Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

polski jacht o dlugosci 8,5 - 9,5 metra co polecicie?

220 views
Skip to first unread message

bartek s

unread,
Dec 10, 2002, 11:48:08 AM12/10/02
to
Male pytanie


mozecie polecic polski jacht o dlugosci 8,5 do 9,5. Porady z namiarami na
stocznie mile widziane!

Z gory dziekuje!

BARTEK

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Wojciech Zachwatowicz

unread,
Dec 10, 2002, 12:57:11 PM12/10/02
to
Ciekawą propozycją jest " TES 32 Dreamer", faworyt publiczności
ostatnich targów w Łodzi.
Konstruktorem i producentem jest Tomasz Siwik
tel. (0-22) 6582880 kom. 0-602-346392
zajrzyj na stronę www.tes-yacht.pl
Pozdrawiam
Wojtek


POLTERMS

unread,
Dec 10, 2002, 2:10:21 AM12/10/02
to
Nowy Mors 8,5m u Dariusza Wysokińskiego z Warszawy
Pozdrawiam
Edward

Użytkownik "bartek s" <bart...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at55s8$db4$1...@news.gazeta.pl...

Jacek Kijewski

unread,
Dec 10, 2002, 2:55:33 PM12/10/02
to
On Tue, 10 Dec 2002, bartek s wrote:

> mozecie polecic polski jacht o dlugosci 8,5 do 9,5. Porady z namiarami na
> stocznie mile widziane!

Mozemy. A gdzie chcesz nim plywac?

--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *

Jaromir Rowiński

unread,
Dec 10, 2002, 4:43:05 PM12/10/02
to

Użytkownik bartek s <bart...@NOSPAM.gazeta.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at55s8$db4$1...@news.gazeta.pl...

> Male pytanie
>
>
> mozecie polecic polski jacht o dlugosci 8,5 do 9,5.
> Porady z namiarami na stocznie mile widziane!
>
Zależy co chcesz z nim począć. I gdzie popłynąć.

Jeżeli na Morze to w Polsce niełatwo coś polecić.
Może Slotta, może coś Maćkowiakow, Maderskiego.
Sam nie wiem.... .

Na Mazury kup cokolwiek, byle naj, naj, najnowsze
i b. drogo, żeby za bardzo od towarzystwa nie odstawać... .
I zaklep zawczasu w Wierzbie miejsce. Miejsce stania, bo
po co miałbyś peuperyzować się pływając. Toż jacht nie
od tego coby pływał, ale od tego by dawał świadectwo.
Owner... to brzmi dumnie.... .

Ahoj !
--
Jaromir Rowiński
jar...@chelmnet.pl

-----------------------------------
Ze swobodą żeglowania jest trochę jak z ciążą -
- nie można być trochę w ciąży. Albo się jest - albo nie.
-----------------------------------
GG 1870923


bartek s

unread,
Dec 11, 2002, 4:11:00 AM12/11/02
to

Plywac ma po Baltyku i Morzu Polnocnym.
Znajomy z Hamburga szuka jachtu i podsunalem mu mysl, ze polskie jachty sa
dobre i tanie.


Jacek Kijewski <ja...@sail-ho.pl> napisał(a):

bartek s

unread,
Dec 11, 2002, 4:14:54 AM12/11/02
to
To ma byc lajba na Morze. Plywanie po Baltyku i Morzu Polnocnym.
Portem macierzystym bedzie Hamburg. Potrzebny jest mocny silnik bo bedzie
plywac po wodach plywowych.

Jesli dysponujesz telefonami lub jeszcze lepiej stronami w internecie to
bylbym wdzieczny!


Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):

bartek s

unread,
Dec 11, 2002, 4:21:45 AM12/11/02
to
Dysponujesz jakims namiarem na niego??


POLTERMS <bi...@polterms.com.pl> napisał(a):

bartek s

unread,
Dec 11, 2002, 4:34:14 AM12/11/02
to
NIe dziwie sie!
Wyglada bardzo przyzwoicie!

Dzieki za pomoc!!


Wojciech Zachwatowicz <wom...@wp.pl> napisał(a):

Szymon Gębicki

unread,
Dec 11, 2002, 4:55:41 AM12/11/02
to
> Wyglada bardzo przyzwoicie!

Dla mnie wyglada jakby mu cosik wyroslo na rufie

G.


Janusz Domitrz

unread,
Dec 11, 2002, 12:09:00 PM12/11/02
to
"Wojciech Zachwatowicz" napisal:

a ma ktos moze jakies zdjecia tego nowego tesa w srodku? jak mozna
zabudowac?

pozdro
J-Man

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jacek Kijewski

unread,
Dec 11, 2002, 5:46:36 AM12/11/02
to
On Wed, 11 Dec 2002, bartek s wrote:

> Plywac ma po Baltyku i Morzu Polnocnym.
> Znajomy z Hamburga szuka jachtu i podsunalem mu mysl, ze polskie jachty sa
> dobre i tanie.

Z reguly sa. Slotta 30 nie jest zla (tylko BARDZO uwazac na stocznie,
zwlaszcza na terminy), Pasja 850 Maderskiego, nt. Pegaza 30 rozne opinie
byly, i dobre, i zle (tu podnoszono glownie zarzut malej zdolnosci pojscia
na wiatr pod fale), do zeglugi bardziej przybrzeznej nie jest zly Ocean
850.

Poza tym slotta 38 jest calkiem, calkiem: acz nieco wykracza poza te
wymiary, to moze nad tym pomyslec? Filmar II, poza tym, ze wyglada tak
sobie (hm, mi sie nie podoba, komus sie moze podobac) jest calkiem niezly
pod wzgledem wlasnosci zeglugowych.

Mozna tez polecic Mantre 9000 - Arminskiego. Szybki, dzielny jacht dla
zeglarza z zacieciem regatowym (moze byc w wersji regatowej czy
turystycznej, ale nawet ta turystyczna ma zaciecie sportowe).

Hasip - Andrzej Mazurek

unread,
Dec 11, 2002, 7:04:59 AM12/11/02
to
> On Wed, 11 Dec 2002, bartek s wrote:
>
> > Plywac ma po Baltyku i Morzu Polnocnym.
> > Znajomy z Hamburga szuka jachtu i podsunalem mu mysl, ze polskie jachty
sa
> > dobre i tanie.
>
BTW
Polskie jachty w Hamburgu są tańsze niż polskie jachty w Polsce, a i
bliżej...

Hasip


rysza...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 11, 2002, 6:52:16 AM12/11/02
to
Oglądałem trochę TES Dreamer na targach w Łodzi. Część denną miał filuternie i
nieco wstydliwie osłoniętą gustowną szmatką w taki sposób, że nie było widać
kształtu dna. Ale po wykonaniu lekkiego przyklęku i użyciu prawej ręki do
odsunięcia owej gustownej szmatki wyszło szydło (czyli dno) z worka. TES
Dreamer, tak jak i pozostałe TESy pozwala idealnie i łatwo wjeżdżać na
piaszczysty brzeg jeziora, naprawdę cudowna zaleta. Wersja balastowa
najprawdopodobniej ma ten sam kształt dna, mocno wypłaszczony, więc co do
Bałtyku i Północnego to jakby tu powiedzieć....... Jest to kolejna, naprawdę
piękna, płaskodenna żaglówka typu TES, efektowna i piekielnie wygodna wewnątrz,
zdecydowanie predystynowana do pokazania się w niej na WJM, co, uwaga, może
być w sezonie 2003 naprawdę na czasie i w dobrym tonie. Oczywiście trzeba
pamiętać, że w sezonie 2004 pokazujemy się już na innym typie.


Pozdrowienia,

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

traser

unread,
Dec 11, 2002, 7:17:11 AM12/11/02
to
Bora 838 najlepiej w wersji balastowo-mieczowej.
Pływają już takie po Północnym.
Producent: www.jawa-yacht.com.pl

traser

Janusz Domitrz

unread,
Dec 11, 2002, 3:50:02 PM12/11/02
to
"traser" napisal

> Bora 838 najlepiej w wersji balastowo-mieczowej.
> Pływają już takie po Północnym.
> Producent: www.jawa-yacht.com.pl
>
> traser

znalazlem na ich stronie cosik takiego:

"Walory nowej lodzi beda oceniac uzytkownicy , ale testy wykazaly , ze Bora
jest stateczna jak rasowy "kiler", plynie pod wiatr jak regatowa mieczówka,
a po podniesieniu miecza halsuje na wiatr , potrzebujac do tego tylko dwie
stopy wody."

dla mnie to sensu nie ma...

pozdrawiam
J-man

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

traser

unread,
Dec 11, 2002, 9:54:48 AM12/11/02
to
Wydaje mi się to dość proste. Bora w wersji balastowo-mieczowej łączy w
sobie cechy jachtu balastowego "kilera" i mieczowego. I robi to dobrze.
Dodam, że wersja mieczowa mimo braku falszkila również ma cechy jachtu o
dużej stateczności kursowej.

pozdrawiam
traser

Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at7fra$ad9$1...@news.gazeta.pl...

traser

unread,
Dec 11, 2002, 10:01:34 AM12/11/02
to
Jest to dość proste. Bora w wersji balastowo-mieczowej łączy w sobie cechy
jachtu balastowego "kilera" i jachtu mieczowego. I robi to dobrze.
Dodam, że Bora w wersji mieczowej mimo braku falszkila to odznacza się
również dużą statecznością kursową.

pozdrawiam
traser

Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at7fra$ad9$1...@news.gazeta.pl...

Robert Sałasiński

unread,
Dec 11, 2002, 12:41:35 PM12/11/02
to

Użytkownik "traser" <tra...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:at7af2$9jj$1...@news.tpi.pl...

> Bora 838 najlepiej w wersji balastowo-mieczowej.

A nie lepsza Delphia 860? (choc opinii uzytkownikow nie znam, to jacht
prezentuje sie ciekawie)

Pzdr
Robert


Michal Orych

unread,
Dec 11, 2002, 1:38:29 PM12/11/02
to
proponuje obejrzec tez nieco mniejsze alternatywy

http://pegazyachts.republika.pl/

Pozdrawiam,
Michal Orych

--------------r-e-k-l-a-m-a-----------------

Masz dosc placenia prowizji bankowi ?
mBank - zaloz konto
http://epieniadze.onet.pl/mbank
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.zeglarstwo

Michał Przestrzelski

unread,
Dec 12, 2002, 3:21:52 AM12/12/02
to

Użytkownik "traser" <tra...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:at7k2v$qfm$1...@news.tpi.pl...

> Jest to dość proste. Bora w wersji balastowo-mieczowej łączy w sobie cechy
> jachtu balastowego "kilera" i jachtu mieczowego. I robi to dobrze.
> Dodam, że Bora w wersji mieczowej mimo braku falszkila to odznacza się
> również dużą statecznością kursową.
>

nie widziałem tej Bory ... a zwłąszcza jej dna. Możliwość haslwoania na
wiatr z podniesionym mieczem tłumaczyłem istnieniem własnie falszkilu. Skoro
go nie ma to co stawia boczny oprów? Stounkowo dłęboko zanurzony kadlyb czy
coś innego?

P.

Michał


Janusz Nedoma

unread,
Dec 12, 2002, 3:28:21 AM12/12/02
to

Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at7fra$ad9$1...@news.gazeta.pl...
> "traser" napisal

>
> znalazlem na _ich_ stronie cosik takiego:


>
>
> dla mnie to sensu nie ma...

Januszku - zerknij jeszcze raz na pierwszy z pozostawionych cytatow
(podkreslenie moje) - i sens pojawi Ci sie jak na dloni. Czysty, przejrzysty
i ... nachalny :o)

Szkoda, ze nautycznie IMHO malo uzasadniony - zbyt wiele miodu na raz :o)

Pozdrowienia - Jasiek
Janusz Nedoma


Janusz Domitrz

unread,
Dec 12, 2002, 10:55:34 AM12/12/02
to
"Janusz Nedoma" napisal

> Januszku - zerknij jeszcze raz na pierwszy z pozostawionych cytatow
> (podkreslenie moje) - i sens pojawi Ci sie jak na dloni. Czysty,
przejrzysty
> i ... nachalny :o)
>
> Szkoda, ze nautycznie IMHO malo uzasadniony - zbyt wiele miodu na raz :o)

ale o co chodzi??

nie wiem jakim sposobem ta lodka moze halsowac na wiatr bez miecza i to dla
mnie nie ma sensu. Moze mnie ktos uswiadomi.

Tomek Janiszewski

unread,
Dec 12, 2002, 5:29:29 AM12/12/02
to
Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):
> Na Mazury kup cokolwiek, byle naj, naj, najnowsze
> i b. drogo, żeby za bardzo od towarzystwa nie odstawać... .
> I zaklep zawczasu w Wierzbie miejsce. Miejsce stania, bo
> po co miałbyś peuperyzować się pływając. Toż jacht nie
> od tego coby pływał, ale od tego by dawał świadectwo.
> Owner... to brzmi dumnie.... .
OMR, Jaromirze. To co opisałeś, jest niczym innym tylko UPRAWIANIEM
JACHTINGU, którego nie należy mylić z żeglarstwem. To zjawisko istnieje, i
nie sposób go zmarginalizować. Na szczęscie nie jes jeszcze tak źle, nawet na
WJM. Przecież "stare żaglówki jeszcze pływają". Także Ramblery.
A takie miejsca jak Wierzba, Letni Ogród czy Sztynort omijam od zawsze.
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

Tomek Janiszewski

unread,
Dec 12, 2002, 5:38:13 AM12/12/02
to
Janusz Domitrz <j_...@gazeta.pl> napisał(a):
> "Janusz Nedoma" napisal
> > Januszku - zerknij jeszcze raz na pierwszy z pozostawionych cytatow
> > (podkreslenie moje) - i sens pojawi Ci sie jak na dloni. Czysty,
> > przejrzysty i ... nachalny :o)
> > Szkoda, ze nautycznie IMHO malo uzasadniony - zbyt wiele miodu na raz :o)
> ale o co chodzi??
> nie wiem jakim sposobem ta lodka moze halsowac na wiatr bez miecza i to dla
> mnie nie ma sensu. Moze mnie ktos uswiadomi.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że CHODZI O PIENIĄDZE. :->
Pieniądze klienta, który uwierzywszy prospektom reklamowym kupi drogie
koromysło, i zapewne rozczaruje się, gdy "żywioł" zweryfikuje słowo pisane...
pozdrawiam
Tomek Janiszewski
ps. Ale J-man chyba i tak tego nie przeczyta, bo już dawno mnie sPLONKował ;-(
może ktoś Mu to przekaże? ;->

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Janusz Nedoma

unread,
Dec 12, 2002, 5:38:29 AM12/12/02
to

Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at9iv6$ip9$1...@news.gazeta.pl...

> ale o co chodzi??
>
_O_to_chodzi_, ze prawdziwym sensem tych enuncjacji na _wlasnej_ stronie
byla _reklama_. Nic innego - tylko wlasnie reklama. Wcale nie opis walorow
nautycznych - a nachalna, przesadzona reklama.

Tyle, ze przecukrowanie - szkodzi. Calosc stala sie po prostu malo
wiarygodna. Powiedz: czy masz zaufanie do tak przedstawionej Bory? Bo ja bym
nie mial. A po prawdzie to calkiem niezla lodka.

Tomek Janiszewski

unread,
Dec 12, 2002, 5:59:54 AM12/12/02
to
Michał Przestrzelski <mich...@cefarm.com.pl> napisał(a):
> nie widziałem tej Bory ... a zwłąszcza jej dna. Możliwość haslwoania na
> wiatr z podniesionym mieczem tłumaczyłem istnieniem własnie falszkilu. Skoro
> go nie ma to co stawia boczny oprów? Stounkowo dłęboko zanurzony kadlyb czy
> coś innego?
Przecież "na upartego" to zwykłą Omegą da się płynąć na wiatr bez miecza lub
prawie bez miecza. Tylko co to za pływanie z tak dużym dryfem.
Jakis czas temu Jacek Kijewski opisywał jak beznadziejnie na Zalewie Wiślanym
zachowuje się wysoko przecież ceniona na WJM Sasanka 660. Wystarczy nieco
większa fala, a "wysokość stania" staje się przekleństwem tego "koromysła".
Toteż należy sceptycznie czytać materiały reklamowe współczesnych jachtów.
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

radek

unread,
Dec 12, 2002, 6:26:33 AM12/12/02
to

Sail ho

Zalosni jestescie z tym wysmiewaniem "nowobogactwa". Nie bierzecie pod uwage
ze jak ktos pracuje to nie ma zbyt wiele czasu na urlopowanie? Ma kase, kupuje
jacht i niestety nie ma czasu by z niego korzystac w takim zakresie w jakim
by chcial. Wiec jacht stoi w porcie. Nie przekresla to mozliwosci ze jego
wlasciciel jest dobrym zeglarzem. Wrzucajac wszystich do jednego "wora"
po prostu sie kompromitujecie. A juz pisanie cyt:"Na szczęscie nie jes jeszcze

ak źle, nawet na WJM. Przecież "stare żaglówki jeszcze pływają"." to przyklad

jak mozna zmanipulowac czytelnika - stare (w domysle "dobre") jeszcze plywaja
mimo zalewu nowych i drogich (w domysle "zlych"). Oczywiscie tylko na starych
plywaja prawdziwi zeglarze - na nowych nie majacy pojecia o plywaniu zwolennicy
jachtingu ktorzy najlepiej aby stali w portach.

Gosc prosil o polecenie ktoregos z jachtow i chyba do tego odpowiedz powinna
sie ograniczyc nie sadziscie?

Pozdrawiam

Radek Zurek


--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

traser

unread,
Dec 12, 2002, 6:39:26 AM12/12/02
to
zapraszam do przestudiowania strony: www.jawa-yacht.com.pl
polecam też lekturę testu wykonanego przez "Żagle" (mimo kilku niescisłości
, które są skomentowane na stronie internetowej) .
Jeśli ktoś jest zainteresowany "poważnie" to polecam spotkanie z którymś z
armatorów Bory.
Ja spotkałem się tylko z opiniami dobrymi i bardzo dobrymi dotyczącymi tego
jachtu i solidności producenta.
Co do własności nautycznych to najlepiej przekonać się samemu...

pozdrawiam
traser


Jaromir Rowiński

unread,
Dec 12, 2002, 7:08:02 AM12/12/02
to

Użytkownik Tomek Janiszewski pisze:

> Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):


> > po co miałbyś peuperyzować się pływając. Toż jacht nie
> > od tego coby pływał, ale od tego by dawał świadectwo.
> > Owner... to brzmi dumnie.... .

> To co opisałeś, jest niczym innym tylko UPRAWIANIEM
> JACHTINGU, którego nie należy mylić z żeglarstwem.
> To zjawisko istnieje, i nie sposób go zmarginalizować.
> Na szczęscie nie jes jeszcze tak źle, nawet na
> WJM. Przecież "stare żaglówki jeszcze pływają".
> Także Ramblery. A takie miejsca jak Wierzba,
> Letni Ogród czy Sztynort omijam od zawsze.

Tomuś, na rany Boga !!!
Specjalnie dla Ciebie - po moim "Owner to brzmi dumnie"
jest niewidoczna (chyba tylko dla Ciebie) seria znaczków.
Takich :-) ;-);-);-);-)
A żeglowanie ma więcej twarzy i odmian, niż skłonny
jesteś przypuszczać.... . To że ktoś pływa inaczej niż
Ty, nie oznacza że należy mu się pogarda i że trzeba
się od tego kogoś izolować. Wolno się za to ponabijać
i poironizować, spróbuj zatem popracowć nad swoim
poczuciem humoru i rzadziej uderzaj zaraz w
katońskie tony :-))
BTW ja też pływam inaczej od Ciebie :0))))

Jaromir Rowiński

unread,
Dec 12, 2002, 7:35:34 AM12/12/02
to

Użytkownik radek pisze:

> Zalosni jestescie z tym wysmiewaniem "nowobogactwa".
/ciach/
Wyśmiewanie bywa też sposobem komunikacji.
Dostępnym dla posiadaczy poczucia humoru.
Pomyśl nad tym... .

> Wrzucajac wszystich do jednego "wora" po prostu
> sie kompromitujecie.

/ciach/
Właśnie wrzuciłeś mnie do wora z Tomkiem.......
Nooo.. nie napiszę że się komromitujesz.....,
ale zapewniam - szkoda worka.... . ;-)

> Gosc prosil o polecenie ktoregos z jachtow i chyba do
> tego odpowiedz powinna sie ograniczyc nie sadziscie?

Nie, ja tak nie sądzę ;-)
"Lista dyskusyjna nie jest po to by ją zaśmiecać
konkretnymi wiadomościami"- nie wiedziałeś ???
BTW
Na priv wysłałem "gościowi" namiary znanych mi stoczni
i stron z opisami konstrukcji. Plus listę kilkudziesięciu
bardziej czy mniej przydatnych adresów.
Zadowolony ??? ;-)))

Tomek Janiszewski

unread,
Dec 12, 2002, 7:59:49 AM12/12/02
to
Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):
> Tomuś, na rany Boga !!!
> Specjalnie dla Ciebie - po moim "Owner to brzmi dumnie"
> jest niewidoczna (chyba tylko dla Ciebie) seria znaczków.
> Takich :-) ;-);-);-);-)
Przyznaję, mój błąd, że nie oznaczyłem swojego posta
znaczkiem /marynistyczne/
> A żeglowanie ma więcej twarzy i odmian, niż skłonny jesteś
> przypuszczać.... . To że ktoś pływa inaczej niż Ty, nie oznacza że należy
> mu się pogarda i że trzeba się od tego kogoś izolować. Wolno się za to
> ponabijać i poironizować, spróbuj zatem popracowć nad swoim poczuciem
> humoru i rzadziej uderzaj zaraz w katońskie tony :-))
Lepiej jednak się "izolować" - z tej prostej przyczyny że szkoda kasy na
postój w w/w "marinach", a na Mazurach są o wiele piękniejsze miejsca -
jeszcze za darmo! Zresztą ktoś już pisał na Grupie, że małe, stare jachty są
przez obsługę jednej z tych "marin" traktowane wyjątkowo niegościnnie. A
nabijanie się też może mieć wiele odmian. Ale obiecuję popracować! :-)

> BTW ja też pływam inaczej od Ciebie :0))))
To zrozumiałe. Stać Cię na większy jacht, bynajmniej nie za duży na taki
akwen na jakim pływasz. No i masz zdecydowanie bliżej na morze, podobnie jak
ja mam bliżej na WJM. Ale gdybym zwodował Oriona na Jeziorku Czerniakowskim
byłoby to co najmniej dziwne...
BTW: ale za to widziałem gdzieś w okolicach Piaseczna rower wodny na...
sadzawce ppoż 20m X 20m :-)))

Roch Wróblewski

unread,
Dec 12, 2002, 7:58:58 AM12/12/02
to
> zapraszam do przestudiowania strony: www.jawa-yacht.com.pl

OK. Caly czas chodzi o plywanie po Polnocnym. Co wiec widzimy:
(1) marketingowy belkot n.t. tego, co 'testy wykazaly'
(2) brak pokrycia twierdzen o statecznosci, chociazby w postaci pelnej
krzywej statecznosci (pelnej, tzn. 0-180 st)
(3) BORA BM zostala wykonana zgodnie z przepisami dla III rejonu (do 20 M od
brzegu, morze zamkniete podobne do Baltyckiego), wiec oznacza to, ze nie
wszedzie i nie zawsze na Polnocnym mozna nim wyjsc, bedac w zgodzie ze
zdrowym rozsadkiem
(4) po wodach z osuchami gdzies miedzy Wyspami Fryzyjskimi tez niezbyt da
sie plywac: na dnie sie nie polozy bez bocznych nog (flaszkil), ster sterczy
ponizej falszkila i po podniesieniu miecza mozna nim zahaczyc; wyglada co
prawda na skladany, ale skladany ster na morskim jachcie.... hmmm.....
(5) wsp. balastowy to mizerne 26%, na dodatek na krotkim ramieniu
(falszkil); lodka prawdopodobnie bardziej polega na 'statecznosci ksztaltu',
co jednak na morze jest jakby za malo (wspolczesne, niezbyt dzielne jachty
morskie maja wsp. balastowy okolo 30-35%)
(6) wsp. wypornosc do dlugosci to 190; jacht nalezy wiec raczej do dosc
lekkich jak na swoja dlugosc (tradycyjne konstrukcje wygodne na morzu, o
dlugim kilu osiagaja wartosc 400; obecnie ciezsze to ponad 300, okolo 250 to
jednostka przecietna, a 150 lekka); oznacza to spora wrazliwosc na fale
(7) wsp. komfortu to 21; wartosc dla jachtu morskiego posredniej klasy to
20-30, wiec znow BORA bedzie malo komfortowa, osiagajac najmniejsza wartosc.
Na fali bedzie nia miotalo, a zaloga w srodku nie bedzie zadowolona
(8) z niepelnej krzywej statecznosci: maksimum to 60 st, a wiec najmniejsza
wartosc dopuszczalna dla jachtu przybrzeznego (kategoria C), jednak przy
zbyt malej wartosci ramienia prostujacego - a wiec ma zbyt mala statecznosc
(9) .... ufff, na razie wystarczy

> polecam też lekturę testu wykonanego przez "Żagle"

Na spokojnej wodzie - patrz zdjecia

> Jeśli ktoś jest zainteresowany "poważnie" to polecam spotkanie z
> którymś z armatorów Bory.

> Co do własności nautycznych to najlepiej przekonać się samemu...

Hmmmm, w swietle informacji ze strony producenta - czy nie szkoda czasu?

Pozdrowienia
Roch
-----------------

Janusz Domitrz

unread,
Dec 13, 2002, 3:37:26 AM12/13/02
to
" Tomek Janiszewski" napisal

> ps. Ale J-man chyba i tak tego nie przeczyta, bo już dawno mnie sPLONKował
;-(
> może ktoś Mu to przekaże? ;->

nie splonkowal, nie splonkowal, a raczej odplonkowal...
pozdrawiam
J-Man

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Roch Wróblewski

unread,
Dec 13, 2002, 3:17:20 AM12/13/02
to
> (4) po wodach z osuchami gdzies miedzy Wyspami Fryzyjskimi tez niezbyt da
> sie plywac: na dnie sie nie polozy bez bocznych nog (flaszkil),

Dla wyjasnienia - bo moze nie kazdy to zna:
Na Morzu Polnocnym Tambylcy dosc powszechnie plywaja w ten sposob, ze od
czasu do czasu przeczekuja odplyw osiadajac na osuchach; bywaja nawet porty
osuchowe. Sa trzy mozliwosci. Albo jacht ma plaskie dno i chowany miecz
(najmniej sensowne, bo mieczowka na morze niezbyt sie nadaje), albo posiada
dwa boczne kile i skeg, aby na tym usiasc prosto, albo - przy jednym kilu -
po obu burtach do zachowania rownowagi instaluje sie (na czas przebywania na
osuchu) nogi wspierajace jacht w pozycji pionowej. Jest to najmniej wygodne.
Jesli wiec jacht nie jest jachtem do plywan pelnomorskich, na tamtejszych
wodach powinien moc siadac na osuchach. Polecajac jacht na wody plywowe,
warto to wiedziec.

traser

unread,
Dec 13, 2002, 6:57:25 AM12/13/02
to
Nie pływałem po wodach pływowych (w tym po Północnym) i nie znam specyfiki
takiego pływania w rejonach przybrzeżnych (do 20Mm) . Pomijam też pływania
pełnomorskie, omawiana tu Bora nie jest jachtem pełnomorskim.
Zastanawia mnie to czy ta duża ilość jachtów, z którą można się spotkać w
marinach nad Morzem Północnym to są jachty przystosowane do osiadania na
osuchach? Czy jest to powszechny sposób żeglowania?
W pewien sposób twoje wyjaśniena pozwalają mi rozumieć fakt, że zamawiane
przez niemców Bory z przeznaczeniem na Północne były w wersji mieczowej a
nie balastowo-mieczowej jak wydawałoby się - wersji bardziej odpowiedniej do
pływań morskich.

Odnosząc się do twojego porzedniego postu powiem tylko tyle, że bardziej
miarodajna dla mine (od twojej opini) jest fachowość ekipy testowej "Żagli"
czy panów z PRS-u .
U mnie Bora wzbudza duże zaufanie co do stateczności poprzecznej (wystarczy
trochę nią popływać) a to jak ostro chodzi do wiatru i daje sobie radę z
podniesionym mieczem - to uważam za duże plusy tej konstrukcji zwłaszcza na
Mazurach.

pozdrawiam
traser


Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...

Roch Wróblewski

unread,
Dec 13, 2002, 8:50:55 AM12/13/02
to
> Zastanawia mnie to czy ta duża ilość jachtów, z którą można się
> spotkać w
> marinach nad Morzem Północnym to są jachty przystosowane do osiadania na
> osuchach? Czy jest to powszechny sposób żeglowania?
> W pewien sposób twoje wyjaśniena pozwalają mi rozumieć fakt, że zamawiane
> przez niemców Bory z przeznaczeniem na Północne były w wersji mieczowej a
> nie balastowo-mieczowej jak wydawałoby się - wersji bardziej
> odpowiedniej do pływań morskich.

Wiele malych porcikow - rybackich i jachtowych - na wodach plywowych to
porciki osuchowe. Jachty w nich bywaja, dla niektorych sa to porty
macierzyste. Aby zachowac czesc cech jachtu balastowego i jednoczesnie moc
siadac na osuchu wymyslono rozwiazanie z dwoma kilami bocznymi - nie ma dla
niego innego uzasadnienia. Wiele modeli jachtow na tamtym rynku to wlasnie
dwukilery - wiec jakos oplacalo sie to produkowac, oferowac - i ktos to
kupowal (ba, sa tez firmy sprzedajace te boczne nogi), aby siadac na
osuchach. Jachty w marinach - to niekoniecznie jachty do osiadania: ale
miejscowy moze chciec trzymac swoj jacht na bojach na ewentualnie osuchowym
kotwicowisku, bo to znacznie taniej (lub za darmo). Co do powszechnosci:
jest to niewatpliwie mniejszosc, ale IMHO dosc znaczaca. Jesli wiec jacht
jest przeznaczany przede wszystkim do krecenia sie blisko brzegu, nabywca
moze byc zainteresowany siadaniem przy odplywie.
Mieczowa - mozna siadac, byle nie trafil sie jakis pojedynczy, duzy kamien
pod spodem.

> Odnosząc się do twojego porzedniego postu powiem tylko tyle, że bardziej
> miarodajna dla mine (od twojej opini) jest fachowość ekipy
> testowej "Żagli" czy panów z PRS-u .

Zauwaz tylko, ze test Zagli przeprowadzono przy wietrze o sile 3stB i na
akwenie bez fali. Nijak nie mozna wiec wyciagnac wnioskow o zachowaniu sie
Bory na morzu. IMHO, raczej takie wnioski moga budzic brak zaufania.

> U mnie Bora wzbudza duże zaufanie co do stateczności poprzecznej

Liczby nie klamia, chociaz przedstawione dane (przez Zagle, bo producent nic
nie pokazal na stronie) nt statecznosci sa niepelne. Bora spelnia wymagania
PRS dla III rejonu, a wiec wg PRS nie ma prawa pokazac sie na Polnocnym. To
tyle - jesli chodzi o Twoje zaufanie do PRSu :-)

Sprzedana Niemcowi - wg tamtejszych przepisow powinna uzyskac symbol CE.
Pomijajac niedogodnosci dla klienta zwiazane z jego uzyskaniem (powinien to
zalatwic producent), nie sadze - o ile dane statecznosciowe z testu sa
miarodajne - aby Bora zmiescila sie w wymaganiach dla kategorii C
(przybrzeznej) ze wzgledu na zbyt mala wartosc ramienia dla maximum na
krzywej statecznosci. Mozesz to sam przeliczyc, jak chcesz sprawdzic
miarodajnosc. O pozostalych wymaganiach nic nie mozna powiedziec, bo krzywa
za krotka.

Co do porownania poprzez wskazniki: oczywiscie to rzecz gustu, ale jesli
policzy sie je dla reprezentatywnych konstrukcji plywajacych w tamtych
okolicach, pogrupuje je wg przydatnosci i cech jachtow - to mozna wstepne
wnioski wyciagnac. Jest to metoda powszechnie stosowana; rowniez w testach w
miesiecznikach (poza Zaglami :-) ).

> (wystarczy
> trochę nią popływać) a to jak ostro chodzi do wiatru i daje sobie radę z
> podniesionym mieczem - to uważam za duże plusy tej konstrukcji
> zwłaszcza na
> Mazurach.

Ale zauwaz, ze nie ma jakiegokolwiek potwierdzenia, ze poza Mazurami (w tym
wypadku: mowimy o Morzu Polnocnym) bedzie sie tak samo zachowywac. Czy pod
wplywem fali i silnego wiatru bedzie tak samo ostro chodzic do wiatru i
radzic sobie z podniesionym mieczem?

Roch Wróblewski

unread,
Dec 13, 2002, 11:34:07 AM12/13/02
to
> to uważam za duże plusy tej konstrukcji

Dodam jeszcze jedno, bo ogarnely mnie wyrzuty sumienia, ze tak BORE
obrobilem. Skupilo sie na biednej BORZE, ale problem IMHO jest szerszy.
'Osobiscie' przeciw Borze nic nie mam. Sciagnela ona na siebie ogien
dyskusji chyba troche przesadnymi zwrotami reklamowymi.

Nie mam az takiego zaufania do PRS jak Ty :-) i nie uwazam, ze Bora
absolutnie nie ma co robic na Polnocnym. Ma swoje atuty - i faktycznie moze
przyniesc wiele radosci wlascicielowi podczas przybrzeznych plywan w
warunkach dobrej pogody. Swietna bylaby na zalewach Holandii (IJselmer i
in.). Byc moze BORA bedzie sie nieco lepiej sprawowac na morzu niz inne
lodki o podobnych parametrach - ze wzgledu na bardziej tradycyjny kadlub (to
jest jej faktyczny atut i zachecam do stworzenia kolejnej wersji, kilowej o
wiekszym balascie). Ale nie jest to lodka 'do wszystkiego' na Polnocnym, a
taki wydzwiek mialy niektore glosy w dyskusji.
Posluze sie znow przykladem statecznosci. Nie jest ona bardzo duza jak na
lodke morska (wystarczy porownac z normami i przepisami klasyfikacyjnymi),
ale jesli podawana jest rzetelna informacja o osiagach (pelna krzywa
statecznosci, liczba STIX), potencjalni zainteresowani wiedza, z czym maja
do czynienia; bardzo wielu moze to wystarczyc dla ich sposobu uzytkowania
jachtu. Natomiast bezpodstawne 'zaklecia' o niespotykanie duzej statecznosci
sa niezbyt wiarygodne, ktos moglby nawet pomyslec, ze obliczone na
nieznajomosc tematu przez zainteresowanych.

Powtorze, to szerszy problem. Obecnie wiele polskich firm wypuszcza jachty
okreslane jako morskie, a wywodzace sie czesto ze srodladowych; probuja je
przedstawic jako jachty w pelni dzielne na morzu, jednakze na ogol plasuja
sie one wsrod lekkich jachtow minimalnie spelniajacych kryteria przepisowe
dla jachtu przybrzeznego. Takie konstrukcje maja swoje miejsce, swietnie ze
powstaja, ale trzeba to widziec we wlasciwej perspektywie: sa jeszcze jachty
dzielniejsze (dobrym przykladem w Polsce jest Carter 30) i duzo bardziej
dzielne (chociazby standardowo uzywana do porownan Contessa 32).

traser

unread,
Dec 13, 2002, 2:16:56 PM12/13/02
to
Bora interesuje mnie od dość dawna. Znałem ją gdy miała jeszcze poniżej 8 m
długości.
Znam opinie ludzi, kórzy pływali nią po Północnym, po Bałtyku wzdłuż
polskiego wybrzeża i na Adriatyku, wszyscy oni potwierdzają opinię o jej
dzielności morskiej.
Osobiście miałem okazję być na niej na Zegrzu i Mazurach.
Tym za co lubię tę łódkę to jej solidność wykonania, zwłaszcza szkutnicza
robota w drewnie.
Drugim argumentem za tą łódką jest możliwość pływania nią na śródlądziu i na
morzu i dość łatwy jej transport.
To jak jest stateczna i jak pływa na wiatr i na jakich głębokościach są dla
mnie tylko dodatkowymi argumentami na jej korzyść.
Mówisz tutaj o parametrach, współczynnikach, wyliczeniach, niestety nie
jestem w stanie się do tego odnieść ze względu na zbyt słabą znajomość
tematu. Rozumiem twój wywód ale nie dokońca to do mnie przemawia.
Wspomiałeś o żaglówkach śródlądowych, które na siłę chcą stać się morskimi.
Tylko nie bardzo dotyczy to Bory. Pierwotnie Bora była projektowana do
pływań morskich, było to w latach 60/70 i pod nazwą Kormoran. Dopiero pod
koniec lat 90tych powstała wersja śródlądowa (mieczowa). Chociaż wersja
balastowo-mieczowa doskonale daje sobie radę na śródlądziu, można jeszcze
spotkać starego Kormorana pływającego na Mazurach.
Chciałbym zostać jej posiadaczem (jesze trochę złotówek) i móć pływać sobie
w jednym sezonie tu w innym tam... lub jeszcze dalej....

pozdrawiam
traser

Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...

traser

unread,
Dec 13, 2002, 2:17:56 PM12/13/02
to
Bora interesuje mnie od dość dawna. Znałem ją gdy miała jeszcze poniżej 8 m
długości.
Znam opinie ludzi, kórzy pływali nią po Północnym, po Bałtyku wzdłuż
polskiego wybrzeża i na Adriatyku, wszyscy oni potwierdzają opinię o jej
dzielności morskiej.
Osobiście miałem okazję być na niej na Zegrzu i Mazurach.
Tym za co lubię tę łódkę to jej solidność wykonania, zwłaszcza szkutnicza
robota w drewnie.
Drugim argumentem za tą łódką jest możliwość pływania nią na śródlądziu i na
morzu i dość łatwy jej transport.
To jak jest stateczna i jak pływa na wiatr i na jakich głębokościach są dla
mnie tylko dodatkowymi argumentami na jej korzyść.
Mówisz tutaj o parametrach, współczynnikach, wyliczeniach, niestety nie
jestem w stanie się do tego odnieść ze względu na zbyt słabą znajomość
tematu. Rozumiem twój wywód ale nie dokońca to do mnie przemawia.
Wspomiałeś o żaglówkach śródlądowych, które na siłę chcą stać się morskimi.
Tylko nie bardzo dotyczy to Bory. Pierwotnie Bora była projektowana do
pływań morskich, było to w latach 60/70 i pod nazwą Kormoran. Dopiero pod
koniec lat 90tych powstała wersja śródlądowa (mieczowa). Chociaż wersja
balastowo-mieczowa doskonale daje sobie radę na śródlądziu, można jeszcze
spotkać starego Kormorana pływającego na Mazurach.
Chciałbym zostać jej posiadaczem (jesze trochę złotówek) i móć pływać sobie
w jednym sezonie tu w innym tam... lub jeszcze dalej....

pozdrawiam
traser

Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...

Konrad Fiuk

unread,
Dec 14, 2002, 6:13:16 AM12/14/02
to
traser wrote:
>> Bora interesuje mnie od dość dawna. Znałem ją gdy miała jeszcze
>> poniżej 8 m długości.

:)))))))))))

>> Znam opinie ludzi, kórzy pływali nią po Północnym, po Bałtyku wzdłuż
>> polskiego wybrzeża i na Adriatyku, wszyscy oni potwierdzają opinię o
>> jej dzielności morskiej.
>> Osobiście miałem okazję być na niej na Zegrzu i Mazurach.
>> Tym za co lubię tę łódkę to jej solidność wykonania, zwłaszcza
>> szkutnicza robota w drewnie.
>> Drugim argumentem za tą łódką jest możliwość pływania nią na
>> śródlądziu i na morzu i dość łatwy jej transport.
>> To jak jest stateczna i jak pływa na wiatr i na jakich głębokościach
>> są dla mnie tylko dodatkowymi argumentami na jej korzyść.
>> Mówisz tutaj o parametrach, współczynnikach, wyliczeniach, niestety
>> nie jestem w stanie się do tego odnieść ze względu na zbyt słabą
>> znajomość tematu. Rozumiem twój wywód ale nie dokońca to do mnie
>> przemawia. Wspomiałeś o żaglówkach śródlądowych, które na siłę chcą
>> stać się morskimi. Tylko nie bardzo dotyczy to Bory. Pierwotnie Bora
>> była projektowana do pływań morskich, było to w latach 60/70 i pod
>> nazwą Kormoran. Dopiero pod koniec lat 90tych powstała wersja
>> śródlądowa (mieczowa). Chociaż wersja balastowo-mieczowa doskonale
>> daje sobie radę na śródlądziu, można jeszcze spotkać starego
>> Kormorana pływającego na Mazurach. Chciałbym zostać jej posiadaczem
>> (jesze trochę złotówek) i móć pływać sobie w jednym sezonie tu w
>> innym tam... lub jeszcze dalej....

Nie znam nikogo, kto plywal na tym jachcie, piszesz, ze ty znasz
kilku, ok.
To, ze jest stateczna i plywa na wiatr to nie dodatkowy argument ale
podstawowa cecha, ktora kazdy jacht spelniac powinien. Odnos sie do
jednej
konstrukcji, jakas linia jachtow od lat 60 to zaden argument. Raczej
bicie piany niz polecanie jachtu. Ogladalem pare razy rysunki
Bory i zapytam dlaczego nie ma wersji z normalnym balastem?

IMHO jesli projektuje sie maly jacht na morze to POWINIEN byc
jachtem z pletwa balastowa. Konstrukcje balastowo mieczowe maja sens
powyzej ~10m, ale osobiscie i tak wybralbym cos z kilem pod spodem.

Pozdrawiam
Konrad

Roch Wróblewski

unread,
Dec 14, 2002, 8:26:09 AM12/14/02
to
> Wspomiałeś o żaglówkach śródlądowych, które na siłę chcą stać się
> morskimi.
> Tylko nie bardzo dotyczy to Bory. Pierwotnie Bora była projektowana do
> pływań morskich, było to w latach 60/70 i pod nazwą Kormoran.

No wlasnie, to mialem na mysli mowiac o kolejnej wersji: powrot do zrodel.
Wg katalogu Saleckiego, Kormoran 05 mial 1050 kg balastu (o polowe wiecej,
niz obecnie ma Bora), a i kil byl calkiem, calkiem (wieksze ramie). Taka
Bore chetnie bym widzial - no, ale to juz moje osobiste preferencje!

W miedzyczasie dostalem pelne dane dotyczace stabilnosci Bory (dziekuje
producentowi!). Trwaja starania o jej sklasyfikowanie wg kategorii RCD. Wg
tych danych, Bora BM spelnia wymagania statecznosciowe dla jachtu kategorii
B (offshore). To faktycznie zmienia postac rzeczy i przekonuje do stwierdzen
o statecznosci Bory. Gdyby dane te byly dostepne, pewnie sporej czesci
dyskusji by nie bylo! Tak wiec staropolskim obyczajem, to co pisalem o
watpliwosciach odnosnie statecznosci Bory, niniejszym odszczekuje. Hau, hau!

IMHO, wazne jest, aby takie dane byly dostepne dla potencjalnych klientow.
Dla producentow dobrych lodek bedzie sie oplacalo rozpowszechnienie takich
informacji, bo klient poczuje sie potraktowany powaznie, a dobra lodka
obroni sie wowczas sama.
Rowniez porownan (w tym ksztaltu kadluba, oraz poprzez wspolczynniki) nie ma
co sie obawiac - nie chodzi tu o wartosciowanie, ale wybor: kazdy jacht ma
swoje mozliwosci i wszystkie grupy maja swoje zastosowania, akweny i
zadowolonych uzytkownikow. To, co jest atutem Contessy, byloby raczej
uciazliwe dla jachtu przybrzeznego - i odwrotnie, atuty Bory bylyby
slabosciami Contessy. Inne zastosowania, inne preferencje uzytkownikow i
inne cechy jachtow. Byle informacja byla rzetelna i zrozumiala - aby mozna
bylo podejmowac dobre decyzje.

Krzysztof Mnich

unread,
Dec 14, 2002, 1:30:33 PM12/14/02
to
Roch Wróblewski wrote:

> Dodam jeszcze jedno, bo ogarnely mnie wyrzuty sumienia, ze tak BORE
> obrobilem. Skupilo sie na biednej BORZE, ale problem IMHO jest szerszy.

No wlasnie, trzeba dodac ze... inni sa jeszcze mniej 'morscy'.
Jesli wierzyc danym podawanym przez 'Zagle', inne jachty tej wielkosci
o podobnych zalozeniach (tzn. mieczowo-balastowe) sa szersze, bardziej
plaskie, z wyzszymi kadlubami, bez falszkilu i czesto lzejsze...
Po prostu mocno mazurskie.

Tymczasem zaprojektowanie rozsadnie dzielnego jachtu morskiego z
mieczem jest, owszem, mozliwe, ale wcale nie takie proste i NIE
otrzymuje sie w wyniku 'takiego powiekszonego Tnaga' ;-)

pozdrowienia

krzys

--
_^..^_)_
\ /
\____/

Roch Wróblewski

unread,
Dec 14, 2002, 4:01:15 PM12/14/02
to
> No wlasnie, trzeba dodac ze... inni sa jeszcze mniej 'morscy'.
> Jesli wierzyc danym podawanym przez 'Zagle', inne jachty tej wielkosci
> o podobnych zalozeniach (tzn. mieczowo-balastowe) sa szersze, bardziej
> plaskie, z wyzszymi kadlubami, bez falszkilu i czesto lzejsze...
> Po prostu mocno mazurskie.

Jak najbardziej. BTW, takie porownania moglyby byc bardzo ciekawe, a takze
pozyteczne dla uzytkownikow. Temat przewijal sie przez grupe, ale na ogol
wiadl i ginal dosc szybko.

Krzysztof Mnich

unread,
Dec 15, 2002, 1:57:53 PM12/15/02
to
Roch Wróblewski wrote:

> Jak najbardziej. BTW, takie porownania moglyby byc bardzo ciekawe, a takze
> pozyteczne dla uzytkownikow.

Ba - ciekawe i pozyteczne bylyby tez testy jachtow reklamowanych
jako morskie w warunkach innych niz Zegrze ;->
Naprawde dobrze byloby dowiedziec sie, czy dana jednostka
nie probuje wytluc z czlowieka kiszek na fali, jaki jest jej
kat martwy przy silniejszym wietrze, czy nie zdarza sie zbyt czesto
utrata sterownosci wskutek wynurzenia steru z wody...

0 new messages