Śledzę sobie właśnie pewien jachcik, płynący po morzach na marine
traffic i niestety często mi znika z pola widzenia.
Elektronikę raczej mają włączoną cały czas - teraz jadą przez La Manche
- więc sądzę że wynika to z tego że giną z zasięgu stacji AIS.
Z drugiej strony w miejscu w którym powinni być widzę teraz sporo
statków. Czy różnica w zasięgu AIS dla sprzętu jachtowego i dla dużych
statków może być tak duża ?
Pozdrawiam
Jarosław Tabor
> Witam!
>
> Ĺ ledzÄ sobie wĹ aĹ nie pewien jachcik, pĹ ynÄ cy po morzach na
marine
> traffic i niestety czÄ sto mi znika z pola widzenia.
> ElektronikÄ raczej majÄ wĹ Ä czonÄ caĹ y czas - teraz jadÄ przez La
Manche
> - wiÄ c sÄ dzÄ Ĺźe wynika to z tego Ĺźe ginÄ z zasiÄ gu stacji AIS.
> Z drugiej strony w miejscu w ktĂłrym powinni byÄ widzÄ teraz sporo
> statkĂłw. Czy róşnica w zasiÄ gu AIS dla sprzÄ tu jachtowego i dla
duĹźych
> statkĂłw moĹźe byÄ tak duĹźa ?
>
A na tym "jachciku" to antena AIS na jakiej jest wysoko�ci?
Bo regu�y podobne jak w zwyk�ej UKF-ce:
Im wy�ej antena, tym dalszy zasi�g.
pzdr.
jacek.pytkowski(shift+2)interia.pl
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> A na tym "jachciku" to antena AIS na jakiej jest wysoko�ci?
Trudno powiedzie�. Na zdj�ciu wygl�da jak by by�a na maszcie.
Wydawa�o mi si� �e AIS to ma jaki� lepszy zasi�g ni� zwyk�e UKF. Ale
je�li tak jest, to by wiele t�umaczy�o...
Pozdrawiam
Jaros�aw Tabor
> W dniu 09.11.2010 21:20, Jacek P pisze:
>
>> A na tym "jachciku" to antena AIS na jakiej jest wysokości?
>
> Trudno powiedzieć. Na zdjęciu wygląda jak by była na maszcie.
> Wydawało mi się że AIS to ma jakiś lepszy zasięg niż zwykłe UKF. Ale
> jeśli tak jest, to by wiele tłumaczyło...
Czemu miałoby mieć lepszy zasięg?
To bardzo wa�ne w sytuacji np. wzywania pomocy, gdy sygna� wys�any jako cyfrowy DSC mo�e jeszcze dotrze� do stacji, a wo�anie na
analogowym kanale 16 juďż˝ nie dotrze.
JaC
-----
Przepraszam, pytanie mogło zabrzmieć ironicznie, a nie było takiej
intencji. Wykładam czasem ten temat i interesują mnie potencjalne
wątpliwości kursantów. Nigdy nie wiadomo, na jakie pytanie przyjdzie
odpowiedzieć.
Dla wyjaśnienia, wg specyfikacji, moc nadawania AIS class B to 2 W (moc
nadajnika VHF to 25 W), klasy A to 12.5 W max, 2 W na mocy zredukowanej.
Siłą rzeczy AIS będzie miał znacznie niższy zasięg niż VHF, dodatkowo
anteny AISa, np. Glomex RA111 AIS - zwykły bacik od ręczniaka z fikuśnym
mocowaniem - bywają o mniejszym uzysku.
> Witam!
>
> ��ledz�� sobie w��a��nie pewien jachcik, p��yn��cy po morzach na marine
> traffic i niestety cz��sto mi znika z pola widzenia.
> Elektronik�� raczej maj�� w����czon�� ca��y czas - teraz jad�� przez La Manche
> - wi��c s��dz�� şe wynika to z tego şe gin�� z zasi��gu stacji AIS.
> Z drugiej strony w miejscu w którym powinni by�� widz�� teraz sporo
> statków. Czy róşnica w zasi��gu AIS dla sprz��tu jachtowego i dla duşych
> statków moşe by�� tak duşa ?
>
> Pozdrawiam
> Jaros��aw Tabor
W sierpniowym numerze "Practical Sailor" jest interesujacy artykul na temat
AIS na jachcie i jego praktycznego wykorzystania na ruchliwych akwenach na
przykladzie rejsu przez Dardanele. Jezeli jestes zainteresowany to chetnie
pozycze Ci pdf tego artykulu. Wszyskim innym, ktorzy odezwa sie na priv tez.
anonim ktory nie wie na ile to czasopismo jest w Polsce dostepne.
ale ten system będzie raczej z kodowaniem i "niedostępny publicznie"...
Ten system juz w zalozeniach mial przekazywanie informacji pomiedzy
jednostkami bo inaczej przy tym zasiegu jaki ma pojedynczy nadajnik nie mialby
to sensu. Wymyslono protokol komunikacji ktory to wszystko obsluguje i jak
widac dziala calkiem niezle. Nie ma czegos takiego jak "niedostepny publicznie".
anonim ktory zadal sobie trud zeby troche o AIS poczytac.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-----
> Wymyslono protokol komunikacji ktory to wszystko obsluguje i jak widac
dziala calkiem niezle.
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
a co w tym dziwnego, że na dużych pasażerach/promach są bts-y telefonii
gsm, podobnie jak na niektórych platformach wiertniczych na M. Północnym?
--
Pozdr.
Michał
Z definicji AIS nie jest przeznaczony do tego żebyś móg siedząc w domu
śledzić statek a do rozgłaszania swojej pozycji jednostkom w okolicy.
Dla słyszalności przez stacje brzegowe wysokość zainstalowania anteny
jest istotna - inne zasięgi uzyskuje się z wysokości sterówki jachtu a
inne z mostka dużego statku. Ale dla podstawowego zastosowania różnice
te są nieistotne - w układzie statek (duża szybkość) - jacht (mała
szybkość) zasięg będzie rzędu dziesięciu do trzydziestu NM,
wystarczająco dużo przy osiąganych prędkościach żeby w razie kursów
kolizyjnych podjąć stosowne decyzje. Jak się na kursie kolizyjnym dwa
jachty spotkają to mimo pieciu mil zasięgu też im czasu starczy - albo
są żaglowe i płyną powoli albo są szybkie motorowe i mają zwrotność
pozwalającą zmienić kurs w kilkanaście sekund...
--
Darek
APRS?
--
Darek
Jacku, w normalnych warunkach (jak nam jakieś dukty tropo nie pomogą) to
zasięg między dwiema antenami na konkretnej wysokości nad powierzchnia
morza i bez lądowych przeszkód pomiędzy nimi niewiele zależy od mocy
promieniowanej - dyfrakcja na krzywiźnie ziemi jest w sumie minimalna,
to już nad lądem idzie więcej ugrać na tych częstotliwościach mocą na
dyfrakcji, zawsze się jakaś blaszana rynna znajdzie.
--
Darek
Jak nie dotrze - dotrze tylko będzie zdecydowanie nieczytelne. Sygnał
cyfrowy ma znacznie mniejsze obciążenie widma - czyli większą
redundancję. Tam gdzie 3 kHz pasma przy danym poziomie szumów to
zdecydowanie za mało żeby przesłać fonię czytelną dla ludzkiego ucha
pozostaje nadal dużo miejsca żeby przesłać niespecjalnie szybką
transmisję cyfrową...
--
Darek
>
> Z definicji AIS nie jest przeznaczony do tego żebyś móg siedząc w domu
> śledzić statek
Następne, po GPS, urządzenie które "wymyka się" definicji dla której
zostało zbudowane:-)))))
--
Pozdrowienia Jurek Makieła
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
> Jacku, w normalnych warunkach (jak nam jakieś dukty tropo nie pomogą) to
> zasięg między dwiema antenami na konkretnej wysokości nad powierzchnia morza
> i bez lądowych przeszkód pomiędzy nimi niewiele zależy od mocy promieniowanej
> - dyfrakcja na krzywiźnie ziemi jest w sumie minimalna, to już nad lądem
> idzie więcej ugrać na tych częstotliwościach mocą na dyfrakcji, zawsze się
> jakaś blaszana rynna znajdzie.
Założenia:
- moc na końcówce mocy nadajnika: 2 W
- antena nadawcza: gain 1 dB
(glomex ra111Ais)
Odbiornik:
czułość: -5 dBu (znaczek mikro) przy 20dB SINAD
antena 6dB
nie umiem policzyć*, ale niezależnie od wysokości anten nad wodą nie da
się więcej, niż 5-10 Nm, tak na czuja. Podczas, gdy 25W pozwoli na 20-40
Nm.
Tak czy inaczej zasięg AIS (2W) nie będzie większy, niż VHF (25W).
*) tak, "Fale i anteny" mam na półce za plecami - nie chce mi się
policzyć.
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski
Drogi Januszu,
AIS B ma moc NADAWANIA 2 W.
Fakt, że ODBIERASZ statki z jakiejś tam odległości, nie ma żadnego związku
z tym, czy AIS jest klasy A czy B. Wyłącznie z anteną, oraz - zapewne
posiadasz sprzęt COMAR? jakością preampa w aisie.
Jacek "Pewne rzeczy wydawały mi się oczywiste, ale może nienapisane nie
istnieją" Kijewski
P.S. Istnieją pewne procedury technologiczne związane z akumulatorami i
ktoś mądry je wymyślił, również bazując na teorii. Pomysły, że remiecha -
praktyk mógłby je modyfikować, przypominają mi pewną historię nt. hali
produkcyjnej w Kolbudach. Otóż była tam budowana duża hala, na konstrukcji
na słupach nośnych i obita blachą preizolowaną. Pewien pan Zenek,
manewrując swoim krazem czy inną tatrą się zagapił i wjechał w słup.
Demontaż słupa byłby czasochłonny i kosztowny i zagroziłby biznesowi, więc
osoba odpowiedzialna za pracę pana Zenka (a także całą firmę to montująca,
znaczy - Prezes) - poprosił paru specjalisów z Politechniki Gdańskiej o
opinię. Ci, po długich pomiarach, sprawdzeniu norm, wyliczeniach doszli do
wniosku, że jeżeli się w jednym miejscu da takie odciągi, w innym inne, tu
przyłoży siłę, to się słup wyprostuje, a dospawanie do niego czegośtam
pozwoli spełnić wymogi wytrzymałości. Nie wychodziło to drogo. Prezes z
ulgą profesorom rachunki podpisał, zapakował do służbowego Lublina i
pojechał odwieźć do miasta, po drodze goszcząc obiadem. W międzyczasie pan
Zenek, urażony do żywego pomysłem, że jakiś krawaciarz w kwadratowych
okularach będzie jego, praktyka, wiedzę podważał, do swojego kraza
przyczepił linkę stalową, drugi koniec owinął o słup i ruszył z kopyta.
Nie takie wszak rzeczy ze świagrem po pijaku. Zawalenie się hali pan Zenek
przeżył - przełożeni pana Zenka do dziś dodają słowo "niestety".
Ilekroć SAR startuje, żeby szukać jakiegoś niedającego znaku życia
Juranda, ile jakiś łachmaniarz żeglarski zachwala, jak to się za dawnych
czasów COLREG łamało i pływało po ciemku i jakie to było zejmaństwo
radosne - tyle razy jestem pewien, że ktoś wdrażał jakąś własną autorską
metodę ładowania akumulatorów i dbania o nie.
P.P.S. Oczywiście, że statki (12 W klasy A to całkiem spora moc) odbierasz
z daleka, albowiem te rury z Zawiszy wystają z pokładu na niepotrzebnie
dużą wysokość, co z wzoru 2.07x(sqrt(H)+sqrt(h)) pozwoli w jakiś radośnie
dobrych warunkach coś złapać (zwłaszcza, że i taka fera ma antenę wysoko).
Tak, jak my ze Zwierzem na ręczniaku łapalim pod Łebą rozmówki Baltijska.
Nie sądzę, żeby ów Baltijsk złapał nasze z Korsarzem... chociaż ruskim
dowierzać nie można, a uszy mają długie.
Ano wymyka się - ale możliwość śledzenia pozycji statków w Internecie to
dodatkowy bonus wykorzystujący możliwości AIS a nie jego podstawowe
przeznaczenie.
--
Darek
> Ano wymyka się - ale możliwość śledzenia pozycji statków w Internecie to
> dodatkowy bonus wykorzystujący możliwości AIS a nie jego podstawowe
> przeznaczenie.
Dokładnie, ale dzięki temu nie muszę zawracać głowy agentowi pytaniami -
kiedy statek będzie u mnie na redzie, tylko choćby w domu, widzę kiedy
statek wyszedł np. z Amsterdamu i jaką podaje ETA.
> Przepraszam, pytanie mogło zabrzmieć ironicznie, a nie było takiej
> intencji. Wykładam czasem ten temat i interesują mnie potencjalne
> wątpliwości kursantów. Nigdy nie wiadomo, na jakie pytanie przyjdzie
> odpowiedzieć.
>
> Dla wyjaśnienia, wg specyfikacji, moc nadawania AIS class B to 2 W (moc
> nadajnika VHF to 25 W), klasy A to 12.5 W max, 2 W na mocy zredukowanej.
Współczuję płacącym za takie wykładanie Jacka "Dwa Jachty"...
Na wielu akwenach zasięg AIS-u zależy po prostu od gęstości nadajników
AIS, ale co ja tam mogę wiedzieć, skoro nawet jednego jachtu nie mam.
> Siłą rzeczy AIS będzie miał znacznie niższy zasięg niż VHF, dodatkowo
> anteny AISa, np. Glomex RA111 AIS - zwykły bacik od ręczniaka z fikuśnym
> mocowaniem - bywają o mniejszym uzysku.
Bla, bla, bla i inne pierdoły człowieka, któremu się zdaje, że ma o
czymś pojęcie.
--
Marek Witbrot
Jakich niby "nadajników AIS"?
Nadajników AIS na danym akwenie jest na ogół tyle ile jednostek
pływających w nie wyposażonych, czasem ewentualnie stacja brzegowa
rozgłasza pozycje co istotniejszych przeszkód (bo AIS wcale nie musi
wskazywać pozycji w której umieszczony jest nadajnik...).
To że nie wszędzie można śledzić AIS spowodowane jest tym że nie
wszędzie są _odbiorniki_ AIS przekazujące dane do sieci.
Trochę precyzji w sformułowaniach by się przydało.
--
Darek
Że też masz masz w tym samoośmieszającym sie pomieszaniu pojęć
cierpliwość zgadywać o co akurat Witbrotowi mogło poza "zaistnieniem"
chodzić...
Ahoj
Jaromir
> Jakich niby "nadajników AIS"?
Jemu zapewne chodziło o stronę 78 książki Wawrucha (którą w szkole pewnie
był zmuszony przeczytać, a czy zrozumieć, to inna sprawa), gdzie znajdują
się teoretyczne rozważania dotyczące zatykania się sieci AIS w warunkach
dużego ruchu. Okolice Calais są podane jako jeden z przykładów, przy czym
wyliczenia ze strony 80-tej wskazują, że przepustowość systemu jest
wystarczająca nawet i tam (wystarczyło doczytać więcej, niż pierwsze
zdanie z rozdziału). Tak czy inaczej minimalny zasięg systemu szacowany na
8 Nm i tak jest większy, niż zasięg wynikający z nadajnika 2W i krótkiej
ewentualnie anteny. Nie wspominając, że mogłoby mieć miejsce
dyskryminowanie kilku komunikatów, ale przecież nie wszystkich.
Nawiasem mówiąc, AIS wg specyfikacji wycina komunikaty z miejsc odległych
> 100 Nm (przez to, że nie mieszczą się w ramce czasowej) i oglądanie pod
Władysławowem statków pod Hoburgiem przez Janusza nie powinno mieć
miejsca - a jeżeli miało, to może warto ten system przejrzeć.
(a w ogóle chodziło o pogląd, że AIS miałby mieć większy zasięg, niż VHF.
W przypadku klasy B - nie ma powodu, by miał sam z siebie)
Jacku, ale żeby to zrozumieć to należy zrozumieć jak działa sieć
pakietowa kolizyjna bez gwarancji słyszalności - klasyczne packet radio
się kłania...
>
> Nawiasem mówiąc, AIS wg specyfikacji wycina komunikaty z miejsc odległych
>> 100 Nm (przez to, że nie mieszczą się w ramce czasowej) i oglądanie pod
> Władysławowem statków pod Hoburgiem przez Janusza nie powinno mieć
> miejsca - a jeżeli miało, to może warto ten system przejrzeć.
A w zasadzie po co wycina? Jak pakiet dotarł to spokojnie można go
odczytać. Jak był czytelny to jakąś wiedzę niesie (można go co najwyżej
nie obrazować zmniejszając skalę mapy), jak nie dotarł - to znaczy że na
pakiet od bliższej jednostki się nałożył i oba posły się kochać.
>
> (a w ogóle chodziło o pogląd, że AIS miałby mieć większy zasięg, niż
> VHF. W przypadku klasy B - nie ma powodu, by miał sam z siebie)
Niech sobie pozakładają APRS via HF - będzie zasięg globalny. AIS nie
temu miał służyć i narzekania czemu ogórek nie śpiewa są ciut śmieszne.
--
Darek
> Jacku, ale żeby to zrozumieć to należy zrozumieć jak działa sieć pakietowa
> kolizyjna bez gwarancji słyszalności - klasyczne packet radio się kłania...
Teoretycznie WSMka nawet własny wydział telekomunikacji otworzyła, więc
studenci powinni znać te zagadnienia.
>> Nawiasem mówiąc, AIS wg specyfikacji wycina komunikaty z miejsc odległych
>>> 100 Nm (przez to, że nie mieszczą się w ramce czasowej) i oglądanie pod
>> Władysławowem statków pod Hoburgiem przez Janusza nie powinno mieć
>> miejsca - a jeżeli miało, to może warto ten system przejrzeć.
>
> A w zasadzie po co wycina? Jak pakiet dotarł to spokojnie można go odczytać.
> Jak był czytelny to jakąś wiedzę niesie (można go co najwyżej nie obrazować
> zmniejszając skalę mapy), jak nie dotarł - to znaczy że na pakiet od bliższej
> jednostki się nałożył i oba posły się kochać.
Kwestia czasu wzorcowego przy transmisji i możliwość nakładania się ramek.
Przynajmniej tak tłumaczy to książka Wawrucha. Ponieważ nie tylko GPS jest
źródłem czasu referencyjnego (a i GPS ma swoje wady), może się pewnie
zdarzyć, że na obszarze 100 mil coś się z ramkami wydzieje. Tak mogę się
domyślać przyczyn, natomiast Wawruch pisze o tym, jako elemencie
specyfikacji systemu. Czyli "tak jest i tyle".
>> (a w ogóle chodziło o pogląd, że AIS miałby mieć większy zasięg, niż
>> VHF. W przypadku klasy B - nie ma powodu, by miał sam z siebie)
>
> Niech sobie pozakładają APRS via HF - będzie zasięg globalny. AIS nie temu
> miał służyć i narzekania czemu ogórek nie śpiewa są ciut śmieszne.
Nie bój żaby, ludzkość jest kreatywna. Połączenie AISa (o, jacht stoi w
Sporthaffen (v1) czy Sixhaven (v2)), kamer internetowych (St.Pauli v1,
RedLightDistrict v2) prędzej czy później nawet do żon dotrze. I już nie
tylko marynarze z holowników, ale panie u fryzjera będą o SOTDMA
dyskutować. I słać pretensje, jakim prawem klasa B ma przycisk "off".
Panowie obaj macie racje ;-)
W całym tym AIS największy problem to było znalezienie skutecznego systemu
przesyłania pakietów danych przy braku jakiejkolwiek synchronizacji
nieokreślonej liczby nadawców.
Co zaś się tyczy zasięgu AIS i FM, nie VHF bo oba działają na tym paśmie, to
wszystko zależy od stosunku sygnału do szumu przy jakim można prawidłowo
odczytać sygnał. Na VHF gdzie zasięg zależy praktycznie od wysokości anten
moc nadajnika nie ma decydującej roli. Co zaś się tyczy przykładu podanego
przez Janusza, to są na świecie zjawiska propagacyjne o których się nawet
fizjologom nie śniło. Choćby taki dukt radiowy. kanał transmisyjny
pozwalający na przesłanie sygnału z zakresu VHF na setki jak i nie tysiące
kilometrów. Przykładem rozmowa kolegi między Polską a Afryką.
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Woźniak
73! de sp7vmz QTH KO00GU
-----
> Na VHF gdzie zasięg zależy praktycznie od wysokości anten moc nadajnika nie
ma decydującej roli.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Jakich niby "nadajników AIS"?
>
> Nadajników AIS na danym akwenie jest na ogół tyle ile jednostek
> pływających w nie wyposażonych, czasem ewentualnie stacja brzegowa
> rozgłasza pozycje co istotniejszych przeszkód (bo AIS wcale nie musi
> wskazywać pozycji w której umieszczony jest nadajnik...).
>
> To że nie wszędzie można śledzić AIS spowodowane jest tym że nie
> wszędzie są _odbiorniki_ AIS przekazujące dane do sieci.
>
> Trochę precyzji w sformułowaniach by się przydało.
Wiem, co chciałem napisać i napisałem to, co chciałem.
Tak, nadajników- urządzenie AIS zazwyczaj składa się z odbiornika i
nadajnika (zazwyczaj).
--
Marek Witbrot
> Wychodzi, że Witbrotowi nie chodziło o "zasięg AIS" (mimo że używa tych
> właśnie słów...) a jedynie o możliwość podglądu w sieci sygnałów AIS z
> konkretnych akwenów...
> Co nie zależy "po prostu od gęstości nadajników" jak Witbrot był łaskaw
> napisać, ale od ilości i udostępnienia w sieci sygnałów odebranych przez
> odbiorniki AIS...
Ja rozumiem, że temat może być nie taki łatwy, ale napisałem jasno, że
chodzi o zasięg AIS (nic nie wspominając o internecie, czy jakiś innych
podglądaniach).
> Że też masz masz w tym samoośmieszającym sie pomieszaniu pojęć
> cierpliwość zgadywać o co akurat Witbrotowi mogło poza "zaistnieniem"
> chodzić...
Twoja głupota, jak zwykle, poraża. Próbujesz odgadnąć wszelkie inne
znaczenia napisanych zdań, zamiast przyjąć najprostsze rozwiązanie-
autor miał na myśli dokładnie to, co napisał.
--
Marek Witbrot
Przy widoczności bezpośredniej na VHF moc ma znaczenie pomijalne. Moc
potrzebna jest do łączności opartej o dyfrakcję na przeszkodach
terenowych - tych na morzu na ogół nie ma, dyfrakcja na krzywiźnie ziemi
i grzbietach fal jest minimalna - zwiększając dziesięciokrotnie moc na
VHF ugrasz parę dodatkowych mil, nie więcej.
--
Darek
Warto by jeszcze doda� o r�nicy w odbiorze mowy i emisji cyfrowych. W
pierwszym przypadku mo�emy powiedzie�, �e korespondenta gorzej s�uszymy w
drugim albo urz�dzenie odebra�o, zdekodowa�o sygna� albo nie. Dla twardzieli
pozostawimy pomiary elementarnej stopy b��d�w.
A teraz zagadka z nagrodďż˝ w postaci piwa, na razie wirtualnego. Dlaczego w
�aczno�ci na pa�mie VHF stosowana jest modulacja FM.
IMHO licz� na podanie trzech g��wnych przes�anek.
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Wo�niak
Z praktyki powiem Ci:
Zawsze operuję na mocy 1 W i dopiero, gdy wywoływana stacja nie odpowiada
przechodzę na 3, 5, 6 (w ręczniakach) czy najczęściej 25 W.
I zadziwiająco często, wbrew Twojej ślepej wierze, połączenie jest
nawiązywane dopiero na większej mocy nadawania, choć jest realizowane w małym
obszarze (stąd moje początkowe próby wołania na 1 W).
JaC
-----
> Przy widocznosci bezposredniej na VHF moc ma znaczenie pomijalne.
A nie przyszło ci do głowy, że ktoś ma ustwioną blokadę szumów na tak dużym
poziomie aby mu jej jakieś odległe stacje dupy nie zawracały?
> JaC
> -----
>> Przy widocznosci bezposredniej na VHF moc ma znaczenie pomijalne.
--
> A teraz zagadka z nagrodďż˝ w postaci piwa, na razie wirtualnego. Dlaczego
> w �aczno�ci na pa�mie VHF stosowana jest modulacja FM.
w lotnictwie teďż˝? ;->
BPANMSP
--
Pozdr.
Michaďż˝
A w lotnictwie akurat nie ale tu jest jedna przyczyna więc co to za końkurs?
;-))
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Woźniak
Dwie pierwsze - większa gęstość widmowa wąskopasmowego FM-u niż
modulacji AM (a wyboru dokonywano w czasach kiedy modulacja SSB to była
technika droga i wymagająca mozolnego wstrajania się w korespondenta,
marny pomysł dla służb ruchomych)ora stała głośność zdemodulowanego
sygnału niezależnie od siły sygnału radiowego w granicach działania
automatyki.
A czemu lotnictwo uparcie pozostaje przy modulacji AM?
--
Darek
Prawie dobrze choć część odpowiedzi dość zakamuflowana ;-)
ale dam czas innym.
> A czemu lotnictwo uparcie pozostaje przy modulacji AM?
Inerncja efektu Dopplera? ;-)
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Woźniak
>> A teraz zagadka z nagrodą w postaci piwa, na razie wirtualnego. Dlaczego
>> w łaczności na paśmie VHF stosowana jest modulacja FM.
>> IMHO liczę na podanie trzech głównych przesłanek.
>
> Dwie pierwsze - większa gęstość widmowa wąskopasmowego FM-u niż modulacji AM
> (a wyboru dokonywano w czasach kiedy modulacja SSB to była technika droga i
> wymagająca mozolnego wstrajania się w korespondenta, marny pomysł dla służb
> ruchomych)ora stała głośność zdemodulowanego sygnału niezależnie od siły
> sygnału radiowego w granicach działania automatyki.
Odpowiedź błędna. W łączności bliskiego zasięgu na morzu stosowana jest
modulacja FM w paśmie VHF, ponieważ paru jajogłowych tak to sobie
wymyśliło i ITU przyjęła do stosowania.
To, co napisałeś, mogłoby być odpowiedzią na pytanie, dlaczego ITU
przyjęła takie, a nie inne koncepcje. Ja bym dodał kolejną, w jakimś
wojsku używano akurat takiego systemu, a jakiemuś komitetowi przewodniczył
ktoś, kto miał przyzwyczajenia z owego wojska.
(że akurat dobrze wybrał, to mogło wyjść mimochodem)*
> A czemu lotnictwo uparcie pozostaje przy modulacji AM?
Ponieważ, żeby zmienić cokolwiek w tej branży, trzeba wykonać 48377 narad
w najdziwniejszych miejscach świata, zapewnić tłumaczenie symultaniczne na
afrikaans, a dokumenty wysyłać pocztą. I do czasu, kiedy jakiś arabski
gówniarz wyposażony w prosty nadajnik i laptopa nie zrobi zderzenia
stulecia z ULCC w roli głównej, nikt nie tknie tak DSC, jak i protokołu
AIS, jak i innych technologii.
*) dla przykładu, polskie urzędy do egzaminu na SRC wymagają znajomości
Sailor 2048, sprzętu, którego w handlu nie ma od jakiś 20 lat. A jego
obsługa bardzo drastycznie odbiega od wszystkiego**, co można spotkać na
jachtach. Przyczyna jest prosta: urzędnik układający pytania pewnie był z
30 czy 50 lat temu radiooficerem, a potem to gdzie on miał się zapoznać z
nowszymi pomysłami, jak już był tylko urzędnikiem?
**) np. od Sailora 5022 czy 6222
>> A czemu lotnictwo uparcie pozostaje przy modulacji AM?
>
> Inerncja efektu Dopplera? ;-)
W pierwszej kolejności - mieszalność sygnałów. O ile nośne dwóch
nadajników nie różnią się od siebie o więcej niż dolna częstotliwość
przepuszczana przez tor m.cz odbiornika (czyli powiedzmy nie więcej jak
te 250 Hz) to gwizd interferencyjny jest mało uciazliwy bo go
praktycznie nie słychać. A po detektorze obwiedni dostaniemy po prostu
dwa głosy nałożone na siebie - w powietrzu, gdzie zasięgi z pułapu
przelotowego zbliżają się do tysiąca kilometrów nakładanie się relacji
jest wysoce prawdopodobne. A chyba doskonale wiesz co się słyszy po
zmieszaniu dwóch porównywalnej siły sygnałów FM - na mój gust placki
ziemniaczane. Na patelni.
--
Darek
Jak dostatecznie silne to si� nic nie s�yszy, poza dziwn� cisz�. ;-)
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Wo�niak
>> A teraz zagadka z nagrodą w postaci piwa, na razie wirtualnego. Dlaczego
>> w łaczności na paśmie VHF stosowana jest modulacja FM.
>> IMHO liczę na podanie trzech głównych przesłanek.
> Dwie pierwsze - większa gęstość widmowa wąskopasmowego FM-u niż modulacji
> AM (a wyboru dokonywano w czasach kiedy modulacja SSB to była technika
> droga i wymagająca mozolnego wstrajania się w korespondenta, marny pomysł
> dla służb ruchomych)ora stała głośność zdemodulowanego sygnału niezależnie
> od siły sygnału radiowego w granicach działania
Nikt więcej nie startuje w konkursie? ;-((
Mam podać prawidłową, według mnie, odpowiedź czy też nikogo to nie
interesuje?
Darka się nie pytam bo tysz zawodowiec ;-))
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Woźniak
pzdr
Artur Krystosik
> Mam podać prawidłową, według mnie, odpowiedź czy też nikogo to nie
> interesuje?
Chcesz podac to podaj. Nie chesz - nie podawaj. Ale sie zdecyduj bo nosisz sie
z tym problemem jak kura z jajkiem a wiadomo, ze kura ktora duzo gdacze malo
mleka daje :-)
anonim ciekawy tej odpowiedzi.
>> A teraz zagadka z nagrodą w postaci piwa, na razie wirtualnego. Dlaczego
>> w łaczności na paśmie VHF stosowana jest modulacja FM.
>> IMHO liczę na podanie trzech głównych przesłanek.
> Dwie pierwsze - większa gęstość widmowa wąskopasmowego FM-u niż modulacji
> AM (a wyboru dokonywano w czasach kiedy modulacja SSB to była technika
> droga i wymagająca mozolnego wstrajania się w korespondenta, marny pomysł
> dla służb ruchomych)ora stała głośność zdemodulowanego sygnału niezależnie
> od siły sygnału radiowego w granicach działania automatyki.
Ponieważ odpowiedziało dwóch, Darek i Krzysztof a ich odpwoiedzi według mnie
były "bliskie prawdy" ;-)
Chcę podaćswoje 3 argumenty pokazujące wyższość modulacj FM nad AM w pasmach
VHF.
Zanim odpowiem chce zwrócić uwagę, że modulacja częstotliwości w
radikomunikacji ruchomej w tym ruchowmej morskiej weszły do stosowania zanim
wielu czytelników grupy przyszła naświat. Jako ciekawostkę podam, że wojenny
skuces lotnictwa w zwalczaniu łodzi podwodnych polegał na tym, że udało się
skonstruować elektronową lampę nadawczą pracującą w zakresie VHF a co za
tym idzie zmniejszyć wielkość radaru. Później nastąpił rozwój radiotechniki
do tego stopnia, że zakresy fal decy i centymetrowych mogły być używane w
radiokomunikacji. Dlatego też uprasza się o niwypisywanie głupot, że teraz
można urządzenie zbudować na 3 scalakach bo gdy między innymi wprowadzano
łączność VHF na morzu technika była na wręcz ideowo innym poziomie. Trzeba
też pamiętać, że nie jesteśmy pępkiem świata i są takie miejsca gdzie nadal
stosuje się urządzenia dla nas nadające się do muzeum techniki.
Ponieważ odpowiedziało dwóch, Darek i Krzysztof a ich odpowiedzi według mnie
były "bliskie prawdy" ;-)
Chcę podać swoje 3 argumenty pokazujące wyższość modulacji FM nad AM w
pasmach VHF.
Zanim odpowiem chce zwrócić uwagę, że modulacja częstotliwości w
radiokomunikacji ruchomej w tym ruchomej morskiej weszły do stosowania zanim
wielu czytelników grupy przyszła na świat. Jako ciekawostkę podam, że
wojenny sukces lotnictwa w zwalczaniu łodzi podwodnych polegał na tym, że
udało się skonstruować elektronową lampę nadawczą pracującą w zakresie VHF
a co za tym idzie zmniejszyć wielkość radaru. Później nastąpił rozwój
radiotechniki do tego stopnia, że zakresy fal decy i centymetrowych mogły
być używane w radiokomunikacji. Dlatego też uprasza się o niewypisywanie
głupot, że teraz można urządzenie zbudować na 3 scalakach bo gdy między
innymi wprowadzano łączność VHF na morzu technika była na wręcz ideowo innym
poziomie. Trzeba też pamiętać, że nie jesteśmy pępkiem świata i są takie
miejsca gdzie nadal stosuje się urządzenia dla nas nadające się do muzeum
techniki.
A teraz do meritum. Modulacja FM, modulacja częstotliwości, ma tą przewagę
nad modulacją amplitudy włączając w to SSB, że jest bardziej odporna na
zakłócenia impulsowe czyli takie których jest najwięcej i są wywołane przez
czynniki naturalne, (wyładowania atmosferyczne, elektryzowanie cząstek
materii, ruchy tektoniczne itd.) Budowa radiostacji FM jest prostsza od
radiostacji FM. Przykładem niech będą klasa pracy wzmacniaczy mocy czy nawet
budowa filtrów kwarcowych torów pośredniej częstotliwości. Dla AM a
właściwie SSB to 3 kHz dla FM 30 kHz (zależne od przyjętego odstępu
międzykanałowego). Modulacja FM jest sprawniejsza energetycznie bo cała moc
wypromieniowanej energii zawiera w sobie treść informacji, jest porównywalna
w tylko z modulacją ssb, która jest technicznie trudniejsza do wytworzenia.
Jest też taka zależność, która określa zrozumiałość sygnału zmodulowanego od
jego siły, stosunku sygnału do szumu. Na początku, przy dużych stosunkach
sygnał/szum nie ma zbyt wielkiej różnicy w odbiorze sygnałów zmodulowanych
fazowo a amplitudowo dopiero przy słabszych sygnałach wychodzi przewaga
sygnałów zmodulowanych amplitudowo lecz paradoksalnie nie jest to zaleta a
wada gdyż zasięg łączności horyzontalnych z rzadka występującymi anomaliami
propagacyjnymi przy dość nielicznej liczbie dostępnych kanałów, a
szczególnie kanału 16, docieranie sygnałów od stacji odległych powoduje
powstawanie zbyt dużych zakłóceń. Po cholerę gadać ze statkiem, który jest o
100 mil od nas? Jest jeszcze jedna warta przybliżenia cecha modulacji FM.
Otóż gdy radiostacja odbierze niezmodulowaną nośną, naciśnięty przycisk
nadawania ale jeszcze nic nie powiedziano, w głośniku odbiorca usłyszy
ciszę. Ta zaleta pozwalała na zbudowanie prostych blokad szumu przez co
radiostacja może byś zamontowana na mostku i bez potrzeby nie hałasować. W
przypadku modulacji amplitudowych przy odbieraniu sygnału będziemy mieli
tylko "zrozumiały szum" czasami o większej sile. Gdyby stosowano modulację
AM to pewnie na większości statków radiostacje były by wyciszone.
To chyba by było wszystko co mam do powiedzenia, biegłych w rzemiośle
przepraszam za dokonane skróty myślowe ale wydaje mi się, że bardzo nie
zagmatwały wypowiedzi.
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Woźniak
Ahoj
JR
Bo z czasem wszystko staje sie prostsze ;-)
Oczywiście powinno być budowa radiostacji FM jest prostsza od radiostacji
AM.
Nie jest prostsza. Jest tańsza. Przed powstaniem półprzewodnikowych diod
pojemnościowych modulacja kąta (zwłaszcza w technice lampowej) to były
zaawansowane rozwiązania układowe. Schemat modulacji AM w wykonaniu
najprostszym (modulator anodowy/kolektorowy) jest prosty jak schemat
konstrukcji cepa.
Tyle że modulację FM realizuje się na niskim poziomie sygnału i wzmacnia
we wzmacniaczach od których specjalnej liniowości nie wymagamy,
modulację AM anodowo - na poziomie mocy wyjściowej, cofnięcie modulacji
AM na niski poziom mocy wymusza stosowanie liniowych wzmacniaczy
wyjściowych o dużo mniejszej sprawności - w efekcie nadajnik AM ma
prostszy schemat ale jest droższy, cięższy i więcej prądu żre.
--
Darek
nie czytac, ale jakby kto chcial popatrzec na zrodlo:
http://www.spacecentre.no/?module=Articles;action=Article.publicShow;ID=51377
W skrocie mowiac
Instytucje norweskie 11 lipca wystrzelily do testow satelite o
wymiarach 20cm3 i wadze ok. 6kg, ktory zbiera sygnaly AIS z obszaru
"norweskiego". Dane o ruchu statkow przekazywane sa do "kontroli
ruchu", pogranicznikow i strazy rybackiej. Maja oczywiscie rowniez
pomoc w akcjach ratowniczych itd.
Twierdza ze sygnaly zbierane sa bezporsednio ze statkow i sa na tyle
silne ze satelita je sobie czyta.
Europejska Agencja Kosmiczna jest zainteresowana rozszerzeniem systemu
na cala Europe. Mysla o tym tez amerykance i kanadyjczycy.
Kto wie, za niedlugi czas pewnie informacje beda dostepne szerszej
rzeszy urzytkownikow.
pozdro
Robak
No, ciekawe. Jeden z najgęstszych materiałów znanych na ziemi ma nieco
ponad 22g/cm3. A tutaj taki wynik!
Mam nadzieję że pozostała część tej informacji nie jest aż tak sensacyjna.
> No, ciekawe. Jeden z najgęstszych materiałów znanych na ziemi ma nieco
> ponad 22g/cm3. A tutaj taki wynik!
> Mam nadzieję że pozostała część tej informacji nie jest aż tak sensacyjna.
To już chyba Robert się machnął przy przepisywaniu, bo w artykule podane są
wymiary tego satelity: 20 x 20 x 20 cm, czyli 8000 cm^3, co daje
zdecydowanie mniej sensacyjną gęstość :)
Grzesiek
-----
| urzytkownikow.
Siadl i sie wstydzi.
Pozdrawiam i dzieki za sprostowanie. Choc i rzy 20x20x20 wydaje sie ciezki.
Zdelegalizowac AIS.
No i radary tez.
Zeby terrorysci niemogli z nich korzystac.
I sam sie podkladasz ;-((
Oni juz sa na twoim tropie...
;-))
--
Pozdrawiam :-)
Jacek Wozniak