Pozdrawiam
Darek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Nie pamiętam skąd znam ten sposób, ale działa:
Płynąc bejdewindem na foku wybranym na tyle na ile trzeba lekko
przeostrzam i patrzę jak fok wchodzi w łopot. Jeżeli od góry to znaczy
że skręt foka jest za duży i przesuwam wózek do przodu. Jeżeli od dołu
to znaczy że góra foka jest "przepłaszczona" w stosunku do dołu i
przesuwam wózek do tyłu. I tak iteracyjnie dopóki fok przy
"przeostrzaniu" nie będzie wchodził w łopot równo albo przynajmniej
środkiem wysokości najpierw.
Do takich regulacji musisz oczywiście ustawić się tak żeby całego foka
widzieć.
Niestety często widuję jachty z blokami wycofanymi do oporu do rufy -
dołem fok ciągnie, górą łopocze.
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
> Tak więc co daje ustawienie tego wózka w skrajnych przypadkach (bliżej dziobu i
> bliżej rufy)?
Pozwolisz, że uściślę Twoje pytanie, gdyż wszelkie ogólne odpowiedzi będą
obdarzone błędem nieścisłości.
Mianowicie,
Posiadam sztag z np. raksami lub karabińczykami.
Mam sztywny roler (sztag).
Mam miętki roler,
Dysponuję typowym fokiem,
Posiadam genue.
Teraz dopiero możesz dopasować swoją wiedzę do sprzętu, JEŻELI CHCESZ być
świadomy UCIĄGU ;-).
> I czy ma znaczenie
> kurs względem wiatru jakim pływamy na ustawienie tego wózka?
Zapewne. Pływam w 65 % tylko na przednim żaglu. Jakie kursy preferuję?
Wszystkie, niema znaczenia, pod warunkiem, że znajdziesz odpowiedzi na zadane
pytania.
> Osobiście nie
> wyobrażam sobie zmiany tego elementu podczas; dajmy nato odpadania z bajdewindu
> do baksztagu
Zależy tylko od rodzaju jednostki. W 80 % czasu pływam sam a w grudniu prawie 95
%. Zawsze niezależnie od warunków dokonuję regulacji. No jeden problem, musisz
mieć sposób na samosterowność. Ja mam zatrudnionego kpt sznurek. Nigdy nie
zawiódł. Jakbyś zasiadł za sterem to byś zbytnio nie zauważył tegoż tajemniczego
osobnika.
> Ale może
> przy regatowym pływaniu ma to duże znaczenie.
Tutaj poproszę w Twym imieniu do tablicy kolegę RADWANA.
>>> Tomek Glowka"
> W turystyce wózek warto ustawić tak, by liki (wolny i dolny) były równo
> naciągnięte (przy foku wybranym na bajdwindzie).
Zgadzam się.
>>> boiler
> Co prawda dotyczy 470-ek, ale zasada ta sama.
Generalnie tak, ale trzeba widzieć dodatkowo zamocowanie szyny z wózkiem, czy na
nadbudówce (wąski trym regatowy, np. Maiestic 24) czy na burcie, gdzie
generalnie ma to zastosowanie do genuy.
Oddzielnym tematem jest fok samo halsujący z jednym szotem.
Generalnie, oczywiście moim zdaniem jest znajomość:
hasła NAWIEW (z foka na grota), które trzeba widzieć na jednostce.
Ale co by nie klepać, chodzi o to, żeby był UCIĄG (arabów z każdego dosłownie
milimetra powierzchni każdego żagla) a nie GIĘCIE (KŁADZENIE) ;-)))
Radwan zaraz wyjaśni co i jak.
>>> Michal Grodecki
> I tak iteracyjnie dopóki fok przy
> "przeostrzaniu" nie będzie wchodził w łopot równo albo przynajmniej
> środkiem wysokości najpierw.
Ok. i oto chodzi, ale trzeba o tym wiedzieć.
> Niestety często widuję jachty z blokami wycofanymi do oporu do rufy -
> dołem fok ciągnie, górą łopocze.
Zgoda
A jeszcze dodajmy, że część starszych jednostek ma bloki na stałe mocowane do
pokładu w jednym miejscu.
To też jest istotne, jak sobie z tym prastarym wynalazkiem poradzić.
Pozdrawiam,
SEJWAL
[cut]
> A jeszcze dodajmy, że część starszych jednostek ma bloki na stałe mocowane do
> pokładu w jednym miejscu.
> To też jest istotne, jak sobie z tym prastarym wynalazkiem poradzić.
Można manewrować wysokością. Ustawienie bloku nieco wyżej (np. na sporej
szekli) daje to samo co przesunięcie do rufy. Opuszczenie - daje efekt
taki jak przesunięcie do dziobu. Przy podnoszeniu trzeba tylko uważać
żeby się instalacja nie zaczęła zacinać - zdarza się zwłaszcza jeżeli
blok ma małe światło w pionie pomiędzy rolką a dolną częścią obudowy.
Ustawia się wtedy skośnie ("pionowa" oś bloku nie pokrywa się z
dwusieczną kąta załamania szota) i może się zaciąć.
Tabele trymowania żagli w zależności od kursu na wiatr i siły wiatru
znajdziesz na stronie http://www.cybersails.info.pl/Sails5.htm
Opracowana dla jachtów morskich na podstawie różnych opracowań dla
regatowców.
Pzdrv
Andrzej Pochodaj
Słabe wiatry- fok głęboki- wózek do przodu, żagiel zamknięty
Silne wiatry- wypłaszczenie liku dolnego (mała głębokość, i dopuszczalne
skręcenie (wywiewanie górą, wypadkowa siła trochę niżej)
Doświadczenia z dawnych lat sugerowały "przyklejanie" geni do pokładu, a
nawet unikanie relingów i stropików :-)
Ostatnio zaprzyjaźniłem się z apslem, który wcześniej uważałem głównie za
żagiel przedsztormowy. Mimo wysoko położonego rogu szotowego -ciągnął
znakomicie, niestety przy rozpędzaniu powodując silną zawietrzność.(dotyczy
J-80).
PEZETDEER-Rudek
Rudek, bądź tak uprzejmy, i powiedz, jaki faktycznie ma wpływ na żeglugę
zawinięty na nawitrzną lik tylny genuy?
Może coś z tym robiłeś?
A może na razie zostawić i czekać, ąż bardziej się zagnie!!
Wiem, do żaglowni i po problemie!!
Ale to zapewne będzie jeszcze się pogłębiało, materiał jednak, jaki by nie był,
to pracuje.
> Trochę zamącę:-))
Nie, całkiem dobrze, ale jak sądzę, nie wszyscy jeszcze to załapią.
Więcej drobiazgów by się przydało.
Może coś o napięciu liku tylnego foka!!
Może coś o trymlince.
Coś o kącie trymu:
1. w przypadku foka z minimalnym pokryciem na grota.
2. bez pokrycia na grota
3. Genua, i jak to zrobić, żeby płynąć do przodu a nie na bok.
4. Trym przy płynięciu na samym przednim żaglu.
5. Jaki przedni żagiel gdy pływamy tylko na nim?
> Słabe wiatry- fok głęboki- wózek do przodu, żagiel zamknięty
> Silne wiatry- wypłaszczenie liku dolnego (mała głębokość, i dopuszczalne
> skręcenie (wywiewanie górą, wypadkowa siła trochę niżej)
> PEZETDEER-Rudek
Pozdrawiam,
SEJWAL
Ps.
Kolego Radwan, proszę napisz również dwa słowa. W teorii to chyba jesteś
najlepszy na tej grupie.
Mówię serio, bez jax
No zaraz zapewne wyskoczy ulubieniec, pozdrawiam MAŁPKO, myślę, że komuś to się
nie spodoba.
Ale cóż, miłego dnia TOBIE życzę.
No może Cię dowartościuję.
dokładnie:-))
> Ale to zapewne będzie jeszcze się pogłębiało, materiał jednak, jaki by nie
był,
> to pracuje.
są obszycia sztywną mocną tkaniną ("ramka") na likach, lub wręcz
usztywnienia listwami jak na grocie- co uniemożliwia stosowanie rolloka...
> Więcej drobiazgów by się przydało.
> Może coś o napięciu liku tylnego foka!!
> Może coś o trymlince.
trymlinka reguluje napięcie liku przedniego, który powinien być prosty
(nieugięty) i nadaje głębokość żagla w kierunku pionowym... njawiększa
strzałka ugięcia winna być w 1/3 cięciwy, płaska krawędź spływu...
> Coś o kącie trymu:
> 1. w przypadku foka z minimalnym pokryciem na grota.
> 2. bez pokrycia na grota
Powyższe można zawrzeć w pytaniu , które postawiłem na grupie ze dwa razy i
nie uzyskałem odpowiedzi:
Czy przy prawidłowo pracującej genui przebierać grota, czy zostawiać z
nawiewanym "brzuchem"?
Łopoczący częściowo żagiel (fok przy prawidłowo pracującym grocie) bardzo
traci, co można doświadczyć organoleptycznie np. ustawiając w łopocie żagiel
deskowy :-))
> 3. Genua, i jak to zrobić, żeby płynąć do przodu a nie na bok.
nie piłować za ostro do wiatru, i patrzyć na GPS -istotny jest kąt żeglugi
efektywnej na wiatr ...
> 4. Trym przy płynięciu na samym przednim żaglu.
> 5. Jaki przedni żagiel gdy pływamy tylko na nim?
Zależnie od warunków, a że wtedy zazwyczaj wieje ponad miarę wózek do tyłu i
nie piłować ostro, bo cudów nie ma :-)) Jeśli za bardzo kładzie i jedziemy w
dużym dryfie- podnieść część miecza i jeszcze trochę odpaść
Radwan, proszę napisz również dwa słowa. W PRAKTYCE NA MAŁYCH ŁÓDKACH to
chyba jesteś najlepszy na tej grupie.
PEZETDEER-Rudek
> są obszycia sztywną mocną tkaniną ("ramka") na likach, lub wręcz
> usztywnienia listwami jak na grocie- co uniemożliwia stosowanie rolloka...
Chyba ze listwy beda rownolegle do liku przedniego. Kiedys rozmawialismy
o takim rozwiazaniu z Konradem, ktorego fok cierpial na owa przykra
przypadlosc...
> Powyższe można zawrzeć w pytaniu , które postawiłem na grupie ze dwa razy i
> nie uzyskałem odpowiedzi:
>
> Czy przy prawidłowo pracującej genui przebierać grota, czy zostawiać z
> nawiewanym "brzuchem"?
Jak jest tylko taki wybor (praca wstecz albo lopot) to chyba najlepiej
zrzucic ;-)
ale zwykle nie jest az tak zle: genua ma zwykle dosc spory skret,
wiec mozna dostosowac do niego skret grota: przebrac dolem, otworzyc
gora...
pozdriowienia
krzys
ps. > Radwan, proszę napisz również dwa słowa. W PRAKTYCE NA MAŁYCH
ŁÓDKACH to
> chyba jesteś najlepszy na tej grupie.
Przylaczam sie do prosby.
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Trzeba by to rozbic na warunki slabe 2-3B i bardzo slabe 0-1B.
W tych drugich nie wolno zamykac zagla bo zrywasz przeplyw
i staniesz jak splawik
Tak wiec powinno sie ustawic kipy w pozycji maksymnie do tylu.
Dzieki temu masz otwarty i skrecony zagiel. Skret jest niezbedny
aby dopasowac sie do roznej sily i kierunku wiatru na roznych wysokosciach
foka - w tych warunkach gardient jest maksymalny.
Druga sprawa to stan akwenu na ktorym plywamy.
Zakladam ze pytanie dotyczylo srodladzia (brak fali) wiec generalnie zagle
moga byc stosunkowo plaskie.
>PEZETDEER-Rudek
Pozdrawiam
Radek Zurek
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> Rudek
Dzięki za wyjaśnienie.
> > są obszycia sztywną mocną tkaniną ("ramka") na likach,
Przedstawiciel żeglowni, stwierdził, +trzeba rozpruć i odnowa uszyć+
> Chyba ze listwy beda rownolegle do liku przedniego. Kiedys rozmawialismy
> o takim rozwiazaniu z Konradem, ktorego fok cierpial na owa przykra
> przypadlosc...
I co zrobił?
> > Czy przy prawidłowo pracującej genui przebierać grota, czy zostawiać z
> > nawiewanym "brzuchem"?
> Jak jest tylko taki wybor (praca wstecz albo lopot) to chyba najlepiej
> zrzucic ;-)
Masz na myśli grota?
Z mych doświadczeń wynika, że jest to problem i owszem, ale do rozwiązania.
Przecież aż tak pod linijkę nie płyniemy.
Trochę sprawa się komplikuje przy wejściu na górny znak (bojkę zwrotną) ale jak
się wie o problemie, to idzie się troszkę wyżej.
Ale dotychczas stosuję zasadę.
Najpierw trym grota na kurs a dopiero fok czy genua.
Jak macie lepszy pomysł, chętnie wypróbuję.
Przy zawiniętym liku wolnym, dolegliwość NAWIEWU na pewno dużo szybciej mnie
dopadnie niż przy idealnym kroju.
> ale zwykle nie jest az tak zle: genua ma zwykle dosc spory skret,
> wiec mozna dostosowac do niego skret grota: przebrac dolem, otworzyc
> gora...
Zgoda.
> krzys
Pozdrawiam,
Sejwal
> A zasada ogólna, dotycząca trymu żagli: jak ładnie wygląda, to ładnie
ciągnie.
> pozdrawiam, tomek
Hehe to jak w lotnictwie: to co ladnie wyglada, to dobrze lata :)
PZDR MH