> Szukam rolfoka do omegi z krętlikiem - kto wie gdzie mozna kupic tanio
> prosze o informację.
Rolfok do Omegi, zwłaszcza "tani"? Szczerze odradzam. Istnieją różne systemy,
w każdym musi występować taki czy inny krętlik, jednakże, jak się domyślam,
chodzi o najprostszy system, w którym fok nie jest przypinany raxami do sztagu,
lecz trzyma się na własnej stalowej liklinie, wyposażonej od dołu w kołowrotek,
a od góry w krętlik w kształcie półkilogramowego odważnika. Całość nadaje się
psu na budę:
1. Liklina foka podczas rolowania skręca się, wraz z nię skręca się żagiel
(szczgólnie w górnej części), przypominając "marchewkę" z ręcznika użwaną
podczas kolonijnych "zielonych nocy" :-). Z czasem lik tylny w górnej partii
żagla wyciąga się i zaczyna łopotać, na co nie pomaga wybieranie foka i
przesuwanie bloczków szotowych (zob wątek "Dlaczego Sportina nie idzie na
wiater").
2. Przy silnych wiatrach nie tylko nie masz możliwości zarefowania foka przez
jego częściowe zrolowanie, ale nawet w extremalnej sytuacji, gdy musisz pozbyć
się foka i płynąć na samym takielunku, możesz nie być w stanie zrolować foka o
ile zrzuciłeś wcześniej grota i nie możesz wykorzystać jego cienia. Przyznają
to sami "szczęśliwi posiadacze" takiego patentu, często jeszcze traktując ten
fakt jako argument uzasadniający... pływanie na samym grocie (chyba przede
wszystkim fordewindem (sic!) - tam bowiem cień grota działa najskuteczniej).
3. Nawet jeśli foka zrolujesz, permanentnie grozi ci w razie uderzenia
mocniejszego szkwału "wystrzelenie" całego zrolowanego foka, a w konsekwencji
jego podarcie, urwanie fału lub wywrotka.
4. Oczywiście, zamiast foka rolować, można zrzucić go wraz z tym całym
badziewiem. Ale życzę powodzenia, gdy nad głową, szaleje Ci
wspomniany "odważnik", tłukąc najpierw w maszt, a następnie zagrażając Twojej
głowie w niemniejszym stopniu niż bom grota przy niekontrolowanej rufie.
Jeśli chcesz więc mieć naprawdę użytecznego rolfoka (w tym przypadku zwanego
refrolerem), który zwiększy bezpieczeństwo i wygodę pływania, a nie tylko doda
Twojej łodzi "szykowności" podczas postoju w "marinie", musisz wybrać jeden z
dwóch systemów:
1. Refoler ze sztywnym sztagiem na dwóch krętlikach. Stalowy sztag zastąpiony
jest tu przez łożyskowany duralowy pręt z likszparą dla foka.
2. Refroler z tradycyjnym strunowym stalowym sztagiem prowadzonym wewnątrz
duralowej łożyskowanej rurki z likszparą. Całość na pierwszy rzut oka
przypomina sztywny sztag.
Takie rolery można zamówić np. w firmie MAST na terenie warszafkofskiego YKP-u.
Ale niestety nie są one tanie (ani lekkie) ... Czy więc nie lepiej pozostać
przy tradycyjnie wyposażonej "Omedze" a za to sprawić sobie fok sztormowy oraz
dodatkową refbantę na grocie?
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl