Dzis poznalem nowa komende na silnik: "CALA STOP". Tak bylo
przetlumaczone
na filmie "Gniew oceanu".
A poza tym film jest naprawde niezly.
Namowilem na film znajomych, ktorych od pewnego czasu zachecalem do
wybrania
sie na morze. Na razie nic z tego :(
JT.
> Mimo wszystko uwazam ze "Perfect Storm" to doskonale widowisko
>
i tym różni się podejście widza-żeglarza od widza - nie żeglarza.
Pierwszy poszedł zobaczyć żywioł, drugi Clooneya.
Bociek
--
Chcesz otrzymywac newsy poczta elektroniczna ? Sprawdz http://www.newsgate.pl
Trudno się nie zgodzić, jest to doskonałe widowisko ukazujące wzmagania
Clooneya z grafikami z Warner Bros. Jednakże film ogląda się pysznie!
pawelf
Tomek Sauer 'Sauerek'
sau...@yoyo.pl
Mozna by wypisac jeszcze dluga liste drobiazgow, a te sa tylko najbardziej
razace. Niestety wyszedlem z kina rozczarowany. Mial to byc super
realistyczny, katastroficzny film, a ja czulem sie jak w studio z
rozbeltana w misce woda.
Rafal
Wszystko zalezy od podejscia,
przeciez to tylko film, a na dodatek jeszcze fabularny,
a film nigdy nie odda w pelni realiow (no chyba ze gara w nim dawny Robert
De Niro).
Faktem jest, zew "Perfect Storm" ie troszeczke producent przegial, bo nawet
mnie, ktory notabene byl tylko raz na morzu wiekszosc scen wydala sie bardzo
naciagana.
Ale tu przeciez nie o to chodzi, film jest dobry(no moze troche mniej niz
dobry) i calkiem przyjemnie sie go oglada, chociaz widzialem pare lepszych.
Jacek
ZN?
ja osobiscie poza Wiatem nie doszukalam sie fabularnych filmów o tematyce
zeglarskiej.
Bociek
Tez mi sie tak wydaje. Zwlaszcza to nawolywanie sie rzucanie sie do morza
bez asekuracji. Jezeli chodzi o to drugie, to mozna miec jednynie
usprawiedliwienie, ze facet ktory sie do morza rzucil pierwszy nie byl
rybakiem. Drugi jednak nim byl, a watpie zeby doswiadczony "morski wilk"
rzucal sie w otchlan bez zadnej liny. Poza tym film byl tak amerykansko
schematyczny, ze sie w pale nie miesci. Dlugie pozegnanie, rodzace sie
uczucie, "to ostatni raz" itp a potem tragedia i placz po ukochanych. A film
konczy sie tak a nie inaczej, bo autor ksiazki, na podstawi ktorej film
robiono, zapowiedzial, ze jezeli bohaterowie przezyja ( tylko dlatego, ze
jednym z nich jest Clooney), to on nie zgodzi sie na uzywanie tytulu i
nazwisk.
"Poza tym woda z komputera wyglada jak woda z komputera" zwlaszcza w
momencie wdrapywaniea sie na fale...
----------------------------------------------------------------------------
-----------
Oskar Mezyk
oscar...@enter.net.pl
----------------------------------------------------------------------------
------------
--
Wielki konkurs Serwisu RUBIKON! Sprawdz, mozna wygrac: http://konkurs.rubikon.pl
> ja osobiscie poza Wiatem nie doszukalam sie fabularnych
> filmów o tematyce
> zeglarskiej.
>
> Bociek
>
Chyba morskiej?
np.
Wilk Morski
Smuga Cienia
i kilka których tyt nie pamietam
Ale jest ich faktycznie niewiele.
Bunt na Bounty, Bialy szkwal,
mozesz podac jakies szczegoly o tych ktore napisales? No tytul oryginalu-
po tym latwiej znalezc w wypozyczalni, bo roznie tlumacza na polski
Marta
> SLUSARZ, Jacek napisał(a) w wiadomooeci: ...
> np.
> >Wilk Morski
> >Smuga Cienia
>
> Bunt na Bounty, Bialy szkwal - widziałam
> mozesz podac jakies szczegoly o tych ktore napisales no właśnie
> przychylam się do prośby Marty
>
Bociek
>Wilk Morski - na podstawie ksiazki pod tym samym tyt. dostepny w
wypozyczalni pod takimz tytulem
>Smuga Cienia - polski, stary, chyba z M.Kondratem w roli glownej
Jacek
Ale dobijaja mnie naciagniecia sluzacie "udramatyzowaniu" akcji, np:
- fale nie 15 m w co mozna jeszcze uwierzyc, ale tak na oko to ok. 70-100
m wysokosci (kuter ma jakies 15m dlugosci a na tej fali to byl taki tyci)
- goscie biegajacy bez life-liny po pokladzie przez ktory przelewa sie
fala, tylko po to aby ich potem efektownie wyciagali koledzy z wody
- facet z palnikiem ( tu dostalem ataku glupawki az chcieli mnie
wyprosic)
Ciekawostka, zauwazyliscie ze po tym jak kotwica rozbija szybe (przednia) to
zakladaja deske, a potem w miejscu deski znowoz jest szyba, a deska jest po
lewej stronie nadbudowki.
Ale co sie czepiac, i tak film nie jest najgorszy.
Pozdrawiam,
KT
A tak na marginesie. Kino amerykanskie, czy nie, powinno zawsze byc w miare
realistyczne. Bo niedlugo dojdzie do sytuacji ze zalogi amerykanskich
statkow kosmicznych beda latac w kosmosie na golasa a my bedziemy to sobie
tlumaczyc 'kinem amerykanskim, ktoremu wszystko mozna wybaczyc' a chyba nie
o to chodzi.
Uwazam, ze mozna zrealizowac realistyczny film katastroficzny o morzu, a w
kazdym razie uniknac tak powaznych bledow jakie zaserwowano nam w tym filmie.
Rafal
> ja osobiscie poza Wiatem nie doszukalam sie fabularnych filmów o > tematyce zeglarskiej.
>
> Bociek
Ech ta dzisiejsza mlodziez. Tylko Hamerykanskie filmy to filmy ;-)))).
A moze by tak polska klasyke - ot chocby "Noz w wodzie"...
Kilo wody pod stopa
Paulus
> Ech ta dzisiejsza mlodziez. Tylko Hamerykanskie filmy to filmy ;-)))).
> A moze by tak polska klasyke - ot chocby "Noz w wodzie"... młodzież
> widziała (ale wzięła klasykę polską za rzecz oczywistą stąd brak
> wzmianki).
>
Bociek
JT.
No to 'wlasciwy' film wybrales , zeby ich zachecic ... :)))))) .
Film mi sie podobal , mimo mankamentow ww. wymienionych .
Ciekawostki zaczerpniete z tygodnika Wprost (nr poprzedni i wczorajszy)
:
fale (te wielkie) oczywiscie krecono na komputerze , ale byl moment , ze
czesc robiono na oceanie , przyszla fala 5-metrowa i co ? - oczywiscie
cala ekipa zdjeciowa wiala w panice do brzegu .
Tomasz Raczek i Zdzislaw Kaluzynski bardzo wysoko ocenili ten film (az
bylem zdziwiony) , ale jakos nie potrafili tego uzasadnic , tzn. film
podobal im sie ...... , bo byl o morzu ! , a T. Raczkowi snic sie
bedzie ta fala , co zatopila kuter .
Pozdrawiam ,
Janusz Drozd
Zapomnialem napisac , ze mnie najbardziej 'zachwycil' momet , gdy
ratownik wsrod fal przedstawia sie ratowanej pelnym imieniem i
nazwiskiem oraz konczy kwestie " ... bede Pani ratownikem ... "
Pozdrawiam ,
Janusz
>ratownik wsrod fal przedstawia sie ratowanej pelnym imieniem i
>nazwiskiem oraz konczy kwestie " ... bede Pani ratownikem ... "
zapomnial jeszcze dodac, ze w koszu spuszczanym z helikoptera sa cukierki na
zabicie nudy podczas czekania na swoja kolej ;).
*******************Internet Email Confidentiality Footer*******************
Privileged/Confidential Information may be contained in this message. If you
are not the addressee indicated in this message (or responsible for delivery of
the message to such person), you may not copy or deliver this message to anyone.
In such case, you should destroy this message and kindly notify the sender by
reply email. Please advise immediately if you or your employer do not consent to
Internet email for messages of this kind. Opinions, conclusions and other
information in this message that do not relate to the official business of my
firm shall be understood as neither given nor endorsed by it.
> *******************Internet Email Confidentiality Footer*******************
>
> Privileged/Confidential Information may be contained in this message. If you
> are not the addressee indicated in this message (or responsible for delivery of
> the message to such person), you may not copy or deliver this message to anyone.
> In such case, you should destroy this message and kindly notify the sender by
> reply email. Please advise immediately if you or your employer do not consent to
> Internet email for messages of this kind. Opinions, conclusions and other
> information in this message that do not relate to the official business of my
> firm shall be understood as neither given nor endorsed by it.
>
Sorry za zlosliwosc, ale ta stopka, doskonale mi pasuje do zaslyszanego ostatnio
dowcipu
o spotkaniu pracownika firmy Arthur Andersen z baca :)))
JT.
>A moze by tak polska klasyke - ot chocby "Noz w wodzie"...
Taka ciekawostka: w telewizorni widziałem, że odbudowano ten sam
(prawdopodobnie) jacht, który grał w tym filmie.
Piszę "prawdopodobnie" ponieważ takie identyczne jachty były dwa:
"Pajac", oraz (jeśli mnie pamięć nie myli) "Maria".
W filmie grał jeden z nich (chyba "Maria") ale dla potrzeb filmu
zmieniono mu nazwę na (o ile pamiętam) "Rekin" i taką też nazwę nosi
teraz po odbudowie.
Trzeba przyznać, że taka "żyleta" zawsze robi wrażenie :)
Sorry, za tyle zastrzeżeń i wątpliwości z mojej strony, ale te jachty
widziałem na wodzie ostatni raz ponad 30 lat temu.
Pozdrowienia
--
Krzysztof Maj
<km...@smok.REMOVE.THIS.krakus.top.pl>
> >Smuga Cienia - polski, stary, chyba z M.Kondratem w roli glownej
Oczywiscie, ze z M.Kondratem w roli glownej
Pozdrawiam
Adam
war...@pf.pl
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-rec-zeglarstwo
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-rec-zeglarstwo/
> Tomasz Raczek i Zdzislaw Kaluzynski bardzo wysoko ocenili ten film (az
> bylem zdziwiony) , ale jakos nie potrafili tego uzasadnic , tzn. film
> podobal im sie ...... , bo byl o morzu ! , a T. Raczkowi snic sie
> bedzie ta fala , co zatopila kuter .
Bo nie czytaja pl-rec-zeglarstwo !!!
No a Rejs ?
pozdrawiam ,
Tomek Sauer 'Sauerek'
sau...@yoyo.pl
Pozdrawiam
Lechu
wiem, wiem, dziwne, ale do nas dosc szybko dochodza dowcipy o "androidach".
niektore, np. ten z baca, rzeczywiscie smieszne.
From: ja...@srv.pl
Subject: Re: Perfect Storm - wrazenia.
Sorry za zlosliwosc, ale ta stopka, doskonale mi pasuje do zaslyszanego ostatnio
dowcipu
o spotkaniu pracownika firmy Arthur Andersen z baca :)))
JT.
*******************Internet Email Confidentiality Footer*******************
Privileged/Confidential Information may be contained in this message. If you
are not the addressee indicated in this message (or responsible for delivery of
the message to such person), you may not copy or deliver this message to anyone.
In such case, you should destroy this message and kindly notify the sender by
reply email. Please advise immediately if you or your employer do not consent to
Internet email for messages of this kind. Opinions, conclusions and other
information in this message that do not relate to the official business of my
firm shall be understood as neither given nor endorsed by it.
Był. I grała w nim także Patsy Kensit.
Ale tytułu (polskiego ani niemieckiego) nie pamiętam.
Pozdrawiam,
--
, Wojciech "Voqo" Gołąbowski
. / ,'. ,'| ,'. gola...@ae.katowice.pl http://www.kki.net.pl/~voqo
\/ `.' `.| `.' "Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami
---------- | --- siedzieć i przyglądać się jej." Jerome K. Jerome
Tacy sa Amerykanie. A ratownicy pewnie musza wyglaszac takie formulki,
zeby pozniej nie byc np. oskarzonymi
o napastowanie czy oblapianie ratowanej delikwentki.
Pozdrawiam
Irek G.
Arek
> u nich wszystko jest mozliwe ;-)
To ich ta barzdiej szara rzeczywistosc.
Irek G.
dwa lata temu kobieta oblala sie goraca kawa w mcdonald's, po czym oskarzyla
firme o to, ze nie ostrzegla jej, ze kawa jest goraca. dostala 2 mln dolarow
odszkodowania, a wszystkie fast foody maja od tej chwili wydrukowane na kubkach,
ze zawartosc moze byc goraca.
inna sprawa, tez glosna: mezczyzna pomaga kobiecie potraconej przez samochod
(kierowca zbiegl). robi to nieumiejetnie i pogarsza stan zlamanej nogi. kobieta
oskarzyla go o dzialanie na szkode jej zdrowia i dostala odszkodowanie!
ale chyba za daleko odbieglismy juz od tematu tej grupy...
u nich wszystko jest mozliwe ;-)
Arek
> zeby pozniej nie byc np. oskarzonymi
> o napastowanie czy oblapianie ratowanej delikwentki.
> Pozdrawiam
> Irek G.
>
Krzysztof Maj wrote:
Sail ho
Niestety mylisz sie drogi Krzysztofie. Jacht odbudowany przez pana
Szmagalskiego to nie ten Rekin . Ten ktory gral w filmie stoi w hangarze
w Almaturze w stanie raczej krytycznym (wiem bo widzialem w tym roku).
Pozdrawiam
Radek Zurek
BTW ten plywajacy jest rzeczywiscie piekny i dobrze sie stalo ze wrocil
na wode. Moze ktos jeszcze procz pana Szmagalskiego wylozy gore pieniedzy
i uratuj kolejne cudenko?
I jeszcze jedno - nazwa Rekin calkowicie adekwatna - kasa i to bolesnie o
czym przekonal sie Jacek Orlinski z Symphaty 600
To nie jest takie glupie. Bedac ratownikiem musisz zrobic wpierw wszystko,
aby rozbitek wiedzial ze to jego ratujesz i zeby sie troche odstresowal....
Pajonk
Janusz Drozd wrote in message <8padt9$6l7$1...@news.tpi.pl>...
>Zapomnialem napisac , ze mnie najbardziej 'zachwycil' momet
, gdy
>ratownik wsrod fal przedstawia sie ratowanej pelnym
imieniem i
>nazwiskiem oraz konczy kwestie " ... bede Pani ratownikem
... "
To nie jest takie glupie. Bedac ratownikiem musisz zrobic
wpierw wszystko,
aby rozbitek wiedzial ze to jego ratujesz i zeby sie troche
odstresowal....
Pajonk
-------------------------------------------------------
Hmmmm , poniewaz nie umiesciles po swoim tekscie znaczkow
:)))))) , to zakladam , ze napisales go serio .
Po pierwsze: w sztormie , o takiej sile , tak wyje wiatr ,
ze musialby to krzyczec (z calej sily) ratowanej do ucha ,
zeby uslyszala .
Po drugie: w sytuacji , gdy nad glowa wisi helikopter SAR
Search & Rescue ) oznajmianie , ze 'jestem ratownikiem'
jest (dla mnie) smieszne , tym bardziej , jezeli wczesniej
sie wzywalo tych ratownikow .
Po trzecie: w akcji ratowania zycia licza sie sekundy (w tej
akcji tez - czeka druga osoba na ratunek , wychlodzenie
organizmu w wodzie itd.) , a on je traci .
Jezeli sugerujesz , ze trzeba rozbitka wpierw odstresowac ,
to ewentualnie ratownicy mogli by wozic ze soba wodoodporne
wizytowki z komiksem - krocej zabierze wcisniecie w garsc i
powiedzenie 'czytaj !'
Pozdrawiam ,
Janusz.
>Po pierwsze: w sztormie , o takiej sile , tak wyje wiatr ,
>ze musialby to krzyczec (z calej sily) ratowanej do ucha ,
>zeby uslyszala .
No dobra ta kwestia to juz fantazja hollywoodzka, ale z drugiej strony musi
jej powiedziec jak ma siedziec w koszu nie?
>Po drugie: w sytuacji , gdy nad glowa wisi helikopter SAR
> Search & Rescue ) oznajmianie , ze 'jestem ratownikiem'
>jest (dla mnie) smieszne , tym bardziej , jezeli wczesniej
>sie wzywalo tych ratownikow .
Nie jest wazne ze jest ratownikiem ale ze jest JEJ ratownikiem
>Po trzecie: w akcji ratowania zycia licza sie sekundy (w tej
>akcji tez - czeka druga osoba na ratunek , wychlodzenie
>organizmu w wodzie itd.) , a on je traci .
>Jezeli sugerujesz , ze trzeba rozbitka wpierw odstresowac ,
>to ewentualnie ratownicy mogli by wozic ze soba wodoodporne
>wizytowki z komiksem - krocej zabierze wcisniecie w garsc i
>powiedzenie 'czytaj !'
Nie wiem czy kiedykolwiek znajdowales sie w takiej sytuacji. Np. na kursie
nurkowania ucza ze aby wylowic goscia co sie topi trza zanurkowac i
przytopic go aby za bardzo cie nie pokiereszowal i nie wciagnal na dno.
Sam osobiscie widzialem jak bosman z ktorym plywalem dal gosciowi po ryju bo
tamten probowal go kurczowo chwycic. A ze reke mial niemala.... ;-)
Musisz najpierw sprawic aby ta osoba cie sluchala, a takie stwierdzenie moze
pomoc, bo nie walczysz juz z zywiolem na rozpaczliwca tylko zaczynasz
sluchac tego faceta co po ciebie przyplynal
Pajonk
Nie wiem czy kiedykolwiek znajdowales sie w takiej sytuacji.
Np. na kursie
nurkowania ucza ze aby wylowic goscia co sie topi trza
zanurkowac i
przytopic go aby za bardzo cie nie pokiereszowal i nie
wciagnal na dno.
Sam osobiscie widzialem jak bosman z ktorym plywalem dal
gosciowi po ryju bo
tamten probowal go kurczowo chwycic. A ze reke mial
niemala.... ;-)
Musisz najpierw sprawic aby ta osoba cie sluchala, a takie
stwierdzenie moze
pomoc, bo nie walczysz juz z zywiolem na rozpaczliwca tylko
zaczynasz
sluchac tego faceta co po ciebie przyplynal
Pajonk
No wiesz , przemawia do mnie Twoj przyklad : 'danie po ryju'
zajmuje mniej czasu :)))) .
Wlasciwie chetnie po namysle odszczekam , to co napisalem ,
ale z innych powodow : Gdyby ratownik nie powiedzial tego ,
co powiedzial , to (znajac amerykanskie realia) albo
zostalby oskarzony o molestowanie seksualne albo
przynajmniej uratowana opowiedziala by mediom , ze uratowal
ja jakis cham , co nawet sie nie przedstawil ... . No i jego
przelozeni doszli by do wniosku , ze w zlym swietle postawil
ich instytucje , a wiec albo mu po kieszeni albo zwolnic
takiego goscia ... .
Pozdrawiam ,
Janusz
>Wlasciwie chetnie po namysle odszczekam , to co napisalem ,
>ale z innych powodow : Gdyby ratownik nie powiedzial tego ,
>co powiedzial , to (znajac amerykanskie realia) albo
>zostalby oskarzony o molestowanie seksualne albo
>przynajmniej uratowana opowiedziala by mediom , ze uratowal
>ja jakis cham , co nawet sie nie przedstawil ... . No i jego
>przelozeni doszli by do wniosku , ze w zlym swietle postawil
>ich instytucje , a wiec albo mu po kieszeni albo zwolnic
>takiego goscia ... .
>
>Pozdrawiam ,
> Janusz
Na zajęciach z ratownictwa sugerowali właśnie takie rozwiązanie.
Ratowany gość może być w szoku, trzeba wyraźnie mu powiedzieć kim się
jest i że się go ratuje. Podobno to działa psychicznie, wie że ma do
czynienia z profesjonalistą i ma się mu podporządkować.
Aspekt prawny (zwłaszcza w USA) pewnie też jakiś jest.
Marek.
Czesc.
Wydaje mi sie, ze chwile wczesniej przechodzili przez oko huraganu/cyklonu
wiec moglobyc tak, ze dostali falke z przeciwnej strony.
Pozdrawiam
Lechu
> Ech ta dzisiejsza mlodziez. Tylko Hamerykanskie filmy to filmy ;-)))).
> A moze by tak polska klasyke - ot chocby "Noz w wodzie"...
taaaaaaaaaaaaaaa.... piękny film :-)))))))))
ale i Wajda popełnił niczego sobie film "SMUGA CIENIA" wg wspaniałej ksi±żki
J. Conrada.... w rolach głównych młody Marek Konrad i piękny stary
żaglowiec :-)))))))))))
pozdrawiam
Łukasz Szot
------------------
serdecznie zapraszam do wypełnienia ankiety na temat żeglarstwa morskiego
www.ankieta.of.pl
No wlasnie chyba nie bo chwile wczesniej. (poprzednia scena tanczyli na
goniacej ich fali) Ktos na to zwrocil uwage? Musze chyba poczekac, az bedzie
na video :-)
Pajonk
Pozdrawiam
Lechu
No i........
Pajonk
W oku jest cisza ..
Slawek