...to akurat to samo i to w dodatku bardzo dobry wybor...oczywiscie zalezy
ile chcesz wydac ale w granicach 5 stowek piranha jest chyba
bezkonkurencyjna (humminbird produkuje dla wojska)
...ja uzywam starego modelu (teraz chyba podobny nazywa sie 220) juz kilka
lat i jestem bardzo zadowolony : jest chyba najsolidniej zmontowana,
wodoszczelna (co nie zawsze sie zdaza), prosta w obsludze, idiotoodporna i
dosc dokladna; jedyna wada ktora mi czasami przeszkadza to brak mozliwosci
wlaczenia stalego podswietlenia do pracy w nocy (zaswieca sie na
kilkadziesiat sekund po nacisnieciu jakiegos klawisza)
montaz jest dosc prosty i dotyczy chyba wiekszosci modeli:
jesli sonar chcesz miec na stale to trzeba wywiercic 2 lub 3 otwory by
zamocowac zalaczony uchwyt i ewentualnie przeprowadzic kabel
inna ewentualnisc to mocowanie za pomoca dodatkowego uchwytu do burty (tak
ja jej uzywam ale czesto zmieniam lodki)
oddzielnasprawa to umiejscowienie wyswietlacza...to raczej w okolicach steru
pozdr
plumke
Ja pływałem w zeszłym roku jachtem z echosondą - nie pamiętam modelu -
jeden z prostszych Eagle Cuda 16x.
W tej jednostce był czujnik zamontowany na rufie poniżej poziomu wody.
Pokazywał temperaturę i głębokość. Można było przestawić na rysowanie
dna ale nie mogłem jakoś opanować tego modelu. Wcześniej miałem do
czynienia z jakimś Garminem wydawało mi się, że wszystko było
dokładniejsze i czytelne. Cóż przydatność Eagle tego była dość znikoma
(mówię o Mazurach). Na kanałach pokazywało jakieś dziwne odczyty.
Może jedynie przy rzucaniu kotwicy czasem łatwiej było ilość liny dopasować.
Podejrzewam, że tak zamontowany i ten rodzaj sondy.
Natomiast pływałem swego czasu na s/y Wars - gdzie była echosonda
Garmina ekran ciut większy 5-7" - też jakiś podstawowy model
czarno-biały, ale ładnie pokazywało przekrój od linii wody do dna z
głębokościami, obiektami na dnie czy rybami.
Zdaje się, że jakiś czas temu tu na grupie był wątek o najlepszym
sposobie montażu.
ogólnie groups.google.com pl.rec.zeglarstwo - po haśle echosonda -
znajdziesz mnóstwo informacji.
Pozdrawiam
Darek
slyszalem ze wnetrznosci maja od humminbirda (???)...ale sa o wiele mniej
solidnie opakowane (czesto zdazaly sie kolegom nieszczelnosci i uszkodzenia)
>W tej jednostce był czujnik zamontowany na rufie poniżej poziomu wody.
jeden z najczesciej popelnianych bledow w montazu: na rufie badz w jej
okolicach na ogol mamy juz do czynienia z zawirowaniami wody, bliskoscia
sruby silnika, kawitacja itp co powoduje zaklucenia...a po za tym mozemy
conajwyzej popatrzec nadczym przeplynelismy - slabe
>Pokazywał temperaturę i głębokość. czarno-biały, ale ładnie pokazywało
>przekrój od linii wody do dna z głębokościami, obiektami na dnie czy
>rybami.
...to raczej najbardziej podstawowe funkcje...ubozej chyba byc nie moze
dodalbym jeszcze ze o ile trojwymiarowy obraz dna, sonar z boczna wiazka i
to w szystko na 7-9" ekranie kusi to gps w echu moze byc przydatny np: do
oznaczania mielizn czy raf
pozdr
plumke
Ja bym jednak dołożył te 2-3 stówy i kupił jachtową echosondę zamiast
wędkarskiej http://www.bakista.pl/index.php?c=1224&pr=1053&p=2 lub
http://www.bakista.pl/index.php?c=1224&pr=1052&p=2
--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbamałpaopkropkapl
www.saj.org.pl
I zrobiłbys bład :) Mozliwosci nawet prostszych echosad wedkarskich są
wieksze. A takie po 800 PLN ( czyli 100 drożej od wskazanych przez Ciebie),
to nie ma o czym dyskutowac.
Radwan
Osobiście - jeśli zakup na dłuższy czas to też wybrać najbardziej
wypasioną na jaką stać.
Darek
Ale naprawde nie ma potrzeby dokładac 2-3 stów, tylko kupić w
normalnym sklepie:
http://www.marine-super-store.com/posit/shop/index.php?selectedpartno=03122+++++++++++++++
Pozdrawiam
Krzysiek
>
> I zrobiłbys bład :) Mozliwosci nawet prostszych echosad wedkarskich są
> wieksze. A takie po 800 PLN ( czyli 100 drożej od wskazanych przez
> Ciebie), to nie ma o czym dyskutowac.
Włodku, a po co na jachcie żaglowym echosonda wędkarska? (pomijam
kolegów żeglarzy-wędkarzy)
Echosonda z przetwornikiem pawężowym na pawęży jest średnio przydatna na
jachcie , a trochę nie wyobrażam sobie mocowania przetwornika pawężowego
w innym miejscu.
Co innego sonar, ale to inne pieniądze. Przydatność echosondy raczej
kończy się na podaniu głębokości pod przetwornikiem. Wszystkie inne
bajery sond wędkarskich są mało przydatne nie wędkarzom.
tak mi się wydaje:)
To nie do końca tak. Najtańsze echosondy wędkarskie wyposażone są w
przetwornik pawężowy, który trudno zastosować na jachcie żaglowym (czasem
wkleja się przez dno - w najtańszych jest on niewielkiej mocy i różnie z
tym bywa). Do tych naprawdę tanich nie da się zastosować przetwornika
innego, niż ten pawężowy fabryczny (np. Garmin FF 90 czy 140).
Dlatego do ceny echosondy trzeba doliczyć dodatkowy przetwornik (ok. 400
zł), czasem też "fairing block" itd. Sprawa się więc komplikuje.
Drugim problemem jest rozmiar wyświetlacza. Nie zawsze jest miejsce na
jego montaż, nie zawsze najtańsze firmy umożliwiają "flush mount", a
montaż "na stopce" aż się prosi o owinięcie szotem i urwanie. Sięganie po
lepsze modele, czy chartplottery "combo" oczywiście usuwa większość wad,
ale nie ma kryterium "najtańsze".
Zatem: wszystko "zależy" i nie ma prostego kryterium.
Co do humminbirdów, to klub miał i się zepsuł po roku na morzu. Garmin
300C też się zepsuł, ale od ręki wymienili na nowy, i na razie działa.
jesteś pewny , że to tylko 2-3 stowy wiecej za przymiotnik "jachtowa"?
....porownaj (jesli zechcesz) parametry i mozliwosci
np tu:
http://www.centrumorka.pl/index.php?products=product&prod_id=5876
wg wedkarskich cen te jachtowe nie sa wiecej warte niz 100-150 zl
pozdr
plumke
>Przydatność echosondy raczej kończy się na podaniu głębokości pod
>przetwornikiem.
....czyli struktura dna, temperatura wody, predkosc w stosunku do wody,
alarm glebokosci czy naladowania nie sa przydatne (???)
....rozumiem ze dla kazdego kto tego nie uzywa nie sa - tak jak kontrola
trakcji, elektrycznie otwierane szyby , czy klimatyzacja w aucie...jak sie
tego nie ma to jest nieprzydatne
....ale skoro za mniejsze pieniadze mozna miec to samo co kosztuje wiecej i
ma nazwe "jachtowy" a do tego calkiem gratis cale mnostwo "nieprzydatnych"
funkcji to niech zainteresowany sam oceni co lepiej kupic
dodam tylko ze 7Ah akumulatorek zelowy bez nazwy "jachtowy" mozna kupic juz
od 50 zl i wystarcza na mniej wiecej 50 dobowe uzycie echosondy
pozdr
plumke
Możecie się śmiać, ale od dłuższego czasu gnębi mnie myśl, czy coś
takiego nadało by się na łódkę:
http://tinyurl.com/4q6hodq
Zasięg co prawda 40 m, ale echosonda jest potrzebna raczej do
wykrywania płycizn niż głębin :-)
--
pozdrawiam
AIKI
to nie jest kwestia dowcipu...tylko :
1. dokladnosci wskazania
2.trwalosci
itp.....wiec trzymaj sie raczej uznanych marek, ktore nie musza podpierac
atrakcyjnosci swojej oferty lista naiwnych kupujacych....bo to ze bylo ich
wielu o niczym nie swiadczy
plumke
A na poważniej - bardziej mnie interesuje czy transmisja radiowa z
czujnika zamontowanego pod wodą będzie wystarczająco dobra aby
wskazania były wiarygodne i ciągłe. Bo to, że nie trzeba dziurawić
kadłuba jest nie do przecenienia.
--
pozdrawiam
AIKI
Mój sąsiad wędkarz kupił sobie jakiś podobny wynalazek - jakoś nie
jest zbyt zadowolony.
Może jak już to Garmin FishFinder ?
Jak masz możliwość zakupu w USA to za grosze miałbyś nowy sprzęt -
kolorowy to jest koszt ok. 160 $.
Darek
Mój sąsiad wędkarz kupił sobie jakiś podobny wynalazek - jakoś nie
To sobie wrzuć na Google nazwę i zobacz.
BINARY ? co to za firma - znana z elektroniki ?
Toż to zwykła chińszczyzna - pewnie zrobione jako zabawka dla dzieci, a
u nas sprzedawana jako super markowy sprzęt.
Jeśli sprzęt jest sensowny znajdziesz to znajdziesz na youtube mnóstwo
filmików z eksploatacji.
Pozdrówka
Darek
>
> Mój sąsiad wędkarz kupił sobie jakiś podobny wynalazek - jakoś nie
> jest zbyt zadowolony.
>
> Może jak już to Garmin FishFinder ?
>
> Jak masz możliwość zakupu w USA to za grosze miałbyś nowy sprzęt -
> kolorowy to jest koszt ok. 160 $.
>
Przecież napisałem, co najbardziej mi przypada do gustu:
_nie_trzeba_dziurawić_kadłuba_
Przy Fish Finderze trzeba będzie, chyba, że zastosować patent Marcina
Palacza, o którym nota bene już dość dawno czytałem.
--
pozdrawiam
AIKI
sa przydatne. Wszystkie echosondy wędkarskie jakie miałem i mam miały w
instrukcji opis wklejania ich w dno jednostki. Nie musza byc na pawęży.
Możesz je zalaminowac w dnie i to bez jego dziurawienia.
adwan
alez jestes odporny(!)....nie chodzi o to co ci zabawka pokaze
tylko_czy_to_co_pokazuje_ma_jakikolwiek_zwiazek_z_rzeczywistoscia
>2. co do trwałości to nie przypuszczam, aby była wiele mniejsza od
>trwałości wędkarskich echosond uznanych firm.
kup...a przypuzczenia zamienisz w pewnosc
....chce tylko powiedziec ze wielokrotnie temat byl walkowany na
pl.rec.wedkarstwo i nie przypominam sonie z ostatnich kilku lat ani jednego
pezypadku by kupiony wynalazek "na probe" albo pomimo opinni jak moja zdal
egzamin;
i zapewniam cie ze nawet najdelikatniejsze obchodzenie sie ze sprzetem moze
nie byc wystarczajaco delikatne w przypadku bubla; zupelnie inna sprawa jest
czy aby delikatnosc obchodzenia sie z.... jest mozliwa na jachcie (?)
....anie zastanawia cie fakt ze o setkach zadowolonych ma swiadczyc wycinek
aukcji dotyczacy innego produktu (w 40% procentowej promocji cena to 360 a
na skanach jest cos po 280 - dziwaczne...nieprawdaz?)
plumke
mnogo ludzi...nawet z wyksztalceniem ma gleboko w d**** co mowia i czy
poprawnie
markowe, uznane itp cos nie jest jak zapewnia tandetny sprzedawca tandetnego
sprzetu z alledrogo ... tylko cos o czym np: slyszales nie bedac nawet
zainteresowanym tematem
np: o fladenie slyszalem zanim wiedzialem ze bede go potrzebowal.....a
parsuna nie wezme pod uwage nawet jesli sprzeda (w co watpie) milion
egzemplarzy w kazdym miescie wojewodzkim
plumke
Wystarczy, aby związek z rzeczywistością, jeśli zawiera błąd, był
stały :-)
>
>
> ....anie zastanawia cie fakt ze o setkach zadowolonych ma swiadczyc wycinek
> aukcji dotyczacy innego produktu (w 40% procentowej promocji cena to 360 a
> na skanach jest cos po 280 - dziwaczne...nieprawdaz?)
>
Akurat sprzedającego, do aukcji którego podałem link znam więc będę
mógł sprawdzić praktyczne działanie zabawki przed zakupem :-)
--
pozdrawiam
AIKI
>Wystarczy, aby związek z rzeczywistością, jeśli zawiera błąd, był
>stały :-)
>
np: taki jak w ogłoszeniach z 12 letnimi samochodami o malym przebiegu od
emerytowanego lekarza
>Akurat sprzedającego, do aukcji którego podałem link znam więc będę
>mógł sprawdzić praktyczne działanie zabawki przed zakupem :-)
i pozwoli ci zabrac "to" w rejs?
...jak dla mnie temat jest wyczerpany
pozdr
plumke
Jak Ci to powiedzieć. Trochę inicjatywy z własnej strony? Najlepiej
poszukac w googlach i zobaczyć. Są inaczej mocowane. przetwornik
pawężowy jest przystosowany do montażu na paweży jak nazwa wskazuje.
Problemem w montażu w innym miejscu jest przeprowadzenie kabla przez
kadłub. Mnie irytowałby dyndający wzdłuż pokłądu i burty kabel
przetwornika pawężowego.
>
> ....czyli struktura dna, temperatura wody, predkosc w stosunku do wody,
> alarm glebokosci czy naladowania nie sa przydatne (???)
> ....rozumiem ze dla kazdego kto tego nie uzywa nie sa - tak jak kontrola
> trakcji, elektrycznie otwierane szyby , czy klimatyzacja w aucie...jak
> sie tego nie ma to jest nieprzydatne
wiesz prędkość to podaje log lub GPS, temperatura wody tom informacja
zupełnie zbędna moim zdaniem, alarm głębokości ma w zasadzie każda
echosonda, struktura dna pod łódką to informacja zupełnie zbędna.
>
> ....ale skoro za mniejsze pieniadze mozna miec to samo co kosztuje
> wiecej i ma nazwe "jachtowy" a do tego calkiem gratis cale mnostwo
> "nieprzydatnych" funkcji to niech zainteresowany sam oceni co lepiej kupic
>
Plumke, złosliwcze. przecież ja nie nakazuję takiego czy innego zakupu.
Wyraziłem tylko swoją opinię. Owszem lepiej byłoby zakupić tańszy, a
lepszy sprzęt. Głównym problemem w mojej ocenie jest montaż przetwornika.
>
> sa przydatne. Wszystkie echosondy wędkarskie jakie miałem i mam miały w
> instrukcji opis wklejania ich w dno jednostki. Nie musza byc na pawęży.
> Możesz je zalaminowac w dnie i to bez jego dziurawienia.
W stalowym też? :D
no dobra, tego nie wiedziałem,że można te pawężowe przetworniki zalaminować.
jop, powiedz mi tylko, jak taką paweżową echosondę zamontować na
stalowym jachcie ;)
Oki, każdy robi jak chce :)
> jop, powiedz mi tylko, jak taką paweżową echosondę zamontować na
> stalowym jachcie ;)
> Oki, każdy robi jak chce :)
w odpowiednio przygotowanej studzience :)
--
pzdr
meping
nie rozumiem....poniewaz (jak mi sie wydaje) mialem do czynienia wylacznie z
takimi ktore zwykle sa montowane na pawezy co nie oznacza ze montaz w innym
miejscu jest niemozliwy....a kabel mozna przeprowadzic przez otwor i sie nie
dynda
>wiesz prędkość to podaje log lub GPS, temperatura wody tom informacja
>zupełnie zbędna moim zdaniem, alarm głębokości ma w zasadzie każda
>echosonda, struktura dna pod łódką to informacja zupełnie zbędna.
to czy jakas funkcja jest ci potrzebna czy nie latwo ocenic jak sie ja ma
.....przeciez ja nie mowie by kupic drozsza sonde tylko dlatego ze mierzy
temp. wody
...a co do struktury dna to wydawalo mi sie ze warto wiedziec czy na
glebokosci nie wiele wiekszej niz zanuzenie miecza jest piasek czy
kamienie - myle sie?
>Plumke, złosliwcze. przecież ja nie nakazuję takiego czy innego zakupu.
nareszcie ktos mnie docenil ;P
> Głównym problemem w mojej ocenie jest montaż przetwornika.
IMO zaden problem
czytalem na tej grupie wiele postow dotyczacych napraw po "stluczkach"
wyprowadzania walu ze sruba od stacjonarnego napedu itp, itd....wiec
wypuszczenie przetwornika to pestka
wiercę 3 otwory, przykrecam, uszczelniam, ....
oczyms zapomnialem?
plumke
>
> nie rozumiem....poniewaz (jak mi sie wydaje) mialem do czynienia
> wylacznie z takimi ktore zwykle sa montowane na pawezy co nie oznacza ze
> montaz w innym miejscu jest niemozliwy....a kabel mozna przeprowadzic
> przez otwor i sie nie dynda
przetwornik powinien być zamontowany gdzieś przed kilem/mieczem. Może mi
wyjaśnic gdzie zrobisz otwór na kabel. W burcie? w dnie? i jak to
uszczelnisz? weź mnie nie osłabiaj.
NAwet na jachcie śródlądowym nie wyobrażam sobie bezpiecznego otworu w
dnie jachtu dla przeprowadzenia kabla do przetwornika. Otwór w burcie z
wystającym z niego kablem jest mało bezpieczny i szpecący. W jachcie
morskim takie partyzanckie rozwiązanie jest absolutnie niedopuszczalne.
Być może mozna je zalaminować w dnie, ale czy to zadziała to nie wiem,
różnie mówią. Ja wolę jednak echosondę z przetwornikiem dedykowanym do
wlaminowania lub z przejsciem przez dno. Szczególnie w przypadku jachtu
stalowego.
> to czy jakas funkcja jest ci potrzebna czy nie latwo ocenic jak sie ja
> ma .....przeciez ja nie mowie by kupic drozsza sonde tylko dlatego ze
> mierzy temp. wody
mam, są nieprzydatne
> ...a co do struktury dna to wydawalo mi sie ze warto wiedziec czy na
> glebokosci nie wiele wiekszej niz zanuzenie miecza jest piasek czy
> kamienie - myle sie?
generalnie mylisz się.
>
>> Głównym problemem w mojej ocenie jest montaż przetwornika.
>
> IMO zaden problem
> czytalem na tej grupie wiele postow dotyczacych napraw po "stluczkach"
> wyprowadzania walu ze sruba od stacjonarnego napedu itp, itd....wiec
> wypuszczenie przetwornika to pestka
Widziałes kiedyś dławice wału?
W ogóle to piszesz na podstawie swoich doświadczeń czy swoich wyobrażeń?
MEPING!!!! bo Cię kopnę!!! zrobisz mi taką studzienkę? :D
Wykonanie takie studzienki kosztowałby więcej niż te 200zł różnicy:)
a jak zresztą szukam przetwornika do Garmina GPSmap 720S w rozsądnej
cenie, a nie studzienki-samoróbki :)
O tym, ze nie masz pojęcia o czym piszesz.
Opisujesz to tak jak 5letnie dziecko opowiada jak się buduje samochód.
bierze się 4 koła, kierownicę, silnik, kabinę i już... jest samochód.
Jednym słowem piszesz bzdury.
Pozwole sie nie zgodzić. Wiercę otwor o potrzebnej średnicy. Wstawiam echo.
Zaklejam Chemisk Metalem czy innym tego typu ustrojstwem. Doprowadzam
przewody. Wsio.
Czy koniecznie trzeba mnozyc problemy tam, gdzie ich nie ma ?:)
Radwan
np: http://www.echosondy.pl/download/InstallMatrix-_FF.pdf
plumke
>Być może mozna je zalaminować w dnie, ale czy to zadziała to nie wiem,
>różnie mówią. Ja wolę jednak echosondę z przetwornikiem dedykowanym do
>wlaminowania lub z przejsciem przez dno. Szczególnie w przypadku jachtu
>stalowego.
>Pozwole sie nie zgodzić. Wiercę otwor o potrzebnej średnicy. Wstawiam echo.
>Zaklejam Chemisk Metalem czy innym tego typu ustrojstwem. Doprowadzam
>przewody. Wsio.
>Czy koniecznie trzeba mnozyc problemy tam, gdzie ich nie ma ?:)
niektorzy musza....np: jak cos nie ma w opisie morskie, zaglowe, jachtowe
itp to udowodnia ci w mig ze na ORP Blyskawica nie da sie tego zastosowac bo
mial instalacje 24V a nie 12....albocos w tym stylu
plumke
i to:
http://tnij.org/jdek
strona 10ta
>
> Pozwole sie nie zgodzić. Wiercę otwor o potrzebnej średnicy. Wstawiam echo.
> Zaklejam Chemisk Metalem czy innym tego typu ustrojstwem. Doprowadzam
> przewody. Wsio.
> Czy koniecznie trzeba mnozyc problemy tam, gdzie ich nie ma ?:)
>
Włodek, i pływałbyś takim czymś po morzu?
No jeśli tak to powodzenia, ja tam lubię mieć sucho w łódce:)
w jednym z linkow byl opis jak wykonac studzienke i za pomoca silikonu
uszczelnic....ale nie brnijmy w to bo sztuki szkutniczej to ja raczej za
dobrze nie znam
plumke
>>> jop, powiedz mi tylko, jak taką paweżową echosondę zamontować na
>>> stalowym jachcie ;)
>>> Oki, każdy robi jak chce :)
>>
>> w odpowiednio przygotowanej studzience :)
>>
>>
> MEPING!!!! bo Cię kopnę!!! zrobisz mi taką studzienkę? :D
W sumie to łażąc po firmie co chwila potykam się o ścinki blach i rur
różnego rodzaju.... :D
> Wykonanie
> takie studzienki kosztowałby więcej niż te 200zł różnicy:)
???????? Za trochę odpadów stalowych i parę min. spawania????? :-O
> a jak zresztą
> szukam przetwornika do Garmina GPSmap 720S w rozsądnej cenie, a nie
> studzienki-samoróbki :)
Oj tam od razu samoróbki - sama się przecież nie zrobi.... :-D A jak to
zrobić prosto? wystarczy wspawać rurkę 1/2 cala nagwintowaną na końcu, i
zamknąć ją zakrętką z wsadzonym w nią dławikiem (aby porządnie
uszczelnić). Cała filozofia. Oczywiście jak rurka będzie 1/2 cala, to na
wodzie nie zdemontujesz przetwornika do czyszczenia np. bez nurkowania,
ale jak będzie wlaminowany w dno, to będzie jeszcze gorzej....
--
pzdr
meping
> Oj tam od razu samoróbki - sama się przecież nie zrobi.... :-D A jak to
> zrobić prosto? wystarczy wspawać rurkę 1/2 cala nagwintowaną na końcu, i
> zamknąć ją zakrętką z wsadzonym w nią dławikiem (aby porządnie
> uszczelnić). Cała filozofia. Oczywiście jak rurka będzie 1/2 cala, to na
> wodzie nie zdemontujesz przetwornika do czyszczenia np. bez nurkowania,
> ale jak będzie wlaminowany w dno, to będzie jeszcze gorzej....
podpisujcie takie projekty zastrzeżeniem "do not try this at home".
Wiesz... akurat Chemisk Metal to szwedzki wynalazek, który słuzył do
uzupełniania biezni ...łozysk okretowych... wiec chyba niezle wiaze sie ze
stalą... no i ma tę przewage, ze nie rdzewieje...:)) Pływalbym... a w
zasadzie plywam, bo kleilismy na to utki :))
Radwan
> Widziałes kiedyś dławice wału?
> W ogóle to piszesz na podstawie swoich doświadczeń czy swoich wyobrażeń?
Pewnie swoich wyobrażeń. Zapomniał biedaczek że przedział silnika na
jachcie liczy się dokładnie tak jak osobną sekcję na statku - jak
dławica walnie to utopi przedział silnikowy i tyle, elementarna
pływalność musi pozostać. Jak walnie przejście kabla echosondy pod
środkiem mesy to albo się zdąży zaczopować albo się nie zdąży.
--
Darek
owszem ale to już taniej wyjdzie kupić przetwornik, że tak powiem,
dedykowany :)
no właśnie ;)
> Wiesz... akurat Chemisk Metal to szwedzki wynalazek, który słuzył do
> uzupełniania biezni ...łozysk okretowych... wiec chyba niezle wiaze sie ze
> stalą... no i ma tę przewage, ze nie rdzewieje...:)) Pływalbym... a w
> zasadzie plywam, bo kleilismy na to utki :))
morskie?!
drodzy Panowie....chyba nie tylka ja o czyms zapomnialem (?)
...przede wszystkim ja nie bronie echosondy wedkarskiej jako najlepszego
rozwiazania dla zeglarstwa; pytanie bylo czy mozna i ewentualnie jak (a
naprawde teza byla - ze sie nie da) zamontowoc przetwornik czesto
umieszczany na pawezy w innym miejscu lodzi
wydaje mi sie ze dowiodlem iz jest to mozliwe
i pomimo ze na wiekszych jednostkach nie zanam sie wogole z czystym
sumieniem moge stwierdzic ze jest, z pewnoscia, cala masa sonarow
przystosowanych do zastosowania na nich.
nie sadzicie chyba ze ktos planuje zainstalowac na jachcie morskim (albo
innym kontenerowcu) bezprzewodowej echosondy prosto z chin za 300zl?....a
taki pomysl pojawil sie w watku - co IMO wyklucza wszystkie powazne
jednostki w ktorych nie zainstalowalibyscie echosondy wedkarskiej
przypomne ze odpowiedzialem zgodnie ze swoja wiedza i doswiadczeniem w danym
temacie_na_pytanie_rozpoczynajace_watek ....a dalszy spor byl tylko o to czy
da sie-czy nie da sie
pozdr
plumke
> Maciek, czy to nie Ty między innymi pisałeś kiedyś, ze stosowany u nas
> podział na łódki morskie i śródlądowe jest sztuczny i zły? :-)))
AIKI, nie myl pojeć.
Pisałem to o ustawowym podziale,a nie o tym do czego dana lódka sie nadaje.
Np. omega lódką morską nie jest. Chociaż da się nią pływać po morzu i
nie należy nikomu zabraniać.
Darek miałeś kiedyś przeciek dziurą po wale? Ja widziałem i jest tu
jeszcze parę osób, co z bliska to widziały. Nie zanosiło się na to, ze
woda grzecznie ograniczy swoja wścibskość do "przedziału silnikowego".
Raczej wyraźnie penetrowała całą zęzę, powoli podnosząc się ponad podłogę :(
Nie wiem, o jakich jachtach piszesz, nie wierzyłbym jednak w to co
napisałeś. NIe widzę opcji bezpiecznego zalania przedziału silnika na
jachcie, ale moze sie nie znam, w każdym razie na pewno nie na każdym
jachcie.
--
Roman Rumpel Skype: rumpel.roman www.rumpel.pl
"Bo jakbyś czytał od przodu to byłby to najzwyklejszy pamiętnik a tak
blog. To teraz taka moda. Piszesz od urodzenia do dzisiaj to życiorys,
piszesz od dzisiaj do urodzenia to CV." (C) W. Kasprzak
> Darek miałeś kiedyś przeciek dziurą po wale? Ja widziałem i jest tu
> jeszcze parę osób, co z bliska to widziały.
Ja nie widziałem, ale zapieprzaliśmy Wiatrem na pomoc Andromedzie która
zgubiła śrubę razem z wałem... Chłopaki na Andromedzie cienko śpiewali
przez UKF...
--
Pozdrowienia Jurek Makieła
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
> Nie wiem, o jakich jachtach piszesz, nie wierzyłbym jednak w to co
> napisałeś. NIe widzę opcji bezpiecznego zalania przedziału silnika na
> jachcie, ale moze sie nie znam, w każdym razie na pewno nie na każdym
> jachcie.
>
>
Zgadza się Romku. Dlatego tak ważne jest szczelne i pewne wykonanie
wszelkich przejść burtowych. I dlatego uważam pomysły kolegów na
lepienie jakimś glutem, silikonem czy innym badziewiem za... mało poważne.
mialem do czynienia z klejami do aluminium (2 skladnikowymi)ktore po
zaschnieciu mozna bylo jedynie obrabiac metoda skrawania
np; z powodzeniem zalatalem sobie dziore w zbiorniku starodawnego johnsona
pozdr
plumke
Czy dobrze wyczytałem:
> INCLUDES THROUGH HULL TRANSDUCER
Czy to jest przetwornik "sondujący" przez kadłub? pytam serio, bo się
nie znam. Znaczy, czy montuję go w środku, a on bada dno na zewnątrz?
To by było coś!
pozdrawiam
michał
through hull transducer: wiercimy dziurę, montujemy studzienkę,
przetwornik
in-hull transducer: wklejany od środka
transom mount - pawężowy do motorówek
fairing block - takie coś z plastyku, żeby dostosować montaż do dna
klasycznego jachtu, gdzie nie bywa ono płaskie
Ja o czym innym, a Wy o czym innym :)
Ja wiem, że to się da zrobić metodami nazwijmy "paryzanckimi", mnie
tylko nie przekonuje ukręcania bata z g.. :)
> Ja o czym innym, a Wy o czym innym :) Ja wiem, że to się da zrobić
> metodami nazwijmy "paryzanckimi", mnie tylko nie przekonuje ukręcania
> bata z g.. :)
wspawanie studni z rurki, której koniec byłby podniesiony nad, lub w
okolice lustra wody też Cię nie przekonuje... :-P
--
pzdr
meping
> wspawanie studni z rurki, której koniec byłby podniesiony nad, lub w
> okolice lustra wody też Cię nie przekonuje... :-P
Wreszcie ktoś to napisał:-)))
> Ale co jurku? Że to głupi pomysł? jak sobie wyobrażasz taką rurę
> długości 0,7 - 1m sterczącą w mesie lub forpiku? Jaja sobie szanowny
> Jurmak robi? ;)
Maciek, można puścić po szocie... Są różne możliwości...
> W dniu 11.03.08 14:32, Maciek Kotas pisze:
>
>> Ale co jurku? Że to głupi pomysł? jak sobie wyobrażasz taką rurę
>> długości 0,7 - 1m sterczącą w mesie lub forpiku? Jaja sobie szanowny
>> Jurmak robi? ;)
>
> Maciek, można puścić po szocie... Są różne możliwości...
No i?
Jak wyobrażasz sobie:
a) konserwację takiej rurki od środka
b) montaż w niej i demontaż przetwornika OD ŚRODKA
c) zgodę PRSu na takie pomysły? (wiem, obecnie można się utopić nie
pytając PRSu o zgodę, co nie zmienia faktu, że od utopienia się umiera)
Dajcie spokój, naprawdę. Ktoś już wszystko wymyślił dawno temu i tylko
trzeba zastosować gotowe. A oszczędności na 100 zł... tia, "zapałka na
cztery, litr na raz"...
Powtórze, to kręcenie bata z g... :)
zamówiłem sobie właśnie: https://buy.garmin.com/shop/shop.do?pID=632
musze jeszcze rozkminić jak jest z podłączeniem AIS do mojego Garmina :)
> No i?
> Jak wyobrażasz sobie:
> a) konserwację takiej rurki od środka
solidny ocynk ogniowy na początek (tak 120 mikronów) i okresowo
przelewanie jej farbą antykorozyjną. Z założenia wykonana z czarnej stali
i dana do ocynku. Zapewniam Cię, że w ogólnym koszcie cynkowania
ogniowego takiej rurki największą pozycją jest dojazd do cynkowni... :-)
> b) montaż w niej i demontaż
> przetwornika OD ŚRODKA
z założenia sobie nie wyobrażam, tzn. może być to trudne, wymaga większej
średnicy lub skomplikowanej konstrukcji która implikuje awaryjność na
którą sobie nie można pozwolić. Czyli przetwornik mocowany od zewnątrz
(do dospawanej blachy, aby kadłuba śrubami nie dziurawić), a studnia do
przepuszczenia przewodu.
> c) zgodę PRSu na takie pomysły? (wiem, obecnie
> można się utopić nie pytając PRSu o zgodę, co nie zmienia faktu, że od
> utopienia się umiera)
nie widzę zagrożenia - mało to jachtów ma przyrządy w studzienkach?
>
> Dajcie spokój, naprawdę. Ktoś już wszystko wymyślił dawno temu i tylko
> trzeba zastosować gotowe. A oszczędności na 100 zł... tia, "zapałka na
> cztery, litr na raz"...
są hobbyści, którzy lubią. Może też niektórzy chcą mieć zaawansowaną
echosondę wędkarską na jachcie, bo też lubią się w łapanie rybek bawić?
Aha - co do argumentu Maćka odnośnie rurki na środku messy - nie widzę
problemu, aby była ciut z boku pod koją, czy w szafce....
--
pzdr
meping
>> wspawanie studni z rurki, której koniec byłby podniesiony nad, lub w
>> okolice lustra wody też Cię nie przekonuje... :-P
>>
> Zdecydowanie nie. nie podoba mi się pomysł metrowej rurki sterczącej mi
> z dna.
>
no racja. Powinna być z nierdzewki, do samego sufitu i mieć trochę
miejsca dookoła ;-) Jakoś tak "Streptease", gogo i te klimaty mi się
skojarzyły ;-p
BPANMSP
--
Pozdr.
Michał
>> Dajcie spokój, naprawdę. Ktoś już wszystko wymyślił dawno temu i tylko
>> trzeba zastosować gotowe. A oszczędności na 100 zł... tia, "zapałka na
>> cztery, litr na raz"...
>
> są hobbyści, którzy lubią. Może też niektórzy chcą mieć zaawansowaną
Są. Niestety, czasem coś zbudują. I to potem "wygląda" na morzu.
> echosondę wędkarską na jachcie, bo też lubią się w łapanie rybek bawić?
Do zaawansowanej echosondy wędkarskiej kupuje się przetwornik i tulejkę
do jachtów metalowych. Kosztuje to wtedy 2000 zł, a nie 400 zł, ale cóż,
żeglarstwo morskie nie jest zajęciem dla badziewiarzy i kloszardów. Po
prostu odpowiednie rzeczy robi się porządnie i wtedy działają.
> Do zaawansowanej echosondy wędkarskiej kupuje się przetwornik i tulejkę
> do jachtów metalowych.
i wychodzi na to samo?
> Kosztuje to wtedy 2000 zł, a nie 400 zł, ale cóż,
> żeglarstwo morskie nie jest zajęciem dla badziewiarzy i kloszardów. Po
> prostu odpowiednie rzeczy robi się porządnie i wtedy działają.
na takich "badziewiach" pływa połowa jachtów w Polsce.... A dla poparcia
swoich lichych argumentów dorzucasz inwektywy.... Przykre, zwłaszcza że
mimo tego cenię Cię wyżej, niż osoby które do tego sprowadzają dyskusję
:-(
--
pozdrawiam
meping
Zaraz, zaraz... ale ten opis brzmi jakby ktos opisywal konstrukcje logu
starego Morsa, wiec w czym problem?
Pozdr.
--
Radek Wrodarczyk
www.rejsy-czartery.com
> Zaraz, zaraz... ale ten opis brzmi jakby ktos opisywal konstrukcje logu
> starego Morsa, wiec w czym problem?
w tym, że znad środkowego biegu Wisły kiepsko widać jachty w 3-mieście,
więc trzeba za wszelką cenę udowodnić, że nie mam racji... :-(
--
pzdr
meping
>
> na takich "badziewiach" pływa połowa jachtów w Polsce....
Uważasz, ze to dobrze? Bo ja uważam, że nie. Rozumiem brak forsy, który
generuje takie rozwiązania, ale nie mówmy, że one są dobre.
> Aha - co do argumentu Maćka odnośnie rurki na środku messy - nie widzę
> problemu, aby była ciut z boku pod koją, czy w szafce....
Meping, nie wiem jak Ty, ale ja bym chciał, żeby mój jacht wyglądał jak
w środku jak jacht a nie jak fabryka czy hydrofornia z rurkami :) na
marginesie koje mam poniżej poziomu wody :)
>
> no racja. Powinna być z nierdzewki, do samego sufitu i mieć trochę
> miejsca dookoła ;-) Jakoś tak "Streptease", gogo i te klimaty mi się
> skojarzyły ;-p
>
Michał, ale ja ma jacht żaglowy, a nie motorówkę :DDD nie te klimaty :DDD
> Zaraz, zaraz... ale ten opis brzmi jakby ktos opisywal konstrukcje logu
> starego Morsa, wiec w czym problem?
W tym , że nie robi sie takich rzeczy na kolanie, bo potem nie działają
jak nie przymierzając stary log Morsa :)
meping, bo nie masz. Obejrzyj sobie jak wygląda konstrukcja logu Morsa a
potem znajdz trzy różnice miedzy ta konstrukcją, a swoim pomysłem.
Zauważ, że cały czas piszę, ze owszem da się to tak zrobić, ale to
"partyzantka", i wcale nie tańsza niż normalna echosonda jachtowa, albo
tańsza nieznacznie. Ja bałbym się pływać po morzu z takim ustrojstwem.
> meping, bo nie masz. Obejrzyj sobie jak wygląda konstrukcja logu Morsa a
> potem znajdz trzy różnice miedzy ta konstrukcją, a swoim pomysłem.
niestety nie mam gdzie obejrzeć, więc może wyłóż mi błąd mojego
rozumowania. Rurka z grubą ścianką, porządnie wspawana (miejsce do
uzgodnienia) przewód przepuszczony przez dławik, zakrętka na teflon bądź
lepiej pakuły. Żadnego silikonu czy czegoś podobnego. Odpowiednie
grubości materiału i solidne spawy. A jeśli to ma być grupa dyskusyjna,
to może napisz coś konstruktywnego prócz złośliwej krytyki? Bo jak widać
kilka osób ma podobne zdanie do mojego, w tym tacy co to jachty morskie
mają za oknem.... :-/
--
pzdr
meping
> Uważasz, ze to dobrze? Bo ja uważam, że nie. Rozumiem brak forsy, który
> generuje takie rozwiązania, ale nie mówmy, że one są dobre.
to napisz czemu są złe - tam gdzie piszę jak dokładniej widzę takie
rozwiązanie
--
pzdr
meping
Pomysł ze studzienką rurową jest jak najbardziej w porządku, w końcu tak
się właśnie oś steru głębinowego prowadzi - tyle że to pomysł na etapie
projektowania kadłuba. Jak w projekcie uwzględnić to nic na środku mesy
sterczeć nie musi. Z zabudową w istniejącej jednostce ciut gorzej - może
się okazać że dużo w środku pozmieniać trzeba dla schowania tej jednej
rurki.
--
Darek
>
> Pomysł ze studzienką rurową jest jak najbardziej w porządku, w końcu tak
> się właśnie oś steru głębinowego prowadzi
Ster głębinowy jest na rufie, co najwyżej zajmie miejsce w bakiście.
Oki, jak rozwiążesz serwisowanie przetwornika, jak go wyjmiesz w razie
awarii? Jak zamocujesz przetwornik? Jak zaczopujesz otwór w razie
przecieku? odetniesz kabel przetwornika?
Uważam Twoje rozwiązanie za możliwe, ale znacznie gorsze niż
przetworniku fabrycznie dedykowany do montażu przez poszycie.
to jest nawet dla mnie bezdyskusyjne...ale wydaje mi sie ze w opisie montazu
mojej piranhy bylo podane ze mozna przetwornik "pawezowy" rowniez zamontowac
od wewnatrz w dnie i opis jak to zrobic; oczywiscie przy pewnej stracie
sygnalu...jednakze na wodach po ktorych plywam na ogol i tak mam dosc mocno
odczulona sonde...wiec byc moze to byloby skuteczne rozwiazanie
ja nie moge tego przetestowac poniewaz czesto zmieniam lodzie i moja
inwencja idzie w kierunku uniwersalnego uchwytu burtowego (specjalnie nie
pisze - pawezowego, poniewaz montuje przetwornik na pawezy tylko w
ostatecznosci)
pozdr
plumke
Z zabudową w istniejącej jednostce ciut gorzej - może
> się okazać że dużo w środku pozmieniać trzeba dla schowania tej jednej
> rurki.
oczywiście - wszystko zależy od zabudowy konkretnej jednostki, co nie
dyskwalifikuje pomysłu jako takiego w ogóle...
--
pzdr
meping
>> to napisz czemu są złe - tam gdzie piszę jak dokładniej widzę takie
>> rozwiązanie
>>
> Bo mi będzie wystawała jakaś rura w środku?
to kwestia konkretnego jachtu, a jakbym go obejrzał, to być może coś by
się wymyśliło
> Bo sam nie jestem w stanie
> tego zrobić?
cóż - moje zdanie jest takie, że albo trzeba być bardzo bogatym, albo
mając jacht plastikowy potrafić laminować, a mając stalowy spawać... :-P
> Bo nie ma jak serwisować przetwornika na wodzie,
to faktycznie istotna wada, ale idąc na pewien kompromis do obejścia.
> bo
> szczelność Twojego systemu jest dyskusyjna itd,itd..
nie jest - uszczelka i pakuły bądź taśma teflonowa i dławik gwarantują
100% szczelności
--
pzdr
meping
> Oki, jak rozwiążesz serwisowanie przetwornika, jak go wyjmiesz w razie
> awarii?
jest to trudne, acz możliwe i łatwiejsze niż wlaminowanego w dno
> Jak zamocujesz przetwornik?
na wkręty do dospawanej płytki montażowej, aby poszycia nie dziurawić
> Jak zaczopujesz otwór w razie
> przecieku?
kołkiem
> odetniesz kabel przetwornika?
tak, aczkolwiek istotnie groźny przeciek uważam za niemal niemożliwy.
Równie dobrze może zacząć ciec każdy inny przepust
> Uważam Twoje rozwiązanie za
> możliwe, ale znacznie gorsze niż przetworniku fabrycznie dedykowany do
> montażu przez poszycie.
który w przypadku jachtu stalowego zawsze będzie wymagał wykonania otworu
i zazwyczaj wspawania studni, czego jak się przyznałeś i tak nie jesteś w
stanie sam zrobić :-)
--
pzdr
meping
>> bo
>> szczelność Twojego systemu jest dyskusyjna itd,itd..
>
> nie jest - uszczelka i pakuły bądź taśma teflonowa i dławik gwarantują
> 100% szczelności
A Titanic był niezatapialny, na 100%...
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
>
> to kwestia konkretnego jachtu, a jakbym go obejrzał, to być może coś by
> się wymyśliło
ale o to chodzi, żeby nie musieć robic małpich ruchów, tylko kupić i
zamontować co należy i już. Meping na siłę próbujesz udowodnić, że jakaś
spawana rura jest lepsza niż rozwiązanie fabryczne.
>
>> Bo sam nie jestem w stanie
>> tego zrobić?
>
> cóż - moje zdanie jest takie, że albo trzeba być bardzo bogatym, albo
> mając jacht plastikowy potrafić laminować, a mając stalowy spawać... :-P
Twoje zdanie jest mało sensowne. Ja nie jestem bardzo bogaty, jacht
stalowy mam, spawać nie umiem, ale jakos sobie radzę bez większych
problemów. Dlaczego? Bo nie próbuję sięgać lewą reką do prawej kieszeni.
A jak kogoś nie stać na te 2 -3 stówki to nie powinien zajmowac się
zeglarstwem tylko powinien zapierniczać, żeby na chleb zarobić.
>> bo
>> szczelność Twojego systemu jest dyskusyjna itd,itd..
>
> nie jest - uszczelka i pakuły bądź taśma teflonowa i dławik gwarantują
> 100% szczelności
>
Krysiek! kużwa! ja nie jestem inżynier ale nie piernicz mi takich
farmazonów. Uszczelnianie na pakuły i taśmę teflonową to właśnie średnio
pewne uszczelnienie. Uwierz mi ja wiem co z takimi uszczelnieniami robi
woda morska. Szlag je trafia w try miga.
Reasumując, sugerujesz, by w celu zaoszczędzenia 200-300zł narobic się
jak koń, nakombinować, naspawać, nadziadować pakułami, jeżdzić cynkować
i na końcu miec rozwiązanie pod względem praktycznym i urody delikatnie
mówiąc takie sobie.
To ja wolę 300 wydać, pojechac, kupić, zamontować i szlus.
Dyskwalifikuje jego ekonomiczną i praktyczną sensowność. Bo, że d asię
zrobić to ustaliliśmy już dawno. Wszystko da się zrobić, tylko po co?
> mozna przetwornik "pawezowy"
> rowniez zamontowac od wewnatrz w dnie
Raczej nie przy stalowym kadłubie.
> Reasumując, sugerujesz, by w celu zaoszczędzenia 200-300zł narobic się
> jak koń, nakombinować, naspawać, nadziadować pakułami, jeżdzić cynkować
> i na końcu miec rozwiązanie pod względem praktycznym i urody delikatnie
> mówiąc takie sobie.
> To ja wolę 300 wydać, pojechac, kupić, zamontować i szlus.
po prawdzie to ja też jestem zwolennikiem rozwiązań dedykowanych. Chodzi
tylko o to, że jak ktoś chce coś innego, bo ma taką fantazję czy
potrzebę, to da się i to IMO bezpiecznie. A co do rozwiązań fabrycznych w
stalowym jachcie, to oświeć mnie, laika znad środkowego biegu Wisły, jak
owe "fabryczne rozwiązania" przechodzą przez kadłub (stalowy)???? :-O
--
pzdr
meping
>
> który w przypadku jachtu stalowego zawsze będzie wymagał wykonania otworu
> i zazwyczaj wspawania studni, czego jak się przyznałeś i tak nie jesteś w
> stanie sam zrobić :-)
>
oj meping, meping..
to inaczej:
co jest łatwiejsze, pomimo nieco wyższych kosztów :
kupić dedykowany przetwornik, wywiercić odpowiedni otwór w poszyciu,
przykręcić przetwornik czy Twoja metoda?
> oj meping, meping..
> to inaczej:
> co jest łatwiejsze, pomimo nieco wyższych kosztów : kupić dedykowany
> przetwornik, wywiercić odpowiedni otwór w poszyciu, przykręcić
> przetwornik czy Twoja metoda?
i będziesz spokojny, że nie powstanie przeciek, dlatego, że więcej
zapłaciłeś???? :-)
--
pzdr
meping
>> Kosztuje to wtedy 2000 zł, a nie 400 zł, ale cóż,
>> żeglarstwo morskie nie jest zajęciem dla badziewiarzy i kloszardów. Po
>> prostu odpowiednie rzeczy robi się porządnie i wtedy działają.
>
> na takich "badziewiach" pływa połowa jachtów w Polsce.... A dla poparcia
I najwyższy czas przestać.
> swoich lichych argumentów dorzucasz inwektywy.... Przykre, zwłaszcza że
> mimo tego cenię Cię wyżej, niż osoby które do tego sprowadzają dyskusję
> :-(
Meping, ja cenię Cię na jakieś 7 tys. zł + odsetki i tyle na temat spraw
prywatnych. Wyrok cały czas obowiązuje.