mozecie polecic polski jacht o dlugosci 8,5 do 9,5. Porady z namiarami na
stocznie mile widziane!
Z gory dziekuje!
BARTEK
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Użytkownik "bartek s" <bart...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at55s8$db4$1...@news.gazeta.pl...
> mozecie polecic polski jacht o dlugosci 8,5 do 9,5. Porady z namiarami na
> stocznie mile widziane!
Mozemy. A gdzie chcesz nim plywac?
--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda dostatecznie rozwinieta technologia niczym
szczegolnym nie rozni sie od magii" Linux admin
Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source: http://www.rwo.pl *
Jeżeli na Morze to w Polsce niełatwo coś polecić.
Może Slotta, może coś Maćkowiakow, Maderskiego.
Sam nie wiem.... .
Na Mazury kup cokolwiek, byle naj, naj, najnowsze
i b. drogo, żeby za bardzo od towarzystwa nie odstawać... .
I zaklep zawczasu w Wierzbie miejsce. Miejsce stania, bo
po co miałbyś peuperyzować się pływając. Toż jacht nie
od tego coby pływał, ale od tego by dawał świadectwo.
Owner... to brzmi dumnie.... .
Ahoj !
--
Jaromir Rowiński
jar...@chelmnet.pl
-----------------------------------
Ze swobodą żeglowania jest trochę jak z ciążą -
- nie można być trochę w ciąży. Albo się jest - albo nie.
-----------------------------------
GG 1870923
Jacek Kijewski <ja...@sail-ho.pl> napisał(a):
Jesli dysponujesz telefonami lub jeszcze lepiej stronami w internecie to
bylbym wdzieczny!
Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):
POLTERMS <bi...@polterms.com.pl> napisał(a):
Dzieki za pomoc!!
Wojciech Zachwatowicz <wom...@wp.pl> napisał(a):
Dla mnie wyglada jakby mu cosik wyroslo na rufie
G.
a ma ktos moze jakies zdjecia tego nowego tesa w srodku? jak mozna
zabudowac?
pozdro
J-Man
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Plywac ma po Baltyku i Morzu Polnocnym.
> Znajomy z Hamburga szuka jachtu i podsunalem mu mysl, ze polskie jachty sa
> dobre i tanie.
Z reguly sa. Slotta 30 nie jest zla (tylko BARDZO uwazac na stocznie,
zwlaszcza na terminy), Pasja 850 Maderskiego, nt. Pegaza 30 rozne opinie
byly, i dobre, i zle (tu podnoszono glownie zarzut malej zdolnosci pojscia
na wiatr pod fale), do zeglugi bardziej przybrzeznej nie jest zly Ocean
850.
Poza tym slotta 38 jest calkiem, calkiem: acz nieco wykracza poza te
wymiary, to moze nad tym pomyslec? Filmar II, poza tym, ze wyglada tak
sobie (hm, mi sie nie podoba, komus sie moze podobac) jest calkiem niezly
pod wzgledem wlasnosci zeglugowych.
Mozna tez polecic Mantre 9000 - Arminskiego. Szybki, dzielny jacht dla
zeglarza z zacieciem regatowym (moze byc w wersji regatowej czy
turystycznej, ale nawet ta turystyczna ma zaciecie sportowe).
Hasip
Pozdrowienia,
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
traser
znalazlem na ich stronie cosik takiego:
"Walory nowej lodzi beda oceniac uzytkownicy , ale testy wykazaly , ze Bora
jest stateczna jak rasowy "kiler", plynie pod wiatr jak regatowa mieczówka,
a po podniesieniu miecza halsuje na wiatr , potrzebujac do tego tylko dwie
stopy wody."
dla mnie to sensu nie ma...
pozdrawiam
J-man
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
pozdrawiam
traser
Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at7fra$ad9$1...@news.gazeta.pl...
pozdrawiam
traser
Użytkownik "Janusz Domitrz" <j_...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:at7fra$ad9$1...@news.gazeta.pl...
A nie lepsza Delphia 860? (choc opinii uzytkownikow nie znam, to jacht
prezentuje sie ciekawie)
Pzdr
Robert
http://pegazyachts.republika.pl/
Pozdrawiam,
Michal Orych
--------------r-e-k-l-a-m-a-----------------
Masz dosc placenia prowizji bankowi ?
mBank - zaloz konto
http://epieniadze.onet.pl/mbank
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.zeglarstwo
nie widziałem tej Bory ... a zwłąszcza jej dna. Możliwość haslwoania na
wiatr z podniesionym mieczem tłumaczyłem istnieniem własnie falszkilu. Skoro
go nie ma to co stawia boczny oprów? Stounkowo dłęboko zanurzony kadlyb czy
coś innego?
P.
Michał
>
> znalazlem na _ich_ stronie cosik takiego:
>
>
> dla mnie to sensu nie ma...
Januszku - zerknij jeszcze raz na pierwszy z pozostawionych cytatow
(podkreslenie moje) - i sens pojawi Ci sie jak na dloni. Czysty, przejrzysty
i ... nachalny :o)
Szkoda, ze nautycznie IMHO malo uzasadniony - zbyt wiele miodu na raz :o)
Pozdrowienia - Jasiek
Janusz Nedoma
> Januszku - zerknij jeszcze raz na pierwszy z pozostawionych cytatow
> (podkreslenie moje) - i sens pojawi Ci sie jak na dloni. Czysty,
przejrzysty
> i ... nachalny :o)
>
> Szkoda, ze nautycznie IMHO malo uzasadniony - zbyt wiele miodu na raz :o)
ale o co chodzi??
nie wiem jakim sposobem ta lodka moze halsowac na wiatr bez miecza i to dla
mnie nie ma sensu. Moze mnie ktos uswiadomi.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> ale o co chodzi??
>
_O_to_chodzi_, ze prawdziwym sensem tych enuncjacji na _wlasnej_ stronie
byla _reklama_. Nic innego - tylko wlasnie reklama. Wcale nie opis walorow
nautycznych - a nachalna, przesadzona reklama.
Tyle, ze przecukrowanie - szkodzi. Calosc stala sie po prostu malo
wiarygodna. Powiedz: czy masz zaufanie do tak przedstawionej Bory? Bo ja bym
nie mial. A po prawdzie to calkiem niezla lodka.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Sail ho
Zalosni jestescie z tym wysmiewaniem "nowobogactwa". Nie bierzecie pod uwage
ze jak ktos pracuje to nie ma zbyt wiele czasu na urlopowanie? Ma kase, kupuje
jacht i niestety nie ma czasu by z niego korzystac w takim zakresie w jakim
by chcial. Wiec jacht stoi w porcie. Nie przekresla to mozliwosci ze jego
wlasciciel jest dobrym zeglarzem. Wrzucajac wszystich do jednego "wora"
po prostu sie kompromitujecie. A juz pisanie cyt:"Na szczęscie nie jes jeszcze
ak źle, nawet na WJM. Przecież "stare żaglówki jeszcze pływają"." to przyklad
jak mozna zmanipulowac czytelnika - stare (w domysle "dobre") jeszcze plywaja
mimo zalewu nowych i drogich (w domysle "zlych"). Oczywiscie tylko na starych
plywaja prawdziwi zeglarze - na nowych nie majacy pojecia o plywaniu zwolennicy
jachtingu ktorzy najlepiej aby stali w portach.
Gosc prosil o polecenie ktoregos z jachtow i chyba do tego odpowiedz powinna
sie ograniczyc nie sadziscie?
Pozdrawiam
Radek Zurek
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
pozdrawiam
traser
> Jaromir Rowiński <jar...@chelmnet.pl> napisał(a):
> > po co miałbyś peuperyzować się pływając. Toż jacht nie
> > od tego coby pływał, ale od tego by dawał świadectwo.
> > Owner... to brzmi dumnie.... .
> To co opisałeś, jest niczym innym tylko UPRAWIANIEM
> JACHTINGU, którego nie należy mylić z żeglarstwem.
> To zjawisko istnieje, i nie sposób go zmarginalizować.
> Na szczęscie nie jes jeszcze tak źle, nawet na
> WJM. Przecież "stare żaglówki jeszcze pływają".
> Także Ramblery. A takie miejsca jak Wierzba,
> Letni Ogród czy Sztynort omijam od zawsze.
Tomuś, na rany Boga !!!
Specjalnie dla Ciebie - po moim "Owner to brzmi dumnie"
jest niewidoczna (chyba tylko dla Ciebie) seria znaczków.
Takich :-) ;-);-);-);-)
A żeglowanie ma więcej twarzy i odmian, niż skłonny
jesteś przypuszczać.... . To że ktoś pływa inaczej niż
Ty, nie oznacza że należy mu się pogarda i że trzeba
się od tego kogoś izolować. Wolno się za to ponabijać
i poironizować, spróbuj zatem popracowć nad swoim
poczuciem humoru i rzadziej uderzaj zaraz w
katońskie tony :-))
BTW ja też pływam inaczej od Ciebie :0))))
> Wrzucajac wszystich do jednego "wora" po prostu
> sie kompromitujecie.
/ciach/
Właśnie wrzuciłeś mnie do wora z Tomkiem.......
Nooo.. nie napiszę że się komromitujesz.....,
ale zapewniam - szkoda worka.... . ;-)
> Gosc prosil o polecenie ktoregos z jachtow i chyba do
> tego odpowiedz powinna sie ograniczyc nie sadziscie?
Nie, ja tak nie sądzę ;-)
"Lista dyskusyjna nie jest po to by ją zaśmiecać
konkretnymi wiadomościami"- nie wiedziałeś ???
BTW
Na priv wysłałem "gościowi" namiary znanych mi stoczni
i stron z opisami konstrukcji. Plus listę kilkudziesięciu
bardziej czy mniej przydatnych adresów.
Zadowolony ??? ;-)))
OK. Caly czas chodzi o plywanie po Polnocnym. Co wiec widzimy:
(1) marketingowy belkot n.t. tego, co 'testy wykazaly'
(2) brak pokrycia twierdzen o statecznosci, chociazby w postaci pelnej
krzywej statecznosci (pelnej, tzn. 0-180 st)
(3) BORA BM zostala wykonana zgodnie z przepisami dla III rejonu (do 20 M od
brzegu, morze zamkniete podobne do Baltyckiego), wiec oznacza to, ze nie
wszedzie i nie zawsze na Polnocnym mozna nim wyjsc, bedac w zgodzie ze
zdrowym rozsadkiem
(4) po wodach z osuchami gdzies miedzy Wyspami Fryzyjskimi tez niezbyt da
sie plywac: na dnie sie nie polozy bez bocznych nog (flaszkil), ster sterczy
ponizej falszkila i po podniesieniu miecza mozna nim zahaczyc; wyglada co
prawda na skladany, ale skladany ster na morskim jachcie.... hmmm.....
(5) wsp. balastowy to mizerne 26%, na dodatek na krotkim ramieniu
(falszkil); lodka prawdopodobnie bardziej polega na 'statecznosci ksztaltu',
co jednak na morze jest jakby za malo (wspolczesne, niezbyt dzielne jachty
morskie maja wsp. balastowy okolo 30-35%)
(6) wsp. wypornosc do dlugosci to 190; jacht nalezy wiec raczej do dosc
lekkich jak na swoja dlugosc (tradycyjne konstrukcje wygodne na morzu, o
dlugim kilu osiagaja wartosc 400; obecnie ciezsze to ponad 300, okolo 250 to
jednostka przecietna, a 150 lekka); oznacza to spora wrazliwosc na fale
(7) wsp. komfortu to 21; wartosc dla jachtu morskiego posredniej klasy to
20-30, wiec znow BORA bedzie malo komfortowa, osiagajac najmniejsza wartosc.
Na fali bedzie nia miotalo, a zaloga w srodku nie bedzie zadowolona
(8) z niepelnej krzywej statecznosci: maksimum to 60 st, a wiec najmniejsza
wartosc dopuszczalna dla jachtu przybrzeznego (kategoria C), jednak przy
zbyt malej wartosci ramienia prostujacego - a wiec ma zbyt mala statecznosc
(9) .... ufff, na razie wystarczy
> polecam też lekturę testu wykonanego przez "Żagle"
Na spokojnej wodzie - patrz zdjecia
> Jeśli ktoś jest zainteresowany "poważnie" to polecam spotkanie z
> którymś z armatorów Bory.
> Co do własności nautycznych to najlepiej przekonać się samemu...
Hmmmm, w swietle informacji ze strony producenta - czy nie szkoda czasu?
Pozdrowienia
Roch
-----------------
> ps. Ale J-man chyba i tak tego nie przeczyta, bo już dawno mnie sPLONKował
;-(
> może ktoś Mu to przekaże? ;->
nie splonkowal, nie splonkowal, a raczej odplonkowal...
pozdrawiam
J-Man
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dla wyjasnienia - bo moze nie kazdy to zna:
Na Morzu Polnocnym Tambylcy dosc powszechnie plywaja w ten sposob, ze od
czasu do czasu przeczekuja odplyw osiadajac na osuchach; bywaja nawet porty
osuchowe. Sa trzy mozliwosci. Albo jacht ma plaskie dno i chowany miecz
(najmniej sensowne, bo mieczowka na morze niezbyt sie nadaje), albo posiada
dwa boczne kile i skeg, aby na tym usiasc prosto, albo - przy jednym kilu -
po obu burtach do zachowania rownowagi instaluje sie (na czas przebywania na
osuchu) nogi wspierajace jacht w pozycji pionowej. Jest to najmniej wygodne.
Jesli wiec jacht nie jest jachtem do plywan pelnomorskich, na tamtejszych
wodach powinien moc siadac na osuchach. Polecajac jacht na wody plywowe,
warto to wiedziec.
Odnosząc się do twojego porzedniego postu powiem tylko tyle, że bardziej
miarodajna dla mine (od twojej opini) jest fachowość ekipy testowej "Żagli"
czy panów z PRS-u .
U mnie Bora wzbudza duże zaufanie co do stateczności poprzecznej (wystarczy
trochę nią popływać) a to jak ostro chodzi do wiatru i daje sobie radę z
podniesionym mieczem - to uważam za duże plusy tej konstrukcji zwłaszcza na
Mazurach.
pozdrawiam
traser
Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...
Wiele malych porcikow - rybackich i jachtowych - na wodach plywowych to
porciki osuchowe. Jachty w nich bywaja, dla niektorych sa to porty
macierzyste. Aby zachowac czesc cech jachtu balastowego i jednoczesnie moc
siadac na osuchu wymyslono rozwiazanie z dwoma kilami bocznymi - nie ma dla
niego innego uzasadnienia. Wiele modeli jachtow na tamtym rynku to wlasnie
dwukilery - wiec jakos oplacalo sie to produkowac, oferowac - i ktos to
kupowal (ba, sa tez firmy sprzedajace te boczne nogi), aby siadac na
osuchach. Jachty w marinach - to niekoniecznie jachty do osiadania: ale
miejscowy moze chciec trzymac swoj jacht na bojach na ewentualnie osuchowym
kotwicowisku, bo to znacznie taniej (lub za darmo). Co do powszechnosci:
jest to niewatpliwie mniejszosc, ale IMHO dosc znaczaca. Jesli wiec jacht
jest przeznaczany przede wszystkim do krecenia sie blisko brzegu, nabywca
moze byc zainteresowany siadaniem przy odplywie.
Mieczowa - mozna siadac, byle nie trafil sie jakis pojedynczy, duzy kamien
pod spodem.
> Odnosząc się do twojego porzedniego postu powiem tylko tyle, że bardziej
> miarodajna dla mine (od twojej opini) jest fachowość ekipy
> testowej "Żagli" czy panów z PRS-u .
Zauwaz tylko, ze test Zagli przeprowadzono przy wietrze o sile 3stB i na
akwenie bez fali. Nijak nie mozna wiec wyciagnac wnioskow o zachowaniu sie
Bory na morzu. IMHO, raczej takie wnioski moga budzic brak zaufania.
> U mnie Bora wzbudza duże zaufanie co do stateczności poprzecznej
Liczby nie klamia, chociaz przedstawione dane (przez Zagle, bo producent nic
nie pokazal na stronie) nt statecznosci sa niepelne. Bora spelnia wymagania
PRS dla III rejonu, a wiec wg PRS nie ma prawa pokazac sie na Polnocnym. To
tyle - jesli chodzi o Twoje zaufanie do PRSu :-)
Sprzedana Niemcowi - wg tamtejszych przepisow powinna uzyskac symbol CE.
Pomijajac niedogodnosci dla klienta zwiazane z jego uzyskaniem (powinien to
zalatwic producent), nie sadze - o ile dane statecznosciowe z testu sa
miarodajne - aby Bora zmiescila sie w wymaganiach dla kategorii C
(przybrzeznej) ze wzgledu na zbyt mala wartosc ramienia dla maximum na
krzywej statecznosci. Mozesz to sam przeliczyc, jak chcesz sprawdzic
miarodajnosc. O pozostalych wymaganiach nic nie mozna powiedziec, bo krzywa
za krotka.
Co do porownania poprzez wskazniki: oczywiscie to rzecz gustu, ale jesli
policzy sie je dla reprezentatywnych konstrukcji plywajacych w tamtych
okolicach, pogrupuje je wg przydatnosci i cech jachtow - to mozna wstepne
wnioski wyciagnac. Jest to metoda powszechnie stosowana; rowniez w testach w
miesiecznikach (poza Zaglami :-) ).
> (wystarczy
> trochę nią popływać) a to jak ostro chodzi do wiatru i daje sobie radę z
> podniesionym mieczem - to uważam za duże plusy tej konstrukcji
> zwłaszcza na
> Mazurach.
Ale zauwaz, ze nie ma jakiegokolwiek potwierdzenia, ze poza Mazurami (w tym
wypadku: mowimy o Morzu Polnocnym) bedzie sie tak samo zachowywac. Czy pod
wplywem fali i silnego wiatru bedzie tak samo ostro chodzic do wiatru i
radzic sobie z podniesionym mieczem?
Dodam jeszcze jedno, bo ogarnely mnie wyrzuty sumienia, ze tak BORE
obrobilem. Skupilo sie na biednej BORZE, ale problem IMHO jest szerszy.
'Osobiscie' przeciw Borze nic nie mam. Sciagnela ona na siebie ogien
dyskusji chyba troche przesadnymi zwrotami reklamowymi.
Nie mam az takiego zaufania do PRS jak Ty :-) i nie uwazam, ze Bora
absolutnie nie ma co robic na Polnocnym. Ma swoje atuty - i faktycznie moze
przyniesc wiele radosci wlascicielowi podczas przybrzeznych plywan w
warunkach dobrej pogody. Swietna bylaby na zalewach Holandii (IJselmer i
in.). Byc moze BORA bedzie sie nieco lepiej sprawowac na morzu niz inne
lodki o podobnych parametrach - ze wzgledu na bardziej tradycyjny kadlub (to
jest jej faktyczny atut i zachecam do stworzenia kolejnej wersji, kilowej o
wiekszym balascie). Ale nie jest to lodka 'do wszystkiego' na Polnocnym, a
taki wydzwiek mialy niektore glosy w dyskusji.
Posluze sie znow przykladem statecznosci. Nie jest ona bardzo duza jak na
lodke morska (wystarczy porownac z normami i przepisami klasyfikacyjnymi),
ale jesli podawana jest rzetelna informacja o osiagach (pelna krzywa
statecznosci, liczba STIX), potencjalni zainteresowani wiedza, z czym maja
do czynienia; bardzo wielu moze to wystarczyc dla ich sposobu uzytkowania
jachtu. Natomiast bezpodstawne 'zaklecia' o niespotykanie duzej statecznosci
sa niezbyt wiarygodne, ktos moglby nawet pomyslec, ze obliczone na
nieznajomosc tematu przez zainteresowanych.
Powtorze, to szerszy problem. Obecnie wiele polskich firm wypuszcza jachty
okreslane jako morskie, a wywodzace sie czesto ze srodladowych; probuja je
przedstawic jako jachty w pelni dzielne na morzu, jednakze na ogol plasuja
sie one wsrod lekkich jachtow minimalnie spelniajacych kryteria przepisowe
dla jachtu przybrzeznego. Takie konstrukcje maja swoje miejsce, swietnie ze
powstaja, ale trzeba to widziec we wlasciwej perspektywie: sa jeszcze jachty
dzielniejsze (dobrym przykladem w Polsce jest Carter 30) i duzo bardziej
dzielne (chociazby standardowo uzywana do porownan Contessa 32).
pozdrawiam
traser
Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...
pozdrawiam
traser
Użytkownik "Roch Wróblewski" <ro...@xl.wp.pl> napisał w wiadomości
news:MABBLEHCJBAGCACDM...@xl.wp.pl...
:)))))))))))
>> Znam opinie ludzi, kórzy pływali nią po Północnym, po Bałtyku wzdłuż
>> polskiego wybrzeża i na Adriatyku, wszyscy oni potwierdzają opinię o
>> jej dzielności morskiej.
>> Osobiście miałem okazję być na niej na Zegrzu i Mazurach.
>> Tym za co lubię tę łódkę to jej solidność wykonania, zwłaszcza
>> szkutnicza robota w drewnie.
>> Drugim argumentem za tą łódką jest możliwość pływania nią na
>> śródlądziu i na morzu i dość łatwy jej transport.
>> To jak jest stateczna i jak pływa na wiatr i na jakich głębokościach
>> są dla mnie tylko dodatkowymi argumentami na jej korzyść.
>> Mówisz tutaj o parametrach, współczynnikach, wyliczeniach, niestety
>> nie jestem w stanie się do tego odnieść ze względu na zbyt słabą
>> znajomość tematu. Rozumiem twój wywód ale nie dokońca to do mnie
>> przemawia. Wspomiałeś o żaglówkach śródlądowych, które na siłę chcą
>> stać się morskimi. Tylko nie bardzo dotyczy to Bory. Pierwotnie Bora
>> była projektowana do pływań morskich, było to w latach 60/70 i pod
>> nazwą Kormoran. Dopiero pod koniec lat 90tych powstała wersja
>> śródlądowa (mieczowa). Chociaż wersja balastowo-mieczowa doskonale
>> daje sobie radę na śródlądziu, można jeszcze spotkać starego
>> Kormorana pływającego na Mazurach. Chciałbym zostać jej posiadaczem
>> (jesze trochę złotówek) i móć pływać sobie w jednym sezonie tu w
>> innym tam... lub jeszcze dalej....
Nie znam nikogo, kto plywal na tym jachcie, piszesz, ze ty znasz
kilku, ok.
To, ze jest stateczna i plywa na wiatr to nie dodatkowy argument ale
podstawowa cecha, ktora kazdy jacht spelniac powinien. Odnos sie do
jednej
konstrukcji, jakas linia jachtow od lat 60 to zaden argument. Raczej
bicie piany niz polecanie jachtu. Ogladalem pare razy rysunki
Bory i zapytam dlaczego nie ma wersji z normalnym balastem?
IMHO jesli projektuje sie maly jacht na morze to POWINIEN byc
jachtem z pletwa balastowa. Konstrukcje balastowo mieczowe maja sens
powyzej ~10m, ale osobiscie i tak wybralbym cos z kilem pod spodem.
Pozdrawiam
Konrad
No wlasnie, to mialem na mysli mowiac o kolejnej wersji: powrot do zrodel.
Wg katalogu Saleckiego, Kormoran 05 mial 1050 kg balastu (o polowe wiecej,
niz obecnie ma Bora), a i kil byl calkiem, calkiem (wieksze ramie). Taka
Bore chetnie bym widzial - no, ale to juz moje osobiste preferencje!
W miedzyczasie dostalem pelne dane dotyczace stabilnosci Bory (dziekuje
producentowi!). Trwaja starania o jej sklasyfikowanie wg kategorii RCD. Wg
tych danych, Bora BM spelnia wymagania statecznosciowe dla jachtu kategorii
B (offshore). To faktycznie zmienia postac rzeczy i przekonuje do stwierdzen
o statecznosci Bory. Gdyby dane te byly dostepne, pewnie sporej czesci
dyskusji by nie bylo! Tak wiec staropolskim obyczajem, to co pisalem o
watpliwosciach odnosnie statecznosci Bory, niniejszym odszczekuje. Hau, hau!
IMHO, wazne jest, aby takie dane byly dostepne dla potencjalnych klientow.
Dla producentow dobrych lodek bedzie sie oplacalo rozpowszechnienie takich
informacji, bo klient poczuje sie potraktowany powaznie, a dobra lodka
obroni sie wowczas sama.
Rowniez porownan (w tym ksztaltu kadluba, oraz poprzez wspolczynniki) nie ma
co sie obawiac - nie chodzi tu o wartosciowanie, ale wybor: kazdy jacht ma
swoje mozliwosci i wszystkie grupy maja swoje zastosowania, akweny i
zadowolonych uzytkownikow. To, co jest atutem Contessy, byloby raczej
uciazliwe dla jachtu przybrzeznego - i odwrotnie, atuty Bory bylyby
slabosciami Contessy. Inne zastosowania, inne preferencje uzytkownikow i
inne cechy jachtow. Byle informacja byla rzetelna i zrozumiala - aby mozna
bylo podejmowac dobre decyzje.
No wlasnie, trzeba dodac ze... inni sa jeszcze mniej 'morscy'.
Jesli wierzyc danym podawanym przez 'Zagle', inne jachty tej wielkosci
o podobnych zalozeniach (tzn. mieczowo-balastowe) sa szersze, bardziej
plaskie, z wyzszymi kadlubami, bez falszkilu i czesto lzejsze...
Po prostu mocno mazurskie.
Tymczasem zaprojektowanie rozsadnie dzielnego jachtu morskiego z
mieczem jest, owszem, mozliwe, ale wcale nie takie proste i NIE
otrzymuje sie w wyniku 'takiego powiekszonego Tnaga' ;-)
pozdrowienia
krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Jak najbardziej. BTW, takie porownania moglyby byc bardzo ciekawe, a takze
pozyteczne dla uzytkownikow. Temat przewijal sie przez grupe, ale na ogol
wiadl i ginal dosc szybko.
Ba - ciekawe i pozyteczne bylyby tez testy jachtow reklamowanych
jako morskie w warunkach innych niz Zegrze ;->
Naprawde dobrze byloby dowiedziec sie, czy dana jednostka
nie probuje wytluc z czlowieka kiszek na fali, jaki jest jej
kat martwy przy silniejszym wietrze, czy nie zdarza sie zbyt czesto
utrata sterownosci wskutek wynurzenia steru z wody...