Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jaki silnik na rejs po Odrze

188 views
Skip to first unread message

Marek G

unread,
Aug 6, 2004, 8:30:10 AM8/6/04
to
Czy Honda 4sów 6 koni wystarczy do Venuski aby dało się płynąć pod prąd
Odrą. Jaką uzyskam prędkość. Ile paliwa spalę. Kombinuję czy wracać ze
Szczecina samochodem czy wodą pod prąd.

Marek


Tomek Janiszewski

unread,
Aug 6, 2004, 9:06:02 AM8/6/04
to
Marek G <bonapo...@op.pl> napisał(a):

> Czy Honda 4sów 6 koni

????

Moc sześciu koni, i do tego jeszcze czterech sów? Uszatych?

:-DDDDDD

> wystarczy do Venuski aby dało się płynąć pod prąd Odrą.

Honda 2KM swobodnie wystarcza aby Orionem dopłynąć Narwią i Pisą na Mazury.
Trudniej płynie się na niektórych odcinkach Wisły o szczególnie silnym
prądzie, ale tam można liczyć na wspomożenie się żaglami, co polecam i Tobie.
Jak silny jest prąd na Odrze, niestety nie wiem, ale ZTCW żeglowanie pod prąd
udaje się tam często.



> Jaką uzyskam prędkość. Ile paliwa spalę.

Na przykładzie własnych doświadczeń wiem, że na silniku nie opłaca się
przekraczać "prędkości granicznej" dla pływania wypornościowego, chyba że
nurt jest naprawdę bardzo silny, tak że w przeciwnym wypadku nie płynie się
naprzód. Na Narwi zużycie paliwa rosło mi o jakieś 15-30% w porównaniu z
pływaniem po stojącej wodzie, o ile tylko płynąłem nie za szybko. Na całą
trasę Wawa- WJM zużyłem 24 litry.
Honda 5KM ciągnęła po Narwi 2 jachty, coś podobnego do Fokusa, i przedłużoną
Sasankę 620. Można więc liczyć że Honda 6KM poradzi sobie z Venuską doskonale.

> Kombinuję czy wracać ze Szczecina samochodem czy wodą pod prąd.

Ale dokąd wracać, nie podałeś. Chyba nie do Warszawki Odrą, Kan. Bydgoskim i
Wisłą ;-P

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Adam

unread,
Aug 6, 2004, 9:24:13 AM8/6/04
to
Witam
Swego czasu posiadałem Honde 4,5 konia, 4-rosów (złodziej uznał niestety, że
mi nie jest potrzebna).
Mieszkam w Gryfinie czyli jakieś 20 km od Szczecina. Pod prąd Odrą płynąc
balastową cairną zużywałem jakoś około 3 do 4 litrów góra (zależy od
dodanego gazu).
Teraz pływałem ze znajomym sasanką 620 (mieczowo-balastowa) z również hodną
na rufie (5 koni 4-rosów). I również zużycie nam wahało się koło 4 litrów,
ale raczej nigdy więcej.
Czas przyjmowany przebycia drogi pod prąd (bez wiatru) to 2,5 godziny do 3.
Ogólnie cariną zapływałem na wysokość Kostrzyna. Znajomi Cariną spokojnie
dopływali do Gorzowa (Warta) zarówno balastową jak i mieczowo-balastową. Z
tego co obserwuje na przystani poziom wody nie jest taki niski więc powinno
być dość przyjemnie.

Pozdrawiam
Adam Wróblewski

Użytkownik "Marek G" <bonapo...@op.pl> napisał w wiadomości
news:cevtk6$p8n$1...@news.onet.pl...

Adam

unread,
Aug 6, 2004, 9:29:15 AM8/6/04
to
Chciałem tu jeszcze dodać że tydzień temu płynąc wspomnianą wcześniej
sasanką 620 na genakerze zrobiliśmy trasę ze Szczecina w 2 godziny i 15
minut. Ostatnie 5 kilometrów ciągnęliśmy bączka (to była jazda).
Czyli jak Tomek pisze warto zawsze rozważać i żagielki.

Pozdrawiam
Adam Wróblewski


Użytkownik "Tomek Janiszewski" <tomjani...@gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:cevvnq$mn7$1...@inews.gazeta.pl...

Samotnik

unread,
Aug 6, 2004, 9:32:47 AM8/6/04
to
<wrobl...@kasujto.hamradio.szczecin.pl> napisal(a):

> Chciałem tu jeszcze dodać że tydzień temu płynąc wspomnianą wcześniej
> sasanką 620 na genakerze zrobiliśmy trasę ze Szczecina w 2 godziny i 15
> minut. Ostatnie 5 kilometrów ciągnęliśmy bączka (to była jazda).

Ze Szczecina dokąd?
--
Samotnik
www.zagle.org.pl - rejsy morskie

Pawel Gladki

unread,
Aug 6, 2004, 1:13:39 PM8/6/04
to
Witam!

Marek G wrote:

To ja się tak zapytam, z czystej ciekawości... dało by się
dopłynąć ze Szczecina do Gliwic jachtem turystycznym, no
powiedzmy, Nefrytem? Ktoś kiedyś próbował?

W sumie większymi koromysłami ludzie pływali przez kanały na
Śródziemne...

Z poważaniem

Paweł Gładki

bart250

unread,
Aug 6, 2004, 4:07:51 PM8/6/04
to
> To ja się tak zapytam, z czystej ciekawości... dało by się
> dopłynąć ze Szczecina do Gliwic jachtem turystycznym, no
> powiedzmy, Nefrytem? Ktoś kiedyś próbował?

Jeżeli da się pchaczem z dwoma barkami (pływa ostatnio tego dość sporo - z
okna w Opolu widzę Odrę) to nefrytem pewnie też :) , swoją drogą byłem
ostatnio nieco zdziwiony widząc na Odrze koło ZOO w Opolu żaglówki z
rejestracjami VA ..

pzdr
Bartek


Jaromir Rowinski

unread,
Aug 6, 2004, 4:10:44 PM8/6/04
to

Użytkownik "Adam" <wrobl...@kasujto.hamradio.szczecin.pl> napisał w
wiadomości news:cf00vt$8fm$1...@nemesis.news.tpi.pl...
suw, suw, suw, suw....
suwak, usuwać, suwadło
czterosuw, dwusuw
:-)))
Ahoj
--
Jaromir Rowiński
http://www.siz.3miasto.pl/ant/jastarnia14.jpg

Krzysiek Kielczewski

unread,
Aug 6, 2004, 6:45:28 PM8/6/04
to
Sami popatrzcie co *bart250* napisał:

>> To ja się tak zapytam, z czystej ciekawości... dało by się
>> dopłynąć ze Szczecina do Gliwic jachtem turystycznym, no
>> powiedzmy, Nefrytem? Ktoś kiedyś próbował?
>
> Jeżeli da się pchaczem z dwoma barkami (pływa ostatnio tego dość sporo - z
> okna w Opolu widzę Odrę) to nefrytem pewnie też :),

Tak z ciekawości: ile zanurzenia ma nefryt?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

Jaromir Rowinski

unread,
Aug 6, 2004, 7:29:00 PM8/6/04
to

Użytkownik "Krzysiek Kielczewski" <kr...@zgadnij.sail-ho.wytnij.pl> napisał
w wiadomości news:slrn.pl.ch82...@krzyk.sail-ho.pl...
1.2 metra, ale różnie balast przerabiano bo oryginalna profilowana
płyta z bulbem mało regatowa była. Czasem wstawiano np. balast
z difurka - znurzenie rosło do 1.4m.
Ahoj
--
Jaromir Rowiński

-----------------------------------
Ze swobodą żeglowania jest trochę jak z ciążą -
- nie można być trochę w ciąży. Albo się jest - albo nie.
-----------------------------------

Pawel Gladki

unread,
Aug 6, 2004, 8:24:41 PM8/6/04
to
Witam!

bart250 wrote:

Niestety to, że się da barką - jeszcze o niczym nie
świadczy. Z grubsza biorąc, śródlądowe drogi wodne na
Zachodzie dostosowane są (co najmniej) do tzw. standartowych
statków europejskich o ładowności 1350 ton i zanurzeniu 2,5
metra. W górnym biegu Odry - hmmm...

Jeżeli spojrzeć na wodowskazy:

"http://www.imgw.pl/wl/internet/hydro/biuletyn.jsp"

to stan wody waha się od 72 cm w Połęcku do przeszło 5
metrów koło Szczecina, przy czym niskie stany wody są
kosekwencją silnych spadków i - średnio - wychodzi około 1,5
metra. Tak więc _teoretycznie_ powinno się dać przepłynąć
Nefrytem, teoretycznie...

Hmmm... na wiosnę, na weekend majowy przy wysokim stanie
wody... z Gliwic do Trzebieży... :)

Z poważaniem

Paweł Gładki

Krzysiek Kielczewski

unread,
Aug 7, 2004, 3:43:24 AM8/7/04
to
Sami popatrzcie co *Jaromir Rowinski* napisał:

>> > Jeżeli da się pchaczem z dwoma barkami (pływa ostatnio tego dość
> sporo - z
>> > okna w Opolu widzę Odrę) to nefrytem pewnie też :),
>>
>> Tak z ciekawości: ile zanurzenia ma nefryt?
>>
> 1.2 metra, ale różnie balast przerabiano bo oryginalna profilowana
> płyta z bulbem mało regatowa była. Czasem wstawiano np. balast
> z difurka - znurzenie rosło do 1.4m.

A to nie jest więcej niż barka?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

bart250

unread,
Aug 7, 2004, 4:56:00 AM8/7/04
to
> > z difurka - znurzenie rosło do 1.4m.
>
> A to nie jest więcej niż barka?

Nie moge teraz znaleźć danych tur czy bizona, ale znam przypadek
przepłynięcia Szczecin - Koźle - Szczecin jachtem motorowym o zanurzeniu ok.
1.7 - 1.8 m

pozdrawiam
Bartek


sławomir szczygielski

unread,
Aug 10, 2004, 3:24:00 PM8/10/04
to
> Marek napisał:

> Czy Honda 4sów 6 koni wystarczy do Venuski aby dało się płynąć pod prąd
> Odrą

Będzie ciężko, bo spore obroty będziesz wkładał. Użytkuje już 3 hondę i wiem,
że to jest dobry silnik.
Venuska na tej drodze wymaga moim zdaniem od 8 do 10 KM, ale też i na
mniejszym pójdziesz, ale żywotność i wydajność?.
To było wielokrotnie sprawdzane dla przykładu z Zegrza na WJM, co jest jakimś
tam odzwierciedleniem.
> Jaką uzyskam prędkość
Żeby w jakiś sposób porównać podam Ci moje tegoroczne dane.
Ciężar jachtu ze wszystkim ok. 3 t., Pegaz 737, silnik 8 KM ful opcja, śruba
uciągowa, niby najnowsza, sterowanie silnikiem jak motorówką, czyli kierownicą
(to jest ważne), awaryjnie kawałek steru.
> Ile paliwa spalę.
W górę średnio 2,8 l na 10 km. A z prądem 1,8 na 10 km
Średnia prędkość 11 min licząc cały odcinek trasy 150 plus 80 km pod prąd i 6
min z prądem.
Można tą normę obniżyć, ale czas i obciążenie wzrośnie.
W latach, gdzie prąd był znacznie mniejszy, to norma pod prąd była niższa w
zużyciu paliwa.
Na odcinkach spokojniejszych czas płynięcia pod prąd wynosił w tym roku średnio
od 6 do 8 min, natomiast z prądem od 4 do 5 min. Ale trzeba brać pod uwagę
przybliżenie, gdyż miara moja wynika z porównania wyników z kolejnych lat, tj.
odnośnik kilometrażowy na szlaku do czasu płynięcia. Meandrowanie generalnie
jest podobne, więc praktycznie zawsze płynie się też podobnie. Również z
paliwem, na tych odcinkach z prądem dochodziło do 1,2 l
Pozdrawiam,
Sławomir Sz.
(sejwal)


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Marek G

unread,
Aug 10, 2004, 5:59:42 AM8/10/04
to

Użytkownik "Pawel Gladki" <gla...@NOSPAMmath.usask.ca> napisał w wiadomości
news:cf0e86$ci3$1...@inews.gazeta.pl...
Na dzisiaj dopłyniesz tylko pod Wrocław na progu śluzy jest 4 cm wody.
Statek Kościuszki powracjący z Flisu Odrzańskiego utkwił w Bytomiu
Odrzańskim. Poczeka do jesieni na wysoką wodę..
Marek


0 new messages