Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Sprawy Patryka Palczyńskiego ciąg dalszy...

354 views
Skip to first unread message

Jacek P

unread,
Sep 29, 2010, 11:00:55 AM9/29/10
to
Jak pamiętacie, ciało Patryka zostało w lipcu wyłowione z Zatoki...

Może jednak ktoś coś widział, coś sobie przypomniał...


http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/slad-ws-tajemniczej-smierci-
mlodego-zeglarza,1,3705627,region-wiadomosc.html

"Polska The Times": Liny pochodziły z jachtu, węzły zrobili specjaliści.
Kolejne pytania prokuratury do biegłych. To może być przełomowe odkrycie w
śledztwie badającym tajemnicę śmierci 24-letniego gdyńskiego żeglarza.

Podczas badania węzłów na linach krępujących ciało Patryka Palczyńskiego
genetycy z Zakładu Medycyny Sądowej odkryli na nich ślady DNA, należące do
dwóch niezidentyfikowanych jeszcze osób. Wiadomo na pewno, że byli to
mężczyźni.

- Można to stwierdzić na podstawie równowagi między chromosomami X i Y -
wyjaśnia prof. Ryszard Pawłowski z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku.

Wyniki ostatnich badań podważają jedną z wersji, założonych przez
policjantów, że młody gdynianin popełnił samobójstwo. Nieoficjalnie wiadomo,
że początkowo biegli uznali, iż doświadczony żeglarz mógł sam się związać.

- Policjanci, zamiast się skoncentrować na szukaniu morderców, sugerowali,
że syn targnął się na swoje życie - mówi oburzona matka Patryka.

Nadkom. Jan Kościuk z KWP komentuje krótko: - Prowadzimy śledztwo w sprawie
zabójstwa. Potwierdza to prokurator Ewa Burdzińska z nadzorującej śledztwo
prokuratury Gdańsk Oliwa.

- Szukamy sprawców zabójstwa. Czekamy jeszcze na odpowiedź biegłych, jaki
był mechanizm śmierci mężczyzny, oraz na odczytanie skasowanej przez niego
poczty. Wyniki będą do końca października.

Patryk Palczyński zaginął przed Bożym Ciałem. Jego zwłoki znaleziono w
okolicach wejścia do portu w Gdańsku 14 lipca. Ręce Patryka były związane
liną używaną na jachtach. Do tułowia przytroczono za pomocą parcianego pasa
płytę chodnikową, oplecioną liną. Wszystkie węzły zrobione były przez osoby
z doświadczeniem żeglarskim.

Przed zaginięciem Patryk mówił matce, że podejmuje pracę na prywatnym
jachcie. Nie podał nazwy, a przed opuszczeniem domu wyczyścił komputer.
Rodzina i przyjaciele żeglarza ufundowali nagrodę za pomoc w znalezieniu
sprawców.

- Zebraliśmy około 10 tysięcy złotych, napływają kolejne deklaracje - mówi
mama Patryka. - Czekamy na informacje pod adresami kancelaria@janusz-
kaczmarek.pl, j.palc...@gmail.com oraz pod nr. tel. 511 87 27 75.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Sep 29, 2010, 1:06:17 PM9/29/10
to
Użytkownik Jacek P napisał:

> Jak pamiętacie, ciało Patryka zostało w lipcu wyłowione z Zatoki...
>
> Może jednak ktoś coś widział, coś sobie przypomniał...
>
>
> http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/slad-ws-tajemniczej-smierci-
> mlodego-zeglarza,1,3705627,region-wiadomosc.html
>
> "Polska The Times": Liny pochodziły z jachtu, węzły zrobili specjaliści.
> Kolejne pytania prokuratury do biegłych. To może być przełomowe odkrycie w
> śledztwie badającym tajemnicę śmierci 24-letniego gdyńskiego żeglarza.
>
> Podczas badania węzłów na linach krępujących ciało Patryka Palczyńskiego
> genetycy z Zakładu Medycyny Sądowej odkryli na nich ślady DNA, należące do
> dwóch niezidentyfikowanych jeszcze osób. Wiadomo na pewno, że byli to
> mężczyźni.

Bez dokładnej analizy miejsc w których wykryto obce DNA wskazującej że
zostało tam pozostawione w momencie wiązania dowód jest na nic -
świadczy tylko że ktoś tej liny dotykał. Jeśli ludzie którzy to DNA
zostawili pływali kiedykolwiek z Patrykiem to mogą twierdzić że tej liny
dotykali wcześniej. Zresztą po linie zdemontowanej z takielunku nie
spodziewał bym się tego że jest czysta i wolna od śladów ludzkiego DNA -
każdy kto fał lub szot ciągnie swoje DNA na nim pozostawia.

W efekcie z tego co ujawniono można wnioskować jedynie że lina nie
pochodziła prosto z maszyny - maszyna plecie, może maszyna bębnuje ale w
sklepie już człowiek z bębna odwija, potem inni się dotykają...

--
Darek

inz.mamon

unread,
Sep 29, 2010, 4:21:55 PM9/29/10
to
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" <dariusz...@neostrada.pl> napisał w
wiadomości news:4ca37208$0$20992$6578...@news.neostrada.pl...

>Bez dokładnej analizy miejsc w których wykryto obce DNA wskazującej że
>zostało tam pozostawione w momencie wiązania dowód jest na nic - świadczy
>tylko że ktoś tej liny dotykał.

"Czy jestem pesymistą?... wątpię."

To chyba oczywiste, że obecnie poszukuje się punktu zaczepienia. Poza ciałem
i tym z czym je wyłowiono nie ma niczego, co może naprowadzić na sprawców.
Problem udowodnienia jest obecnie wtórny. W związku z tym jestem innego niż
Ty zdania w tej sprawie. Sądzę, że zainteresowani wiele obiecują sobie po
zawartości twardego dysku komputera.

Nie będzie łatwo...

pozdrawiam
inz.mamon

Rudolf Wasilewski

unread,
Sep 29, 2010, 5:03:06 PM9/29/10
to
W dniu 2010-09-29 22:21, inz.mamon pisze:

> Nie będzie łatwo...
>
> pozdrawiam
> inz.mamon
>

Ciekawe, kto wymieni liny ;-)
R

Tomek Janiszewski

unread,
Sep 30, 2010, 5:51:18 AM9/30/10
to
Jacek P <jp_jp....@gazeta.pl> napisał(a):

> Wyniki ostatnich badań podważają jedną z wersji, założonych przez
> policjantów, że młody gdynianin popełnił samobójstwo. Nieoficjalnie
> wiadomo, że początkowo biegli uznali, iż doświadczony żeglarz mógł sam się
> związać.

Jako żywo przypomina mi to prokuratorskie hipotezy o tzw. samouprowadzeniu
Krzysztofa Olewnika :-((

Tomek Janiszewski

inz.mamon

unread,
Sep 30, 2010, 7:33:44 AM9/30/10
to
Użytkownik "Tomek Janiszewski" <tomjani...@gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:i81mim$ofj$1...@inews.gazeta.pl...

> Jako żywo przypomina mi to prokuratorskie hipotezy o tzw. samouprowadzeniu
> Krzysztofa Olewnika :-((

Czytając ten tekst bezwiednie, nie można odnieść innego wrażenia. Ale...
biorąc pod uwagę ogólny poziom dziennikarstwa sądzę, że tekst w wielu
miejscach nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Osobiście
niejednokrotnie czytałem teksty dotyczące tematów, które znałem od podszewki
i na tym opieram swoje twierdzenie.

O ile tezę "autouprowadzenia" można lansować, bo fizycznie jest możliwa
(chociaż nie ma nic wspólnego z prawdą), o tyle w średnio inteligentnej
głowie nie mieści się zbieg faktów opisanych w przypadku Patryka. W mojej
ocenie to raczej dziennikarski "grzmot", oparty na relacjach z trzeciej
ręki, obarczonych masą emocji i osobistym stosunkiem rozmówców do tragedii.
Oby...

pozdrawiam
inz.mamon

qqladisc...@gazeta.pl

unread,
Oct 1, 2010, 8:30:15 AM10/1/10
to
inz.mamon <ha...@poczta.pl> napisał(a):

> Czytając ten tekst bezwiednie, nie można odnieść innego wrażenia. Ale...
> biorąc pod uwagę ogólny poziom dziennikarstwa sądzę, że tekst w wielu
> miejscach nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Tam gdzie w gre wchodza duze pieniadze, (handel ludzmi, narkotykami, etc.)
poprostu kupuje sie policjantow, prokuratorow sedziow wiec nie ma
najmniejszych problemow z kupnem pismaka ktory napisze dokladnie to za co mu
zaplaca.

Czytajac ostatnio na temat reakcji prezydenta Najjasniejszej Rzeczpospolitej
rowniez odnosze wrazenie ze albo on sam albo ktos z jego otoczenia wzial gruby
szmal za wlaczenie sie w akcje przeciwko legalnej konkurencji dla dilerow
narkotykowych.

anonim - zwolennik legalnosci.

0 new messages