Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

ubezpieczenie jachtu na mazurach

0 views
Skip to first unread message

adam

unread,
Aug 13, 2007, 2:17:57 AM8/13/07
to
Witam
zaintrygowała mnie ostatnio kwestia ubezpieczenia jachtu. Niedawno przeczytałem
na grupie zdanie iż ubezpieczyciel umywa ręce jeżeli wypadek- zdarzenie będzie
miał miejsce poza szlakiem żeglugowym. Czarteruję na mazurach od jednej z firm.
Pamiętam ostatnio podczas odbioru jachtu bosman mówił tylko by uważać na silnik
podczas postoju na dziko, w ogólnych warunkach ubezpieczenia nic nie pisze w tej
kwestii, a na umowie jest zdanie by jacht używać na akwenie WJM.
Może ma ktoś wiedzę w tej kwetii.
pozdrawiam


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Samwieszkto

unread,
Aug 14, 2007, 4:56:03 AM8/14/07
to

Ja mam nieubezpieczony. Kolega ubezpieczal do zeszlego roku. Ktos mu
wjechal w rufe i zdemolowal poszycie. Ubezpieczalnia wycenila szkode i
stwierdzila, ze nie przekracza ona udzialu wlasnego.
Wyciagnelismy zatem wniosek, ze warto sie ubezpieczyc na WJM tylko wtedy,
gdy obawiamy sie calkowitej utraty lodki, bowiem w przypadku likwidacji
szkod kolizyjnych ubezpieczenie jest nieoplacalne. Co innego, jesli
obawiamy sie upadku drzewa na lodke albo jej spalenia...

Samwieszkto

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Aug 14, 2007, 6:13:18 AM8/14/07
to
On Tue, 14 Aug 2007 08:56:03 +0000 (UTC), Samwieszkto
<samwi...@o2.pl> wrote:
>Ja mam nieubezpieczony. Kolega ubezpieczal do zeszlego roku. Ktos mu
>wjechal w rufe i zdemolowal poszycie. Ubezpieczalnia wycenila szkode i
>stwierdzila, ze nie przekracza ona udzialu wlasnego.

Znam wielu wlascicieli firm czarterowych, ktorzy POWAZNIE rozwazaja
nie_ubezpieczanie jachtu i wziecie na siebie odpowiedzialnosci za
ewentualne szkody.
Jeden z nich przedstawil mi swoje wyliczenia z ostatnich sezonow, z
ktorych wynikalo, ze na ubezpieczenie kilku jego jachtow w przeciagu
kilku ostatnich sezonow wydal tyle, ze spokojnie starczyloby na zakup
nowego, ktory ewentualnie moglby ulec zniszczeniu w calosci.
Istnieje, zawsze ryzyko, ze w danym sezonie strata bedzie wieksza -
np. jakis kataklizm. Ale wizja zaoszczedzenia klilku czy kilkunastu
tysiecy w sezonie moze okazac sie silniejsza.

--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl

666

unread,
Aug 14, 2007, 6:25:38 AM8/14/07
to
Jedna sprawa to ubezpieczenie typu casco, a druga sprawa to ubezpieczenie od OC...
JaC

-----

0 new messages