Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[ot][ ntg] nastalgiczny kawałek historii

401 views
Skip to first unread message

Rudolf Wasilewski

unread,
Feb 28, 2008, 5:41:54 PM2/28/08
to

luka...@free.fr

unread,
Feb 28, 2008, 5:55:31 PM2/28/08
to
On 28 fév, 23:41, Rudolf Wasilewski

dzieki! Tomek

Janusz Zbierajewski

unread,
Feb 28, 2008, 6:38:20 PM2/28/08
to


Przy okazji:
Okręt, widoczny na filmie - to krążownik "Wariag" (przez sekundę widać zresztą
koło ratunkowe z napisem).
Miał on burzliwą historię. Zbudowany w 1898 w Filadelfii na zamówienie rządu
rosyjskiego (zamówienie opiewało na trzy jednostki) W 1904 r. został zatopiony
na redzie koreańskiego portu Czemulpo (obecnie Yongchon, nieco na północ od
Pusanu). Japończycy postawili kapitanowi ultimatum, albo wyjdzie z portu i
będzie walczył, albo zostanie zatopiony w porcie. Kapitan I rangi (po naszemu -
komandor) Wsiewołod F. Rudniew postanowił podjąć nierówną walkę. Wyszedł z portu
i na redzie zaczęła się regularna bitwa, z góry skazana na porażkę Rosjan.
Kapitan podjął decyzję o samozatopieniu jednostki, żeby się nie poddać.
"Wariag" został zatopiony. Po pewnym czasie Japończycy podnieśli go,
wyremontowali i wcielili do japońskich sił zbrojnych po nazwą "Soya".
W 1916 r. okręt został odsprzedany Rosji i znów przemianowany na "Wariag".
W 1917 r. okręt poszedł na remont do brytyjskiej stoczni w Birkenhead.
Kiedy wybuchła rewolucja październikowa - rząd angielski zarekwirował "Wariaga"
i postanowił go złomować, ale podczas podróży do stoczni złomowej - w sztormie
"Wariag" został wyrzucony na brzeg szetlandzki i w rezultacie został pocięty na
złom na miejscu katastrofy.
Komandor Rudniew jest powszechnie uważany za bohatera, a o "Wariagu" powstała
jedna z najbardziej popularnych pieśni wojskowych:

Nawierch wy, towariszczi! Wsie po miestam!
Poslednij parad nastupajet.
Wragu nie zdajotsja nasz gordyj "Wariag",
Poszczady nikto nie żełajet.

W wolnym tłumaczeniu:
Na pokład, towarzysze! Wszyscy na swoje miejsca!
Odbędzie się ostatnia parada.
Wrogowi nie podda się nasz dumny "Wariag"
Litości nikt nie potrzebuje.

W morskiej (i nie tylko) kulturze rosyjskiej "Wariag" jest symbolem walki do
końca, nie poddawania się.

BTW słowo "Wariag" (po polsku Wareg) oznacza osadnika norweskiego w Rosji.
Mówiąc po prostu - rosyjski Wiking.

A swoją drogą, walc "Na sopkach Mandżurii", i "Fale Amuru" - to dwa
najpopularniejsze rosyjskie walce, znane i wykonywane na całym świecie, podobnie
jak nasze tango "Milonga", znane na świecie jako "O, donna Clara)

Pozdrawiam, też nostalgicznie
Janusz Zbierajewski

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

halsman

unread,
Feb 28, 2008, 7:21:03 PM2/28/08
to
Janusz Zbierajewski <janusz.zbiera...@vp.pl> napisał(a):

Dzieki Panie Kapitanie.....
Wikipedia przy Panu to tylko notatnik:)

pozdrawiam

halsman

ps. tak przy okazji....czy mogę Pański Regulamin Służby...ten składający się
z trzech punktów wywieśić na swoim jachcie?
oczywiście z dopiskiem (c)Kapitan Janusz Zbierajewski.?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Wojtek Zientara

unread,
Feb 28, 2008, 7:23:14 PM2/28/08
to
Janusz Zbierajewski wrote:
>
> Przy okazji:
> Okręt, widoczny na filmie - to krążownik "Wariag" (przez sekundę

Przy okazji:
Na filmie widać kilka okrętów.
00:15 - kanonierka "Koriejec", zbudowana w 1886 r., zatopiona 9.02.1904
przez własną załogę razem z "Wariagiem"
00:38 - pancernik "Cesariewicz", zbudowany w 1903 r., służył w I Eskadrze
Oceanu Spokojnego i był jedynym pancernikiem, który przedarł się z Port
Artura po bitwie na Morzu Żółtym (10.8.1904) i został internowany w
Kiauczou. W ten sposób był jedynym pancernikiem, który ocalał ze wszystkich
okrętów rosyjskich na Pacyfiku. Pocięty na złom w 1922 r.
01:11 - "Wariag" (krążownik pancernopokładowy)
01:18 - jakiś pancernik lub krążownik pancerny (nie mogłem rozpoznać, bo
zbyt mały fragment widać) - na pewno nie "Wariag", bo nie miał on wież
działowych na dziobie.
01:29 - "Soya" (ex "Wariag")
02:00 - znowu "Wariag"

A historię "Wariaga" to z własnych wspomnień pisałeś? Wszystko sie zgadza :)

--
Pozdrawiam
Wojtek
http://strony.aster.pl/zientara/
Żeglarz ma interes (własny) pływać bezpiecznie. Statek ma interes
pływać tanio. Dlatego jedni nie rozumieją drugich. (c) J. Kijewski

Janusz Zbierajewski

unread,
Feb 28, 2008, 7:49:12 PM2/28/08
to
> Janusz Zbierajewski <janusz.zbiera...@vp.pl> napisał(a):

Ciach! (samociach!)


>
> Dzieki Panie Kapitanie.....
> Wikipedia przy Panu to tylko notatnik:)
>
> pozdrawiam
>
> halsman
>
> ps. tak przy okazji....czy mogę Pański Regulamin Służby...ten składający się
> z trzech punktów wywieśić na swoim jachcie?
> oczywiście z dopiskiem (c)Kapitan Janusz Zbierajewski.?
>
>

Odpowiedź też w paru punktach:
1. Na morzu (i w tej grupie) jestem ze wszystkimi na "ty".
2. Pisząc tutaj tnij cytaty, proszę, zwłaszcza te długie.
3. Co do wywieszenia regulaminu - jak mówią "moi" niewidomi - nie widzę przeszkód.
4. Prawdę mówiąc - wolałbym tej zgody udzielić komuś konkretnemu, a nie
anonimowi, ale - skoro tak wolisz - ja Ci nie wróg...

Pozdrawiam

Krzysztof Wroblewski

unread,
Feb 28, 2008, 11:58:24 PM2/28/08
to
Janusz Zbierajewski <janusz.zbiera...@vp.pl> napisał(a):

> Miał on burzliwą historię. Zbudowany w 1898 w Filadelfii na zamówienie rządu
> rosyjskiego (zamówienie opiewało na trzy jednostki) W 1904 r.

Ciekwaostka dotyczaca stoczni Marynarki Wojennej w Filadelfii. Byla to
pierwsza stocznia wojenna w Stanach. Jej budowa rozpoczela sie pod koniec
18-go wieku. Zostala zamknieta przez Clintona w 1995r w ramach redukcji
deficytu budzetowego. Teren zostal rozparcelowany i poszedl pod mlotek. Czesc
wykupila jakas norweska firma i na tym terenie wznowila dzialalnosc stoczniowa
tyle ze na duzo mniejsza skale. W jednym z basenow do dzis stoi na sznurkach
kilkanascie okretow wojennych i pewnie czeka az je potna na zyletki. Jakis
czas temu byly tam nawet dwa lotniskowce, ze albo sa juz pociete albo poprostu
nadal gdzies plywaja.

Swojego czasu w ramach Operacji Zagiel w basenie stoczniowym staly te duze
zaglowce, ktore nie miescily sie pod mostem Whitmana i nie mogly stanac przy
nabrzezu reprezentacyjnym w centrum miasta - miedzy innymi Dar Mlodziezy. Te
mniejsze jak Pogoria i Iskra weszly bez problemu a na Amerigo Vespucci
opuszczono stengi. Dosyc dziwnie wygladal z takimi krotkimi masztami.

Krzysztof Wroblewski

Rudolf Wasilewski

unread,
Feb 29, 2008, 1:37:17 AM2/29/08
to
Miałem okazję zorganizować ('82?) spotkanie z Aleksandrem Pajewskim
wówczas honorowym prezesem PZB w ramach działalności Kręgu Kwadrat.
Jego dziadek (syn zesłańców)o nazwisku Paj służył wówczas (1905)
na Wariag-u. Aleksander Pajewski jest (ok 100 l.) synem instruktorki z
drużyny doktora Jakóbkiewicza (także z rodziny zesłańców), który na lata
przed odzyskaniem niepodległości zorganizował we Władywostoku (był
lekarzem i komendantem portu) 1 morską drużynę harcerską im.Tadeusza
Kościuszki).
Poza integrowaniem miejscowej Polonii wyprawiali sie na szalupach
pożyczonych z kolonii Japończyków na morza południowe.
Po odzyskaniu niepodległości rodzina Pajewskich przedarła się na
tereny Polskie, a w kołdrze Aleksandra Pajewskiego przemycono sztandar
drużyny. Klimat tamtych czasów oddaje to:
http://www.gazeta.jp/index.php?option=com_content&task=view&id=183&Itemid=3


Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek

plitkin

unread,
Feb 29, 2008, 2:03:28 AM2/29/08
to
> więc niby skąd masz wiedzieć, że w czasie wojny rosyjsko-japońskiej
> byłem korespondentem wojennym i pisałem wstrząsające reportaże spod
> Cuszimy;-))


:)))))))


Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 2:57:25 AM2/29/08
to
Rudolf Wasilewski <r.wasi...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):

...

A moje "malutkie dziecko" pisze właśnie pracę magisterską, która polega na
pierwszym opracowaniu mandżurskiego tekstu (pisanego "robalami"!), będącego
meldunkiem jednego z mandżurskich dowódców dla rosyjskiego generała o
mandżurskich i mongolskich garnizonach wojskowych stacjonujących w dolinie Ili
podczas tej sławetnej wojny...

:-)))

Robert

Janusz Zbierajewski

unread,
Feb 29, 2008, 4:06:57 AM2/29/08
to
> Rudolf Wasilewski <r.wasi...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):
>
> ...
>
> A moje "malutkie dziecko" pisze właśnie pracę magisterską, która polega na
> pierwszym opracowaniu mandżurskiego tekstu (pisanego "robalami"!), będącego
> meldunkiem jednego z mandżurskich dowódców dla rosyjskiego generała o
> mandżurskich i mongolskich garnizonach wojskowych stacjonujących w dolinie Ili
> podczas tej sławetnej wojny...
>
> :-)))
>
> Robert
>
Grzebiąc w "jutubie" znalazłem inną wersję "Na sopkach Mandżurii":

http://tw.youtube.com/watch?v=ibydwfv5yzg&feature=related

Wszystko dobrze, ale jak to jest "Soviet song" to ja jestem chiński mandaryn;-))

Janusz Zbierajewski

unread,
Feb 29, 2008, 4:21:56 AM2/29/08
to

Znalazłem "Wariaga" (marsz), o którym pisałem wyżej:
http://tw.youtube.com/watch?v=aMDOUPn9PO0&feature=related

Usilnie zalecam sposób użycia:
1. Kliknąć.
2. Włączyć głośniki.
3. Kiedy ruszy - WYŁĄCZYĆ ekran albo zamknąć oczy! ;-))

Janusz Zbierajewski

unread,
Feb 29, 2008, 4:25:24 AM2/29/08
to

> > >
> > Grzebiąc w "jutubie" znalazłem inną wersję "Na sopkach Mandżurii":
> >
> > http://tw.youtube.com/watch?v=ibydwfv5yzg&feature=related
> >
> > Wszystko dobrze, ale jak to jest "Soviet song" to ja jestem chiński mandaryn;-))
> >
> > Pozdrawiam
> > Janusz Zbierajewski
>
> Znalazłem "Wariaga" (marsz), o którym pisałem wyżej:
> http://tw.youtube.com/watch?v=aMDOUPn9PO0&feature=related
>
> Usilnie zalecam sposób użycia:
> 1. Kliknąć.
> 2. Włączyć głośniki.
> 3. Kiedy ruszy - WYŁĄCZYĆ ekran albo zamknąć oczy! ;-))
>
> Pozdrawiam
> Janusz Zbierajewski
>
A tu wersja z właściwym połączeniem obrazu i dźwięku:
http://tw.youtube.com/watch?v=PwxHNGAM-KU&feature=related

Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 4:45:16 AM2/29/08
to
> Wszystko dobrze, ale jak to jest "Soviet song" to ja jestem chiński
> mandaryn;-))

A narzędziowce zapewne za kilkanaście lat będą mylone z FD...
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 4:47:02 AM2/29/08
to

Użytkownik "Robert Hoffman" <robho...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:fq8dt4$q9v$1...@inews.gazeta.pl...

> Rudolf Wasilewski <r.wasi...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):
>
> ...
>
> A moje "malutkie dziecko" pisze właśnie pracę magisterską, która polega na
> pierwszym opracowaniu mandżurskiego tekstu (pisanego "robalami"!),
> będącego
> meldunkiem jednego z mandżurskich dowódców dla rosyjskiego generała o
> mandżurskich i mongolskich garnizonach wojskowych stacjonujących w dolinie
> Ili
> podczas tej sławetnej wojny...
>
> :-)))
>
> Robert
Najwyraźniej dla nas nadchodzi czas na bułkę z dżemem ;-(
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Bartosz Czerwonka

unread,
Feb 29, 2008, 5:06:33 AM2/29/08
to
Janusz Zbierajewski napisał:

> A tu wersja z właściwym połączeniem obrazu i dźwięku:
> http://tw.youtube.com/watch?v=PwxHNGAM-KU&feature=related

A jak ktoś nie jest takim poliglotą jak Zbieraj i nie zna mandaryńskiego,
to wystarczy zamienić "tw" po http:// na "pl" na ten przykład.
Albo przynajmniej na "ru" ;-).

--
Becer NNMSP
... umryom pod volnami...

Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 5:07:06 AM2/29/08
to
Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):

> Najwyraźniej dla nas nadchodzi czas na bułkę z dżemem ;-(

"Muchomory z dżemem - palce lizać!" - Dziadek Jacek P.

;-)))

i kapral Idziniak

Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 5:18:38 AM2/29/08
to
Jeszcze Generał Rolling Stone i... sąsiadka, zaraz jak jej było?
Panna...?

Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Andrzej Kapłan

unread,
Feb 29, 2008, 5:20:21 AM2/29/08
to
Janusz Zbierajewski <janusz.zbiera...@vp.pl> napisał(a):

> >
> > Znalazłem "Wariaga" (marsz), o którym pisałem wyżej:
> > http://tw.youtube.com/watch?v=aMDOUPn9PO0&feature=related
> >

> A tu wersja z właściwym połączeniem obrazu i dźwięku:
> http://tw.youtube.com/watch?v=PwxHNGAM-KU&feature=related
>

A polską wersję (pierwsza zwrotka) pamiętam taką:
"Załoga na pokład, bandera na maszt
w ostatni dziś rejs wypływamy
nikt czoła nie schyli choć śmierć patrzy w twarz
"War_j_aga" wrogowi nie damy..."

IMO spolszczenie nazwy powinno być przez "j" - Warjag
--
pozdrawiam
AIKI

Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 5:25:52 AM2/29/08
to
Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):

> Jeszcze Generał Rolling Stone i... sąsiadka, zaraz jak jej było?
> Panna...?

Panna Inga ;-)))

Cezary Dobrowolski

unread,
Feb 29, 2008, 5:26:47 AM2/29/08
to
Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):

> Jeszcze Generał Rolling Stone i... sąsiadka, zaraz jak jej było?
> Panna...?

Panna Inga
> Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek

Pozdrawiam
Czarek-Puffin-Dobrowolski

Cezary Dobrowolski

unread,
Feb 29, 2008, 5:28:55 AM2/29/08
to
Robert Hoffman <robho...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):
>
> > Jeszcze Generał Rolling Stone i... sąsiadka, zaraz jak jej było?
> > Panna...?
>
> Panna Inga ;-)))

Byłeś szybszy ;-))
Pozdrawiam
Czarek-puffin

Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 5:43:28 AM2/29/08
to
=?ISO-8859-2?Q?Andrzej_Kap=B3an?= <aik...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> A polską wersję (pierwsza zwrotka) pamiętam taką:
> "Załoga na pokład, bandera na maszt
> w ostatni dziś rejs wypływamy
> nikt czoła nie schyli choć śmierć patrzy w twarz
> "War_j_aga" wrogowi nie damy..."

A, czy przypadkiem owa pieśń nie miała "ulepszonej" wersji zaczynającej się od
słów: "Wstawaj podnimajsia raboczij narod..."??? To by tłumaczyło, dlaczego
rosyjskie pieśni z wojny 1905 roku nazywane są dziś "soviet songs" ;-)))

Robert

Mariusz Główka

unread,
Feb 29, 2008, 6:02:55 AM2/29/08
to
Janusz Zbierajewski <janusz.zbiera...@vp.pl> napisał(a):

> Znalazłem "Wariaga" (marsz), o którym pisałem wyżej:
> http://tw.youtube.com/watch?v=aMDOUPn9PO0&feature=related
>
> Usilnie zalecam sposób użycia:
> 1. Kliknąć.
> 2. Włączyć głośniki.
> 3. Kiedy ruszy - WYŁĄCZYĆ ekran albo zamknąć oczy! ;-))


Zostałem pokarany, bo nie zamknąłem oczu. Ale dajeee :)

Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 6:25:09 AM2/29/08
to
Robert Hoffman <robho...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

> A moje "malutkie dziecko" pisze właśnie pracę magisterską, która polega na
> pierwszym opracowaniu mandżurskiego tekstu (pisanego "robalami"!)

Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wyglądają mandżurskie "robale", to można je
zobaczyć np. na jej blogu:

http://pu.i.wp.pl/?k=Mjk2NTUzMTgsMjAzNzA3&f=Mandzurski02.jpg

ładne, no nie? ;-)))

Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 6:50:14 AM2/29/08
to
> ładne, no nie? ;-)))


Też mi sztuka- wystarczy obrócić ekran i masz pisownię łacińską ;-)
W drugą stronę... hebrajskie pismo. Nu.. cyrylicy nikak nie uwidisz.(p.f.*)
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
*profanum vulgus

Robert Hoffman

unread,
Feb 29, 2008, 6:57:24 AM2/29/08
to
Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):


> Też mi sztuka- wystarczy obrócić ekran i masz pisownię łacińską ;-)
> W drugą stronę... hebrajskie pismo. Nu.. cyrylicy nikak nie uwidisz.(p.f.*)

> *profanum vulgus

a w trzecią stronę arabskie... ;-)))

(jak by kto nie wiedział, to jest to pismo przejęte od Mongołów, a ci przejęli
je od Ujgurów - przecież to jasne ;-)))) ...)

Robert

Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 7:27:30 AM2/29/08
to

Użytkownik "Robert Hoffman" <robho...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:fq8rv4$h4s$1...@inews.gazeta.pl...

> Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):
>
>
>> Też mi sztuka- wystarczy obrócić ekran i masz pisownię łacińską ;-)
>> W drugą stronę... hebrajskie pismo. Nu.. cyrylicy nikak nie
>> uwidisz.(p.f.*)
>
>> *profanum vulgus
>
> a w trzecią stronę arabskie... ;-)))

W d_r_u_g_ą, chyba, że jesteś piśmiennym antysemitą ;-))
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Wojtek Kasprzak

unread,
Feb 29, 2008, 8:26:51 AM2/29/08
to
On Fri, 29 Feb 2008 10:20:21 +0000 (UTC), "Andrzej Kapłan"
<aik...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:

>> >
>> A tu wersja z właściwym połączeniem obrazu i dźwięku:
>> http://tw.youtube.com/watch?v=PwxHNGAM-KU&feature=related
>>
>A polską wersję (pierwsza zwrotka) pamiętam taką:

>"Załoga na pokład, bandera na maszt
>w ostatni dziś rejs wypływamy
>nikt czoła nie schyli choć śmierć patrzy w twarz
>"War_j_aga" wrogowi nie damy..."

Harcerska albo kolonijna calosc wygladala tak:

Załoga na pokład, bandera na maszt

W ostatni dziś rejs wypływamy
Nikt czoła nie schyla, choć śmierć patrzy w twarz,
"Wariaga" wrogowi nie damy.

Na bój wypływamy ostatni już raz
I żegna nas port w blasku słońca
Zginiemy za kraj nasz, za port i za ląd,
Lecz walczyć będziemy do końca.

Wśród flag sygnałowych zaplątał się wiatr
Zgrzytnęły kotwiczne łańcuchy.
Armaty, do boju! - I wyjrzał na świat
Rząd armat złowieszczy i głuchy.

Na bój wypływamy ostatni już raz
I żegna nas port w blasku ...

Nie wskaże ni kamień, ni krzyż, gdzie na dnie
Spoczęła szalona odwaga
Lecz fale po wieki rozsławią tą pieśń
O boju ostatnim "Wariaga".

Na bój wypływamy ostatni już raz
I żegna nas port w blasku ...


--
Pozdrawiam, Wojtek
http://www.siz.org.pl/
ge...@post.pl
**** Na wodzie zawsze w kamizelkach ****

Piotr Zakrzewski

unread,
Feb 29, 2008, 8:48:52 AM2/29/08
to
Wojtek Kasprzak pisze:


[cut]

Jeszcze taki opis tej bitwy znalazłem w sieci. Trochę inaczej opisują
"legendę" Wariaga.


Zakrzu


Jacek P

unread,
Feb 29, 2008, 8:57:54 AM2/29/08
to
ge...@post.pl (Wojtek Kasprzak) napisał(a):

> Harcerska albo kolonijna calosc wygladala tak:
>

[ciach]

Natomiast ORYGINAŁ (sic!) wyglądał tak:

>>Der "Warjag"<<

Auf Deck, Kameraden, all' auf Deck!
Heraus zur letzten Parade!
Der stolze Warjag ergibt sich nicht,
Wir brauchen keine Gnade!

An den Masten die bunten Wimpel empor,
Die klirrenden Anker gelichtet,
In stürmischer Eil' zum Gefechte klar
Die blanken Geschütze gerichtet!

Aus dem sichern Hafen hinaus in die See,
Fürs Vaterland zu sterben
Dort lauern die gelben Teufel auf uns
Und speien Tod und Verderben!

Es dröhnt und kracht und donnert und zischt,
Da trifft es uns zur Stelle;
Es ward der Warjag, das treue Schiff,
Zu einer brennenden Hölle!

Rings zuckende Leiber und grauser Tod,
Ein Ächzen, Röcheln und Stöhnen -
Die Flammen um unser Schiff
Wie feuriger Rosse Mähnen!

Lebt wohl, Kameraden, lebt wohl, hurra!
Hinab in die gurgelnde Tiefe!
Wer hätte es gestern noch gedacht,
Dass er heut` schon da drunten schliefe!

Kein Zeichen, kein Kreuz wird, wo wir ruh'n
Fern von der Heimat, melden -
Doch das Meer das rauschet auf ewig von uns,
Von Warjag und seinen Helden!

Rudolf Greinz, 1904

pzdr.
jacek.pytkowski(shift+2)interia.pl

Piotr Zakrzewski

unread,
Feb 29, 2008, 9:07:09 AM2/29/08
to
Andrzej Kapłan pisze:
>> Zakrzu pisze:

>>
>>
>> [cut]
>>
>> Jeszcze taki opis tej bitwy znalazłem w sieci. Trochę inaczej opisują
>> "legendę" Wariaga.
>>
>>
> Chiba cuś się nie załączyło...?

:)

http://www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=111483

Zakrzu

Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 9:09:37 AM2/29/08
to
> Kein Zeichen, kein Kreuz wird, wo wir ruh'n
> Fern von der Heimat, melden -
> Doch das Meer das rauschet auf ewig von uns,
> Von Warjag und seinen Helden!
>
> Rudolf Greinz, 1904
>
> pzdr.
> jacek.pytkowski(shift+2)interia.pl
>

Nic dziwnego( bliskie związki bratnich narodów) -organizację
i wyszkolenie wojenne Rosjanie wzięli z Niemiec.
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Rudek

unread,
Feb 29, 2008, 9:24:34 AM2/29/08
to

"...Najgorszą rzeczą jest powoływanie się na autorytet, bo oznacza to
samoograniczenie się i zawężenie pola widzenia tylko do jednego źródła lub
do jednej grupy źródeł reprezentujących jakąś opcję. No i zwalnia z
myślenia - to Wielki Autorytet myśli za takiego "krytyka", ale nie on sam.
Jak Wielki Autorytet o czymś tam nie napisał, to tego nie ma i nie ma prawa
być! Najczęściej tacy "krytycy" boją się stawiania hipotez jak diabeł
święconej wody, bo mogliby dojść do przeciwnych wniosków, a wtedy przykry
dysonans poznawczy i co najgorsze - musiałby odwołać to wszystko, co
napisał, a to wstyd. Oczywiście - wstyd dla takiego kołtuna naukowego - bo
prawdziwy badacz ma odwagę przyznać się do błędu. "

Podobne zdanie wypowiedział niedawno prof. Marchaj

Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Jacek P

unread,
Feb 29, 2008, 2:58:12 PM2/29/08
to
Rudek <ru...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):

> >
> > Rudolf Greinz, 1904
> >
> > pzdr.
> > jacek.pytkowski(shift+2)interia.pl
> >
>
> Nic dziwnego( bliskie związki bratnich narodów) -organizację
> i wyszkolenie wojenne Rosjanie wzięli z Niemiec.
> Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek

Ja, das stimmt.
Aber... Rudolf Greinz był Austriakiem (i poddanym JW Cesarza Austro-Węgier).
Wiersz napisał tuż po tym, gdy wieść o zatopieniu Warjaga dotarła do Europy
(swoją drogę, carskie służby musi zadbały o niezły rozgłos swojej klęski!).
Wkrótce jego wiersz został przetłumaczony na rosyjski i dopisana melodia.

pozdr.

Rudolf Wasilewski

unread,
Feb 29, 2008, 5:28:29 PM2/29/08
to
Wiersz napisał tuż po tym, gdy wieść o zatopieniu Warjaga dotarła do
Europy
> (swoją drogę, carskie służby musi zadbały o niezły rozgłos swojej klęski!).
> Wkrótce jego wiersz został przetłumaczony na rosyjski i dopisana melodia.


Ha! Potęga mocarstwa i osiągnięcia wykreowane przez Europę!
Waszmość piszesz rzeczy zaskakujące i zdumiewające 8-O
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
USA stać na drenaż muzgów, Rosja czerpała potencjał z zesłańców...

halsman

unread,
Feb 29, 2008, 7:57:33 PM2/29/08
to
Rudolf Wasilewski <r.wasi...@biurorachunkowe.waw.pl> napisał(a):


> Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
> USA stać na drenaż muzgów, Rosja czerpała potencjał z zesłańców...

"muzgów" powiadasz?....hmmmmmm......

niech będzie:))

pozdrawiam (bez cienia złościwości)za to rozbawiony:))
(każdemu się może.:))....)

halsman

ps.lubię Cię czytać.

Colonel

unread,
Mar 1, 2008, 5:33:08 AM3/1/08
to
On 29 Lut, 00:38, "Janusz Zbierajewski" > wrote:
> Przy okazji:
> Okręt, widoczny na filmie - to krążownik "Wariag" ...


A widziałeś radziecki film z 1946 "Krejsier Warjag" ? Dawali w
telewizorze pewnie ze 20 lat temu...

Paweł Olaszek

unread,
Mar 1, 2008, 8:05:28 AM3/1/08
to
Andrzej Kapłan pisze:

> A polską wersję (pierwsza zwrotka) pamiętam taką:
> "Załoga na pokład, bandera na maszt
> w ostatni dziś rejs wypływamy
> nikt czoła nie schyli choć śmierć patrzy w twarz
> "War_j_aga" wrogowi nie damy..."
>
> IMO spolszczenie nazwy powinno być przez "j" - Warjag

Niezapomniany Kazimierz Dejmek wyreżyserował genialnie "Sen Pluskwy".
Użył tam tego marsza w przekładzie Stanisława Wernera ("W lesie
przyfrontowym"). Oryginał to ZTCW Jewgenija Studencka "Wariag".

Na pokład, koledzy! Bandera na maszt!
Ostatnia przed nami parada.
Nie pójdzie w nie wolę nasz dumny Wariag,
Nikt broni przed wrogiem nie składa.

Grzechoczą łańcuchy kotwiczne u kluz,
Przy działach stanęli puszkarze.
Dziś sława bojowa wyznacza nam kurs,
A honor umierać nam każe.
Jak salwa piorunów przetoczył się huk,
Muzyka piekielna zagrała
Płomiennym pierścieniem otoczył nas wróg,
Lecz myśmy wytrwali przy działach.
Niejeden towarzysz pod ogniem już padł,
Niejeden raniony tam leży,
Na burtę się wali nasz piękny Wariag,
czas żegnać się z życiem koledzy.
Żegnajcie, żegnajcie! Z Bogiem, hurra!...
Pod nami wre morze skłębione.
Orkiestra do końca niech marsza nam gra,
Umierać będziemy z fasonem.

--
pozdrawiam serdecznie, Paweł Olaszek
strona domowa: http://www.olaszek.ovh.org
budujemy dźwigi: http://www.dzwigopol.pl

Rudek

unread,
Mar 3, 2008, 9:37:44 AM3/3/08
to
Andrzej Rosiewicz w jednym z wybryków swej estradowej wyobraźni
wykorzystał temat muzyczny "Na skopkach Mandżurii" dając "polskie słowa".

Część brzmiała zdaje się tak:
"...Dla tiebia,
eto lubow' maja,
tancujut pany, damy, bojary
i ty sa mnoj adna..."

Nie pamiętam całości tekstu i kon-tekstu. Może ktoś przypomni?

Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


Janusz Zbierajewski

unread,
Mar 3, 2008, 10:37:52 AM3/3/08
to
To był "Biały bal". Z "na sopkach Mandżurii" (Rudek - nie "skopkach", bo te
służą głownie do dojenia krów) Rosiewicz zaczerpnął ostatnią zwrotkę:

Da, da, dla tiebia,
eto liubow maja.
Tancujut pary, damy, bojary
i ty so mnoj odna.

Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Radwan

unread,
Mar 3, 2008, 12:17:15 PM3/3/08
to
Janusz Zbierajewski napisał(a):

>>
>>
> To był "Biały bal". Z "na sopkach Mandżurii" (Rudek - nie "skopkach", bo te
> służą głownie do dojenia krów) Rosiewicz zaczerpnął ostatnią zwrotkę:
>
> Da, da, dla tiebia,
> eto liubow maja.
> Tancujut pary, damy, bojary
> i ty so mnoj odna.
>
> Pozdrawiam
> Janusz Zbierajewski
>
>
>

Hmmm... kiedy ostatnio przebywałem na zesłaniu, to skopki to był
nawias.. taki (.....)... ale może się coś zmieniło i teraz nawiasami
krowy doją ?:)))

Radwan
ps. skobka ( nawias) skopka - język w zasadzie archiwalny i
nieuzywany.. skopka to była końcówka udoju, udój :)) Aż zadzwoniłem do
przyjaciół.. nie słyszeli o takim przyrządzie do dojenia :)

Paweł Olaszek

unread,
Mar 3, 2008, 12:34:32 PM3/3/08
to
Radwan pisze:

> Hmmm... kiedy ostatnio przebywałem na zesłaniu, to skopki to był
> nawias.. taki (.....)... ale może się coś zmieniło i teraz nawiasami
> krowy doją ?:)))

ot, takiego cudaka'm znalazł:
http://www.gorsky.pl/pl/catalog/preview/?id=1068
Sie skopek zwie.


--
pozdrawiam,
Paweł Olaszek
budujemy dźwignice: http://www.dzwigopol.pl

Rudolf Wasilewski

unread,
Mar 3, 2008, 12:41:25 PM3/3/08
to
> To był "Biały bal". Z "na sopkach Mandżurii" (Rudek - nie "skopkach", bo te
> służą głownie do dojenia krów) Rosiewicz zaczerpnął ostatnią zwrotkę:
>
> Da, da, dla tiebia,
> eto liubow maja.
> Tancujut pary, damy, bojary
> i ty so mnoj odna.
>
> Pozdrawiam
> Janusz Zbierajewski
Dzięki za poprawkę! Idąc wskazanym szlakiem znalazłem źródełko,
uzupełnienie zapomnianych wersów, które przytoczę mojemu pokoleniu,
które coraz częściej spotyka się towarzysko bynajmniej NIE z okazji
jubileuszy ;-)Piosenka jest na czasie!

"...Biały frak, biały znak,
lancet błysnął jak ptak
Gołąb skrzydłem jak w pierś
białej ciszy.
Biały tren białych plam,
białych okien i bram
Biały film wyświetlany
na kliszy.

Cichy szept białych warg,
biała podróż przez park,
Biały gołąb ściszone
rozmowy,
Biały rząd pięknych pań,
białe konie u sań,
Biały park, biały Pałac
Zimowy.

mmmmm.......
na na na na na na na na na na, .....

Biały wąs, biały pląs,
biały uśmiech i dąs,
Biały walc zawirował
na cztery
Bialy lis, biały plis,
biały kiss małej miss
W białych klapach dzwoniły
ordery.
Biały bal białych sal,
biały walc w białą dal,
Biały kniaź, biały paź,
długa lista,
Biały rząd pięknych pań,
białe konie u sań
A wodzirej był biało-
gwardzista.

Da, da, na trzy pa,
eto liubow maja,
tańcujut pary, damy bojary


i ty so mnoj odna.

En dehors, en dedans,
c’est la grande valse brillante,
Grand battement, grand jete pour
les dammes.
Tyle figur i póz,
c’est la Champagne Russe,
Et allez, s’il vous plajt
piruette!
Isabelle, Isabelle,
Isabelle, Isabelle,
Isabelle, podaj mi rączkę
białą.
Co za biel Isabelle,
Isabelle, Isabelle,
Isabelle, wciąż nam walca
za mało.

Da, da, dla tiebia,
eto liubow maja.
Tancujut pary, damy, bojary
i ty so mnoj odna.

na na na ...

Biały bal, biały sen,
biały walc, siostro tlen!
Jeszce dyszę pod białym
całunem.
Biały walc, siostro tlen!
Siostro bandaż i o-
patrunek.
Biały bal, biały sen,
biały walc, siostro tlen!
Jeszcze chwila, ta chwila,
nic więcej.
Opanować rąk drżenie,
kiedy spada ciśnienie,
Niech mi siostra nie patrzy
na ręce!

Da, da, dla tiebia,
eto liubow maja.

Bojus psubraty
wozmut w sołdaty
za biełowo caria.

na, na ....

Jak przeżyję, to cud,
igła tępa jak drut,
biała sowa ruszyła
na łowy.
Operacja skończona,
pacjent znów będzie zdrowy,
Bo to tylko woreczek żółciowy.

Da, da ..."

P_O_Z_D_RÓWKA z Chocimsburga-Rudek



Paweł Olaszek

unread,
Mar 3, 2008, 12:46:29 PM3/3/08
to
Rudolf Wasilewski pisze:

> Dzięki za poprawkę! Idąc wskazanym szlakiem znalazłem źródełko,
> uzupełnienie zapomnianych wersów, które przytoczę mojemu pokoleniu,
> które coraz częściej spotyka się towarzysko bynajmniej NIE z okazji
> jubileuszy ;-)Piosenka jest na czasie!
>
> "...Biały frak, biały znak,
> lancet błysnął jak ptak
> (...)

myślę że z powodzeniem możemy uruchomić grupę
pl.rec.zeglarstwo.szanty.alternatywne :->

Radwan

unread,
Mar 3, 2008, 1:28:22 PM3/3/08
to
Paweł Olaszek napisał(a):

> Radwan pisze:
>> Hmmm... kiedy ostatnio przebywałem na zesłaniu, to skopki to był
>> nawias.. taki (.....)... ale może się coś zmieniło i teraz nawiasami
>> krowy doją ?:)))
>
> ot, takiego cudaka'm znalazł:
> http://www.gorsky.pl/pl/catalog/preview/?id=1068
> Sie skopek zwie.
>
>
Iuważasz, że dzisiaj służy do dojenia ?:))) nbapisałem wyraźnie, że to
słowo archaiczne w rosyjskim :))

Radwan

Paweł Olaszek

unread,
Mar 3, 2008, 2:14:33 PM3/3/08
to
Radwan pisze:

> Iuważasz, że dzisiaj służy do dojenia ?:)))

prawdę mówiąc uważam, że służy to obecnie zupełnie do niczego :))

nbapisałem wyraźnie, że to
> słowo archaiczne w rosyjskim :))

Tutaj nie do końca się zgodzę; w języku rosyjskim- nie wiem, ale w
polskim także występuje ów rzeczownik i wcale nie jako archaizm (choć
rzeczywiście opisuje przedmiot, który wyszedł z powszechnego użytku).

--
pozdrawiam, Paweł Olaszek

Janusz Zbierajewski

unread,
Mar 3, 2008, 5:33:51 PM3/3/08
to
> pozdrawiam, Paweł Olaszek

Chłopaki! (to do Radwana i Pawła)
Jesteście z miasta, co widać, słychać i czuć.
Rudek napisał "Na skopkach Mandżurii". Do głowy mi nie przyszło, żeby to
skojarzyć z nawiasami, bo - wbrew temu, co pisze Radwan - nawiasy po rosyjsku to
"skobki" (przez "b").
Oczywiste, że Rudek walnął po prostu literówkę, ale zażartowałem (uwaga: nowy
znak [oRo] - robienie sobie jaj z Rudka), że chodziło mu o skopki (po polsku),
czyli naczynia do (m.in.) dojenia krów.
Skopek, który znalazł Paweł - to już jest mocno nowoczesny, przeważa w nim forma
nad treścią. Jest ładny "dizajnowo", ale mało użyteczny. Klasyczny skopek,
robiony nie przez ambitnego artystę lecz bednarza-remiechę, miał górę
niesymetryczną: z jednej strony miał podniesiony wysoko górny rant i w tym
miejscu zrobiony owalny (poziomy na ogół) otwór, żeby po udoju można było nieść
go jedną ręką, a nie na brzuchu przed sobą.
I jeszcze jedno: skopek na wsi służył (i nadal służy) nie tylko do dojenia. Ot,
po prostu drewniane, robione z klepek naczynie. Zresztą, to, co w linku pokazał
Paweł - ja bym nazwał cebrzykiem, bo ma dwa, kiepskie zresztą uchwyty. Skopek
powinien mieć jeden uchwyt.
Kto ciekaw:
http://www.krzyzowki.info/skopek
a tu różnica między cebrem a skopkiem:
http://4youart.pl/index.php/cPath/22_51

Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski, który widział w dzieciństwie, jak stara Flinstonowa doiła
dinozaurzycę;-))

Paweł Olaszek

unread,
Mar 3, 2008, 6:11:02 PM3/3/08
to
Janusz Zbierajewski pisze:

> Chłopaki! (to do Radwana i Pawła)
> Jesteście z miasta, co widać, słychać i czuć.

Drogi Kapitanie. Korzeni wiejskich to mi tu proszę nie ucinać :-)

> Skopek, który znalazł Paweł - to już jest mocno nowoczesny, przeważa w nim forma
> nad treścią. Jest ładny "dizajnowo", ale mało użyteczny.

Zdjęcie mi gugle-grafika wypluło, uznałem za ciekawe, dlatego ochrzciłem
"cudakiem" i wrzuciłem. Link pochodzi zresztą bodaj ze strony
producenta pamiątek :-)

> I jeszcze jedno: skopek na wsi służył (i nadal służy) nie tylko do dojenia. Ot,
> po prostu drewniane, robione z klepek naczynie.

Dziś o to naczynie dość trudno- brak odpowiednio wyszkolonej kadry
produkcyjnej :-)
Standardowo służyło jako naczynie na mleko, ale także (teraz chyba
głównie) na śmietanę, czasem wodę.

> Pozdrawiam
> Janusz Zbierajewski, który widział w dzieciństwie, jak stara Flinstonowa doiła
> dinozaurzycę;-))

dinozaurzyce, nie dinozaurzyce, ważne jest jedno- co by skopka ze skopem
nie pomylić :->>>>

--
pozdrawiam,
Paweł Olaszek

Radwan

unread,
Mar 4, 2008, 1:42:59 AM3/4/08
to
Janusz Zbierajewski napisał(a):
>> Radwan pisze:

>> nbapisałem wyraźnie, że to
>>> słowo archaiczne w rosyjskim :))

> Chłopaki! (to do Radwana i Pawła)

> Jesteście z miasta, co widać, słychać i czuć.
> Rudek napisał "Na skopkach Mandżurii". Do głowy mi nie przyszło, żeby to
> skojarzyć z nawiasami, bo - wbrew temu, co pisze Radwan - nawiasy po rosyjsku to
> "skobki" (przez "b").
>

Czytaj kapitansiu, wieśniaku jeden rdzenny :)))) jeszcze raz dokładnie
( i do końca) co tam ten Radwan napisał... dokładnie :)
Mówiliście o rosyjskim walcu Na sopkach Mandzurii. Poprawiałes pisownię
rosyjskiego słowa... logiczne było rozsumowanie, że wyraz skopka (
skopek) tez tłumaczysz z rosyjskiego.,,,

Radwan
co może nie doił dinozaurów, ale na zesłaniu za Bugiem spędził ładnych
kilka lat :)

Rudek

unread,
Mar 4, 2008, 3:23:24 AM3/4/08
to
> myślę że z powodzeniem możemy uruchomić grupę
> pl.rec.zeglarstwo.szanty.alternatywne :->
>
> --
> pozdrawiam,
> Paweł Olaszek

Jakie żeglowanie- taka "szanta" ;-)))
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek


0 new messages