak się właśnie zachowuje, jakby wszystko, włącznie z gruntami na
których stoja mieszkania warszawiaków było ich prywatną własnościa z której
można ciągnąć krociowe dochody. To jest zżeranie własnego ogona.
> Prawdę powiedziawszy to pozorowanie działań jest na poziomie
> najniższym, czyli tych którzy pływają po Wiśle.
A to mi przykro że moje pływanie od 2003 włącznie okazało się działaniem
pozorowanym.
> Mnie zależy na tym by na Wiśle się działo.
Niech postawią gigantyczne ekrany po praskiej stronie, a na lewym brzegu
zespoły projektorów, dzieki którym po zmierzchu będzie można podziwiać
przesuwające się po wodzie statki i łodzie.
> czemu jerzysz się na marinę, hotel, jachty?
Bo hotel to zapewnie powstanie, marina dla formalości też, ze stacją
benzynową ma się rozumieć, ale jachty a przynajniej ich atrapy to już miasto
będzie musiało sobie zafundować aby jako tako to wszysytko wyglądało.
Przełkną to - bo przecież tak naprawdę to chodzi o skręcenie lodów na tej
całej developerce.
> No cóż - najlepiej wygląda ten w Porcie Czerniakowskim - równy i bezpłatny.
Ważne jest to co pod wodą. A pod estakadą Trasy "Ł" spodziewałbym się zwałów
gruzu :-(( No i lepiej byłoby mieć przynajmniej samochód 4X4.
> Jak będę przejeżdżał zapytam jeszcze jak to wygląda na Spójni i w YKP.
O YKP od razu zapomnij. Wygląda to naprawdę zachęcająco gdy patrzy się od
strony sklepów: slip bardzo łagodnie schodzi do wody... odciętej od koryta
Wisły(!). Dlatego od strony rzeki widziałem z pokładu "Leśnego Dziadka"
tylko wysokie na jakieś 2 metry góry naniesionego piachu. Być może jest
jeszcze przejście na wodę z sąsiedniego klubu "Nurt", o ile powódź go do
reszty nie zamuliła.
Niestety nie mam zdjęć ze Spójni - ale ilekroć tamtędy przepływałem, stały
tam tylko wędkarskie pychówki, a trawiasty brzeg raczej nie zachęcał do
wodowania większych jednostek.
> I zabezpieczę jakiś silnik - tak na wszelki wypadek ;)
Nie jakiś lecz niezawodny silnik, zwłaszcza jeśli uprzesz się startować ze
Spójni. Kawałek poniżej znajduje się przełom, ciągnący się przez jakieś 200
metrów. Tam jest naprawdę niebezpiecznie, rafa kamienna od praskiej strony,
kamienie na lewym brzegu i na dnie, oraz prąd ok. 10km/h. Także pod Mostem
Gdanskim jest ciężko. Poważnie mówię, zapytaj w "Sumie" o mozliwość
zostawienia tam łódki na parę tygodni. I nie musisz czekać weekendu, lepiej
korzystać ze sprzyjąjącego obecnie wiatru. Pal licho cały ten teatrzyk na
wodzie!
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Chyba mu si� marzy powr�t komuny - wszystko by�o za darmo, a na �wi�to
Trybuny Ludu po Wi�le p�ywa�o kilkadziesi�t �agl�wek :)
--
Pozdrawiam
Wojtek
http://strony.aster.pl/zientara/
�eglarz ma interes (w�asny) p�ywa� bezpiecznie. Statek ma interes p�ywa�
tanio. Dlatego jedni nie rozumiejďż˝ drugich. (c) J. Kijewski
> > Piszesz mimum inicjatywy.
> > Kto mia t inicjatyw wykaza ?
> > Czy samotny bia y agiel pod wezwaniem Le nego Dziadka?
>
> Chyba mu się marzy powrót komuny - wszystko bylo za darmo, a na święto
> Trybuny Ludu po Wiśle plywalo kilkadziesiąt żaglówek :)
>
Nooo - pamiętasz jak w jakimś 73-4 na Deltach robiliśmy kólka wokól
harcerskich dezet (Bialy Sloń i Mamertyn bodajże) ?
--
pozdrawiam
AIKI
> Chyba mu się marzy powrót komuny - wszystko było za darmo, a na święto
> Trybuny Ludu po Wiśle pływało kilkadziesiąt żaglówek :)
Skończyłbyś już z tą neoliberalną propagandą na p.r.z. - nigdzie nie
napisalem że cokolwiek powinno być za darmo (jak tamte żaglówki na Święcie
Trybuny Ludu) ale nie znaczy to że wszystko co się żywnie Partii Władzy
spodoba ma być obciążone haraczem. Insynuując że marzą mi się darmowe porty -
mijasz się z prawdą. To może za chwilę dojdziecie do wniosku że płatne
pozwolenia na pływanie własnymi jachtami, obowiązujące do 2007 roku nie były
niczym złym, tym bardziej że patent to był jednorazowy wydatek kilkuset zł na
całe życie, a rejestracja i przegląd jachtu w PZŻ - średnio mniej niż 100zł
rocznie.
skończyłbyś już z tą neokaczystowską propagandą na p.r.z...
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbamałpaopkropkapl
www.saj.org.pl
Właśnie, jakie darmo, Wy buce. Przecież trzymanie łódki w Rejsach kosztowało
i to słono: jakieś długość*szerokość*złotycośtam!!! Miesięcznie!!!!
;)
Pozdrowienia - Maciek Raczkowski
Nie chciałem wkładać kija w mrowisko.
Udało mi się wczoraj zeslipować łódkę w Porcie Czerniakowskim. Slip równy,
choć rzeczywiście dość stromy i długi. Samochód dał radę, ale przypomniałem
sobie że niedługo będę musiał wymienić sprzęgło.
Wiało na tyle mocno, że pokręciliśmy się tylko po porcie i nie zdecydowaliśmy
się wyjść na Wisłę.
> Właśnie, jakie darmo, Wy buce. Przecież trzymanie łódki w Rejsach
> kosztowało i to słono: jakieś długość*szerokość*złotycośtam!!!
> Miesięcznie!!!!
A co za twój interes ile co gdzie kosztowało? Ważne abyś ty i reszta
podatników nie musieli do tego dokładać. Co może "Rejsy" kradły prąd z sieci
i wodę z wodociągów? Zrzucały cichcem ścieki do kanału? Podrzucały swoje
śmieci w krzaki? Faktem jest że nie płaciły dotąd harczczu jak za salon
fittnes. Teraz już płacą, i zapewne zapłacą jeszcze dużo więcej. Więc wkrótce
nie będzie już "Rejsów" w Porcie Czerniakowskim, i nie będzie niczego. A
bufetowej przyjdzie się rozejrzeć gdzie też pochowali swoje jachty żeglarze,
i zacząć zachodzić w głowę jak tu sprawić aby znów zmusić ich do płacenia. No
bo jakże to: nie dość że mają własne jachty to jeszcze chcieliby na nich
pływać ZA DARMO???
> Tomek Janiszewski pisze:
> > Wojtek Zientara <star...@interia.pl> napisał(a):
> > > Chyba mu się marzy powrót komuny - wszystko było za darmo
> > Skończyłbyś już z tą neoliberalną propagandą na p.r.z. - nigdzie nie
>
> skończyłbyś już z tą neokaczystowską propagandą na p.r.z...
Jak to szło? "Żeglarze lubią płacić". Już wiem o kogo chodziło :-P
> A co za twój interes ile co gdzie kosztowało? Ważne abyś ty i reszta
a tak dla jasności - to ile teraz kosztowałby roczny postój Dziadka w
Porcie Czerniakowskim???? Tak dla porównania z cenami gdzie indziej na
które nikt specjalnie się nie burzy i nie dorabia politycznej spiskowej
teorii dziejów???? :-O
--
pzdr
meping
Mało wiesz niestety. Za to dużo piszesz.
>>> A co za twój interes ile co gdzie kosztowało? Ważne abyś ty i reszta
>>
>> a tak dla jasności - to ile teraz kosztowałby roczny postój Dziadka w
>> Porcie Czerniakowskim???? Tak dla porównania z cenami gdzie indziej na
>> które nikt specjalnie się nie burzy i nie dorabia politycznej spiskowej
>> teorii dziejów???? :-O
>>
> W PKM płacę 220zł miesięcznie plus prąd wg licznika. jacht 9,20 LOA
Maćku, to to ja mniej więcej wiem, chciałem się dowiedzieć, o jaką
"bandycką" sumę lamentuje Tomjani - coś mi się czuje, że chodzi o kwotę
po ostatnich podwyżkach rzędu 1200 zł rocznie, czyli 100zł miesiąc.... :-)
--
pzdr
meping
> Dnia Thu, 24 Jun 2010 15:08:04 +0200, Maciek Kotas napisał(a):
> > W PKM płacę 220zł miesięcznie plus prąd wg licznika. jacht 9,20 LOA
I oczywiście po zakończonym sezonie możesz sobie ten jacht wysliopować
własnymi środkami i na wlasny koszt, po czym zawieźć go na działkę lub
osiedlowy parking, i tamże go wyremontować przed nowym sezonem, po czym
własnymi środkami zwodować go w tym "porcie", chyba że po wacowemu
zdecydujesz się na zimowanie w lodzie? :-> Tu porównanie z PKM jest mało
trafne, to raczej coś w rodzaju nabrzeża Motławy.
> Maćku, to to ja mniej więcej wiem, chciałem się dowiedzieć, o jaką
> "bandycką" sumę lamentuje Tomjani - coś mi się czuje, że chodzi o kwotę
> po ostatnich podwyżkach rzędu 1200 zł rocznie, czyli 100zł miesiąc.... :-)
Sam się zorientuj na miejscu albo przynajmniej zajrzyj pod linki które
podałem wcześniej zamiast strzępić język po próznicy. Za Oriona
(LcXBc>12mkw) zapłaciłbym zgodnie z cennikiem
http://www.nasza-wisla.com.pl/?mode=news&nid=170
dokładnie 2 X więcej, tj 200zł/mc lub 1750zł za rok. Niby póki co jest
bonifikata 50% od powyższych cen - ale to tylko dlatego że na akwenie zwanym
Portem Czerniakowskim w istocie żadnego miejskiego portu jeszcze nie ma,
chociaż są opłaty zwane przez biurokratów opłatami portowymi. Na stronie
http://www.nasza-wisla.com.pl/?mode=&pg=2
na zdjęciu pod artykułem "Opłaty portowe" (już nieaktualne, obecnie
obowiązują podane wyżej) widać o co mniej więcej chodzi. Chcąc trzymać jacht
za 100zł miesięcznie musiałbhym cumować do ściany larsenowej widocznej w
głebi po lewej, podobnej do fragmentu widocznego na pierwszym planie. I
oczywiście wyslipować i przezimować jacht we własnym zakresie, przystań WTW
przystosowana jest tylko do obsługi kajaków i wyczynowych łodzi wiosłowych.
Pomost z jachtami widocznymi po prawej należy do klubu "Rejsy" gdzie do
jesieni ub. roku trzymałem jacht, a w myśl untencji władz miasta trzymając
tam jacht nadal musiałbym płacić niezależnie od opłat na rzecz klubu -
haracz na rzecz "Ratusza" w wysokości podanej wyżej. Być może klub zostanie
w ogóle zlikwidowany, a jego pomosty przejęte przez miasto - i wtedy
bonifikaty nie będzie. A zgodnie ze słowami samego Piwowarskiego: "usług
takich jak slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury
do prac remontowych cennik i regulamin nie przewiduje".
> dokładnie 2 X więcej, tj 200zł/mc lub 1750zł za rok. Niby póki co jest
> bonifikata 50% od powyższych cen - ale to tylko dlatego że na akwenie
> zwanym Portem Czerniakowskim w istocie żadnego miejskiego portu jeszcze
> nie ma, chociaż są opłaty zwane przez biurokratów opłatami portowymi.
czyli z bonifikatą za spartańskie warunki płacisz niespełna 75 zł
miesięcznie za trzymanie jachtu niemal w centrum dwumilionowego miasta i
jeszcze Ci za dużo. Niezła sknera z ciebie, dusigrosz, aby nie powiedzieć
gorzej. Ojciec rydzyk dopasowałby zapewne słowo określające wyznawcę
jednej z najstarszych religii świata... :-P Masz rację HGW jest be, bo
karze płacić ok. 35% opłaty portowej Gdańskiej Mariny, gdzie masz sracz w
kontenerze i brak jakiejkolwiek innej infrastruktury, o slipie i spokoju
nie wspominając.... Jednym słowem potwierdziłeś, że twoje pretensje są
równie żałosne jak i ty. Jedyne co ci mogę poradzić to telefon ze skargą
do radia z twarzą, bo nie ładnie jest przecież mówić radia co ma
ryja... :-P
--
meping
Nie,
Pan Bozia mi slipuje, a płaci mu za to Kulczyk.
Pewnie, że sam se muszę wziąć i zorganizowac dżwig, a potem za niego
zapłacić.
> I oczywiście po zakończonym sezonie możesz sobie ten jacht wysliopować
> własnymi środkami i na wlasny koszt, po czym zawieźć go na działkę lub
> osiedlowy parking, i tamże go wyremontować przed nowym sezonem, po czym
> własnymi środkami zwodować go w tym "porcie", chyba że po wacowemu
> zdecydujesz się na zimowanie w lodzie? :->
Dokładnie tak jak napisałeś z tym, że na zimę jachty zostają na
przystani oczywiście odpłatnie...
> (LcXBc>12mkw) zapłaciłbym zgodnie z cennikiem
>
> http://www.nasza-wisla.com.pl/?mode=news&nid=170
>
> dokładnie 2 X więcej, tj 200zł/mc lub 1750zł za rok.
Wiadoma rzecz, stolyca...:-)
> oczywiście wyslipować i przezimować jacht we własnym zakresie, przystań WTW
> przystosowana jest tylko do obsługi kajaków i wyczynowych łodzi wiosłowych.
??? Ja czegoś chyba nie rozumiem:-((( Przecież to jest Twój jacht wiec
kto ma go slipować? Gronkiewicz-Walc?
> bonifikaty nie będzie. A zgodnie ze słowami samego Piwowarskiego: "usług
> takich jak slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury
> do prac remontowych cennik i regulamin nie przewiduje".
??? Ale o co Tobie chodzi?
>> I oczywiście po zakończonym sezonie możesz sobie ten jacht wysliopować
>> własnymi środkami i na wlasny koszt
>
> Nie,
> Pan Bozia mi slipuje, a płaci mu za to Kulczyk. Pewnie, że sam se muszę
> wziąć i zorganizowac dżwig, a potem za niego zapłacić.
nie piernicz???? I jeszcze może napiszesz, że sam musisz sobie remont
przedsezonowy przeprowadzić włączając w to malowanie dna???? Nie no...
malowanie dna jest chyba w cenie postoju, skoro PKM nie potrafi inaczej
zapobiec obrastaniu przez pąkle w ich basenie???? :-O
--
meping (zdziwiony :->)
> Dokładnie tak jak napisałeś z tym, że na zimę jachty zostają na
> przystani oczywiście odpłatnie...
"Z tym" robi w powyższym przypadku wielką róznicę. Na terenie WTW nie ma
slipu przystosowanego do obsługi jednostek cięższych niż te które uda się
unieść na rękach. Musiałbym we własnym zakresie zalatwić sobie mocny
samochód do wyciągnięcia jachtu po betonowej pochylni położonej z dala od
WTW, i przewieźć jacht na plac WTW o ile w ogóle tam się jeszcze miejsce
znajdzie. Albo zostawić go bez pod estakadą Trasy "Ł", bez dozoru i na
kompletnie nieogrodzonym terenie. Biurokraci którzy wysmażyli "Regulamin
Portu Czerniakowskiego" kompletnie nie mają pojęcia na temat przystani
jachtowtych, za rzecz oczywistą uznali że jachty to się zostawia w lodzie na
zimę, tak jak owe barki - koszarki.
> Wiadoma rzecz, stolyca...:-)
Był i taki "jętelektóułalysta" który zaproponował nałożenie na warszawiaków
specpodatku za który wybuduje się nad Wisła 200-metrową Statuę Unii
Europejskiej. Na szczęście go naonczas pogoniono. JESZCZE.
> ??? Ja czegoś chyba nie rozumiem:-((( Przecież to jest Twój jacht wiec
> kto ma go slipować? Gronkiewicz-Walc?
W "Rejsach" warunki do wodowania, slipowania i remontu jachtów były.
Przynajmniej póki nie nastały rządy HGW. Teraz waadze dążą do likwidacji
klubu, a to co oferują na jego miejsce jest bezczelną ściema którą mogą
łyknąć tylko ci co nie mają pojęcia na temat minimalnych wymagań jakie muszą
spełniać porty jachtowe. Albo też ci co znają te wymagania, ale za to
bałwochwalczo wierzą w cuda i nieskazitelnośc intencji PO.
>
> > bonifikaty nie będzie. A zgodnie ze słowami samego Piwowarskiego: "usług
> > takich jak slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury
> > do prac remontowych cennik i regulamin nie przewiduje".
>
> ??? Ale o co Tobie chodzi?
O to że w powyższej sytuacji nie pozostało mi nic innego jak wyemigrować do
WKW. Przynajmnien do czasu gdy obecna ekipa nie postanowi skręcić lodów na
terenach międzywala...
> czyli z bonifikatą za spartańskie warunki płacisz niespełna 75 zł
> miesięcznie za trzymanie jachtu niemal w centrum dwumilionowego miasta i
> jeszcze Ci za dużo. Niezła sknera z ciebie, dusigrosz, aby nie powiedzieć
> gorzej. Ojciec rydzyk dopasowałby zapewne słowo określające wyznawcę
> jednej z najstarszych religii świata... :-P Masz rację HGW jest be, bo
> karze płacić ok. 35% opłaty portowej Gdańskiej Mariny, gdzie masz sracz w
> kontenerze i brak jakiejkolwiek innej infrastruktury, o slipie i spokoju
> nie wspominając.... Jednym słowem potwierdziłeś, że twoje pretensje są
> równie żałosne jak i ty. Jedyne co ci mogę poradzić to telefon ze skargą
> do radia z twarzą, bo nie ładnie jest przecież mówić radia co ma
> ryja... :-P
Ktoś tu kiedyś powioedział: Gadaj z dupa to cię osra. I miał całkowitą
rację. Żegnam.
> "Z tym" robi w powyższym przypadku wielką róznicę. Na terenie WTW nie ma
> slipu przystosowanego do obsługi jednostek cięższych niż te które uda się
> unieść na rękach. Musiałbym we własnym zakresie zalatwić sobie mocny
> samochód do wyciągnięcia jachtu po betonowej pochylni
I w dalszym ciągu nic nie rozumiem:-((( Przenoszenie Lego, wodowanie
Maćka łódki to jest _nasz_ problem. To _my_ we własnym zakresie musimy
załatwić sobie dźwig i jakoś do głowy nam nie przyjdzie z tego powodu
płakać.
> WTW, i przewieźć jacht na plac WTW o ile w ogóle tam się jeszcze miejsce
> znajdzie. Albo zostawić go bez pod estakadą Trasy "Ł", bez dozoru i na
> kompletnie nieogrodzonym terenie.
Ale wiesz ile kosztuje dozór i porządne ogrodzenie? Czy ja dobrze
rozumiem, chcesz płacić nie więcej niż dajmy na to 50 zł i mieć za to
ogrodzony teren i dozór 24/24??? Tego to nawet w Erze nie ma...
> W "Rejsach" warunki do wodowania, slipowania i remontu jachtów były.
> Przynajmniej póki nie nastały rządy HGW.
Tzn. ta jak ją nazywasz HGW, zniszczyła slip i zburzyła hangary?
> łyknąć tylko ci co nie mają pojęcia na temat minimalnych wymagań jakie muszą
> spełniać porty jachtowe.
A jakie to są te minimalne warunki?
> Albo też ci co znają te wymagania, ale za to
> bałwochwalczo wierzą w cuda i nieskazitelnośc intencji PO.
Ty bez polityki to nie możesz:-)))) Tomek prawda to, że Waszą syrenkę
zdetronizowano i na jej miejscu stoi Napieralski z Kaczyńskim w ....
Użytkownik "Tomek Janiszewski" <tom...@WYTNIJ.gazeta.pl>
napisał w wiadomości news:hvrc0t$1v1$1...@inews.gazeta.pl...
> Pięknie, k...wa pięknie! Przyspieszony kurs rządzenia
> Warszawą przez ekipę
> HGW u Maara zaliczyłeś? :-((
Tomku, wiesz, że Cię lubię, ale po co to mięsko i kto to
jest ten Maar?
Wyobraź sobie, że nigdy nie byłem w żadnej opozycji do władz
miasta, choć nie wszystko i nie zawsze mi się podobało i
podoba.
> Czekam kiedy waaadze wpadną na pomysł że czas
> najwyższy położyć kres korzystaniu ze ściezek rowerowych
> (i parkingów
> rowerowych pod sklepami) za darmo, i odtąd rowerzyści mają
> korzystać z nich
> za kasę - a Ty to również zaakceptujesz?
Wiesz,to niezły pomysł.
Zawsze byłem za tym by rowery rejestrować tak jak to
drzewiej bywało.
Ale o tym pisać nie zamierzam, bo NTG warrning.
> Opłaty za wstęp do Łazienek (ten
> pomysł mw rodowód sięgający bodajże późnej komuny) - też
> czs już najwyższy
> wprowadzić?
A to już temat na pl.regionalne.warszawa, nie uważasz? :))
No chyba, że pogadamy o opłatach za żeglowanie w
łazienkowskim stawie. :))
> Za spacerowanie po Lesie Kabackim - też? Niezależnie od
> tego
> przypominam że jeszcze pod koniec ub. wieku choćby cała ta
> neoliberalna
> ferajna na uszach stanęła - to i tak mogłaby się wypchać
> sianem,
> bowiem "Rejsy" jak i całly Port Czerniakowski leżał na
> terenie ZALEWOWYM. Po
> to właśnie prezio Piskorski popelnił Watergate, aby teraz
> można było kroić
> korzystających z tego niegdysiejszego STARORZECZA Wisły
> ile wlezie.
Starorzecza Wisły?
Czy aby tam było starorzecze?
Bo jakośmi się wydaje, że swego czasu inż. Lindley machnął
się w obliczeniach budując dzisiejsze MPWiK, i PCz to takie
jest raczej sztuczne tworzywo.
> Czyś jakąś posadę w Ratuszu od Piwowarskiego dostał? :-(((
Nie a czemu pytasz?
I czemu z minorowym emoticonem?
Może jak bym dostał tam etat (o co się nie staram, bo już
raz urzędnikiem byłem i chwacit) to dostałbyś jako
najsłynniejszy żagiel na Wiśle, jakąś super bonifikatę 99% ?
:))))
> Jak chcesz -
> możesz zamieścić mój ostatni głos na Twoim portalu - gdzie
> w krótkich,
> zwięzłych i stopnowanych słowach wyjaśnię dlaczego od ŚW
> się odwróciłem.
Ja się martwię tym, że w ten sposób odwracasz się od
Warszawy i warszawiaków, którzy z chęcią podziwialiby Twoje
halsy na Wiśle.
Wolałbym byś zamiast pisania, jednak wrócił na Wisłę i dawał
dalej przykład innym żeglażom, czy adeptom, jak to należy
robić.
> I o to chodzi. Rządy HaGieWu wieczne nie będą, a gdy do
> glosu dojdą ci
> którym Piwowarski swoje obecne stanowiski zawdzięcza -
> rozliczą go za
> dotychczasowe, wrogie zainteresowanym warszawiakom
> "dokonania".
Ojej, daj spokój.
Przebrzmiewa mi tu nuta wojny polsko-polskiej.
Bądzmy poważni.
Wbrew pozorom i przekonaniu wielu osób, ów pan to cenny
nabytek tak dla miasta jak i dla wszystkich, którym wiślana
rekreacja jest bliska.
I nie ważne kto na to stanowisko zaprosił i kto dalej mu
ufa.
Facet się sprawdza.
Port Cz. jest w gestii Agencji Mienia Warszawy.
Głos pana MP jest doradczym, on jest bardziej koordynatorem,
kierownikiem projektu, jednak mając wpływ na decyzje i to
duży, nie podejmuje ich.
> "I z białym chorągwiami idą tłumy ich...tłumy ich...tłumy
> ich..." - śpiewał
> Grzgorz Ciechowski z zespołem "Republika". Przykro mi
> widzieć Ciebie wśród
> tych tłumów.
A pamiętasz z którego to roku piosenka i czego dotyczy?
Nie chciałbym zrozumieć tego opacznie, ale czy nie próbujesz
ustawiać mnie tam gdzie stało tamto coś? -:)
>> Bardzo chciałbym byś w tym wydarzeniu jednak wziął
>> udział, bez sarkazmu
>> i napierdzielanki.
> Próżne Twoje chęci, nawet gdyby "Leśny Dziadek" został
> skończony do końca
> tygodnia (a przypomnę że niedawno dwie powodzie
> przetrwał) - to i tak bym
> się tam nie pokazał. Przeciwnie, jeszcze w piątek
> wieczorem dałbym dyla na
> Zegrze aby w ten sposób zamanifertować mój stosunek do tej
> hucpy.
Wiesz, w tej hucpie, jak nazywasz to wydarzenie, będą brały
udział organizacje pozarządowe.
I mimo złości i bezradności jaką wywołało kilkukrotne
przenoszenie terminu ŚW, jednak będą.
I wierz mni, że tam są ludzie o różnych poglądach
politycznych.
A jednak ŚW może być imprezą, która te środowiska integruje
bez podtekstów politycznych.
> Teraz i ja stanę się prawie
> niewidoczny, i bedziesz mógł napisać że w Warszawie
> żeglarzy nie ma.
Tak na pewno nie napiszę.
Bo są żeglarze w Warszawie i to bardzo dużo.
I może kiedyś wreszcie będą pokazywać się również na
warszawskiej Wiśle.
> Bojkot też jest pewnym rodzajem rady
Antyrady, w tym przypadku.
> "Chory z nienawiści!" jak to mówił 4 czerwca 1992 roku w
> "noc długich
> płaszczy" pewien trunkowy polityk w dżinsach, a szczęka mu
> przy tym latała.
> Znam ten język, od poprawnie politycznych mediów
> konsekwentnie trzymam się
> jak najdalej :-P
Ech, Ty to jesteś obserwator sceny politycznej -:)))
>> Dzięki za to, że zauważyłeś świeżo wysprzątane bulwary!
> Aaaaa. To za to że uprzątnięto śmieci i gruzy mam płacić
> haracz. Mnie te
> bulwary wiszą, bardziej interesuje mnie co jest w ich
> sąsiedztwie, pod wodą.
Wyobraź sobie, że jest sporo takich ludzi, którzy lubią
chodzić tam na spacery a możliwość obserwacji nie
przesłoniętej chaszczami i nadbrzeżnym zamuleniem, jest
ważna.
>> A jak już ktoś się rzeczywiście zakręci czy zamieliźni to
>> policja rzeczna na pewno pomoże.
> A podatnik zapłaci.
Co chciałeś przez to powiedzieć?
Że niby od czego jest policja czy np. WOPR?
>> Tak prawdę powiedziawszy, to imprezy typu ŚW czy inne
>> zawsze
>> były Leśnym Dziadkiem podkreślane.
>> I teraz też tak powinno być.
> Jeśli to życzenie Piwowarskiego - to powiedz mu aby się
> wypchał.
Nie rozmawiam z Piwowarskim o Tobie.
To moja prywatna opinia.
>> Chodzi o to by na Wiśle znów pojawiły się szmaty.
> W takim razie niech Piwowarski poszuka sobie szmaciarza.
> Ja jestem
> żeglarzem :-P
Zabrzmiało bardzo dumnie.
Szkoda, że braklo Ci dowcipu. :)
>> I ty i ja znamy Marka Piwowarskiego.
> Wydawało mi się że go znam, gdy poznałem go na
> Warszawskich Ekospotkaniach,
> jeszcze za rządów Kazia. Przeceniłem go - okazał się
> zaprzańcem który
> sprzedał się za to aby HGW pozostawiła go na stołku, i
> odtąd realizuje cele
> sprzeczne z tymi dla których został powołany.
To bardzo subiektywna ocena :)
> W "Rejsach" od zawsze były, i w WKW też są. Ale to są
> OPŁATY a nie HARACZE.
> Nie udawaj Greka, dobrze wiesz dlaczego samego tylko
> skrawka wody nie sposób
> uważać za port. Prezentujesz mentalność pana pięć złoty z
> krzaczorów nad
> Bełdanami.
Dzięki za porównanie.
Jednak mam wrażenie, że wyprowadził Cię z równowagi fakt
konieczności płaceni i Rejsom i bosmanatowi WTW, czyli
miastu.
Suma mogła być rzeczywiście wysoka.
>> O ich wysokościach można dyskutować
> Tu trzeba dyskutować o ich ZASADNOŚCI.
Pisałeś wyżej o ścieżkach rowerowych.
Zasadność opłat portowych porównałbym do zasadności opłat
parkingowych w mieście.
Chcesz zaparkować - zapłać.
Parkujesz tak gdzie parkujesz - płacisz.
Raczej należy podyskutować o wysokości tych opłat.
> Właśnie po to wyemigrowałem, aby WALCZYĆ.
Zaczynasz się w takim razie kopać z koniem.
> A JaWisła okazała się niespolegliwa już rok temu -
> oczywiście nie
> zauważyłeś ich nieobecności na ŚW 2009?
Przemek wykonał kilka strzałów, a już na pewno jeden
spektakularny we własną stopę.
A jego działalność była oparta jedynie na dotacjach
miejskich.
Obraził się na rękę karmicielkę?
> Tamten protest był cichy, mój jest
> zdecydowanie głośniejszy. Co do WTW to przynajmniej nie
> udawaj że już
> zapomniałeś jaką rolę mu powierzono: "społecznego" poborcy
> haraczu co to
> wielką łaskę robi że ciągnie kasę tylko od wodniaków, a
> nie od miasta. W
> zamian za to dostanie zielone światło na zabudowanie Cypla
> pawilonami o
> fallicznym kształcie.
Ja nie widzę w tym projekcie fallicznych kształtów, choć nie
podoba mi się.
Może jak by Rejsy lepiej się zakręciły przy temacie, to one
byłyby bosmanem.
Ale wątpię.
WTW to najstarszy klub w Warszawie, choć nie do końca dba o
swoją reputację i relacje z potencjalnymi partnerami.
> Weź oprzytmnij. Nazywasz PORTEM fragment brzegu, bez
> infrastruktury i niczym
> nie ogrodzony? Te tabliczki wyglądają jak w jakimś
> teatrzyku absurdów.
Nazywam portem to co od lat nazywało się Portem
Czerniakowskim.
>> Te krzaczory zapewne nie pozawalały na na to by spojrzec
>> na Port.
> Port ma służyć do bezpiecznego postoju jachtów a nie do
> patrzenia.
I tu jesteś w błędzie.
Wiele osób tam się pojawia tylko po to by popatrzeć co się w
porcie dzieje.
>> Czy równieź na ogląd slipów
> A slipy do sprawnego slipowania a nie do oglądania.
Mało się tam slipuje łodzi.
A szkoda.
I szkoda, że nie wiedziałem kiedy będzie się slipował Robert
Botycki.
Bo z chęcią bym i popatrzył i sfotografował operację.
>> czy na ogólny porządek w Porcie.
> Mam przez to zrozumieć że dotąd był nieporządek, i to może
> także z mojego
> powodu?
Wszystko musisz brać do siebie?
>> Podejrzewam, że moją Astrą spokojnie tam bym zeslipował
>> taki
>> obiekt jaki opisał Robert.
> Nie wykluczam. Ale to zdecydowanie nie jest pochyłość 30
> stopni.
Z teodolitem tam nie byłem :)
>> Stare kołowroty stoją jak stały.
> A psim obowiązkiem miasta było uruchomić przynajmniej
> jeden z nich skoro
> aspirują do roli gospodarza portu.
Pewnie tak się stanie.
Nie od razu Kraków...
> A to mi przykro że moje pływanie od 2003 włącznie okazało
> się działaniem
> pozorowanym.
Tylko w Twojej ocenie.
> Niech postawią gigantyczne ekrany po praskiej stronie, a
> na lewym brzegu
> zespoły projektorów, dzieki którym po zmierzchu będzie
> można podziwiać
> przesuwające się po wodzie statki i łodzie.
Niezły pomysł. :)
Kto sfinansuje? :)))
>> czemu jerzysz się na marinę, hotel, jachty?
>
> Bo hotel to zapewnie powstanie, marina dla formalości też,
> ze stacją
> benzynową ma się rozumieć, ale jachty a przynajniej ich
> atrapy to już miasto
> będzie musiało sobie zafundować aby jako tako to wszysytko
> wyglądało.
> Przełkną to - bo przecież tak naprawdę to chodzi o
> skręcenie lodów na tej
> całej developerce.
Lody, lody, lody.
Korupcja, przekręty, kolesiostwo.
Słyszę to od paru lat i nic poza tym się nie dzieje.
Jak coś się zaczyna dziać, to lody.
Czy Twój aktualny port nie skręcił loda na tym że uciekłeś z
PCz.? -:)
BTW.
Dajmy spokój Tomek, bo odpisywanie zajmuje okropną ilość
czasu.
Wpadnij na ŚW, może się spotkamy.
--
Pozdrawiam
Szuwaks
>> WTW, i przewieźć jacht na plac WTW o ile w ogóle tam się jeszcze
>> miejsce znajdzie. Albo zostawić go bez pod estakadą Trasy "Ł", bez
>> dozoru i na kompletnie nieogrodzonym terenie.
>
> Ale wiesz ile kosztuje dozór i porządne ogrodzenie? Czy ja dobrze
> rozumiem, chcesz płacić nie więcej niż dajmy na to 50 zł i mieć za to
> ogrodzony teren i dozór 24/24??? Tego to nawet w Erze nie ma...
Jureczku widzisz przeca, że dyskutujesz z człowiekiem, który bije pianę o
to, że musiał płacić za miesięczny postój jachtu tyle ile kosztuje
benzyna do przeciętnego samochodu na przejechanie niespełna 200 km, lub w
wersji oszczędniej zbiornik gazu starczający na niespełna tydzień.... :-)
Typowy przykład elektoratu PIS, granatem oderwany od rzeczywistości
ekonomicznej, który chciałby aby wszystko byłoby za darmo i podatki
niskie, czyli socjalizm w kapitalizmie, bo państwo (a tym przypadku
miasto) powinno dać, wierzący, że jak jego ulubieńcy dorwą się do koryta
to będzie inaczej. Nie będzie, ale wtedy będzie wierzyć, że to wina
spisku żydokomuny, bo tak mu Rydzyk powie....
--
meping
Użytkownik "Wojtek Zientara" <star...@interia.pl> napisał w
wiadomości news:hvstun$7qr$1...@usenet.news.interia.pl...
> Chyba mu się marzy powrót komuny - wszystko było za darmo,
> a na święto Trybuny Ludu po Wiśle pływało kilkadziesiąt
> żaglówek :)
Wojtku,
myślę, że nie marzy się.
--
Pozdrawiam
Szuwaks
Użytkownik "Robert Botycki" <robb...@WYTNIJ.gazeta.pl>
napisał w wiadomości news:hvv1ot$5ec$1...@inews.gazeta.pl...
> Nie chciałem wkładać kija w mrowisko.
E, tam zara mrowisko. :))
> Udało mi się wczoraj zeslipować łódkę w Porcie
> Czerniakowskim. Slip równy,
> choć rzeczywiście dość stromy i długi. Samochód dał radę,
> ale przypomniałem
> sobie że niedługo będę musiał wymienić sprzęgło.
Super.
Do kiedy tam będziesz?:
--
Pozdrawiam
Szuwaks
-----
> Zachcachmęcenie czego?
By�em par� godzin i zabra�em si� z powrotem. Pewnie wybior� si� jeszcze nie
raz, jak b�dzie �adniejsza pogoda.
Pozdrawiam,
Robert
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
W tej chwili teren został trochę wysprzątany (chyba przez JaWisła). Miasto
wybudowało bramę przeciwpowodziową żeby zabezpieczyć okolicę, a po ostatniej
powodzi wycięło bardzo dużo drzew rosnących nad brzegiem (nie wiem w czym te
drzewa przeszkadzały, ale ich wycięcie na pewno pogorszyło warunki bytowe na
barkach stacjonujących w porcie). Oprócz tego miasto postawiło tablice
informujące że to Port Czerniakowski.
Nadal jest to raczej nieciekawe miejsce. Wspomniany slip jest tam chyba tylko
dlatego, że ktoś go solidnie wybudował 30 lat temu. Innej infrastruktury nie
ma. Ja sobie nie wyobrażam trzymania tam jachtu.
Opłatę za coś takiego można porównać do opłat parkingowych w centrum miasta,
choć w przypadku parkowania miasto zazwyczaj zapewnia miejsca parkingowe, a
sama opłata ma na celu regulowanie nierównowagi między popytem a podażą.
Opłata w porcie jest skierowana do kilku barek które są w porcie na stałe
(zostały uwięzione prze bramę przeciwpowodziową) oraz do kilku armatorów,
którzy trzymają tam swoje jachty - jednym słowem popyt jest żaden.
Zgadzam się z Tomkiem, że gdyby miasto wybudowało pomost, postawiło latarnie,
zapewniło kran z pitną wodą oraz toaletę - miało by lepsze podstawy do
wprowadzania dowolnie wysokich opłat. Przydał by się jeszcze stróż, bo meneli
i różnych cwaniaków w okolicy nie brakuje.
Celem tej opłaty jest chyba tak jak uważa Tomek, pozbycie się barek i jachtów
z tego miejsca (ma to sens, ponieważ miejsce w obecnym stanie się do tego nie
nadaje).
Z tym slipowaniem, chodzi o to, że chyba we wszystkich przystaniach w
Warszawie i nad Zalewem Zegrzyńskim, w cenę postoju przez sezon wliczone są co
najmniej 2 slipowania. Podobnie jest na przystaniach, które znam na Mazurach.
Taki drobny gratis, może w Gdańsku tego nie ma bo jachty macie większe.
Pozdrawiam,
Robert
> Może spróbuję wyjaśnić o co chodzi Tomkowi. Nie wiem jak wygląda
> wspomniana Marina w Gdańsku, ale Port Czerniakowski w Warszawie to do
> niedawna była zaśmiecona, zabagniona i śmierdząca zatoczka na Wiśle,
> nawiedzana przez meneli i wędkarzy. Mieszkam kilka kilometrów dalej i
[...]
Doskonale wiem jak wygląda Port Czerniakowski. I nadal nie zmienia to
mojego zdania, że ze względu na warunki 50% rabat jest adekwatny do tego
co tam jest oferowane, zaś cena miesięczna jaką żądają odpowiadająca np.
3 dniowemu postojowi w przyzwoitym porcie niezbyt wygórowana. Poza tym
nie jest dla mnie problemem też dyskusja nad wysokością opłaty, a
robienie z tego afery politycznej. Typowe to dla t.j.
--
pzdr
meping
Problem w dyskusji z Tomkiem jest taki, że on wszystkie swoje żale
rzeczywiste lub urojone wrzuca do jednego worka, poleje to jeszcze sosem
politycznych fobii i bądź tu mądry i dyskutuj:-(((( O ile można
dyskutować o podatku podwodnym to już przy żądaniu slipowania jachtu
wszystko opada:-(((
W Gdańsku wygląda to tak
Jachtklub Północny brak dźwigu slip owszem jest ale chyba nikt jeszcze z
niego nigdy nie korzystał.
Gdański Klub Morski, brak dźwigu, slip hymmm no kiedyś był...
Neptun brak dźwigu, slip za to chyba najlepszy z wszystkich w Gdańsku.
Jachtklub Stoczni Gdańskiej jest dźwig, slip chyba tylko dla lekkich
łódek regatowych.
Tak samo w Narodowym Centrum Żeglarstwa
Kwestia jak i czym armator zwoduje swoją jednostkę to jest jego problem
i nikt z tego powodu szat nie rozdziera...
> Doskonale wiem jak wygl�da Port Czerniakowski. I nadal nie zmienia to
> mojego zdania, �e ze wzgl�du na warunki 50% rabat jest adekwatny do tego
> co tam jest oferowane, za� cena miesi�czna jak� ��daj� odpowiadaj�ca np.
> 3 dniowemu postojowi w przyzwoitym porcie niezbyt wyg�rowana. Poza tym
> nie jest dla mnie problemem te� dyskusja nad wysoko�ci� op�aty, a
> robienie z tego afery politycznej. Typowe to dla t.j.
Analogicznie, by�by� zadowolony gdyby� dosta� rabat 50% na op�at� za
korzystanie z Zatoki Gda�skiej???
Domy�lam si�, �e Tomek robi afer�, poniewa� te op�aty praktycznie tylko jego
dotyczďż˝. Przedwczoraj staďż˝ tam tylko jeden jacht - przy barce, 3-4 inne barki
i 3 ma�e krypy fundacji Ja Wis�a. Barki wygl�daj� jak nielegalne obozowiska
imigrant�w (kiedy� by�y 2 porz�dniejsze ale znikn�y). Kto ma protestowa�?
Zdzieranie z barek mo�na zrozumie� - inni mieszka�cy p�ac� jakie� podatki
gruntowe i inne. Ale za to mog� pod��czy� pr�d, wod�, maj� adres itp. Port
Czerniakowski to akwen jak ka�dy inny i opr�cz nazwy nie ma z portem nic
wsp�lnego.
Jak si� ma inicjatywa pobierania op�at za p�ywanie po Mazurach - by� chyba
taki pomys�? W parkach narodowych pobierane s� op�aty, kt�re teoretycznie maj�
pokrywaďż˝ utrzymanie infrastruktury. W PCz nie ma infrastruktury.
Pozdrawiam,
Robert
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Analogicznie, by�by� zadowolony gdyby� dosta� rabat 50% na op�at� za
> korzystanie z Zatoki Gda�skiej???
Ty mo�e nie myl op�aty za korzystanie z portu z op�at� za korzystanie z
akwenu...
Krzysiek Kie�czewski
> Domyślam się, że Tomek robi aferę, ponieważ te opłaty praktycznie tylko
> jego dotyczą.
tu nie chodzi o to, że robi aferę, ale że ze swojego niezadowolenia z
podniesienia opłat robi kolejną wojnę polityczno-religijną i używa jej do
wykazania po raz kolejny rzekomej wyższości jego ukochanej opcji
politycznej.
--
pozdrawiam
meping
> On 2010-06-25, Robert Botycki <robb...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
>
> > Analogicznie, byłbyś zadowolony gdybyś dostał rabat 50% na opłatę za
> > korzystanie z Zatoki Gdańskiej???
>
> Ty może nie myl opłaty za korzystanie z portu z opłatą za korzystanie z
> akwenu...
Tylko, że Port Czerniakowski nie jest portem
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Port_wodny). Jeśli nie jest akwenem
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Akwen) to czym jest?
Pozdrawiam,
Robert
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jest.
Krzysiek Kiełczewski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Port_Czerniakowski
Krzysiek Kiełczewski
Wstrzymywywałem się z odopowiedzią póki nie przygotowałem fotoreoportażu z
wizytacji tzw. Portu Czerniakowskiego aby wszyscy wiedzieli o czym jest
mowa. Można go oglądać na
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=21458#21458
A z końmi, widzącymi z perspektywy 3miasta panujacą tam sytuację lepiej ode
mnie - kopał się już więcej nie będą.
> Wyobraź sobie, że nigdy nie byłem w żadnej opozycji do władz
> miasta, choć nie wszystko i nie zawsze mi się podobało i podoba.
"Nie wszystko takie było złe nie wszyyystko!..."
> > rowerzyści mają korzystać z nich za kasę - a Ty to również zaakceptujesz?
>
> Wiesz,to niezły pomysł.
Sprzedałeś już ten pomysł na pl.rec.rowery? Możesz nawet powołać się na
znajomość ze mną, może tam jeszcze pamiętają lansowane przeze mnie lampy LED
własnej konstrukcji.
> Zawsze byłem za tym by rowery rejestrować tak jak to
> drzewiej bywało.
> Ale o tym pisać nie zamierzam, bo NTG warrning.
Aby zatem nie było już NTG - może zarazem zawalczysz o przywrócenie
obowiązkowych rejestracji jachtów żaglowych, jak to było jeszcze 3 lata
temu? Było nie było, są one od rowerów znacznie większe, cięższe i
kosztowniejsze, a i energię kinetyczną mają zwykle większą, choć
nieznacznie. W KWW mamy wszak aż 2 dobrze znanych i wysoko postawionych
działaczy Właściwego Związku...
> A to już temat na pl.regionalne.warszawa, nie uważasz? :))
> No chyba, że pogadamy o opłatach za żeglowanie w
> łazienkowskim stawie. :))
Niekoniecznie, może wszak chodzić o opłaty pobierane od kogoś kto chcąc
dotrzeć na piechotę z Placu Unii Lubelskiej do Portu Czerniakowskiego zechce
sobie skrócić i uprzyjemnić drogę idąc przez Łazienki.
> Starorzecza Wisły?
> Czy aby tam było starorzecze?
Jak najbardziej; na planie Warszawy sprzed II wojny świat. widzianej na
szybie antykwariatu w Al. Ujazdowskich obecny Cypel Czerniakowski był wyspą
(łachą) a wąski strumyczek dopływał prostopadle do Wisłostrady, mniej więcej
na przedłużeniu obecnej ul. Zaruskiego. Zauważ że teren na części Cypla jest
bardzo niski (HOW, DsSki) i obwałowany. Także inne starorzecze Wisły,
mianowicie Jeziorko Czerniakowskie jeszcze w latach powojennych miało
połaczenie kanałkiem ze starorzeczem Portu.
> Może jak bym dostał tam etat (o co się nie staram, bo już
> raz urzędnikiem byłem i chwacit) to dostałbyś jako
> najsłynniejszy żagiel na Wiśle, jakąś super bonifikatę 99% ?
> :))))
Oczywiście w takim wypadku bonifikata byłaby liczona od ceny nie 1000zł,
lecz 100 0000 zł rocznie. Przecież tak właśnie zrobili: powiększyli stawkę i
to nawet o więciej niż 100% i zarazem ogłosili bonifikatę 50% na czas póki
jak sami przyznali, nie zrealizowali żadnej infrastruktuiry portowej.
> Ja się martwię tym, że w ten sposób odwracasz się od
> Warszawy i warszawiaków, którzy z chęcią podziwialiby Twoje
> halsy na Wiśle.
Jak zechcą, będą je nadal podziwiali, tylko z innego już mostu.
> Wolałbym byś zamiast pisania, jednak wrócił na Wisłę i dawał
> dalej przykład innym żeglażom, czy adeptom, jak to należy
> robić.
Nie chce tylko aby tak ci żeglarze jak i zupełni laicy odnosili wrażenie, że
to Piwowarskiemu i HGW zawdzięczają powrót żaglówek na Wisłę.
> Przebrzmiewa mi tu nuta wojny polsko-polskiej.
A moze polsko - oligarchicznej?
> I nie ważne kto na to stanowisko zaprosił i kto dalej mu ufa.
Ważne że ja przestałem mu ufać - w dniu 8 pażdziernika 2009 roku gdy ogłosił
że ustanowił podatek denny, i to jeszcze w dniu 14 maja, akurat wtedy gdy w
pocie czoła szykowałem "Leśnego Dziadka" do występu w Święcie Wisły'2009.
> Facet się sprawdza.
"Staszek chciał się sprawdzić w biznesie". Zapytaj prezesa Wiesława K.
> Port Cz. jest w gestii Agencji Mienia Warszawy.
> Głos pana MP jest doradczym,
Taaaa, jeszcze jak. Byłem obecny na pierwszym spotkaniu KWW z panią
Jakubowicz, dyrektorką AMW. Nawet wydawała się otwarta na ustępstwa, z
zawiedzenim pobierania opłat na czas nieokreslony włącznie ale stanowczo
sprzeciwił się temu Piwowarski, pytając czy istniej jakikolwiek port w
którym nie pobiera się opłat. Na to Piotr Kaliszek przytomnie zapytał w
jakim to z kolei porcie w którym pobiera się opłaty nie ma żadnej
infrastruktury - co ja w lot spuentowałem że owszem takie porty istnieją -
nad mazurskimi kraczorami z których nieoczekiwanie wyskakuje podejrzany
menel i wrzeszczy że pięć złoty się należy!
> A pamiętasz z którego to roku piosenka i czego dotyczy?
Piosenka ponad wszelką wątpliwość z lat stanu wojennego.
> Nie chciałbym zrozumieć tego opacznie, ale czy nie próbujesz
> ustawiać mnie tam gdzie stało tamto coś? -:)
ZOMO? Ciechowski raczej nie to miał na myśli, jeśli już miał to raczej tych
co karnie zapisywali się do OKON a nastepnie PRON.
> Wiesz, w tej hucpie, jak nazywasz to wydarzenie, będą brały
> udział organizacje pozarządowe.
Być może w tej sytuacji zajrzę na bardzo któtką chwilę aby przekonać się co
to za organizacje. I jeśli będzie komu - opowiem zgromadzonym dlaczego nie
ma mnie od drugiej strony brzegu. Już teraz wiem że nie będzie PWA-21,
przynajmniej w sobotę - zatem kto będzie? Ja Wisły również nie będzie.
> I mimo złości i bezradności jaką wywołało kilkukrotne
> przenoszenie terminu ŚW, jednak będą.
"Tu-Opole! Jest! Wyszła nasza gazeta! Normalnie, jak codzień, no może
troszkę... mniejsza..." - kto jeszcze pamięta tamten skecz Jacka Fedorowicza
z 1981 r z serii "Kolega Kierownik", traktujący o tym jak to strajk prasowy
się nie udał?
> I wierz mni, że tam są ludzie o różnych poglądach politycznych.
I nawet jednego z reprezentantów tych różnych poglądów informuję o sytuacji
na bieżąco, aby zrobił z tego użytek na jesieni...
> A jednak ŚW może być imprezą, która te środowiska integruje
> bez podtekstów politycznych.
Mogło by być, jak było w dwóch poprzednich latach - gdyby na życzenie ekipy
HGW nie nabrało tym razem podtextów kasiarskich.
> Bo są żeglarze w Warszawie i to bardzo dużo.
> I może kiedyś wreszcie będą pokazywać się również na
> warszawskiej Wiśle.
Na razie uczyniono kolejny krok, po ogdgornej likwidacji ostatnich w miarę
tanich przystani nad Zegrzem (w szczególności "Kruszywo" aby ci liczni
żeglrze z Warszawy którzy dotąd tego nie zrobili - przeprowadzili swoje
jachty jak najdalej od Warszawy, choćby na WJM.
> > Bojkot też jest pewnym rodzajem rady
>
> Antyrady, w tym przypadku.
A to co robią władze w temacie opłat jest antypromocją Warszawy w oczach
wodniaków.
> Wyobraź sobie, że jest sporo takich ludzi, którzy lubią
> chodzić tam na spacery a możliwość obserwacji nie
> przesłoniętej chaszczami i nadbrzeżnym zamuleniem, jest
> ważna.
I oni też będą musieli płacić za to że bulwary specjalnie dla nich
wysprzątano aby mogli bez przeszkód obserwować rzekę?
> Że niby od czego jest policja czy np. WOPR?
Odpowiednio od pilnowania porządku oraz udzielania pomocy w nagłych
wypadkach których nie sposób było przewidzieć, a niekoniecznie od ratowania
przed zdryfowaniem na filary mostu dzieciaków których ktoś powsadzał do
Optymistów i puścił na wezbrane wody Wisły (stan prawie o 2metry wyższy niz
w poprzednich latach!) po to tylko aby HGW mogła się pysznić jaką to
wspaniałą imprezę zorganizowała.
> > > typu ŚW czy inne zawsze były Leśnym Dziadkiem podkreślane.
> > > I teraz też tak powinno być.
> > Jeśli to życzenie Piwowarskiego - to powiedz mu aby się
> > wypchał.
>
> Nie rozmawiam z Piwowarskim o Tobie.
> To moja prywatna opinia.
A moja prywatna opinia na ten temat jest już Ci znana.
> > > Chodzi o to by na Wiśle znów pojawiły się szmaty.
> > W takim razie niech Piwowarski poszuka sobie szmaciarza.
> > Ja jestem
> > żeglarzem :-P
>
> Zabrzmiało bardzo dumnie.
> Szkoda, że braklo Ci dowcipu. :)
Myślę że Don Jorge'mu i większości Grupowiczów też by w takim momencie
brakło :-(
> Jednak mam wrażenie, że wyprowadził Cię z równowagi fakt
> konieczności płaceni i Rejsom i bosmanatowi WTW, czyli
> miastu.
> Suma mogła być rzeczywiście wysoka.
Nieźle kombinujesz. Ewentualnie mógłbym nie płacić Rejsom wcale, jedynie
płacić WTW te 875zł rocznie (prawie dokładnie tyle samo ile płacę obecnie w
WKW), ale wtedy musiałbym albo zostawić jacht na zimę w lodzie, albo zamówić
dżwig i lawetę po czym wywieźć jacht na parking strzeżony (też płatny), a na
wiosnę kombinować gdzie znaleźć skrawek terenu niezbędny dla prac
remontowych. W WKW natomiast mam za powyższą sumę wszystko co niezbędne.
> Zasadność opłat portowych porównałbym do zasadności opłat
> parkingowych w mieście.
> Chcesz zaparkować - zapłać.
> Parkujesz tak gdzie parkujesz - płacisz.
Wiesz doskonale że przekłamujesz - celowo aby przekonać innych (bo przecież
nie mnie!) że moje pretensje są nieuzasadnione? Poszczególne gminy nie
łatają budżetów łupieniem właścicieli aut za ich postój na uliczkach Sadyby,
Wawra, Jelonek, Rakowca, Targówka czy Ursynowa. Strefy płatnego parkowania
ustanawia się w ścisłym centrum miasta, tam gdzie bez takich restrykcji
doszłoby nie tylko do zajęcia wszelkich miejsc parkingowych, ale i do
kompletnego sparaliżowania ruchu ulicznego, z tramwajami włącznie. Ale nawet
tam własciciel auta może je bezpłatnie trzymać koło swojego domu. Wisła
występuje daleko nie pod kazdym domemm toteż tu można by robić jakiekolwiek
porównania ze strefami płatnego parkowania gdyby miasto zainwestowało w
pomosty np. pod Zamkiem Królewskim i pobierało opłaty od tych co chcieliby
tam zacumować na parę godzin i zwiedzić Starówkę. W takim wypadku opłaty
służyłyby ograniczeniu czasu postoju, aby inni mieli szansę z postoju w tym
miejdcu skorzystac. W tzw. Porcie Czerniakowskim popyt na miejsca cumownicze
dla jachtów jest znikomy, toteż powyższe uzasadnienie odpada; problem może
dotyczyć jedynie uciążliwych dla środowiska barek.
> Zaczynasz się w takim razie kopać z koniem.
Ten koń musi kiedyś zdechnąć, jak nie za parę miesięcy, to za kolejne 4 lata.
> Przemek wykonał kilka strzałów, a już na pewno jeden
> spektakularny we własną stopę.
Może ktoś komu biznes z wywozem gruzu nad rzekę zepsuł wywarł na Przemku
swoją zemstę nasyłając kontrolę policji, z wiadomym z góry wyrokioem który
jednak okazał się strzałem w próżnię?
> A jego działalność była oparta jedynie na dotacjach
> miejskich.
Od samego początku? Nawet jak Stworę budował?
> Obraził się na rękę karmicielkę?
Niekoniecznie, ta sama ręka w pewnej chwili wyciągnęła się do niego po to
aby darowane odebrać z nawiązką. Za tzw. bezumowne zajęcie terenu. Żoolom
ktorzy wcześniej zajmowali ten teren, i zajmą go niezwłocznie skoro tylko
Przemek zostanie zmuszony do wyprowadzki - nikt takich zarzutów nie stawiał.
> Ja nie widzę w tym projekcie fallicznych kształtów, choć nie
> podoba mi się.
Niektóre z projektów zabudowy terenu WTW przewidywały pawilony falliczne jak
fale Wisły.
> Może jak by Rejsy lepiej się zakręciły przy temacie, to one
> byłyby bosmanem.
> Ale wątpię.
I słusznie, bo zarząd który zgodziłby się zdzierać na polecenie władz miasta
haracze od własnych klubowiczów - przestałby rychło być zarządem. WTW od
własnych członków haraczy nie zdziera, wiosłówki bowiem stacjonują na
lądzie, toteż podatek denny ich nie dotyczy.
> WTW to najstarszy klub w Warszawie, choć nie do końca dba o
> swoją reputację i relacje z potencjalnymi partnerami.
Tiaaaaa, obecnie zaś potraktował swoich "partnerów" jak przedstawicielka
nasstarszego zawodu świata.
> > Nazywasz PORTEM fragment brzegu, bez infrastruktury i niczym nie
> > ogrodzony? Te tabliczki wyglądają jak w jakimś teatrzyku absurdów.
>
> Nazywam portem to co od lat nazywało się Portem Czerniakowskim.
Przypomnę że plac u ziegu ul. Puławskiej, Al. Wilanowskiej oraz Al.
Niepodległości aż do uruchomienia stacji Metro Wilanowska w 1995 roku od lat
nazywał się Dworcem Południowym, mimo że kolej (wąskotorową) zlikwidowano w
1969 roku. Więc co w związku z powyższem, może powinno się tam ustanowić
zawiadowcę i dyżurnego ruchu PKP, otworzyć kasy sprzedajace bilety
kolejowymi nieważne na żadne pociągi, sygnalizatory świetlne na
skrzyżowaniach zastąpić semaforami, a przez megafony regularnie
ogłaszać: "Uwaga, wyimaginowany pociąg znikad donikąd odjedzie z toru
zaoranego przy peronie nieistniejącym!"? No co, przyzwoity teatrzyk absurdów!
> Wiele osób tam się pojawia tylko po to by popatrzeć co się w
> porcie dzieje.
Przecież mogli obserwować to wszysko z bramy ppow lub chodnika na estakadzie
Trasy "Ł". Za to teraz rezydenci tego akwenu muszą wbrew własnej woli
oglądać a przede wszystkim słuchać tysięcy samochodów przewalających się
Wisłostradą. To moze zrobisz sobie wycieczkę nad Zalew Zegrzyński i
dopilnujesz aby we wszystko co się dzieje w tamtejszych portach było
wszystko doskonale widoczne z ulicy?
> Mało się tam slipuje łodzi.
> A szkoda.
Bo może należało zacząć od wyremontowania kołowrotów a nie od zainwestowania
w tablice z Regulaminem?
> I szkoda, że nie wiedziałem kiedy będzie się slipował Robert
> Botycki.
> Bo z chęcią bym i popatrzył i sfotografował operację.
Na dowód że byczo jest?
> Wszystko musisz brać do siebie?
Na razie to ja, nie Ty musiałem w alarmowym trybie ewakuować stamtąd jacht
jesienią.
> > > Stare kołowroty stoją jak stały.
> > A psim obowiązkiem miasta było uruchomić przynajmniej
> > jeden z nich skoro
> > aspirują do roli gospodarza portu.
>
> Pewnie tak się stanie.
> Nie od razu Kraków...
Ale apartamentowce mogą zbudować szybciej niz się można tego spodziewać.
Szybciej niż niż uruchomią kołowroty. A najpewniej nie uruchomią wcale.
>
> > A to mi przykro że moje pływanie od 2003 włącznie okazało
> > się działaniem pozorowanym.
>
> Tylko w Twojej ocenie.
Przecież sam mi to dałeś do zrozumienia.
>
> > Niech postawią gigantyczne ekrany po praskiej stronie, a na lewym brzegu
> > zespoły projektorów, dzieki którym po zmierzchu będzie można podziwiać
> > przesuwające się po wodzie statki i łodzie.
> Niezły pomysł. :)
> Kto sfinansuje? :)))
No jak to kto? Wiadomo że wszyscy ci którzy przychodzą nad Wisłę,
niekoniecznie w celu patrzenia na te cuda, Mają płacić i już, także mają
płacić ci którzy tylko tamtędy przechodzą przy okazji, wreszcie mieszkańcy
okolicznych domów którzy mają na to wszystko widok. Bo widział kto kino
gdzie wyświetlanoby filmy za darmo?
> Lody, lody, lody.
> Korupcja, przekręty, kolesiostwo.
> Słyszę to od paru lat i nic poza tym się nie dzieje.
> Jak coś się zaczyna dziać, to lody.
Jakoś dużo słyszę w ostatnich czasach głosów że trzeba Cypel zabudować
choćby po trupach, bo nie może teren w środku miasta lezeć odłogiem i
przynosić miastu gigantyczne straty(!) przez to że obecnie służy wodniakom.
>
> Czy Twój aktualny port nie skręcił loda na tym że uciekłeś z PCz.? -:)
I skręci kolejne tak rozumiane "lody": gdy tylko spotkałem dawnych klubowych
kolegówm zaraz się spytali czy ich też w razie czego przyjmą.
>
> Dajmy spokój Tomek, bo odpisywanie zajmuje okropną ilość czasu.
Trudno, to także mój czas, Ty odpisywać już nie musisz. Ale nie uważam tego
czasu za całkowicie stracony, bo oprócz wspomnianych koni czytają to także
osoby dotąd niezorientowane, którzy mają okazję spojrzeć na to z innej
strony niż propaganda głosi.
> Wpadnij na ŚW, może się spotkamy.
Napisałem już po co wpadnę, o ile w ogóle wpadnę. I długo tam miejsca nie
zagrzeję, bo tak straconego czasu rzeczywiście szkoda.
Tomek Janiszewski
> człowiekiem, który bije pianę o
> to, że musiał płacić za miesięczny postój jachtu tyle ile kosztuje
> benzyna do przeciętnego samochodu na przejechanie niespełna 200 km, lub w
> wersji oszczędniej zbiornik gazu starczający na niespełna tydzień.... :-)
witam
tylko w naszym pieknym kraju wielu ludzi sie dziwi ze klient oczekuje czegos
za to ze placi swoimi ciezko zarobionymi pieniedzmi;
nie jest to wlasciwe forum by wymieniac niezliczone przyklady slonego
placenia za szmirowata namiastke przedmiotu czy uslugi jakos szumnie
nazwanej (autostrada, hotel ilusgwiazdkowy...w koncu port,czy marina)
niestety wciaz zbyt duzo wsrod nas akceptujacych dziadostwo w zasadzie
bezkrytycznie i to za wlasne pieniadze - typowy przyklad wdupiebywalnosci i
gownawidzialnosci w pelni szczescia ze wogole udalo sie nabyc to "cos"
wyzej w tym watku padlo ze za slip gdzies nad ZZ trzeba zaplacic 80 zl w
obie strony (przyjezdzam rano, slipuje, plywam i wieczorem chce wrocic z
lodka do domu)... za taka kase to chyba powinni jeszcze lodke umyc i
dorzucic kawe by milo mi sie czekalo (?); w Wierzbicy slipuje lodke w 2
strony za 20 zl (w tym parking auta wraz z przyczepa)
IMHO dyskusja o infrastrukturze nad woda jest zasadna gdy takowa powstanie,
pisanie o tym gdzie najlepiej przycumowac na ZZ na posilek, kawe , czy piwko
mozna zaczac jesli takich miejsc troche juz bedzie ....a na pomostach
zamiast nielegalnych tablic "teren prywatny - zakaz cumowania" pojawia sie
"serdecznie zapraszamy - WC gratis"
...i jeszcze jedno w kwestii polityki miasta zwiazanej z niby to odwroceniem
sie w strone wody: chcialem zorganizowac firmowego grila na jednym z
tramwajow wodnych ktore w trakcie tygodnia albo wogole nie kursuja albo
wioza 3 pasazerow .... i otrzymalem propozycje wynajecia za 900 zl/h .... po
obliczeniu calkowitego kosztu wyjdzie taniej zaprosic te skromne 30 osob do
dobrej knajpy.... a madrala niech dotuje z miejskiej kasy istnienie
tramwajow wodnych
pozdrawiam
plumke
> Analogicznie, byłbyś zadowolony gdybyś dostał rabat 50% na opłatę za
> korzystanie z Zatoki Gdańskiej???
Analogicznie? A gdzie tu analogia? Za zatokę Gdańską, podobnie jak za
Wisłę nikt płacić nie każe.
Natomiast gdybym dostał 50% rabatu na opłatę w moim porcie to tak ,
cieszyłbym się. I to jest analogia.
> w Wierzbicy slipuje lodke w 2
> strony za 20 zl (w tym parking auta wraz z przyczepa)
Czy to og�lnodost�pne miejsce? M�g�by� napisa� jak tam trafi� jad�c od Serocka?
Z g�ry dzi�kuj� za pomoc,
PS
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
To nie wiesz co zrobić? Umawiacie się całą firmą w taki dzień tygodnia i
godzinę, kiedy statek wiezie tylko tych "3 pasażerów". Kupujecie tańsze
bilety rodzinne (grupkami po 3-5 pracowników, przecież "w firmie jak w
rodzinie"), przynosicie grill i kiełbaski ze sobą. Podczas rejsu częstujecie
kiełbaskami załogę statku i wszyscy są zadowoleni ;-)
pzdr.
jacek.pytkowski(shift+2)interia.pl
A ja jeszcze zabawię się w konia:-)))))
Oglądam ten fotoreportaż zatytułowany w sposób intrygujący "Wodniackie
inwestycje ekipy HGW w Warszawie", kawał dobrego zaangażowanego
dziennikarstwa:-))) Tylko w pewnej chwili zaczęły mną targać
wątpliwości... Np. to zdjęcie P1060530.JPG
Linia energetyczna 0,4kV. Najpewniej czynna; "Leśny Dziadek" pod nią się
zmieścił.
Oraz P1060532.JPG
Linia energetyczna 15kV bardzo nisko nad wodą, zaszyta w gęstych
zaroślach. Pływając tu "Leśnym Dziadkiem" wolałem nie sprawdzać czy
jeszcze funkcjonuje...
Tomek, sugerujesz, że ta niedobra HGW specjalnie żeby Tobie utrudnić
życie postawiła te słupy z przewodami elektrycznymi?
Im dłużej się przyglądałem tym liniom tym bardziej w mojej głowie
kiełkowała straszliwa myśl... Te słupy wyglądają na dość stare... Tomek,
ja wiem, że to może być dla Ciebie szok, ale... No dobra, przygotuj się
na straszliwy cios, myślę, że zniesiesz go po męsku... Wygląda mi, że te
słupy postawiono jeszcze zanim nastała HGW, być może za kadencji Twojego
guru Kaczyńskiego...
A teraz na poważnie, Tomek... Twoje zaślepienie i fanatyzm przekroczyło
już granice śmieszności:-(((((
>> w Wierzbicy slipuje lodke w 2
>> strony za 20 zl (w tym parking auta wraz z przyczepa)
>
> Czy to ogólnodostępne miejsce? Mógłbyś napisać jak tam trafić jadąc od
> Serocka?
>
na pierwszych swiatlach za serockiem (wczesniej jest tablica: "Wierzbica") w
prawo na Wyszkow i jakies 100-200 m od skrzyzowania (przed mostem na Narwii)
w prawo w brame (tuz przed CePeeNem tym na ktorym mozna zatankowac lodke)
slip jest zaraz za brama ale zeby dopelnic formalnosci nalezy isc do konca
placu i w kontenerze po lewjs tronie przy nabrzezu urzeduje Pani u ktorej
wszystko zalatwisz
uwaga! zjazd do slipu jest pod zadaszeniem - niestety przeswit w pionie ani
poziomie (tez nie za wielki IMO 2,5m) nie jest mi znany
pozdr
plumke
> A ja jeszcze zabawię się w konia:-)))))
A nie w ochwaconą szkapę? :-P
>
> Linia energetyczna 0,4kV. Najpewniej czynna; "Leśny Dziadek" pod nią się
> zmieścił.
> Oraz P1060532.JPG
> Linia energetyczna 15kV bardzo nisko nad wodą, zaszyta w gęstych
> zaroślach. Pływając tu "Leśnym Dziadkiem" wolałem nie sprawdzać czy
> jeszcze funkcjonuje...
> Tomek, sugerujesz, że ta niedobra HGW specjalnie żeby Tobie utrudnić
> życie postawiła te słupy z przewodami elektrycznymi?
A czy tak trudno było się domyślić, że chcę powiedzieć zupełnie co innego?
To mianowicie, że skoro literalnie cały akwen obstawiono
dookoła "inwestycyjnymi" tablicami zawierającymi BACZNOŚĆ! - Regulamin Portu
Czerniakowskiego -SPOCZNIJ! to gdyby HGW czuła się naprawdę gospodarzem a
nie haraczownikiem tego "portu" to już dawno miała okazję coś z tymi drutami
zrobić. Tym bardziej że dalsze Twoje dociekania wydają sie nawet do
rzeczy... ale do czasu.
> Im dłużej się przyglądałem tym liniom tym bardziej w mojej głowie
> kiełkowała straszliwa myśl... Te słupy wyglądają na dość stare...
Tylko DOŚĆ stare?
> Tomek, ja wiem, że to może być dla Ciebie szok, ale... No dobra, przygotuj
> się na straszliwy cios, myślę, że zniesiesz go po męsku... Wygląda mi, że
> te słupy postawiono jeszcze zanim nastała HGW, być może za kadencji
> Twojego guru Kaczyńskiego...
W czasach kiedy te słupy postawiono, to Kaczyńscy w najlepszym razie grali
Jacka i Placka, choć i to jest mocno wątpliwe. Linia 15kV najpewniej jest
nieczynna od lat (choć nie w smak mi tego sprawdzać); służyła do zasilania
maszyn w prawdziwym, czynnym jeszcze Porcie Czerniakowskim (jak zaczynałem
chodzić do liceum pod koniec lat 70-tych ub. wieku widziałem jeszcze
manewrujący holownik na owej poszerzonej "patelni" odciętej drutami 15kV).
Wkrótce potem port został zlikwidowany, i odtąd z tego akwenu korzystali
jedynie wodniacy, w tym "Rejsy" i harcerze. Druty nikomu nie przeszkadzały
bo za nimi żadnej przystani już nie było. A teraz jak wynikałoby z tablic -
jest przystań, choć całkowicie wyimaginowana. Skoro tak, to należało druty
zdjąć skoro są nieczynne, a przynajmniej oznakować. Druty 0,4kV są niemal na
pewno czynne, i zasilają HOW orez DeSki ex Horyzont. Z kolei zakopanie
takich drutów - to chyba nie tak skomplikowana operacja? Ale nie, tablice z
Regulaminem były najważniejsze, bo jeszcze by ktoś na tym zadoopiu łódkę
zostawił na pastwę żooli i jeszcze się dziwił że nie dość że mu ją
okradziono, to jeszcze miasto chce od niego kasy. I TY, niestrudzony
bojownik o zniesienie bezzasadnych opłat na rzecz PZŻ aprobujesz takie
łajdactwo tylko dlatego że z PO się ono wywodzi?
>
> A teraz na poważnie, Tomek... Twoje zaślepienie i fanatyzm przekroczyło
> już granice śmieszności:-(((((
A Ty przynajmniej spraw sobie na przyszłość lepsze podkowy.
> Byłem parę godzin i zabrałem się z powrotem. Pewnie wybiorę się jeszcze nie
> raz, jak będzie ładniejsza pogoda.
A dziś pływałeś? I jak było? Bo ja zgodnie z obietnicą daną nowemu
sojusznikowi Piwowarskiego i HGW przyjechałem dziś na chwilę na "Święto"
zamiast szorować dno i burty "Leśnego Dziadka", i na wodzie widzałem tylko
nieliczne statki, motorówki oraz jeden skuter. A wiatr był wręcz wymarzony
do pływania pod żaglami - jeszcze rok temu pokazałbym publiczności co
potrafię. Ale co z tego, armatorzy z "Rejsów" którzy się zdażyli zwodować
najwyraźniej podzielali moje wyrażone tu stanowisko i nie chciało im się
przysparzać niezasłużonego splendoru Piwowarskiemu, za to tenże lansował się
obok DZ-ty pod pełnym ożaglowaniem stojącej na... trawie! :-DDDD Cóż, jaki
pełnomocnik takie święto. Miałeś chamie złoty róg - tyle mogę mu teraz
powiedzieć.
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
ps. Czy masz świadomość że ten BACZNOŚĆ! Regulamin Portu Czerniakowskimu
SPOCZNIJ! zakazuje pływania pod żaglami za bramą ppow? Skoro obowiązuje on
na całym akwenie, to i po tej szerokiej ale opustoszałej patelni nielzia../
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
nie kop si�. nie masz racji. nie wiem co chcia�es udowodni�, ale ja za
podobny standard p�ac� 2 x tyle co Ty.
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbama�paopkropkapl
www.saj.org.pl
> ja za podobny standard płacę 2 x tyle co Ty.
O.K., jestem gotów przy najbliższej okazji (tj Walnego SAJ w przyszłym roku,
bo na Puck w tej sytuacji już się nie piszę) - zapoznać się z tymi
Twoimi "standartami". Bo nie powiesz że 2 X tyle (zresztą za jacht cokolwiek
większy niż 2 X od mojego) płacisz za trzymanie jachtu w takich krzaczorach,
jakie widać choćby na kolejnych zdjęciach. Jak chcesz te krzaczory zobaczyć
z bliska - zrób sobie spacer choćby podczas przyszłorocznych Targów, przed
warszawskim SIZ-em. Wtedy jest szansa na bardziej konkretną rozmowę.
Mogę stanąć na Szafarni, mieć niezłą keję z wodą i prądem, ale po za
tym zero infrastruktury. Nawet kible w kontenerze. Miejsc na zimowanie
jachtów brak, a kosztuje coś z 500zł miesiecznie. Ile kosztuje w miarę
przyzwoity standard w Gdyni? 5000zł rocznie.
Taniej niż 200zł/m-c za jacht 8-9m w trójmieście nie znajdziesz.
A Ty byś chciał za ca. 100 zł miesięcznie mieć nie wiadomo jaki standard.
ps. co do Pucka to jesteś dziecinny. Ale "w tej sytuacji" myślę, że nikt
nie będzie tęsknił.
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbamałpaopkropkapl
www.saj.org.pl
> Tomek powt�rz�: g-no wiesz, a du�o krzyczysz. �eby mie� dost�p do
> nabrze�a musia�em przekopa� g�r� ziemi.
Js si� nie pytam o to ile ziemi przekopa�e�, tylko pytam gdzie s� te
krzaczory w kt�rych przysz�o by Ci trzyma� jacht aby sytuacja PKM da�a ai� w
og�le por�wna� do sytuacji tzw. Portu Czerniakowskiego . Ewentualnie zgodz�
si� na podobne por�wnania, je�li trzymasz jacht przy nabrze�u przystosowanym
do roz�adunku i za�adunku masowc�w, poniewa� zachowuj�c wszelkie proporcje -
istniej�ce nabrzeze WTW dok�adnie tak samo nie nadaje si� na potrzeby
jacht�w �r�dl�dowych przy wahaniach poziomu wody przekraczaj�cych 7 metr�w
(!).
> Mam nadziej�, �e uda si� nam obronic najstarszy w Polsce klub morski przed
> zakusami Muzeum Morskiego i stopniowo si�ami cz�onk�w doprowadzi� port
> klubowy do przyzwoitego poziomu.
Z nadziejami r�znie to bywa: ja te� mia�em nadziej� udzielaj�c kredytu
zaufania HGW mimo �e na ni� nie g�osowa�em i uczestnicz�c pod �aglami w
�wi�tach Wis�y 2008 i 2009, �e wol� jej ekipy jest przywr�cenie Wi�le
zagl�wek na miejsce tych co dawno ju� zwia�y na Zegrze i Mazury. Ale
przeliczy�em si�.
> Ale p�ac� swoje 220z� plus pr�d i nie wytaczam wojny Adamowiczowi,
> Kaczy�skiemu, Kurskiemu, Komorowskiemu itd,itd...
Rozumiem �e te 220z� p�acisz klubowi, i nie wnikam to dlaczego koszty jego
funkcjonowania sďż˝ takie a nie inne - zapewne sďż˝ uzasadnione. Ale przecieďż˝ w
tym 220z� miesi�cnie nie zawiera si� chyba 100z� haraczu na rzecz miasta za
samo prawo klubu do istnienia?
> a Ty ze swoich prywatnych fobii robisz polityczny spisek.
Teraz Ty siďż˝ mylisz, a raczej przyjmujesz za swoje wynurzenia pewnego
moralnego zera.
> Ile kosztuje w miarďż˝ przyzwoity standard w Gdyni? 5000zďż˝ rocznie
We� nie r�nij g�upa. Mowa jest wszak o postoju morskiego jachtu wartego i
zajmuj�cego kilkakrotnie wi�cej miejsca od �r�dl�dowego p�ywade�ka kt�re za
maszt mo�na samemu po�o�y� na burcie.
> Taniej ni� 200z�/m-c za jacht 8-9m w tr�jmie�cie nie znajdziesz.
> A Ty by� chcia� za ca. 100 z� miesi�cznie mie� nie wiadomo jaki standard.
Jakikolwiek. Bo jak wyra�nie precyzuje cennik, cena 100z� za miesi�c zosta�a
ustanowiona tylko ze wzgl�du na brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury. Gdy
takowa si� pojawi (mo�e pomosty p�ywaj�ce?) - wtedy cena podskoczy do 200z�
miesi�cznie, i za t� cen� m�g�bym nadal zostawia� jacht na zim� w lodzie.
A za nad Zalewem Wi�lanym ZTCW mo�na trzyma� ��dk� przez okr�g�y rok za
500z�. Stamt�d te� da si� dop�yn�� na morze, podobnie jak z Warszawy mo�na
dop�yn�� na Zegrze. Do Zalewu Wi�lanego, a nie do morza w Gdyni nale�a�oby
zatem por�wnywa� Wis�� w Warszawie. By� mo�e komu� zamarzy�o si� zbi� kas�
na tym ze kto� inny got�w by�by trzyma� jacht w Warszawie zamiast w Zegrzu
bez wzgl�du na uci��liwo�ci i kaprysy Wis�y - ale sam zaszczyt sto�eczno��i
to o wiele za ma�o aby przyci�gn�� baran�w do strzy�enia. Mnie strzy� nie
bed�, moich dotychczassowych koleg�w z "Rejs�w" te� zapewnie ju� nied�ugo,
bowiem wyrazili oni zainteresowanie odej�ciem.
> ps. co do Pucka to jesteďż˝ dziecinny.
Hasipowi kt�ry wypisa� si� nieco wcze�niej z Waszego towarzystwa te� to
powiesz?
> Ale "w tej sytuacji" my�l�, �e nikt nie b�dzie t�skni�.
I z wzajemno�ci�, a raczej bez wzajemno�ci. Zreszt� i ostatni SIZ targowy,
gdzie przysz�a niespe�na po�owa spodzewanej liczby os�b �wiadczy o tym �e
cytujac Klasyka nosz�cego przydomek Wiem Wszystko: "Ta grupa zdechla i
smierdzi". Dla mnie zdech�a w tragicznym dniu 10 kwietnia 2010 roku :-(
Tomek Janiszewski
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> Weź nie rżnij głupa. Mowa jest wszak o postoju morskiego jachtu wartego i
> zajmującego kilkakrotnie więcej miejsca od śródlądowego pływadełka które za
> maszt można samemu położyć na burcie.
Nie, mówię o 8-9 metrowym jachciku. Mój jacht ma wymiary 9,20x 2,80 ile
razy więcej zajmuje miejsca niż Twój? Kilkakrotnie więcej?
>
>> Taniej niż 200zł/m-c za jacht 8-9m w trójmieście nie znajdziesz.
>> A Ty byś chciał za ca. 100 zł miesięcznie mieć nie wiadomo jaki standard.
>
> Jakikolwiek. Bo jak wyraźnie precyzuje cennik, cena 100zł za miesiąc została
> ustanowiona tylko ze względu na brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury.
uhm, rozumiem, to pewnie faktycznie przesada.
Gdy
> takowa się pojawi (może pomosty pływające?) - wtedy cena podskoczy do 200zł
> miesięcznie, i za tę cenę mógłbym nadal zostawiać jacht na zimę w lodzie.
No tego nie wiesz, to tylko gdybanie.
>
>> ps. co do Pucka to jesteś dziecinny.
>
> Hasipowi który wypisał się nieco wcześniej z Waszego towarzystwa też to
> powiesz?
Nie wiem czy wypisał się z Naszego towarzystwa. Nie rozmawiał ze mną, że
nie chce mnie już znać i piwa się ze mną nie napije przy okazji. Ale
jeżeli tak to też mu to powiem. Bo czym innym jest się z Tobą spierać,
nawet ostro, a czym innym jest robienie jakiś demonstracji. Dla mnie
osoba o odmiennych poglądach politycznych to nie jest wróg. Mogę nie
rozumieć jego poglądów, mogę się z nimi nie zgadzać, ale robienie
demonstracji w postaci "nie przyjadę" to dziecinada. niestety Wy
przenosicie kwestie polityki na prywatne znajomości. Można, tylko, że to
niefajne.
>
>> Ale "w tej sytuacji" myślę, że nikt nie będzie tęsknił.
>
> I z wzajemnością, a raczej bez wzajemności. Zresztą i ostatni SIZ targowy,
> gdzie przyszła niespełna połowa spodzewanej liczby osób świadczy o tym że
> cytujac Klasyka noszącego przydomek Wiem Wszystko: "Ta grupa zdechla i
> smierdzi". Dla mnie zdechła w tragicznym dniu 10 kwietnia 2010 roku :-(
Wiesz, nawet bym się z Tobą zgodził,że nie dzieje się dobrze na grupie i
w SIZ, ale Ty musisz zawsze mieszac do tego politykę, do zrzygania. A co
ma 10 kwietnia 2010 roku do zdechnięcia grupy, SIZ-u czy czegokolwiek
innego. Co to ma do rzeczy.
No bo jakże to: nie dość że mają własne jachty to jeszcze chcieliby na nich
> pływać ZA DARMO???
>
> Tomek Janiszewski
>
--------------------------------------------
Pierwsze dokumenty na temat opłaty za żeglugę po Wiśle pochodzą z X wieku.
W pierwszej połowie XIV wieku za rządów Kazimierza Jagiellończyka po raz
pierwszy uchwalono statut, który ograniczał budownictwo wodne utrudniające
żeglugę, wprowadzono również specjalne opłaty za żeglugę na Wiśle przeznaczone
na oczyszczanie koryta rzeki (brzegi wzmacniano wikliną i palami dla
zabezpieczenia podmywanych brzegów). Właśnie wtedy Wisła była wtedy jedną z
najbardziej żeglownych rzek Europy.
Pozdrawiam
Roman
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> A co za twój interes ile co gdzie kosztowało? Ważne abyś ty i reszta
> podatników nie musieli do tego dokładać. Co może "Rejsy" kradły prąd z
> sieci
> i wodę z wodociągów? Zrzucały cichcem ścieki do kanału? Podrzucały swoje
> śmieci w krzaki?
Wynajmowały kawałek biura i stawiały billboardy, co dla ciebie było
porównywalnym bandytyzmem :)
Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że między innymi dlatego płaciłeś
parenaście złotych miesięcznie za trzymanie łódki w centrum stolicy (dzienny
parkomat kosztuje ze dwa razy więcej, ale to oczywiście dobrze i żaden
haracz, prawda? :))). Grunt, że można sobie parę psów powiesić, oczywiście
uprzednio spierdzieliwszy gdzie indziej. I można sobie pobiadolić, że się
slip rozpada. A co ma biedny robić, w marmury za te twoje niecałe dwie dychy
miesięcznie obrosnąć? Zdejmij lepiej czapkę i powiedz Rejsom "dziękuję" za
te kilka lat, gdzie za darmo mogłeś remontować i trzymać łódkę.
Swoją drogą, u ludzi musisz na szacunek, zrozumienie, przyjaźń czy miłość
zasłużyć. Zmień podejście, albo kup sobie psa, czy lepiej weź jakiegoś ze
schroniska - u nich to jest bezwarunkowe. Zobaczysz jak jest fajnie, jak
ktoś się na twój widok cieszy...
M.R.
>> Jakikolwiek. Bo jak wyraźnie precyzuje cennik, cena 100zł za miesiąc
>> została ustanowiona tylko ze względu na brak JAKIEJKOLWIEK
>> infrastruktury.
>
> uhm, rozumiem, to pewnie faktycznie przesada.
Maciek, to czysta demagogia. Nikt mu nie każe trzymać łódki w haszczach. Ten
"brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury" to rejsiane pomosty, slip z elektryczną
wciągarką i wózkiem, wiata, ogrodzony teren, kibelki, prąd i parę innych z
których przez ostatnie lata korzystał i był zadowolony. A że przypadkiem
cennik obejmuje tez chaszcze, to zupełnie inna - owszem, dość humorystyczna
kwestia.
Pozdrowienia - Maciek Raczkowski
Powinienem napisać "krzaki", nie miałbym wątpliwości ;)
> > >, cena 100zł za miesiąc
> > > została ustanowiona tylko ze względu na brak JAKIEJKOLWIEK
> > > infrastruktury.
> >
> > uhm, rozumiem, to pewnie faktycznie przesada.
>
> Maciek, to czysta demagogia. Nikt mu nie każe trzymać łódki w haszczach.
> Ten "brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury" to rejsiane pomosty, slip z
> elektryczną wciągarką i wózkiem, wiata, ogrodzony teren, kibelki, prąd i
> parę innych z których przez ostatnie lata korzystał i był zadowolony.
Gówno wiesz, pajacu - zatem czego znowu się wcinasz? Posadkę w tym "porcie"
masz obiecaną? To zawalcz jescze o obowiązkowe ubezpieczenie od OC dla
wszystkich rezydujących tam jachtów, bo i takie pomysły rozważane były. Za
korzystanie z infrastruktury "Rejsów" trzeba by osobno płacić "Rejsom" (i
slusznie), a na obecną chwilę wypadloby to ponad 500zł rocznie, w przypadku
zimowania pod chmurką, bo za wiatę byłoby jeszcze o 50% drożej. Na
razie "Rejsy" wybrnęły z tego problemu tak że ze składek _wszystkich_
armatorów, nawet tych co łódek nigdy przy pomostach nie trzymają oplaciły
ryczałtem podatek denny zawarty w cenniku tzw Portu Czerniakowskiego za 10
jachtów, wychodząc z założenia że i tak wszystkie pływające w danym sezonie
jachty niekoniecznie muszą w jednej chwili znajdować się na terenie
przystani. Dzięki temu armatorzy odczuli nałożenie podatku dennego stosunkowo
nieznacznie. Ten stan nie będzie trwał jednak wiecznie: ci armatorzy co
obecnie płacą za innych dojdą w końcu do wniosku (słusznego) że lepiej
trzymać zwoje jachty na działce u znajomego, skoro po Wiśle i tak pływać nie
będą. I powyższe rachuby wezmą w łeb, każdy armator chętny pływać po Wiśle
będzie odtąd musiał płacić na utrzymanie "Rejsów" a _niezależnie_ od tego
podatek denny ustanowiony przez miasto.
Tomek Janiszewski
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Mój jacht ma wymiary 9,20x 2,80 ile razy więcej zajmuje miejsca
> niż Twój? Kilkakrotnie więcej?
Orion ma 5,93 X 2,09m. Nawet jeśli uwzględnić że kawałek fartucha
dolaminowałem mu na rufie, to i tak Twój będzie conajmniej 2 razy większy pod
względem zajmowanej powierzczchni. Uwzględnij ponadto znacznie większe
zanurzenie, i związane z tym wymogi na głębokość basenu portowego oraz koszty
jego utrzymania. Jak przy extremalnie niskim stanie Wisły jakiś jacht
śródlądowy siadł na mieliźnie w zamulonym wejściu do portu Czerniakowskiego -
nie było tragedii, przeciągało się go po czym organizowało silną ekipę pod
wezwaniem ze szpadlami która przekopywała wejście dzięki czemu byl spokój na
parę sezonów. Coś takiego w morskim porcie byłoby oczywiście nie do
przyjęcia, tam prace pogłębiarskie trzeba prowadzić profesjonalnie.
>
> > cena 100zł za miesiąc została ustanowiona tylko ze względu
> > na brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury.
>
> uhm, rozumiem, to pewnie faktycznie przesada.
Chyba zaczynasz wreszcie qmać. Bo ta cena - to w istocie podatek denny, z
opłatą portową będzie 2 razy więcej.
> > za tę cenę mógłbym nadal zostawiać jacht na zimę w lodzie.
> No tego nie wiesz, to tylko gdybanie.
Wiem: zadałem pytanie samemu Piwarskiemu na liście dyskusyjnej Komisji
Dialogu Społecznego ds Warszawskiej Wisły: Czy w zakres działalności
usługowej za którą żeglarze będą mieli płacić wchodzi slipowanie jachtów na
zimę, wodowanie na wiosnę oraz zapewnienie infrastruktury niezbędnej do
przeprowadzenia prac remontowych? Odpowiedź brzmiała: "NIE usług takich jak
slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury do prac remontowych cennik
i regulamin nie przewiduje". Czyli albo lód, albo przyczepa oraz dźwig i
osiedlowy parking strzeżony lub działka, bo już na chwilę obecną teren WTW
jest zastawiony jachtami z których większość od lat nie pływa, ot ich
właściciele zadowalając się samą świadomością ich posiadania.
> Dla mnie osoba o odmiennych poglądach politycznych to nie jest wróg.
Tobie akurat zarzutów z tego nie robię - ale zaprezentowana na Grupie postawa
wielu innych po 10 kwietnia sprawiła że nie jest to już środowisko z którym
się utożsamiam. A teraz jak widzę - sprzeczne zaczynają być niektore moje
interesy jako żeglarza - z bronionymi przez najgłośniejszych interesami tych
co na moim żeglowaniu chcieliby nieuzasadnienie zarobić. Nie ma dla mnie
żadnej różnicy między podatkiem dennym ustanowionym przez miasto a opłatami
na rzecz leśnych dziadków za tzw. przeglądy techniczne.
Tomek Janiszewski
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Gówno wiesz, pajacu - zatem czego znowu się wcinasz?
O, i to jest argument :) Mocny swoją drogą jak na jakieś pięćdziesiąt kilo
chłopa - gratuluję.
Wcinam się, Tomaszku, bo mam ochotę przedstawić pogląd diametralnie różny od
twojego a przypadkiem dotyczący tej samej sprawy. A tak się składa, że
jednak wiem troszkę więcej, niż "gówno".
> Dzięki temu armatorzy odczuli nałożenie podatku dennego stosunkowo
> nieznacznie.
To odczują ten haracz, czy nie, bo już się zgubiłem? Roczny postój Dziadka w
Rejsach kosztowałby 875+500 jak twierdziłeś tutaj:
news:i004fa$ere$1...@inews.gazeta.pl, czy 500+nieznaczne odczucie jak teraz
twierdzisz?
M.R.
...smutne to wszystko zwlaszcza ze nie rokuje na polepszenie
dodam jeszcze ze Z jawiacy sie na tle Warszawsko-Wislanskiej infrastruktury
jako enklawa IMO jest w glebokiej dupie od wzgledem oferowanych uslug
letnikom: ilosc pomostow, slipow, kawiarenek i restauracji umozliwiajacych
cumowanie itp, itd
pozdrawiam
plumke
> nie placic, nie kupowac ....zlikwidowac przez plajte jest
> najskuteczniejszym sposobem na weryfikacje "atrakcyjnosci" oferty, ale do
> tego niezbedna jest konkurencja .....w przypadku PCz latwo przychodzi na
> mysl ze zarzadzanie "infrastruktura" ma 2 cele:
> - skutecznie pozorowane realizowania spolecznie atrakcyjnej idei Wisly
> tetniacej zyciem
> - i wlasciwy, ukryty ... tak skuteczne szykanowanie by okazalo sie ze urzad
> zrobil wszystko ale nie bylo chetnych wiec niechby juz tam "ktos' wybudowal
> chocby apartamenty
Olać już ten cały Port Czerniakowski - niechby nawet i zabudowali go
apartamentowcami z trzypoziomowymi garażami podziemnymi - dopiero byłaby rzeź
gdyby kolejna powódź przerwała mimo wszystko wały lub tak jak to było podczas
ostatniej - zmusiła do otwarcia przepustów jako że wał zaczął przeciekać w
okolicy bramy pppw. Bo to ze tam będzie klapa pod względem wodniackim nie
może być wątpliwości: widok samego Piwowarskiego lansującego się w minioną
sobotę przy dezecie pod pełnymi żaglami... stojącej na trawie, podczas gdy
wiatr nad opustoszałą Wisłą był wręcz idealny do żeglowania mówi sam za
siebie. Niestety obawiam się że władze pod kierownictwem HGW na tym nie
poprzestaną. Władza absolutna korumpuje absolutnie - i raz zasmakowawszy kasy
zdartej z wodniaków póki się oni stamtąd nie wynieśli postanowią sięgnąć po
następną. Przecież gdyby było inaczej - poprzestaliby na obstawieniu
tablicami z cennikiem tylko brzegu na odcinku WTW, a zwisałoby im gdyby ktoś
chciał na własną odpowiedzialność trzymać łódkę w krzaczorach na
przeciwległym krańcu akwenu. Dla obecnych władz Warszawy powódź jest świetnym
pretextem aby wystąpić do RZGW o przejęcie zarządzania wałami ppow (Piwowaski
już zapowiedział że taki krok zostaie dokonany), wraz ze wszystkim co się na
nich znajduje. A znajdują się m.in schodki i drogi dojazdowe do klubów WKW
PTTK oraz SUM PZW, i za użytkowanie tych obiektów, było nie było służących
tylko tym klubom przyjdzie im odtąd płacić bajońskie sumy. Dalszym łatwym do
przewidzenia krokiem będzie przejęcie przez miasto całego terenu międzywala,
aż po betonowe opaski brzegów Wisły, po czym będzie już można nałożyć podatek
denny na baseny portowe (prawo zabrania nakładania takiego podatku na
przystaie wodniackie, ale ten przepis dotyczy tylko gruntów będących
własnością skarbu państwa a nie miasta) a na teren klubu - podatek za
użykowanie wieczyste czy jakoś tam. I co wtedy, przyjdzie poprzenosić kluby
poza granice administracyjne Warszawy, aż po Józefów? A jak się okaże za parę
lat że Józefów podzieli los Wesołej, a w latach PRL - Ursusa?
> dodam jeszcze ze Z jawiacy sie na tle Warszawsko-Wislanskiej infrastruktury
> jako enklawa IMO jest w glebokiej dupie od wzgledem oferowanych uslug
> letnikom: ilosc pomostow, slipow, kawiarenek i restauracji umozliwiajacych
> cumowanie itp, itd
No ale za to jakie wspaniałe wizualizacje wychodzą decydentom! Warsawa jak
_Paryż_nad_Loarą_ (autentyczne rewelacje prasowe!) :-DDDD
Pozdrawiam
Od kilku tygodni w piękne weekendowe dni w wypożyczalniach nad Zalewem
Zegrzyńskim widzę większość sprzętu na cumach przy pomostach lub brzegu.
Za to studenci i dziecięce szkółki regatowe ostro ćwiczyły :-)
JaC
PS. Co do bylejactwa mam identyczne odczucia: gdy mnie na coś przysłowiowa
krew zalewa, a innym wszystko jedno... I rzeczywiście w każdej dowolnie
każdej dziedzinie...
-----
> dodam jeszcze ze Z jawiacy sie na tle Warszawsko-Wislanskiej infrastruktury
jako enklawa IMO jest w glebokiej dupie od wzgledem oferowanych uslug
letnikom: ilosc pomostow, slipow, kawiarenek i restauracji umozliwiajacych
cumowanie itp, itd
--
Był taki rzecznik ZDM o nazwisku Woś co w 1999 wypowiedział znamienne zdanie:
"Warszawa nie wieś żeby po niej rowerami jeździć".
Pewnie od tego czasu zrobił jakąś karierę.
Urzędniczą.
Jak widać miasto stołeczne Warszawa ma (od paru kadencji!!) pogląd:
"Warszawa nie wieś, żeby w niej łódki cumować".
A treść słowno-muzyczną towarzystwo ekonomiczne PO opanowało do perfekcji.
No czasem się jakiemuś wq....mu biznesmenowi przez telefon wypśnie, że
łapówki za kolejkę linową w poprzek Wisły to jednak za dużej żądają, za tunel
wzdłuż Wisły mniej brali...
JaC
-----
> Wyobraź sobie, że nigdy nie byłem w żadnej opozycji do władz miasta, choć
nie wszystko i nie zawsze mi się podobało i podoba.
> Zawsze byłem za tym by rowery rejestrować tak jak to drzewiej bywało.
> Bo jakośmi się wydaje, że swego czasu inż. Lindley machnął się w
obliczeniach budując dzisiejsze MPWiK, i PCz to takie jest raczej sztuczne
tworzywo.
> Może jak bym dostał tam etat (o co się nie staram, bo już raz urzędnikiem
byłem i chwacit) to dostałbyś jako najsłynniejszy żagiel na Wiśle, jakąś
super bonifikatę 99% ?
> Wbrew pozorom i przekonaniu wielu osób, ów pan to cenny nabytek tak dla
miasta jak i dla wszystkich, którym wiślana rekreacja jest bliska.
> I nie ważne kto na to stanowisko zaprosił i kto dalej mu ufa.
> Facet się sprawdza.
> Port Cz. jest w gestii Agencji Mienia Warszawy.
> Głos pana MP jest doradczym, on jest bardziej koordynatorem, kierownikiem
projektu, jednak mając wpływ na decyzje i to duży, nie podejmuje ich.
> Bo są żeglarze w Warszawie i to bardzo dużo.
> I może kiedyś wreszcie będą pokazywać się również na warszawskiej Wiśle.
> Jednak mam wrażenie, że wyprowadził Cię z równowagi fakt konieczności
płaceni i Rejsom i bosmanatowi WTW, czyli miastu.
> Suma mogła być rzeczywiście wysoka.
> Pisałeś wyżej o ścieżkach rowerowych.
> Zasadność opłat portowych porównałbym do zasadności opłat parkingowych w
mieście.
> Chcesz zaparkować - zapłać.
> Parkujesz tak gdzie parkujesz - płacisz.
> Raczej należy podyskutować o wysokości tych opłat.
> Maciek Kotas <skip...@op.pl> napisał(a):
>
>> Mój jacht ma wymiary 9,20x 2,80 ile razy więcej zajmuje miejsca niż
>> Twój? Kilkakrotnie więcej?
>
> Orion ma 5,93 X 2,09m. Nawet jeśli uwzględnić że kawałek fartucha
dla właściciela mariny nie ma różnicy czy między y-bomami stanie jacht
szerokości 2,09 czy 2,8 - miejsce i tak jest zajęte...
--
meping
> omek powtórzę: g-no wiesz, a dużo krzyczysz. Żeby mieć dostęp do
> nabrzeża musiałem przekopać górę ziemi.Oczywiście nikt mnie zmuszał,
> mogłem pójść do innej przystani, ale akurat w PKM mi się podoba.
Maciek, podeślij kilka zdjęć jachtów cumujących w tratwach do sypiącego
się betonu, krzaków itd.... nadmień, o spiętrzeniach sztormowych ponad
metr.... Chociaż dla fanatyka to i tak nie będzie argument... :-/
--
meping
Tak te� mi si� wydawa�o ma�o prawdopodbne pobieranie op�at za nic.
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbama�paopkropkapl
www.saj.org.pl
Ale piszesz o tym bo wiesz? :) czy tak Ci się wydaje? :)
powierzchnia mojego jachtu jest DOKŁADNIE dwa razy większa niż Twojego.
Jeśli chodzi o długość to tylko o ca. 35%.
Płacę nieco ponad dwa razy tyle co Ty,niech będzie moja strata, można
powiedzieć, ze płacimy tyle samo. Uwierz mi, że standard jest zbliżony.
Tylko, że ja się nie pieklę:)
>>> cena 100zł za miesiąc została ustanowiona tylko ze względu
>>> na brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury.
>> uhm, rozumiem, to pewnie faktycznie przesada.
>
> Chyba zaczynasz wreszcie qmać. Bo ta cena - to w istocie podatek denny, z
> opłatą portową będzie 2 razy więcej.
No z tego co piszą to jednak jest infrastruktura i wcale nie dwa razy.
Przesadzasz.
>
> Wiem: zadałem pytanie samemu Piwarskiemu na liście dyskusyjnej Komisji
> Dialogu Społecznego ds Warszawskiej Wisły: Czy w zakres działalności
> usługowej za którą żeglarze będą mieli płacić wchodzi slipowanie jachtów na
> zimę, wodowanie na wiosnę oraz zapewnienie infrastruktury niezbędnej do
> przeprowadzenia prac remontowych? Odpowiedź brzmiała: "NIE usług takich jak
> slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury do prac remontowych cennik
> i regulamin nie przewiduje". Czyli albo lód, albo przyczepa oraz dźwig i
> osiedlowy parking strzeżony lub działka, bo już na chwilę obecną teren WTW
> jest zastawiony jachtami z których większość od lat nie pływa, ot ich
> właściciele zadowalając się samą świadomością ich posiadania.
Czyli podobnie jak w większosci przystani.
U mnie za postój w nieogrzewanym, cieknącym, pozbawionym okien hangarze,
czyli w sumie wiacie kosztuje 500zł/m-c. Trzymam na dworze i nie winię
wszystkich swiętych :)
> Wynajmowały kawałek biura i stawiały billboardy, co dla ciebie było
> porównywalnym bandytyzmem :)
> Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że między innymi dlatego płaciłeś
> parenaście złotych miesięcznie za trzymanie łódki w centrum stolicy
Jeśli już, to dzięki temu niektorzy których to bawiło, mogli za półdarmo
pływać po morzu "Syrenką", a i "Polonią" póki ta ostatnia się nie zlachała z
braku należytej opieki, a wybrani nawet dostawali kasę za prowadzenie
klubowych jachtów. Armatorzy na to jakiegokolwiek wpływu nie mieli, bo jak
słusznie Plumke zauważył - większość czuła się usatysfakcjonowana
bylejakością. A może mieli nadzieję że w końcu ktoś tę Syrenkę posadzi na
skałach tak jak posadził "Portowca Gdańskiego" i problem sekcji morskiej
klubu umrze śmiercią naturalną. Zaś nocne imprezy odbywające się w "biurze"
też zapewne mocno obciążały konto klubu, zatem to żaden biznes na czysto
licząc. Nie bronię tu "Rejsów"; jakby tak jakaś skarbówka solidną kontrolę
zrobila, wcale nie wieszałbym psów na tego kto by ją nasłał. Chodzi mi o
zasadę, o taką jaką wyraża argument przedstawiony w zdaniu:
> (dzienny parkomat kosztuje ze dwa razy więcej,
Bo jakby kosztował mniej - to opłata parkingowa nie spełniłaby roli dla
której ją wprowadzono: samochodów w centrum byłoby dokładnie tyle co i bez
niej, i żyć by się nie dało. Nie ma ona nic wspólnego z kosztem utrzymania
parkometru. W tzw. Porcie Czerniakowskim takiej przesłanki
póki co nie ma: jachty stojące na wodzie zajmują jeden pomost (Rejsów) a i to
niecały. Misjsca jest w bród, i nie zanosiło się na to że jachty w dającej
się przewidzieć przyszłości przestaną mieścić się na całym akwenie (co innego
barki). Proszę bardzo, niechby miasto postawiło swój pomost, i próbowało z
Rejsami konkurować: jak nie ceną to jakością usług. Ale nie, szybszy efekt
można osiągnąć kładąc łapę na całym istniejącym brzegu i ustanawiając
zaporowe ceny.
> Grunt, że można sobie parę psów powiesić, oczywiście uprzednio
> spierdzieliwszy gdzie indziej.
Spierdzieliłem zarówno z powodu podatku dennego, jak i opisanej wyżej
sytuacji w klubie. Co by jednak w klubie się nie zmieniło, nawet gdyby
komornik "Syrenkę" na licytację wystawił - nie mam tam już po co wracać z
uwagi na podatek denny który tylko do czasu będzie można płacić z kieszeni
każdego kto tam trzyma łódkę choćby tylko na trawie - do czasu jak jej
włsściciel zorientuje się że u chłopa w stodole na to samo wyjdzie, a na
pewno taniej i bezpieczniej. Dwóch aktywnych armatorów już wyraziło
zainteresowanie przeprowadzką. Ale co będzie jak i tam dopadną wodniaków
fiskalne zapędy obecnych władz, ktore nie pogodzą się że na obstawionym
tablicami z regulaminem akwenie nikt już jachtów nie trzyma, za to ci co
przenieśli się na drugi brzeg Wisły mają to ZA DARMO, w sensie nie płacąc
opłat portowych na rzecz MIASTA?
> I można sobie pobiadolić, że się slip rozpada. A co ma biedny robić,
> w marmury za te twoje niecałe dwie dychy miesięcznie obrosnąć?
Były plany odbudowy slipu, i nawet kasa na to była - ale wszystko przejadała
sekcja syrenkarska, bo zawsze jakiś nadzwyczajny wypadek na morzu musiał się
wydarzyć. Więc stało to wszstko nierządem, aż przyszedł gajowy Marucha i
wypalił... I teraz W PC nie będzie Rejsów, nie będzie miejskiej przystani,
nie będzie niczego!
> Zdejmij lepiej czapkę i powiedz Rejsom "dziękuję" za
> te kilka lat, gdzie za darmo mogłeś remontować i trzymać łódkę.
Moze jednak wyrażaj się precyzyjniej, bo odnoszę wrazenie że u urbana nauki
pobierałeś z tą "darmochą" Woda i prąd zużywane przeze mnie na remont jachtu
z pewnością kosztowały mniej niż płaciłem. A dziękować mogę raczej losowi, że
przez 8 lat mi niczego nie ukradziono na terenie gdzie bieda stała na straży.
Teraz płacę wyraźnie więcej, ale nie protestuję poniewaź nie ma wątpliwości
że jest za co płacić. Przynajmniej do czasu jak miasto nie przejmie na
własność międzywala, w którym nb od początku leżały "Rejsy" i wszystko inne
nad tym akwenem - póki nie wybudowano bramy ppow. Nie było to niezbędne z
punktu ochrony miasta przed powodzią, bo znacznie taniej było usypać
niewysoki wał na tyłach Straży Miejskiej i podnieśc poziom ul Zaruskiego. No
ale to nie otwarłoby perspektyw komercyjnej zabudowy cypla, z "Rejsami"
rozprawiono się tak niejako przy okazji...
Tomek Janiszewski
To tylko kwestia czasu.
JanTomi obsrywa wszystko, gdzie tylko się pojawi, robi równo, stale, bez
przerwy i bez wahania, i kręci ogonem żeby jak najdalej leciało, a nuż się
przyklei.
Latka lecą nieubłaganie, więc stanie się to szybciej niż później.
Przyjmują go nie znając w nowym miejscu ludzie szczerzy i uczciwi, z
otwartymi ramionami, uśmiechnięci że mają pasjonata, i historia się powtarza.
Szkoda.
JaC
-----
> Grunt, że można sobie parę psów powiesić, oczywiście uprzednio
spierdzieliwszy gdzie indziej.
--
> Tobie akurat zarzutów z tego nie robię - ale zaprezentowana na Grupie postawa
> wielu innych po 10 kwietnia sprawiła że nie jest to już środowisko z którym
> się utożsamiam.
Możesz powiedzieć o jaką postawę chodzi i kto ją utożsamia po tej
magicznej dacie? Bo chyba coś mi zupełnie umyka?
> Tomek Janiszewski
>
Zakrzu
>
> Możesz powiedzieć o jaką postawę chodzi i kto ją utożsamia po tej
> magicznej dacie?
To pewnie o mnie chodzi, bo miałem czelność myśleć inaczej niż Nasz
Dziennik nakazuje i do tego uważam, że pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu
to świętokradztwo...
--
Pozdrowienia Jurek Makieła
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
Tragedia, tragedią, ale nie musisz mnie, rodowitemu Krakusowi mówić o
Wawelu :(((((((
Zakrzu
> Mogę stanąć na Szafarni, mieć niezłą keję z wodą i prądem, ale po za
> tym zero infrastruktury. Nawet kible w kontenerze. Miejsc na zimowanie
> jachtów brak, a kosztuje coś z 500zł miesiecznie.
Piszesz o jakimś raju na Ziemi. To wszystko za tylko 500zł miesięcznie?
W Porcie Czerniakowskim nie ma niezłej kei. Zapomnij o prądzie i wodzie. O
kiblu w kontenerze to się nigdy nikomu nie śniło. Ale za to opłaty są
niewielkie - tylko 100zł miesięcznie dzięki 50% zniżce. I jeszcze jedno
przeoczyłem - przecież Szafarnia jest w samym centrum miasta, 300m od Długiego
Targu?
Z Portu Czerniakowskiego można dojechać do centrum autobusem - 5 przystanków z
jedną przesiadką...
Dla jednostek większych niż Orion ceny są odpowiednio wyższe niż 100zł/mies.
Pozdrawiam,
Robert
Proszę bardzo, niechby miasto postawiło swój pomost, i próbowało z
> Rejsami konkurować: jak nie ceną to jakością usług. Ale nie, szybszy efekt
> można osiągnąć kładąc łapę na całym istniejącym brzegu i ustanawiając
> zaporowe ceny.
>
> Tomek Janiszewski
------------------------------------------------------------
Wydaje mi się, że rolą Państwa (w tym i rolą samorządów lokalnych) jest rola
arbitra w stosunkach między różnymi podmiotami gospodarczymi. Prowadzenie
działalności gospodarczej, a działalności gospodarczej, konkurencyjnej w
stosunku do podmiotów płacących podatki na utrzymanie tych właśnie samorządów
jest nieuczciwą konkurencją i jako takie nie powinno mieć miejsca.
Zamiast „biadolić” nad marnością Waszych przystani weźcie się za robotę i
tyle. Państwo „nic dać nie może” bo Państwo utrzymuje się z „danin” obywateli.
Pozdrawiam
Roman
> ------------------------------------------------------------ Wydaje mi
> si�, �e rol� Pa�stwa (w tym i rol� samorz�d�w lokalnych)
Pa�stwo to NIE samorz�dy lokalne!!!
--
meping
A czym się różni jedno od drugiego?
Pozdrawiam
Ania
Państwo to struktura odgórna - samorządy oddolna. Państwo to rząd,
wojewoda. Samorząd, to burmistrz, sołtys. Ciężkie do zrozumienia w dużych
miastach. W małych miejscowościach lub jeszcze lepiej na wsiach doskonale
widoczne, oczywiście tam, gdzie organy samorządowe funkcjonują
prawidłowo...
--
Pozdrawiam
meping
Mylisz pojęcie państwa z pojęciem administracji rządowej.
Wydaje mi się, że przedpiśca użył pojęcia Państwa jako synonimu władzy
publicznej, nie administracji rządowej.
Pozdrawiam
Ania
> Mylisz pojęcie państwa z pojęciem administracji rządowej. Wydaje mi się,
> że przedpiśca użył pojęcia Państwa jako synonimu władzy publicznej, nie
> administracji rządowej.
fakt, mea culpa :)
--
pzdr
meping
heh, tak dlatego na Szafarni kosztuje 5 razy drożej. Też po wszystkich
zniżkach. Nie wiem jak jest teraz. Może drozej może taniej. 5 lat temu
za 7m łódkę chcieli ode mnie 500zł po uwzględnieniu wszelkich zniżek. W
tym opłaty z góry.
Oczywiście większe jachty kosztują więcej.
> W Porcie Czerniakowskim nie ma niezłej kei. Zapomnij o prądzie i wodzie. O
> kiblu w kontenerze to się nigdy nikomu nie śniło. Ale za to opłaty są
> niewielkie - tylko 100zł miesięcznie dzięki 50% zniżce.
No to w końcu jak tam jest? Ty piszesz, że tam jest pustynia, zero
infrastruktury... A parę dni temu czytam:
"Ten "brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury" to rejsiane pomosty, slip z
elektryczną wciągarką i wózkiem, wiata, ogrodzony teren, kibelki, prąd i
parę innych z których przez ostatnie lata korzystał i był zadowolony."
Niby nie mój cyrk nie moje małpy, ale chciałbym wiedzieć kto mnie robi w
konia...
>> W Porcie Czerniakowskim nie ma niezłej kei. Zapomnij o prądzie i wodzie. O
>> kiblu w kontenerze to się nigdy nikomu nie śniło. Ale za to opłaty są
>> niewielkie - tylko 100zł miesięcznie dzięki 50% zniżce.
>
>No to w końcu jak tam jest? Ty piszesz, że tam jest pustynia, zero
>infrastruktury... A parę dni temu czytam:
>"Ten "brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury" to rejsiane pomosty, slip z
>elektryczną wciągarką i wózkiem, wiata, ogrodzony teren, kibelki, prąd i
>parę innych z których przez ostatnie lata korzystał i był zadowolony."
>Niby nie mój cyrk nie moje małpy, ale chciałbym wiedzieć kto mnie robi w
>konia...
No, niezupełna pustynia gdyż teren został obstawiony tablicami z
"Regulaminem Portu Czerniakowskiego". I jest to cała infrastruktura
należąca do miasta.
"rejsiane pomosty, slip z elektryczną wyciagarką i wózkiem ...", to
wszystko jest własnością klubu Rejsy i nie wchodzi w infrastrukture
Portu Czerniakowskiego. Niewątpliwie Rejsy za dodatkową opłatą
pozwalają ze swoich zasobów skorzystać. Ale nie zawsze i nie ze
wszystkich. A najlepiej zapisać się do dwóch klubów WTW i Rejsy
majacych tutaj swoje siedziby :-)))
Co do slipu. Ma nachylenie ok 45 stopni, dziury i wyrwy, żadnego
prowadzenia kół wózka. Niewiele jest odważnych którzy decydują się z
niego korzystać. Dwa razy z tego slipu korzystałem jak jeszcze jego
stan był zdecydowanie lepszy. Zapewniam Cie że dawka adrenaliny
podczas slipowania własnego jachtu na tym slipie zdecydowanie
przewyzsza dawke podczas startu na paralotni za wyciągarka lub skoku
spadochronowego.
--
Pozdrawiam, Wojtek
http://www.siz.org.pl/
ge...@post.pl
**** Na wodzie zawsze w kamizelkach ****
> Wiem: zada�em pytanie samemu Piwarskiemu na li�cie dyskusyjnej Komisji
> Dialogu Spo�ecznego ds Warszawskiej Wis�y: Czy w zakres dzia�alno�ci
> us�ugowej za kt�r� �eglarze b�d� mieli p�aci� wchodzi slipowanie jacht�w na
> zim�, wodowanie na wiosn� oraz zapewnienie infrastruktury niezb�dnej do
> przeprowadzenia prac remontowych? Odpowied� brzmia�a: "NIE us�ug takich jak
> slipowanie, wodowania, zapewnienie infrastruktury do prac remontowych cennik
> i regulamin nie przewiduje". Czyli albo l�d, albo przyczepa oraz d�wig i
> osiedlowy parking strze�ony lub dzia�ka, bo ju� na chwil� obecn� teren WTW
> jest zastawiony jachtami z kt�rych wi�kszo�� od lat nie p�ywa, ot ich
> w�a�ciciele zadowalaj�c si� sam� �wiadomo�ci� ich posiadania.
>
Ale sk�d takie wymagania? Port to port, stocznia to stocznia, klub to klub.
W Porcie powinien by� pomost, pr�d, woda i kibel. Dla mnie w ostateczno�ci
pomost i kibel (wod� mo�na kupi� w butelce a bez pr�du mo�na si� obej��).
Slipowanie to odr�bna us�uga - mo�na j� zrobi� np. w miejscu zimowego postoju
lub tam gdzie taniej. Remont i zimowanie to tak jak napisa�e� - na parkingu,
na dzia�ce lub w klubie.
Ja nie korzystam z Rejs�w ani z WTW i pobieranie op�at za przebywanie w tym
"syfie" (krzakach) kt�ry jest na terenie Portu Czerniakowskiego jest wg mnie
nieporozumieniem - jak op�ata za wst�p do parku narodowego lub zoo (tylko w
przypadku Portu Czerniakowskiego "operator" nic opr�cz tablic nie zapewnia).
Niestety na terenie Warszawy ma�o jest miejsc, gdzie mo�na zej�� na wod�.
Pozdrawiam,
Robert
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Nikt Cię w konia nie robi, powyższe dotyczyło Tomaszka, który płakał że brak
jakiejkolwiek infrastruktury, a z tego wszystkiego korzystał będąc
członkiem. To wszystko należy do Rejsów, stąd "rejsiane pomosty" itd.
Swoją drogą ruchu tam wielkiego nie ma i wystarczy pogadać -na 100% pozwolą
korzystać za b. niewielką opłatą.
Pozdrowienia - Maciek Raczkowski
> W dniu 10.07.01 09:03, Robert Botycki pisze:
>
> > W Porcie Czerniakowskim nie ma niezłej kei. Zapomnij o prądzie i wodzie. O
> > kiblu w kontenerze to się nigdy nikomu nie śniło. Ale za to opłaty są
> > niewielkie - tylko 100zł miesięcznie dzięki 50% zniżce.
>
> No to w końcu jak tam jest? Ty piszesz, że tam jest pustynia, zero
> infrastruktury... A parę dni temu czytam:
> "Ten "brak JAKIEJKOLWIEK infrastruktury" to rejsiane pomosty, slip z
> elektryczną wciągarką i wózkiem, wiata, ogrodzony teren, kibelki, prąd i
> parę innych z których przez ostatnie lata korzystał i był zadowolony."
> Niby nie mój cyrk nie moje małpy, ale chciałbym wiedzieć kto mnie robi w
> konia...
>
Tamta infrastruktura należy do klubu Rejsy i nie jest publiczna, tak jak
wspomniany port. Korzystanie z niej wymaga zachodu (opłaty, procedury) jak w
innych przystaniach. Przystań WTW jest wykorzystywana właściwie tylko przez
trenujących wioślarzy.
Opłaty o których mówimy dotyczą "akwenu" jakim jest teren byłego Portu
Czerniakowskiego i są _niezależne_ od opłat za korzystanie z obecnej
infrastruktury Rejsów i WTW (generalnie zamkniętej dla ludzi z zewnątrz).
Nie wiem czy to dobra analogia - może w Gdańsku możesz "wynająć" miejsce
postojowe wraz z infrastrukturą bezpośrednio od miasta - ale sytuacja wygląda
tak, jakbyś oprócz opłat za korzystanie z mariny przy Szafarni miał dodatkową
opłatę za korzystanie z Mołtawy.
Miasto nałożył haracz na korzystających z portu nie zapewniając nic ponad to
co było już i tak płatne gdzie indziej.
Zgadzam się, że taka opłata może mieć sens w przypadku barek i odzwierciedla
ona w jakimś stopniu podatek gruntowy ale gdyby miasto zapewniło w zamian
mieszkańcom niezbędną infrastrukturę. Jakieś 2 lata temu rozważałem kupno
barki ale zrezygnowałem między innymi dlatego, że prąd się tam ciągnie od
sąsiada, który ma go od sąsiada, który ma go po znajomości chyba z Rejsów (na
podstawie nielegalnej umowy odsprzedaży). Z bieżącą wodą jest identycznie.
Odbierać ścieków nie ma jak, bo szambiarka tam nie dojedzie, a nawet gdyby
nielegalnie wjechała na pobliski chodnik to przy niskim poziomie wody może
mieć problem z różnicą poziomów. Do tego dochodzi niemożliwość zameldowania i
parę innych problemów jak np. wahania wody i mała głębokość przy brzegu.
> Nie wiem czy to dobra analogia - mo�e w Gda�sku mo�esz "wynaj��" miejsce
> postojowe wraz z infrastruktur� bezpo�rednio od miasta - ale sytuacja wygl�da
> tak, jakby� opr�cz op�at za korzystanie z mariny przy Szafarni mia� dodatkow�
> op�at� za korzystanie z Mo�tawy.
Mam wra�enie, �e problem jest sztuczny. Mnie nie interesuje jakie
sk�adowe wchodz� w cen� postoju na Szafarni. Interesuje mnie sama cena i
co w zamian. Jak mi pasuje to wchodzďż˝, jak mi nie pasuje to szukam gdzie
indziej.
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbama�paopkropkapl
www.saj.org.pl
U�ytkownik "Tomek Janiszewski" <tom...@WYTNIJ.gazeta.pl>
napisa� w wiadomo�ci news:i03hoc$2qu$1...@inews.gazeta.pl...
> Wstrzymywywa�em si� z odopowiedzi� p�ki nie przygotowa�em
> fotoreoporta�u z
> wizytacji tzw. Portu Czerniakowskiego aby wszyscy
> wiedzieli o czym jest
> mowa. Mo�na go ogl�da� na
> http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=21458#21458
Tomku,
�adne zdj�cia, nie powiem.
Tymczasem warto wiedzie�, �e tak jak wyczyszczane s�
samosiejki, nie ruszane od lat, b�dzie jeszcze w tym roku
port pog��biony i oczyszczony pod wod�.
Zostan� postawione pomosty i doprowadzone przy��cza
energetyczne i sanitarne.
Slip, kt�rym zje�d�a� na ostatnim sprz�gle, Robert, jest
w�asno�ci� HOWu nie miasta.
Linie energetyczne, kt�re kiedy� �askaw by�e� mi kiedy�
pokazywa�, zostan� zdj�te.
Jeszcze troch� i b�dzie Port Czerniakowski - Portem.
A tak BTW
To nie za bardzo rozumiem, co masz do zarzucenia ludziom,
kt�rzy postawili parasole:
http://forum.mazury.info.pl/files/thumbs/t_p1060519_212.jpg
Napisa�e�, ze:
Piwne inicjatywy maj� przysz�o��, na razie tylko na Cyplu,
ale niebawem zapewne tak�e na wodzie
Jad�em tam, w trakcie �wi�ta Wis�y, dobr� kark�wk�.
A �e branding jest piwny?
Jak komu� wstawia si� sto�y, �awki, parasole, lod�wki i tym
podobne za darmo, to chce si� mie� tam sw�j branding.
Ko�owr�t:
http://forum.mazury.info.pl/files/thumbs/t_p1060523_176.jpg
Jest w�asno�ci� harcerzy nie miasta.
Deski:
http://forum.mazury.info.pl/files/thumbs/t_p1060531_175.jpg
Jest tam komercja.
Ale poczytaj:
http://www.deski.org/
--
Pozdrawiam
Szuwaks
pozdr
plumke